ulikop
07.02.09, 15:19
Ewuniu Ty mnie nie smaruj mazidlem pochlebnym, bardzo Cie prosze, acz milo usluszec, ze lubisz czytac moje zapowiastki, hi, hi.
Dwa pytanka posiadam: czy juz odnalazlas roze samotna a godnie sie prezentujaca?!
i natretny powot do ukochanego mojego brzegu morza (wielbie Cie za ten obraz, nic na to nie poradze!) picasaweb.google.com/dalliletka.haft/MojePrace#5287111462692473298 - zdradz prosze, czy mimo calego swego perfekcjonizmu, nie pikalo Ci w duszy, ze w obrazie jest zbyt duzo niepotrzebnych kombinacji kolorystycznych?!
Pytam, poniewaz jestem po malych Lanarte, trzeci chwilowo odstawiony i dla uspokojenia oczu i rozchwianej watroby za duze jednolite plaszczyzny potrezbowalam sie wziac (dobre to, gdyz przy okazji czytac jeszcze mozna...), ale co spojrze na Twoje dzielko, rwie mnie do szykowania nitek i szukania kanwy. Ło matko, ugodzilas mnie tym morzem; wszystko w nim cudne i kolory przejrzyste i odcien kanwy, i schemat nie wydaje sie byc skomplikowany, aczkolwiek... no wlasnie, owo cos, co stopuje i hamuje. Mozesz jeszcze raz zrobic zdjecie obrazkowi?! Czy to co na Twoim obrazku na scianie i na fot. to to samo?! Ta sama barwa?! Toz ja nurze sie w tej fali, kobieto kochana zmysly mnie ogarniaja, zachlannosc jakas i diabli wiedza co jeszcze, godzinami moge patrzec. Pragnie mi sie identyczne cos! To tak wycisza i radoscia napawa. Ewus, tchnij mnie i podaj szczegoly pracy, prosze.....
serdecznosci promienne
u.
ps. (choc nie na temat) chlopcy moi wlasnie w kuchni ustalaja, ze na "kalbaske" maja chec, mlodsze (lat 2) olywke jeszcze ce i nie....