Dodaj do ulubionych

Benzyna drozeje, a gaz?

03.01.04, 17:52
Ja nie zauwazylem, zeby podrozal i pewnie lepiej jezdzic na gazie niz na
biopaliwie, tym bardziej, ze taraz roznica w cenie- jeszcze wieksza.

Do tego jeszcze pare dni zostawiam stare ceny na instalacje, czyli juz od
1200zl za instalacje z elektronika!!!


Dawno nie spamowalem, wiec przepraszam wszystkich, ktorych to drazni.
Greenblackowi z gory dziekuje za wklejanie tu (w wersji okrojonej) mojej
starej wypowiedzi o PIHu :).

Zapraszam na forum i strone, prosze nie zadawac tutaj pytan o ceny, bo nie
moge odpowiadac. :)

A tu taki szybki tescik- ile sie traci przy jezdzie na benzynie- i to jeszcze
przy starych cenach benzyny!
www.gaziarz.sed.pl/spalanie.htm
Wszystkiego dobrego w nowym roku
Obserwuj wątek
    • greenblack Ty się lepiej zainteresuj cenami ON, bo przecież 03.01.04, 19:15
      dieslem jeździsz. Gaziarz w dieslu (Vectra DTI) reklamuje instalacje gazowe.
      Śmiechu warte.
      • Gość: bonzo Re: Ty się lepiej zainteresuj cenami ON, bo przec IP: *.k1.isko.net.pl 03.01.04, 20:05
        Dziś już na niektórych stacjach poszedł w górę o ok 10 groszy i jest na
        poziomie 1.37 - 1.38 .
        Ciekawe jak ma się ta cena do prognoz niektórych specjalistów że osiągnie 2
        złote po nowym roku .
    • Gość: Szymi Re: Benzyna drozeje, a gaz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 20:48
      > Ja nie zauwazylem, zeby podrozal i pewnie lepiej jezdzic na gazie niz na
      > biopaliwie, tym bardziej, ze taraz roznica w cenie- jeszcze wieksza.

      k...a, ale dlaczego ja mam jezdzic na jakims syfiastym gazie albo obsranym
      biogownie skoro skosnoocy inzynierowie projektowali na komputerach moj silnik
      przez dlugi czas po to ze mieli z gory ustalone ze bedzie jezdzil na benzyne 95-
      98 oktanowa. i po to z taka mysla go wyprodukowala fabryka.

      a teraz ktos pieprzy bzdury ze pojade do stodoly pana czesia i mi za 1200 pln
      zalozy jakis syf i bedzie wszystko git. nie wierze w to. silnik sie projektuje
      latami i na z gory ustalone paliwo.

      • wlogra1 Re: Benzyna drozeje, a gaz? 03.01.04, 21:35
        No jam mam instalacje w Astrze za 1200 bez komputera. Przejazd 100 km kosztuje
        mnie 11 zet, na benzynie 25 zet. 14 zeta * 30000 km rocznie = 3200. Jeżdzę 3
        lata to prawie 10000 osczędności. Moja Astra jest niewiele więcej warta.
        Trzeba być chorym by lać benzynę, albo tumanem z ekonomii. Silnikowi nic się
        do tej pory nie stało.
        • wlogra1 Re: Benzyna drozeje, a gaz? 03.01.04, 21:52
          Korekta do poprzedniego 14zł oszednosci na 100 km * 30000 przejechanych
          kilometrów rocznie to 4200 zet * 3 lata=12600 zeta w kieszeni,co by się
          musiało stać silnikowi aby nie było mnie stać na naprawę. A zapomniałem
          jeszcze trzeba odjąć te 1200 z za koszt instalacji.
          • Gość: Szymi Re: Benzyna drozeje, a gaz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 22:01
            zgadzam sie co do oszczednosci

            natomiast co do tego ze silnikowi sie nic nie stanie i ze sie jezdzi tak samo
            dobrze to nie

            po co te wszystkie firmy BMW, mercedes, Toyota itd dalej robia samochody na
            benzyne skoro jest taki swietny gaz? moze ich inzynierowie tego nie wiedza:)???
            • wlogra1 Re: Benzyna drozeje, a gaz? 03.01.04, 22:13
              W Toyocie o ile mi wiadomo do niedawna serwis montował gaz i nie traciłeś 3
              letniej gwarancji. A o silniku , załużmy że jego żywotność skróci się o 30%
              (hipotetycznie).Czyli nie przejedziesz nim 400000 tylko no powiedzmy niecałe
              300000. I tu mała konsternacja"ku.wa kiedy ja tyle zrobię". Prędzej zmienisz
              samochód niż zajeżdzisz silnik gazem.A że firmy samochodowe tego nie
              instalują seryjnie bo podniosłoby cenę auta. Silnikowi jest obojętne na czym
              chodzi ale nie jest mu obojętne jak to paliwo jest podane do komory
              spalania.Pzrd i przekonaj się nie będziesz żałował.
              • Gość: Lukash ! Re: Benzyna drozeje, a gaz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.04, 23:13
                Astra na 8ce jedzie 100km za niecałe 10zł, 71konna.
                Na benzyenie slnik wytrzyma w niej 30000 do remontu, na gazie spokojnie 250tys
                zrobi, może nawet więcej ważne żeby rozgrzewać silnik, zmieniać olej i nie
                piłować, wtedyto i na gazie długo pochodzi. Ciekawe jak ta cena gazu, bo jak
                będzie po 2 złote, to lepiej będzie kupić diesla. Peugot mi pali 7 litrów
                benzyny, któa podrożała a instalacja wyniesie mnie 2200zł i na razie musze
                jeździć na benzynie.
              • Gość: Dziadek Re: Benzyna drozeje, a gaz? IP: *.udn.pl 05.01.04, 10:08
                Skoro wlogra1 twierdzi, że silnikowi obojętne jest "na czym chodzi", to
                proponuje chrust z lasu jest jeszcze tańszy od gazu. Jednak należy go podać
                silnikowi elegancko, bo to już nie jest mu obojętne. Oj wlogra1, Twoja
                znajomość techniki motoryzacyjnej budzi spore zastrzeżenia, jeżdzij sobie na
                czym chcesz tylko nie przekonuj dziadka, że jest babcią.
            • gaziarz Re: Benzyna drozeje, a gaz? 05.01.04, 09:30
              Gość portalu: Szymi napisał(a):

              > zgadzam sie co do oszczednosci
              >
              obaj sie zgadzamy

              natomiast co do tego ze silnikowi sie nic nie stanie i ze sie jezdzi tak samo
              > dobrze to nie
              >

              a co sie ma stac silnikowi? Nie spotkalem sie z wynikami badan, ktore by
              potwierdzaly, ze poprawnie dobrane i poprawnie zainstalowane LPG mialoby
              wplynac na przyspieszone zuzycie silnika. Natomiast czytalem publikacje, w
              ktorej dowodzono (teoretycznie i na podstawie badan), ze samochod od nowosci
              uzytkowany na gazie jest sklonny wiecej przejechac.
              A jesli chodzi o komfort uzytkowania- bardzo czesto nie odbiega on od silnikow
              nieprzerabaianych.




              > po co te wszystkie firmy BMW, mercedes, Toyota itd dalej robia samochody na
              > benzyne skoro jest taki swietny gaz? moze ich inzynierowie tego nie
              wiedza:)???

              Jak wiesz, wiele firm wklada od nowowsci instalacje LPG, a przede wszystkim
              CNG. Toyota w tym celu weszla w Vialle.
              BMW i Mercedes nigdy nie byly raczej przeznaczone dla osob, ktore chca kosztem
              czegos oszczedzac. A uzywanie gazu, to prawie zawsze mniej miejsca w bagazniku,
              mniejszy zasieg na samym gazie w porownaniu do benzyny, czestsze przeglady,
              dodatkowe elementy do psucia sie.


              pzdr
        • Gość: Kierowca Re: Benzyna drozeje, a gaz? IP: *.udn.pl 05.01.04, 10:00
          Uważam, że jak kogoś stać na kupno samochodu to powinien liczyć się z tym, że
          trzeba płacić za paliwo. Wybieranie bezkrytycznie gazu, bo jest tańszy, to
          bzdura. A jeżeli chodzi o samą ekonomię, to najtaniej jest rowerem.
          • Gość: Odin Re: Benzyna drozeje, a gaz? IP: *.telia.com 05.01.04, 10:03
            Wiele roznych opini slyszalem,wytlumaczcie mi Panowie pewna rzecz,-czy w
            przypadku kolizji auto napedzane gazem predzej sie zapali niz auto z napedem
            benzynowym?,jezeli tak to,czy macie nerwy ze stali ?. Pzdr.
            ________________________________________________________________________________
            • gaziarz Re: Benzyna drozeje, a gaz? 05.01.04, 13:28
              Rzecz jasna predzej zapali sie benzyna. Ale to jest rzecz oczywista ze wzgledow
              chociazby fizycznych. Poza tym juz dawno temu na tym forum walkowana.
              pzdr
              • Gość: mooj Re: Benzyna drozeje, a gaz? IP: *.spray.net.pl 05.01.04, 13:32
                prawdą jest że wałkowana
                i prawdą również - nierozstrzygnięta

                brak niezależnych testów - prawda?

                • gaziarz Re: Benzyna drozeje, a gaz? 05.01.04, 13:38
                  testy byly wykonywane niezalezne, przez jakis instytu techniczny zwiazany z
                  wojskiem, wiec mozna przypuszczac, ze nie bylo to oplacane przez lobby (ani
                  jedno, ani drugie).
                  Ale z czysto fizycznych zjawisk- rozprezajacy sie gaz nie jest w stanie sie w
                  takiej ilosci wymieszac z tlenem na tyle, zeby tworzyc mieszanke zapalna. Zanim
                  sie zapali- pojdzie do gory. Po drugie- spojrzcie na grubosc butli a grubosc
                  zbiornikow benzyny.
                  Po trzecie- opary benzyny sa duzo latwiej palne niz gaz.
                  Benzyna sie rozlewa, paruje ogromna powierzchnia.
                  Po czwarte- gdys sie zapala samochod- wybuchy benzyny nastepuja znacznie
                  czesciej- gazu- pojedyncze przypadki w skali kraju w przeciagu pieciu lat.
                  • Gość: mooj Re: Benzyna drozeje, a gaz? IP: *.spray.net.pl 05.01.04, 13:43
                    to może inaczej sformułuję to co być może źle napisałem
                    nie spotkałem dotychczas testu (analogicznego do egzemparza seryjnego
                    (benzynowca) który opisywałby zachowanie podczas wypadku
                    gdybym spotkał to zgłosiłbym siędo ciebie pół roku temu
                    Corolla 98 - znajdziesz - napisz nazajutrz dzwonie i się umawiam

                    i naprawde nie jest to jedynie mój problem:(

                    napisz na:
                    mooj@gazeta.pl, tu w tym wątku, albo na Twoim forum

                    pozdrawiam
                    • gaziarz Re: Benzyna drozeje, a gaz? 05.01.04, 14:15
                      nie ma testow zderzeniowych oddzielnych dla samochodow z gazem.
                      Butle w bagaznikiu nalezy potraktowac jako dobrze zamontowany ladunek,
                      nieskonczenie twardy w zakresie sil w wypadkach.
                      Co do reszty- nie ma wplywu na czynniki w trakcie wypadku. Kazdy element
                      instalacji gazowej jest mniej podatny na uszkodzenia niz system zasilania
                      benzyna. Do tego chronia dodatkowe zawory, ktore nie dopuszczaja do wyciekow w
                      sytuacjach awaryjnych.

                      Tak to wyglada.
                      A z mojej praktyki- mialem dwa powazne dzwony samochodami na gaz, raz nie bylo
                      prawie bagaznika i podlogi- za kazdym razem instalacja nei wykazala zadego
                      uszkodzenia w trakcie bardzo dokladnego przegladu.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: mooj Re: Benzyna drozeje, a gaz? IP: *.spray.net.pl 05.01.04, 14:35
                        otóż to - nie ma testów
                        miliardowy interes a testów nie zrobiono (za duże rozdrobnienie?). Konflikt
                        interesów niekoniecznie wyjaśnia sprawę (dystrybucja LPG to poważne źródło
                        dochodów koncernów paliwowych)
                        jak widzisz - dotarliśmy do sedna moich obaw- ZBIORNIK. Pzry całym szacunku dla
                        jakości pracy i procedur stosowanych w warsztatch montujących instalacje- to
                        jednak warsztaty np może manufaktury ale jednak nie to samo co producenci
                        samochodów którzy przewidzieli inne usytuowanie zbiornika.
                        Dobrze zamontowany ładunek - prawdopodobnie tak. Najpewniej masz rację że jest
                        on dobrze umocowany. Ja jestem jednak podatny na PR producentów i jakoś mi się
                        osad na mózgu zrobił że setki miliony dolarów wydawane na projektowanie i
                        testowanie modeli w jakiś sposób przekładają sie na wyniki. A oni nie chcą
                        najwyraźniej podjąć ryzyka gwarantowania pewnych rzeczy. A gwarancje warsztatu?
                        no cóż ..nawet finansowe są bardzo marne. Gdyby stacje kontroli pojazdów mialy
                        u mnie dobrą prasę to oczywiście że wystarczyłoby mi pojechac na diagnostykę i
                        pieczątka uspokiłaby moje obawy. Ale tak nie jest.
                        Pisz jak najwięcej, podawaj linki. statystyki, badania, certyfikaty mile
                        widziane. Ja naprawde jestem przekonywalny:) zresztą nie chodzi tylko i przede
                        wszsytkim o mnie - z rozmów z otoczniem -jest to (strach przed zachowaniem się
                        zbiornika podczas wypadku) główny powód niewybrania gazu
                        co do innych właściwości to albo uznaje wyższość (ekonomika, czystość) albo
                        jestem w stanie pogodzić się (miejsce w bagazniku, zasięg, dodatkowe kłopoty:
                        przeglądy) LPG nad benzyną
                        więc warto o nas (obawiających się o bezpieczęnstwo) powalczyć bo stanowimy
                        bardzo dużą część potencjalnych klientów. Nie mówiąc o tych którzy instalują i
                        jeżdżą z duszą na ramieniu
                        pozdrawiam
                        • n0ras Re: Benzyna drozeje, a gaz? 05.01.04, 15:10
                          Gość portalu: mooj napisał(a):

                          > otóż to - nie ma testów

                          Z jednej strony wierzysz w producentów, ich dążenie do doskonałości - nie biorąc
                          pod uwagę ich oczywistego dążenia do redukcji kosztów, z drugiej zaś gołosłownie
                          stwierdzasz "nie ma testów".
                          To na jakiej podstawie są wydawane przepisy, homologacje, badania techniczne?
                          Czy elementy instalacji gazowych nie powstają "w fabrykach"? I czy jest tak, że
                          producenci samochodów dążą do doskonałości, a producenci instalacji gazowych do
                          produkcji badziewia??
                          Czyli masz zaufanie do producenta samochodu, zaś do instytucji badających każdy
                          element instalacji gazowej - już nie?
                          Co do warsztatów - mówisz manufaktura - i racja, ale każdy instalator musi mieć
                          odpowiednie koncesje - czyli jest potwierdzenie, że spełnia odpowiednie normy....
                          A czyż montaż samochodu to coś innego - przecież nie produkuje się wszystkich
                          części w jednym miejscu i nie robi tego jedna firma. Więc końcowy producent
                          "składa" to do kupy, oznacza swoją marką i sru na rynek - stąd identyczność
                          wielu elementów w różnych samochodach....
                          "Wiele milionów dolarów na projekty...." - to chwyt marketingowy - jak
                          wytłumaczysz montowanie wielu przeróżnych silników do jednego nadwozia - tj. do
                          którego nadwozie (silnik) został(o) zaprojektowane? Do 90 konnego diesla, czy
                          150 konnej benzyny??? Przecież to inne moce, inne masy, inne przeciążenia i
                          naprężenia.....
                          A czy zastanawiasz się nad dodatkowym wyposażeniem? Zachowaniem np. elementów
                          klimatyzacji w czasie wypadku??
                          Moja konkluzja jest taka - albo:
                          - ufasz badaniom, certyfikatom i uważasz, że jeśli coś jest prawnie obwarowane i
                          dopuszczone do użytku, to jest bezpieczne i można stosować
                          - albo ufasz marketingowi i ważne jest to, co jest dobrze zareklamowane.....
                          ("Wiele milionów dolarów na projekty....")....
                          • Gość: mooj Re: Benzyna drozeje, a gaz? IP: *.spray.net.pl 05.01.04, 15:38
                            "Czy elementy instalacji gazowych nie powstają "w fabrykach""
                            Tak - oczywiscie :) ale elementy tzw "składaków" również powstają w fabrykach a
                            ja kupuje samochód cały nie w częściach.
                            więc dalsza częśc rozumowania jest usprawiedliwiona przy zrównaniu elementów z
                            całością ale ja zrównać ich nie mogę co wydawalo mi się oczywiste.
                            Nie ukrywalem, że jestem podatny na PR, więc nie czyń z tego zarzutu w
                            stosunku do mnie. Jelsi to moze w stosunku do przemyslu LPG kóry takich działań
                            nie podejmuje.
                            Nt certyfikatów porozmawiaj z gaziarzem - spytaj dlaczego rekomenduje ten a nie
                            inny spośród dwóch równie ucertyfikowanych warsztatów:)
                            co do tego że "setki milionów" to chwyt marketingowy to nie podejmuje się
                            dyskusji merytorycznej
                            Natomiast owszem zastanawiąłem się nad zachowaniem dodatkowo mocowanych
                            elementów typu klimatycja. I odrzuciłem pomysł jej instalowania.


                            i przy okazji: ja nie stwierdzam gołosłownie "nie ma testów". Ja się z nimi nie
                            spotkałem a szukałem. Gaziarz również przyznaje, że nie ma. Jelsi chcesz
                            wykazac gołosłownośc stwierdzenia zastąp je mocniejszym -potwierdzonym . Są
                            testy zderzeniowe czy nie?
                            i na sam koniec: taka analogia jak sobie wybrażasz np wezwanie przez warsztat
                            tysięcy klientów do wymiany elementu ukladu który wykonali źle (co zdarza się
                            producentom). Forda czy renault dotknie to finansowo ale nie doprowadzi do
                            plajty (no chyba zeby:) w pzrypadku warsztatu... szansa na odszkodowanie
                            analogiczna
                            i to jest m.in to co powoduje i będzie zawsze powodowac że większośc rynku
                            wybierze znaczącego gracza na rynku nie niszowego. Może i niesłusznie towim
                            zdaniem ale taki mechanizm działa
                        • gaziarz butla 05.01.04, 15:24
                          butla jest absolutnie niezniszczalna w zakresie sil, ktore moga wystapic w
                          warunkach drogowych.
                          Kazda butla jest oddzielnie badana, ma wystawiany certyfikat imiennie podpisany
                          i okreslajacy osobe odpowiedzialna.

                          Za wzgledu na ogromna wytrzymalosc butli, nie ma potrzeby znacznego
                          ograniczania dopuszczalnych miejsc montaowania butli. Po prostu jej
                          wytrzymalosc na zginanie, odksztalcenie, pekniecie jest znacznie (w gore) poza
                          zakresem zagrozen, na jakie moze byc narazona.
                          O duzym "zapasie" swiadczy takze wysoki wspolczynnik bezpieczenstwa
                          uwzgledniany przy procesie projektowania butli.
                          Ponadto, glowny dostawca bulti na rynek polski, STAKO podaje:
                          "Wyroby STAKO posiadają atest Dozoru Technicznego i odbiór rejestracyjny,
                          homologację wydaną przez Ministerstwo Transportu i Gospodarki Morskiej według
                          Regulaminu 67.01 ONZ, niemieckie dopuszczenia TÜV oraz tureckie certyfikaty TSE"

                          Kazda butla jest przystosowana do cisnienia roboczego 2000kPA, przy cisnieniu
                          obliczeniowym i probnym- 3000kPa.


                          Czy to tez Cie nie przekonuje?
                          Jesli nie, to jak to jest, ze przekonuja Cie badania o bezpieczenstwie Twojego
                          samochodu?
                          Jeszcze jedno- nie zdarzylo sie jeszcze, zeby butla nie wytrzymala. Po prostu
                          nie. Nigdy w warunkach praktycznych nie zostala poddana zagrazajacym
                          obciazeniom.

                          Pewnie slyszales o tescie strzalu do butli wypelnionej gazem...
                          Z konwencjonalnej broni (Kalasznikow) nie udalo sie uszkodzic- przedziurawic
                          butli. Po zastosowaniu specjalnej amunicji i przedziurawieniu butli,
                          ulatniajacy gaz nie byl w stanie sie zapalic (to juz prosta fizyka).

                          A znacznie wyzsze bezpieczenstwo zbiornika LPG nad benzynowym jest faktem.
                          Zapraszam do poczytania watkow na ten temat.
                          Jesli jestes przekonywalny, powinny trafic.
                          Pozdrawiam
                          • Gość: mooj Re: butla IP: *.spray.net.pl 05.01.04, 15:44
                            nie no spokojnie nie wymagam argumentów typu strzał z kałasznikowa. Wymagam
                            testowania CAŁOŚCI
                            czyli nie rozmowy o zaworach i butlach jako elementów posiadających atesty.
                            Takowe posiada również butla turystyczna a podczas wypadku problemem chyba
                            raczej jest w obydwu przypadkach niekontrolowanie przemieszczenie się

                            Jeśli już było i nie doczytałem - przepraszam.
                            Jeśli uważasz to za marginalny głos - uznam to.
                            ale linka mógłbyś wkleić:)
                          • lexus400 Re:homologacje itd... 05.01.04, 15:58
                            www.autogaz.com.pl/index1.php
                            www.autogaz.pl/pro.htm
                            www.polgas.pl/
                            ....itd.można czytać i wybierać i wierzyć lub nie, wszystkie elementy
                            instalacji gazowej są obwarowane przepisami,dziennikami ustaw,homologacjami w
                            dużo większym stopniu niż systemy benzynowe,ale jak ktoś jest odporny na wiedzę
                            to się nie da tego zmienić.
                            Pzdr.
                            • Gość: mooj Re:homologacje itd... IP: *.spray.net.pl 05.01.04, 16:08
                              elementy - tak - nie kwestionowałem tego nigdy!
                              ja naprawdę starałem sie nie w tonie nienapastliwym licząc na wzajemność. może
                              rzeczywiście jestem oporny na wiedzę - trudno jestem widać użytkownikiem
                              samochodu nie automobilistą i to nie dośc lotnym aby pojąć rzeczy oczywiste dla
                              przeciętnego użytkownika samochodou z instalacją LPG. Inteligentniejszego
                              przeciez od przeciętnej bo jeździ taniej i czyściej. Ale trudno z takich wyżyn
                              widac dostrzec kawałek tekstu ktory popełniłem mimo ze nie wymaga to więcej niż
                              paru minut, ale rozumiem - wrodzona oszczędność przekłąda sie także na forumowy
                              czas :)
                              pozdrawiam nie licząc na odpowiedź
                              • gaziarz Re:homologacje itd... 05.01.04, 16:32
                                nie licz na to, ze pozostaniesz bez odpowiedzi i bedziesz mial satysfakcje, ze
                                Lexusowi, Noorasowi, czy mi zabraklo argumentow.
                                Ale jak do tej pory, wydaje mi sie, zadnego nie przyjales, wiec sprawa ma sie
                                troche, jak z waleniem w mur.
                                Nie mow, ze napisalem, ze nie ma testow. Ja o nich nie wiem.
                                Poza tym sa pewne rzeczy, ktorych nie trzeba testowac. Nie rozbija sie
                                saamochodu tylko po to, zeby sprawdzic jak zachowuje sie radio ze zdejmowanym
                                panelem w trakcie wypadku.
                                Wytrzymalosc i bezpieczenstwo instalacji gazowych zostala sprawdzona w innyc
                                sposob. A najlepsza tego rekomendacja jest to, ze nie notuje sie dodatkowych
                                zniszczen i niebezpieczenstw w trakcie wypadkow spowodowanych LPG.

                                Nie podam Ci linkow, bo po prostu ich nie zbieram. Ale Ty tez nie jestes w
                                stanie podac zrodla calej swej wiedzy. Czlowiek uczy sie w sposob zlozony.

                                Co do certyfikowania calosci- sa okreslone procedury i przepisy, ktore
                                okreslaja jak musi byc zamontowana instalacja, zeby spelniala wymogi.

                                Kwestia odszkodowan, o ktorych pisales. Kazdy znany mi warsztat jest
                                ubezpieczony. Rowniez od zniszczenia samochodu na skutek niewlasciwego montazu.

                                pozdrawiam i informuje, ze na razie nie bede obserwowal dyskusji z przyczyn
                                technicznych, a nie zebym sie poddal.

                                :)
                                • Gość: mooj Re:homologacje itd... IP: *.spray.net.pl 06.01.04, 09:09
                                  gaziarzu -moją satysfakcją będzie przekonanie że mogę bezpiecznie zamontować
                                  gaz a nie pzoostanie nieprzekonanym. a poniewaz wydawało mi się, że Twoją
                                  również to zahaczyłem korzystając z okazji żeś się pojawił:)
                                  Argumentu żadnego na razie nie przyjąłem bo były nie na temat. A że przypomina
                                  ci to walenie w mur to się dziwię. chciałbys dowieść bezpieczęństwa w kilku
                                  zdaniach? Wyjaśnić watpliwości poprzez argument: "są homologacje"? Maluchy
                                  również sa dopuszczone do ruchy ponieważ posiadają homologacje ale ja nie
                                  chciałbym zastąpić (caly czas w ramach homologacji) jednego poziomu
                                  bezpieczeństwa innym, takim co ma jedna nóżkę bardziej.
                                  Faktycznie nie napisałeś, że nie ma testów tylko że o nich nie wiesz? Pewnie
                                  tak, skoro to jasno precyzujesz. Ale nie wnosi to wiele nowego. Nic o nich nie
                                  wiem dalej. Natomiast twierdzenie, że panel od radia ważący 200 gram i butla
                                  ważąca pewnie z 80-100kg to to samo (nawet uwzględniając miejsce instalacji) to
                                  już demagogia i trudno (chyba) się dziwić że taki argument mnie nie przekona.
                                  Tak samo ubezpieczenie (nie sam fakt ubezpieczenia jest istotny ale znów
                                  całość -np suma gwarancyjna przeznaczona dla klientów)
                                  Co do podawania źródła wiedzy itp - ja podaje swoje źródło niepewności, która w
                                  moim wielu innych przypadkach była źródłem decyzji o nieinstalowaniu LPG. To
                                  sprzedawca może (oczywiście nie musi!) zmniejszyć niepewność moją i wielu
                                  innych. Mam głęboką nadzieję, że argumenty się znajdą gdy przyczyny techniczne
                                  ustąpią:)
                                  pozdrawiam
                                  P.S. Najistotniejsze w Twojej wypowiedzi z mojego punktu widzenia było "Co do
                                  certyfikowania calosci- sa okreslone procedury i przepisy, które okreslaja jak
                                  musi byc zamontowana instalacja, zeby spelniala wymogi". Na pewno masz rację
                                  tylko zauważ, że warsztaty chwalą się takimi rzeczami jak atesty na sprzęt
                                  (elementy) a milczą w kwestii którą opisałeś jako "procedury i przepisy"
                                  PPS Mam nadzieję ze te kilka uwag pomoże Wam w biznesie
                                  • lexus400 Re:homologacje itd... 06.01.04, 14:47
                                    Z całym szacunkiem mooj ale Ty chyba sam nie wiesz jaki argument Cię przekona.
                                    LPG jest bezpiecznym paliwem

                                    Urządzenia i elementy gazowej instalacji zasilającej zanim zostaną zamontowane
                                    w samochodzie muszą przejść szereg bardzo skomplikowanych badań, których
                                    zasadniczym celem jest ustalenie czy ich eksploatacja zapewnia użytkownikowi
                                    bezpieczeństwo. Potwierdzenie tych badań w formie znaku homologacji
                                    międzynarodowej znajduje się na korpusie każdego z urządzeń. Badaniu podlega
                                    również cała instalacja zasilająca silnik paliwem gazowym, której zasady
                                    montażu określa obowiązujące w naszym kraju Prawo Drogowe. Ponadto samochód
                                    wyposażony w instalację zasilającą podlega corocznemu badaniu technicznemu na
                                    uprawnionej stacji kontroli pojazdów. Wszystkie te elementy oddziaływania
                                    prawnego mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa ruchu drogowego. W celu
                                    wyjaśnienia zachowania się urządzeń i elementów instalacji zasilającej w
                                    przypadkach ekstremalnych np. kolizji drogowej dokonywano oceny skutków
                                    wypadków drogowych zwracając szczególną uwagę na aspekty bezpieczeństwa
                                    użytkownika pojazdu z silnikiem zasilanym paliwem gazowym. We wszystkich
                                    przypadkach staranność montażu i niezawodność instalacji gwarantowała
                                    użytkownikowi bezpieczeństwo i możliwość ponownego wykorzystania instalacji w
                                    naprawionym samochodzie. Na potrzeby Policji i Straży Pożarnej firma STAKO,
                                    znany producent zbiorników do magazynowania LPG przeprowadziła również badania,
                                    których celem była odpowiedź na pytanie co się stanie gdy zbiornik zostanie
                                    przestrzelony pociskiem o różnym kalibrze i pociskiem zapalającym. Wynik
                                    badania był zaskoczeniem dla wszystkich, gdyż żaden ze zbiorników wypełnionych
                                    LPG nie zapalił się.

                                    Pzdr.
                                    • lexus400 ......jeszcze kilka informacji. 06.01.04, 15:12
                                      Montaż instalacji zasilającej

                                      Adaptacja pojazdów samochodowych do zasilania paliwami gazowymi jest wbrew
                                      pozorom procesem skomplikowanym i wymagającym znacznej wiedzy specjalistycznej.
                                      Wiedza wymagana od osoby prowadzącej montaż instalacji powinna obejmować nie
                                      tylko znajomość gazowej aparatury zasilającej, ale również systemów zasilania
                                      stosowanych w nowoczesnych pojazdach samochodowych. Odpowiednie wykorzystanie
                                      tej wiedzy zapewnia bowiem zarówno bezpieczną pracę instalacji jak i właściwe
                                      wykorzystanie zalet zasilania paliwem gazowym. Prawidłowo prowadzony proces
                                      adaptacji powinien obejmować następujące etapy:

                                      ocenę możliwości adaptacji pojazdu połączoną z określeniem stanu technicznego
                                      silnika,
                                      dobór konfiguracji aparatury zasilającej,
                                      adaptację pojazdu,
                                      sprawdzenie poprawności działania instalacji gazowej oraz prawidłowego
                                      współdziałania gazowego i benzynowego układu zasilania,
                                      badanie techniczne pojazdu w uprawnionej stacji kontroli pojazdów.
                                      Mając na uwadze zadowolenie użytkownika pojazdu zasilanego paliwem gazowym
                                      firma AUTO GAZ ŚLĄSK współpracuje z wybraną grupą osób przeszkoloną zarówno w
                                      kraju jak i bezpośrednio w firmie O.M.T. TARTARINI. Większość z nich posiada
                                      kilkuletnie doświadczenie w zakresie montażu aparatury zasilającej i
                                      reprezentuje firmy AUTO GAZ ŚLĄSK i O.M.T. TARTARINI na podstawie świadectwa
                                      autoryzacji.

                                      Co to jest LPG?

                                      Do zasilania silników spalinowych pojazdów samochodowych można stosować szereg
                                      paliw gazowych o różnych własnościach fizycznych i chemicznych, jednak
                                      najczęściej stosowane są następujące paliwa gazowe:

                                      mieszanina propanu i butanu,
                                      gaz ziemny,
                                      Gazy te przechowuje się jako skroplone lub sprężone.

                                      LPG
                                      Gaz skroplony, obecnie najczęściej spotykany jako paliwo silnikowe, jest
                                      mieszaniną propanu i butanu. W literaturze zagranicznej szeroko stosuje się dla
                                      niego oznaczenie LPG, będące skrótem angielskiej nazwy "Liquified Petroleum
                                      Gas". Stosowane u nas określenie: gaz skroplony, jest mało precyzyjne, gdyż nie
                                      wyjaśnia o jaki rodzaj gazu skroplonego chodzi. Mieszaninę propanu i butanu w
                                      temperaturze otoczenia, można przechowywać w stanie ciekłym pod stosunkowo
                                      niskim ciśnieniem od 0,2 do 0,1 MPa. Gaz ten odznacza się znaczną odpornością
                                      na spalanie stukowe, umożliwiającą stosowanie w silnikach z zapłonem iskrowym
                                      wysokich stopni sprężania. Teoretyczna liczba oktanowa wynosi 90 - 110
                                      jednostek, , jest więc wyższa lub równa liczbie oktanowej stosowanych obecnie
                                      paliw benzynowych. Gaz ten nie wymaga zatem stosowania toksycznych dodatków
                                      antydetonacyjnych. Wartość opałowa skroplonej mieszaniny propanu-butanu (LPG)
                                      wynosi 46,1 MJ/kg przy gęstości 0,557 kg/dm3, podczas gdy benzyny 43,9 MJ/kg.
                                      Gaz skroplony uzyskuje się głównie jako produkt uboczny, podczas rafinacji ropy
                                      naftowej, w ilości około 2% przerobionej masy ropy. Produkuje się go również z
                                      gazu ziemnego. Gaz skroplony (LPG) znajduje bardzo szerokie zastosowanie w
                                      przemyśle, rolnictwie, chemii jak i gospodarstwach domowych. Możliwe jest
                                      również jego zastosowanie do napędu pojazdów samochodowych różnych typów (
                                      samochód osobowy, ciężarowy, autobus) jak i innych maszyn i urządzeń
                                      napędzanych silnikami spalinowymi. Do przechowywania gazu ( LPG ) w samochodzie
                                      służą umieszczone w nim zbiorniki ciśnieniowe, spełniające rolę zbiornika
                                      paliwa. Przebiegowe zużycie paliwa w kg/100 km jest w przybliżeniu jednakowe
                                      dla gazu skroplonego (LPG) i dla benzyny, natomiast zużycie wyrażone w dm3/100
                                      km jest dla gazu o około 10-15 % większe niż dla benzyny.

                                      CNG i LNG
                                      Głównym składnikiem gazu ziemnego jest metan, jego zawartość wynosi najczęściej
                                      od 90 do 97% (objętościowo). Gaz ziemny jest przechowywany w butlach, pod
                                      ciśnieniem około 20 MPa (200 atm). Stosowane oznaczenie CNG jest skrótem
                                      angielskiej nazwy - Compressed Natural Gas. Gaz ziemny o ciśnieniu
                                      atmosferycznym można również skraplać w niskich temperaturach, rzędu -162oC.
                                      Stosowane oznaczenie tego paliwa LNG jest również skrótem angielskiej nazwy
                                      Liquified Natural Gas. Do przechowywania skroplonego gazu ziemnego w
                                      samochodzie stosowane są pojemniki kriogeniczne z izolacją cieplną, najczęściej
                                      pianowo-proszkową. Objętość tych pojemników wynosi od 70 do 300 litrów.
                                      Występujące w nich ciśnienie jest rzędu 0,15 MPa. W tych warunkach ciekły gaz
                                      ziemny może być przechowywany nawet przez 3 do 4 dni, praktycznie bez strat
                                      wskutek parowania. W tym czasie ciśnienie odparowanego gazu nie powinno
                                      przekroczyć dopuszczalnej wartości wynoszącej 0,4 MPa. Stosowanie skroplonego
                                      gazu ziemnego zamiast gazu sprężonego pozwala na poprawę niekorzystnego, dla
                                      tego stosunku ilości przechowywanej energii do objętości masy całkowitej
                                      paliwa. Równocześnie, eksploatacja samochodów zasilanych skroplonym gazem
                                      ziemnym jest bezpieczniejsza, niż w przypadku stosowania gazu sprężonego,
                                      bowiem ryzyko eksplozji zbiorników paliwa w razie wypadku jest wówczas
                                      mniejsze. Przechowywanie sprężonego gazu ziemnego w butlach ciśnieniowych ze
                                      względu na ich znaczny ciężar, ogranicza możliwość jego stosowania do
                                      samochodów ciężarowych i autobusów. Masa butli produkcji krajowej o pojemności
                                      80 dm3 wynosi około 100 kg. Umożliwia ona zmagazynowanie około 15 m3 gazu
                                      ziemnego w warunkach normalnych. W samochodzie umieszcza się od 4 do 6 butli,
                                      co pozwala na przechowywanie w nich od 60 do 90 m3 gazu w warunkach normalnych.
                                      Ta objętość gazu zapewnia przebieg samochodu, w zależności od warunków
                                      eksploatacyjnych, wynoszący od 200 do 300 km. Stosowane obecnie technologie
                                      wytwarzania butli kompozytowych pozwalają na znaczne obniżenie ich masy ( butla
                                      o pojemności 80 dm3 waży 30 kg ) a tym samym zmniejszenie dodatkowego
                                      obciążenia pojazdu zespołem butli magazynujących sprężony gaz ziemny. Wartość
                                      opałowa gazu ziemnego, w zależności od jego składu równa jest około 35,6 MJ/m3.
                                      Stąd też zużycie gazu ziemnego w m3, pod ciśnieniem atmosferycznym, odpowiada w
                                      przybliżeniu zużyciu benzyny w litrach na 100 km. W praktyce jednak zużycie
                                      gazu ziemnego w m3 jest nieco mniejsze niż benzyny w litrach. Liczba oktanowa
                                      gazu ziemnego wynosi około 105 jednostek , a więc charakteryzuje się on również
                                      znaczną odpornością na spalanie stukowe. Zakres zapalności gazu ziemnego jest
                                      szeroki, gdyż zawiera się w przedziale wartości współczynnika nadmiaru
                                      ţpowietrza od 0,6 do 1,9. Możliwe jest więc osiąganie stabilnej pracy silnika
                                      na mieszankach ubogich, co pozytywnie wpływa na jego ekonomiczność. Zarówno
                                      skroplona mieszanina propanu i butanu, jak i gaz ziemny są paliwami
                                      pełnowartościowymi. Gaz ziemny, przed jego stosowaniem jako paliwo silnikowe
                                      nie wymaga żadnej dodatkowej obróbki technologicznej. Również silniki zasilane
                                      gazem ziemnym nie wymagają zasadniczych zmian, w porównaniu z oryginalną
                                      wersją.

                                      Chcę wiedzieć więcej...

                                      Jeżeli zamierzasz pogłębić swoją wiedzę na temat paliw gazowych proponujemy Ci
                                      uczestnictwo w szkoleniach organizowanych przez Instytut Transportu
                                      Politechniki Śląskiej w Katowicach oraz firmy Auto Gaz Śląsk i O.M.T.
                                      TARTARINI. Szkolenia te organizowane są cyklicznie i obejmują zarówno wiedzę
                                      podstawową jak i wiele specjalistycznych zagadnień związanych z wykorzystaniem
                                      paliw gazowych do napędu pojazdów samochodowych, maszyn transportowych oraz
                                      szeregu urządzeń stacjonarnych. Inną możliwość pogłębienia wiedzy stanowią
                                      recenzowane materiały publikowane zarówno w wielu czasopismach fachowych jak i
                                      specjalistycznych Zeszytach Naukowych Politechniki Śląskiej i krakowskiego
                                      oddziału SITKom'u. Poniżej przedstawiamy za zgodą autorów, pracowników
                                      Instytutu Transportu Politechniki Śląskiej fragment artykułu na temat
                                      mieszalników gazu z powietrzem.WYMAGANIA STAWIANE MIESZALNIKOM STOSOWANYM W
                                      SILNIKACH SPALINOWYCH ZASILANYCH PALIWAMI GAZOWYMI
                                      Streszczenie. W artykule omówiono zasadnicze zadania mieszalników gazu z
                                      powietrzem, stosowanych w instalacjach za
                                      • Gość: mooj Re: ......jeszcze kilka informacji. IP: *.spray.net.pl 06.01.04, 20:29
                                        dziękuję

                                        i to mi zarzucano nieprzeciętnie dużą podatność na marketing:)

                                        ale i tak dziękuję bo cała wymiana przekonań (trudno mówić o prezentacji
                                        faktów) skłonila mnie do głębszych poszukiwań. Nie zostałem przekonany ale
                                        rzeczywiście uznaję, że bezpieczentwo być może nie maleje w stopniu bardzo
                                        znaczącym (dla mnie).
                                        Jednak naprawdę nie na podstawie prezentowanych tu opinii:(
                                        pozdrawiam i przyznaje rację - przeciętnego użytkownika takie teksty jak
                                        cytowany są w stanie uspokoić. Problem widocznie tkwi we mnie a nie w osobach i
                                        instytucjach zajmujących się zarabianiem na LPG. Za dalsze "argumenty" jak ww
                                        dziękuję
                                        • n0ras cd. wyposażenia 07.01.04, 09:53
                                          Odpowiedziałeś mi na sprawę klimatyzacji. Ale nie ruszyłeś problemu "wielu
                                          milionów dolarów na projekty..." w zakresie innych różnic - bo jak wytłumaczyć
                                          fakt, że np. w skodzie fabii montuje się zarówno silnik 1.2, jak i 1.9 TDi w
                                          wersji RS? - do którego było zaprojektowane nadwozie i jego elementy
                                          zapewniające bezpieczeństwo?? A może do żadnego z nich, bo "weszły" one do tego
                                          auta, jak ono już było produkowane.... Czy w związku z tym należało by kupować
                                          wyłącznie samochody w ich pierwotnych wersjach? Bo następne to już "składaki"??
                                          Jak wytłumaczysz powszechne praktyki koncernów:
                                          - "poligon doświadczalny" - czyli np. zrobiliśmy nowy silnik i przed
                                          wprowadzeniem go do nowego modelu testujemy go w starym - przykłady - Fiat i
                                          silnik 1108 ccm - wszedł do Uno u schyłku jego produkcji (bodaj 93 r. - i nie
                                          biorę pod uwagę późniejszej produkcji w PL), a był przeznaczony do Punto; silnik
                                          X 14 XE opla - przetestowany w astrze F u jej schyłku, przeznaczony do Astry G,
                                          Corsy C. Przecież nikt nie zmieniał "schodzących" konstrukcji (Uno, Astra F) i
                                          nie optymalizował ich pod nowe silniki - a chyba silnik jest przynajmniej tak
                                          istotną częścią jak instalacja LPG
                                          - unifikacja wielu części - czy logicznie rzecz biorąc, może być tak, że te same
                                          części idealnie spełniają swoje zadanie w różnych konstrukcjach?? Czy to zwykła,
                                          chamska redukcja kosztów?? I to części mające zasadniczy wpływ na bezpieczeństwo
                                          - np. hamulce??
                                          • Gość: mooj Re: cd. wyposażenia IP: *.spray.net.pl 07.01.04, 10:41
                                            chciałbym potraktowac to jako odrębny temat -nie związany bezpośrednio z
                                            instalacjami LPG z uwagi na jego "istotność samą w sobie"
                                            "To" tzn np montowanie wersji silnikowych i innych. Owszem tu także objawia się
                                            moja paranoja (bo tak chyba obawy zostaly potraktowane przez większośc
                                            dyskutantów) - moje doświadczenia nie są na tyle duże żeby okreslić różnice
                                            konstrukcyjne w dowolnym modelu - tzn podawanych przez Ciebie projektach VW,
                                            Fiata czy GM. Gdybys natomiast podał przykład Poloneza z silnikiem diesla to
                                            jak najbardziej stanowiłoby to doskonałe zobrazowanie skutków montowania "z
                                            atestem" atestowanych części bez dbania o skutek końcowy, bez dbałości o
                                            interakcje, bez badań zachowania całości. Co jest dowodem zarówno na to, że
                                            atestowanie elementów + prace projektowe nad złożeniem tychże w całość nie
                                            muszą gwarantować sukcesu i jako taki raczej popiera moją tezę -nieprawdaż?
                                            Prosta implikacja czy paranoja?
                                            Natomiast co do Fabii -głowy nie dam, ale z tego co wiem to jednak modele
                                            róznią się nie tylko i wyłącznie silnikami. Ale to i tak z mojego punktu
                                            widzenia nie ma większego znaczenia -stanowi jedynie ciekawostkę.
                                            Temat poruszany wielokrotnie m.in na tym forum (pod różnymi hasłami od tunningu
                                            poprzez "poprawianie fabryki", "czipowanie" do skrajności -składania włącznie).
                                            Dla potrzeb wymiany poglądów wyostrzę je prawie humorystycznie:
                                            1. Producent wie najlepiej i kazda zmiana to przestępstwo -zagrożenie dla
                                            wszystkich użytkowników dróg
                                            2. Można zrobić wszystko jeśli Cię tylko stać. Bo jelsi Cię stac to robisz
                                            dobrze a przynajmniej niegorzej niż "masówka"
                                            Nie jestem zwolennikem żadnej skrajności ale zauważ sposób i poziom
                                            argumentacji przy dyskusjach nt zmiany środka ciężkosci twardości zawieszenia,
                                            charakterystyki silnika itp. Może nie w każdej ale nie jest trudno znaleźć
                                            argumenty techniczne, fizyczne (dla "głupich świec" znajdziesz kilka stron z
                                            danymi TESTOWYMI). I porównaj to z argumentami przytoczonymi tutaj -chociazby
                                            przez Ciebie. Jakieś paralele, wycieczki wgłąb historii motoryzacji, jakieś
                                            cytaty z prakseologii...
                                            a mnie interesuje czy instalowacze wzmacniają jakoś podłogę w bagazniku, jak
                                            przymocowują uchwyty, czy robią to "na oko", JAK można uznać za ciało doskonale
                                            sztywne element nie wypełniony cieczą w 100%, w jaki sposób gwarantują
                                            poprawnośc wykonania, gdzie można natrafić na testy. Oczekiwałem raczej
                                            rozszerzenia dyskusji na np spalanie (zagwarantowanie wielkości?) a nie
                                            rozmycia pzrykłądami kolejnych wersji Astry. To ja jestem "dziecko we mgle" i
                                            się boję i moje obawy maja być rozwiane.
                                            chyba że wnioskiem z Twojej wypowiedzi ma być:
                                            owszem jest niebezpiecznie ale ponieważ nie mozna powiedzieć "Jak
                                            niebezpiecznie" to uznajmy, że tak samo jak w...(i tu oferowane przez Ciebie w
                                            ramach porównania Astry, Fabie czy inne:)
                                            bo to jedyny bezpośredni wniosek jaki można wyciągnąć - reszta to baaaardzo
                                            wątpliwe dowody niewprost
                                            ale dziękuję jeszcze raz za poświęconą uwagę
                                            pozdrawiam
                                            • n0ras Re: cd. wyposażenia 07.01.04, 12:41
                                              Gość portalu: mooj napisał(a):

                                              > chciałbym potraktowac to jako odrębny temat -nie związany bezpośrednio z
                                              > instalacjami LPG z uwagi na jego "istotność samą w sobie"
                                              > "To" tzn np montowanie wersji silnikowych i innych. Owszem tu także objawia się
                                              >
                                              > moja paranoja (bo tak chyba obawy zostaly potraktowane przez większośc
                                              > dyskutantów) - moje doświadczenia nie są na tyle duże żeby okreslić różnice
                                              > konstrukcyjne w dowolnym modelu - tzn podawanych przez Ciebie projektach VW,
                                              > Fiata czy GM. Gdybys natomiast podał przykład Poloneza z silnikiem diesla

                                              Mógłbym ironicznie zapytać którego - VW, Forda, czy Citroena :)

                                              to
                                              > jak najbardziej stanowiłoby to doskonałe zobrazowanie skutków montowania "z
                                              > atestem" atestowanych części bez dbania o skutek końcowy, bez dbałości o
                                              > interakcje, bez badań zachowania całości. Co jest dowodem zarówno na to, że
                                              > atestowanie elementów + prace projektowe nad złożeniem tychże w całość nie
                                              > muszą gwarantować sukcesu i jako taki raczej popiera moją tezę -nieprawdaż?
                                              > Prosta implikacja czy paranoja?

                                              Tak, owszem - prosta implikacja, co do której się zgadzamy i taki był mój cel.
                                              Zgodzisz się, że takie praktyki są uprawiane przez producentów samochodów, można
                                              je zrównać z instalacją LPG. Więc wniosek nasuwa się taki, że jak już
                                              podejmujesz decyzję o używaniu samochodu (jakiegokolwiek), to istnieje w tym
                                              pewien stopień ryzyka. Trudno określić, czy większym ryzykiem jest zakup
                                              samochodu, który ma silnik "montowany z atestem", czy z instalacją LPG.
                                              Co zaś do testów np. zderzeniowych całych aut - producentom też się zdarzy
                                              zrobić "kupę" jak np. Seicento i potem próbować ją poprawiać (dołożenie poduszek
                                              powietrznych), co (jak w tym przypadku) czasem niewiele daje.


                                              > Dla potrzeb wymiany poglądów wyostrzę je prawie humorystycznie:
                                              > 1. Producent wie najlepiej i kazda zmiana to przestępstwo -zagrożenie dla
                                              > wszystkich użytkowników dróg

                                              A jak zmienia producent? To czy popełnił przestępstwo:
                                              a) na początku i powinien wycofać wszystkie produkty i zastąpić nową wersją
                                              b) poźniej, i sprzedaż nowej wersji powinna być zabroniona

                                              > 2. Można zrobić wszystko jeśli Cię tylko stać. Bo jelsi Cię stac to robisz
                                              > dobrze a przynajmniej niegorzej niż "masówka"
                                              > Nie jestem zwolennikem żadnej skrajności ale zauważ sposób i poziom
                                              > argumentacji przy dyskusjach nt zmiany środka ciężkosci twardości zawieszenia,
                                              >
                                              > charakterystyki silnika itp. Może nie w każdej ale nie jest trudno znaleźć
                                              > argumenty techniczne, fizyczne (dla "głupich świec" znajdziesz kilka stron z
                                              > danymi TESTOWYMI).

                                              Nie interesują Cię atesty na poszczególne elementy instalacji gazowej, a na
                                              poszczególne elementy silnika (świece) - owszem (??). Dziwna logika.

                                              I porównaj to z argumentami przytoczonymi tutaj -chociazby
                                              > przez Ciebie. Jakieś paralele, wycieczki wgłąb historii motoryzacji, jakieś
                                              > cytaty z prakseologii...
                                              > a mnie interesuje czy instalowacze wzmacniają jakoś podłogę w bagazniku, jak
                                              > przymocowują uchwyty, czy robią to "na oko", JAK można uznać za ciało doskonale
                                              >
                                              > sztywne element nie wypełniony cieczą w 100%, w jaki sposób gwarantują
                                              > poprawnośc wykonania, gdzie można natrafić na testy. Oczekiwałem raczej
                                              > rozszerzenia dyskusji na np spalanie (zagwarantowanie wielkości?)

                                              A jakiż producent zagwarantuje Ci spalanie w danym egzemplarzu konkretnego
                                              modelu?? I myślisz, że na podstawie odstępstwa od tych danych możesz reklamować
                                              samochód??

                                              a nie
                                              > rozmycia pzrykłądami kolejnych wersji Astry. To ja jestem "dziecko we mgle" i
                                              > się boję i moje obawy maja być rozwiane.
                                              > chyba że wnioskiem z Twojej wypowiedzi ma być:
                                              > owszem jest niebezpiecznie ale ponieważ nie mozna powiedzieć "Jak
                                              > niebezpiecznie" to uznajmy, że tak samo jak w...(i tu oferowane przez Ciebie w
                                              > ramach porównania Astry, Fabie czy inne:)
                                              > bo to jedyny bezpośredni wniosek jaki można wyciągnąć - reszta to baaaardzo
                                              > wątpliwe dowody niewprost

                                              Tak, wniosek jest taki - otacza nas masa urządzeń i korzystanie z nich wiąże się
                                              z ryzykiem. Nie jesteśmy w stanie tego ryzyka zupełnie wyeliminować, więc
                                              eliminujemy tyle, ile się da - badania, atesty. Nie jesteśmy w stanie przebadać
                                              wszystkiego - np.: używasz komputera, czy został on przebadany jako całość
                                              (wszystkie elementy od procesora, płyty głównej aż po myszę)?? Czy zadowalasz
                                              się atestami na poszczególne elementy... Modernizujesz go? I po tym oddajesz
                                              znów do atestowania??
                                              Więc może pogódź się z tym, że używanie wszelkich urządzeń wiąże się z ryzykiem,
                                              i atestowana instalacja LPG niewiele różni się od atestowanej instalacji czego
                                              innego (z silnikiem włącznie) - owszem, można tego ryzyka nie ponosić, ale
                                              dlaczego ponosić ryzyko "atestowanego montażu silnika" i uważać, że jest ono
                                              mniejsze od "atestowanego montażu instalacji LPG"??
                                              Ja np. jestem wrogiem tjóninku i nie mogę pojąć, jak ludzie mogą np. założyć do
                                              kół nieatestowane dystanse niewiadonego producenta...

                                              > ale dziękuję jeszcze raz za poświęconą uwagę
                                              Także i jestem pod wrażeniem poziomu. Wielu innych już by się rozwrzeszczało i
                                              zaczęło rzucać błotem i mięsem.
                                              > pozdrawiam
                                              pzdr.
                                              • Gość: mooj Re: cd. wyposażenia IP: *.spray.net.pl 07.01.04, 14:33
                                                bu następny model fizyczny który proponujesz zamiast - komputer!
                                                świetny idealny przykład odwzorowujący kwestie elementy a produkt finalny.
                                                JEDYNYM niezawisającym (pomimo Windowsów) sprzętem używanym przeze mnie był
                                                niewysilony Compaq który w dalszym ciągu stoi jako sprzęt rezerwowy.
                                                żaden składak nie mógł się z nim równać pod względem niezawodności.
                                                I być może takż eten fakt ma wpływ na poglądy głoszone przeze mnie:)

                                                odnośnie poloneza i silników - wszystkich:))))

                                                co do rzeczonych świec - podąlem przykjłąd bo link był kilkanaście postów
                                                niżej producent (dość niszowy -nie potentant) postarał się w odróznieniu..

                                                a co do najwązniejszej części wypowiedzi nt prób okreslenia ryzyka z kórego
                                                zdajemy sobie sprawę : a cóż innego ja próbuje zrobić? czy tez nakłonić innych
                                                do zrobienia :-P i już zupelnie technicznie ryzyko instalacji LPG nie
                                                zastępuje "ryzyka benzyny" ino się dodaje więc to nie jets albo albo

                                                pozdrawiam i dziękuję za miłe słowa

                                                P.S. być moż euda mi się dotrzeć do holenderskich danych nt konkretnych modeli
                                                (statystyka wypadków i uszkodzeń) wyposażonych w instalacje gazowe ale to dane
                                                ubezpieczeniowe - niekoniecznie tajne ale nie jest łatwo i prosto dotrzec -to
                                                potrwa
                                                • n0ras Common sense/common law 07.01.04, 15:01
                                                  Co do meritum: wyszperałem dość duży artykuł o gazie (txt 1.5 MB), chyba
                                                  oryginalnie francuski (bo używają skrótu GPL)

                                                  "Wszystkie produkowane zbiorniki przed sprzedażą muszą być zgodnie z przepisami
                                                  sprawdzone próbą ciśnieniową 45 bar. W każdej partii 100 zbiorników jeden jest
                                                  poddawany próbie rozerwania, która musi przejść przy ciśnieniu ponad 10 bar.
                                                  Jeżeli nie zostanie rozerwany cała partia zbiorników zostaje odrzucona.
                                                  Próby te wykonywane są przez Urząd Motoryzacji Publicznej a ich surowość jest
                                                  powszechnie znana, mimo iż ciśnienie normalnie wytwarzane przez GPL jest rzędu
                                                  kilku barów.
                                                  Innymi słowami, stosowane zbiorniki są jednym z elementów znacznie
                                                  przewyższającymi wymiarami normy bezpieczeństwa dla całego pojazdu. Blacha
                                                  zbiornika grubości 3-4 mm, jest wykonana ze stali o wysokiej jakości, obrabianej
                                                  termicznie, co gwarantuje wysoki stopień wydłużania złamaniowego i pozwala na
                                                  uniknięcie pęknięć i rys także w wypadku, gdy zbiornik ulegnie deformacji na
                                                  skutek gwałtownego uderzenia. Praktyczne doświadczenie ukazuje, że także w
                                                  następstwie bardzo silnego uderzenia, zbiornik GPL pozostaje cały, jako jedna z
                                                  niewielu części pojazdu. W wypadku zderzenia zbiornik zachowuje niezmieniony
                                                  kształt, robiąc sobie miejsce między blachami uszkodzonej karoserii, które są
                                                  cieńsze i łatwiej ulegają deformacji. Należy więc jak najszybciej pozbyć się
                                                  uprzedzeń, dotychczas bardzo rozpowszechnionych, dotyczących niebezpieczeństwa
                                                  stosowania zbiornika. Bardziej prawdziwe jest stwierdzenie, że zbiornik w
                                                  samochodzie tworzy "dodatkowy zderzak" niż że jest on "bombą na pokładzie"."

                                                  Ale pomysł z holenderskimi danymi ubezpieczeniowymi jest przedni i mam nadzieję,
                                                  że jak coś znajdziesz, to się na forum podzielisz.

                                                  Naszła mnie jeszcze jedna refleksja - atesty, badania - to dobre, ale ma jedną
                                                  wadę - bada to, co zostało przewidziane, sytuacje w życiu są zaś nieprzewidywalne.
                                                  Wolałbym, żeby w naszym kraju prawo działało jak w USA - jeśli producent
                                                  czegokolwiek zapieprzy, i jego produkt wyrządzi szkodę odszkodowanie idzie w
                                                  miliony dolarów - ten system szybciej i skuteczniej podnosi bezpieczeństwo
                                                  produktów niż badania i atesty (bo, te niestety można uzyskać "dając w łapę") -
                                                  producenci bubli po prostu padają, gdyż nie są w stanie wypłacać odszkodowań.
                                                  Więc to rozwiązanie bada następstwa (realne wypadki=szkoda=płacenie=wysokie
                                                  koszty=upadłość), a atestowanie bada jakby "przed" (zakładamy, co może się stać
                                                  i przeciwdziałamy konkretnie temu, a być może co innego umknęło naszej uwadze).
                                                  Jeszcze do tego uczciwi i sumienni adwokaci, którzy nie biorą pieniędzy z góry i
                                                  naprawdę im zależy na wygraniu sprawy....
                                                  Ech, rozmarzyłem się....
                                                  • Gość: mooj Re: Common sense/common law IP: *.spray.net.pl 07.01.04, 15:29
                                                    dokładnie tak to sobie wuobrażam - przemieszczając się robi sobie miejsce
                                                    pomiedzy blachami karoserii
                                                    to miałem na myśli pisząc o mocowaniu
                                                    o 100 kg nieporównywalnych z 400gramami panela radiowego
                                                    o masie wtłoczonej z bagaznika na tylne siedzenia na którym przewoże niepusty
                                                    fotelik
                                                    i nie jest to funkcja dodatkowego zderzaka pochłaniającego energię raczej
                                                    zastąpiłbym "dodatkowy zderzak" okresleniem "taran"
                                                    oczywiście przy nieodpowiednim montazu
                                                    o którym (montazu nie nieodpowiednim) chciałem więcej wiedzieć
                                                    stąd moje pytania do gaziarza sprzed kilku miesiecy GDZIE i JAK montować
                                                    (zlecać montaż) toroidalny czy może walcowaty wzdłuż osi (wybrałbym stronę
                                                    przeciwną do fotelika jeśli już) a może w poprzek? a może oprócz zbiornika
                                                    jakiś dodatkowy element - tym razem z założenia okształacający się czyli
                                                    pochłaniający energię?
                                                    ale wolałem nie być zmuszonym nawet do stawiania takich pytań nie mowiąc o
                                                    odpowiedziach bo wydawało mi się, ze jest to zajęcie dla bioracych pieniądze za
                                                    montaż
                                                    ot tyle - pozdrawiam
                                                  • gaziarz montaz butli 07.01.04, 17:54
                                                    mhm. W sumie odpowiadanie to troche przypomina bardziej wypelnienie obowiazku,
                                                    bo juz w ogole nei licze na to, ze ktokolwiek i cokolwiek jest w stanie Cie
                                                    uspokoic.
                                                    Procedury i normy umiejscowienia zbiornika sa podyktowane tymi samymi
                                                    przeslankami, co zabezpieczenie pozostalej czesci instalacji.
                                                    To gdzie wybierzesz montaz butli jest tylko Twoja decyzja, a monter moze to
                                                    zrobic, pod warunkiem, ze bedzie to ok w odniesieniu do przepisow.
                                                    Zwroc uwagle na to, ze to cialo "doskonale" sztywne, aby dostalo sie do kabiny
                                                    pasazerskiej musialoby byc wepchniete bezposrednio przez uderzajacy pojazd. W
                                                    miedzyczasie jest kwestia elementow podatnych Twojego pojazdu i uderzajcego.
                                                    Wiesz ile to energii moze pochlonac?
                                                    W efekcie jesli juz butla wtargnie do przedzialu pasazerskiego, to i tak, gdyby
                                                    nawet jej nie bylo- to z samochodu nie ma co zbierac.
                                                    Twierdzenie o przejeciu pewnych cech zderzaka przez bulte nie jest pozbawione
                                                    sensu, poniewaz butla sprawie, ze jeszcze wieksza czesc energii zostanei
                                                    przejeta przez uderzajacy pojazd.
                                                    Nie spotkalem sie z montazem dodatkowych elementow chroniacych bulte. Butla
                                                    jest montowana na atestowanych ramach, w sposob zapewniajacy skuteczne
                                                    utrzymanie nawet w ramach ekstremalnych sil.

                                                    Zachowanie poszczegolnei zamontowancyh butli jest latwe do wyobrazenia, wiec
                                                    jesli dodasz (moze przyjeta) wiedze z poprzedniego akapitu, dojdziesz do
                                                    wniosku, ze najryzykowniejsze jest montowanie butli wzdluz osi pojazdu.
                                                    Pozostaje kwestia, ze po drugiej stronie niz fotelik.
                                                    Ale prawda jest smutna- jesli uderzenei bedzie takie, ze butla wejdzie do
                                                    srodka, to czy by byla, czy by jej nie bylo, to i tak juz nic nie zmeni.

                                                    Co do Twojego ostatniego zdania- nie zgadzam sie z tym :)
                          • masertiger Re: butla 12.11.13, 16:07
                            Ja polecam: safercylinders.net/145,oferta.html
                            • koza_oddam Re: butla 12.11.13, 16:41
                              Jesteś idiotą?
                  • lexus400 Re: Benzyna drozeje, a gaz? 05.01.04, 13:59
                    ...wychodzenie z założenia - "jak kogoś stać na auto to musi być stać na
                    benzynę" uważam niestety za idiotyzm, ja nie jestem zwolennikiem wyrzucania
                    pieniędzy rurą wydechową a przynajmniej nie w dużych ilościach - czy jak jestem
                    głodny to muszę iść zjeść do MARIOTTA ?.Nie mogę zrozumieć toku myślenia
                    przeciwników gazu,ani ekonomicznego ani technicznego bo w rzeczy samej
                    silnikowi wszystko jedno na czym jedzie - nie przytaczajmy tutaj przykładu
                    chrustu z lasu bo to zakrawa na idiotyzm ale gaz jest paliwem płynnym
                    przystosowanym do spalania w silnikach i wiele samochodów ma fabrycznie
                    montowane instalacje gazowe, lecz nie na polski rynek.Klimatyzacja też jest
                    bardzo przydatna a jednak nie jest montowana fabrycznie do wszystkich
                    samochodów.Nie chce mi się już pisać na temat gazu, niech każdy jeźdźi na czym
                    chce bo przecież ktoś musi utrzymywać PKN Orlen i jemu podobnych - ja wybieram
                    gaz i nigdy z niego nie zrezygnuję bo poprostu w mojej matematyce jest to dla
                    mnie korzystne.
                    Pzdr.
    • Gość: zx Re: Benzyna drozeje, a gaz? IP: *.crowley.pl 05.01.04, 14:32
      Wczoraj tankowałem (Warszawa):
      - benzyna 3,43 zł/l
      - gaz 1,38 zł/l
    • bms01pl Re: Benzyna drozeje, a gaz? 06.01.04, 11:29
      w kwestii gazu - na statoil w warszawie, na trasie toruńskiej, cena podskoczyła
      z 1,45 zł na 1,52 zł.

      w kwestii bezpieczeństwa - pewnie to nie do końca dobry przykład, bo koleś
      jednak sporo ryzykuje, ale faktem jest, że jeden z moich znajomych wyjął z
      rozbitego opla kadetta (skasowany tył) instalację i zamontował ją do vectry a.
      działa bez zarzutu, przechodzi badania okresowe w aso (wiem, zawsze można
      powiedzieć, że daje w łapę), koleś jest zadowolony, w powietrze jeszcze nie
      wyleciał. jeszcze coś - w dyskusji na temat bezpieczeństwa mooj
      napisał "dystrybucja LPG to poważne źródło dochodów koncernów paliwowych". a ja
      słyszałem niedawno, że pkn orlen lobbuje za podniesieniem akcyzy na gaz, bo boi
      się spadku obrotów i zysków w związku z gremialnym instalowaniem systemów
      zasilania lpg przez osoby, bojące się jeździć na bio-shicie.

      pozdrawiam.
    • guest_of_honour K...a, w Gdańsku znowu najdrożej! 06.01.04, 20:56
      gaz 1,60-1,63 (w centrum, do 1,50 na uboczu.) ON niecałe 3zł a 98- 3,55 !!!

      Spodobała mi się dyskusja n/t inst. LPG. Niezły był argument, że bada się tylko
      podzespoły, nie w całości i to straszne niebezpieczeństwo jest. To musi być
      przerażające, tak wracać do domu, który co prawda przecież jest zrobiony z
      badanych elementów, ale sam nigdy, po wybudowaniu, w całości, testów nie miał.
      Do tego nie był zbudowany w koreańskiej, czy niemieckiej fabryce ale zwykła
      munufaktura - dziesiątki rąk ludzkich i kilka maszyn do pomocy.
      aż dreszcze przechodzą

      • wlogra1 Re: K...a, w Gdańsku znowu najdrożej! 06.01.04, 21:11
        W Radomiu LPG 1.28 Pb 95 3.25
        • Gość: Lukash ! Najtaniej poza miastem i w Radomiu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 23:10
          U nas najtaniej kupic gaz przy wjeździe do Lublina 1.35, i na trasie Lublina-
          warszawa 1.35. Zaś w niektórych miejscach 1.48. To skandal jak gaz będzie po
          2zł. co wtedy? TDI? czy Biopaliwo?
      • gaziarz Re: K...a, w Gdańsku znowu najdrożej! 06.01.04, 23:56
        guest_of_honour napisał:

        > > Spodobała mi się dyskusja n/t inst. LPG. Niezły był argument, że bada się
        tylko
        > podzespoły, nie w całości i to straszne niebezpieczeństwo jest. To musi być
        > przerażające, tak wracać do domu, który co prawda przecież jest zrobiony z
        > badanych elementów, ale sam nigdy, po wybudowaniu, w całości, testów nie miał.
        > Do tego nie był zbudowany w koreańskiej, czy niemieckiej fabryce ale zwykła
        > munufaktura - dziesiątki rąk ludzkich i kilka maszyn do pomocy.
        > aż dreszcze przechodzą
        >
        Rozumując w ten sposob mozna powiedziec, ze to straszne niebezpieczenstwo
        wymienic tarcze hamulcowe. Wiesz, ile sie potem rzeczy moze stac? No i nie ma
        restrykcyjnych przepisow iles tam razy zabezpieczajacych rowniez przed ludzkim
        bledem.

        To, ze gaz jest zakladany recznie, nie znaczy, ze to cos gorzej.
        Automatyzacja w produkcji samochodow zostala wprowadzona w celu redukcji
        kosztow. Rolls Royce jest do tej pory skladany recznie.
        A wlasie te dziesiatki rak, o ktorych mowisz gwarantuja ciagla kontrole jakosci
        nieosiagalna zadnym innym systemem monitoringu.

        pzdr
        • Gość: mooj Re: K...a, w Gdańsku znowu najdrożej! IP: *.spray.net.pl 07.01.04, 10:50
          naprawde podałeś pzrykład RR jako niezawodnej marki? a przynajmniej bardziej
          niezawodej niż zautomatyzowane procesy o bardzo wysokiej powtarzalności?

          co do przykładu budowlanego - wolałbym bardziej wprost niż poprzez przypowieści
          biblijne ale jelsi i tak chcesz - moje zaufanie do budynku w kórym mieszkam
          jest równiez ograniczone szczególnie ze mam świadomośc przeróbek które były
          dokonywane na własną rekę przez sąsiadów:)
          pzdr
          • Gość: herflik Re: K...a, w Gdańsku znowu najdrożej! IP: *.t15.ds.pwr.wroc.pl 07.01.04, 14:04
            Przepraszam moze to glupie pytanie ale czy ty czemukolwiek ufasz???bo jak
            wynika z twoich dotychczasowych wypowiedzi to nie powinienes nawet na ulice
            wychodzic(a jak akurat bedzie przejezdzal pijany kierowca samochodem na gaz i
            akurat popsuja mu sie hamulce i potracajac Cie auto sie zapali????? i co
            wtedy????osobiscie widzalem poloneza z calkowicie skasowanym tylem , jedyne co
            ocalalo to butla z gazem ktora wbila sie w maske temu drugiemu,i nic nie
            wybuchlo, a atk na marginesie to ja radze wyprowadzic sie z mieszkania bo
            skoro jest takie niepewne to w obliczu ostatniego trzesienia ziemi w Iranie ,ja
            na Twoim miejscu zamieszkal bym w namiocie (przynajmniej jak sie przewroci to
            Cie nie zabije) :):):)
            • Gość: mooj Re: K...a, w Gdańsku znowu najdrożej! IP: *.spray.net.pl 07.01.04, 14:24
              zaufanie ograniczone - istnieje takie pojęcie i zapewniem - nie jest ono
              równowazne z życiem przepełnionym strachem.
              o mieszkaniach nie ja zacząłem -w oóle uważam, że pośługiwanie się analogiami
              rzadko kiedy się sprawdza - jest tylko sposobem na rozmycie dyskusji więc nie
              chciałbym kontynuować tej odnogi choć namiot to naprawde już zbliża się do
              biblijnych form coraz bardziej
              ale wracając do pytanie czy ufam czemukolwiek -oczywiśice że bezgranicznie
              (100%) to niewielu rzeczom. wazny jest poziom ryzyka i staram sięgo często
              określic. czasem bezskutecznie ale prawie zawsze czegoś mnie to (póba
              określenia) uczy
              pozdrawiam - mam nadzieję że zaspokoiłem Twą ciekawość
              • wlogra1 Re: K...a, w Gdańsku znowu najdrożej! 07.01.04, 20:43
                Bez obrazy, uważam że powinieneś się leczyć, lub położyć się do trumny. Masz
                wybór- wybierz bezieczniejsze rozwiązanie. A jeszcze, na litość Boską uważaj
                na ulicy!!!.
                • Gość: mooj Re: K...a, w Gdańsku znowu najdrożej! IP: *.spray.net.pl 07.01.04, 20:50
                  i za ten głos w dyskusji dziękuję - szczególnie za troskę
                • Gość: k Re: K...a, w Gdańsku znowu najdrożej! IP: 213.227.106.* 15.01.04, 11:22
                  wlogra1, pierdoło, do tej pory ta rozmowa była na wysokim poziomie. Nie
                  wtrącaj się tam, gdzie nie dajesz rady.
                  • wlogra1 Re: K...a, w Gdańsku znowu najdrożej! 15.01.04, 18:39
                    Skoro na poziomie to co tu robisz K, co to kest k - kutafon ,kretyn.
                    Najwidoczniej tak, bo nie potrafisz się nawet zalogować.
        • guest_of_honour Szkoda, że nie wiesz co to ironia :[ 07.01.04, 22:15
          bo przykład z domem miał wykazać analogię do certyfikcji podzespołów inst.
          gazowej. Przeceniłem Cię.
          Na marginesie, sam też mam gaz i raczej o życie jestem spokojny, bo o ile od
          czasu do czasu słychać o płonących autach w wyniku wycieku benzyny w trakcie
          wypadku, to nie słyszałem jeszcze o wybuchu gazu w samochodach wyposażonych w
          inst. LPG.
          pzdr
          • Gość: miszlu Re: Szkoda, że nie wiesz co to ironia :[ IP: *.mif.pg.gda.pl 08.01.04, 08:24
            > Na marginesie, sam też mam gaz i raczej o życie jestem spokojny, bo o ile od
            > czasu do czasu słychać o płonących autach w wyniku wycieku benzyny w trakcie
            > wypadku, to nie słyszałem jeszcze o wybuchu gazu w samochodach wyposażonych w
            > inst. LPG.

            Gdy moje auto na LPG miało bliskie spotkanie 1 stopnia z drzewem, to po aucie
            rozniósł się tylko smród benzyny. Instalacja gazowa pozostała szczelna.
            M.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka