Dodaj do ulubionych

post - grunge:)

09.06.07, 14:14
znaczy śmiszna nazwa trochę, ale szufladka nie po to jest, żeby się nad nazwami zastanawiać i ja w sumie nie o tym:)
Słucham sobie własnie czegos pod tytułem Pagoda - S/T z roku pańskiego aktualnego i cuś chyba jest na rzeczy. Chłopaki mają ten sam przerost emocjonalnej ekspresji, co z Kombajna i Nirvany uczynił głosy generacji a z Alicji w Łańcuchach i Soundgarden zrobił rockowe odpowiedniki operetki, natomiast pojawiło się coś, czego w proto-grunge:P nie było, znaczy dystans i ironia. Ba, odważają się nawet po prostu nagrywac wesołe kawałki, czym się bodaj zaden klasyczny grandżowiec nie skalał. Muzycznie zmienia się niewiele, ściany gitar, wystawiony na przód bas, jęcząco wyjące wokale przeszyte bólem istnienia, natomiast tekstowo to cąłkiem nowe zjawisko, bo chłopaki mimo, że cierpią, to mają to cierpienie w dupie i robią sobie zeń po prostu jaja. Sympatycznie cyniczne i z przytupem, można parę razy bez znużenia przesłuchać.

No kłeszczyn oczywiście - ktoś już zjadł jakieś dania post-grunge?

P:)
Obserwuj wątek
    • pagaj_75 Re: post - grunge:) 09.06.07, 15:07
      od dawna (bo termin nie jest nowy) wydawało mi się, że post-grunge to żenady
      typu Nickelback czy Creed... a i zapodawany tu kiedyś do forumowego słuchania
      Dredg to ponoć też p-g. anyway, nie podoba mi się jeszcze bardziej niż grandż
      właściwy ;)
      • braineater Re: post - grunge:) 09.06.07, 15:15
        nene, żaden Nikeilbak czy Krid, bo to wyrzyg raczej. Tu to raczej porzadne brudasy z ulicy wietrzące kase i karierę w dyskretnym nabijaniu się z klasyków:

        www.youtube.com/watch?v=5LI77-X4ovw
        P:)
    • carmody Re: post - grunge:) 09.06.07, 15:29
      Ale ta Pagoda to prowadzona jest przez kolesia, co zagrał Kurta w "Last Days"
      Van Santa (no znaczy nie Kurta, a wzorowanego na nim Blake'a). Ale ta Pagoda to
      kopia Nirvany jest, a pan wokalista kopia Kąbayna. Ale jeżeli tylko teksty są
      post, to co to za post? Bo muzyka taka sama.

      Post-granżdżowymi już chyba bardziej nazwał bym wycia Lanegana z ostanich
      solowych. Ale jak napisane zostało, post grandż szufladę opanowały Creed,
      Nickelback, Thirt Eye Blind czy inne takie.
      • braineater Re: post - grunge:) 09.06.07, 15:34
        o, i widzisz, tera mam jasność:) Filmu nie widziałem, bo omijam hagiografie i filmy o muzykach raczej programowo, ale tera to się może skuszę. Pagoda mi siem podoba w sumie.

        P:)
      • geigo Re: post - grunge:) 09.06.07, 18:42
        carmody napisał:

        > Post-granżdżowymi już chyba bardziej nazwał bym wycia Lanegana z ostanich
        > solowych.

        Eeee? Gitary i bycie byłym wokalistą Screaming Trees grunge'u nie czynią (pominę już milczeniem ten uroczy epitecik, "wycia" znaczy się...).
        • carmody Re: post - grunge:) 11.06.07, 04:07
          Lanegana uwielbiam. Problem z post-grandżem polega na tym, że go nie ma. Bo nie
          ma Creed, ani nie ma 3 Doors Down, taka muzyka nie warta jest odnotowania.
          Natomiast sam grandż miał swoje dobre momenty i szkoda kuć mu post dla takich
          szitów jak te wyżej (których nie ma). U Lanegana gdzieś te grandżowe pierwiastki
          są, nawet jeżeli opadają czasem na dno flaszki z łyskaczem. Ale dobra, wycofuję
          się, bo nie wiem jak to udowodnić i nie mam po co - nie ma post grandżu.
          • geigo Re: post - grunge:) 11.06.07, 15:46
            carmody napisał:

            > Lanegana uwielbiam.

            I tak mi mów ;)
            Ale nadal będę się trzymać mojej wersji, że grandżu u Lanegana niet. Choć tak w ogóle trzeba by najpierw ten grunge w miarę precyzyjnie zdefiniować (bo my podchodzimy tu do niego raczej intuicyjnie, zdaje się), żeby móc się spierać czy on gdzieś jest, czy go nie ma - co łatwe do wykonania chyba nie będzie :)

            Problem z post-grandżem polega na tym, że go nie ma. Bo nie
            > ma Creed, ani nie ma 3 Doors Down, taka muzyka nie warta jest odnotowania.
            > Natomiast sam grandż miał swoje dobre momenty i szkoda kuć mu post dla takich
            > szitów jak te wyżej (których nie ma).

            A tu się zgodzę w całej rozciągłości. Tzn. Pagoda brzmi w moich uszach nieco lepiej niż Creedy, Nickelbacki et consortes, jednak nadal nie jest to rzecz, którą warto zawracać sobie głowę (a już na pewno nie ma co ogłaszać jako przedstawiciela jakiegoś grunge-revival).
      • grimsrund Re: post - grunge:) 09.06.07, 23:46
        > Post-granżdżowymi już chyba bardziej nazwał bym wycia Lanegana z ostanich
        > solowych.

        Popieram zasadnicze hmmm Koleżanki Geigo w w/w temacie.
        • obly Re: post - grunge:) 11.06.07, 10:37
          Soundgarden operetka? Brain!
          Opamietaj się!

          jak na kogos kto lubi jap-latino-punk i pławi się w postpieriestrojkowskich
          kapelach z pod znaku gogola i burdla na harmoszkę i kwintet grzechotek to dosc
          odważne stwierdzenie ;)
          zadaj sobie pytanie: "to czego ja słucham w takim razie?" to tak w formie
          czerwcowego przytyku ;)

          w sensie nie ma co przypominac co i raz powtarzajacych sie konkluzji:
          - tak naprawde jak wiekszosc nurtów oddolnych(takich jak punk np.), grunge sie
          skończył gdy zaczeła sie WIELKA PROMOCJA. Gdyż sens grania tej muzy rodzi sie w
          garazu jak sie ma 16 lat i poza sferą myślenia podaż-popyt-winien-ma.
          - nadmierna sentencjonalność: największym post grungem jest tzw nu-metal i tak
          samo bede mówił prawdę jak i się mylił. tak naprawdę sytuacja rodzi styl.
          kontekst tworzy wątek. chciałbym jedynie abysmy unikali tworzenia historii pod
          zgrabne sentecję. albo przynajmiej mieli wątpliwości.
          - a i tak najdurniejsza jest coma ;)
          - rozumienie kontekstu: np. co do koszuli z koca to tam wszyscy w nich chodzili
          bo było po prsotu kurewsko zimno i mokro, a nie ze to forma kontestacji zła;)
          czy forma wyróżniania sie z tłumu.(a pro po: wczoraj byłem w Mińsku Mazowieckim
          i widziałem sporo kolesi którzy zakładają cienkie obszerne koszule na bluzy z
          kapturem - nowy styl?)
          - jakby te kapale nagrywały płyty wiedzac ze ich nazwą potem gwiazdami grungeu
          i beda ich pamietac przez 20 lat i robić za ikony na różnego typu forach, toby
          nagrali pewnie zupelnie inne płyty, powazniejsze, bardziej monumentalne i z
          wiekszą ilością przypisów i z lepszymi zdjeciami z profilu) no ale skąd oni
          mogli wiedziec, po prsotu sobie rypali swoje i tyle.
          jak chcesz tak lekką rączkąoceniać i jednym zdaniem zlać kogokolwiek i to co
          robił to weż tak:
          - robisz cos mega głupiego i fajnego
          - pamietaj ze robisz cos dla zabawy dla siebie i kumpli którzy tez z tego
          majązlew
          - wkurza to twoją mamę i mamę twoich kumpli bo to jest mega głupawe
          - coraz wiecej kumpli kumpli chce wkurzyc swoje mamy
          - głupio ci i dorabiasz filozofję (make PIS not POo)
          a potem beirze to pół swiata i rozbiera i sie wkurza ze to w sumie nic
          ciekawego. no własnie. bo to było dla zabawy ;) i takie miało być. wiec w sumie
          czemu sie dziwić?

          ostatecznie:
          - Post grunge mnie nie interesuje sam w sobie, bo wszelkie posty kojarzą mi się
          bardzo niedobrze.

          myśl z przed sekundy:
          - ostatnio rockowcy zajmuja się pojściem w detal, staje sie to ciekawą zabawą
          ale jest to tylko niestety ornamentyka. Pamietajmy ze ornamentyka oznacza
          koniec ;) tak samo jak w stylach sztuki zdobniczej, tak samo jak style
          architektoniczne, najpierw pojawia sie mysl, która nabiera formy. ostatecznie
          forma nabiera ornamentów i w momencie gdy ornamenty przesłaniaja formę a nawet
          ja zastępują a nie ją uzupełniają, myśl prewodnia staje się jakoby zapomniana i
          zparodiowana i staje sie to naprawdę wyjątkowo załosną konstrukcją
          psychomentalną wykonawcy mimo wielkiej wiedzy i zasobów opanowania technicznego
          instrumentu.

          jak wczoraj w Mińsku Mazowieckim np wysoki i skrzeczący głos spiewajacy
          bluesa ;))) w rytmie nu-metal/country. hej hej hej
          • pszemcio1 Re: post - grunge:) 12.06.07, 07:57
            post to taka płyta Bjork, a grunge to nie wiem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka