09.05.05, 15:25
Odgrzebałem na jakichś starych nośnikach dwa numery tej kapeli ("Ping Pong"
oraz "Miss Modular" - faaajne, z jednej strony kapitalna piosenka lo-fi, z
drugiej vintage'owa tapeta a la Air, ale z o wiele większym charakterem) i
jestem pozytywnie zaskoczony a chętny do zapoznania się z twórczością
głębiej. Czy albumy, z których wyżej wymienione kawałki pochodzą ("Mars
Audiac Quintet" i "Dots & Loops"), będą właściwym strzałem, czy lepiej zabrać
się za obsypaną swego czasu pochwałami "Emperor Tomato Ketchup"? W ogóle to
kapela bardziej piosenkowa, czy bardziej muzyka do windy?
Obserwuj wątek
    • cze67 Re: Stereolab 09.05.05, 15:28
      Polecam:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20715&w=13553093&wv.x=1&a=13575104
      i dalsze wypowiedzi o tym zespole.
    • nemrrod Re: Stereolab 09.05.05, 15:43
      Czy ja już mówiłem (pisałem), że uwielbiam Stereolab? ;)

      Myślę, że to dobry pomysł zacząć od "Emperor Tomato Ketchup". To bardzo zwarta,
      intensywna dawka melodii, hooków, "akordów septymowych małych" i nie wiem czego
      jeszcze...
      "Dots & Loops" też jest fajne, choć "Miss Modular" (produced by John McEntire
      ;)) to najbardziej przebojowy i chwytliwy tej płyty fragment (i jeden z moich
      ulubionych kawałków Stereolab w ogóle). Jest też tam m.in 17-minutowa suita
      "Refractions in the plastic pulse" (btw, polecam remiks tego utworu dokonany
      przez Autechre:)), ale zdarzają się też słabsze momenty...
      Co do wcześniejszego, bardziej krautowego okresu działalności, to niestety znam
      słabo.

      • cze67 Re: Stereolab 09.05.05, 15:45
        Dla mnie bezapelacyjnie Peng! rządzi!
        • nemrrod Re: Stereolab 09.05.05, 15:58
          No właśnie na tę płytę poluję od dawna i właśnie przed chwileczką udało mi się
          ją dorwać! :)

          @ Pagaj:
          Ale Stereolab to przecież wyśmienita odskocznia od tych dramatycznych brzmień! :)
          Mnie swego czasu też drażniła ta egzaltacja i te wszystkie wokalizy, ale już się
          przyzwyczaiłem, a nawet je pokochałem ;)
          No i nie wiem, o co chodzi z tą muzyką do wind. To nie żadne "Lift me up",
          zapewniam :)
          • cze67 Re: Stereolab 09.05.05, 16:00
            A ja tam nigdy w muzyce Stereolab nie słyszałem egzaltacji (a mam większość
            płyt). Nie wiem skąd się Wam to wzięło...
          • glebogryzarka1 Re: Stereolab 09.05.05, 16:08
            > No i nie wiem, o co chodzi z tą muzyką do wind. To nie żadne "Lift me up",
            > zapewniam :)

            Szukałem synonimu easy listening, bo za dużo anglicyzmów mi się zebrało w
            jednym zdaniu ;) - a "Miss Modular" to JEST, najlepszy jaki znam, ale jednak
            easy listening. O ile dobrze rozumiem znaczenie terminu...
            • cze67 Re: Stereolab 09.05.05, 16:13
              Najlepsze, według mnie, są początkowe płyty tego zespołu. Np. na Peng! czy
              Transient Random-Noise Bursts With Announcements zdarzały się mocniejsze
              pierdyknięcia gitary, transowe numery kojarzące się z dokonaniami wczesnych
              Velvetów. Potem, jak dla mnie, zbyt poszli w elektronikę, kosztem owych gitar.
              Ale i tak jest to dla mnie jeden z najważniejszych zespołów.
              • nemrrod Re: Stereolab 09.05.05, 21:47
                cze67 napisał:

                >Potem, jak dla mnie, zbyt poszli w elektronikę, kosztem owych gitar.

                No i tu się różnimy... Słucham właśnie "Peng!" i jakkolwiek bardzo dobra to
                płyta i trzyma wysoki poziom, to jednak brzmieniowo bardzo uboga i nieco
                monotonna. Sięgnięcie po elektronikę, wyszło zespołowi, IMO, jak najbardziej na
                dobre - wzbogaciło brzmienie, dodało barw, umożliwiło przekraczanie
                stylistycznych granic, realizowanie przeróżnych pomysłów i uczyniło ze Stereolab
                "najlepszą grupę pop ery techno" (copyright by red. Księżyk ;)).
                • cze67 Re: Stereolab 09.05.05, 23:12
                  nemrrod napisał:

                  > No i tu się różnimy... Słucham właśnie "Peng!" i jakkolwiek bardzo dobra to
                  > płyta i trzyma wysoki poziom, to jednak brzmieniowo bardzo uboga i nieco
                  > monotonna. Sięgnięcie po elektronikę, wyszło zespołowi, IMO, jak najbardziej
                  na
                  > dobre - wzbogaciło brzmienie, dodało barw, umożliwiło przekraczanie
                  > stylistycznych granic, realizowanie przeróżnych pomysłów i uczyniło ze
                  Stereolab "najlepszą grupę pop ery techno" (copyright by red. Księżyk ;)).

                  Mógłbym się z Tobą zgodzić. Ale tego nie zrobię, ponieważ mam odmienne zdanie
                  na ten temat:-) Uważam bowiem, że muzyka Stereolab brzmiałaby ciekawiej gdyby
                  flirt z klawiszami w późniejszym okresie był przeplatany powracaniem co jakiś
                  czas do gitarowego brzmienia. Kompletne zanurzenie się w elektronikę uczyniło
                  ją dosyć monotonną. Z tego powodu bardzo trudno dotrzeć mi jest np. do końca
                  płyty Cobra Phases...
                  • nemrrod Re: Stereolab 10.05.05, 15:19
                    cze67 napisał:

                    > Kompletne zanurzenie się w elektronikę uczyniło
                    > ją dosyć monotonną.

                    Hehe widzę, że nie dojdziemy do porozumienia, bo moim zdaniem jest dokładnie na
                    odwrót :)

    • cze67 Re: Stereolab 09.05.05, 15:49
      glebogryzarka1 napisał:

      W ogóle to
      > kapela bardziej piosenkowa, czy bardziej muzyka do windy?

      Bardziej piosenkowa.
    • pagaj_75 Re: Stereolab 09.05.05, 15:50
      glebogryzarka1 napisał:

      > Czy albumy, z których wyżej wymienione kawałki pochodzą ("Mars
      > Audiac Quintet" i "Dots & Loops"), będą właściwym strzałem, czy lepiej zabrać
      > się za obsypaną swego czasu pochwałami "Emperor Tomato Ketchup"? W ogóle to
      > kapela bardziej piosenkowa, czy bardziej muzyka do windy?

      No to Cze Ci podał odpowiedź. Ja w całości znam jedynie "Emperor Tomato Ketchup"
      właśnie, słyszałem też "Dots and Loops", ale tylko raz i to dawno temu. Wrażenia
      generalnie pozytywne. Stereolab to jest bardzo przyjemny w słuchaniu zespół, ale
      nie powala mnie jakoś na kolana. Drażni mnie odrobinę (ale tylko odrobinę) jakaś
      taka wesołkowatość tej muzyki, bo wolę brzmienia nieco bardziej dramatyczne. Z
      drugiej strony wielki szacun dla nich za to, że poruszając się w obrębie szeroko
      rozumianej piosenki pop wplatają w nią różne dziwne pomysły często bardziej
      pasujące do jakiegoś prog-rocka niż popu. Myślę, że ETK jest niezłym wyborem na
      początek, tak z własnego doświadczenia ;) No bo jest tam choćby takie cudo jak
      "Cybele's Reverie". No to tyle moich wynurzeń.
    • grrrg Re: Stereolab 09.05.05, 22:29
      hmmm, osobiście nie określiłbym twórczości Stereolab mianem "easy listening",
      bo jak wtedy nazwać to, co robią żabojady z Air?! ;) Miano "wymyślone" przez
      Księżyka jak najbardziej na miejscu, choć warto pamiętać, czego on słucha na co
      dzień. Jak zwał, tak zwał, ale liczy się sama muzyka, a ta jest pierwszoklaśna,
      moim zdaniem :) To jedna z niewielu kapel, która nie nagrała bodaj jednej
      słabej płyty. Debiut "Peng" jest przyzwoity, ale to co wydarzyło się później
      jest lepsze, choćby drugi, w kolejności chronologicznej, album czyli "Transient
      Random...". Generalnie jestem właśnie za chronologicznym poznawaniem muzyki
      więc na tych tytułach chwilowo poprzestanę ;)
    • glebogryzarka1 Re: Stereolab 11.05.05, 13:56
      Za wszystkie odpowiedzi wielce dziękuję, postanowiłem zacząć od "Emperora" -
      ale to w weekend :)
      • janek0 Re: Stereolab 11.05.05, 20:29
        Popieram Cze67.
        Stereolab lepszy jest wczesny, chociaż ETK również kopie.
        A w sprawie muzyki do wind, to twierdzę że mistrzem jest tu niejaki Otis Redding
        , już za samo imię. :))
        • cze67 Re: Stereolab 11.05.05, 20:46
          Myślę, że to właśnie na Emperor... równowaga między gitarami a elektorniką była
          najlepiej zachowana (to a propos dyskusji z kolegą nemrrodem). Dlatego (między
          innymi) jest to tak dobra płyta.
          • cze67 Re: Stereolab 12.05.05, 12:46
            Chciałbym jeszcze tylko dodać, iz uważam że pani Laetitia Sadier ma przemiły
            głos i jest ładną kobietą:-)
            • cze67 Re: Stereolab 12.05.05, 12:50
              A tu:
              www.emusic.com/artist/11530/11530665.html
              można sobie posłuchac fragmentów Peng! i Switched On. Ot co.
    • glebogryzarka1 Re: Stereolab 15.05.05, 19:48
      Dobrze jest, mam już wszystkie trzy płyty o których wspominałem. Na razie
      najlepiej wchodzi mi "Dots & Loops" - brzmienia z jazzu lat 70, bogate aranże,
      niebanalne melodie, przypomina troszkę Return to Forever (no ten wokal to
      miejscami Flora Purim normalnie)...
      • cze67 Re: Stereolab 24.01.06, 11:04
        Zakupiłem właśnie epkę "Instant 0 in the universe" z 2003. I jest to rzecz
        przepiękna.Po długiej i dosyć jednostajnej "Sound dust" muzykę zespołu z owej
        płytki znowu zastałem w bardzo dobrej formie (potwierdzonej, wydaną rok później
        płytą "Margerine Eclipse").

        Tak chciałem się pochwalić:-)


        PS. Poszukuję, w przystępnych cenach (czyli od 0 do, powiedzmy
        czterdziestukilku złotych):

        - Refried Ectoplasm: Switched On, Vol. 2
        - Peng!
        - ABC Music: The Radio 1 Sessions (2 CD)
        - First of the Microbe Hunters
        • cze67 Re: Stereolab 24.01.06, 11:14
          A najnowsza płyta już 6 marca:
          www.stereolab.co.uk/discography/?no=147
          Bardzo podoba mi się tytuł pierwszego utworu:-)
          • grimsrund Re: Stereolab 24.01.06, 21:36
            A tymczasem źli ludzie już umieścili tę płytę w Sieci.
            • cze67 Re: Stereolab 25.08.06, 13:36
              A tymczasem, zupełnym cichaczem i niepostrzeżenie, wyszła fajna składanka
              zespołu, która może być dla nieznających twórczości Stereolab, dobrym
              początkiem wspaniałej przyjaźni:

              www.stereolab.co.uk/discography/?no=148
        • nobody_is_perfect Re: Stereolab 24.01.06, 13:27

          Przy obecnym kursie $ to chyba tu jest najtaniej. I bezpłatna wysyłka od 25$.
          www.djangomusic.com/item_music.asp?id=R+++612216&dt=1
          www.djangomusic.com/item_music.asp?id=R+++218603&dt=1
          www.djangomusic.com/item_music.asp?id=R+++220895&dt=1
          www.djangomusic.com/item_music.asp?id=R+++479707&dt=1
          • cze67 Re: Stereolab 24.01.06, 13:32
            Dzięki! Nie stać mnie jednak na kupno wszystkich płyt na raz, a więc odpada
            bezpłatna przesyłka:-)
    • pszemcio1 Re: Stereolab 24.01.06, 12:01
      glebogryzarka1 napisał:

      > Odgrzebałem

      glebogryzarka jest facetem? ja jednak niewiele wiem:)
      • cze67 Re: Stereolab 24.01.06, 12:03
        pszemcio1 napisał:

        > glebogryzarka jest facetem? ja jednak niewiele wiem:)

        A czemu miałby być kobietą?:-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka