jarecki32
19.12.06, 16:36
przeczytalem sobie dzis przy porannej kawie artykul w miejscowej prasie o tym
jak profesorowie od geriatrii studiuja rockmanow a osobliwie Micka Jaggera,
lat 63. I nieco mnie ten arykul zbulwersowal. Otoz tenze Mick jest dosc
wyjatkowym facetem jak na swoj wiek. Na swoje koncerty oprocz innych czlonkow
zespol i 100 Kton sprzetu zabiera ze soba sztab specjalistow od odzywiania,
oddychania, spania i biegania. Jak na bohatera oslawionego cock-sucker blues
prowadzi bardzo spolegliwy tryb zycia (min 8 godzin spania na dzien, joga,
jogging itd itp) Spece od dziadkow podziwiaja jego stan umiesnienia,
owlosienia, uzebienia. No i co z tego ?, ktos moglby sie zapytac. No wiec na
poczatek, tyle z tego, ze wszyscy, ktorzy oplakiwali ostatni tour-de-force
Stonsow moga odetchnac. Na ostatni ich koncert pewnie przyjada w wozku
inwalidzkim, bo ci panowie beda ciagnac oj beda. Mick musi wprawdzie pouczyc
Keitha aby zrezygnowal z treninow drzewo-wspinaczkowych, a Charlie odpuscil
jezdziectwo, co zapewne sie stanie.
Tak sie dziwuje i dziwuje, bo mowiac uczciwie to mogli by juz sobie dac
spokoj. W koncu wykonuja na koncertach te same utwory co 50 lat temu, kiedy
byli zbuntowanymi, glodnymi seksu chlopaczkami. Powiecie, ale dlaczego ?
skoro ciagle przyciagaja jak magnes miliony fanow. Taaa, ci fani, to tez
przewaznie dosc zuzyty material genetyczny, ktory jednak bardzo niechetnie
sie do tego przyznaje i na fali nostalgii moglby takie spektakle ogladac bez
konca. Efekt jest taki, ze ceny biletow sa dostepne glownie dla tego baby-
boomer generation i beda dalej windowane. Mlodzi i czesto lepsi maja mniejsze
szanse bo fonografia idzie na latwizne i wyda kolejne compilations.
Ja kurde tez nie jestem mlody ale kurde zadalem sobie trud zeby pogrzebac w
nowosciac i aby podlaczyc sie do dobrego forum i zaczerpnac wiedzy. I dlatego
mowie moim rowiesnikom : sluchajcie Arcade Fire, Malajube, the Dears, Broken
Social Scene, Silver Mt Zion przynajmniej tak samo czesto jak Dylana,
Stonsow, the Beatles, the Who, Cohena i innych bardzo dobrych lecz juz
utytulowanych i spelnionych.
Uprzejmie prosze o zabranie glosu w dyskusji : podoba sie wam zjawisko nowego
nurtu rocka : Geriatro-retro-rock ?
PS : Ojciec Micka zyl 93 lata ( bez specow od unikania constipation)