Dodaj do ulubionych

Co Was najbardziej wk..wia muzycznie?

08.09.06, 13:23
Wątek, w którym można wylewać swoje muzyczne frustracje.

Bo ja na przykład oglądałem niedawno w TV jakiś koncert Closterkellera i
utwierdziałem się w przekonaniu, że nic mnie bardziej nie wkurza (o czym
kiedyś pisałem w specjalnym wątku), jak wyjące wokalistki w stylu Anji
Oxycort, Pauliny Maślanki i innych takich (Delight czy tam Moonlight,
Nighwish, że o Łzach nie wspomnę). I te teksty, dżizas:

Violette

Omywana zimną wodą jak szkło
Ja gładsza co dzień, czyściejsza co noc
Do połowy w kamień, zmieniona w kamień
Wśród strumienia klęczę całkiem sama
Płacz od ścian odbity w luster sali
Echem kryształowym wraca się
Gdy klęczę pośrodku strumienia
Tak blisko jest brzeg
Białe kwiaty w lustrach odbijają
Chcę być tam gdzie one, blisko i daleko tak
Tak wierne, tak czyste
Jak bardzo chciałabym być ja

Nocą cicho pada deszcz
Na każdym płatku jeden grzech
Czarnych kwiatów
Śpi woda, słychać szept
Zmieniona w kamień mylę sen
Z marzeniami

Więc oddaj mi kolory trzy
Czerń, biel, fiolet - zimny kolor mojej krwi
Potrzebny mi, bo ani żyć
Modlić nie, nie, nie chcę i nie umiem się
Gdy pośrodku strumienia
Tak długo już klęczę
I patrzę na drzewa, biel kwiatów, ptaki, las
Więc dodaj mi jeden kolor więcej do krwi

Nocą cicho pada deszcz
Na każdym płatku jeden grzech
Czarnych kwiatów
Śpi woda, słychać szept
Zmieniona w kamień piję ten
Słodki koktajl snu z marzeniami

Proszę oddaj mi moje kolory krwi
Czerń i biel da ostrość sądu
Fiolet życie wróci mi
Ja w kobietę
A kamień zmieni się w chleb
W gęstą trawę dam krok
Wyjdę na suchy brzeg
Kiedy powróci do mnie mój fiolet
Mój fiolet, mój fiolet, mój kolor
Patrzę na czarne drzewa
Kwiatów biel, luster blask
Niezmieniona pośrodku strumienia ciągle trwam
Kryształowa jak On
Uwięziona jak On - mój fiolet
Mój fiolet, mój kolor

I to ja teraz jestem inna!
Jak Ty przewrotna i niewinna!
I tylko dziwnie zimna gdy
Zamiast mnie w lustrze jesteś Ty!

I gdy nadchodzi czas
Biały ogień w nas
Smak gorącej krwi
Zamiast mnie w lustrze jesteś Ty!


"Kwiatów biel, luster blask" chryste!
Obserwuj wątek
    • tomash8 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 08.09.06, 13:28
      Musisz jeść więcej żywności gotyckiej żeby to zrozumieć:)



      Mnie wkurza zespół Delons. To jest kwintesencja tego czego nie cierpie. Jak
      byłem na ich koncercie, to się cały czas zastanawiałem jakim cudem ktoś toto
      cudo wydał.
      • cze67 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 08.09.06, 13:30
        A co gra ów zespół?
      • cze67 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 08.09.06, 13:31
        tomash8 napisał:

        > Musisz jeść więcej żywności gotyckiej żeby to zrozumieć:)

        No, to by się zgadzało. Jestem wegetarianinem:-)
        • p.o.box.77 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 08.09.06, 15:04
          mnie kiedys wkurzyło [a nie myslalem ze to mozliwe] jak moja zona zaczela
          spiewac przeboj DIDO. tam linia melodyczna wokalu jest truszke przciagnieta i
          bez podkladu brzmi strasznie [czytaj z blachego kawalka popowego, robi sie
          trudny do uchwycenia ciagnacy sie w nieskonczonosc wers].. blagalem ja na
          kolanach zeby przestala [zeby nie bylo zona angielski ma perfekt a i ucho nie od
          parady].

          zatem do DIDO z rezerwą...
          • kwiat_paproci Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 08.09.06, 18:48
            Wkurza mnie:
            - 90% polskiej tfurczości hiphopowej
            - coś, co kiedyś usłyszałam: najpierw chamskie umpa umpa, a potem dajemy kawałek
            Scotta McKenzie w oryginale i już jest przebój
            - plejlisty polskich stacji radiowych
            - Delons, eM, Penny Lane, itp.
            Mo i tyle na razie.
            • noizzy Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 08.09.06, 18:57
              Po prostu nie lubisz gotyku :) Bo ten tekst nie jest wcale taki zły jeżeli
              umieści się go w odpowiednim... yyy... kontekście :) Wybraź sobie, że jesteś
              takim mrocznym gothem, całym w czerni, obwalonym dziwnie wyglądającymi
              gadżetami, a w Twoim umyśle krążą tylko powykręcane myśli z "ciemnej strony
              mocy", ociekające krwią. Nikt cię nie kocha, świat jest jednym wielkim
              cmentarzem, a najchętniej to pochlastałbyś sobie żyły. A do tego wszystkiego
              siedzisz sam w ciemnym pokoju. I wtedy taki tekst ma sens :) Aczkolwiek nikomu
              nie polecam :)

              Poza tym ta "Violette" jest arcydziełem literackim w porównaniu z tym -->>
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3602858.html :D
            • gregpatter4 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 08.09.06, 18:58
              to mamy podobnie:
              a) mnie zdecydowanie najbardziej irytuja polscy 'wykonawcy' hip-hopu (ktorzy zdaja sie katowac mnie nawet za granica - w UK coraz czesciej widzi sie samochody z ktorych dobiegaja pseudo-dzwieki jakichs Tedów,Mezów i innych Peji (Pejów))
              b) jakies dwa lata temu 'popularny' byl koszmarny cover U2-With or Without You... umpa umpa (dokladnie tak, jak mowisz) i trzy razy za szybko zagrany refren
              c) Maryla Rodowicz ;-)
              d) prawdopodobnie sporo polskich 'koszmarków'... jednka w chwili obecnej nie mam dostępu do polskich list przebojów, dzięki czemu denerwuję się mniej i nie jestem w stanie wymienić delikwentów z nazwiska
              e) a poza tym zdarza mi się zirytować, kiedy ludzie nie podzielają mojej aktualnej muzycznej fascynacji (G.Dulli)
              • cze67 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 13:31
                Kolejna polska wokalistka, która, smutnym głosem Kasi Kowalskiej, śpiewa, że
                jest jej źle, że on odszedł, ona go nienawidzi, po ulicach źli ludzie biegają,
                ogólnie jest smutno a ziemia kręci się (to akurat chyba copyright by Partycja
                Markowska).
                • pszemcio1 penny lane 20.09.06, 13:37
                  spoko, spoko...chodzi o ten polski zespół z mietalem (negatyw też okropny).
                  wkurza mnie ten totalny brak samokrytyki - twórców takich tekstów. kto raz
                  słyszał ten ma traumę do końca życia. najgorsze że potem na tej podstawie
                  brytyjski rock wielu sobie tłumaczy jako rockowe disco polo - tak mi kumpel
                  powiedział ostatnio
                  • cze67 Re: penny lane 20.09.06, 13:39
                    Teksty polskich piosenek to w ogóle, z małymi wyjątkami, jakaś straszna
                    tragedia jest ostatnio.
                    • pszemcio1 Re: penny lane 20.09.06, 13:42
                      cze67 napisał:

                      > Teksty polskich piosenek to w ogóle, z małymi wyjątkami, jakaś straszna
                      > tragedia jest ostatnio.
                      >

                      tzn to jest tak, że można obronić tez argument że teksty zagranicznych
                      wykonawców rockowych również bywają średnie, a my tego nie czujemy jako że to
                      nie jest nasz naturalny język. z tym, że ja nie wymagam poezji, ale jakichś
                      granic przyzwoitości przynajmniej
                      • cze67 Re: penny lane 20.09.06, 13:48
                        Właśnie o tą przyzwoitość ciężko. No dzisiaj rano jak usłyszałem lansowany
                        przez Trójkę zespół eM to zacząłem gadać do radia złe słowa.

                        chciałem kiedyś żyć jak bohater w kinie
                        jak Clint Eastwood być twardy i uczciwy
                        chciałem kiedyś też umieć w górze latać
                        nauczyłem się jednak tylko spadać

                        gdzie teraz są te wszystkie marzenia
                        zamroził czas prawdziwe pragnienia
                        gdzie teraz są te wszystkie marzenia
                        zamroził czas prawdziwe pragnienia

                        wstań, uwierz, walcz, odrzuć swój lęk

                        Kurwa, jeden chciał być jak załoga Dżi, teraz ten jak Eastwood, zaraz jakaś
                        Cerekwicka zaśpiewa, że chciała być Dżaną z dźungli (taka kreskówka z mojej
                        młodości). Jak rany, nie ma innych tematów?
                        • mechanikk Re: penny lane 20.09.06, 13:51
                          > odrzuć swój lęk

                          I'm lovin' it.
                          • cze67 Re: penny lane 20.09.06, 13:58
                            O właśnie leci ten numer w Trójce. Ja pierdykam, jeszcze ten wokal tak się
                            ciągnie, jak no nie wiem co. Jak coś brzydkiego.
                            • braineater Re: penny lane 20.09.06, 17:57
                              ooooo - przy tym kawałku od niepamietnych czasów poleciałem kurwami i butem w
                              radio, bo co to za pojeb.ny pomysł mieszać Boskiego Clinta, do jakiś
                              szmaciarskich podśpie(w)chujek? Niektórzy powinni miec wizerunek i nazwisko
                              obłożone niepodważalnymi kopirajtami i tyle. O papiezu niech se śpiewaja,
                              pacany...

                              P:)
                  • tomash8 Re: penny lane 20.09.06, 14:13
                    pszemcio1 napisał:

                    > spoko, spoko...chodzi o ten polski zespół z mietalem (negatyw też okropny).
                    > wkurza mnie ten totalny brak samokrytyki - twórców takich tekstów. kto raz
                    > słyszał ten ma traumę do końca życia. najgorsze że potem na tej podstawie
                    > brytyjski rock wielu sobie tłumaczy jako rockowe disco polo - tak mi kumpel
                    > powiedział ostatnio


                    Właśnie, właśnie, ten "polski brytyjski rock" to z małymi wyjątkami dno jakich
                    mało(tak samo jak kiedyś poslkie próby grania amerykańskiego hard rocka).
                    Delons, Negatyw, itp to naprawde bardzo złe zespoły. Co ciekawe - np. taki
                    negatyw już dawno temu grał pod inną nazwą i było to całkiem znośne. nic
                    oryginalnego ale ok. A potem nagle zupełnie przypadkowo zaczeli grać te swoje
                    smuty, które chyba nie podobają się prawie nikomu, ale nadają się do radyjka i tv.
                    • cze67 Re: penny lane 20.09.06, 14:14
                      Pod jaką nazwą grał Negatyw?
                      • tomash8 Re: penny lane 20.09.06, 14:17
                        Kurtyna. I z początku nie było tam Mietala Walusia:) Nic nie wydali, chyba
                        jakieś demo tylko, ale często grali w róznych klubach na śląsku.
                        • pszemcio1 Re: penny lane 20.09.06, 14:19
                          tomash8 napisał:

                          > Kurtyna. I z początku nie było tam Mietala Walusia:) Nic nie wydali, chyba
                          > jakieś demo tylko, ale często grali w róznych klubach na śląsku.

                          to grał tam pewnie wtedy jeszcze gość co jest wokalem Avalanche, którzy w
                          poniedziałek też płyte wydali


                      • pszemcio1 Re: penny lane 20.09.06, 14:18
                        cze67 napisał:

                        > Pod jaką nazwą grał Negatyw?

                        pozytyw?:/
    • jarecki32 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 16:39
      a mnie nieustannie wnerwiaja ``artysci`` typu Marlin Manson.
      On sam wprawdzie ostatnio jakby mniej aktywny, to jego sztuka nadal inspiruje
      mlodych ludzi do samozaglady. Pol biedy jesli jest to tylko samozaglada, gorzej
      jesli cierpia niewinni, chocby jak ostatnio u nas w Montrealu, kiedy to fan
      Mansona zastrzelil dziewczyne, zranil ( w tym piecioro krytycznie) 19 innych
      studentow (corka uczy sie w tym collegu i trzesla sie ze strachu pod lawka,
      kiedy ten oblakaniec strzelal do jej kolezanek)

      Marlin Manson = freak, szkodnik, obraza rocka
      • mechanikk Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 16:47
        Eee, że obraza rocka to się zgadzam, ale serio myślisz, że to inspiruje do
        wyczynów takich?
        • jarecki32 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 16:58
          Eee, że obraza rocka to się zgadzam, ale serio myślisz, że to inspiruje do
          > wyczynów takich?

          jak najbardziej serio. Kiedys fenomenem Mansona musialem sie zajac bo jego
          ``czarowi`` ulegl moj wlasny dzieciak. To bylo w okolicach tzw ``Columbine
          massacre``. Oczywiscie, ze zdecydowana wiekszosc mlodych ludzi potrafi zachowac
          dystans do jego wyglupow. Ale wystarczy, ze jest ten niewielki procent, ktory
          zbyt serio traktuje jego ``poslania`` i pseudofilozofie. A powod jest jeden,
          Manson przeginal i manipulowal, szedl o wiele dalej niz powiedzmy KISS, ktorych
          trudno bylo brac na powaznie, nawet przez tych najbardziej podatnych na tego
          typu propagande.
          • pszemcio1 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 17:12
            sorry ale nie moge sie zgodzić. ludzie lubią zwalać wine na tego typu
            wykonawców by tłumaczyc swoja bezradność w wychowaniu dzieci (mówie ogólnie -
            nie konkretnie o tobie). idąć tym tropem Szekspira też powinno sie zakazać -
            tam krew leje się strumieniami i zabójstwo goni zabójstwo. to że jakiś łebek
            nie potrafi rozróznic sceny od rzeczywistości nie jest winą samego artysty, a
            tego,że ten łebek nie wie z czym obcuje, żyje w wirtualnym świecie i wszystko
            mu sie miesza. nie można ścigać artystów za głupotę słuchaczy.
            piszę tonie będąc absolutnie fanem mm
            • mechanikk Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 17:17
              > piszę tonie będąc absolutnie fanem mm
              Ale w sumie... "Mechanical Animals" to nie jest zła płyta :P
              • tomash8 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 18:33
                mechanikk napisał:

                > > piszę tonie będąc absolutnie fanem mm
                > Ale w sumie... "Mechanical Animals" to nie jest zła płyta :P


                "Antichrist superstar" też:) Zresztą debiut również coś w sobie ma...
              • pszemcio1 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 19:06
                mechanikk napisał: > Ale w sumie... "Mechanical Animals" to nie jest zła
                płyta :P

                zgadzam się. tych niemal glamowych kawałków mógłby mu pozazdrościć niejeden
                artysta. niezły album, właściwie jedyny przeze mnie akceptowalny jeśli chodzi o
                mm
            • jarecki32 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 17:24
              sorry ale nie moge sie zgodzić. ludzie lubią zwalać wine na tego typu
              > wykonawców by tłumaczyc swoja bezradność w wychowaniu dzieci

              Nie jest to takie proste. To jak ludzie reaguja zalezy w 80% od ich genow i
              moze w 20% od wychowania ( oczywiscie mozna sie spierac czy jest to 80/20,
              50/50 lub nawet 20/80) Ale bez dwoch zdan samo wychowanie nie zalatwia sprawy.
              Jedni rodza sie jako chlodni racjonalisci, inni beda podatni na mistycyzm,
              basniowosc i inne sciemy. I choc by nie wiem jak sie rodzice starali to nie sa
              w stanie tego zmienic.
              • pszemcio1 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 19:24
                jarecki32 napisał:

                > Nie jest to takie proste.> To jak ludzie reaguja zalezy w 80% od ich genow i
                > moze w 20% od wychowania ( oczywiscie mozna sie spierac czy jest to 80/20,
                > 50/50 lub nawet 20/80) Ale bez dwoch zdan samo wychowanie nie zalatwia sprawy.
                > Jedni rodza sie jako chlodni racjonalisci, inni beda podatni na mistycyzm,
                > basniowosc i inne sciemy. I choc by nie wiem jak sie rodzice starali to nie
                sa
                > w stanie tego zmienic.


                słuchaj ale moimn zdaniem to właśnie ty upraszczasz. generalnie nie dziw się,
                że jakiś gość siega po spluwę gdy np. dzień w dzień siedzi po 10 godzin na
                necie, z rodzicami rozmawia raz na tydzień bo są zapracowani, a rodzice kupują
                mu kolejną gre komputerową by miec spokój po pracy

                a potem jest tak, że rodzice obwiniają jakiegoś Mansona za to że taki gość
                sięga po broń.

                nie wiem jaki procent to geny a jaki wychowanie (swoją droga w tych badaniach
                ciągle widnieją inne cyfry), ale wiem że gdyby poswięcano tym młodym więcej
                czasu i wpojono pewne rzeczy to mogłby to wyglądać zupełnie inaczej

                powiem szczerze że z własnych obserwacji widzę jak ludzie, którzy w czsie gdy
                chodziłem do średniej szkoły słuchali death, doom czy jakiegoś tam jeszcze
                metalu i rocka, dużo częściej wykazywali zainteresownaie tez innymi formami
                sztuki, często ladując na studiach humanistycznych . po prostu jest forma
                sztuki (jeśli rock to sztuka) która przynajmniej zmusza do pewnego wysiłku
                poznawczego . zupełnie inaczej to wyglądało wśród stałych bywalców dyskotek.
                wiem że to niesprawiedliwa generalizacja, ale demonizowanie samych artystów to
                dla mnie także absurd.
                • jarecki32 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 19:39
                  słuchaj ale moimn zdaniem to właśnie ty upraszczasz. generalnie nie dziw się,
                  > że jakiś gość siega po spluwę gdy np. dzień w dzień siedzi po 10 godzin na
                  > necie, z rodzicami rozmawia raz na tydzień bo są zapracowani, a rodzice
                  kupują
                  > mu kolejną gre komputerową by miec spokój po pracy
                  >
                  > a potem jest tak, że rodzice obwiniają jakiegoś Mansona za to że taki gość
                  > sięga po broń.

                  Ciagle sie nie rozumiemy.
                  Jasne, ze obarczanie Mansona cala wina to jest nonsens. I chyba nikt tego nie
                  robil. Po to aby zdazylo sie nieszczescie potrzeba splotu wielu okolicznosci.
                  Na tej samej zasadzie nie mozna tez zwalac calej winy na rodzicow, ktorzy za
                  duzo pracuja. Prawda jest gdzies posrodku i najczesciej sie obraca wokol
                  problemu braku odpowiedniej komunikacji, a MM to ktos kto dolewal oleju do
                  ognia poprzez swoje pomysly artystyczne.
                  • pszemcio1 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 19:54
                    jarecki32 napisał:
                    > Ciagle sie nie rozumiemy.
                    > Jasne, ze obarczanie Mansona cala wina to jest nonsens. I chyba nikt tego nie
                    > robil. Po to aby zdazylo sie nieszczescie potrzeba splotu wielu okolicznosci.
                    > Na tej samej zasadzie nie mozna tez zwalac calej winy na rodzicow, ktorzy za
                    > duzo pracuja. Prawda jest gdzies posrodku i najczesciej sie obraca wokol
                    > problemu braku odpowiedniej komunikacji, a MM to ktos kto dolewal oleju do
                    > ognia poprzez swoje pomysly artystyczne.

                    ja myślę, że się rozumiemy. mamy po prostu inne zdanie na ten temat. brutalność
                    i prowokacja są bardzo często obecne w każdej formie sztuki. tak jak mówiłem
                    obwinianie artysty o głupotę słuchaczy jest dla mnie rozpatrywaniem problemu z
                    dupy strony. słuchanie płyty Mansona to dokładnie to samo jak pójście na
                    Balladynę do teatru . Oglądasz to, masz świadomośc że bierzesz udział w jakims
                    przedstawieniu, teatrzyku, pewnej konwencji, na końcu wychodzisz z teatru i
                    wracasz do domu. a jesli po wyjściu z Balladyny zabijasz siostrę to jesteś
                    nienormalny i sam Słowacki nie ma tu nic do rzeczy.

                    Mieszkasz za granicą, nie wiem jaka jest twoja świadomośc tego co tu się
                    czasami dzieje, ale ja jestem wyczulony na takie argumenty, jakie stosujesz bo
                    żyje w kraju w którym polityk niszczy wystawę, na której artysta pokazał
                    cierpienie Papieża przedstawiając go przygniecionego przez kamień. polityk -
                    idiota nie rozumie symbolu i twierdząc że urażono jego uczucia postanawia
                    zniszczyć dzieło. czy artysta jest winny czy ten nierozgarnienty gostek?
                    • jarecki32 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 20:00
                      ok,

                      rzecz w tym, ze same wystepy czy plyty to naprawde pol biedy. Najwiekszy
                      problem byl z jego strona internetowa i jadem, ktory sie z niej saczyl.
                      MM musial zatrudniac niezly sztab ludzi za niezle pieniadze do oglupiania
                      swoich fanow.
                      Czy to jest normalne ?
                      • pszemcio1 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 20:12
                        jarecki32 napisał:

                        > ok,
                        >
                        > rzecz w tym, ze same wystepy czy plyty to naprawde pol biedy. Najwiekszy
                        > problem byl z jego strona internetowa i jadem, ktory sie z niej saczyl.
                        > MM musial zatrudniac niezly sztab ludzi za niezle pieniadze do oglupiania
                        > swoich fanow.

                        ja sam nie jestem zwolennikiem mansona, ale inną kwestią jest czy to jest
                        efektowne i puste w środku, a co innego cała ta nagonka na niego i oskarżanie
                        go przy każdej okazji gdy młodzi zrobią jakąś głupotę. to świetny zamiennik
                        faktycznych problemów. mansona nie będzie, a głupota ludzka pozostanie.
                        beatlesów tez już nie ma, a wydawało się niektórym że jak zorganizują
                        publicznie palenie ich płyt to przegonią całe zło świata.

                        swoją drogą u nas tez jak mm grał to była niezła jazda ze strony Kościoła

                        nie chcę robić za adwokata mansona ale dla mnie to jest gólniejszy problem.

                        jednoczesnie rozumiem cię, masz dzieci, boisz sie o nie. no ale tu chyba twoja
                        rola żeby im uświadomic że to tylko konwencja. chociaż tu nie chce sie
                        wymądrzać bo sam dzieci nie mam.

                        tyle ode mnie.
                        pozdraiwm
                • roar Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 10:23
                  > gdyby poswięcano tym młodym więcej czasu i wpojono pewne rzeczy to mogłby to
                  > wyglądać zupełnie inaczej

                  Zabiliby, bo szlag by ich trafiał, że im rodzice nie dają chwili spokoju.
                  • pszemcio1 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 12:00
                    roar napisał: > gdyby poswięcano tym młodym więcej czasu i wpojono pewne
                    rzeczy to mogłby
                    > to
                    > > wyglądać zupełnie inaczej
                    >
                    > Zabiliby, bo szlag by ich trafiał, że im rodzice nie dają chwili spokoju.

                    nie chodzi mi o gonienie z dziećmi z krzyżykiem i nawracanie. moi rodzice
                    zawsze pracowali a jakoś znaleźli czas żeby przynajmniej zwyczajnie pogadać ze
                    mną
                    • roar Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 12:17
                      No wiem, ale mi też nie o to chodzi, tylko o to, że nigdy nie wiadomo do końca, jakie będą skutki naszych decyzji i działań, zwłaszcza w przypadku wpływania na tak skomplikowane mechanizmy jak ludzki umysł. Nie ma recepty na wychowanie dziecka, tak jak nie ma jej na wiele innych rzeczy, możesz wszystko robić "dobrze", a i tak coś wyjdzie nie tak. Dlatego byłbym nie tyle nawet ostrożny w rzucaniu dobrymi radami i ferowaniu jakichkolwiek wyroków na kogokolwiek, co w ogóle wolałbym tego uniknąć.

                      To się _zwłaszcza_ i przede wszystkim tyczy artystów, oczywiście.
                      • pszemcio1 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 13:04
                        roar napisał:
                        > No wiem, ale mi też nie o to chodzi, tylko o to, że nigdy nie wiadomo do
                        końca,
                        > jakie będą skutki naszych decyzji i działań, zwłaszcza w przypadku wpływania n
                        > a tak skomplikowane mechanizmy jak ludzki umysł. Nie ma recepty na wychowanie
                        d
                        > ziecka, tak jak nie ma jej na wiele innych rzeczy, możesz wszystko
                        robić "dobrz
                        > e", a i tak coś wyjdzie nie tak. Dlatego byłbym nie tyle nawet ostrożny w
                        rzuca
                        > niu dobrymi radami i ferowaniu jakichkolwiek wyroków na kogokolwiek, co w
                        ogóle
                        > wolałbym tego uniknąć.
                        >
                        > To się _zwłaszcza_ i przede wszystkim tyczy artystów, oczywiście.

                        nigdy tez nie wiesz do końca jaki wpływ bedzie miał artysta na twoje dziecko i
                        nie można zakazac komuś tworzyc tylko dlatego, że "może on komus zaszkodzi, a
                        może nie". ja akurat rad staram sie nie udzielac bo nie mam w tym
                        doświadczenia, ale zwalania winy na artystę, że "moje dziecko robi to i to"
                        jest moim zdaniem szukaniem przyczyn nie tam gdzie należy
            • aimarek Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 16:54
              pszemcio1 napisał:

              > idąć tym tropem Szekspira też powinno sie zakazać -
              > tam krew leje się strumieniami i zabójstwo goni zabójstwo. to że jakiś łebek
              > nie potrafi rozróznic sceny od rzeczywistości nie jest winą samego artysty, a
              > tego,że ten łebek nie wie z czym obcuje, żyje w wirtualnym świecie i wszystko
              > mu sie miesza. nie można ścigać artystów za głupotę słuchaczy.

              No a Ty nie rozróżniasz w jakim kontekście przemoc występuje u Szekspira, w
              jakim w Biblii, w jakim w filmach z Eastwoodem, w jakim w "Superwizjerze", w
              jakim we włoskim gore z lat 80., w jakim u Hanekego, w jakim u Tarantino, w
              jakim w niektórych death-metalowych kawałkach, w jakim w kawałkach jakichś
              naziolskich formacji? Wiadomo, że potężna gałąź kultury i sztuki jest oparta na
              przemocy, ale nie wrzucajmy wszystkiego do jednego worka. Pojawia się bowiem
              szereg mniej lub bardziej subtelnych różnic jeśli chodzi o środki obrazowania,
              natężenie i wspomniany kontekst w jakim ta przemoc występuje. Ma chyba znaczenie
              czy ta przemoc, jak w tragedii greckiej, spełnia rolę katartyczną, czy
              prospołeczną (wbrew pozorom, jest to być może najbardziej niebezpieczne), czy
              antyspołeczną, czy jest tylko ornamentem. Choć oczywiście odbiór danego dzieła
              nie zawsze jest zgodny z deklarowaną intencją twórcy (check: casus "Wild Bunch"
              Peckinpaha albo "Natural Born Killers" Stone'a).

              A "to że jakiś łebek nie potrafi rozróznic sceny od rzeczywistości" jest właśnie
              - wbrew temu co piszesz - często zamierzeniem samego twórcy. W samym kinie jest
              wiele rodzajów pokazywania przemocy: czasem ta przemoc jest konwencjonalizowana
              lub wręcz estetyzowana, a czasem chodzi o to by właśnie wyrugować ramę
              dystansującą odbiorcę od oglądanych okropieństw (np. wspomniane gore robione
              często w konwencji paradokumentu).

              Jeśli ktoś (np. Braineater) mówi, że młody osobnik wychowany na prawego
              obywatela, nie zabije pod wpływem jakiejś tam piosenki czy filmu, to ja
              oczywiście z jednej strony się zgadzam. W tym sensie, że demagogią jest
              twierdzenie jakoby wyłącznie media ponosiły odpowiedzialność za agresję w
              społeczeństwie. Ale znowu nie zauważanie ich wpływu to trochę tak jakby ktoś
              zanegował sensowność dawania reklam w TV. Nie jest to może analogia doskonała,
              ale dla mnie znaczna część kina czy muzyki to swoista reklama przemocy. A z
              podatnością na reklamę jest różnie - kwestia osobowości ukształtowanej
              oczywiście w znacznym stopniu przez wychowanie. Ale powstaje pytanie czy reklama
              tylko wykorzystuje nasze potrzeby i czy gdyby jej nie było to kupowalibyśmy tyle
              samo. Czy też jest tak, że ona również te nasze potrzeby wytwarza? No chyba
              raczej to drugie. I teraz, kontynuując analogię: czy przemoc w kinie lub muzyce
              tylko wykorzystuje naszą wywołaną innymi czynnikami agresję czy też ją generuje?
              Demagogiczne jest gadanie: "zabił (tylko dlatego) bo słuchał Mansona", ale już
              nie takie dalekie od prawdy wydaje mi się twierdzenie, że ten Manson jakoś tam
              podsycał swoimi piosenkami pewien agresywny potencjał tkwiący w takim gościu.

              Przykład z mojego życia, który dedykuję wszystkim skrajnym liberałom - filmy
              "Samowolka" i "Kroll". Przypominam sobie, że obydwa były chyba mniej więcej w
              tym samym czasie pokazywane w tv i potem w mojej podstawówce zrobiła się moda na
              kręcenie wora i inne fajne zabawy :D Nie chcę tu dowodzić, że te filmy zmieniły
              potulnych uczniów zgierskiej SP 11 w sadystów. Ale też uważam, że pewne
              zachowania mogły podsycać. One nie tylko realizowały tkwiący w ludziach
              agresywny potencjał, ale też w jakiś sposób ten potencjał generowały, albo
              pokazywały, że jego wyładowanie na słabszych jest spoko. To jest po prostu
              modelowanie. Telewizja pokazała kilka razy jak Małysz wygrywa wielkie zawody i
              od razu setki dzieciaków zapragnęło go naśladować. Telewizja pokazała wyginającą
              się Britney Spears i dzieciaki zaczęły się do niej upodobniać. Telewizja
              pokazuje Mansona albo film z przemocą i... jasne, można mówić, że rodzice
              powinni przeciwdziałać i tłumaczyć, że przemoc jest zła. Ale zwalniać od
              odpowiedzialności media, to tak samo jakby zwolnić od odpowiedzialności Hitlera
              za zagładę Żydów. Bo przecież gdyby wszyscy niemieccy obywatele byli dobrze
              wychowani, to nikt by nie zwrócił uwagi na kurduplowatego Austriaka ze śmiesznym
              wąsikiem. Obecnie media promują przemoc znacznie silniej niż Hitler, który po
              prostu nie miał telewizji i internetu, więc generalnie otwórz Polsko oczy.
              • aimarek Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 17:00
                Aha i nie chodzi o to, że jestem jakimś zwolennikiem cenzury. Dostrzegam
                zagrożenia jakie niesie i trudności jakie wiązałyby się z jej wprowadzeniem.
                Chodzi mi tylko o jakąś uczciwość poznawczą, która nakazuje bacznie przyglądać
                się pewnym sprawom (nawet jeśli nie wiadomo co z nimi zrobić).
              • jarecki32 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 18:13
                bardzo ciekawa, elokwentna wypowiedz. Nie chce cie zachwalic na smierc, ale
                jesli ja porownam z wypowiedziami amerykanskich gwiazg socjologii po
                wydarzeniach w Columbine to twoje argumenty sa znacznie ciekawsze i celniejsze.
                A ten gosc, ktory strzelal w Montrealu byl totalnie przekrecony przez media.
                Manson to byl w zasadzie maly Kazio w porownaniu do tego co on sie naogladal na
                stronach pokazujacych ucinanie glow, gwalty, tortury. Te rzeczy ponoc istnieja.
                Do tego dochodza gry komputerowe coraz bardziej realistycznie pokazujace
                przemoc w najbardziej ochydnym wydaniu. Wkrotce beda dostepne wersje z
                projekcja 3D video, supernaturalnym dzwiekiem, itd. Nie chce mi sie nawet
                myslec jaki bedzie tego efekt.
              • pszemcio1 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 18:21
                aimarek napisał:

                > No a Ty nie rozróżniasz w jakim kontekście przemoc występuje u Szekspira, w
                > jakim w Biblii, w jakim w filmach z Eastwoodem, w jakim w "Superwizjerze", w
                > jakim we włoskim gore z lat 80., w jakim u Hanekego, w jakim u Tarantino, w
                > jakim w niektórych death-metalowych kawałkach, w jakim w kawałkach jakichś
                > naziolskich formacji? Wiadomo, że potężna gałąź kultury i sztuki jest oparta
                na
                > przemocy, ale nie wrzucajmy wszystkiego do jednego worka. Pojawia się bowiem
                > szereg mniej lub bardziej subtelnych różnic jeśli chodzi o środki obrazowania,
                > natężenie i wspomniany kontekst w jakim ta przemoc występuje. Ma chyba
                znaczeni
                > e
                > czy ta przemoc, jak w tragedii greckiej, spełnia rolę katartyczną, czy
                > prospołeczną (wbrew pozorom, jest to być może najbardziej niebezpieczne), czy
                > antyspołeczną, czy jest tylko ornamentem. Choć oczywiście odbiór danego dzieła
                > nie zawsze jest zgodny z deklarowaną intencją twórcy (check: casus "Wild
                Bunch"
                > Peckinpaha albo "Natural Born Killers" Stone'a).

                bardzo to ładnie wszystko opisałeś i mam wrażenie że chcesz zagadać moją
                wypowiedź wielością przykładów i treści, czepiając sie konkretnie tego
                nieszczęsnego Szekspira, którego przytoczyłem tylko środek do bardziej ogólnego
                wniosku. Niestety twoje rozważnania nic tu nie zmieniają . nie zakażesz MM
                wydawania płyt bo niby z jakiego powodu? coś takiego jak piosenka możesz sie
                interpretować w różny sposób. nigdy nie udowodnisz, że zadaniem tej twórczości
                jest wzbudzanie agresji bo sam MM zaraz poda ci dziesiątki innych interpretacji

                > Jeśli ktoś (np. Braineater) mówi, że młody osobnik wychowany na prawego
                > obywatela, nie zabije pod wpływem jakiejś tam piosenki czy filmu, to ja
                > oczywiście z jednej strony się zgadzam. W tym sensie, że demagogią jest
                > twierdzenie jakoby wyłącznie media ponosiły odpowiedzialność za agresję w
                > społeczeństwie.

                Jakbyś prześledził moje wpisy to bys zauważył że ja mówiłem to samo i głównie o
                to mi chodziło w wypowiedziach


                Ale znowu nie zauważanie ich wpływu to trochę tak jakby ktoś
                > zanegował sensowność dawania reklam w TV. Nie jest to może analogia doskonała,
                > ale dla mnie znaczna część kina czy muzyki to swoista reklama przemocy. A z
                > podatnością na reklamę jest różnie - kwestia osobowości ukształtowanej
                > oczywiście w znacznym stopniu przez wychowanie. Ale powstaje pytanie czy
                reklam
                > a
                > tylko wykorzystuje nasze potrzeby i czy gdyby jej nie było to kupowalibyśmy
                tyl
                > e
                > samo. Czy też jest tak, że ona również te nasze potrzeby wytwarza? No chyba
                > raczej to drugie. I teraz, kontynuując analogię: czy przemoc w kinie lub
                muzyce
                > tylko wykorzystuje naszą wywołaną innymi czynnikami agresję czy też ją
                generuje
                > ?
                > Demagogiczne jest gadanie: "zabił (tylko dlatego) bo słuchał Mansona", ale już
                > nie takie dalekie od prawdy wydaje mi się twierdzenie, że ten Manson jakoś tam
                > podsycał swoimi piosenkami pewien agresywny potencjał tkwiący w takim gościu.
                >

                demagogiczne jest porównanie reklamy która z racji samych cech gatunkowych do
                czegoś nakłania, namawia, generuje potrzeby - z dziełem (filmem, muzyką ,
                sztuką) której główną i podstawową funkcją jest funkcja estetyczna

                Przykład z mojego życia, który dedykuję wszystkim skrajnym liberałom - filmy
                > "Samowolka" i "Kroll". Przypominam sobie, że obydwa były chyba mniej więcej w
                > tym samym czasie pokazywane w tv i potem w mojej podstawówce zrobiła się moda
                n
                > a
                > kręcenie wora i inne fajne zabawy :D Nie chcę tu dowodzić, że te filmy
                zmieniły
                > potulnych uczniów zgierskiej SP 11 w sadystów. Ale też uważam, że pewne
                > zachowania mogły podsycać. One nie tylko realizowały tkwiący w ludziach
                > agresywny potencjał, ale też w jakiś sposób ten potencjał generowały, albo
                > pokazywały, że jego wyładowanie na słabszych jest spoko. To jest po prostu
                > modelowanie. Telewizja pokazała kilka razy jak Małysz wygrywa wielkie zawody i
                > od razu setki dzieciaków zapragnęło go naśladować. Telewizja pokazała
                wyginając
                > ą
                > się Britney Spears i dzieciaki zaczęły się do niej upodobniać. Telewizja
                > pokazuje Mansona albo film z przemocą i... jasne, można mówić, że rodzice
                > powinni przeciwdziałać i tłumaczyć, że przemoc jest zła. Ale zwalniać od
                > odpowiedzialności media, to tak samo jakby zwolnić od odpowiedzialności
                Hitlera
                > za zagładę Żydów. Bo przecież gdyby wszyscy niemieccy obywatele byli dobrze
                > wychowani, to nikt by nie zwrócił uwagi na kurduplowatego Austriaka ze
                śmieszny
                > m
                > wąsikiem. Obecnie media promują przemoc znacznie silniej niż Hitler, który po
                > prostu nie miał telewizji i internetu, więc generalnie otwórz Polsko oczy.

                nie zamierzam negowac tego co mówisz. wiesz ja to widze tak: jesli dajesz
                przykład jakiegos brutalnego filmu i mówisz, że ktoś działa pod jego wpływem to
                musisz tez uwzglednic tak samo tych, którzy pod wpływem tego filmu zmienili sie
                na dobre. w seksuologii sa 2 teorie na temat filmów pornograficznych:

                Pierwsza mówi że są złe, wzbudzają argresję , nakłaniają do gwałtu itd
                Druga mówi - lepiej by jeden z drugim uwolnił swoje napięcia przed tv niż żeby
                to robił na żywca bo pozbywa sie tu tych negatywnych emocji, które w nim siedzą
                i które tkwią u niektórych ludzi bez wzgledu na wychowanie

                podobnie jest z działalnościa artystyczną, która może spełniac funkcję
                oczyszczającą (zreszta takie przecież były założenia dramatu antycznego). Czemu
                i mm nie może służyc młodemu człowiekowi do rozładowania emocji? lepiej na
                koncercie czy w pokoju przy głośniku, niz pod budką z piwem nie?

                nigdy nie udowodnisz że muzyka takich wykonawców wpływa jednoznacznie źle na
                młodych, a jak nie udowodnisz na 100% to niestety ale obowiązuje zasada
                domniemanej niewinności.

                • kubasa Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 18:55
                  pszemcio1 napisał:

                  > bardzo to ładnie wszystko opisałeś i mam wrażenie że chcesz zagadać moją
                  > wypowiedź wielością przykładów i treści, czepiając sie konkretnie tego
                  > nieszczęsnego Szekspira, którego przytoczyłem tylko środek do bardziej
                  ogólnego
                  >
                  > wniosku. Niestety twoje rozważnania nic tu nie zmieniają . nie zakażesz MM
                  > wydawania płyt bo niby z jakiego powodu? coś takiego jak piosenka możesz sie
                  > interpretować w różny sposób. nigdy nie udowodnisz, że zadaniem tej
                  twórczości
                  > jest wzbudzanie agresji bo sam MM zaraz poda ci dziesiątki innych
                  interpretacji
                  >

                  i

                  > nigdy nie udowodnisz że muzyka takich wykonawców wpływa jednoznacznie źle na
                  > młodych, a jak nie udowodnisz na 100% to niestety ale obowiązuje zasada
                  > domniemanej niewinności.

                  Nieprawda. Zasada domniemanej niewinności nie ma nic a nic wspólnego z oceną
                  sztuki i jej wpływu. Całe prawo jest oparte na pewnych założeniach, których
                  nigdy w 100% nie można udowodnić. Jeżeli na środku ulicy się rozbierzesz to
                  nikt Ci nie udowodni że spaczyłeś umysły setek przechodniów, a mimo wszystko
                  karę dostaniesz. Nawet jeśli udowodnisz, że był to happening to Cię nie uchroni
                  przed karą. Może ten przykład jest z dupy, ale ma ukazac jedno: prawo nie jest
                  po to by stać na straży jakichś dziwnych konstrukcji myślowych, ale by chronić
                  jednostkę i społeczeństwo. Słynna, PRZYSŁOWIOWA pierwsza poprawka nie może być
                  usprawiedliwieniem dla wszystkich działan, choć granica jest tu bardzo trudna.
                  Nie da się zamknać wszystkich www ze zdjęciami rozkładającyhc się ciał, ale
                  presja społeczeństwa czy rodziny wiele jednak daje. Dlaczego na ulicach chodzi
                  więcej Aguiller czy nawet Mansonów, niż kilkunastoletnich nekrofili? Bo tego
                  typu postawy sa nieakcpetowane społecznie, a media je promujące nie są masowo
                  dostępne. Nie możemy myślec o tym, że media są jak trzęsienia ziemi, którym nie
                  da się przeciwdziałać. Społeczeństwo ma prawo i wierzę, że ma do tego
                  możliwości by poddawać dotychczasową kulturę(nie wiem jak zastąpić ten termin)
                  rewizji, choćby tę ogólnodostępna i popularną, bo tę da się kontrolować. Np. na
                  zasadzie takiego konsensusu działa edukacja - interpretujemy historię,
                  wybieramy materiał z matematyki, wreszcie układamy listę lektur, mimo że
                  oczywiście dopuszczalna jest interpretacja stawiająca wyżej Choromańskiego niż
                  Słowackiego. Natomiast popkultura jest dziedziną, w którą społeczeństwo
                  ingerować w ogóle nie może, bo taka interwencja tożsama jest z cenzurą. Ja się
                  z tym głęboko nie zgadzam.
                • aimarek Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 19:37
                  pszemcio1 napisał:

                  > bardzo to ładnie wszystko opisałeś i mam wrażenie że chcesz zagadać moją
                  > wypowiedź wielością przykładów i treści, czepiając sie konkretnie tego
                  > nieszczęsnego Szekspira, którego przytoczyłem tylko środek do bardziej ogólnego
                  >
                  > wniosku. Niestety twoje rozważnania nic tu nie zmieniają . nie zakażesz MM
                  > wydawania płyt bo niby z jakiego powodu? coś takiego jak piosenka możesz sie
                  > interpretować w różny sposób. nigdy nie udowodnisz, że zadaniem tej twórczości
                  > jest wzbudzanie agresji bo sam MM zaraz poda ci dziesiątki innych interpretacji
                  >
                  > Jakbyś prześledził moje wpisy to bys zauważył że ja mówiłem to samo i głównie o
                  >
                  > to mi chodziło w wypowiedziach
                  >
                  > demagogiczne jest porównanie reklamy która z racji samych cech gatunkowych do
                  > czegoś nakłania, namawia, generuje potrzeby - z dziełem (filmem, muzyką ,
                  > sztuką) której główną i podstawową funkcją jest funkcja estetyczna
                  >
                  >
                  > nie zamierzam negowac tego co mówisz. wiesz ja to widze tak: jesli dajesz
                  > przykład jakiegos brutalnego filmu i mówisz, że ktoś działa pod jego wpływem to
                  >
                  > musisz tez uwzglednic tak samo tych, którzy pod wpływem tego filmu zmienili sie
                  >
                  > na dobre. w seksuologii sa 2 teorie na temat filmów pornograficznych:
                  >
                  > Pierwsza mówi że są złe, wzbudzają argresję , nakłaniają do gwałtu itd
                  > Druga mówi - lepiej by jeden z drugim uwolnił swoje napięcia przed tv niż żeby
                  > to robił na żywca bo pozbywa sie tu tych negatywnych emocji, które w nim siedzą
                  >
                  > i które tkwią u niektórych ludzi bez wzgledu na wychowanie
                  >
                  > podobnie jest z działalnościa artystyczną, która może spełniac funkcję
                  > oczyszczającą (zreszta takie przecież były założenia dramatu antycznego). Czemu
                  >
                  > i mm nie może służyc młodemu człowiekowi do rozładowania emocji? lepiej na
                  > koncercie czy w pokoju przy głośniku, niz pod budką z piwem nie?
                  >
                  > nigdy nie udowodnisz że muzyka takich wykonawców wpływa jednoznacznie źle na
                  > młodych, a jak nie udowodnisz na 100% to niestety ale obowiązuje zasada
                  > domniemanej niewinności.
                  >


                  No ale gdybyś się wczytał uważniej w tę wielość treści i przykładów, to
                  zrozumiałbyś, że właśnie Twój ogólny wniosek o Szekspirze (lub Słowackim w innym
                  miejscu) jest co najmniej ryzykowny. Próbowałem Ci udowodnić, że o przemocy
                  można opowiadać w różny sposób i że niektóre z tych sposobów mogą być bardziej
                  szkodliwe dla odbiorcy niż inne. Nie widzę sensu, dla którego powinniśmy
                  zestawiać dramaty Szekspira i kino nekrofilne Buttgereita.

                  Poza tym może nie zauważyłeś mojego dopisku w drugim poście, więc powtórzę, że
                  nie jestem radykalnym zwolennikiem cenzury. Z wielu powodów zresztą. Ale to, że
                  mam wątpliwości co do słuszności jej wprowadzania, nie znaczy, że powinienem
                  przechodzić nad problemem do porządku dziennego i zbywać wszystko argumentem
                  ideologicznym o wolności wypowiedzi. Staram się tylko pokazać napięcie między
                  piękną i cenną wartością jaką jest wolność słowa a skutkami jakie ta wolność
                  przynosi.

                  Kolejna sprawa: piszesz o intencjach twórcy. No i znowu mogę tylko zaapelować o
                  uważniejsze czytanie, zanim się do czegoś odniesiesz. Pisałem przecież o
                  rozbieżnościach pomiędzy deklarowaną (podkreślam słowo "deklarowaną") intencją
                  twórcy a sposobem w jaki odbiera się czasem jego dzieła. Rozwijając myśl, Oliver
                  Stone nakręcił "Urodzonych morderców" jako satyrę na współczesne media, które
                  kreują morderców na herosów. Dokonał tego jednak w tak efektowny sposób, że
                  odbiór jego filmu był często wypaczony. No i co, czy należy go za to zamknąć
                  albo zakazać tworzenia? Nie. Ale przecież ja nic takiego nie powiedziałem.
                  Pokazuję tylko, że czasem intencje autora nijak się mają do recepcji danego dzieła.


                  Próbowałeś obalić moją analogię: kino przemocy - reklama. Jak już sam napisałem,
                  nie jest ona doskonała, ale Ty jak na razie tego nie wykazałeś. A to dlatego, że
                  wbrew Twoim słowom, we współczesnej przestrzeni medialnej praktycznie wszelkie
                  kategorie estetyczne uległy rozmyciu. W strumieniu obrazów zmienianych
                  błyskawicznie za pomocą pilota, dawna estetyka została zagubiona. Reklama
                  funkcjonuje na takich samych prawach jak dzieło Antonioniego lub Renoira. A
                  Antonioni funkcjonuje tak jak reklama. Czyli "szeregowy" konsument tych obrazów
                  niestety nie analizuje już ich. Po prostu wchłania cały ten audiowizualny
                  amalgamat. To jest promieniowanie przed którym nie ma właściwie ucieczki.
                  Dlatego też intencje twórców przestają mieć znaczenie w obliczu środków jakich
                  używają. I ok, rozumiem o co Ci chodzi - w idealnym świecie, wszyscy potrafiliby
                  to rozgraniczyć, ale czas się pogodzić z tym, że obecnie coraz więcej rzeczy
                  funkcjonuje na zasadzie bodźca prostego.

                  Oczywiście znam dwa stanowiska, o których wspominasz. Za oboma stoją potężne,
                  wieloletnie badania. Z grubsza biorąc spór toczy się między 2 stronnictwami:

                  1) postplatoniści, patrzący krytycznie na media - jeśli ktoś ma ochotę lepiej
                  zapoznać się z ich poglądami, check: Gerbner, Bandura, Grossman i De Gaetano
                  ("Stop Teaching Our Kids To Kill"), badacze Uniwersytetu Columbia i Instytutu
                  Psychiatrycznego NY (raport "The Influence Of Media Violence") - sporo tego w necie

                  2) sceptycy i liberałowie - którzy krytykują (nieraz słusznie) metodologię
                  badawczą tych pierwszych, błędy wnioskowania, zwracają uwagę właśnie na
                  kategorie sublimacji itd. (patrz: Feshbach, J. Fowles, Rhodes, David Gauntlett i
                  inni)

                  O ile mogę się zgodzić z zarzutem, że badania tych pierwszych ziomków nie zawsze
                  dowodzą w 100% prawdziwości głoszonych przez nich tez, to już te poglądy
                  postfreudowskie, sugerujące zachodzącą przed ekranem sublimację mrocznych
                  instynktów, wydają mi się bzdurne i mało adekwatne do sytuacji, w której ktoś
                  spędza przed telewizorem / komputerem większość swojego życia.

                  A z domniemaniem niewinności - po raz kolejny napiszę: nie wiem czy należy
                  cenzurować. Wiem, że trzeba się temu przyglądać. Związek między przemocą w
                  mediach a realną agresją jest bardzo trudny do udowodnienia. Bo nie da się
                  wyizolować badanego z jego środowiska i wyłączyć wpływ czynników pozamedialnych.
                  Ale zdrowy rozsądek zabrania też wyłączyć media z kręgu "podejrzanych" o
                  powodowanie agresji wśród ludzi.

                  Aha, i jednak utwierdzam się w przekonaniu, że rozbijanie wypowiedzi przedmówcy
                  na części ssie. Bo niechcący wypaczyłeś w paru miejscach sens moich słów.
                  • pszemcio1 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 20:48
                    aimarek napisał:

                    > Aha, i jednak utwierdzam się w przekonaniu, że rozbijanie wypowiedzi przedmówcy
                    > na części ssie. Bo niechcący wypaczyłeś w paru miejscach sens moich słów.

                    nie no ssie czy nie ssie to nie wiem, ale zauważ że jak już rozbiłem to na
                    długie framenty właśnie ze względu na to żebyś mnie nie posądzał o wyciaganie
                    zdań z kontekstu. no ale nie dziw sie skoro tak długie elaboraty piszesz. dziele
                    to już nawet dla siebie żeby to jakos uporządkować

                    co do reszty to jutro się ustosunkuję
                    • aimarek Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 20:53
                      pszemcio1 napisał:

                      > nie no ssie czy nie ssie to nie wiem, ale zauważ że jak już rozbiłem to na
                      > długie framenty właśnie ze względu na to żebyś mnie nie posądzał o wyciaganie
                      > zdań z kontekstu. no ale nie dziw sie skoro tak długie elaboraty piszesz.

                      No też racja. W sumie sam już nie wiem co lepsze.
                      Może powinienem bardziej kondensowac swoje piętrowe konstrukcje.
                  • pszemcio1 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 22.09.06, 10:57
                    sorry, pozwole sobie rozbić, ale inaczej bym tego nie ogarnął (będę za to
                    rozbijał całeymi akapitami)

                    > No ale gdybyś się wczytał uważniej w tę wielość treści i przykładów, to
                    > zrozumiałbyś, że właśnie Twój ogólny wniosek o Szekspirze (lub Słowackim w
                    inny
                    > m
                    > miejscu) jest co najmniej ryzykowny. Próbowałem Ci udowodnić, że o przemocy
                    > można opowiadać w różny sposób i że niektóre z tych sposobów mogą być bardziej
                    > szkodliwe dla odbiorcy niż inne. Nie widzę sensu, dla którego powinniśmy
                    > zestawiać dramaty Szekspira i kino nekrofilne Buttgereita.
                    >
                    > Poza tym może nie zauważyłeś mojego dopisku w drugim poście, więc powtórzę,
                    że
                    > nie jestem radykalnym zwolennikiem cenzury. Z wielu powodów zresztą. Ale to,
                    że
                    > mam wątpliwości co do słuszności jej wprowadzania, nie znaczy, że powinienem
                    > przechodzić nad problemem do porządku dziennego i zbywać wszystko argumentem
                    > ideologicznym o wolności wypowiedzi. Staram się tylko pokazać napięcie między
                    > piękną i cenną wartością jaką jest wolność słowa a skutkami jakie ta wolność
                    > przynosi.

                    > Kolejna sprawa: piszesz o intencjach twórcy. No i znowu mogę tylko zaapelować
                    o
                    > uważniejsze czytanie, zanim się do czegoś odniesiesz. Pisałem przecież o
                    > rozbieżnościach pomiędzy deklarowaną (podkreślam słowo "deklarowaną") intencją
                    > twórcy a sposobem w jaki odbiera się czasem jego dzieła. Rozwijając myśl,
                    Olive
                    > r
                    > Stone nakręcił "Urodzonych morderców" jako satyrę na współczesne media, które
                    > kreują morderców na herosów. Dokonał tego jednak w tak efektowny sposób, że
                    > odbiór jego filmu był często wypaczony. No i co, czy należy go za to zamknąć
                    > albo zakazać tworzenia? Nie. Ale przecież ja nic takiego nie powiedziałem.
                    > Pokazuję tylko, że czasem intencje autora nijak się mają do recepcji danego
                    dzi
                    > eła.

                    ja nie jestem przekonany czy przemoc np. u Szekspira czy w piosence rockowej to
                    takie odległe światy. Przemoc jest przemocą - ogladasz ją, faszerujesz się nią
                    i albo potrafisz dzieło odróźnić od rzeczywistości albo nie. Zresztą
                    potwierdzeniem takiego założenia jest także twój sąd że jakiś wytwór kultury
                    może byc interpretowany w sposób inny od zamierzeń autora. Ten sąd juz w dużym
                    stopniu zrównuje wielką część dzieł. Wiadomo przeciez że nawet do najgłupszego
                    obrazu epatującego przemoc mozna dopisac piękną ideologię, z kolei najbardziej
                    szlachetne dzieło można wysmiać i uznać wręcz za szkodliwe bo tam jest przemoc.

                    poza tym mam wrażenie że w tym wszystkim wyrobiłeś sobie mylny obraz mojej
                    osoby jako kogoś kto akceptuje wszystko co leci w mediach i czym nas się
                    faszeruje. wcale tak nie jest, ale gorszym rozwiązaniem jest cenzura (tu się
                    chyba zgadzamy) za którą zawsze stoi jakś ideologia. ludzie, jeśli dostają taki
                    instrument do ręki, zawsze będą wykorzystywali go w jakimś dodatkowym jeszcze
                    celu. Poza tym nie wyobrażam sobie nawet czegoś takiego, że nagle olewamy MM,
                    on schodzi do podziemii. Przeciez wtedy dopiero byłby bohaterem, zakazany owoc
                    zawsze smakuje lepiej

                    W moich wypowedziach anie razu nie zachwalałemani nie nie stawałem po stronie
                    przemocy, natomiast inną sprawą jest mój sprzeciw na obarczanie winą artysty za
                    błędy wychowawcze. nawet jeśli jakiś wpływ na zachowania młodzieży to ma to
                    dużo ważniejsze przyczyny tkwią w niezdrowych relacjach międzyludzkich w realu,
                    a te tkwią raczej w takim a nie innym ustroju i idących za tym zmianach w
                    modelu życia. I tak jak mówię, zaczynanie oskarżeń o d Mansona jest dla mnie
                    odwracaniem kota ogonem

                    > Próbowałeś obalić moją analogię: kino przemocy - reklama. Jak już sam
                    napisałem
                    > ,
                    > nie jest ona doskonała, ale Ty jak na razie tego nie wykazałeś. A to dlatego,
                    ż
                    > e
                    > wbrew Twoim słowom, we współczesnej przestrzeni medialnej praktycznie wszelkie
                    > kategorie estetyczne uległy rozmyciu. W strumieniu obrazów zmienianych
                    > błyskawicznie za pomocą pilota, dawna estetyka została zagubiona. Reklama
                    > funkcjonuje na takich samych prawach jak dzieło Antonioniego lub Renoira. A
                    > Antonioni funkcjonuje tak jak reklama. Czyli "szeregowy" konsument tych
                    obrazów
                    > niestety nie analizuje już ich. Po prostu wchłania cały ten audiowizualny
                    > amalgamat. To jest promieniowanie przed którym nie ma właściwie ucieczki.
                    > Dlatego też intencje twórców przestają mieć znaczenie w obliczu środków jakich
                    > używają. I ok, rozumiem o co Ci chodzi - w idealnym świecie, wszyscy
                    potrafilib
                    > y
                    > to rozgraniczyć, ale czas się pogodzić z tym, że obecnie coraz więcej rzeczy
                    > funkcjonuje na zasadzie bodźca prostego.

                    ok, tu się może zagalopowałem. tzn. rozumiem że dzisiaj i reklama może być
                    dziełem sztuki i np. sztuka może miec ch-r propagandowy a więc jakoś tam zbliży
                    się do reklamy. Z tym że nie zmieni to mojego stanowiska, że jeśli idziesz na
                    np. na urodzonych morderców i odbierasz ten film jako zachętę do zabicia kogoś
                    to jestes nienormalny i wykazujesz umysłową indolencję, a za to w żadnym
                    przypadku nie można winic reżysera filmu. jak wynika z twojej wypowiedzi ty tez
                    tak myślisz

                    > A z domniemaniem niewinności - po raz kolejny napiszę: nie wiem czy należy
                    > cenzurować. Wiem, że trzeba się temu przyglądać. Związek między przemocą w
                    > mediach a realną agresją jest bardzo trudny do udowodnienia. Bo nie da się
                    > wyizolować badanego z jego środowiska i wyłączyć wpływ czynników
                    pozamedialnych
                    > .
                    > Ale zdrowy rozsądek zabrania też wyłączyć media z kręgu "podejrzanych" o
                    > powodowanie agresji wśród ludzi.

                    w zasadzie się zgadzam że mediów nie można "nie obserwować", prowadzic badań
                    nad ich wpływem itd.., ale jednocześnie mam taki wewnetrzny imperatyw
                    (boszz...jakie słowo:p ), który każe mi przeciwiac zię za każdym razem gdy ktoś
                    zaczyna urządzać polowania na czarownice w stosunku do artystów (nawet tak
                    marnej jakości jak manson, ale i takiej Pani co np w Zachęcie obiera Ziemnaki -
                    nawet jeśli to głupie). Manson nie powstał z niczego. Okropieństwa, smierć,
                    rozkład ciała itd. były w sztuce od zawsze (Dance mcabre chociażby?) i miały
                    za zadanie głównie oswoić strach przed śmiercią, ludzkie lęki itd. To była
                    kultura ludyczna która była jakimś tam odreagowaniem średniowiecznego wizerunku
                    surowego Boga, zaświatów itd. Zawsze jest tak że tacy artyści jak MM
                    funkcjonują na zasadzie kontrapunktu. I jak Manson mówi że sami go sobie
                    stworzyliśmy i jest wytworem naszych czasów to po częśći oczywiście jest to
                    autopromocja, ale po części racja. nigdy w historii główny nurt kultury nie był
                    przeczież tak słodki i kiczowaty. Musi powstać jakaś opozycja (paradoksalnie
                    sama wchodząca w ramy kulty masowej). Ale ja byłbym skłonny traktowac to w ten
                    właśnie sposób. Manson nie jest przecież ani tak ogromnym szokiem kulturowy jak
                    chociażby Beatlesi czy Presley, ani nie generuje takich przemian społecznych
                    jak ruch hippisowski swego czasu, a kto dziś pomyślałby o nich jako
                    szkodliwych?

                    myslę że nasze poglądy nie są aż tak różne - jak juz to detale

                    • cze67 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 22.09.06, 11:05
                      > ja nie jestem przekonany czy przemoc np. u Szekspira czy w piosence rockowej
                      to takie odległe światy.

                      Dla mnie - jak najbardziej odległe. Po Tytusie Andronikusie z Hoppkinsem
                      wyszedłem przerażony i przygnębiony. Po koncercie agresywnej muzyki wychodzę
                      natomiast nabuzowany. U mnie film/sztuka działa na inne sfery i emocje niż
                      muzyka.
                • aimarek Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 20:39
                  pszemcio1 napisał:

                  >w seksuologii sa 2 teorie na temat filmów pornograficznych:

                  > Pierwsza mówi że są złe, wzbudzają argresję , nakłaniają do gwałtu itd
                  > Druga mówi - lepiej by jeden z drugim uwolnił swoje napięcia przed tv niż żeby
                  > to robił na żywca bo pozbywa sie tu tych negatywnych emocji, które w nim siedzą
                  >
                  > i które tkwią u niektórych ludzi bez wzgledu na wychowanie

                  Jeszcze jedno mi się przypomniało a propos tego co napisałeś. Zarówno
                  pornografia jak kino przemocy reifikują człowieka, bo redukują go do poziomu
                  ciała, a ciało jest w tym ujęciu rzeczą, którą można dowolnie poniewierać.

                  Terapia czy rozładowanie, o których piszesz, może mieć miejsce jeśli jest
                  stosowana z głową. Problem pojawia się wówczas gdy dochodzi do uzależnienia czy
                  to od pornografii czy to kina przemocy. O uzależnieniu od pornografii szeroko
                  można poczytać w literaturze. O tym drugim nie słyszałem, ale prowadząc badania
                  nad filmem gore, zetknąłem się z osobami, które deklarowały codzienne oglądanie
                  takich filmów, więc pewnie też można by u nich wykryć jakieś uzależnienie. Wiem,
                  wiem, to patologia, margines, zaniedbania rodziny, ble ble ble. Ale to samo
                  można powiedzieć o wszystkich rzeczach, które uzależniają (używki, hazard, seks,
                  internet itd.). I nie o to chodzi, by wszystkich tych rzeczy zakazywać. Chodzi
                  mi tylko o to, by zauważać negatywne skutki jakie mogą wywoływać.
                  • pszemcio1 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 22.09.06, 11:06
                    aimarek napisał: > Jeszcze jedno mi się przypomniało a propos tego co
                    napisałeś. Zarówno
                    > pornografia jak kino przemocy reifikują człowieka, bo redukują go do poziomu
                    > ciała, a ciało jest w tym ujęciu rzeczą, którą można dowolnie poniewierać.
                    >
                    > Terapia czy rozładowanie, o których piszesz, może mieć miejsce jeśli jest
                    > stosowana z głową. Problem pojawia się wówczas gdy dochodzi do uzależnienia
                    czy
                    > to od pornografii czy to kina przemocy. O uzależnieniu od pornografii szeroko
                    > można poczytać w literaturze. O tym drugim nie słyszałem, ale prowadząc
                    badania
                    > nad filmem gore, zetknąłem się z osobami, które deklarowały codzienne
                    oglądanie
                    > takich filmów, więc pewnie też można by u nich wykryć jakieś uzależnienie.
                    Wiem
                    > ,
                    > wiem, to patologia, margines, zaniedbania rodziny, ble ble ble. Ale to samo
                    > można powiedzieć o wszystkich rzeczach, które uzależniają (używki, hazard,
                    seks
                    > ,
                    > internet itd.). I nie o to chodzi, by wszystkich tych rzeczy zakazywać. Chodzi
                    > mi tylko o to, by zauważać negatywne skutki jakie mogą wywoływać.
                    >

                    tutaj nie chce wchodzic w dyskusję i detale. ani ze mnie socjolog, ani
                    psycholog ani seksuolog i pewnie bym przegrał w takiej rozmowie z kretesem.
                    jesli podałem ten prszykład to po to by bardziej ogólnie spojrzec na tą sprawę,
                    tzn. np. odnieść do sztuki. jak miałem 17 lat i mnie nosiło -puszczalem na voll
                    Vulgar display of power - Panetry i skakałem po pokoju. jak się wyżyłem to
                    znowu byłem miły i grzeczny. gdybym się nie wyżył byc może rozładowałbym emocje
                    inaczej? o to mi chodziło, a więc o fakt że sztuka tez może spełniąc taką
                    terapeutyczną funkcję.

              • roar Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 18:27
                Generalnie się zgadzam z tym, co piszesz, ale...

                > Przykład z mojego życia, który dedykuję wszystkim skrajnym liberałom - filmy
                > "Samowolka" i "Kroll". Przypominam sobie, że obydwa były chyba mniej więcej w
                > tym samym czasie pokazywane w tv i potem w mojej podstawówce zrobiła się moda
                > na kręcenie wora i inne fajne zabawy :D

                No jako osoba o poglądach tak skrajnie liberalnych, że liberałów uważam za wrednych, zakłamanych etatystów, poczułem się tutaj wywołany do PRZYSŁOWIOWEJ (przepraszam, musiałem) tablicy. Otóż każdy skrajny liberał ci powie, że tym, co sprowokowało i umożliwiło takie zabawy, jest autorytarna instytucja szkoły. Same filmy mogły oczywiście posłużyć jako katalizator czy też po prostu wzorzec zachowań, natomiast same zachowania nigdy nie miałyby miejsca, gdyby nie patologiczny model instytucji wychowawczych, nad którym nie mam siły się tutaj rozpisywać, ale myślę, że zasada jego działania i jej skutki są w miarę intuicyjnie zrozumiałe. (podobnie jak poza wojskiem nie miałyby miejsca ich filmowe odpowiedniki, które bynajmniej nie są li tylko produktem chorej wyobraźni ich twórcy).

                Podobnie też mocno demagogiczne jest stwierdzenie, że media promują przemoc bardziej niż Hitler. Telewizor i radio mają to do siebie, że można je wyłączyć jednym ruchem ręki, a tym samym nie wywierają na młodą osobę nawet w dziesiątej części takiej presji, jaką mogą wywołać choćby jej najbliżsi koledzy. A teraz - czy zdajesz sobie sprawę, jak wielką władzę miały nad młodymi Niemcami organizacje młodzieżowe typu Hitlerjugend? Powiem więcej - różnorodność zachowań prezentowanych przez media, a także ich bogactwo umożliwiające pewnego rodzaju ucieczkę od otaczającej człowieka rzeczywistości (a na pewno uświadamiające o istnieniu alternatywy dlań), jest tutaj czynnikiem łagodzącym w.w. presję, a tym samym sprzyjającym rozładowaniu negatywnych emocji. Nawet brutalne dzieła sztuki - w otoczeniu stale zmuszającym do trzymania nerwów na wodzy - mogą mieć często, wbrew pozorom, bardzo pozytywny wpływ.

                PS: Swoją drogą, na ten temat to już się dawno temu autorytety wypowiedziały (i, wywołując wilka z lasu, wyrażę zdziwienie, że jeszcze tu nie zabrały głosu).
                • glebogryzarka1 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 19:27
                  Wiesz Roar, ja jestem aktualnie zawieszony między punktem widzenia nastolatka
                  (cenzura wypierdalać), a punktem widzenia rodzica (chrońmy dzieci przed ohydą),
                  i trochę mi się to wszystko wydaje nieostre. Słuszniejszy wydaje mi się ten
                  pierwszy, ale sytuacja osobista zbliża mnie do drugiego. A produkować się dla
                  samej produkcji nie chcę. Daj mi jeszcze kilka lat.
                  • roar Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 20:46
                    W sumie to wszystkie takie dyskusje to gadanie dla gadania (wymiana poglądów to zadziwiająco dobre sformułowanie), a wątpliwości same w sobie mają wartość nie do przecenienia; no ale rozumiem.

                    Ale powiedz chociaż, jak się zapatrujesz na swój własny tekst po tych czterech latach. (Wiesz, to nie tak, że się ze wszystkim, co napisałeś, zgadzam, ale kiedyś ten artykuł bardzo mi pomógł w wykrystalizowaniu sobie własnych poglądów na tę i parę innych kwestii, więc teraz jeśli Ty jako autor uważasz z perspektywy czasu, że to jest jakiś straszny bełkot, to wolałbym to wiedzieć. :)
                • aimarek Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 20:16
                  roar napisał:

                  > Otóż każdy skrajny liberał ci powie, że tym, co spr
                  > owokowało i umożliwiło takie zabawy, jest autorytarna instytucja szkoły. Same f
                  > ilmy mogły oczywiście posłużyć jako katalizator czy też po prostu wzorzec zacho
                  > wań, natomiast same zachowania nigdy nie miałyby miejsca, gdyby nie patologiczn
                  > y model instytucji wychowawczych, nad którym nie mam siły się tutaj rozpisywać,
                  > ale myślę, że zasada jego działania i jej skutki są w miarę intuicyjnie zrozum
                  > iałe. (podobnie jak poza wojskiem nie miałyby miejsca ich filmowe odpowiedniki,
                  > które bynajmniej nie są li tylko produktem chorej wyobraźni ich twórcy).

                  No zgoda i takie podejście też jest mi bliskie. Dlatego ujmuję media nie jako
                  najistotniejszą przyczynę, ale którąś tam z kolei. Lecz subiektywnie i bez
                  żadnych dowodów, mogę powiedzieć że po tych filmach, stopień agresji u mnie w
                  szkole się zwiększył. Mając świadomość nieweryfikowalności moich sądów, uważam,
                  że ten przykład dowodzi słuszności teorii modelowania, polegającego na skupianiu
                  uwagi na obrazach przemocy i uczeniu technik jej zadawania. Poza tym media
                  często dostarczają pozytywnej motywacji do użycia siły (kult herosów w rodzaju
                  Rambo).

                  >
                  > Podobnie też mocno demagogiczne jest stwierdzenie, że media promują przemoc bar
                  > dziej niż Hitler.
                  > Telewizor i radio mają to do siebie, że można je wyłączyć jed
                  > nym ruchem ręki, a tym samym nie wywierają na młodą osobę nawet w dziesiątej cz
                  > ęści takiej presji, jaką mogą wywołać choćby jej najbliżsi koledzy.A teraz - c
                  > zy zdajesz sobie sprawę, jak wielką władzę miały nad młodymi Niemcami organizac
                  > je młodzieżowe typu Hitlerjugend? Powiem więcej - różnorodność zachowań prezent
                  > owanych przez media, a także ich bogactwo umożliwiające pewnego rodzaju ucieczk
                  > ę od otaczającej człowieka rzeczywistości (a na pewno uświadamiające o istnieni
                  > u alternatywy dlań), jest tutaj czynnikiem łagodzącym w.w. presję, a tym samym
                  > sprzyjającym rozładowaniu negatywnych emocji. Nawet brutalne dzieła sztuki - w
                  > otoczeniu stale zmuszającym do trzymania nerwów na wodzy - mogą mieć często, wb
                  > rew pozorom, bardzo pozytywny wpływ.

                  Argument o Hitlerze był faktycznie głupi i uświadomiłem to sobie już chwilę po
                  wysłaniu tamtego posta.
                  Wydaje mi się jednak, że nie doceniasz roli tego, o czym pisałem w którymś z
                  poprzednich postów, czyli mocy z jaką media napromieniowują człowieka obrazami
                  przemocy. Były takie badania Jamesa Pottera, który dowodził, że statystyczny
                  młody Amerykanin ogląda w tv w ciągu roku 6000 zabójstw i ran zadanych na drodze
                  przestępstw fizycznych. Nie wierzę, że coś takiego nie pozostawia żadnego śladu
                  w psychice. A spierać można się oczywiście o to jak znaczący ten ślad jest.
                  Inna sprawa, że oczywiście zbaczamy tu trochę z głównego tematu, bo czym innym
                  jest jednak brutalny film, a czym innym piosenka.
                  • roar Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 21:09
                    aimarek napisał:

                    > No zgoda i takie podejście też jest mi bliskie. Dlatego ujmuję media nie jako
                    > najistotniejszą przyczynę, ale którąś tam z kolei. Lecz subiektywnie i bez
                    > żadnych dowodów, mogę powiedzieć że po tych filmach, stopień agresji u mnie w
                    > szkole się zwiększył. Mając świadomość nieweryfikowalności moich sądów,
                    > uważam, że ten przykład dowodzi słuszności teorii modelowania, polegającego
                    > na skupianiu uwagi na obrazach przemocy i uczeniu technik jej zadawania. Poza
                    > tym media często dostarczają pozytywnej motywacji do użycia siły (kult
                    > herosów w rodzaju Rambo).

                    Również zgoda, nie zamierzam z tym konkretnie się kłócić, zwracam tylko uwagę, że, niezależnie od wpływu w.w. filmów na zachowania uczniów twojej szkoły, którego nie poddaję w wątpliwość, w dyskusji na temat _eliminacji_ tego typu zachowań sprawa filmów/mediów powinna zapewne być kwestią marginalną.

                    Podany przez ciebie przykład "Rambo" jest z kolei cholernie ciekawy - z tego choćby względu, że sam "Rambo" gloryfikacją siły w żadnym razie nie był, były nią natomiast bez wątpienia jego sequele, kręcone, ponoć, przy dużej zachęcie i aprobacie ze strony ówczesnej amerykańskiej administracji. Możliwości interpretacji jest tu wiele - ja ze swojej strony zwrócę tylko przy tej okazji uwagę, jaką rolę potrafi odegrać w tworzeniu filmów społeczeństwo czy instytucje publiczne - i jak wiele wątpliwości rodzi się w momencie, kiedy tym samym instytucjom chce się przyznać prawo do decydowania o tym, do jakich treści jednostki powinny mieć dostęp.

                    > Wydaje mi się jednak, że nie doceniasz roli tego, o czym pisałem w którymś z
                    > poprzednich postów, czyli mocy z jaką media napromieniowują człowieka obrazami
                    > przemocy. Były takie badania Jamesa Pottera, który dowodził, że statystyczny
                    > młody Amerykanin ogląda w tv w ciągu roku 6000 zabójstw i ran zadanych na
                    > drodze przestępstw fizycznych. Nie wierzę, że coś takiego nie pozostawia
                    > żadnego śladu w psychice. A spierać można się oczywiście o to jak znaczący
                    > ten ślad jest.

                    To nie do końca tak. Jestem przekonany, że oglądanie takich scen może zostawić trwały ślad w psychice, znieczulając człowieka na obrazy przemocy. Mam natomiast rzeczywiście olbrzymie wątpliwości co do tego, czy wiąże się to jednocześnie ze wzrostem skłonności do stosowania przemocy. Są to dwie osobne kwestie i osobno powinny być rozpatrywane. Myślę na przykład, że znieczulenie na przemoc ma też swoje dobre strony - może choćby pozwolić sprawniej i rozsądniej zareagować w sytuacji, kiedy spotkamy się z przemocą w TAK ZWANYM REALU.
      • tomash8 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 18:30
        jarecki32 napisał:

        > a mnie nieustannie wnerwiaja ``artysci`` typu Marlin Manson.
        > On sam wprawdzie ostatnio jakby mniej aktywny, to jego sztuka nadal inspiruje
        > mlodych ludzi do samozaglady. Pol biedy jesli jest to tylko samozaglada, gorzej
        >
        > jesli cierpia niewinni, chocby jak ostatnio u nas w Montrealu, kiedy to fan
        > Mansona zastrzelil dziewczyne, zranil ( w tym piecioro krytycznie) 19 innych
        > studentow (corka uczy sie w tym collegu i trzesla sie ze strachu pod lawka,
        > kiedy ten oblakaniec strzelal do jej kolezanek)
        >
        > Marlin Manson = freak, szkodnik, obraza rocka


        Nie zgadzam się z tym. Po pierwsze: np ja słucham czy też słuchałem wykonawców
        przy których "przekaz" Mansona jest łagody niczym szkółka niedzielna, a jakoś
        nikogo nie zabiłem, nawet mi to do głowy nie przyszło. Chyba dałeś się nieco
        zmanipulować(choć w takich okolicznościach to nawet rozumiem). Czemu zawsze jest
        głośno gdy jakiś fan Mansona, deathmetalowiec czy blackowiec kogoś zabije to
        robi się z tego wielką afere, do pożygania podkreśla się inspiracje taką
        muzyką(jasne chyba jest że każdy morderca będzie zeznawał że "słyszał głosy
        które kazały mu to zrobić" itp), w serwisach pokazuje się fragmenty koncertów
        Cannibal corpse itp. A CZEMU NIC NIE MóWI SIę O MUZYCZNYCH UPODOBANIACH RESZTY
        MORDERCóW?! Poza tym 30 lat temu w takim tonie pisało się o Black Sabbath czy
        Led Zeppelin, a 50 - o Elvisie. Świr Ramirez zeznawał że do popełnienia zbrodni
        nakłoniła go piosenka AC/DC opowiadająca o.... miło spędzanych chwilach z
        kobietami.
        • jarecki32 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 19:16
          tomash8 napisał:

          >
          >
          > Nie zgadzam się z tym. Po pierwsze: np ja słucham czy też słuchałem wykonawców
          > przy których "przekaz" Mansona jest łagody niczym szkółka niedzielna, a jakoś
          > nikogo nie zabiłem, nawet mi to do głowy nie przyszło. Chyba dałeś się nieco
          > zmanipulować(choć w takich okolicznościach to nawet rozumiem). Czemu zawsze
          jes
          > t
          > głośno gdy jakiś fan Mansona, deathmetalowiec czy blackowiec kogoś zabije to
          > robi się z tego wielką afere, do pożygania podkreśla się inspiracje taką
          > muzyką(jasne chyba jest że każdy morderca będzie zeznawał że "słyszał głosy
          > które kazały mu to zrobić" itp), w serwisach pokazuje się fragmenty koncertów
          > Cannibal corpse itp. A CZEMU NIC NIE MóWI SIę O MUZYCZNYCH UPODOBANIACH RESZTY
          > MORDERCóW?! Poza tym 30 lat temu w takim tonie pisało się o Black Sabbath czy
          > Led Zeppelin, a 50 - o Elvisie. Świr Ramirez zeznawał że do popełnienia
          zbrodni
          > nakłoniła go piosenka AC/DC opowiadająca o.... miło spędzanych chwilach z
          > kobietami.
          >
          Mlodzi ludzie z zasady sie nie zgadzaja z taka opinia i ja gdybym byl troche
          mlodszy to tez bym sie zgodzil. Gdy masz dorastajace dzieci to chyba naturalne,
          ze sie troche obawiasz o ich przyszlosc. Wiec mamy nieco odmienny uklad
          odniesienia. Mansona wyroznilem z tej grupy zespolow, gdyz on ze swojej sztuki
          zrobil caly przemysl. Chodzi mi o skale jego dzialalnosci i jej efekty.

          • pszemcio1 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 19:30
            jarecki32 napisał: > Mlodzi ludzie z zasady sie nie zgadzaja z taka opinia i ja
            gdybym byl troche
            > mlodszy to tez bym sie zgodzil

            mam 28 lat:/
        • pszemcio1 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 19:29
          tomash8 napisał:
          > Cannibal corpse itp. A CZEMU NIC NIE MóWI SIę O MUZYCZNYCH UPODOBANIACH RESZTY
          > MORDERCóW?!

          dokładnie. to się tak ładnie nadaje do wiadomości: słuchal piosenki o smierci i
          się zabił

          widziałem fajny dokument o więźniach w których w radiowęźle stale puszczali
          sobie shazę i boys i byli podjarani bardziej niz my tu na forum - a to przecież
          sami przestępcy byli
          • kubasa Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 20:01
            pszemcio1 napisał:

            > tomash8 napisał:
            > > Cannibal corpse itp. A CZEMU NIC NIE MóWI SIę O MUZYCZNYCH UPODOBANIACH R
            > ESZTY
            > > MORDERCóW?!
            >
            > dokładnie. to się tak ładnie nadaje do wiadomości: słuchal piosenki o smierci
            i
            >
            > się zabił
            >
            > widziałem fajny dokument o więźniach w których w radiowęźle stale puszczali
            > sobie shazę i boys i byli podjarani bardziej niz my tu na forum - a to
            przecież
            >
            > sami przestępcy byli

            Taaa jasne, takie złudzenie, że mozna kontrolować wszystko i telewizja, gry
            komputerowe, filmy itd. nie mają wpływu. Nie wierzę specjalnie w to. jasne, że
            w przypadku wiekszości ten wpływ nie będzie na tyle silny by poszli i zaczeli
            strzelać w szkole. Natomiast niewątpliwie może to byc jednym z czynników. I
            druga rzecz: abstrahując od tego czy ten gośc faktycznie był fanem Mansona czy
            nie, to o czyms świadczy, że jego twórczość jest traktowana jako pretekst do
            zabijania. Szkoda, że nie przejmuje się tym artysta.
            • pszemcio1 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 20:17
              kubasa napisał:
              > Taaa jasne, takie złudzenie, że mozna kontrolować wszystko i telewizja, gry
              > komputerowe, filmy itd. nie mają wpływu. Nie wierzę specjalnie w to. jasne,
              że
              > w przypadku wiekszości ten wpływ nie będzie na tyle silny by poszli i zaczeli
              > strzelać w szkole. Natomiast niewątpliwie może to byc jednym z czynników. I
              > druga rzecz: abstrahując od tego czy ten gośc faktycznie był fanem Mansona
              czy
              > nie, to o czyms świadczy, że jego twórczość jest traktowana jako pretekst do

              -artysta sie nie przejmie bo dzieki temu zarabia - proste
              -nie mówię że nic nie ma wpływu, ale tez jest tak że traktuje sie takich
              artystów jak przyczyne każdego zła (poczytaj moje wczesniejsze posty)
              - nigdy nie będziesz miał pewności co wpłynie źle na jakąś osobę
              - i najważniejsze - jak sobie wyobrażasz cenzurę takiej twórczości - komisja
              śledcza? przeciez dla mojego katechety w szkole stonesi to byli szataniści




              • kubasa Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 20:50
                pszemcio1 napisał:

                > - i najważniejsze - jak sobie wyobrażasz cenzurę takiej twórczości - komisja
                > śledcza? przeciez dla mojego katechety w szkole stonesi to byli szataniści

                Nie wiem jak, ale postulowałbym jej wprowadzenie. Nic by wolnośc słowa nie
                ucierpiała, gdyby ocenzurowano takie MTV czy gazetki typu Bravo girl. Tu brawa
                dla posła Cymańskiego :|.
                • pszemcio1 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 08:03
                  kubasa napisał:
                  > Nie wiem jak, ale postulowałbym jej wprowadzenie. Nic by wolnośc słowa nie
                  > ucierpiała, gdyby ocenzurowano takie MTV czy gazetki typu Bravo girl. Tu
                  brawa
                  > dla posła Cymańskiego :|.

                  zapomniałeś o Joy Division - przecież pod ich wpływem można popełnić samobójstwo
                  • cze67 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 09:50
                    Pozwolę wtrącić swoje pięć groszy do tej dyskusji. Jestem już dosyć dojrzałym
                    człowiekiem, ale koncert Lao Che pół roku temu tak mnie rozemocjonał, że gdyby
                    Spięty krzyknął ze sceny: idźcie na barykady, to bym pewnie poszedł:-) Chodzi
                    mi o to, i to już jest na poważnie, że muzyka (także film) może mieć wieli
                    wpływ na psyche, na emocje, na działania. Kiedyś w sporze - rodzice dziecka,
                    które popełniło samobójstwo po utworze bodajże Osborna kontra artysta, byłem po
                    stronie artysty. Teraz już nie. Potrafię sobie bowiem mniej więcej wyobrazić
                    to, co może dziać się w głowie młodego kolesia z dziwnymi skłonnościami po
                    wysłuchaniu dosyć chorej, agresywnej muzyki Marylina Mansona (przepraszam jego
                    fanów, to moje zdanie).

                    PS. Do jareckiego - nie próbuje natomiast nawet sobie wyobrazić, co przeżyłeś
                    Ty a szczególnie Twoja córka. Jestem tym co się stało wstrząśnięty. Cieszę się,
                    że nic jej się nie stało.
                    • tomash8 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 11:22
                      Z tym Osbournem to było tak, że goście nasłuchali się utworu "Suicide solution"
                      i popełnili samobójstwo. Tyle że utwór ten opowiada o uzaleznieniu od alkoholu
                      na przykładzie Bona Scotta, nuiezyjącego już wtedy frontmana AC/DC. Tak samo
                      było z Judas Priest, też ktoś tam sie zabił(a drugi próbował zabić) niby pod ich
                      wpływem, zaespół już prawie skazano... dopiero potem okazało się że obydwaj już
                      od paru lat byli narkomanami. Jasne że najłatwiej zwalić na
                      muzyke/film/gry/teatr, ale też chyba rodzice przede wszystkim mają jakiś wpływ,
                      no nie? Nie byłbym zachwycony gdyby moje hipotetyczne dziecko w wieku powiedzmy
                      12tu lat zaczęło słuchać Burzum. Ale właśnie wtedy bym sie starał coś z tym
                      zrobić... A koleś z dziwnymi skłonnościami tak czy siak je niestety wcieli w
                      życie, jeśli ktoś w pore nie zorientuje się że coś jest nie tak.
                      • braineater Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 12:21
                        Ejno, co Wam ten Manson zrobił?
                        Ja rozumiem, że muzyka, że wpływ, że neurony szaleja pod wpływem dźwieków, ale
                        jak dasz dzieciakowi odpowiedni background wychowawczy, to nie ocipieje
                        słuchając Sympathy for the Devil, najwyżej troche popląsa. Na tej samej
                        zasadzie nalezałoby 15 latkom wzbraniać czytania Kafki, bo popadna w depresję,
                        Nietzshego, bo sie obrażą na religie w której bóg jest trupem, czy czy powieści
                        przygodowych z XIX wieku, w których masowo strzela się do czerwonych i
                        czarnych, bo a nuż się tak wkręcą, że pojadą na safari i skalpowanie.
                        Wytłumaczenia o wpływie mediów sa przydatne dla rodziców, którzy całe zycie
                        siedzieli na piździe, faszerujac dzieciaki telewizja, bo nie mieli czasu i
                        ochoty sie nimi w jakikolwiek sposob zająć. I potem, jak już sie wydarzy, u
                        tego pewnie 1% z wszystkich wychowywanych mediami dzieciaków, to kto winien -
                        oczywiscie media. A same dzieciaki tez głupie nie sa i już od lat wiedzą, że
                        bajera, bo pan w tv tak pokazywał/zrobił, zdejmuje z nich jakoby całą
                        odpowiedzialność, bo wiadomo - pranie mózgu im zrobiono, niewinnym dziateczkom.
                        A niech znajdzie się jakąs postac wyraziscie teatralna i nie pozbawiona
                        charyzmy, tak jak Manson, no to juz nic wiecej nie trzeba, to pczeca widac z
                        mety, że to dioboł je panocku i że to łon napewno przez uszy te nasze dziecioki
                        zgwałcił i zdeprawował. Nie trzba innych wytłumaczeń, wszystko jest jasne i
                        proste, świat może dlaej istniec, bo se spersonifikowaliśmy całe zło i możemy
                        je spacyfikować. Tjaaaaaaaa...
                        Polecam powtórkę z Mechanicznej Pomarańczy, pod kątem tego, co moga Bach i
                        Mozart, normalnie strach sie bać...

                        P:)
                        • grimsrund Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 12:34
                          Może ludzie coraz głupsze się rodzą po prostu?

                          Swoją drogą ciekaw jestem, co sobie teraz myśli ta menda Michael Moore, przy
                          okazji BOWLING FOR COLUMBINE wychwalający kanadyjską sielankę. I cały czas
                          przeciwstawiający jej podłe, debilne Stany, w których co chwilę jakieś masakry
                          szkolne.
                          • pszemcio1 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 12:56
                            grimsrund napisał:

                            > Może ludzie coraz głupsze się rodzą po prostu?

                            ej , ale przeciez rzeź niewiniątek i mordy to nie jest wytwór naszych czasów
                    • jarecki32 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 14:36
                      PS. Do jareckiego - nie próbuje natomiast nawet sobie wyobrazić, co przeżyłeś
                      > Ty a szczególnie Twoja córka. Jestem tym co się stało wstrząśnięty. Cieszę
                      się,
                      >
                      > że nic jej się nie stało.

                      dzieki Cze za cieple slowa. Faktem jest, ze bylismy mocno przerazeni, moze
                      nawet bardziej niz sama corka.
                      • grimsrund Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 14:53
                        Myślę, że takie doświadczenie jest w stanie zmienić perspektywę każdego
                        człowieka i jego bliskich. Na podobną "przygodę" nie ma twardziela, więc snując
                        teoretyczne rozważania fenomenologiczne na temat przemocy zawsze trzeba brać
                        poprawkę na tzw. doświadczenia osobnicze. Uświadomienie sobie posiadania
                        własnego dzieciątka to jeden przełom egzystencjalny, a groza perspektywy jego
                        utraty w tak nagły sposób... Nie będę nawet próbował sobie tego wyobrazić. W
                        każdym razie też cieszę się, że wszystko skończyło się szczęśliwie.

                        Stwierdziwszy powyższe, stwierdzam następnie, że nie mam wyrobionego zdania w
                        temacie podwątku, choć swego czasu zajmował mnie on dość mocno.
                        • pszemcio1 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 15:12
                          grimsrund napisał
                          > Myślę, że takie doświadczenie jest w stanie zmienić perspektywę każdego
                          > człowieka i jego bliskich. Na podobną "przygodę" nie ma twardziela, więc
                          snując
                          >
                          > teoretyczne rozważania fenomenologiczne na temat przemocy zawsze trzeba brać
                          > poprawkę na tzw. doświadczenia osobnicze. Uświadomienie sobie posiadania
                          > własnego dzieciątka to jeden przełom egzystencjalny, a groza perspektywy jego
                          > utraty w tak nagły sposób...

                          no tak, ale wydaje mi się jednocześnie, że osoba bojąca się o np. dziecko
                          będzie bardziej podatna na medialne manipulacje typu :"to przez tego niedobrego
                          muzyka to wszystko, należy go ocenzurować". człowiek w sytuacji zagrożenia
                          często szuka jakiegoś miejsca zaczepienia, przyczyny zła. znamy to śwetnie z
                          historii: żydzi, masoni, liberałowie ... manson???

                          cóz, w każdym razie żeby nie było. ja tez rozumiem obawy jareckiego. nie jestem
                          jakimś bezduszym potworem mimo wszystko...tzn. chyba:)
    • kubasa Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 16:46
      Nienawidzę jak słucham czegoś na słuchawkach i wybrzmiewa bicie serca vide
      poczatek "Mount Eerie" Microphones. Mam wrażenie, że pękają mi bębenki i zawsze
      wtedy przewijam.
    • ugugunana Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 20:46

      A mnie, na ten przykład, muzycznie nie wkurwia nic a nic... W ogóle ciężko mnie
      wkurwić, ostatnio... :)

    • tomash8 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 20.09.06, 21:19
      O, jeszcze mnie wkurwiło Our House w reklamie kawy. Nie żebym był jakimś
      fanatykiem Madness czy ogólnie Ska(choć czasem lubie posłuchać), ale jakieś
      granice chyba jednak są:/
      • cze67 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 09:41
        tomash8 napisał:

        > O, jeszcze mnie wkurwiło Our House w reklamie kawy. Nie żebym był jakimś
        > fanatykiem Madness czy ogólnie Ska(choć czasem lubie posłuchać), ale jakieś
        > granice chyba jednak są:/

        A ja mam odwrotnie. O ile jestem wielkim przeciwnikiem używania piosenek w
        reklamie (stworzyłem na ten temat nawet specjalny wątek), to akurat w tym
        wypadku uważam, że reklama została zrobiona z pomysłem, smakiem i ładnym
        tańczeniem:-)
        • grimsrund Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 11:38
          Tu pełna zgoda z T8. Jednak do piachu z tą reklamą. Albo do stawu, ze
          stukilowym kamieniem na obciążenie - ładne dziewczyny to nie wszystko.
          • cze67 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 11:42
            Nie kumam, kiedy krzyczałem, że przejmująca Carmina Burana reklamuje środki
            czystości, pies z kulawą nogą razem ze mną nie słał not protestacyjnych. A
            pomysłowa reklama kawy do fajnie sparafrazowanej lekkiej piosenki Madness jest,
            jak to tutaj mówią, dissowana.
            • ilhan Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 11:51
              Muszę się zgodzić z ziąkami powyżej. Wykorzystanie oryginalnego fragmentu odebrałbym pewnie pozytywnie, ale ta przeróbka trochę fatalna wg mnie.
              • pszemcio1 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 11:57
                ilhan napisał:

                > Muszę się zgodzić z ziąkami powyżej. Wykorzystanie oryginalnego fragmentu
                odebr
                > ałbym pewnie pozytywnie, ale ta przeróbka trochę fatalna wg mnie.

                okropne
                • digsa Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 18:24
                  pszemcio1 napisał:

                  > ilhan napisał:
                  >
                  > > Muszę się zgodzić z ziąkami powyżej. Wykorzystanie oryginalnego fragmentu
                  >
                  > odebr
                  > > ałbym pewnie pozytywnie, ale ta przeróbka trochę fatalna wg mnie.
                  >
                  > okropne


                  zwłaszcza jak u mnie w szkole na lekcjach to śpiewają :///
          • humbak Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 21:12
            Kamień u szyi i betonowe pantofelki. Zwłaszcza za tekst (może w orginalnej wersji językowej był strawny).
    • humbak Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 21:10
      Hoh! To jest zły temat. Za łatwo może ponieść. Ale co tam:
      -"ambytne zadęcie" przykład- Yngwie Malmsteen grający utwory klasyczne,
      -chamski beat- przy czym to mnie nie tyle wkurza, co powoduje skręt kiszek i usmiech zażenowania, beat taki jest prosty i ma tępe brzmienie,
      - zegramistrz światła purpurowy
      Z tych co mi od razu przyszły do głowy.
      • tomash8 Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 21:14
        humbak napisał:

        > Hoh! To jest zły temat. Za łatwo może ponieść. Ale co tam:
        > -"ambytne zadęcie" przykład- Yngwie Malmsteen grający utwory klasyczne,
        >

        Taaa, tego to bym bił:)
        • humbak Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 21.09.06, 21:24
          Lepiej chyba olać, żeby przypadkiem nie uznał się za "kontrowersyjnego artystę".
          • ihopeyouwilllikeme Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 22.09.06, 19:44
            Czytałem kiedyś wywiad z Malmsteenem w którymś magazynie. Prymitywizm umysłowy tego gościa wyklucza dla mnie możliwość tworzenia przez niego jakiejkolwiek szeroko pojętej " ambitnej " muzyki. Twierdzę, że on tylko przebierać paluszkami potrafi, a resztę mu podpowiadają.
    • mrug Re: Co Was najbardziej wk..wia muzycznie? 23.09.06, 02:25
      Infantylność tekstowa i muzyczna zespołów neoprogresywnych.
      Że wspomnę tu, na przykład, Dream Theater, The Flower Kings, Pendragon, czy
      swojski Quidam.
      Całkowite wypaczenie pięknej muzyki progresywnej z lat 70-tych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka