Dodaj do ulubionych

"kochani" debile z WORD

IP: *.aster.pl 05.11.06, 19:42
Nie ma uczciwości w tym kraju. Ludzie zabijają sie na autostradach,
ekspresówkach i tam gdzie tylko mozna depnąć w gaz a nie na placykach zabaw
dla egzaminatorów gdzie najwiekszym ekstremalnym wyczynem jest najechac kolem
na linie lub potracic lusterkiem słupek.... Czy EGZAMINATORZY na prawo jazdy
bedą kiedys uczciwi?
******************************************************************************
W Piotrkowie panowie egzaminatorzy bardzo nie lubia kobiet uważają że kobieta
musi stać przy garkach a nie jeżdzić samochodem. ja już nie zdałam 3 razy bo
chyba miałam pecha że jestem właśnie kobietą. raz egzaminator jak mnie
zobaczył powiedzial "i znowu kobieta" a na koniec "nie zdane" !!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: egz. Re: "kochani" debile z WORD IP: *.olesno.info.pl 05.11.06, 19:58
      ubierz sie ladnie, makijaz itp. Egz. lubia ladne dziewoje, wtedy mozna przymknac na cos oko.
      • Gość: kl Re: "kochani" debile z WORD IP: *.chello.pl 05.11.06, 20:12
        mam nieco inną sugestię... naucz się jeździć w tym podstawowym zakresie
        wymaganym na egzaminie żeby kolejny raz nie wyjść na "kochaną debilkę"...
    • Gość: BarT Re: "kochani" debile z WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 21:24
      Popieram kolege wyzej, naucz sie jezdzic. Przepisy sa jasne i jezeli najezdzasz
      kolem na linie albo uderzasz w pacholek to dostajesz "N"
    • Gość: Jurek Re: "kochani" debile z WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 21:54
      Żeby oblać egzamin trzeba popełnić błąd. Egzaminator może się uwziąć, mieć
      ochotę Cię oblać, ale jeżeli nie popełnisz błędu, to nie może Cię skutecznie
      oblać. Jeżeli więc nie popełnisz błędu - zdasz!
      Nie ma się co tłumaczyć, że egzaminator chciał Cię oblać - nawet jeżeli chciał,
      to nie on Cię oblał, tylko sama oblałaś.
      Skoro tak niebezpieczne jest jeżdżenie po drogach ekspresowych czy autostradach,
      to trzeba bardzo wymagać poprawnej jazdy na placu. Bo jeżeli ktoś nie jest w
      stanie zmieścić się między liniami przy prędkości 5km/h, to jak zrobi to przy
      130km/h na autostradzie? Jak ktoś najeżdża na linie, to znaczy, że nie umie
      jeździć. A jak nie umie jeździć, to nie powinien mieć prawa jazdy.
      • Gość: gość Re: "kochani" debile z WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 22:06
        Mylisz się jeśli myślisz iż trzeba popełnic błąd. Znam przypadki gdzie przez
        cały egzamin oprocz poleceń nic więcej egzaminator nie mówił a po przyjeździe
        do WORDu ...
        -wynik negatywny, brak dynamiki jazdy...lub
        -czułem się zagrożony jadąc z panem\panią.
        Przejechanie lub zatrzymanie na pomarańczowym, nie zatrzymanie się przed
        przejściem dla pieszych, gdzie pieszych nie ma, lub zatrzymanie się przed
        przejśćiem gdy są piesi. Brzmi to dość dziwnie ale są takie przypadki dość
        często. Jeśli egzaminator ma chęć to obleje zawsze.
        • yunnan Re: "kochani" debile z WORD 06.11.06, 07:55
          Zanim napiszesz "mylisz się" zastanów się czy przypadkiem sam nie podajesz
          mylnych informacji...
          1.
          Egzaminator nie ma obowiązku informować osoby którą egzaminuje o tym że
          popełniła błąd. Zwykle informuje się o popełnieniu błędu zagrażającego
          brd...czyli w sytuacji po której [zwykle] egzaminator przesiada się na miejsce
          dla kierującego. Jest to uzasadnione towarzyszącymi emocjami które mogą
          zagrażać dalszej jeździe. Przepis regulujące zasady prowadzenia egzaminu
          wskazują że egzaminator informuje osobę zdającą o wyniku PO egzaminie a jeżeli
          wynik jest negatywny podaje przyczyny jego uzyskania.
          2.
          Nie ma obowiązku zatrzymania przed przejściem dla pieszych a tylko dostosowanie
          prędkości tak aby gwarantowała zachowanie bezpieczeństwa przy przejeżdżaniu
          przez przejścia dla pieszych i przejazdy dla rowerzystów.
          3.
          Zatrzymanie przed przejściem dla pieszych jest czasami bezcelowe bo chodzi o
          ustąpienie pierwszeństwa co jak wiadomo nie zawsze wiąże się z zatrzymaniem. A
          jeśli to zatrzymanie powoduje później blokowanie ruchu bo zdający ma np.
          problemy z ruszaniem lub dynamika a powtarza się to kilka razy w trakcie
          egzaminu to może być przyczyna oblania.
          4.
          Odsyłam więc do „217-ki” zanim zaczniesz rozpowszechniać opinie typu „ale są
          takie przypadki dość często. Jeśli egzaminator ma chęć to obleje zawsze”...
          Kolega Ci powiedział czy w Fakcie wyczytałeś? No bo gdybyś pracował w WORDzie
          znałbyś zagadnienie i mógłbyś opisywać „takie przypadki”.

          Ps.
          Wśród sygnałów świetlnych nie ma światła koloru pomarańczowego...
          • reivena Re: "kochani" debile z WORD 06.11.06, 13:22
            Hej Yunnan, lubię czytać Twoje wypowiedzi. Kasia
            • Gość: ktos Re: "kochani" debile z WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 13:36
              Hej kasia, dodam,ze Yunnan jest wolny jeszcze ;) i z miasta Kraka
              • yunnan Re: "kochani" debile z WORD 06.11.06, 13:55
                hehehe

                ale uwaga moderator pontus nie śpi i zaraz palcem pogrozi że nie na temat...

                Ps. kto za "ktoś" mnie tu demaskuje...
                Ps.2 Pozdrawiam z deszczowo-śniegowo-szarego Krakowa.
              • reivena Re: "kochani" debile z WORD 06.11.06, 14:30
                Hm, nich no pomyślę, ja niestety nie, zaręczyłam się już :-)))

                Wykorzystam jeszcze tą deszczową pogodę, bo może Pontusowi się przysnęło i
                napisze że Yunnan dużo mi pomógł odnośnie informacji na egzaminatora. To też
                odnośnie prawa jazdy, jakby coś. (U mnie też leje)
                • Gość: katrine Re: "kochani" debile z WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.06, 18:53
                  odpowiadając na post zgadzam sie z opinia ze egzaminator jak chce to zawsze
                  olbleje... z własnego doświadczenia to znam jezdziłam sobie dzis 95 minut (!)-
                  bo korki wszedzie na kartce miałam P jedynie do koperty sie przyczepil no bo za
                  daleko kraweznika w sumie mial racje ale ja juz nie mam sily no cala droge mnie
                  chwalil ze dynamicznie jezdze ze ani razu mi nie gasło auto ze nigdzie nie
                  wymusilam pierszenstwa no i powiedzial ze bardzo plynnie zmieniam biegi(podobno
                  jak policjantka;)niby wszystko pieknie no i co z tego ... ehhh jak nie zdam za
                  3 razem to rezygnuje juz poprostu nie mam sily na to...w mojej grupie w ta
                  piekna pogode ze mna z placu wyjechaly tylko 2 osoby ja zawiozlam sie z
                  powrotem na plac i na placu zostalam poinformowana o oblaniu a ona po 10
                  minutach...i nie mówcie mi prosze ze to normalne... bo kazdemu z nerwach moze
                  nie wyjsc parkowanie (no albo o te 5 cm za daleko) i to nie oznacza ze nie
                  potrafi jezdzic...cholera jasna no!<musialam sie wyrzyc>
        • pontus_euxinus Re: "kochani" debile z WORD 06.11.06, 19:54
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > -czułem się zagrożony jadąc z panem\panią.

          jesli tak powiedzial egzaminator osobie ktora zdawala, to powinny te slowa dac
          DUZO do myslenia tej osobie...

          PS: nie spie i czuwam:)
    • pontus_euxinus Re: "kochani" debile z WORD 06.11.06, 19:59
      Gość portalu: tabula rasa napisał(a):

      > W Piotrkowie panowie egzaminatorzy bardzo nie lubia kobiet

      Lubia, lubia:)

      Rady dla Ciebie:
      1. znajdz dobra szkole w Piotrkowie - nie ucz sie autem z dieslem.
      2. cwicz rekaw do bolu.
      3. miasto Piotrkow jest tak banalne pod wzg. ruchu drogowego, ze wstyd nie zdac
      na miescie. Jesli mieszkasz w tym miescie, to mozesz je znac doslownie na
      pamiec.
      • Gość: ilona Re: "kochani" debile z WORD IP: *.wist.com.pl 08.11.06, 18:25
        Naprawde znam przypadki ze jezeli ktos chcce pblac to obleje... kolezanka
        oblala za to ze sie nie spytala egzaminatora czy zapial pasy a wszyscy wiemy ze
        nie wolno mu ich zapinac... kolege za to, ze bylo niewlasciwe cisnienie w
        oponach, kolezanke za to ze sie nie spytala czy jest trojkat i gasnica w
        aucie... itd itd....
      • Gość: tomek Re: "kochani" debile z WORD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 18:32
        dlaczego radzisz nie uczyc sie na dieslu? az tak sie różni?

        pozdrawiam
        • Gość: Marysia Re: "kochani" debile z WORD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 19:58
          Gość portalu: tomek napisał(a):
          dlaczego radzisz nie uczyc sie na dieslu? az tak sie różni?

          Tomek diesle różnią się od benzynki i to dość sporo, a jak ktoś uczy się
          jeżdzić dopiero to nie powinien nabierać innych nawyków,a diselki uczą innych
          nawyczków niż benzyniaczki. Ropniaczki są znacznie silniejsze i nawet z 2
          ruszasz bez problemów, nawet sie nie dławi, a benzynka no cóz. W ropniaczkach
          ruszasz bez gazu praktycznie nawet pod górkę a w benzynce musisz nauczyć się
          łądnie skorelować gaz i sprzęgiełko, no i dieselki moje kochane są bardziej
          zrywne, a benzynka bardziej "toporna" zwłaszcza ta 1,2 którą zdajesz egzaminki.
          Ja mam porównanie, sama mam dieselka 1,9 a jeżdże czasem benzynką 1,2 i powiem
          Ci, że jak się przesiadam w benzyniaka to ruszając czuję się jakoś tak jakbym
          stała w miejscu. Myślę, że jak ktoś już ma wprawę i dryg do autka, to nie ma to
          dla niego różnicy, ale dla osóbek, które maja swoj pierwszy kontakt z autkiem i
          to od razu z dieselkiem np. 1,7 to nie potrafia sie nauczyć łądnie ruszać
          benzyniaczkiem, że nie powiem o tym jak warczą na górce.
          Moja przyjaciółka jeżdziłą w Piotrkowie dieselkiem 1,7 a na egzaminie nie
          potrafiła ruszyć benzynką, ale to Wasz i tylko Wasz wybór.
          P.S. W Piotrkowie są bardzo mili panowie i nie mają nic do kobiet i dziewczyn,
          które łądnie jeżdżą. Pozdrawiam egzaminatora od którego usłyszałąm _ Zdałą
          pani, życzę sobie, pani i innym, aby wiecej było takich "kierowniczek"
          Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka