alek31
15.08.09, 00:35
Tankujący diesla, czy też tak macie, że na większości stacji benzynowych
(także tych "firmowych") musicie domagać się od kasjera(ki) paragonu na
zatankowane paliwo.
Ja to mam czasami niezłą zabawę, gdy po zapłaceniu kartą, osoba za kasą wręcza
mi z uśmiechem kwit od karty myśląc, że łyknę ten kit. Wtedy, przyjmuję
spokojną postawę wyczekującą i kiedy na zadane z uśmiechem pytanie : "czego
jeszcze Pan sobie życzy ?" odpowiadam z uśmiechem : "PARAGONU". Mam niezły
ubaw widząc zmianę wyrazu twarzy kasjera na bardzo nieprzyjazny, gdy ze
złością dopiero teraz odrywa z kasy mój paragon i ciska mi go na blat.
Kurcze, całe życie wśród złodziei.