Dodaj do ulubionych

Koncertowe odzwyki muzyków

30.08.06, 10:46
...które utkwiły Wam w pamięci. Słuchałem wczoraj koncertowej Pantery, której
wokalista co jakiś czas dziękował za entuzjazm publiki krzycząc: - Thank You
Very Fucking Much
Z kolei Ozzy na Reunion Black Sabbath podobnie zachęcał publiczność do
reakcji:
- Clap You Fucking Hands oraz I Can't Fucking Hear You (przepraszam za
ewentualne błędy ortograficzne).
I jeszcze Maleńczuk na koncertówce Homo Twist, odpowiadając na prośby widzów
o jakąś piosenkę: - To nie jest koncert życzeń.

O słynnym powiedzonku Lennona w obecności rodziny królewskiej nie będę
wspominać, bo to wszyscy znają. Coś jeszcze?
Obserwuj wątek
    • p.o.box.77 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 10:56
      z naszego podwórka:

      Marcin Świetlicki zwykl mawiac: Dobry wieczór Państwu.
      • cze67 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 11:04
        p.o.box.77 napisał:

        > z naszego podwórka:
        > Marcin Świetlicki zwykl mawiac: Dobry wieczór Państwu.

        Przeciwieństwo Ozzy'ego:-)
    • mechanikk Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 11:11
      Podczas koncertu w Trójce pan Ostrowski z Kukiz Od Death bardzo miło zagaił
      przed "Killing An Arab".
      "Mam nadzieje, że z naszymi sojusznikami z USA wyrżniemy Arabów" (mniej więcej)
    • mechanikk Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 11:14
      > O słynnym powiedzonku Lennona w obecności rodziny królewskiej nie będę
      > wspominać, bo to wszyscy znają.

      A ja nie znam, albo zapomniałem czy coś.
      • cze67 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 11:16
        No, że ci na tańszych miejscach mogą klaskać a pozostali niech pobrzękują
        biżuterią:-)
        • cze67 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 11:27
          "For our last number, I’d like to ask your help. Will the people in the cheaper
          seats clap your hands. And the rest of you, if you’ll just rattle your
          jewelry."
          • ihopeyouwilllikeme Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 11:45
            Clap you fuckin' hands i I can't fuckin' hear you to Ozzy mówi na każdym jednym
            koncercie, czy to swoim, czy to Black Sabbath :D
    • tomash8 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 12:10
      Koncertówka KNŻ-u:

      Publika skanduje "P... Leppera!" a na to Kazik - "Już wyp.....em" To mnie rozwala.

      Lemmy zaczyna większość koncertów hasłem "Good evening, We are motorhead and we
      play rock'n'roll"
      • cze67 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 12:16
        > Lemmy zaczyna większość koncertów hasłem "Good evening, We are motorhead and
        we play rock'n'roll"

        Czyli samą prawdę mówi ten nasz koleżka:-)
    • ilhan Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 12:22
      "Hello Manchester!" - Liam Gallagher wita się z publicznością na Wembley.

      "Danke. Vielen Dank." - Robert Forster jakieś dwadzieścia razy podczas berlińskiego koncertu The Go-Betweens.

      "We always look forward to Berlin. You know that. YOU KNOW THAT." - Grant McLennan podczas tegoż koncertu.

      "Kokamy Polcke!" - wokalistka Scissor Sisters.
      • cze67 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 12:27
        No i "Dobranoc" - Manu Chao rozpoczynający koncert na tegorocznym Openerze:-)
      • tomash8 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 12:41
        ilhan napisał:

        > "Hello Manchester!" - Liam Gallagher wita się z publicznością na Wembley.
        >


        Z tej serii: wokalista Farben Lehre na koncercie w Sosnowcu - "Witamy śląsk!"
        • ilhan Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 12:44
          tomash8 napisał:

          > ilhan napisał:
          >
          > > "Hello Manchester!" - Liam Gallagher wita się z publicznością na Wembley.
          > >
          >
          >
          > Z tej serii: wokalista Farben Lehre na koncercie w Sosnowcu - "Witamy śląsk!"

          To jeszcze:

          "It's always good to play in Germany" - Macio z Mitch & Mitch w Mysłowicach.
          • cze67 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 12:46
            ilhan napisał:

            > To jeszcze:
            > "It's always good to play in Germany" - Macio z Mitch & Mitch w Mysłowicach.

            To był żart czy pomyłka?
            • ilhan Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 13:02
              cze67 napisał:

              > ilhan napisał:
              >
              > > To jeszcze:
              > > "It's always good to play in Germany" - Macio z Mitch & Mitch w Mysłowica
              > ch.
              >
              > To był żart czy pomyłka?

              Żart, cały występ był zresztą nieprawdopodobnie śmieszny i w tej właśnie konwencji.
              • carmody Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 13:57
                Macio jest rozbrajający, nie tylko z Miczami. W sobotę na Mariensztacie był
                koncert Shofar (Moretti, Trzaska, Rafael Rogiński), całkiem niezły. Między
                utworami Moretti nadawał jakieś krzywe komunikaty przez megafon. Nie było szans
                zrozumieć czegokolwiek z tego bełkotu...
                Innym razem, na konercie Mitch&Mitch w Krakowie, zaczął wykrzykiwać (w języku
                amerykańskim oczywiście) na widok mojego kumpla, że chce jego koszlulę. To była
                taka czerwona kowbojska koszula i Macio twierdził, że już nigdzie nie można
                takich kupić. Zdjął koszulę z onieśmielonego kolegi i obiecał wysłać jakiś ciuch
                w zamian...
          • tomash8 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 12:48
            Tylko że ta akcja z FL była chyba przypadkowa, w każdym razie wokalista się
            mocno zdziwił gdy publika zareagowała jak zareagowała:)
            • cze67 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 12:52
              publika zareagowała jak zareagowała:)

              Czyli..?
              • tomash8 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 12:57
                Zaczęła gwizdać i rzucać niewybredne uwagi pod adresem w/w wokalisty. Swoją
                drogą w dniu w którym ludzie przestaną mylić Śląsk z Zagłębiem nastąpi koniec
                świata.
              • teddy4 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 12:59
                Róbrege 1985, Dupą:
                Piotr Marek z papierosem w ustach : Czy Jah jest na sali?
                Rastamańska publiczność : Tak tak
                Piotr Marek : To niech da ognia!

                Kraków, Dworek Białoprądnicki, 1984, Dupą:
                Publiczność : Refren!!! Kiedy będzie refren!
                Piotr Marek : Kategorycznie nie zgadzam się na refren. Refrenu nie będzie i
                ch....!

                Opole, koncert reggae z udziałem kilku podmiotów wykonawczych, 1984
                Publiczność: wygwizduje zespół Bakszysz
                Jarex: Nie rozumiecie bożej muzyki. Wielki JAh WAS ZNISZCZY!
                Jacek Szafir (śmierć kliniczna) z offu : Idźcie, ofiara spełniona!
                • cze67 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 13:03
                  Super! Dawaj jeszcze teddy!
                  • teddy4 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 13:50
                    Odzywka pokoncertowa, Aya RL, Rzeszów, 1985:

                    Fan : A gdzie jest wasz perkusista bo chciałbym autograf...
                    Igor Czerniawski : Już w bagażniku.
                  • luukasz4 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 16:04
                    Zwyczajowe przedstawianie zespolu: na gitarze gra ten, na basie ten. W koncu
                    przychodzi pora na wokaliste: A machal do was ustami...
                • glebogryzarka1 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 13:53
                  > Piotr Marek z papierosem w ustach : Czy Jah jest na sali?
                  > Rastamańska publiczność : Tak tak
                  > Piotr Marek : To niech da ognia!

                  Owmorde. Kapitalne.
                  Aczkolwiek jajcowanie z rastamanów akurat jest dość bezpieczne :)
                  • teddy4 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 14:00
                    Kraków, NCK, Kamienny Krąg, 1988

                    Maciej Strojny vel Tadeusz Solówka : Czy lubicie hejwi metal?
                    Publiczność : tak tak tak
                    Maciej Strojny : My też. Banda Wanda, Lombard i Bajm to nasze ulubione metalowe
                    zespoły!
    • libertine Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 14:11
      jeśli chodzi o liama z oasis, to poza 'hello manchester', ja lubię też zapowiedź
      piosenki z koncertu w cardiff, 1995 r.:
      "this one's called 'hello'. or as you say it in wales:
      'skiribariszirabarisz...arisz' (coś w tym stylu w każdym razie)"
      i jeszcze na glastonbury, w 2004 r., po odpadnięciu angoli z mistrzostw europy:
      "this one is for the english team" i grają 'stop crying your heart out'
      • teddy4 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 14:25
        Kraków, Rotunda, 1997, świetliki, homo twist

        Publiczność po koncercie świetlików: brawo bis
        Swietlicki : Ależ proszę państwa my jesteśmy tylko skromnym supportem przed
        znakomitym zespołem Homo Twist.....

        Wrocław, Lech, 1997, świetliki, początek koncertu

        Tomasz Radziszewski : dobry wieczór nazywamy się myslovitz o peggy brown o
        peggy brown

    • good_morning Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 14:37
      mnie dwa wejscia Tomka Yorke'a rozbawily. jeden koncert otwiera typowa angielska
      gadka, 'ladna dzis pogoda, nieprawdaz?', a na drugim wchodzi na scene
      (Glastonbury 2003) publika wyje, Tomek zaklada gitarke, podchodzi do mikrofonu
      i: "AAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!" :)
    • carmody Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 14:50
      Japanese New Music Festiwal 2004, CSW:
      Muzycy jak przystało na stereotypowych Japończyków zaczęli robić zdjęcia
      publiczności. Ale z radością trzaskali też własne mordy, szczerząc się przy tym
      niemiłosiernie. Makoto Kawabata nie rozstawał się z butelką wina i od czasu do
      czasu prosił publiczność, żeby mu przypomniała jak się ten trunek po naszemu
      nazywa:
      - Eee? (i macha butelką)
      - Winooo!

      Tesco Value, Ostrowiec:
      Pochodzą z Danii, koncertują często w Polsce. "Jazzowa" knajpa w 80tys mieście.
      Zaczyna się występ, przed sceną na wygodnych kanapach rozkładają się miejscowe
      szychy i kaczany, taka mieszanka pszenno-buraczana. Oczywiście wszystkie te
      buraki wpierdalają schaboszczaki z frytkami i koncert niewiele ich obchodzi, no
      chyba, że muzykanci zagrają coś pod wódeczkę. Czesław Mozil, wokalista, po
      muzycznym wstępie z emfazą naspidowanego przedszkolaka zagaja łamaną polszczyzną:
      -Teraz będzie piosenka o tym, że... Bo to jest kraj katolików, i ja jestem
      katolikiem i dobrym katolikiem, i tak to jest z dobrymi katolikami, że wieczorem
      myją ząbki, paciorek. Mówią paciorek, wcześniej myją ząbki. Wieczorem... I przed
      snem klęczą i ten paciorek... A potem wskakują pod kołdry [tu wrzeszczy na cały
      lokal] i WALĄ KONIA!! [na scenie lądują wykrztuszone kawałki schabu]

      Rasowy szoł jest na wszystkich koncertach Tesco. Ostatnio w Jadłodalni można
      było usłyszeć jak najebani Duńczycy przebrani w nasze narodowe barwy intonowali
      na kilka głosów melodię opatrzoną tekstem "jestem Polakiem i mówię płynnie po
      polsku".


      Pieesek, Zacier, Klub Karuzela:
      Gdy na scenę wychodzi Krzysio Radzimski nie może być słabo. Oczy wokalisty
      Pieeseka, Pana Grzesia, zdradzały, że Ziemia jest dla niego zupełnie obcym
      miejscem. Wyglądał jakby przyleciał z planety o atmosferze składającej się z
      lotnego wysokoprocentowego alkoholu. Dr.Yry (Radzimski) zachęcał więc
      publiczność do chwalenia Pana Grzesia:
      -Miły Pan Grzesio?
      -Miły, miły, miły!
      Pan Grzesio, choć nadal niewiele kontaktował, zaczął zawodzić "dobry Jezu a nasz
      panie daj mu wieczne spoczywanie". Wkrótce okazało się, że jest to jedyna forma
      komunikacji z publicznością między piosenkami na jaką potrafił się zdobyć.
      Koncert TPN25 i jeden z setki tekstów Dr.Yry:
      -Mam czarne gogle, nie widzę wogle.


      Ale wszystko wygrał Bono, ze swoim:
      "Wspaniale grać w kraju gdzie ludzie tak bardzo kochają papieża Włocha" (czy
      jakoś tak)
      Pozamiatane normalnie.
      • cze67 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 14:54
        carmody napisał:

        > Ale wszystko wygrał Bono, ze swoim:
        > "Wspaniale grać w kraju gdzie ludzie tak bardzo kochają papieża Włocha" (czy
        > jakoś tak)

        Licz się z rychłym sprostowaniem:-)
        • ihopeyouwilllikeme Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 15:02
          > Licz się z rychłym sprostowaniem:-)

          Temat został już przewałkowany, nie chce mi się do tego wracać :)
          • cze67 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 15:07
            Gdyby Bono był polskim politykiem wytłumaczyłby, że użył skrótu myślowego:-)
            • ihopeyouwilllikeme Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 15:15
              > Gdyby Bono był polskim politykiem wytłumaczyłby, że użył skrótu myślowego:-)

              Pierwsze pytanie jakie zadałem, kiedy ta sprawa wyszła - dlaczego Bono w ogóle
              miałby się odwoływać do narodowości Papieża ?? Moim zdaniem mówił po prostu o
              kimś innym, tyle.
              • cze67 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 15:18
                O kim mianowicie? że tak pozwolę sobie spytać.
                • ihopeyouwilllikeme Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 15:23
                  No to daję link do wątku na naszym forum, w którym o tym gadaliśmy:
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=27685&w=22375552&a=23043877
                  • carmody Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 20:37
                    Tiaaa... Bono miał na myśli Silvio Berlusconiego, wszystko jasne.

                    Nie no, śmieszne te wypowiedzi na forum Red Hill Mining Town. Cze trafnie
                    zauważył, że wyglądało to dokładnie tak samo jak teraz usprawiedliwianie
                    Macierewicza.
                    Przecież Bono to tylko jakiśtam wokalista. Palnął głupotę, słyszało to tysiące
                    ludzi, jest nagranie. O co chodzi? Jest jakiś dogmat o nieomylności tego faceta?
                    eeee...eee..ee.

                    Swoją drogą jest taki znany dżołk:
                    -Czym się różni Bono od Boga?
                    -Bóg nie myśli, że jest Bono.

                    P.S. ja to się wychowałem na U2, więc liczę na wilgotne drewno w przygotowanym
                    dla mnie stosie.
    • tomash8 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 15:30
      Jeszcze mi się przypomniało jedno:) Kumpel grał jakiś czas temu w mroczno -
      melancholijno - depresyjnym zespole gHotyckim(nie mylic z gotykiem), koncert w
      małej knajpie, wypchanej po brzegi mHrocznymi 15latkami, i hasło wokalistki:
      "Teraz utwór dla wszystkich tych którzy stracili nadzieje, ale mają nadzieje że
      ją odzyskają". Zakrztusiłem się piwem wtedy:)
      • ihopeyouwilllikeme Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 15:32
        > hasło wokalistki:
        > "Teraz utwór dla wszystkich tych którzy stracili nadzieje, ale mają nadzieje że
        > ją odzyskają".

        A wokalistka ile miała lat ? :)
        • tomash8 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 15:38
          No właśnie najsmutniejsze jest to że nie tak mało:]
      • glebogryzarka1 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 15:42
        > "Teraz utwór dla wszystkich tych którzy stracili nadzieje, ale mają nadzieje
        > że ją odzyskają".

        Ej, no to jest punch roku.
    • zaix Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 15:59
      Roger Waters na jednym z solowym koncertów w latach 80-tych zapowiadając "Pigs"
      powiedział, że śpiewa w nim o Gilmourze. :)


    • ilhan Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 16:16
      Zespół Psychocukier:

      "Cześć, jesteśmy z Łodzi, nazywamy się PLACEBO" (czytane PLACEBO, nie PLASIBO ani PLEJSIBO).
      • ihopeyouwilllikeme Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 16:18
        Bono, Slane Castle, 2001: " we wanna thank Phil Lynnott for letting us open the
        show, we're a band from the north side of Dublin, we're called U2, and this is
        our first single, we hope you like it "
        • tomash8 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 18:51
          N. Holmes(Pradise lost) na metalmanii 2002 gdzie główną gwiazdą obok paradjs
          miał być Saxon ale nie dojechał: "Hello, we are Saxon!". Jak się potem okazało
          pan Holmes był wtedy mocno pod wpływem, i np. zszedł ze sceny w połowie jednego
          z utworów bo mu coś nie pasowało(kawałek dośpiewał do końca... perkusista).
          Ogólnie wesoło było na tamtym koncercie:)
    • mechanikk Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 16:19
      Lachowicz na koncercie Ścianki jakieś 2 lata temu: "Co się tak, kurwa,
      gapicie?"
      • teddy4 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 16:51
        Tomasz Stańko - Tomasz Szukalski, Zaduszki Jazzowe, Kraków 1982

        Stańko (bez czapki) - Szukalski : trrrrrrrrrrpipipipiptrrrrrrrrrrrtrrrrrrrrrr
        Głos z widowni : Na meczu Widzewa w pucharach taki łysy sędzia też tak świrował
        i butelką dostał!
        • teddy4 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 16:53
          Jan Ptaszyn Wróblewski, Kraków, 1981

          JPTW: taratarataratararatriiiiiiii(kiks)taratara
          Publiczność: ???????
          JPTW : Wiem, wiem. Państwo pewnie myślą, że to był kiks. Nie, nie, tak miało
          być!
          • teddy4 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 16:55
            Made In Poland, Jarocin, 2006

            Publiczność : Gdzie jest perkusista?
            MiP : dziś na perkusji gościnnie gra z nami Dr. Avalanche z Sisters Of
            Mercy!
    • id999 Mith & Mitch, Dziedziniec UW, lato 2003 30.08.06, 19:23
      "and this is our drummer, Crazy Mitch (czy jakoś tak), he looks like some DDR
      sportsman or sportswoman" (perkusista Bartosz Weber - plereza, wąsy, dresik
      adidasa)

      "why don't you want to dance on the stage...huh...shy polish people"

      "as they say here - dzienkuja"
    • polleke Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 20:20

      Stuart Murdoch (Belle and Sebastian) w Amsterdamie: "Gosh, Dutch men are
      tall... Could you just stoop down a little, so the little people can see." -
      tak na marginesie to świetny pomysł, powinni to wprowadzić obowiązkowo na
      wszystkich koncertach.

      Wedding Present, na każdym koncercie: "We never do requests" oraz "We never do
      encores".

      Captain Beefheart to audience: Is everyone feeling all right?
      Audience: Yeahhhhh!!! awright...!!!
      Captain Beefheart: That's not a soulful question, that's a medical question.
      It's too hot in here.

      Tracyanne Campbell (Camera Obscura): - You know the single that we
      have, “Lloyd, I’m Ready To Be Heartbroken”?
      Głos z publiczności: - That’s a good one!
      Tracyanne: - It’s very good. Sorry, maybe 7 out of 10, I don’t know.
      (Dalej opowieść o tym, jak na koncert przyjechały, pokonując jakieś 90 mil,
      niepełnoletnie dzieci Lloyda Cole’a i nie zostały wpuszczone – Amerykanie są
      bardzo restrykcyjni w tych sprawach).
    • kkrzysiekk Chumbawamba, Olsztyn r. 2000 30.08.06, 21:26
      Pod koniec koncertu wokalista zapowiada kolejny kawałek: "a teraz piosenka,
      którą napisaliśmy w autobusie po drodze do was" i leci... "Tubthumping"
    • noizzy Re: Koncertowe odzwyki muzyków 30.08.06, 22:12
      Titus z Acid Drinkers na, którymś z Woodstocków:

      -W żyyyciuu nie widziałem tylu wspaniały mord co dzisiejszego wieczoru!

      A tak w ogóle to "cześć" ;)
      • tomash8 Re: Koncertowe odzwyki muzyków 31.08.06, 10:05
        noizzy napisał:

        > Titus z Acid Drinkers na, którymś z Woodstocków:
        >
        > -W żyyyciuu nie widziałem tylu wspaniały mord co dzisiejszego wieczoru!
        >

        Chyba na tym samym woodstocku palnął też "Ciesze się że przyszliście" oraz
        "gramy tu już 7 raz a wyście się w ogóle nie zmienili" :D
    • thisisnotanadress Re: Koncertowe odzwyki muzyków 06.09.06, 15:36
      "I have a microphone and you don't"

      "dont throw your fucking beer on my dance floor, you're not at a football match"

      "You want to wrestle with me? You come up here on stage and we'll fucking
      wrestle and I'll make you pregnant--especially if you're a man. It's fucking
      idiots like you hurting people that ruin the show for everyone"

      "if you came to see us don't thow shit on the stage, comeon...someone over
      there...one of you assholes, i know your not all assholes, but whoever threw
      it..i mean. what the fuck are you thinking? when i go see my favorite band i
      don't go throw shit at them. people go do that at 3doorsdown or limpbizkit"

      "come on i'll slap you in the face with my microphone..."

      cedric bixler zavala

    • moore_ash Re: Koncertowe odzwyki muzyków 06.09.06, 16:08
      świetliki. rzeszow, grudzien 2004(2003?)

      z publicznosci ktos krzyczy do swietlickiego po imieniu.
      swietlicki: ja za miesiac koncze 43 lata, nie wypada sie do mnei zwracac po
      imieniu, prosze od mnie mowic per panie swietlicki.

      ten sam koncert,
      glos z publiki
      swietlicki na emeryture!
      swietlicki: dobra to ja ide na emeryture. po czym saida na scenia, zapala
      papierosa (odciski mu sie robia na ustach od tych papierosow) z kwdrans nie
      reaguje na zadne nawolywania a dyduch ratuje sytuacje spiewajac kilka afjnyhc
      numerow:)

      amsterdam 2006 stonesi

      polowa gadek jaggera pomiedzy numerami byla zlozona z prostych ale poprawnie
      zlozonych zdan po holendersku. sam bylem pod wrazeniem, a co dopiero holendrzy:)

      pzdr.
      tb
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka