Dodaj do ulubionych

kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze..

03.02.02, 17:29
szybka jazda na naszych drogach jest buractwem w czystej postaci. wiekszosc
wypadkow spowodowana jest nadmierna predkoscia. jak czytam posty, ze to jest
dowod mestwa czy meskosci to chce mi sie smiac i plakac. smialabym sie,
gdybysmy mieli gwarancje, ze ci durnie rozwala sie zaraz i bedzie po klopocie.
ale tak, stanowia zagrozenie dla ludzi. jak dlugo w tym chorym kraju bedzie
tolerowane jezdzenie po drogach buractwa zakompleksionego, ktore jest
potencjalnym zabojca.bulwersują się łowcami skór. a taki burek, ktory zapieprza
na zwykłej drodze ponad stówą, to kto to jest???a jak czesto burki jezdzą po
pijaku?? i co? i nic!!!! kazdy mundry i wydaje mu sie, ze nic sie nie stanie.
ale sie staje. tylko niewinnym ludziom. czy ten kraj sie kiedys ucywilizuje?
czy juz na zawsze zostaniemy zadupiem bez zupelnej swiadomosci?dlazcego policja
nie korzysta ze swoich uprawnien i nie wlepia mandatow. JAK NAJWYZSZYCH!!!!!!!
kara ekonomiczna jako najbardzuej dolegliwa moze ostudzila by zapal przyglupow.
jak by musial 5 tys zaplacic za taka jazde to moze by ruszyl mozgiem nastepnym
razem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Sławek Re: w sumie racja IP: 192.168.3.* 03.02.02, 18:17
      j.w.

      pozdro
    • Gość: szatan Druid powrócił ! IP: 10.133.131.* 03.02.02, 18:27
      Michał kiedyś pisał o rozpoznawaniu stylu pisania....
      wpadłem na to forum i przeczytałem ...pierwsze skojarzenie....Druid powrócił
      (jak zapowiadał) w innej postaci, pod innym nickiem....

      ...a ten post to zwykła prowokacja w kiepskim stylu...

      pozdrawiam
      • Gość: ffmarkus Re: Druid powrócił ! Nooooo !!! IP: *.icpnet.pl 03.02.02, 19:36
        Gość portalu: szatan napisał(a):

        > Michał kiedyś pisał o rozpoznawaniu stylu pisania....
        > wpadłem na to forum i przeczytałem ...pierwsze skojarzenie....Druid powrócił
        > (jak zapowiadał) w innej postaci, pod innym nickiem....
        >
        > ...a ten post to zwykła prowokacja w kiepskim stylu...
        >
        > pozdrawiam

        Miałem identyczne skojarzenie. Cóż za zbieg okoliczności:)))
    • Gość: Mar miałeś w rodzinie ubeka? IP: 213.25.197.* 03.02.02, 18:53
      myszka5 napisał(a):

      > szybka jazda na naszych drogach jest buractwem w czystej postaci. wiekszosc
      > wypadkow spowodowana jest nadmierna predkoscia. jak czytam posty, ze to jest
      > dowod mestwa czy meskosci to chce mi sie smiac i plakac. smialabym sie,
      > gdybysmy mieli gwarancje, ze ci durnie rozwala sie zaraz i bedzie po klopocie.
      > ale tak, stanowia zagrozenie dla ludzi. jak dlugo w tym chorym kraju bedzie
      > tolerowane jezdzenie po drogach buractwa zakompleksionego, ktore jest
      > potencjalnym zabojca.bulwersują się łowcami skór. a taki burek, ktory zapieprza
      >
      > na zwykłej drodze ponad stówą, to kto to jest???a jak czesto burki jezdzą po
      > pijaku?? i co? i nic!!!! kazdy mundry i wydaje mu sie, ze nic sie nie stanie.
      > ale sie staje. tylko niewinnym ludziom. czy ten kraj sie kiedys ucywilizuje?
      > czy juz na zawsze zostaniemy zadupiem bez zupelnej swiadomosci?dlazcego policja
      >
      > nie korzysta ze swoich uprawnien i nie wlepia mandatow. JAK NAJWYZSZYCH!!!!!!!
      > kara ekonomiczna jako najbardzuej dolegliwa moze ostudzila by zapal przyglupow.
      >
      > jak by musial 5 tys zaplacic za taka jazde to moze by ruszyl mozgiem nastepnym
      > razem.

      a może sam jesteś misio, co?

      Większość wypadków, gdzie policja za przyczynę podaje "niedostosowanie prędkości
      do warunków jazdy" lub "nadmierna prędkość" wynika ze skandalicznego stanu
      polskich dróg (zniszczonych, wąskich i nie odśnieżanych w zimie). Za taki stan
      odpowiada pańswto polskie, które potrafi tylko pobierać złodziejskie podatki.
      Jeśli ktoś jedzie w miarę dobrym samochodem z dobrymi oponami, amortyzatorami i
      mocnym silnikem, a do tego ABS i innymi takimi rzeczami, to może sobie pozwolić
      na znacznie więcej niż ktos nawet w nowym polonezie czy seicento. Trudno bronić
      kogoś, kto jedzie 130 przez osiedlową uliczkę albo przez wieś - ale to są
      przypadki ekstremalne.

      A jeśli chcesz karać wysokimi mandatami, to lepiej wprowadzić ustawowy zakaz
      posiasdania samochodów "bo się niszczą drogi" - i urządzić w Polsce Mongolię albo
      Albanię. Można też oprócz gasnicy i zagłówków z tyłu (anty-Nobel za debilizm dla
      pomysłodawcy) wprowadzić nakaz montażu ograniczników prędkości do 110 km na
      godzinę we wszystkich samochodach.
      • Gość: myszka5 Re: odp. na powyzsze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 18:26
        mowimy o tym samym. przyczyna wiekszosci wyopadkow jest nadmierna predkosc i
        niedostosowanie jazdy do warunkow, czyli to samo -maslo maslane. warunki sa
        jakie sa. winne sa temu rzady komunistow skurwieli, ktorzy rozkradli ten kraj i
        zostawili syf. ale to nie zmienia faktu, ze buraki jezdza za szybko-na tych
        drogach.wlasnie widok buraka prujacego 130 po zwyklej podwarszawskej drodze
        zainspirowal mnie do tego postu. bo nie jest to pierwszy raz, gdy z
        niedowierzaniem patrze na nedzna istote czlekoksztaltna uzywajaca samochodu
        niezgodnie z przeznaczeniem.. mam male dziecko i drze, jak widze cos takiego.
        jakim prawem ktos taki ma w ogole prawo korzystania z drogi publicznej.
        pochodze z rodziny o tradycjach niepodleglosciowych i nigdy nie bylo u nas
        zadnego ubeka ani nikogo, kto by w jakikolwiek sposob sluzyl temu systemowi.
        (wrecz przeciwnie) nie rozumiem skad ci to przyszlo do glowy przy okazji postu
        o nadmiernej predkosci.
        nie jestem osoba, o ktora mnie podejrzewacie. ale i tak mi wszystko jedno, co
        sobie myslicie.
        • Gość: Misiek Re: odp. na powyzsze IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 18:43
          Może trochę nie na temat Myszko, zauważ jednak że Maniek i spółka też kradli
          ile było można przez ostatnie 4 lata, pod osłoną swojej prawicowo-
          niepodległościowo-narodowej ideologii.
          Pzdr.
          • Gość: 123ryry Re: odp. na powyzsze IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 20:42
            Gość portalu: Misiek napisał(a):

            > Może trochę nie na temat Myszko, zauważ jednak że Maniek i spółka też kradli
            > ile było można przez ostatnie 4 lata, pod osłoną swojej prawicowo-
            > niepodległościowo-narodowej ideologii.
            > Pzdr.

            Dodaj jeszcze katolickiej. Amen.
            Pozdrowienia
            • Gość: Misiek Re: odp. na powyzsze IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 22:01
              Rzeczywiście, zapomniałem.
              Pzdr.
            • Gość: szatan Re: odp. na powyzsze IP: 10.133.131.* 04.02.02, 23:51
              Gość portalu: 123ryry napisał(a):

              > > Może trochę nie na temat Myszko, zauważ jednak że Maniek i spółka też krad
              > li
              > > ile było można przez ostatnie 4 lata, pod osłoną swojej prawicowo-
              > > niepodległościowo-narodowej ideologii.


              > Dodaj jeszcze katolickiej. Amen.

              brainwashed....nic dodać, nic ująć....

        • Gość: bObO Re: odp. na powyzsze IP: *.chello.pl 04.02.02, 21:35
          To na pewno komuniści tak zapierdalają. Nie dość, że rozjebali kraj, to teraz
          chcą pozabijać nasze niepodległe dzieci prawda myszko? :-(((
        • Gość: miguel Re: odp. na powyzsze IP: *.chello.pl 04.02.02, 23:36
          Gość portalu: myszka5 napisał(a):

          > mowimy o tym samym. przyczyna wiekszosci wyopadkow jest nadmierna predkosc i
          > niedostosowanie jazdy do warunkow, czyli to samo -maslo maslane. warunki sa
          > jakie sa. winne sa temu rzady komunistow skurwieli, ktorzy rozkradli ten kraj i
          >
          > zostawili syf. ale to nie zmienia faktu, ze buraki jezdza za szybko-na tych
          > drogach.wlasnie widok buraka prujacego 130 po zwyklej podwarszawskej drodze
          > zainspirowal mnie do tego postu. bo nie jest to pierwszy raz, gdy z
          > niedowierzaniem patrze na nedzna istote czlekoksztaltna uzywajaca samochodu
          > niezgodnie z przeznaczeniem.. mam male dziecko i drze, jak widze cos takiego.
          > jakim prawem ktos taki ma w ogole prawo korzystania z drogi publicznej.
          > pochodze z rodziny o tradycjach niepodleglosciowych i nigdy nie bylo u nas
          > zadnego ubeka ani nikogo, kto by w jakikolwiek sposob sluzyl temu systemowi.
          > (wrecz przeciwnie) nie rozumiem skad ci to przyszlo do glowy przy okazji postu
          > o nadmiernej predkosci.
          > nie jestem osoba, o ktora mnie podejrzewacie. ale i tak mi wszystko jedno, co
          > sobie myslicie.

          oby tylko twoje biedne dziecke nie przeczytało tego wielce patritycznego postu!!!
          • Gość: myszka Re: odp. na powyzsze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.02.02, 10:55
            nie bardzo rozumiem, gdzie tu widzisz patriotyzm. czyzby sumienie ruszalo?? nie
            przejmuj sie nie ty jeden czytasz trybune. to jest sprawa pokoleniowa.a moze
            martwisz sie nadmiatrem legitymacji partyjnych w rodzince? trudno, tylko
            uwazaj, aby twoje dziecko sie nie dorwalo do numerow archiwalnych. bo jak to
            wszystko razem przeczyta to...moze byc niedobrze.
    • Gość: Doki Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. IP: *.turboline.skynet.be 03.02.02, 20:07
      myszka5 napisał(a):

      > szybka jazda na naszych drogach jest buractwem w czystej postaci.

      Nieprawda.

      wiekszosc
      > wypadkow spowodowana jest nadmierna predkoscia.

      Bzdura, to artefakt statystyczny. Wiekszosc wypadkow jest spowodowana indolencja
      kierowcow.

      a taki burek, ktory zapieprza na zwykłej drodze ponad stówą, to kto to jest???

      Normalny uzytkownik. Gdyby jechal ponad 140, tobym pomyslal nad innym mianem.

      >a jak czesto burki jezdzą po pijaku?? i co? i nic!!!!

      Tu sie akurat zgadzamy.

      Zapominasz, ze ludzie siadaja za kolko nie tylko dla przyjemnosci, ale tez zeby
      gdzies w miare szybko i sprawnie dojechac. Po to wynaleziono samochod.
      Idealnie bezpiecznego ruchu nie ma i nie bedzie dopoki samochody sa prowadzone
      przez ludzi.
      Nie chcesz ryzyka, jedz pociagiem.
      • kropka. Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. 04.02.02, 00:22
        Jak ktoś ma mysi rozumek i mysie umiejętności prowadzenia samochodu, to niech
        jeździ powolutku. Tylko prawym pasem, bardzo proszę.
        • Gość: jurek Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 00:32
          kropka. napisał(a):

          > Jak ktoś ma mysi rozumek i mysie umiejętności prowadzenia samochodu, to niech
          > jeździ powolutku. Tylko prawym pasem, bardzo proszę.

          Co to znaczy w Polsce "jeżdzić prawym pasem" gdy 99% dróg w tym kraju ma ma tylko
          jeden pas w tym samym kierunku , ewentualnie szerokie pobocze , to ja naprawdę
          nie wiem . Mam spieprzać z drogi , bo księżniczka z klasą zap.... aż słoma fruwa
          naokoło "limuzyny" .



          • Gość: YoGi Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze..co IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 04.02.02, 00:43
            Dzisiaj wrocilem z Wisly i jakto zawsze bywa zdarzylo sie pare sytuacji kiedy
            np. jakis burak w bmw przy predkosci 120 wyprzedzal na trzeciego poboczem.Ale
            nigdy niebedzie cacy ,samemu czasem sie przycisnie ale nie na pasach czy na
            zakrecie,niby to logiczne nie?,ale wystarczy przejechac sie jakas "autostrada"
            zeby zobaczyc ze czasem brakuje niektorym oleju i to nie w silniku.
            YoGi
            • Gość: zs Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze..co IP: 212.160.128.* 04.02.02, 08:36
              Polskie dwupasmówki takie jak rzeczona Wiślanka i trasa krajowa nr 1 Cieszyn-
              Gdańsk to istne pole walki i zmagań różnej maści pseudokierowców .
              Dla amatorów mocnych wrażeń i predkości polecam okolice Siewierza.Jak
              poczekacie na odrobinę deszczu i odpowiednio się rozpędzicie /oczywiscie
              przekraczając dozw.
              70/h,ale co to dla herosów polskich dróg i bezdroży.Do stosowania się do
              przepisów są przecierz naiwniacy /to macie dwie możliwości:
              1.Kończycie na polu z różnym skutkiem.Przy odrobinie szczęscia przeżyjecie
              otrzymujac pierwszą pomoc od stojacych tam laweciarzy.Oni zajma sie także
              waszymi znakomitymi bolidami.
              2.Przelatujecie na przeciwny pas ruchu/kontrowanie kierownicą/.Tu szanse
              przeżycia juz znacznie maleją.
              Czasami trzeba zrobic tak niewiele ,a może b.dużo.Dostosowac sie do zalecanej
              predkosci chociaż przyblizeniu.
              Pozdr
              • Gość: myszka5 Re: podsumowanie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 18:38
                jestem nawet zaskoczona, ze az tak bardzo mnie nie zjechaliscie. a za zyczliwe
                wsparcie dzieki. wszyscy mamy racje. piszecie o pomyslunku. oczywiscie on
                powinien byc jednym z waznych elementow, ale ja go nie wzielam pod uwage, gdyz
                nie jestem dobrego zdania o wiekszosci spoleczenstwa w kwestii pomyslunku
                wlasnie. utwierdzaja mnie w tym rozne badania. w tym to, ze 70 % to analfabeci
                funkcjonalni. od takich ludzi nie moge wymagac, aby sprawnie i szybko potrafili
                przeanalizowac dana sytuacje. w koncu znaki drogowe tez trzeba odczytac.
                predkosc, rzecz wzgledna. oczywiscie. przeciez sa sytuacje, ze niebezpiecznie
                jest jechcac wolniej. to jasne. ale ja napisalam, ze chodzi mi o zwykle drogi,
                ktore sa jednopasmowe,czesto w terenie zabudowanym, ich nawierzchnia jest
                kiepska, i jazda po nich nawet 110 jest niebezpieczna. o 130 nie mowie. tak
                wiec w cywilizowanych krajach mozemy brac pod uwage inne powody. u nas niestety
                trzeba wyeliminowac nadmierna predkosc gdyz ona jest najwiekszym
                zagrozeniem.jest narzedziem zbrodni w rekach buractwa.
                • Gość: Mr. X Re: podsumowanie IP: 10.0.4.* 05.02.02, 00:31
                  Jeśli sie tak boisz jeździć samochodem po naszych drogach to lepiej siedź w
                  domu (chociaż i tu może wybuchnąć np gaz...).
                  W Warszawie wprowadzono ograniczenie do 60 na przelotówkach i 50 w centrum
                  i ... wszyscy jeżdżą jak jeździli czyli 80-110km/h. To jest nawet zabawne gdy
                  na 3 pasmowej Puławskiej (wylotówka w strone Piaseczna) mijam znak ograniczenia
                  do 50, a licznik pokazuje 100 i jadę całkiem spokojnie, bo jestem cały czas
                  wyprzedzany i to nie tylko przez samochody osobowe...
                  Inny przykład. Al KEN (wąka ulica przechodząca przez osiedle, pełno przejść dla
                  pieszych, wyjazdów z parkingów, miejsca postojowe bezpośrednio przy jezdni)
                  ograniczenie do 60 (i tu nigdy tej prędkości nie przekraczam) i trasa
                  Łazienkowska (bezkolizyjna 3 pasmówka, świeżo wyremontowana nawierzchnia) z
                  ograniczeniem do ... 60 (tu zawsze przekraczam i będę przekraczał prędkość i
                  jadę 90-110 - jeśli nie ma korka; co ciekawe tam nawet radiowozy drogówki nie
                  przestrzegają ograniczenia i tak samo jak na Puławskiej jadą ok 90km/h -
                  oczywiście bez włączonego koguta i syreny).
                  Ograniczenia których nikt nie respektuje są bez sensu. Na Trsie Ł byłoby lepiej
                  gdyby ograniczenie wynosiło 90, a policja (lub specjalne radary) wyłapywałaby
                  jadących powyżej tej prędkości (i tej prędkości bym już nie przekraczał nawet
                  gdyby nie było radarów i drogówki). A tak keidy 90% kierowców przekracza owe 60
                  to policja nigdy tego nie wyegzekwuje (tymbardziej, że jest to ograniczenie
                  które nie ma sensu co udowadniają policyjni kierowcy).
                  Od przekroczenia prędkości jeszcze nikt nie zginął (chyba, że dostał zawału gdy
                  wskazówka prędkościomirza wskazała 200). Natomiast ginie sie gdy jedzie się
                  bezmyślnie nawet 60km/h.
                  PS
                  Efekt wprowadzenia ograniczenia prędkości w Warszawie jest taki, że teraz nikt
                  nie zwraca uwagi na miejsca szczególnie niebezpieczne gdzie to ograniczenie
                  jest niezbędne.
                  PS2
                  Kiedyś napiszę o prawdziwym powodzie zagrozenia czyli systemie szkolenia
                  kierowców.
              • Gość: Mr. X Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze..co IP: 10.0.4.* 04.02.02, 23:43
                Gość portalu: zs napisał(a):

                > Polskie dwupasmówki takie jak rzeczona Wiślanka i trasa krajowa nr 1 Cieszyn-
                > Gdańsk to istne pole walki i zmagań różnej maści pseudokierowców .
                > Dla amatorów mocnych wrażeń i predkości polecam okolice Siewierza.Jak
                > poczekacie na odrobinę deszczu i odpowiednio się rozpędzicie /oczywiscie
                > przekraczając dozw.
                > 70/h,ale co to dla herosów polskich dróg i bezdroży.Do stosowania się do
                > przepisów są przecierz naiwniacy /to macie dwie możliwości:
                > 1.Kończycie na polu z różnym skutkiem.Przy odrobinie szczęscia przeżyjecie
                > otrzymujac pierwszą pomoc od stojacych tam laweciarzy.Oni zajma sie także
                > waszymi znakomitymi bolidami.
                > 2.Przelatujecie na przeciwny pas ruchu/kontrowanie kierownicą/.Tu szanse
                > przeżycia juz znacznie maleją.
                > Czasami trzeba zrobic tak niewiele ,a może b.dużo.Dostosowac sie do zalecanej
                > predkosci chociaż przyblizeniu.
                > Pozdr

                Masz nieaktualne informacje. Odcinek o którym piszesz został przebudowany
                (połozyli nowy asfalt). Można tam jechac z normalną prędkością na tej trasie przy
                ograniczeniu do 70 czyli 100-110 km/h
          • Gość: ZMok Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. IP: *.wan.pol.pl 04.02.02, 08:33
            Gość portalu: jurek napisał(a):

            > kropka. napisał(a):
            >
            > > Jak ktoś ma mysi rozumek i mysie umiejętności prowadzenia samochodu, to ni
            > ech
            > > jeździ powolutku. Tylko prawym pasem, bardzo proszę.
            >
            > Co to znaczy w Polsce "jeżdzić prawym pasem" gdy 99% dróg w tym kraju ma ma tyl
            > ko
            > jeden pas w tym samym kierunku , ewentualnie szerokie pobocze , to ja naprawdę
            > nie wiem . Mam spieprzać z drogi , bo księżniczka z klasą zap.... aż słoma fruw
            > a
            > naokoło "limuzyny" .
            >
            >
            >

            JUREK MOJE GRATULACJE !!!- piękniej bym tego chyba nikt inny nie napisał. W pełni
            popieram. Co do innych forumowiczów w tym wątku widzę, że chyba zaczyna już
            działać "syndrom Druida". Chłopaki wyluzujcie !!! Pozdr.
          • kropka. Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. 04.02.02, 11:49
            tak właśnie.
            • Gość: jurek Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 11:59
              Tak właśnie co?
              Słoma fruwa ?
              • Gość: qocur Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. IP: *.*.*.* 04.02.02, 12:15
                Gość portalu: jurek napisał(a):

                > Tak właśnie co?
                > Słoma fruwa ?

                Tak właśnie masz spieprzać -
                szczególnie, kiedy księżniczka zasuwa białą almerą ;-)

        • Gość: myszka5 Re: odp. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 18:40
          idac twoim tokiem myslenia, to ty masz tylko kropke mozgu. niewiele jak na
          kierowce-stad moj zatrwozony post. w sumie burak tez jest okraglutki.
          • Gość: myszka Re: odp. do kropki IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 22:22
            to oczywiscie byla odp. na post kropki.
          • Gość: kropka. Re: odp. do myszki IP: *.mm.com.pl 04.02.02, 23:52
            ale czerwony.
      • Gość: bocian Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 04.02.02, 00:36
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > myszka5 napisał(a):
        >
        > > szybka jazda na naszych drogach jest buractwem w czystej postaci.
        >
        > Nieprawda.
        >
        > wiekszosc
        > > wypadkow spowodowana jest nadmierna predkoscia.
        >
        > Bzdura, to artefakt statystyczny. Wiekszosc wypadkow jest spowodowana indolencj
        > a
        > kierowcow.
        >
        > a taki burek, ktory zapieprza na zwykłej drodze ponad stówą, to kto to jest???
        >
        > Normalny uzytkownik. Gdyby jechal ponad 140, tobym pomyslal nad innym mianem.
        >
        > >a jak czesto burki jezdzą po pijaku?? i co? i nic!!!!
        >
        > Tu sie akurat zgadzamy.

        I tu się nie zgadzamy. Nie zgadzamy sie dlatego ze narzucasz w pewnym sensie
        własne granice. Myszka twierdzi że przekroczenie 100 to buractwo, dla ciebie 140.
        A jak mam kompletnie pustą i prostą drogę, jadę sam itd to co? Nadal 140?
        Buractwem a wręcz głupotą jest brak pomyślunku za kierownicą. Wsród bawiących się
        dzieci na osiedlowej uliczce przekroczenie 30 km/h jest głupotą (przynajmniej dla
        mnie). NA pustej autostradzie przekroczenie 200 może nie być buractwem.
        Więc wszystkie te pojęcia są względne.
        Jednak idąc za ciosem generalizacji narzuconej przez myszkę (vel Druida?) faktem
        jest iż w Polsce odsetek przeginających (patrz zapieprzających grubo ponad 100
        przez miasto, itd) jest wyjątkowo duży. I faktycznie policja moglaby by być ciut
        skuteczniejsza i mądrzejsza. Ale nie po to by upupiać gości którzy samotnie sobie
        grzeją 160 po autostradzie czy przekraczają ograniczenia gdzie one faktycznie nie
        mają sensu tylko wylapywania notorycznych scigantów w miejscach do tego
        calkowicie nieodpowiednich!!!

        >
        > Zapominasz, ze ludzie siadaja za kolko nie tylko dla przyjemnosci, ale tez zeby
        > gdzies w miare szybko i sprawnie dojechac. Po to wynaleziono samochod.
        > Idealnie bezpiecznego ruchu nie ma i nie bedzie dopoki samochody sa prowadzone
        > przez ludzi. Nie chcesz ryzyka, jedz pociagiem.

        ... jak słusznie zauważyłeś "dojechać"!!!
        I tego życzę wam wszystkim i sobie
        pozdrawiam
        • Gość: Doki Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. IP: *.turboline.skynet.be 04.02.02, 08:03
          Dobrze, zostaw te liczby, mysle tak samo jak Ty.
          Dojechac: tak. A od siebie dodam, ze w tym celu gotow jestem podjac pewne, choc
          nie za duze ryzyko. Dla mnie nie potrzeba idealnego bezpieczenstwa. W jadacym
          samochodzie, elementem w najwiekszym stopniu odpowiedzialnym za bezpieczenstwo
          nie sa zadne ABS, poduszki, pasy itp. Takim elementem jest kierowca. Intencje
          myszki byly zbozne, ale skoczyla z pazurami nie na tych, na ktorych trzeba.
          • Gość: benc Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. IP: *.polkomtel.com.pl 04.02.02, 09:37
            Gość portalu: Doki napisał(a):

            >(...)
            >Intencje
            > myszki byly zbozne, ale skoczyla z pazurami nie na tych, na ktorych trzeba.

            Jak to nie na tych na których trzeba ??? Rozumiem, że skoczyła na tych co grzeją
            140 albo i więcej. Podczas gdy na większości dróg jest dozwolone max. 90. Na
            nielicznych 110 lub 130. No ale są mundrzy co w.w. przepisy stosują wybiórczo. A
            zwłaszcza olewają gdy im się wydaje, że ktoś głupio znak postawił (oni lepiej
            wiedzą gdzie go mundrzej postawić).

            benc


            • Gość: Doki Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. IP: *.turboline.skynet.be 04.02.02, 10:57
              Gość portalu: benc napisał(a):

              > Gość portalu: Doki napisał(a):
              >
              > >(...)
              > >Intencje
              > > myszki byly zbozne, ale skoczyla z pazurami nie na tych, na ktorych trzeba
              > .
              >
              > Jak to nie na tych na których trzeba ??? Rozumiem, że skoczyła na tych co grzej
              > ą
              > 140 albo i więcej. Podczas gdy na większości dróg jest dozwolone max. 90. Na
              > nielicznych 110 lub 130. No ale są mundrzy co w.w. przepisy stosują wybiórczo.
              > A
              > zwłaszcza olewają gdy im się wydaje, że ktoś głupio znak postawił (oni lepiej
              > wiedzą gdzie go mundrzej postawić).

              Dokladnie tak.
            • Gość: szatan Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. IP: 10.133.131.* 04.02.02, 16:48
              Gość portalu: benc napisał(a):

              na większości dróg jest dozwolone max. 90. Na
              > nielicznych 110 lub 130.

              a to nie są ograniczenia dla ciężarówk(ewentualnie matek z dzieckiem)>>???

              ty jesteś najmundrzejszy więc mi wytłumacz...
              • Gość: benc Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. IP: 212.2.96.* 04.02.02, 17:27
                jakie ciężarówki? jakie matki? nie rozumiem pytania - chyba za mundre dla mnie
                i nie wiem co mam tłumaczyć...
    • Gość: ma Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 04.02.02, 12:53
      Może to jest i prowokacja itepe itede, ale zgadzam się z tym, co tu napisano. W
      Warszawie strach jeździć zgodnie z przepisami (i to tymi poprzednimi -
      ograniczenie do 60 km/h). Najgorzej jest w niedzielę, gdy hołota dostaje
      kociego rozumu, bo nie ma korków. Mnóstwo na tym forum mędrków, ale tak
      naprawdę to zabija prędkość i bezmyślność.
      • Gość: Doki Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. IP: *.turboline.skynet.be 04.02.02, 13:34
        Bezmyslnosc tak. Predkosc, tylko jezeli plynie z bezmyslnosci.
    • Gość: Misiek Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 18:22
      Myszka, zgadzam się z Twoją opinią w 100 proc. Niestety, w Polsce jesteśmy w
      absolutnej mniejszości. Jak widać po tym wątku, prawie każdy potrafi dobudować
      sobie ideologię do łamania przepisów, najczęsciej do przekraczania prędkości
      na "pustej" drodze.
      Jak kiedyś stwierdził na tym forum Michał, to że należy szanować prawo, także
      drogowe, w Polsce zrozumieją dopiero wnuki dzisiejszych kierowców.
      Nikt u nas nie egzekwuje przestrzegania przepisów, można to było zauważyć
      wczoraj, gdy buractwo najwyraźniej rozpoczęło nowy sezon.
      Pzdr.
      • Gość: jurek Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 04.02.02, 18:32
        Jakbyś mi to wyjął z ust .
    • Gość: Rej Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. IP: 212.182.115.* 12.02.02, 16:33
      Głupie babsko, bo pewnie pisała to baba nie masz pojęcia o jeżdzie samochodem\
      To nie prędkość jest główną przyczyną wypadków, a ignorowanie przepisów
      dotyczących pierszeństwa, wyprzedzania, brak sygnalizacji kierunkowskazem,
      niesprawne wozy i fatalne drogi.A jeżeli tamujesz ruch w całym mieście to nie
      znaczy żeś extra kierowca. Burki? Ładne słowo ,tyś miastowa odkąd twoi starzy
      przyjechali do miasta powiatowego na dachu pociągu, ja się z miasta wyniosłem,
      pruję autkiem ile mogę ,a ty spierdalaj na pas dsla rowerów.
      podpisano: cham i prostak 180km/h
      • Gość: Misiek Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 18:34
        Gość portalu: Rej napisał(a):


        > podpisano: cham i prostak
        Co prawda to prawda.
    • Gość: Marek Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. IP: 172.18.118.* 12.02.02, 16:41
      Moim zdaniem jakosc i zakorkowanie Polskich drog maja duzy wplyw na zachowanie
      kierowcow. Podobnie jak zdecydowanie za niskie mandaty.
      • Gość: AM Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. IP: 207.239.29.* 12.02.02, 17:02
        Dawno juz dowiedziono, ze nie nadmiera predkosc (oczywiscie nadmierna w
        granicach rozsadku - 200km/h na wiekszosci drog moze okazac sie zabojcze) jest
        glowna przyczyna wypadkow ale znaczna roznica predkosci pomiedzy pojazdami
        poruszajacymi sie po tej same drodze oraz nie zachowanie odleglosci
        bezpiecznej, proporcjonalnej do predkosci (pomijajac pozostale inne przczyny tj
        wymuszanie pierszenstwa, zle wyprzedzanie itp).
        A wlasnie zjawisko znacznego zroznicowania predkosci pomiedzy pojazdami na
        drodze wystepuje w Polsce (przynajmnie tak to sobie pamietam) - na tej samej
        drodze o szybkosci dopuszczalnej 90km/h mozna bylo spotkac "rajdowcow"
        gnajacych 160, normalnych - jadacyh 120, ciezarowcow i powolnych jadacych w
        granicach 80-100 oraz wesolych rowerzystow, kombajnistow , furmanki ( noca
        nawet spiacych na droze "zmeczonych zyciem" pijaczkow) o predkosciach 0 do
        25km/h max. Jazda taka droga to czysta rosyjska ruletka.
        • Gość: Doki Re: kiedy buraki na drogach zrozumieja, ze.. IP: *.adsl.powered-by.skynet.be 12.02.02, 17:10
          Proste rozwiazanie: precz z tymi, co jezdza ponizej 120 km/h!!! Nie umieja?
          Niech jada pociagiem. :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka