Dodaj do ulubionych

Bezpieczeństwo w autach osobowych a w dostawczych

19.08.09, 14:16
Zastanawiam się nad porównaniem poziomu bezpieczeństwa w autach
typu Mercedes Vito, Volkswagen Transporter, Ford Galaxy (auta około
8 - 9 letnie) a autami osobowymi Ford Mondeo po 2001, Opel Omega,
Skoda Octavia (auta około 9 letnie).

W których autach będzie bezpieczniej podczas zderzenia z innymi
autami osobowymi, ciężarowymi i drzewami.

Proszę o wypowiedzi
Obserwuj wątek
    • qqbek Re: Bezpieczeństwo w autach osobowych a w dostawc 19.08.09, 15:34
      dawid547 napisał:

      > Zastanawiam się nad porównaniem poziomu bezpieczeństwa w autach
      > typu Mercedes Vito, Volkswagen Transporter, Ford Galaxy (auta około
      > 8 - 9 letnie) a autami osobowymi Ford Mondeo po 2001, Opel Omega,
      > Skoda Octavia (auta około 9 letnie).
      >
      > W których autach będzie bezpieczniej podczas zderzenia z innymi
      > autami osobowymi, ciężarowymi i drzewami.
      >
      > Proszę o wypowiedzi

      Bicie piany... w kolizji 9-cio latków bezpieczniej będzie w tym, który ma
      zdrowszą "blachę". 9-cio letnia osobówka przegra na pewno konfrontację z van-em,
      za to lepiej wyjdzie z przygody "z twardym".

      Raz zastanawiałem się, co by zostało z Fiata Uno, który wyjechał mi kiedyś z
      podporządkowanej o mały włos nie powodując kolizji, gdybym akurat nie zdjął nogi
      z gazu podejrzewając fiacika o niecne zamiary. Prawdopodobnie wycinaliby ich
      tylko po to, by powsadzać w worki, mi nic by się prawie nie stało. (Fiat Uno to
      jakieś 750kg masy, mój pojazd 1200 na sucho). Prawa fizyki są nieubłagane... a
      zasada zachowania energii zabija najczęściej mniejszego.
      • dawid547 Re: Bezpieczeństwo w autach osobowych a w dostawc 19.08.09, 21:47
        Zakładam, że samochody mają przeszłość bezwypadkową i mają
        stosunkowo zdrową blachę
    • galtom Re: Bezpieczeństwo w autach osobowych a w dostawc 19.08.09, 21:51
      Od kiedy to Galaxy jest autem dostawczym??? :-) Transporter to co
      innego.
    • falszywy_klamca Re: Bezpieczeństwo w autach osobowych a w dostawc 20.08.09, 10:00
      Większy wygrywa zawsze. Zawsze większe będzie bezpieczeniejsze. Po prostu
      prędkość i masa tworzą mieszankę wybuchową.
      • qqbek Re: Bezpieczeństwo w autach osobowych a w dostawc 20.08.09, 10:17
        falszywy_klamca napisał:

        > Większy wygrywa zawsze. Zawsze większe będzie bezpieczeniejsze. Po prostu
        > prędkość i masa tworzą mieszankę wybuchową.

        Zgodzę się w wypadku kolizji dwóch samochodów.
        Ale w twarde (drzewo/słup) wolałbym wjechać dużą 9-letnią osobówką niż Fordem
        Galaxy w podobnym wieku.
        Do tego osobówki lepiej się prowadzą (zwłaszcza w zakrętach i przy nagłej
        [wymuszonej] zmianie pasa ruchu), tak więc prawdopodobieństwo spowodowania
        wypadku będzie mniejsze, zakładając podobne umiejętności kierowcy i podobne
        nawyki co do prędkości jazdy.

        Zastanawia mnie jedno... dlaczego wszyscy kupujący samochody tak zwracają uwagę
        na bezpieczeństwo? Przecież znakomita większość samochodów dożywa późnej
        starości lub kasowana jest w wypadkach nie zagrażających pasażerom i kierowcy (w
        Maluchu wystarczy chyba przedni pas uszkodzić, żeby z OC sprawcy dostać
        odszkodowanie za szkodę całkowitą;).
        Ale każdy, kto kupuje rzęcha z przeszłością (lub bez) chce wiedzieć jak
        bezpieczny on będzie... a odpowiedź jest prosta- tak bezpieczny jak zadbany.
        • hrabia-monter-christo Re: Bezpieczeństwo w autach osobowych a w dostawc 20.08.09, 11:30
          qqbek napisał:

          Przecież znakomita większość samochodów dożywa późnej
          > starości lub kasowana jest w wypadkach nie zagrażających pasażerom i kierowcy (
          > w
          > Maluchu wystarczy chyba przedni pas uszkodzić, żeby z OC sprawcy dostać
          > odszkodowanie za szkodę całkowitą;).

          szkoda calkowita to pojecie zwiazane z wyplata odszkodowania przez TU i
          nie ma nic wspolnego z "kasacja" auta
          zreszta taki termin jak "kasacja auta" w przepisach dopuszczajacych auto do
          ruchu, tez nie wystepuje
          • qqbek "kasowanie" a "kasacja" 20.08.09, 11:51
            Przepraszam za użycie terminu potocznego.
            Mea culpa.
            Chodziło o to, że duża część aut starszych po niegroźnej kolizji sprzedawana
            jest na części, bo właścicielowi nie opłaca się remont pojazdu a za pieniądze
            uzyskane ze sprzedaży części "trupka" i z ubezpieczenia spokojnie mogą sobie
            pozwolić na kupno lepszego auta.
            Mój znajomy nie tak dawno temu na rondzie, jadąc z pierwszeństwem, "zarobił w
            bok" (znów kolokwializm - znów przepraszam) swojej Mazdy 323 z 2000 roku. Z
            ubezpieczenia pani, która raczyła w niego "trzepnąć" dostał ponad 10.000zł, ze
            sprzedaży części na allegro jeszcze trochę ponad 5.000... pojechał do Niemiec i
            sprowadził sobie za te pieniądze 6-latka.
        • benjaminblimchen Re: Bezpieczeństwo w autach osobowych a w dostawc 22.08.09, 16:42
          qqbek napisał:
          > Ale w twarde (drzewo/słup) wolałbym wjechać dużą 9-letnią osobówką
          niż Fordem
          > Galaxy w podobnym wieku.

          a do tego jak uderzysz załadowanym dostawczakiem to przygniecie Cie
          towar który wiozłeś na pace
    • dawid547 Re: Bezpieczeństwo w autach osobowych a w dostawc 20.08.09, 21:53
      Dla mnie priorytety dla auta są następujące:
      1) całkowite koszty zakupu i utrzymania,
      2) awaryjność,
      3) BEZPIECZEŃSTWO
      Praktycznie nie zależy mi na prędkości maksymalnej, mocy - to jest
      dobre dla szczeniaków.

      Mając do wydania np ok 20 tys złotych chce kupić auto wg moich
      priorytetów. Dla mnie auto wystarczy jeżeli da się jechać 110 - 120
      km/h. Nie musi mieć klimy, skóry, elektrycznych szyb i innych
      drobiazgów. Idealne dla mnie auto to pikap, ale one są droższe w
      zakupie i w utrzymaniu.
      • rraaddeekk Re: Bezpieczeństwo w autach osobowych a w dostawc 21.08.09, 20:34
        Sam sobie przeczysz.
        Przecież moc = bezpieczeństwo (aktywne, a nie bierne).

        Szybciej wyprzedzisz, więc bezpieczniej.
    • dawid547 Re: Bezpieczeństwo w autach osobowych a w dostawc 20.08.09, 22:00
      aha jeszcze obecnie jeżdżę od 9 lat polonezem. Jestem jego 2
      właścicielem, teraz ma 11 lat i jest w 100% bezwypadkowy. Robię nim
      około 17 tys km rocznie. I jestem z niego bardzo zadowolony - ma
      tylko jedną wadę - jest za mały i nie przypomina dużej terenówki
      (patrola, land crusera). Kiedyś auta były mniejsze i poldi
      proporcjonalnie wydawał się większy, a teraz kompakty zaczynają być
      większe, a jak wiadomo większy to bezpieczniejszy.
      • kontik_71 Re: Bezpieczeństwo w autach osobowych a w dostawc 20.08.09, 22:05
        a jak wiadomo większy to bezpieczniejszy.
        To nie jest tak do konca.. sama wielosc bryly nie jest gwaranten
        wiekszego bezpieczenstwa.. Watpie aby auta dostawcze byly
        bezpieczniejsze od aut osobowych.. Zauwaz, ze kwestie bezpieczenstwa sa
        argumentem marketingowym wlasnie przy autach osobowych, dostawczaki
        chyba nawet nie dostaja gwiazdek.. bo w koncu w tej kategorii licza sie
        inne rzeczy...
      • qqbek Re: Bezpieczeństwo w autach osobowych a w dostawc 21.08.09, 18:49
        dawid547 napisał:

        > aha jeszcze obecnie jeżdżę od 9 lat polonezem. Jestem jego 2
        > właścicielem, teraz ma 11 lat i jest w 100% bezwypadkowy. Robię nim
        > około 17 tys km rocznie. I jestem z niego bardzo zadowolony - ma
        > tylko jedną wadę - jest za mały i nie przypomina dużej terenówki
        > (patrola, land crusera). Kiedyś auta były mniejsze i poldi
        > proporcjonalnie wydawał się większy, a teraz kompakty zaczynają być
        > większe, a jak wiadomo większy to bezpieczniejszy.

        Jeździłem w życiu trzema Polonezami, nigdy nie byłem właścicielem... poza tym
        jedynym samochodem wśród nich był trzydrzwiowy analog znajomego (coś z 300 sztuk
        wszystkiego zrobili, znajomy z Holandii sobie sprowadził). Reszta to
        trzeszczące, buczące wydechami i przerażające okropnymi właściwościami jezdnymi
        POLDASY!
        Produkt samochodopodobny, ersatz którego, ku mojej zgrozie, sprzedawało się po
        80.000 sztuk rocznie, gdy robiłem prawo jazdy.

        Z drugiej strony gdy przesiądziesz się do czegoś normalnego z Poldasa (czego
        szczerze życzę), to po takiej dawce wrażeń, jakiej on dostarcza, będziesz
        naprawdę dobrym kierowcą.

        Co do kolizji, to w 11-letnim Poldasie nie masz szans prawie z nikim. Biorąc pod
        uwagę legendarny już stan blach z FSO, brak poduszek bezpieczeństwa czy chociaż
        napinaczy pasów, brak strefy kontrolowanego zgniotu i silnik lubiący "wybrać się
        na zwiedzanie kabiny" Poldas jest jednym z ostatnich aut, w jakich chciałbym
        podróżować tuż przed solidniejszym dzwonem.
    • robert888 zależy ile i czego masz załadowane na pace 21.08.09, 18:19
      he he:)
      Wolę pozaplanowo zdobywać knieje w Mondeo niż Sprinterem pełnym
      gwoździ:)
    • dawid547 Re: Bezpieczeństwo w autach osobowych a w dostawc 21.08.09, 21:46
      No fakt, poduszek nie mam, napinaczy pasów również. Ale na rdzę nie
      mogę narzekać, wręcz przeciwnie wszyscy się dziwią, że mam go w tak
      dobrym stanie. Ja go co roku (od 9 lat) dobrze konserwuje. I nie
      wiem co to rdza.

      Co do stref kontrolowanego zgniotu to wydaje mi się, żę caro plusy
      mają. Między silnikiem a przednim zderzakiem na podłużnicach są
      okrągłe otwory z plastikowymi zaślepkami. Wydaje się to na celowe
      osłabienie w tym miejscu podłużnic.
      • qqbek Re: Bezpieczeństwo w autach osobowych a w dostawc 21.08.09, 22:13
        dawid547 napisał:

        > No fakt, poduszek nie mam, napinaczy pasów również. Ale na rdzę nie
        > mogę narzekać, wręcz przeciwnie wszyscy się dziwią, że mam go w tak
        > dobrym stanie. Ja go co roku (od 9 lat) dobrze konserwuje. I nie
        > wiem co to rdza.
        >
        > Co do stref kontrolowanego zgniotu to wydaje mi się, żę caro plusy
        > mają. Między silnikiem a przednim zderzakiem na podłużnicach są
        > okrągłe otwory z plastikowymi zaślepkami. Wydaje się to na celowe
        > osłabienie w tym miejscu podłużnic.

        Mam drobne kliknij
        wątpliwości.
        Fabrycznie nowy Caro (a nie 11-letni), ściana i 50km/h (wersja testu typowa dla
        ADAC przed wejściem testów Euro-NCAP)...komentarz naszych szanownych redaktorów
        pobłażliwy dla Poldasa... ale sami popatrzcie jaka masakra w środku... do tego
        ciekawe, gdzie mają się nogi kierowcy podziać, jak całego przodu już nie ma.

        A tutajco o Poldasie sądzi
        sam Jeremy Clarkson ;)
        Warte uwagi są zwłaszcza jego spostrzeżenia co do tego, jak Poldas zachowuje się
        w zakrętach.
        • ulubiony19 Re: Bezpieczeństwo w autach osobowych a w dostawc 21.08.09, 23:10
          Nie chciało mi się wypowiadać w tym temacie,ale zmusiliście mnie:)
          Polonez jako konstrukcja stara,prawie polskai powstała w cieżkich
          latach,oferuje nienajgorszy poziom bezpieczeństwa(mowa o aucie w
          idealnym stanie).Kropka.Były stefy,była półrama,skorupa była sztywna
          i to się liczy.A Wy tu wyjeżdzacie z jaśkami,napinaczami w aucie o
          konstrukcji z początku lat 70. Co do prowadzenie Poldka,to
          obiektywnie cały jego układ jezdny i kierowniczy jest fatalny,tylko
          trwałość niektórych elementów jest ok.Szary obywatel może się nim
          zabić,bo w gruncie rzeczy bezpieczna prędkosć kończy się w nim
          po ''50''. Ale jak to mówią wszędzie,gdy jest wypadek i podają
          przyczynę:za szybka jazdy.A ja uważam,że jest to niedostosowanie
          umiejętności do prędkości:) Poldi prowadzi sie tragicznie i
          normalnie bym go nie chciał,ale daje czasem taką frajdę,taka dzika
          maszyna z duszą,kierowca i samochód-jedność.Polonez to auto już
          chyba tak kultowe(nie tylko u nas),że wytykanie mu na poważnie
          mankamentów jest nie fajne.
          A Clarksona lubię,to po prostu inteligentny człowiek i to widać,ale
          nie zawsze traktuje go na serio.Myślisz,że w głębi serca Clarkson
          nie chciał by się jeszcze Poldim raz przejechać...?
    • dawid547 Re: Bezpieczeństwo w autach osobowych a w dostawc 22.08.09, 07:32
      Trochę mnie nie rozumiecie.
      Z poloneza to ja się cieszyłem, ale 9 lat temu. Miałem do wyboru
      kupić: poloneza, cinqucento, uno, tawrię, favoritkę. Bałem się
      kupić jakiegoś ponad 10 letniego auta zachodniego. Wówczas wybrałem
      za posiadane pieniądze niecałe 3 letniego poloneza i uważam, że był
      to najlepszy wybór.
      To prawda, że na zakrętach to on się prowadzi!!!
      Ale jak się jeździ wolno to można się przyzwyczaić.
      Poza tym w stosunku do swojej ceny to jest on bardzo praktyczny -
      bardzo dużo towaru mi przewiózł - prowadzę DG.
      Dobrze ciągnię przyczepkę towarową oraz kempingową - powoli ale do
      przodu.

      Obecnie jak było by mnie stać to najlepszy był by dla mnie ciężki,
      toporny i prosty w budowie pikap.
    • dawid547 Re: Bezpieczeństwo w autach osobowych a w dostawc 22.08.09, 07:42
      Ostatnio czytam często fora o autach i mnie przerażają. Jak podoba
      mi się jakieś auto to czytam jak użytkownicy opisują usterki: w
      dislach wtryskiwacze, koła dwumasowe itp, że muszą tankować na
      firmowych stacjach, bo inaczej paliwo do dupy.
      W benzynach zaś mają problemy w instalacjami gazowymi, jakieś
      migające kontrolki, kody błędów
      A ceny napraw idą w tysiące złotych.
      Jak mam wydać 2-3 tysiące złotych u mechanika to wolę jechać z
      rodziną latem nad Bałtyk a zimą do Zakopanego na narty.

      Nie chce mi się więcej zapie...ć (pracować), żeby zanieść to w
      zębach do mechanika.

      AUTO MA MNIE SŁUŻYĆ, A NIE JA AUTU.

      Potrzebuje dużego, bezpiecznego i taniego w utrzymaniu samochodu -
      bez fajerwerków.
    • dawid547 Re: Bezpieczeństwo w autach osobowych a w dostawc 22.08.09, 07:45
      Ceny napraw poldasa są śmiesznie niskie i są rzadko. Jadąc do
      mechanika zabieram ze sobą 100 - 200 zł.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka