pagaj_75
19.10.05, 15:43
ze statystyk audioscrobblera/last.fm wynika, że conajmniej 5 osób słuchało już
tego. no i jakie wrażenia?
moim zdaniem zachwyty, które można przeczytać na FM, są mocno przesadzone.
lepszy to album od "Excitera", ale powiedzmy sobie szczerze: to nie było
trudne do osiągnięcia. Gore chyba już stracił swoją umiejętność tworzenia od
niechcenia chwytliwych melodii. jak się okazuje, mój ulubiony kawałek z tej
płyty, "Suffer Well", jest kompozycją Gahana i jego kumpli (czyżby odrzut z
"Paper Monsters"?) trochę drażnią mnie takie dodawane na siłę trochę "hooki" w
postaci przeciąganych zawodzeń w "A Pain That I'm Used To" czy "Lillian".
teraz okazuje się, że ten "Precious", na który niektórzy kręcili nosem, jest
jednym z najlepszych kawałków na płycie; z każdym przesłuchaniem wchodzi coraz
bardziej. nie kumam tych "mrocznych" fragmentów z drugiej części płyty. nużą,
a nawet (w przypadku kawałków śpiewanych przez Gore'a) irytują mnie.
więc co mi się podoba? brzmienie. nowoczesne, mocne (przynajmniej w pierwszej
połowie), a jednocześnie mocno depeszowe.
wprawdzie w przypadku zespołu takiego jak DM, z takim stażem, trudno już o
materiał, który nie wywoływałby skojarzeń z przeszłością, ale w przypadku
"Playing the Angel" odnoszę nieodparte wrażenie, że te nawiązania zrobione są
z premedytacją. że specjalnie zrobili płytę, która ma brzmieć jak coś, na co
czekają fani. wiecie, takie mruganie okiem do słuchacza: a pamiętacie to? a tamto?
w sumie: przeciętny album, choć i tak dużo lepszy niż się spodziewałem.