Dodaj do ulubionych

Dziwne źródła

16.06.06, 10:42
wiedzy o nowościach. lub tez fajnej muzyce po prostu.
Taki sobie wątek okolicznościowy, bo sobie ostatnio czytam serię kryminałów
Iana Rankina, osadzonych w całkiem współczesnej Szkocji, z inspektorem Johnem
Rebusem w roli głownej, który to pan Rebus, prócz tropienia przestepców,
tropi takze nową brytyjską muzyczkę (z którego to powodu mógłby byc jednym z
wielu patronow tego forum:). Ma pan inspektor co prawda lekiego hopla na
punkcie Led Zeppelin i odpala ich płyty w średnio co trzecim rozdziale, ale
prócz tego miewa dziwne trafienia, typu Goldfrapp, Massive Attack czy Mogwai.
Do kazdego zespołu pojawia się jakis minikomentarz, jedno, dwu zdaniowy
najczęsciej i po przeczytaniu hasła - 'a to ten koleś, co chce byc drugim The
Clash i w kółko spiewa o spuszczaniu się', pociagnąłem płytę Arab Strap. I
okazuje sie, że gust mamy podobny, bo tez mi sie to Arab Strap spodobało,
choc faktycznie wokalista ma jakąś leciutka obsesje na punkcie zdrowej
rypanki z nieznanymi paniami:)
I tak się własnie zastanawiam - czy to tez nie jest dobra metoda na
znajdowanie muzyki? Od czytania Keruaca zaraziłem sie słuchaniem be-bopu
(Keruaca dzis mam za fatalnego pisarza, ale muzyki o której pisał nadal
słucham), od czytania powieści Burke'a zaraziłem się klasycznymi czarnymi
bluesmanami, o których poza Ameryka głucho i tak pewno jeszcze pare
przykładów bym znalazł.
A wy - macie jakieś mniej standardowe źródła wiedzy o muzyce?

P:)
Obserwuj wątek
    • mechanikk Re: Dziwne źródła 16.06.06, 16:54
      Muszę się zabrać za tego Rankina :)
      • braineater Re: Dziwne źródła 16.06.06, 17:59
        Jak inglisz nie stanowi bariery, a kolega nie ma oporów przed wchłanianiem
        treści via ekran, to służę całością:)
        Jak kolega opór ma to od groma całkiem przyzwoicie zrobionych tłumaczeń Rankina
        lezy na Tanich Jatkach - w granicach 10 pln sztuka:)

        P:)
        • mechanikk Re: Dziwne źródła 16.06.06, 18:10
          Inglisz bariery nie stanowi, trochę gorzej z wchłanianiem, ale może bym to
          przezwyciężył. Jeśli można, to poproszę :)
          • braineater goń _@' n/txt:) 16.06.06, 18:18

            • mechanikk Się kłania :) / nt 16.06.06, 18:49
            • martolka Re: goń _@' n/txt:) 19.06.06, 15:14
              ja to juz nawet nie poprosze, bo nic nie dochodzi, eh... :-///
              • braineater czek nał 19.06.06, 15:25
                choc chwile może się przeciskac po kablach, bo to klocek na 7.5mb:)
                Mam nadzieję, że tą razą da radę:)

                P:)
                • martolka Re: czek nał 19.06.06, 20:18
                  aj czekd onli nał koz aj kudnt erlier (taki angielski jest strasznie męczący;-))

                  doszło - dzięki!! :-))
    • pinkdot Re: Dziwne źródła 19.06.06, 15:33
      Ja jako takie źródło traktuję radio z www.pandora.com .
      Wpisuje się ulubionego wykonawcę, a program tworzy twój tzw. "muzyczny genom" -
      dobiera muzykę w podobnym stylu. Oczywiście takich swoich prywatnych stacji
      tematycznych można stworzyć dowolną ilość. W ten sposób odkryłam cat power i
      ninę nastasię, słuchając stacji zatytułowanej "tori amos":)Fajna sprawa, ta
      pandora;)
    • polleke Re: Dziwne źródła 21.06.06, 00:27
      Przypomniała mi się "Cool for cats" J. Adams, którą czytałam kilka miesięcy
      temu. Niespecjalnie to dobra książka, chick lit obciążona podstawowymi wadami
      gatunku, ale o tyle ciekawa, że bohaterka jest klasycznym pop nerdem (kobieta!
      już samo to warte wzmianki). Jest rok 1979, Linda pracuje w New Wawe Weekly,
      magazynie, który miał być odpowiedzią na New Musical Express, ale mu trochę nie
      wyszło i rytm jej życia wyznaczają ukazujące się w kolejnych tygodniach single
      Squeeze (stąd tytuł powieści), Devo, Buzzcocks, The Fall, Patti Smith, The
      Damned, Siouxsie and The Banshees itd., koncerty, które odwiedza i wyliczanki
      typu '10 songs that changed my life'. W pewnym momencie przychodzi jej
      przeprowadzić wywiad z Clare Grogan, młodziutką wokalistką Altered Images i to
      właśnie ten epizod zachęcił mnie do przesłuchania płyty "Happy Birthday", czego
      nie żałuję (post punk ze słodkim dziewczęcym wokalem). Do sprawdzenia
      wynotowałam sobie jeszcze australijski zespół Mental as Anything, bo relacja z
      ich koncertu brzmiała obiecująco. Kilka razy dałam się też wpuścić w maliny, bo
      na przykład tacy Feral Beryl czy Terminal Sausage nie istnieli :)
    • w105n4 Re: Dziwne źródła 29.06.06, 11:54
      najwiekszym dostarczycielem wiedzy o muzyce jest moj kolega (dzieki darus). chyle przed nim czola
      'respect'. a potem w kolejnosci: fs2 (tajemna komnata hehehe), cddb.com, allmusic.com, a potem to juz
      strony wytworni plytowych (z zapowiedziami i archiwami).
    • grimsrund Re: Dziwne źródła 16.04.07, 19:22
      Na marginesie dodam, iż w ramach się zapoznawania z dyskografią pana Jackie
      Levena przyswajam sobie ostatnio dwupłyt, jaki ów artysta popełnił z literatem
      Rankinem (znaczy - IR popełniał literaturę, a Leven dźwięki, a wszystko to
      jednocześnie 14 sierpnia 2004 roku na scenie Queen's Hall w Edynburgu).

      Oba Szkoty zdolne, więc rzecz warta polecenia :)
      • braineater Re: Dziwne źródła 16.04.07, 19:31
        hmmmmmmm
        Cztery łapy w górze, brzuszek wystawiony, żałosne piski...:)

        P:)
    • abranova Re: Dziwne źródła 17.04.07, 12:05
      A co Ty konkretnie czytasz z tym inspektorem??? bo ja znam tylko "Księgę Prawd
      Ostatecznych" Rankina i zawsze było mi szkoda tych kilkunastu złotych na ciąg
      dalszy (z zaginionym parkanem) w tanich książkach ;)

      Ale takie tytuły to skarb, bo z moich doświadczeń czytelniczych wynika, że jesli
      juz bohater słucha jakiejś muzyki, to przede wszystkim klasycznej. A już
      szczególnie bohaterowie kryminałów i ksiażek sensacyjnych (chyba nawet kiedyś
      było to nadmieniane w ksiązkowym forum)

      A juz na temat wątku to koniecznie nalezałoby wspomniec o reklamach, ktore dla
      sporej części naszego społeczeństwa są źródłem muzycznych fascynacji.
      Natomiast ja czasem wyczajam jakiś intrygujacy kawałek na filmach oglądanych w
      tv. Później wgapiam się w ekran bez ruchu w trakcie przelatywania listy płac w
      napięciu czekając, aż pojawi sie lista użytych w filmie piosenek i błyskawicznie
      przelatujac wzrokiem spis i próbując ZGADNąć co też mogłop mi się tak spodobać.
      Oczywiście najlepiej jest, gdy pod spodem pojawia się informacja o oficjalnym
      soundtracku ale nie zawsze tak bywa...
      • braineater Re: Dziwne źródła 17.04.07, 12:15
        Nie ten Rankin:)
        Ty o Robercie od Nostradamus zjadł mi chomika - swoją droga miła cudownie debilna ksiązka
        a ja o Ianie od inspektora Rebusa, co dużo pije i tropi zbrodzieniów po Edynburgu

        P:)
        • grimsrund Re: Dziwne źródła 17.04.07, 15:53
          Tajest, Robert też jest zdecydowanie w porzo. Douglas Adams nie kumplował się
          przecież z byle kim :)
          • ihopeyouwilllikeme Re: Dziwne źródła 17.04.07, 16:00
            Hajpowanie muzyki w kryminale jest obleśne. A fuj.
            • braineater Re: Dziwne źródła 17.04.07, 17:31
              Żeby Ci jeszce bardziej obrzydzić ten ohydny proceder mogę przytoczyć przemyślenia Rebusa na temat U2 :P

              P:)
              • ihopeyouwilllikeme Re: Dziwne źródła 17.04.07, 18:39
                > Żeby Ci jeszce bardziej obrzydzić ten ohydny proceder mogę przytoczyć przemyśle
                > nia Rebusa na temat U2 :P
                >

                Z chęcią podejmę polemikę :P
          • braineater Re: Dziwne źródła 17.04.07, 17:32
            Douglas Adams nie kumplował się
            > przecież z byle kim :)

            Tylko niepotrzebnie sie upierał, zeby ze wszystkimi co się kolegował pisac ksiązki

            Starship Titanic i Łosoś Zwątpienia przykładami na to:)

            P:)
            • grimsrund Re: Dziwne źródła 17.04.07, 18:19
              Nie śmiałbym zaprzeczyć :)
        • abranova Re: Dziwne źródła 17.04.07, 18:26
          braineater napisał:

          > Nie ten Rankin:)
          > Ty o Robercie od Nostradamus zjadł mi chomika - swoją droga miła cudownie debil
          > na ksiązka
          > a ja o Ianie od inspektora Rebusa, co dużo pije i tropi zbrodzieniów po Edynbur
          > gu
          >
          > P:)

          Ach rzeczywiście, teraz wszystko jasne. Tak własnie jakoś nie potrafilam sobie
          wyobrazic R.Rankina piszącego kryminały

          Ps1. Swoją drogą, dlaczego niemal wszyscy bohaterowie zajmujący się
          działalnością śledczą, czy to publiczną czy prywatną, za dużo piją??? to takie
          niepedagogiczne...
          Ps2. Sorry za sprowokowanie off topicu
          Ale w sumie obracamy się w kulturalnie otrzaskanym gronie <snob>
          • braineater Re: Dziwne źródła 17.04.07, 18:30
            ad PS1 - Pepe Carvahlo Montalbana nie pije. Ale za to pali ksiązkami w kominku i je jak oddział wojska:)
            Ad sygnaturka: tu bym się mocno upierał że powinna być in inglisz, bo jest przecudna w brzmieniu "whoooooooooooooooooooooooooooshing sounds of deadlines':)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka