juliaaaaa 10.04.07, 10:57 czy ktoś z Was używa? sprawdza się? warto kupić? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kolins2 Re: tablica magnetyczna 10.04.07, 12:09 Kupiłam ze szkłem powiekszającymi praktycznie uzywam jako szkło powiększające . Do tej tabliczki powinno się kupić podkładkę metalową którą mozna postawiś skosem ale ja jej niestety nie mam Odpowiedz Link
grzesasia Re: tablica magnetyczna 10.04.07, 14:56 Kupiłam tabliczkę magnetyczną..i mój mężczyzna zrobił blaszke pod spód i uzywam...chwalę sobie..nie wiem jak mogłam wyszywać bez niej...nie musze nawet igły pilnowac bo sie magnesują Odpowiedz Link
mperycz Re: tablica magnetyczna 10.04.07, 15:21 zdecydowanie warto; a do tego podstawkę i linijkę powiększającą; dużo wygodniej się pracuje; życzę powodzenia. M. Odpowiedz Link
jola_ep Re: tablica magnetyczna 10.04.07, 18:55 > czy ktoś z Was używa? sprawdza się? warto kupić? Tablicy magnetycznej używam nieustająco od 4 lat Tylko korzystam z "samoróbki". Aktualna jest zrobiona z dna od blachy do pieczenia ciasta przyśróbowanego do leciutkiej sklejki. Format A4, ale mam też większą. Trzymam na kolanach, o podstawce myśleliśmy, ale zabrakło nam koncepcji na wykonanie. Magnesików użymam neodymowych, malutkich. Kiedyś używałam zwykłych, ale słabiej trzymały - z całą gazetą już był problem. Linijka nie jest powiększajaca (chociaż może kiedyś kupię...), tylko zwykły kawałek przezroczystej pleksi z przymocowanymi na śrubki magnesikami (neodymówki z otworkiem). W tej chwili nie wyobrażam sobie krzyżykowania bez tablicy magnetycznej Jak nie jesteś pewna przydatności, to spróbuj na początek z dnem od blachy (mam w domu prostokątną blachę z wyjmowanym denkiem), magnesikami (można na początek zwykłe), a zamiast linijki weź prostokątne, cieniutkie magnesiki (dołączane np. promocyjnie do serków dla dzieci ). Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link
ika081 do Joli-ep 13.04.07, 08:35 Jola - bardzo dzięki za pomysł: > Jak nie jesteś pewna przydatności, to spróbuj na początek z dnem od blachy (mam w domu prostokątną blachę z wyjmowanym denkiem), magnesikami (można na początek zwykłe), a zamiast linijki weź prostokątne, cieniutkie magnesiki (dołączane np. promocyjnie do serków dla dzieci ). Spróbowałam i jestem pod wrażeniem tego pomysłu! Miałam ochotę na tą tablicę, ale nie byłam pewna, czy będę jej używać, ale po próbie z magnesikami z serków, wiem, że jest to mi baaaaardzo potrzebne! Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki za pomoc. Iwona Odpowiedz Link
mama_idalki Re: tablica magnetyczna 10.04.07, 21:58 A do czego się wogóle używa takiej tablicy?? Nigdy nie słyszałam o niej.. Odpowiedz Link
polinezja5 Re: tablica magnetyczna 11.04.07, 17:42 otóz to , ja też zachodzę w głowę czym sie to je? Odpowiedz Link
jola_ep Re: tablica magnetyczna 11.04.07, 21:28 > A do czego się wogóle używa takiej tablicy?? Ja używam do przymocowania wzorku. Łatwiej na kolanach trzymać deseczkę/tablicę niż kawałek zwijającej się kartki Przydaje się też, gdy przechodzę z kartki na kartkę - wtedy przymocowuję dwie obok siebie (albo cztery). Ale przede wszystkim znaznaczam sobie linijką rządek, który akurat wyszywam. Łatwiej jest się nie pogubić. Przosząc wzrok z haftu na wzór od razu widzę, w którym miejscu jestem i nie muszę poszukiwać wyszywanego aktualnie rzędu. Nie wiem, do czego używają jej inni Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link
natasha05 Re: tablica magnetyczna 11.04.07, 20:48 od dawna używam takiego znacznika: www.wojtek.com.pl/wojtek/show.php?idg1=6&idg2=92&idt=1098 U mnie sprawdza się świetnie. znacznik przymocowuję na metalowe pudełko po czekoladkach (mniej więcej takiej wielkości jak te po rafaello) W środku w pudełku trzymam nici do tej robótki którą akurat robię. Kiedy trzeba wymienić kolor igła idzie na magnes, podnoszę wieczko i wyciągam nową nitkę a co najważniejsze - wzór się nie przesuwa ) Jeśli się zastanawiasz to powiem Ci, że naprawdę warto spróbować Napisz czy się zdecydowałaś ) Odpowiedz Link
okruszek444 Re: pytam z ciekawosci 11.04.07, 21:07 a ja z troszke innej beczki, pytam z ciekawosci. Haftuje juz od 8 lat ale...kolorami , czyli najpierw wszystkie krzyzyki jednym kolorem, potem drugim i tak stopniowo wykanczam kolory, im dalej posunieta robota tym latwiej sie robi. Wiem , ze sporo osob haftuje fragmentami i kilkoma iglami na raz. JAk????????.....Nie mam zamiaru zmieniac sposobu szycia, lubie tak jak robie ale jestem ciekawa, zawsze sie nad tym zastanawialam. )) Odpowiedz Link
mama_idalki Re: pytam z ciekawosci 11.04.07, 21:20 Okruszku- ja haftuję tak samo jak Ty NIe miałabym cierpliwości do kilku igieł- pogubiłabym je A tak pilnuję jedną i nie mam problemu Odpowiedz Link
jola_ep Re: pytam z ciekawosci 11.04.07, 21:24 >czyli najpierw wszystkie krzyzyki jednym kolorem, potem drugim >i tak stopniowo wykanczam kolory, im dalej posunieta robota tym latwiej sie > robi. Ja tak próbowałam kiedyś wyszywać - mało się nie wykończyłam z nudów >Wiem , ze sporo osob haftuje fragmentami i kilkoma iglami na raz. Ja wyszywam fragmentami (lecę od prawego górnego rogu) i używam jednej igły. Wykańczam wszsytkie krzyżyki danego koloru w pobliżu. Pozostały kawałek nitki (o ile jest) nawijam z powrotem na kartonik (każdy kolor mulinki ma swój kartonik - tak je przechowuję). Nie mogłabym używać ciągle nowych igieł, bo moje obrazki mają zwykle prawie setkę kolorów. Nie wiem, co robiłabym z taką ilością igieł Szczególnie, że do niektórych kolorków wracam np. po paru miesiącach. > Nie mam zamiaru zmieniac sposobu szycia No właśnie, każdy wypracował swój własny sposób Ale zawsze warto poczytać o innych, bo może trafi się obrazek, przy którym ten inny sposób okaże się lepszy. Albo coś zmienimy w ramach urozmaicenia ) Pozdrawiam Jola Odpowiedz Link
natasha05 Re: pytam z ciekawosci 11.04.07, 23:47 jola_ep, ja też tak wyszywam jak Ty ) i przechowuję mulinę na kartonikach. To wg. mnie idealny sposób. Kiedyś probowałam segregator DMC - zupełna porażka pozdrawiam) Odpowiedz Link
mperycz Re: pytam z ciekawosci 13.04.07, 23:52 jola_ep napisała: > Ja wyszywam fragmentami (lecę od prawego górnego rogu) i używam jednej igły. Wy > kańczam wszsytkie krzyżyki danego koloru w pobliżu. Pozostały kawałek nitki (o > ile jest) nawijam z powrotem na kartonik (każdy kolor mulinki ma swój kartonik > - tak je przechowuję). Nie mogłabym używać ciągle nowych igieł, bo moje obrazki > mają zwykle prawie setkę kolorów. Nie wiem, co robiłabym z taką ilością igieł > Szczególnie, że do niektórych kolorków wracam np. po paru miesiącach. > Ja też wyszywam fragmentami, ale od lewego górnego rogu. Ale do każdego koloru nici używam innej igły. Raz trafił mi się portret z 73 kolorami. Chybaby mnie coś trafiło gdybym miała co chewilę zmieniać nitkę. Naprawdę tekturki są lepsze od segregatora DMC? Warto zamienić? Pozdrawiam M. Odpowiedz Link
gracy63 Re: tablica magnetyczna 17.04.07, 13:04 Korzystam z blachy, którą kładzie się przed paleniskiem starych piecy kaflowych. U mnie na wsi w sklepie tzw. żelaznym kupiłam za około 8 zł. i zgięłam tak by część była podstawką. Nie wiem z czego to jest,ale całosć jest w miarę lekka -a format tak między A4 a A3. Znacznik magnetyczny ze szkłem powiększającym kupiłam (bo tego zrobić nie umiałam i bardzo sobie ten komplet chwalę G. Odpowiedz Link