Dodaj do ulubionych

wiza turystyczna a narzeczeńska

29.07.04, 13:27
Czy ktoś z Was wie, czy jak dostane odmowę wydania wizy turystycznej a
później narzeczony wystąpi o narzeczeńską, to nie będziemy mieli problemów z
wydaniem tej narzeczeńskiej?
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: wiza turystyczna a narzeczeńska IP: *.toya.net.pl 29.07.04, 14:11
      czlowieku to ty sie najpierw zdecyduj czy ty chcesz jechac turystycznie czy w
      innym celu... bo z tego co ja widze to wiza jest ci chyba potrzebna tylko po to
      zeby tam sie dostac

      w formularzach o wize narzeczenska musisz podac czy kiedykolwiek starales sie o
      inna wize i czy ja dostales czy nie wiec na pewna beda o tym wiedzieli
      • mr17 Re: wiza turystyczna a narzeczeńska 29.07.04, 15:54
        wiesz co, mógłbyś być bardziej życzliwy. Oczywiście, że wiem, czego chcę. Chcę
        najpierw pojechać turystycznie, zobaczyć jak on mieszka, jakich ma przyjaciół,
        coś zwiedzić. Na wizę narzeczeńską czeka się ok. pół roku. Czy dostaniesz
        turystyczną wiesz zazwyczaj tego samego dnia. Pytam tylko, czy ewentualna
        odmowa nie będzie miała negatywnego wpływu na narzeczeńską wizę. Nie zamierzam
        niczego ukrywać, nie o to chodzi. Ale widzę, że nie potrafisz odpowiedzieć na
        moje pytanie. Więc po co zabierasz głos? Nudzi Ci się i chciałbyś komuś
        dokuczyć? To zmień odbiorcę.
        • Gość: Marek Re: wiza turystyczna a narzeczeńska IP: 194.63.132.* 29.07.04, 18:49
          no coz... jesli poczulas sie urazona to przepraszam - moze to rzeczywiscie za
          ostro zabrzmialo - mam nadzieje ze przynajmniej zrozumialas co mialem na mysli

          odpowiadajac na twoje pytanie bardziej szczegolowo mysle ze nie powinno miec to
          wiekszego znaczenia bo inne sa kryteria przyznawania obu wiz - oczywiscie beda
          o tym wiedzieli bo sama im to napiszesz w formularzu

          druga sprawa ze teoretycznie zgoda na przyznanie wizy narzeczenskiej odbywa sie
          w usa a nie w polsce (jak to ma miejsce w przypadku wizy turystycznej) - w
          polsce konsul ma za zadanie tylko zweryfikowac podawane przez was informacje
          (czy wszystko jest zgodne z prawda, czy rzeczywiscie sie znacie itp.)

          pozdrawiam
          • mr17 Re: wiza turystyczna a narzeczeńska 30.07.04, 08:40
            No dobrze, już się nie gniewam;-) Poczułam się tak jakbyś mnie zaatakował za
            coś, co nawet mi przez myśl nie przeszło, czyli, że za wszelką cenę chcę
            wyemigrować do USA i tam zostać.
    • Gość: ONA Re: wiza turystyczna a narzeczeńska IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 29.07.04, 19:18
      mr17 a mialabys zamiar powiedziec u konsula, ze chcesz jechac do narzeczonego
      czy chlopaka? Nie wiem na jakim etapie jestescie obecnie. Ja sie zastanawiam
      nad tym co by bylo gdybym teraz np u konsula powiedziala ze jade do znajomej
      mamy a za rok przypadla by mi wizyta u tego samego konsula i wtedy juz
      chcialabym leciec do narzeczonego.... Oczywiscie z papierow wynikalo by, ze
      znalam narzeczonego juz przed wylotem... hmm... Tak na marginesie to masz juz
      umowiona wizyte u konsula czy narazie dopiero sie dowiadujesz wszystkiego?
      • mr17 Re: wiza turystyczna a narzeczeńska 30.07.04, 08:37
        Z tego co słyszłam, a raczej czytałam tutaj, to bezpieczniej jest powiedzieć,
        że jedziesz do znajomego, kolegi. Ja nawet nie mogłabym powiedzieć, że jadę do
        narzeczonego, bo widzieliśmy się zaledwie 5 razy. Dzisiaj chyba wykonam ten
        telefon do ambasady, coby się wreszcie umówić:-)
        Niestety powiedzenie prawdy nie zawsze wychodzi na dobre:-(
        • Gość: Hela Re: wiza turystyczna a narzeczeńska IP: 80.48.74.* 31.07.04, 09:33
          >a mialabys zamiar powiedziec u konsula, ze chcesz jechac do narzeczonego
          czy chlopaka? <

          Ja starając się o wizę turystyczną powiedziałam konsulowi, że jadę na miesiąc
          do narzeczonego, ponieważ chciałabym poznać jego rodziców, porozmawiać o ślubie
          i przygotować wspólnie dokumenty do rozpoczęcia procedury starania się o wizę
          narzeczeńską. Konsul zapytał, czy wiem, że nie powinnam wychodzić za mąż na
          wizie turystycznej. Odpowiedziałam, że wiem, że do tego najlepsza jest wiza
          narzeczeńska i właśnie o taką zamierzamy się starać.
          Zapytał jeszcze raz, na jak długo chcę wizę turystyczną - odpowiedziałam, że na
          miesiąc w zupełności wystarczy - i otrzymałam na 10 lat!

          Najlepiej mówić prawdę, bo jak coś się zacznie kręcić, oni od razu to wyczuwają!

          Powodzenia!
          • Gość: ONA Re: wiza turystyczna a narzeczeńska IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 31.07.04, 12:11
            Hela? A moge zapytac ile mialas wtedy lat? Studiowalas?Czy moze juz pracowalas?
            Mialas zaproszenie np od tesciowej czy od narzeczonego?
            • Gość: Hela Do: ONA IP: 80.48.74.* 31.07.04, 12:32
              Miałam wtedy 26 lat, pracowałam, nie studiowałam.
              Miałam listy od narzeczonego w oryginalnych kopertach, w ostatnim było
              napisane, że mnie zaprasza na miesiąc, że zapewnia mi wyżywienie i nocleg - ale
              konsul nie chciał ich oglądać.
              • Gość: ONA Re: Do: ONA IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 31.07.04, 16:45
                A pytal np ile razy sie widzieliscie czy cos takiego? Czy tylko to jak
                napisalas wczesniej? Mialas samochod, mieszkanie wlasnosciowe czy wogole go to
                nie interesowalo? A tak na marginesie starasz sie teraz juz o wize
                narzeczenska?
                • Gość: Hela Re: Do: ONA IP: 80.48.74.* 31.07.04, 18:01
                  Zadał pytanie od jak dawna on jest Amerykaninem. Powiedziałam, że od zawsze, że
                  jego rodzice i dziadkowie też urodzili się w US.

                  >Mialas samochod, mieszkanie wlasnosciowe czy wogole go to
                  > nie interesowalo?
                  Nic nie miałam ale to go nie interesowało. Miałam zaświadczenie z pracy, że
                  jestem zatrudniona na czas nieokreślony, ile zarabiam, zaświadczenie o zgodzie
                  na miesięczny urlop, zaświadczenie z banku o stanie konta - ale o nic z tych
                  rzeczy nie pytał i sama się z tym nie wyrywałam.

                  >A tak na marginesie starasz sie teraz juz o wize
                  > narzeczenska?
                  Hmmm, z tamtym narzeczonym rozstałam się ale mój nowy narzeczony też jest
                  Amerykaninem i na szczęście mieszka w Europie. Zdecydowaliśmy, że weźmiemy ślub
                  w Polsce i potem będziemy starać się o wizę małżeńską dla mnie.

                  > A pytal np ile razy sie widzieliscie czy cos takiego?
                  Niestety nie pamiętam, to było kilka lat temu...
                  • Gość: ONA Re: Do: ONA IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 31.07.04, 18:33
                    To widze ze gustujesz w amerykaninach ;-) Moja sytuacja jest troche inna od
                    Twojej. Ale troche sie przestraszylam, ze jak ja odwiedze tereny mojego
                    Kochanego to tez sie odkocham hahaha ;-) OBY TAK NIE BYLO!!! Dzieki za wszelkie
                    informacje :-) Pozdrawiam!
                    • Gość: Hela Re: Do: ONA IP: 80.48.74.* 31.07.04, 20:01
                      Tereny ukochanego na pewno warto odwiedzić. : )
                      Powodzenia!
    • ada68 Re: wiza turystyczna a narzeczeńska 29.07.04, 21:28
      nie bedziecie mieli, bo to zupelnie 2 inne sciezki, a calkiem rozsadnie jest
      pojechac i zobaczyc :-)...ja w takiej samej sytuacji nie dostalam wizy
      turystycznej, ale z narzeczenska problemow nie bylo...tyle, ze w koncu jechalam
      troche w ciemno, ale wszystko sie dobrze skonczylo :-)
      tylko jesli dostaniesz turystyczna, to grzecznie wroc i wyjedz dopiero na
      narzeczenskiej :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka