Dodaj do ulubionych

The Darkness - " One Way Ticket... " - recenzja

14.12.05, 16:05
** Rock-Based Music of Exceptional Quality :: The Darkness **

THE DARKNESS HAVE SAVED ROCK 'N' ROLL …AGAIN!

" Everything you've heard is true. The exhaustion, the fear, the pressure,
paranoia and pan pipes, the breakdowns and break-ups, the sackings, sitar
solos and endless studio sessions. Now – experience the rebirth and
redemption of The Darkness. "

" The Darkness, arguably the most talked-about hard rock band in the world.
The nation's leading four-man rock machine have returned - don't call it a
comeback! - to share the fruits of their labours with you. 'One Way Ticket To
Hell …And Back' is truly the proof of the pudding. "

" 2004 saw them cement their reputation as the world's hardest rocking
rockers, with live appearances the length and breadth of Britain, Europe and
America. Next stop? Their 'painstaking' second album and inevitable world
domination. "

Ocena: 10/10

<wszystkie cytaty pochodzą z oficjalnej strony zespołu
www.thedarknessrock.com>

P.S. Uroczyście ogłaszam The Darkness moim ulubionym zespołem XXI wieku. Jest
to wiadomość oficjalna :)
Obserwuj wątek
    • ihopeyouwilllikeme Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 16:12
      Singiel do posłuchania, klip do obejrzenia: www.myspace.com/thedarkness
      • pytajnick Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 23:29
        ihopeyouwilllikeme napisał:

        > Singiel do posłuchania, klip do obejrzenia: <a
        href="www.myspace.com/thedarkness"
        target="_blank">www.myspace.com/thedarkness</a>

        OK, to mi wystarczy, dziękuję uprzejmie. ;-)
    • ilhan Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 16:13
      Słyszałem singla i potwierdza, że była to ciekawostka jednosezonowa.
    • tomash8 Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 16:14
      Nowa płyta Darknessów to prawdziwa rewelacja, jeszcze lepsza niż już kultowo -
      legendarny debiut, znacznie równiejsza. Troszkę się obawiałem że pójdą w stronę
      zwykłego popu lub - o zgrozo! - w jakieś niezalowe smuty, ale naszczęście bardzo
      przyjemnie się rozczarowałem. Wprawdzie nie jest to mój album roku(1 miejsce od
      dawna zarezerwowane dla Candlemass :) ) ale jest dobrze.
      • o_k_o Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 16:16
        to wszystko żart, nie?
        bo the darkness też żartują
        tylko oni mają z tego kasę
        • tomash8 Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 16:25
          Nie to nie jest żart. Naprawdę bardzo lubię ich muzykę, trafia do mnie o wiele
          bardziej niż inne odłamy współczesnego rocka. Dobra muzyka na imprezy, do piwa.
          Chyba nie każdy musi zmieniać świat za pomocą swoich gitar. Panowie image mają
          cokolwiek jajcarski, ale nikt mi nie powie że nie umieją grać, albo mają
          kiepskie melodie czy riffy. I to własnie ich odróżnia od ewidentnie
          parodystycznych kapel.
        • ihopeyouwilllikeme Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 16:26
          > to wszystko żart, nie?

          Nie, ja nie żartuję. Pewnie wyjdę teraz na największego kiczfana na tym forum,
          ale nie mam czasu na przejmowanie się tym, bo idę szukać po sklepach ich
          najnowszego singla ( wspomniałem już, że chcę zostać kolekcjonerem nagrań The
          Darkness ? :D
          • ihopeyouwilllikeme Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 16:28
            Aha, zapomniałem - żarty z The Darkness kończą się wraz z " Blindman "
            ( ostatni utwór na płycie ). To już nie są żarty, to jest zwyczajnie WIELKIE
            ( choć krótkie ), i zapowiada trudne do wyobrażenia rzeczy w przyszłości. Będę
            przygotowany :)
          • kkrzysiekk Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 16:36
            ihopeyouwilllikeme napisał:

            > > to wszystko żart, nie?
            >
            > Nie, ja nie żartuję. Pewnie wyjdę teraz na największego kiczfana na tym
            forum...

            no i w czym to jest lepsze od najnowszej Madonny ? ;-)

            Pierwszy singiel kaszaniasty, ale jest na tej płycie jeden wymiatacz:
            jak "Hazel eyes" nie zostanie hitem, to zjem swoją czapkę ;-D
            • ihopeyouwilllikeme Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 16:38
              > no i w czym to jest lepsze od najnowszej Madonny ? ;-)

              Na najnowszej Madonnie w ogóle nie dosłuchałem się jakiejkolwiek muzyki. Nie
              chce mi się juz zresztą o nim gadać :)
              • ihopeyouwilllikeme Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 16:38
                > o nim

                Miałem na myśli album.
      • ihopeyouwilllikeme Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 16:24
        > Nowa płyta Darknessów to prawdziwa rewelacja, jeszcze lepsza niż już kultowo -
        > legendarny debiut, znacznie równiejsza.

        Cholera wie czy lepsza, mam tu prawdziwy problem :) Trochę złagodzili
        brzmienie, nie ma już takich z-krzeseł-wyrywów jak choćby " Get Your Hands Off
        My Woman ", ale z drugiej strony album jest niesamowicie wyprodukowany ( Roy
        Thomas Harper - to mówi samo za siebie ), o wiele wyraźniej poszli w stronę
        Queen na ten przykład ( " Knockers " - jakbym Radio Ga Ga słyszał.. ). No i
        piosenki... to w nich tkwi ich główna siła, i nic tu się zmieniło, a możliwe że
        jest nawet lepiej - w końcu taki " Blindman " wytrzymuje, jak dla mnie,
        porównanie z największymi utworami Królowej... W zasadzie ciężko mi się już
        wypowiadać obiektywnie, wkręcili mnie maksymalnie ( z nową płytą niedawno
        doszedłem do siedmiu przesłuchań dziennie :), dla mnie jest to obecnie
        najlepszy zespół na świecie. Rzekłem.
        • tomash8 Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 16:25
          Na pierwszej płycie może faktycznie było więcej killerów, ale też kilka songów
          zupełnie przeciętnych. Jako całość nowy album jest lepszy(wg. mnie oczywiście).
          • ihopeyouwilllikeme Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 16:30
            > Na pierwszej płycie może faktycznie było więcej killerów, ale też kilka songów
            > zupełnie przeciętnych.

            Np. ? Nie przypominam sobie jakichś szczególnych przestojów. W sumie wychodzi
            mi, że najmniej lubię " I Believe In A Thing Called Love ".
            • ihopeyouwilllikeme Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 16:36
              Tzn. na pewno uwielbiam na debiucie ten spontan, granie na zasadzie " dobra,
              chłopaki, jedziemy z tym g... " :D:D Druga płyta jest o wiele bardziej ułożona,
              w każdej sekundzie czuć ogrom pracy jaką w nią włożono, wszystko jest
              dopieszczone i wycyzelowane. Właściwie tylko w niektórych przyśpiewkach Justina
              zachował się tamten klimat ( ale i tych jest dużo mniej ). Absolutnie nie mam
              zamiaru czynić z tego zarzutu, efekt tej pracy jest porażający, rewelacyjny,
              wspaniały, po prostu trochę mi tego " hej do przodu " brakuje, i tylko ten
              jeden mały czynnik nie pozwala mi jednoznacznie uznać " One Way Ticket... " za
              płytę lepszą od " Permission To Land ".
    • janek0 Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 20:56

      > America. Next stop? Their 'painstaking' second album and inevitable world
      > domination. "

      Zaczynam się bać... :|
      • jack9 Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 21:03
        Też myślałem że ten watek to żart
        ale już wiem że niestety nie
        • janek0 Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 21:33
          jack9 napisał:

          > Też myślałem że ten watek to żart
          > ale już wiem że niestety nie
          mam nadzieję, że zanim zaczną na dobre dominować, to ten zębaty trochę
          przypakuje albo coś, bo perspektywa ciągłego oglądania jego klaty jakoś
          przyprawia mnie o myśli samobójcze :)
    • libertine Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 21:05
      pierwszą płytę całkiem lubię, pełna jest wymiataczy, takie hiciory jak 'love is
      only a feeling', 'love on the rocks with no ice', czy 'i believe in a thing
      called love', że wymienię 3 z brzegu. nowy album... pierwszy, singlowy utwór
      wbija w ziemię, 'blind man' jest ok, ale reszta... jakoś nie mogę się przekonać,
      gdzie te heavy riffy? gdzie prawdziwie rock'n rollowy duch? gdzie miłość w
      tytułach? po przyjemnym i wesołym debiucie przyszło otrzeźwienie... za ambitni
      chcieli być?
      the darkness are definitely not "the hardest rocking rockers" any more.
      • ihopeyouwilllikeme Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 15.12.05, 14:16
        > gdzie te heavy riffy?

        A " Is It Just Me ? " ? " Bald " ? " Knockers " ? Czego Ci brakuje ?

        > po przyjemnym i wesołym debiucie przyszło otrzeźwienie... za ambitni
        > chcieli być?

        No ale też trzeba sobie zadać pytanie - ile można być przyjemnym i wesołym ?
        Ile można jechać na tej samej formule ? Owszem, Darkness mogli nagrać jeszcze
        jeden, i jeszcze jeden, zresztą dowolną ilość albumów identycznych jak debiut.
        Tylko że po paru latach wszyscy by tym rzygali. Oni postanowili od razu zrobić
        krok naprzód ( zrobili wręcz milowy, nawiasem pisząc ), i za to im się chwali,
        i tak dalej.
        • libertine Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 15.12.05, 20:06
          ihopeyouwilllikeme napisał:

          > No ale też trzeba sobie zadać pytanie - ile można być przyjemnym i wesołym ?
          > Ile można jechać na tej samej formule ? Owszem, Darkness mogli nagrać jeszcze
          > jeden, i jeszcze jeden, zresztą dowolną ilość albumów identycznych jak debiut.
          > Tylko że po paru latach wszyscy by tym rzygali. Oni postanowili od razu zrobić
          > krok naprzód ( zrobili wręcz milowy, nawiasem pisząc

          na pierwszej płycie można to było podciągnąć pod świetną zabawę w hardrockowców
          z dużą dawką humoru (zabawę zresztą i dla darknessów i dla słuchacza - samo
          hasło "niech zapanują ciemności" zawsze mnie pozytywnie nakręcało na imprezach),
          a gdy spróbowali nagrać album "na poważnie" (zwracam uwagę na cudzysłów!) jakoś
          mnie już nie bawią...
    • grimsrund Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 21:57
      Dziś przystępuję. Się zobaczy, tj. usłyszy :))
      • grimsrund Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 15.12.05, 21:04
        ... no i bardzo zacna to płyta. Nie zmiażdżyła mnie jak pierwsza, ale i tak nie
        dam na nią złego słowa powiedzieć :))
    • lukas_log Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 23:28
      Wspaniala. Singiel kiepski? LOL i ROTFL razem wziete :)
      • kwiat_paproci Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 14.12.05, 23:40
        tomash8 napisał:
        "Nie to nie jest żart. Naprawdę bardzo lubię ich muzykę, trafia do mnie o wiele
        bardziej niż inne odłamy współczesnego rocka. Dobra muzyka na imprezy, do piwa.
        Chyba nie każdy musi zmieniać świat za pomocą swoich gitar. Panowie image mają
        cokolwiek jajcarski, ale nikt mi nie powie że nie umieją grać, albo mają
        kiepskie melodie czy riffy. I to własnie ich odróżnia od ewidentnie
        parodystycznych kapel."

        Myślałam, co by tu mądrego o tej płycie i o tym zespole napisać, ale tomash8
        tak to ujął, że jestem skłonna się pod każdym słowem podpisać. Tylko muszę
        dopisać, że nie lubię jak mi ktoś tak okrutnie piszczy nad uchem, a szczególnie
        jak robi to facet ;) Ale ja już okres piórek, cekinów i dekoltów do pępka mam
        za sobą i może dlatego mam alergię na Justysia ;) A w tym roku z kapel w
        stylu "jesteśmy walnięci i mamy wieśniackiego wokalistę" wolę Art Brut ;)
        Daję płycie mocne 7/10 i po herbacie.
        • janek0 OT 15.12.05, 00:48
          kwiat_paproci napisała:

          > jak robi to facet ;) Ale ja już okres piórek, cekinów i dekoltów do pępka mam
          > za sobą i
          hmm,a zachowałaś może jakieś zdjęcia z tego okresu ?
          ;)
          • kwiat_paproci Re: OT 15.12.05, 16:15
            janek0 napisał:

            > kwiat_paproci napisała:
            >
            > > jak robi to facet ;) Ale ja już okres piórek, cekinów i dekoltów do pępka
            > mam
            > > za sobą i
            > hmm,a zachowałaś może jakieś zdjęcia z tego okresu ?
            > ;)
            Panie Jankuzero, proszę tu offtopa nie robić ;P
            • janek0 Re: OT 19.12.05, 16:41
              kwiat_paproci napisała:

              > janek0 napisał:
              >
              > > kwiat_paproci napisała:
              > >
              > > > jak robi to facet ;) Ale ja już okres piórek, cekinów i dekoltów do
              > pępka
              > > mam
              > > > za sobą i
              > > hmm,a zachowałaś może jakieś zdjęcia z tego okresu ?
              > > ;)
              > Panie Jankuzero, proszę tu offtopa nie robić ;P
              Coś tak myślałem :]
        • tomash8 Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 15.12.05, 14:45
          kwiat_paproci napisała:

          Tylko muszę
          > dopisać, że nie lubię jak mi ktoś tak okrutnie piszczy nad uchem, a szczególnie
          >
          > jak robi to facet ;)

          Jestem fanem Rush i Budgie więc jakoś specjalnie mi to nie przeszkadza:)))
          • ihopeyouwilllikeme Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 15.12.05, 14:54
            > Jestem fanem Rush i Budgie więc jakoś specjalnie mi to nie przeszkadza:)))

            Burke Shelley tak nie piszczy :)
            • tomash8 Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 15.12.05, 15:13
              ale "kiedy byłem małym chłopcem" zawsze się zastanawiałem dlaczego ta pani w
              "Parents" śpiewa "When I was a little BOY" :)
              • ihopeyouwilllikeme Re: The Darkness - " One Way Ticket... " - recenz 19.12.05, 16:00
                > ale "kiedy byłem małym chłopcem" zawsze się zastanawiałem dlaczego ta pani w
                > "Parents" śpiewa "When I was a little BOY" :)

                Ba ! Ja byłem w szoku, kiedy dowiedziałem się że Burke jest facetem :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka