luukasz4 21.04.05, 21:09 zamierzam sie zapoznac. Czy ktos mógłby opisac nieco muzyke tej grupy, porównac i polecic jakies płyty i utwory?? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mmakowski Re: van der graaf generator 21.04.05, 21:47 luukasz4 napisał: > zamierzam sie zapoznac. Czy ktos mógłby opisac nieco muzyke tej grupy, > porównac i polecic jakies płyty i utwory?? W kwestii płyt proponuję postąpić wedle wskazówek zawartych tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20715&w=13553093&a=13612444 Odpowiedz Link
peternurek1 Re: van der graaf generator 21.04.05, 21:48 Znam tylko album Pawn Hearts który zdecydowanie polecam jesli lubisz klasyczne progowe granie. Niby typowy jak na tamte lata a jednak nie :)) Bardzo fajny, troche szalony, momentami piękny. To klasyka, nie ma co opowiadać, trzeba poznać :) Odpowiedz Link
ktmajcher Re: van der graaf generator 21.04.05, 22:01 peternurek1 napisał: > Bardzo fajny, troche szalony, momentami piękny. szanowny kolego, czy niezbyt banalnie jak na taką MUZYKĘ ;) ja znam Pawn Hearts (od tego się zaczęło), oraz Still Life i H to H .... i poraża mnie w tej muzyce żywioł podszyty niesamowitym głosem Hamilla, który btw ma bardzo bogatą karierę solową, ta muzyka jest jak nieokiełznana pogoda, po burzy słońce... na marginesie reaktywowali się i ma sie z tego ukazać płyta, jak ktoś coś będzie słyszał to proszę biegusiem o własne zdanie Odpowiedz Link
argus1 Re: van der graaf generator 21.04.05, 22:41 Może trochę nietypowo. Dużo się ostatnio o nim mówi. Ludzie po śmierci papieża przypomnieli może sobie bardziej o jego obecności lub braku. Mowa o Bogu i tym razem - od tej strony spojrzę na najważniejsze dla mnie płyty VdGG. "Pawn Hearts" - wątpienie w czystej postaci. Osamotnienie, gniew, furia - z drugiej strony zwodnicze i błagające podszepty do Najwyższego o jakikolwiek znak. Płyta poszukującego. "Godbluff" - siła, konkret. Radykalność sądów i podążanie własną ścieżką. Postawa - "Bóg nie jest mi do niczego potrzebny" - postawa nie tylko wypowiadana, lecz także przeżywana. Płyta ateisty. "Still life" - pięć podniosłych pieśni. Widać tu wyraźną potrzebę obecności Boga - jest on tu jedynie projektem, który ciągle wymyka, ucieka, a może nawet nie istnieje. Za to na pewno, jest tu człowiek i jego cierpliwa wędrówka przez życie. Płyta agnostyka. p.s. a tak w ogóle - od jakiejkolwiek płyty by nie zacząć - powinno być dobrze. Bo i "H to he..." wspaniałe... i jeszcze kilka innych płyt. Odpowiedz Link
cze67 Re: van der graaf generator 21.04.05, 23:25 Znam cztery płyty tego zespołu (w tym koncertową). Moim faworytem jest H to He... Odpowiedz Link
peternurek1 Re: van der graaf generator 21.04.05, 23:30 > szanowny kolego, czy niezbyt banalnie jak na taką MUZYKĘ ;) Owszem, banalnie. A teraz się usprawiedliwie. Nie mam pojęcia jak to się stało ale byłem święcie przekonany że odpisuje na Forum Muzyka a nie tu ;) W kazdym razie masz rację, to muzyka przez duże M, a nawet przez duże U i inne literki. Odpowiedz Link
pagaj_75 Re: van der graaf generator 21.04.05, 23:24 luukasz4 napisał: > zamierzam sie zapoznac. Czy ktos mógłby opisac nieco muzyke tej grupy, > porównac i polecic jakies płyty i utwory?? płyty już polecałem, Maciek dał link (to miłe z jego strony). a porównać? chyba się nie da. niby mieści się to jak najbardziej w estetyce prog-rocka, ale w tamtych czasach chyba nikt nie grał tak jak oni. brak wyraźnych punktów odniesienia, jak mi się wydaje. no może "h to he" i "pawn hearts" zdradzają pewne pokrewieństwo z King Crimson z okresu "Lizard", ale to pokrewieństwo naprawdę baaaardzo dalekie i sugerowane chyba głównie gościnnym udziałem Frippa na tych płytach. ;) no ale może już ciszej nad tym vdgg, bo zaraz wpadnie janek i będzie znowu, że nielogiczne, bez sensu i treści i w ogóle :) Odpowiedz Link
prezesmiernik Re: van der graaf generator 22.04.05, 07:57 Pomimo, iż wiele już było polecane, potraktuję to jak głosowanie na polecaną płytę VDGG na dzień dobry. Otóż "Still Life" uważam za zdecydowanie najlepszą płytę zespołu, ale mimo tego polecił bym, na pierwszy raz, "Pawn Hearts". Wydaje mi się, że jest łatwiejsza w odbiorze i choć ma niesamowity tekst, miło się słucha i bez jego znajomości. Natomiast "Still Life" trzeba słuchać z tekstem w ręku. Staram się nie robić tego zbyt często, bo to intensywne (szczególnie jakoś do mnie trafiało, gdy byłem nieco młodszy) przeżycie. Dlatego tę pozycję polecałbym na później, po załapaniu estetyki zespołu. Odpowiedz Link