spiral_architect 20.02.05, 16:06 Kto jest za, kto przeciw, kto sie wstrzyma? kto jest za a nawet przeciw? czy ZAWSZE I NIEZALEZNIE OD OKOLICZNOSCI za? Czy ZAWSZE I NIEZALEZNIE OD OKOLICZNOSCI przeciw? No i dlaczego wlasnie tak? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
braineater no i zacznie sie piekło v.3 20.02.05, 16:10 ale skoro się i tak zacznie to znowu sie powtórzę: ZAWSZE I NIEZALEZNIE OD OKOLICZNOSCI za bo: 1 w sklepach nie ma 90% tego czego słucham 2 zamawianie z Amazona nie wchodzi w grę w moim wypadku 3 moralnośc i etyka mnie nie interesują 4 nosnik pod tytułem płyta Cd jest poronionym pomysłem - nietrwały, nieporęczny, niewygodny w obsłudze Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
tomash8 Re: no i zacznie sie piekło v.3 20.02.05, 16:16 no ja mp3 mówie stanowcze nie, aczkolwiek to jest dobry format, jeśli chodzi o promocje młodych kapel czy wymiane bootlegów, a co do oryginałów...jasne że chciałbym mieć same oryginalne albumy, ale jest toraczej niemożliwe z racji cen i dostępności płyt, natomiast staram się kupować oryginały polskich wykonawców, bo wiem jak wygląda sytuacja finansowa artystów(i nie pisze tu o Kayah czy Kowalskiej) i wcale nie jest ona tak różowa... Odpowiedz Link Zgłoś
tomash8 cd poprzedniej wypowiedzi 20.02.05, 16:18 a płyty przegrywam od znajomych, mp3 naprawde w ostateczności, a i tak zwykle nagrywam je na audio Odpowiedz Link Zgłoś
braineater tomash 20.02.05, 16:32 nie masz nawet pojęcia jak miło przeczytać wypowiedź antymp3 w której nikt nie bluzga, nie buduje szańców obrony jedynej słusznej idei itp Dzieki i pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zus Re: cd poprzedniej wypowiedzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 19:42 za, za i jeszcze raz za. słucham różnorodnej muzyki, bardzo często soundtracki do filmów lub piosenki nie wydane na krążkach- więc jak inaczej, jeśli nie mp3? poza tym przenośne odtwarzacze cd są strasznie nieporęczne, płytki łatwo się rysują i niszczą, no i ogólnie to wcale nie jest wygodne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luukasz4 Re: no i zacznie sie piekło v.3 IP: *.stud.uni-goettingen.de 20.02.05, 23:27 1 w sklepach nie ma 90% tego czego słucham ok, może to byc prawdą > 2 zamawianie z Amazona nie wchodzi w grę w moim wypadku dlaczego, jesli można wiedzieć? > 3 moralnośc i etyka mnie nie interesują a to ciekawe > 4 nosnik pod tytułem płyta Cd jest poronionym pomysłem - nietrwały, > nieporęczny, niewygodny w obsłudze moim zdaniem jest trwaly, poręczny i wygodny w użyciu, w przeciwieństwie do mp3. no i co mi na to powiesz?? > Pozdrowienia tez pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect Re: no i zacznie sie piekło v.3 20.02.05, 23:34 > > > 4 nosnik pod tytułem płyta Cd jest poronionym pomysłem - nietrwały, > > nieporęczny, niewygodny w obsłudze > > moim zdaniem jest trwaly, poręczny i wygodny w użyciu, w przeciwieństwie do > mp3. no i co mi na to powiesz?? > > > > Pozdrowienia > > tez pozdrawiam ja zas lubie MD, jesli chodzi o porecznosc trwalosc i wygode, tylko niestety nie mam jak przegrywac z liniwego bo jestem daleko od mojego CD playera a pieprzony komputer (fuj) wszystko konwertuje mi do MP3. Kwestia trwalosci, porecznosci i uzytecznosci zalezy od oczekiwan. Dla jednego moze byc tak, dla drugiego inaczej. MD ma przewage we wszytkich tych aspektach (moze z wyjatkiem trwalosci, ale kto wie) i nad CD i nad MP3. niestety jakosc jest gorsza niz z CD, choc przy nagraniu standard (czyli nie LP2 ani LP4) da sie wytrzymac, a nawet jest niezle - tylko ze to juz wtedy nie MP3 Pomyslem zas cd byl bardzo dobrym w ogole, a jak na owe czasy to rewolucyjnym i rewelacyjnym. jeszcze dlugo pozniej tez. Odpowiedz Link Zgłoś
m8ms Re: no i zacznie sie piekło v.3 25.02.05, 16:24 ja Ci na to powiem tyle: w zeszłym roku kupiłem dwie płyty chronione systemem >copy controlled< obie za ponad 70 zł, skopiowałem je wtedy po długich perypetiach i bogu dzięki, bo, żadna z nich teraz nie działa (dbałem o nie) gdybym dzisaij miał wybór, czy je kupić, czy ukraść ściągając z neta wybrałbym to drugie, skoro jakość nielegalnego towaru jest lepsza... Odpowiedz Link Zgłoś
romualdzik ZOBACZCIE LEPIEJ TEN FILM!!!! 07.03.05, 17:20 najlepszefilmy.info/nowosc/kids.mpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 20.02.05, 17:09 Nie widzę różnicy (poza techniką) pomiędzy przegraniem piosenki z radia, z MTV czy od kolegi z płyty a pomiędzy ściągnięciem jej z Internetu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lecho Uczciwosć, etyka, a uczciwość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 17:19 Dopóki wytwórnie nie opamiętają się i nie obniżą cen, dopóty będziemy kopiowali muzę na czym się da. A teraz niech ci frajerzy to sobie przeliczą lub zlecą to wyspecjalizowanym biurom rachunkowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fan tori Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 18:18 To popatrzcie jak znawcy poznają muzykę. Miesiąc do premiery...Szok. Szkoda, że Tori nie uważa tak samo jak znawcy i wydaje płytę na audio. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20715&w=20554468 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonesey Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 18:29 Ale to nie muzyka, a tylko jej namiastka. Spróbujcie skompresować dowolny utwór do formatu mp3, rozkodować z powrotem do WAV i "odjąć" od oryginału. Przekonacie się, ile informacji jest stracone podczas takiej kompresji. Jeżeli coś ściagać, to w kompresji bezstratnej - SHN lub FLAC. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lecho Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 18:34 Rescpect ! Odpowiedz Link Zgłoś
m8ms Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 25.02.05, 16:29 wnerwia mnie takie podejście... człowieku badania wykazały, że jakośći mp3 128 kbps przeciętny słuchacz nie jest w stanie odróżnić od jakości audio na najlepszym sprzęcie dlatego nie chrzań Odpowiedz Link Zgłoś
pagaj_75 Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 25.02.05, 16:46 m8ms napisał: > wnerwia mnie takie podejście... człowieku badania wykazały, że jakośći mp3 128 > kbps przeciętny słuchacz nie jest w stanie odróżnić od jakości audio na najleps > zym sprzęcie dlatego nie chrzań uważam się za przeciętnego słuchacza, bynajmniej nie jakiegoś audiofila. i słyszę różnicę. i to nawet nie na najlepszym sprzęcie. wystarczą niewyszukane słuchawki od walkmana. (hint: tu dużo zależy od jakości encodera mp3, ale przy 128 kbps nawet te najlepsze potrafią zawieść) Odpowiedz Link Zgłoś
pagaj_75 acha 25.02.05, 16:48 jak już się powołujesz na jakieś badania, to podawaj zawsze linka dla większej wiarygodności. Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 25.02.05, 17:18 m8ms napisał: > wnerwia mnie takie podejście... człowieku badania wykazały, że jakośći mp3 128 > kbps przeciętny słuchacz nie jest w stanie odróżnić od jakości audio na najleps > zym sprzęcie dlatego nie chrzań )))))))))) Nie moglem sie powstrzymac, wybacz. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek_63 jestem i juz sie wypowiadam 20.02.05, 18:47 Oczywiscie, ze nie rozczaruje niektorych i wtrace swoje trzy grosze. Wiem ze moze dosc brutalnie okazuje niechec amatorom mp3, ale to jest tak, ze jak sie widzi przestepstwo, czlowiek sie stara je napietnowac. Tymczasem przestepca gra na nosie, twierdzac ze wcale nie ma ochoty rezygnowac z nielegalnego procederu, bo "mu sie nalezy" poniewaz go nie stac, bo lubi muzyke, bo inaczej nie pozna, bo mu na komputerze oryginaly nie graja i sto innych absurdalnych powodow. Trudno porownywac sam czyn kradziezy do fizycznego ukradzenia np ksiazki z ksiegarni czy cudzego samochodu, ale ktos jest okradany. Okradani sa artysci, tworcy ktorzy ciezko pracuja, nagrywajac plyty, ktore maja spodobac sie ich fanom. Tymczasem fani ci (niektorzy, nie uogolniam) sciagaja za friko plyty z netu i artysta nie dostaje z tego nic. Oczywiscie zaraz odezwa sie glosy, ze wstretna wytwornia pozera wiekszosc kasy, ze Polacy malo zarabiaja itp. Pewnie to i racja, ale nie zrozumie tego artysta, ktory zainwestowal w studio, sprzet, zespol, nagral plyte i okazuje sie ze musi do niej dolozyc. Artysci tacy zwykle albo ograniczaja dzialalnosc nagraniowa, albo zaczynaja nagrywac tzw. komerche, zeby chociaz troche oryginalow zeszlo. A teraz mnie moga opluc i obrzucic blotem wszystkie panie melomanki Klymenystry i wszystkie inne hieny, zerujace na cudzej pracy. Mam nadzieje, ze 1) okradna wam mieszkanie 2) ukradna wam samochod 3) nie wyplaca wam pensji w robocie. Moze wtedy do waszych umyslow chociaz szczatkowo dotrze, ze praca zasluguje na zaplate. Chociaz watpie, by ten proces nastapil szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect Re: jestem i juz sie wypowiadam 20.02.05, 19:02 Ja wlasciwe zgadzam sie z obiema stronami. Sciaganie mp3 jest swego rodzaju kradzieza, a chwalenie sie tym dookola to cos w rodzaju zenady. Jestem przeciwko mp3 w ogole. Przede wszystkim ze wzgledu na jakosc i utrate "informacji" wspomniana juz. Jestem tez jak kazdy przeciwko cenom plyt,ktore sa chore, a kazda sprzedana nabija przede wszsytkom kase yuppies w garniturach. Caly biznes muzyczny jest daleki od normalnosci. Ci ktorzy nie chca tego zmieniac, mogliby to zrobic, ale im na tym nie zalezy (powod jest oczywiscie wewnatrzportfelowy ), ci ktorzy chcieliby to zrobic, zrobic tego nie moga. Ciekaw jestem czy przeciwnicy mp.3 dopuszczaja takie sytuacje: 1. Sciagam sobie to samo, co mam w domu na plytach, bo np. studiuje poza domem i wozenie 100 plyt jest po prostu absurdem. 2. Sciagam sobie pojedyncze piosenki, bo nie interesuja mnie cale plyty danych artystow - nie lubie ich tworczosci w calosci. Ja mam tak np. w przypadku balkan Electrique "Ye Me Podai", AYA RL "Jak ze stali czy ze szkla", De Mono "Kochac inaczej" , czy Cock Robin "When Your Heart Is Weak". 3. Sciagam plyte by jej wczesniej w spokoju posluchac, niezaleznie od tego czy mi sie podoba i kupie ja na CD,czy tez nie i nie kupie - zawsze ja kasuje. Do niedawna nie mialem zadnej mp3. dzis mam kilkadziesiat, glownie "przez" punkt 2. Sa tacy artysci, ktorych zawsze bede kupowal w oryginale chocby nie wiem co. jak Waszym zdaniem jest rozsadna cena za nowa plyte CD? Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect Re: jestem i juz sie wypowiadam 20.02.05, 19:05 czyli JESTEM ZA A NAWET PRZECIW )) !!! Odpowiedz Link Zgłoś
tomash8 Rozsądna cena wg. mnie 20.02.05, 19:19 > jak Waszym zdaniem jest rozsadna cena za nowa plyte CD? Powinno być tak: nowe płyty gdzieś 20 - 25 zł, a klasyka 10 - 15 zł. Przecież naprawde niewiele jest płyt których słucha się bez przerwy... większość po kilkunasto- kilkudziesięcio-krotnym przesłuchaniu zostaje "półkownikami" i wraca się do nich raz na rok, ja np. na miesiąc chciałbym kuić co najmniej 5-7 płyt, niestety jak na razie to marzenia nie wiem czemu płyty są takie drogie, skoro nagranie wszystkie koszty wydania płyty to opłacenie nagrń, produkcja nośnika, okładki itd., a koszt nakręcenia filmu jest n-krotnie większy, a DVD kosztują mniej więcej tyle samo, i nie piszcie mi tu o kosztach promocji, bo ileż kosztuje całostronnicowa reklama w jakiejś muzycznej gazecie?! Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect dlaczego plyty sa takie drogie 20.02.05, 19:30 To proste drogi tomashu. kazikowe "dupy z koncernu plytowego", banda Panow pod krawatami po szkolach ekonomicznych, ktorzy nie maja nic wspolnego z takim postrzeganiem muzyki, jak postrzegasz i czujesz ja Ty; do tego jeszcze czesto managerowie artystow. Czy wiesz ile oni ciagna kasy i ile zarabiaja ??? Krocie, a to przeciez zyla zlota. Do tego jeszcze podatki, akcyzy, cla jak to w SocjalEuropie. Kiedys produkcja plyty kosztowala dolara. teraz zapewne jeszcze duzo mniej. Dla mnie max cena za nowa plyte to 30PLN. W polskich warunkach oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
arilo To forum o muzyce - czy etyce - zastanowcie sie 26.02.05, 20:17 i jedno nie chce mi sie szukac linkow do kilkudzieiseciu watkow, w ktorych byla mowa zarowno o aspektach etycznych MP3- jak o rzeczywistej wartosci oryginalnych plyt!!!!Litosci A moze pomowmy o nartach - moze meblach - a moze lepiej posiadanych zwierzetach - to rowniez bedzie na temat. Nie lepiej jakiej muzy sluchaja najchetniej nasze zwierzaki!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: jestem i juz sie wypowiadam 24.02.05, 18:30 A ja mam jeszcze jedna sytuacje: 4. Plyta kosztuje o 1/3 wiecej niz kaseta. A jest na niej dokladnie TO SAMO co na kasecie. Wiec kupuje kasete, zeby miec prawa do sluchania muzyki na niej sie znajdujacej, po czym sciagam sobie z internetu ta sama plyte, bo nei mam magnetofonu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łyżeczka Re: jestem i juz sie wypowiadam IP: *.net 07.03.05, 20:57 1. jest to dla mnie ok, zaplacilam artyscie 3. netykieta chyba mowi po jakim czasie powinno sie skasowac mp3 (dzien? 30 dni?); Jesli po to, by posluchac i zadecydowac, a pozniej usunac pliki, to chyba rowniez ok. Odpowiedz Link Zgłoś
janek0 Re: jestem i juz sie wypowiadam 21.02.05, 22:58 piotrek_63 napisał: > Oczywiscie, ze nie rozczaruje niektorych i wtrace swoje trzy grosze. Wiem ze > moze dosc brutalnie okazuje niechec amatorom mp3, ale to jest tak, ze jak sie > widzi przestepstwo, czlowiek sie stara je napietnowac. Tymczasem przestepca gra A od kiedy to ściąganie mp3 jest przestępstwem ? Odpowiedz Link Zgłoś
jakub.wedrowycz Re: jestem i juz sie wypowiadam 28.02.05, 09:45 > A od kiedy to ściąganie mp3 jest przestępstwem ? jezeli chodzi o dokładne ramy czasowe, to od momentu uruchomienia na pececie podłączonym do netu dowolnego programu p2p. Dokładnie bowiem w tym momencie zaczynasz udostępniać innym uzytkownikom serwisu utwory juz znajdujące się na twoim dysku, jak i utwory w danej chwili "ściągane". Rozpowszechniasz tym samym cudze utwory bez uprawnień, a zatem dopuszczasz się przestępstwa, o którym mowa w art.116 ust.1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: jestem i juz sie wypowiadam 14.03.05, 19:57 Hm. To ciekawe. Ja korzystam z p2p i nawet jezeli bym chcial cos udostepnic to nei moge, bo mam jakies firewalle pozakladane u providera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G Re: jestem i juz sie wypowiadam IP: 212.244.126.* 26.07.05, 10:41 No ale w prawie autorskim jest jeszcze wyjatek "wlasny uzytek", ktory mowi, ze na wlasny uzytek moge kopiowac wszystko co mi sie podoba i przekazywac to dalej, oczywiscie, ze nie osiagam z tego tytulu korzysci materialnych. A przez p2p chyba nie zarabiam? Odpowiedz Link Zgłoś
hauabaua Przeciw, ale... 20.02.05, 19:07 ...jeśli mam oryginalną płytę z daną piosenką, ale jest "jakoś tam" zabezpieczona, a chcę NA WŁASNY UŻYTEK zrobić sobie składankę na dysku- to uważam, że mogę ściągnąć utwór. Jeśli ściągam utwory, za które nie zapłaciłem- ZŁODZIEJSTWO. I usprawiedliwieniem nie jest stwierdzenie "płyty są za drogie", ani żadne inne. . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 20.02.05, 19:12 Pozwolę sobie przekleić z innego wątku o podobnej tematyce post Usera0001, który pozostał bez echa: Pozwólcie, że stały bywalec forum komputery dorzuci swoje 3 grosze. Dodam dla porządku, że na moim dysku nie ma żadnego pliku mp3, a wszystkie ogg'i jakie posiadam zostały udostępnione przez twórców do darmowego pobrania. Po pierwsze, technologia to tylko narzędzie, narzędzie nie jest ani dobre ani złe, jest oceniane na podstawie jego użytkoników. Wczoraj (w czwartek, 9 gru 2004) pojawiła się nowa wersja systemu NetBSD, właśnie ją ściągam, używam do tego BitTorrenta czyli narzędzia p2p, odciążam w ten sposób łącza twórców systemu obniżając ich koszta. Inni korzystają w tym czasie z rozmów głosowych w komunikatorach (lub Skype), jeszcze inni pracują na odległość korzystając z szyfrowanych sieci prywatnych (VPN). To wszystko są technologie p2p, mają one zastosowania nie związane z naruszaniem praw autorskich, więc nie ma mowy o prawnym "wyklęciu" ich (BetaMax Defense, wtajemniczeni rozumieją). Po drugie, jeżeli chcecie walczyć z p2p to życzę powodzenia. P2P to technologia, chcecie z nią walczyć metodami technicznymi? spójrzcie na producentów zamkniętego oprogramowania, mają o wiele więcej doświadczenia w technologii a mimo to ich produkty są dostępne w ośle, oraz większości serwisów wymiany torrentami. Chcecie walczyć przed sądem? Proszę bardzo, ale pierwsza wpadka, pozwanie dziecka, lub sympatycznej pary staruszków, narobi wam mnóstwo złej prasy. Po trzecie, jeszcze kilkadziesiąt lat temu, przed popularyzacją płyt winylowych, muzyka nie była towarem ale usługą. Dwudziesty wiek wprowadził płyty (technologię), muzykę zaczęto paczkować i sprzedawać. Dwudziesty pierwszy wiek wprowadza p2p (technologię), i okazuje się, że paczkowanie muzyki i sprzedawane jej jako towaru przestaje być tak dobrym interesem. Technologia dała, technologia wzięła, niech imię techologii będzie wywyższone. Po czwarte, MPAA walczyła z umożliwiającą kopiowanie technologią Beta, potem z VHS, przepowiadano rychły upadek branży filmowej, a tym czasem filmy są nadal produkowane, a rekordy dochodu z pierwszego weekendu wyświetlania nadal są bite. Dlaczego ludzie chcą płacić za usługę (seans kinowy) gdy mogą mieć towar (kopię VHS, lub XviD) prawie za darmo? Ludzie chcą płacić dlatego, że kino oferuje im coś więcej niż telewizor i domowe stereo, kino daje atmosferę seansu. Muzyka ma do zaoferowania coś równie cennego i ulotnego: koncert, mix na żywo w klubie. Po piąte, ponowna zmian modelu czerpania dochodów z muzyki (odejście od sprzedaży produktu, w kierunku sprzedarzy usługi), musiała by spowodować zmniejszenie znaczenia wytwórni płytowych, oraz znaczne obniżenie dochodów nalepiej zarabiających w branży. To właśnie wytwórnie i najlepiej opłacani artyści mają nalepszy dostęp do środków masowego przekazu i najgłośniej protestują przeciwko korzystaniu z nowych technologii. Jednocześnie w opinni wielu osób to właśnie duże wytwórnie płytowe odpowiadają za kreowanie "idoli", przy jednoczesnym spadku poziomu artystycznego muzyki. Korzystanie z p2p jest traktowane jako wyraz sprzeciwu wobec ustawiania rynku przez kilka korporacji. Po szóste, p2p i stratne metody kompresji jako metoda dystrybucji otwiera kilka ciekawych możliwości. a) koszta nagrania: mp3 czy ogg to nie jest format dla audiofilów, ale większość odbiorców "kapel osiedlowych" to nie są audiofile. "Studia nagrań" mieszczące się "w piwnicy" (lub w ośrodku kultury), w których nagrywane są kasety demo, zwykle wystarczają do nagrania dającej się słuchać mp3. b) koszta dystrybucji: tłoczenie płyt kosztuje, aby płyta trafiła do sklepów potrzeba jeszcze więcej, aby zminimalizować ryzyko (ludzie płyty nie kupią), ponoszone są także koszta marketingu. Właśnie te koszta to lwia część sumy wydrukowanej na nalepce w empiku. Dla porównania, koszta dystrybucji w sieci p2p ponoszą odbiorcy (i nawet tego sobie nie uświadamiają), to oni dają pasmo, "kapela" musi tylko wprowadzić utwór do obiegu. Te koszta dla wielu kapel mogą stanowić barierę nie do przejścia. Potrzebny jest system podony do www.irateradio.com gdzie: artyści mogą umieszczać utwory (i dać im nalepkę stylu), słuchacze oceniają utwory, kolejne utwory mogą być wybierane "ręcznie" lub system będzie ściągał te piosenki, które słuchacze o podobnych gustach ocenili wysoko. Taki system umożliwi promocję nieznanych artystów bez konieczności dużych inwestycji. Do takiego systemu przydałby się moduł, informujący o koncertach (w pobliżu naszego miasta) tych kapel których utwory oceniamy wysoko. Podsumowując: uważam, że wytwórnie i "idole" nie wygrają z technologią, stawiam sobie tylko pytanie czy Artyści zauważą szansę jaką im daje technologia, zanim głód zmusi ich do zmiany profesji. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=18261034&a=18462978 Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 19:36 madry post i zgadzam sie z ok. 90% postulatow. przede wszystkim powinno sie skonczyc tak, ze wytwornie dostana po dupie a nawet znikna, a artysci wyjda na swoje i beda tworzyc dalej. W ktorejs Wyborczej byl artykul o jakims bandzie, ktory nagrywa swoje koncerty na pniu i od prawie razu po wystepie sprzedaje sie je fanom. Bylo tam jeszcze kilka innych fajnych i madrych pomyslow. I ma to przyszlosc. Moze ktos pamieta co to za band (dosc znany byl) i jaki tytul mial ten artykul? PS Totalnie do dupy jest ta klawiatura Logitecha na ktoprej pisze. A miala byc to taka dobra firma . Odpowiedz Link Zgłoś
m8ms Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 25.02.05, 16:43 lepiej się tego ująć nie da Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonesey Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.05, 19:24 Jeżeli w sprzedaży oficjalnej będą płyty w formacie mp3 to ściąganie tych plików z Internetu można uważać za, może nie przestępstwo, ale wykroczenie. Tymczasem w sklepach muzycznych widać płyty Audio CD, Super Audio CD, DVD Audio, wszystko, tylko nie mp3. O co więc chodzi? Czy nie mogę zrobić zdjęcia jakiegoś znanego obrazu, powiesić je na ścianie i podziwiać? To nie problem etyczny, tylko konflikt interesów i malejące zyski wytwórni płytowych. Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 19:32 > To nie problem etyczny, tylko konflikt interesów i malejące zyski wytwórni > płytowych. Jak najbardziej. Ale i etyczny tez. Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek_63 jak to: pozostal bez echa 20.02.05, 19:36 Przeciez pod spodem byla regularna awantura o te priorytety, co zawsze. Dla mnie sciaganie mp3 to zlodziejstwo takie samo jak podwedzenie gazety w kiosku albo wyniesienie pod pacha ksiazki z ksiegarni. Buractwem jest obnoszenie sie z tym. Nie mowie oczywiscie o legalnych mp3 np udostepnionych przez wykonawcow na stronach www w charakterze reklamowym. Ale raczej nie zdarza sie by udostepniali plyte z premierowym repertuarem za friko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: jak to: pozostal bez echa IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 20.02.05, 20:17 piotrek_63 napisał: > Przeciez pod spodem byla regularna awantura o te priorytety, co zawsze. Pod jakim spodem? To forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=18261034&a=18462978 jest ostatni post w wątku. > Dla mnie sciaganie mp3 to zlodziejstwo takie samo jak podwedzenie gazety w > kiosku albo wyniesienie pod pacha ksiazki z ksiegarni. Buractwem jest obnoszeni > e > sie z tym. Nie mowie oczywiscie o legalnych mp3 np udostepnionych przez > wykonawcow na stronach www w charakterze reklamowym. Ale raczej nie zdarza sie > by udostepniali plyte z premierowym repertuarem za friko. A ja nie rozumiem różnicy pomiędzy "nielegalnym" ściągnięciem piosenki z Sieci a legalnym przegraniem jej z radia, telewizji lub z płyty kolegi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łyżeczka Re: jak to: pozostal bez echa IP: *.net 07.03.05, 21:03 > A ja nie rozumiem różnicy pomiędzy "nielegalnym" ściągnięciem piosenki z Sieci > a legalnym przegraniem jej z radia, telewizji lub z płyty kolegi. Nagranie z radia/ tv- z tego co wiem, producenci sprzetu "przegrywajacego" placa nagrywajacym plyty czy komukolwiek-tam innemu; jest to jakos uregulowane. Przegranie od kogos- to sie chyba nazywa "uzytek wlasny"- jak kupisz plyte to mozesz ja chyba przegrywac znajomym i rodzinie. Jak klamie to powiedzcie pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: jak to: pozostal bez echa 24.02.05, 18:35 Różnica jest zasadnicza - jak ukradniesz książke w empiku, to w empiku będzie o jedną książke mniej. Jak skopiujesz mp3 z sieci, to nikomu nie ubędzie. Być może ubędzie potencjalnie, bo nie kupisz już płyty, ale najprawdopodobniej i tak byś nie kupił. Ale za to poznałeś zespół, którego płyty nigdy byś nie kupił i może pójdziesz na koncert? Wtedy jeszcze zarobią na tobie. Więc nie przesadzajmy z tym przyrównywaniem do kradziezy... Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 19:47 coraz bardziej mam wrażenie, że problem jest po prostu nierozwiązywalny, bo po pierwsze - dookoła artystów zawsze znajdzie się stadko śepów bezproduktywnych chcących zarobić na ich pracy, i na to się nigdy raczej nie zgodzę - mniejszy ból moralny we mnie wzbudza nielegalnie ściągnięty plik, niż świadomośc utrzymywania bandy ludzi nie mających nic wspólnego z muzyką; a po drugie, zawsze będą tacy ludzie jak piotrek czy architect, dla których ten fakt jet mniej lub bardziej obojętny i zgodzą się na każdą (rozsądną) cenę by tą muzykę zrobić - i za to nalezy się wam pełen szacunek (mimo, że wtręty o burakach hienach mogą drażnić I te dwie rzeczy są nie do pogodzenia chyba w żaden sposób - no chyba, że artyści naprawdę wejdą w system DIY i będą sprzedawali swoją muzykę bez pośredników. Bo i to chyba trzeba podkreślać, dla większości świadomie ściągających, jest to raczej akt sprzeciwu wobec sytemu marketingowo handlowo promocyjnego, niż chęc zaszkodzenia artyście (gdyby tak było, pewno ściągałbym tylko płyty artystów których nie znoszę, wypalał na audio i rozdawał chętnym przed sklepami muzycznymi Tak więc kolejny konflikt, którego raczej nie da sie rozwiązac ustawą, czy sądowym karaniem tylko zmianą całości sytemu - a na to to se jeszcze poczekamy.... Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
ladyblue Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 19:53 a jeśli płyty jakiegoś wykonawcy nie sa dostepne w pl? i nie ma jak ich sprowadzic, to co wtedy? gdybym miała możliwosc kupowania tych plyt, ktore chce to bym je kupowala. niestety mozliwosci tej nie mam. i co wielcy obroncy prawa na to odpowiedzą? Odpowiedz Link Zgłoś
tomash8 Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 20:22 No tu nie powinno być wątpliwości - jeśli NIGDZIE nie da się kupić to jasne że ściągać! ps. nie wie ktoś gdzie można kupić "the key" Nocturnusa? Odpowiedz Link Zgłoś
klymenystra Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 21:07 dadza Ci linke to sklepu w Korei albo w Australii Odpowiedz Link Zgłoś
ladyblue Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 21:38 > dadza Ci linke to sklepu w Korei albo w Australii niezłe tylko się moga na tym przejechać ;P coś wielcy obrońcy prawa milczą, czyżby pytanie ich przerosło? no to jeszcze coś dorzucę: 1. (mini) albumy, które wyszły w limitowanej ilości (22 sztuki np.) 2. wydawnictwa które nie są (z rozmaitych przyczyn) wznawiane i co z takimi przypadkami? no i jak tu nie ściągać mp3 ??? Odpowiedz Link Zgłoś
tomash8 Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 21:45 ladyblue napisała: > 2. wydawnictwa które nie są (z rozmaitych przyczyn) wznawiane To jest zmora każdego, kto choć troche interesuje się muzyką... kochane wielkie wytwórnie, wznawiają tylko to na czym mają pewność zarobić... a małe w większości szybko upadają i materiał znika... właśnie do zdobywania takich rzeczy powinno być mp3, bo np. jak zdobyć "demo summer 84" Siekiery? Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek_63 Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 22:08 Moze wypowiem sie tylko w swoim imieniu, postaram sie jasno: 1. Wiekszosc postow na tym forum oraz na innym forum, tu cytowanym, dotyczy albumow sciagnietych z internetu nie rzadkich, nie niedostepnych, nie nieosiagalnych, tylko regularnych plyt, ktore ukazaly sie w wiekszosci krajow (w tym i u nas) lub dopiero co maja sie ukazac (na gorze ktos wkleil dosc zenujacy przyklad tego, ze termin wydania plyty nie musi oznaczac faktycznej premiery). Oczywiscie nie kwestionuje faktu, ze jest jakas tam czesc plyt srednio dostepnych, ale na razie malo kto tu o takich mowil, na ogol forumowicze pisza o plytach ktore bez problemu mozna nabyc w Empikach czy MM. 2. Plyty dostepne srednio trzeba czasem zamawiac z zagranicznych sklepow. Nie da rady, ale skoro artysta nie ma dystrybucji ogolnej, bo jest za bardzo niszowy lub za malo znany, trzeba do niego dotrzec. Mozna: a) poprosic znajomych, jadacych za granice badz przebywajacych tam, zeby nam plyte kupili b) gdy nie ma znajomych lub rodziny, mozna plyte zamowic nawet z drugiego konca swiata, bo przeciez do takiego ulatwionego kontaktu mamy internet (a nie do kradziezy plikow nielegalnie w niego wpuszczonych) Zapewne odezwa sie glosy bezdomnych i bezrobotnych, ktorzy nie zamowia plyty zza granicy, bo za drogo, ale na takie argumenty co najwyzej rece opadaja. Odpowiedz Link Zgłoś
ladyblue Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 22:20 1. piszę o albumach niedostepnych w pl, bo takiej akurat muzyki słucham, w imieniu innych sie nie wypowiadam. 2. "płyty dostepne srednio" - a co z (niemal lub całkowicie) niedostępnymi ??? 3. widocznie słuchasz popularnych zespołów, bo (wierz albo nie) są płyty których nie da sie kupić ani przez znajomych, ani przez internet. ech, te ludzkie złudzenia, gdyby kupowanie płyt było takie proste... Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek_63 Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 22:23 ladyblue napisała: > 1. piszę o albumach niedostepnych w pl, bo takiej akurat muzyki słucham, w > imieniu innych sie nie wypowiadam. No to przeciez napisalem co mozna zrobic. > 2. "płyty dostepne srednio" - a co z (niemal lub całkowicie) niedostępnymi ??? > 3. widocznie słuchasz popularnych zespołów, bo (wierz albo nie) są płyty > których nie da sie kupić ani przez znajomych, ani przez internet. I co, moze jeszcze nie sa w ogole nagrane? Jest takie powiedzenie ze jak sie chce... sa sklepy, ktore sprowadzaja plyty na zamowienie. Ale nie, lepiej wziac i sciagnac, w koncu tak szybciej, latwo i ZA DARMO. A artysta niech nie zarabia, po co. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 20.02.05, 22:35 piotrek_63 napisał: > I co, moze jeszcze nie sa w ogole nagrane? Jest Skąd mogę ściągnąć(!) - nie mówię o kupowaniu, bo to jest niemożliwe - skąd mogę ściągnąć płytę zespołu Firebirds pt. „Desire”? Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek_63 Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 22:39 www.cd.pl/pages/p/2/20.g?towar_id=7363 Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek_63 c.d. 20.02.05, 22:40 Jak jest czasowo niedostepne, musisz odczekac albo polowac. Warto tez sprawdzac np Allegro. Jak teraz nie ma, kto wie czy za pare dni nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: c.d. IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 20.02.05, 22:50 Na Allegro sprawdzałem, w sklepach kiedyś też. Ta strona CD.pl jakaś rozsypana, ale jeśli sklep działa, to już będę miał płytę. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy :-/// IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 20.02.05, 22:52 Ten sklep chyba nie działa... NOWOŚCI Cocker, Joe Respect Yourself Pomaton (13-05-2002) Tatu 200 Po Vstriechnoy Universal (01-07-2002) A-ha Did Anyone Approach You? Warner (17-10-2002) Leszcze Ta Dziewczyna Pomaton (22-06-2002) www.cd.pl/pages/p/2/30.g?wykonawca=FIREBIRDS%2C+THE Odpowiedz Link Zgłoś
ladyblue Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 22:40 czytac ze zrozumieniem nie umiesz??? była sobie płyta zespołu x wydana w pewnym kraju, nakład został sprzedany cały, ale sytuacja w tymże kraju taka, ze płytki nie wznowią... była sobie inna płytka tegoż zespołu, wyszła w 22 (o ile pamiętam) egzemplarzach... chętnie zobaczę jak legalnie kupujesz te płyty... ha ha ha ];-> Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek_63 Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 22:52 Umiem czytac ze zrozumieniem, ale na plyte wydana w 22 sztukach chyba nic sie nie poradzi i tu faktycznie sie poddaje. Jednak powtarzam, ze nie jest to sytuacja typowa, a plyty opisywane tutaj na forum, ktore uzytkownicy "zassali" z netu, sa ogolnodostepne. Wspolczuje problemu z 22 sztukami, na szczescie nie wszyscy artysci maja takie pomysly. Odpowiedz Link Zgłoś
janek0 Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 23:55 > b) gdy nie ma znajomych lub rodziny, mozna plyte zamowic nawet z drugiego konca > swiata, bo przeciez do takiego ulatwionego kontaktu mamy internet (a nie do > kradziezy plikow nielegalnie w niego wpuszczonych) apelowałbym o elementarną uczciwość w dyskusji. ściąganie muzyki nie jest kradzieżą. nie jest nawet nielegalne. więc bez manipulacji. Odpowiedz Link Zgłoś
jakub.wedrowycz Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 28.02.05, 09:57 > apelowałbym o elementarną uczciwość w dyskusji. ściąganie muzyki nie jest > kradzieżą. nie jest nawet nielegalne. więc bez manipulacji. przy okazju apelu o elementarną uczuciwość pozwolę sobie powtórzyć się: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=78&w=20813202&a=21104718 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy iTunes - sklep z muzyką IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 20.02.05, 20:48 iTunes jest pierwszym wielkim sklepem sprzedającym muzykę w formie elektronicznej. „Zalecanym” w tym serwisie odtwarzaczem ściągniętej w ten sposób muzyki jest iPod, który może pomieścić w swej pamięci do 10 000 utworów. Cyt.: „A musical dream come true, the fourth-generation iPod offers voluminous capacity, letting you easily slip up to 10,000(1) songs in your pocket. And enjoy them wherever you go. In the car. On the treadmill. At the office. Around the house”. www.apple.com/ipod Piosenki w iTunes kosztują 1 dolara za sztukę (dokładnie 0,99 dolara). Wniosek jest taki, że jeśli ktoś chciałby zapełnić pamięć iPoda w ten sposób, musiałby wydać 10 000 dolarów. Odpowiedz Link Zgłoś
klymenystra Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 21:02 radze posluzyc sie wyszukiwarka- taki watek juz byl, skonczyl sie katastrofalnie... Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 22:49 Ja nie watpie ze taki watek juz byl, przypuszczalem to gdy go zakladalem. Niemniej jednak trudno byc na tyle odkrywczym by wymyslac cos zupelnie swiezego i wczesniej nie dyskutowanego. Mp3 to szajs jesli chodzi o jakosc. Na moich sluchawach Grado slysze prawie same szumy - tak jakby gdzies tam w tle gwizdal halny. Oczywiscie sa lepiej i gorzej skompresowane kawalki, o czym juz sie przekonalem. Niegdys przekonalem sie tez jednak jak brzmia kolumny Audio Physic, ESA, Qba, Radmor, czy Zoller Imagination i jesli ktos mi napisze, ze moze sluchac muzyki na walkmanie i nazwie przy tym jakims snobem co to ma jakies chore wymagania to tylko sie usmiechne z poblazaniem, bo taki ktos nie majac do czynienia z prawdziwym sprzetem nie ma zbyt duzego pojecia co pisze, bo najtanszy zestaw NAD + dobre glosniczki to stratosfera w porownaniu z czyms co zwie sie mini wieza i jest czesto obiektem uwielbienia tych co sami zowia sie melomanami, a jakosc maja gleboko gdzies. Ad meritum. Nie zgadzam sie z piecykiem gazowym, ze sciaganie mp3 z netu nie rozni sie niczym od zgrania muzyki z radia czy z plyty od kolegi. Rozni sie wlasnie dostepnoscia i swiadomoscia bezkarnosci. Ida za tym implikacje psychologiczne z ktorych jedna jest znana w postaci ludowego porzekadla "okazja czyni zlodzieja". Zasieg przeklada sie tutaj na rozmiar zjawiska, a im wiekszy jego rozmiar tym wiecej nowych chetnych i wieksze...przestepstwo ? Moze to zle slowo, ale nie znajduje lepszego. Z drugiej strony kazdy z nas na co dzien wlasciwie jest przestepca, a jesli dolozyc do tego fakt, ze nie wszystkie przepisy (a nawiet nie ich wieksza czesc) sa (1) sensowne (2)przestrzegane przez wiekszosc, rzuca to rowniez jakies nowe swiatlo na sprawe. Zawsze skutkuje taki sposob - przynajmniej na ludziach inteligentnych i uczciwych - sposob prosty i banalny: postaw sie w sytuacji tej osoby, w tym przypadku artysty. ja nie chcialbym zeby moje piosenki byly sciagane z sieci za darmo. Pod zadnym wzgledem i bez zadnego "ale"; takoz rzekl Immanuel Kant. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 20.02.05, 23:02 spiral_architect napisał: > Ad meritum. Nie zgadzam sie z piecykiem gazowym, ze sciaganie mp3 z netu nie > rozni sie niczym od zgrania muzyki z radia czy z plyty od kolegi. Mam dwie empetrójki - jedna z radia, druga ściągnięta z netu. Nie widzę żadnej różnicy. Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 23:25 Piszesz o stronie technicznej, czy taz analizozjawiskowej tej roznicy (dla mnie), ktora to dla Ciebie roznica nie jest ? PS mam jedno pytanie do Ciebie: czy na co dzien zajmujesz sie czyms zwiazanym z komputerami? A jesli tak to czym konkretnie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 20.02.05, 23:31 spiral_architect napisał: > Piszesz o stronie technicznej, czy taz analizozjawiskowej tej roznicy (dla > mnie), ktora to dla Ciebie roznica nie jest ? Niektórzy twierdzą też, że skserowanie książki jest przestępstwem, a ja nie widzę żadnej różnicy pomiędzy skserowaniem książki a jej przepisaniem (różne są jedynie technika i czas operacji). > PS mam jedno pytanie do Ciebie: czy na co dzien zajmujesz sie czyms zwiazanym z > komputerami? A jesli tak to czym konkretnie? A co to ma do rzeczy? Piractwem i ściągniem muzyki na akord się nie zajmuję. Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 23:37 Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a): > spiral_architect napisał: > > > Piszesz o stronie technicznej, czy taz analizozjawiskowej tej roznicy > (dla > > mnie), ktora to dla Ciebie roznica nie jest ? > > Niektórzy twierdzą też, że skserowanie książki jest przestępstwem, a ja nie > widzę żadnej różnicy pomiędzy skserowaniem książki a jej przepisaniem (różne są > > jedynie technika i czas operacji). Zgadza sie - najwiecej zatem zalezy od pozycji z jakiej przystepujemy do dyskusji i od kryteriow jakie przyjmujemy. > > > PS mam jedno pytanie do Ciebie: czy na co dzien zajmujesz sie czyms zwiaz > anym > z > > komputerami? A jesli tak to czym konkretnie? > > A co to ma do rzeczy? Piractwem i ściągniem muzyki na akord się nie zajmuję. Do rzeczy nie mam nic i o to Ci nie posadzam. Pytam z ciekawosci, bo przegladalem forum komputerowe i jestem pelen szacunku i podziwu dla Twojej wiedzy w tamtym zakresie. Dlatego pytam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 20.02.05, 23:51 spiral_architect napisał: > Zgadza sie - najwiecej zatem zalezy od pozycji z jakiej przystepujemy do > dyskusji i od kryteriow jakie przyjmujemy. Ksierowanie książek na skalę przemysłową w celach zarobkowych, kopiowanie i sprzedawanie muzyki na skalę przemysłową jest przestępstem. Kserowanie i ściąganie muzyki na własny użytek nie. Np. w Kanadzie P2P jest legalne. Pewnym folklorem wśród ściągaczy (także wśród moich znajomych mam kilku takich) jest mania nieustawicznego ściągania wszystkiego co się da - każdy rodzaj muzyki, każdy film, każdy program. Nieważne, że nie jest w stanie tego ani przesłuchać ani obejrzeć ani używać wszystkich tych programów - ale ciągnie 24 godziny na dobę, bo ma takie hobby. Absurd, ale sumie też nie widzę w tym nic zdrożnego. > Do rzeczy nie mam nic i o to Ci nie posadzam. Pytam z ciekawosci, bo > przegladalem forum komputerowe i jestem pelen szacunku i podziwu dla Twojej > wiedzy w tamtym zakresie. Dlatego pytam. Powiedzmy, że znam się trochę na Windows. ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 23:56 Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a): > spiral_architect napisał: > > > Zgadza sie - najwiecej zatem zalezy od pozycji z jakiej przystepujemy do > > dyskusji i od kryteriow jakie przyjmujemy. > > Ksierowanie książek na skalę przemysłową w celach zarobkowych, kopiowanie i > sprzedawanie muzyki na skalę przemysłową jest przestępstem. Kserowanie i > ściąganie muzyki na własny użytek nie. Np. w Kanadzie P2P jest legalne. > > Pewnym folklorem wśród ściągaczy (także wśród moich znajomych mam kilku takich) > > jest mania nieustawicznego ściągania wszystkiego co się da - każdy rodzaj > muzyki, każdy film, każdy program. Nieważne, że nie jest w stanie tego ani > przesłuchać ani obejrzeć ani używać wszystkich tych programów - ale ciągnie 24 > godziny na dobę, bo ma takie hobby. Absurd, ale sumie też nie widzę w tym nic > zdrożnego. to nie folklor. To cecha osobowosci. Wedlug fromma jednej z czterech nieproduktywnych Odpowiedz Link Zgłoś
klymenystra Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 21.02.05, 08:57 wypowiadam sie poraz ostatni w tym watku rozumiem Twoje argumenty (tym bardziej, ze nikogo nie sprowadzasz do rangi uposledzonego itd). nie slicham muzyki na jakims cudownym sprzecie, nie jestem audiofilka i wole nie byc. mam inne hobby-kosztowne-po co wpadac w drugie w tamtym wielgachnym watku wklejono linke- wiekszosc artystow nie ma nic przeciw mp3, bo kase maja glownie z koncertow- na plytach zarabiaja wielkie koncenry, ktore doja kase i ktorych artysci nie lubia. wszystko idzie do przodu, sciagania sie juz nie da odwrocic. osobiscie to czekam na polskie itunes- albo na obnizke cen plyt. jak wiekszosc- tak mi sie przynajmniej wydaje. kwestia niedostepnosci to inna sprawa, podobnie jak sciaganie np 5 piosenek z plyty, bo reszta jest do niczego... muzyka jest sztuka- gdybym JA byla artystka, doskonale bym rozumiala, ze ludzie chca miec z nia kontakt- i pewnie nie walczylabym z mp3- chyba, ze bylabym plastikowym wytworem koncernu... to co innego Odpowiedz Link Zgłoś
opelvectra Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 22:50 Nie przeczytalam wszystkich odpowiedzi, ale co do mnie to zdecydowanie jestem za oryginalnymi plytami, kupuje, jednak ze wzgledu na ograniczenia finansowe nie tyle ile bym chciala. Nie toleruje piractwa ze stadionu. Co do mp3, nie pochwalam siebie za to, ale sciagam niektore piosenki. Ale sa artysci i plyty, ktore musze miec oryginalne. Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 22:57 Napisalem, jakbym sie czul bedac artysta. Niemniej jednak dopuszczam w pewnych przypadkach sciaganie plyt/utworow z netu. jeszcze raz zapytam co sadzicie o sytuacji kiedy sciaga sie plyte by ja przesluchac i potem podjac decyzje o zakupie lub nie? caly czas przy zalozeniu, ze niezaleznie od tego jaka to bedzie decyzja, kasujemy sciagnieta plyte. Pytanie nie dotyczy mnie samego bo takiego dylematu nie mam. Po prostu przychodzi mi na mysl jako dobry przyklad troche gordyjskiego wezla . Odpowiedz Link Zgłoś
opelvectra Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 23:04 spiral_architect napisał: > jeszcze raz zapytam co sadzicie o > sytuacji kiedy sciaga sie plyte by ja przesluchac i potem podjac decyzje o > zakupie lub nie? caly czas przy zalozeniu, ze niezaleznie od tego jaka to bedzi > e > decyzja, kasujemy sciagnieta plyte. Powiem, ze czsami tak robilam, sciagalam kilka piosenek badz tez plyte, potem kupowalam oryginal jesli mi sie spodobalo. Tak czy inaczej kasowalam. Mysle, ze to jest w pewien sposob uzasadnione. Czasami na plycie oprocz 2 piosenek nie dzieje sie nic ciekawego. Jestem w stanie takie cos usprawiedliwic Odpowiedz Link Zgłoś
znawcah Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 20.02.05, 23:02 Nie widze powodow i nie mam moralnych oporow ze sciaganiem, wszyscy je akceptuja jako normalna rzecz i jak chce poznac jakas plyte wczesniej i wiem, ze ona jest w sieci, to niby przed czym mam sie powstrzynywac. Nie chce mi sie lazic do sklepow, grzebac po zakurzonych polkach, bawic sie w przechowywanie CD podczas gdy moge miec cala muzyka na kompie. A jak mi sie znudzi to moge wyrzucic, wiec widac ze to wygodniejsze niz tradycyjne sposoby przechowywania muzyki. Mp3 juz zagoscily w necie i sie z nimi nie da walczyc, wiec czas sie do nich przyzwyczaic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wacek krawacik Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.02.05, 02:01 Tak, sciagam mp3. Wlasciwie tylko cale albumy za posrednictwem Torrenta. 80% to rzeczy stare, 20% to jakies nowosci. Jest to dla mnie jedyna mozliwosc kontaktu z muzyka odpowiadajaca moim gustom. Ceny plyt sa tak abstrakcyjne, ze przy moich dochodach moglbym sobie pozwolic co najwyzej na jedna miesiecznie. Co wiecej, muzyki zespolow, ktorych glownie slucham nie mozna kupic w Polsce lub jest to bardzo trudne i czasochlonne. Jesli wiec celem artysty jest dotarcie do sluchaczy ze swoja tworczoscia, to sciagajac muzyke z netu umozliwiam mu wypelnienie tej misji. I jest mi naprawde przykro, ze muzyk ten nie ma z mojego sluchania zadnej kasy. Ale za to staram sie chodzic na koncerty. Odpowiedz Link Zgłoś
user0001 Jestem zdecydowanie przeciw ściąganiu mp3 ;-) 21.02.05, 10:03 Uważam, że należy korzystać z otwartych formatów takich jak ogg/vorbis lub FLAC. mp3, to pozostałość po latach 90-tych gdy komputery były zbyt wolne dla innych, efektywniejszych metod kompresji. mp3 jest także obciążone patentami. Miliony użytkowników ripujących płyty do formatu mp3 działa na swoją niekorzyść. Tworzą mp3 i zmuszają tym samym producentów przenośnych odtwarzaczy obsługi tego formatu w ich urządzeniach. Tym samym podnoszone są ceny odtwarzaczy, gdyż producenci muszą płacić haracz posiadaczowi patentu. Sprawa naprawdę śmierdzi, gdyż opłaty patentowe zaczęto wymuszać dopiero po popularyzacji kodeka, gdy w sieci były już miliony utworów. Dlatego ze względów moralnych i etycznych jestem przeciwny ściąganiu mp3. Nie dajmy bogacić się posiadaczom patentów na oprogramowanie. Istnieją znacznie lepsze formaty, choćby ogg/vorbis który przy identycznej objętości co mp3 zapewnia lepszą jakość dźwięku, oraz FLAC z którego należy korzystać gdy nie możemy pozwolić sobie na utratę jakości. Odpowiedz Link Zgłoś
heavyrock user0001 21.02.05, 18:57 Uważam że natychmiast powinieneś skorzystać z pomocy psychologa. Rozumiem, że dla Ciebie komputer został wynaleziony w celu zrobienia wszystkich w jajo - muzykę przerobić na pliki, książki na ebooki i nie zapłacić, tylko cały dzień wisieć w necie i się podniecać swoją wiedzą komputerową. Pamiętam jak w innym wątku napisałeś, żeby kupowanie płyt pozostawić 12-15 latkom. Jesteś żenującym świadectwem tego, że powiedzenie "g___ chłopu, nie zegarek" znajduje swoje zastosowanie również do posiadaczy komputerów. Co z tego że się znasz na komputerze, skoro okradasz innych? Jeśli masz zamiar pisać androny typu "nie słucham muzyki, a kupowanie płyt to dziecinada", lepiej się zaszczep. Odpowiedz Link Zgłoś
heavyrock PS 21.02.05, 19:00 A tak do tematu to uważam, że bezduszne przerabianie muzyki na mp3 czy inny "lepszy" format zabija przyjemność odbioru. Chociaż niektórym jak widać to nie przeszkadza. Kupować oryginalne płyty trzeba, inaczej nie będzie muzyki w ogóle, tylko jakaś papka dla mas. Chyba że ktoś to lubi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daktahu Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.aster.pl 21.02.05, 20:38 TAK Uczciwość - nie kupujesz kota worku, zasysasz słuchasz, jest OK = kupujesz. Tak ja robię. Etyka - jw. Sciągać, słuchać, kupować, chodzić, jeździć na koncerty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lecho Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.teleton.pl 22.02.05, 10:04 Ja też staram się najpierw posłuchać muzy za free, obojętne czy to z sieci czy z radia czy od kolegi, jedno jest pewne, jeśli płyta jest naprawdę dobra to będę ją miał prędzej czy później w oryginale. MP3 itd. to tylko nośnik próbkujący c.b.d.u. Pewnie gdyby płyty były o połowę tańsze MP3 również miałoby rację bytu, sądzę że PM3 najbardziej stoi solą w oku wytwórniom i innym "artystom" zasilanym przez ZAIKS niż odbiorcom dobrej muzy. Proponuję lepiej zająć się nośnikami używanymi przez DJ'ów na dyskotekach (tu się płaci za wjazd, za ochronę, za bar) niż używanymi do celów prywatnych, przez normalnych fanów. Odpowiedz Link Zgłoś
janek0 Dobra mądrale, 21.02.05, 22:53 Jak jesteście wszyscy tacy mądrzy, to niech mi teraz najmądrzejszy odpowie na na następujące pytanie: jaki morał dla etyczności/nieetyczności ściągania mp3 płynie z faktu, że przeglądając na allmusic.com artystów podobnych do dowolnie wybranego artysty, a potem artystów podobnych do artystów podobnych do artystów podobnych... itd możemy dojść do (prawie) dowolnego artysty ? np. kool & the gang > funkadelic > primal scream > the rolling stones > chuck berry > nat king cole > al jarreau... itd. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Dobra mądrale, 22.02.05, 06:02 Chyba nie powiesz, że inspirowanie się muzyką innych to kradzież? Odpowiedz Link Zgłoś
test_for_echo Re: Dobra mądrale, 22.02.05, 09:35 humbak napisał: > Chyba nie powiesz, że inspirowanie się muzyką innych to kradzież? Tak właściwie to nie wiem o czym mowa ale generalnie mogę się dopisać. Odpowiedz Link Zgłoś
janek0 Re: Dobra mądrale, 22.02.05, 21:59 humbak napisał: > Chyba nie powiesz, że inspirowanie się muzyką innych to kradzież? prawie chcę powiedzieć, że przedmiot ochrony prawa autorskiego nie istnieje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daktahu Re: Dobra mądrale, IP: *.aster.pl 23.02.05, 21:52 jak to przedmiot ochrony praw autorskich nie istnieje??? co do dóbr materialnych to nie ma wątpliwości, przy wszystkich polach exploatacji jest to niezaprzeczalne - nie masz licencji, zgody na publikowanie, czy wykonywanie, dopuszczasz sie deliktu, którego dochodzenie jest nietrudne przedmiot ochrony - własność utworu (nie tylko muzycznego) gorzej z dobrami osobistymi... tu nie będe sie rozpisywał... nie istenieje np. przedmiot ochrony w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, jakim jest zdrowie społeczeństwa, jak ktoś chce być chory to będzie, jak chce przeginać to i z masłem przegnie i go w chole/re miażdżyca weźmie, ale go nie wsadzą do pierdla nawet jak będzie tony tego miał Odpowiedz Link Zgłoś
janek0 Re: Dobra mądrale, 23.02.05, 23:12 > jak to przedmiot ochrony praw autorskich nie istnieje??? > co do dóbr materialnych to nie ma wątpliwości, chłopie ! lub dziewczyno ! przeczytaj najpierw moje posty, potem przeczytaj swój, a potem pójdź po rozum do głowy, i jeśli znajdziesz tam coś innego niż mądrości wyniesione z wykładu o prawie autorskim, UŻYJ ! Dowiesz się wtedy, że nie chodzi o przedmiot ochrony w sensie normatywnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daktahu Re: Dobra mądrale, IP: *.aster.pl 23.02.05, 23:38 nie bede czytał wsztskich twoich postów - może ty to robisz, ja nie przedmiot nie w sensie normatywnym? a jakim? a podróbka obrazu? to co chodzi o płotno czy o czynność podronienia i podpisania sie pod tym... jeśli sie strasujesz, czy to wypowiedzią czy czymkolwiek, zamiast zospisywać sie na temat wypraw po rozum, przewietrz się i posluchaj może jakiejs muzyki dobrej pozdrawiam Cie chłopaku ) Odpowiedz Link Zgłoś
janek0 Re: Dobra mądrale, 24.02.05, 22:14 > nie bede czytał wsztskich twoich postów - może ty to robisz, ja nie > przedmiot nie w sensie normatywnym? a jakim? nie chce mi się dwa razy pisać - jednak wysil się, i zobacz mój pierwszy post. przykład który podałem świadczy o tym, że NIE MA czegoś takiego jak oryginalny utwór i w ogóle autor utworu. są tylko zapożyczenia z cudzych dzieł. jeśli coś istnieje to jest to coś takiego jak kultura, z której różni autorzy czerpią i łączą różne obecne w niej wątki na nowo. teraz: prawo autorskie z zasady zakłada, że należy chronić tylko to, co jest "twórcze" - zobacz sobie np. definicję utworu, i wyłączenia. jeśli coś nie jest twórcze (=oryginalne), to nie jest przedmiotem ochrony prawa autorskiego. jest to zresztą w miarę logiczne, bo jak mogę żądać korzyści na podstawie czegoś, do czego powstania w ogóle się nie przyczyniłem ? i wreszcie: skoro nie istnieje nikt taki jak twórca i nic takiego jak oryginalne dzieło, to jak można żądać ochrony dla czegoś co nie istnieje ? dlaczego ktoś miałby opatentować wynalazek, którego nie wymyślił ? skoro większość pomysłów w muzyce się kopiuje, to dlaczego ci, którzy to kopiują mieliby cokolwiek z tego mieć ? i jeszcze drugi wniosek: jeśli nie ma nikogo takiego jak autor, i wszyscy coś kopiują, to dlaczego niektórych należy pozbawić prawa do inspirowania się tym, co inni zrobili ? a taki jest właśnie efekt praw autorskich - system praw autorskich i tantiem wymusza pewien system dystrybucji muzyki, który powoduje że 90% DOBREJ muzyki nigdy nie trafi do dystrybucji, albo będzie ona znana bardzo lokalnie. dlatego większość ludzi jest wykluczona - nie ma dostępu do czegoś, co potencjalnie może ją interesować. prawa autorskie na muzykę warto znieść tylko z tego ostatniego powodu - "ruch w interesie" jaki to by spowodowało z dużą górką skompensowałby straty finansowe. btw, znasz the frames ? nie ? no widzisz, może by ci się spodobało. mógłbym tak wymienić z 50 zespołów... Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek_63 to byl niezly zart 24.02.05, 22:29 Wszystkie sady na calym swiecie rozwiaza sie i oddadza hold medrcowi. Rozumiem, ze jednoczesnie przestaje istniec pojecie plagiatu - skoro kazdy z kogos sciaga, to podpisywanie sie pod muzyka jest bez sensu, bo wszystko jest zbiorem zapozyczen. Czyli pod melodia do "Yesterday" moge sie podpisac nawet ja. Swietne, podoba mi sie. Odpowiedz Link Zgłoś
janek0 Re: to byl niezly zart 24.02.05, 23:09 piotrek_63 napisał: > Wszystkie sady na calym swiecie rozwiaza sie i oddadza hold medrcowi. nie mam nic przeciwko temu. > Rozumiem, > ze jednoczesnie przestaje istniec pojecie plagiatu - skoro kazdy z kogos > sciaga > to podpisywanie sie pod muzyka jest bez sensu, bo wszystko jest zbiorem > zapozyczen. Czyli pod melodia do "Yesterday" moge sie podpisac nawet ja. > Swietne, podoba mi sie. jasne, że przesadzam. ale przesadzam po to, żeby dobrze było widać argument. nikt o zdrowych zmysłach nie zaprzeczy, że najbardziej twórczy są ci, którzy umieją korzystać z kultury. najlepsze książki piszą ci, co mają dużą bibliotekę... a ochrona jest szczęśliwie stopniowalna - nawet jeśli znienienie prawa autorskiego jest przesadą to np. można dyskutować o zmianie okresów obowiązywania praw autorskich, albo objęciu ochroną tylko niektórych typów utrwaleń, albo o poszerzeniu pojęcia dozwolonego użytku prywatnego itp itd. w tej chwili skala ochrony jest absurdalna - masz świadomość ile procent utworów, do których prawa mają wytwórnie jest dostępnych za pieniądze ? około 20%... a wiesz jak długo trwa okres ochrony ? W USA - 100 lat po śmierci twórcy. Kogo za 150 lat będzie obchodziła muzyka stworzona dzisiaj przez trzydziestolatka ?!! A wiesz ile kosztuje ustalenie właścicieli praw autorskich do utworu, którego autor nie żyje ? no to teraz odpowiedz mi na pytanie, ile muzyki NIE powstanie, bo zaczniemy ścigać ludzi, którzy ściągają mp3 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daktahu Re: Dobra mądrale, IP: *.aster.pl 24.02.05, 22:52 zdeka przesadzasz z tymi inspiracjami, z 90 % dobrej muzyki... no i z podsumowaniem "znasz the frames?" co to? przechwałki? no znam framugi, podobnych zespołów jest sporo na świecie, jakiś czas temu bardzo podobną muze grało "for carnation", i pare innych...znasz? ale nie o to chodzi do tej dyskusji, trzeba by było chyba nowy wątek otworzyć...ale póki co.. dawno znana jest kwestia " nie dźwięku, który nie byłby zagrany", ci którzy to zrozumieją mogą robic naprawdę dobrą muzykę... kiedyś fajną rzecz powiedziała Marta Ptaszyńska (znasz?): "nie sztuką jest zagrać coś nowego, nieznanego, sztuką jest zagrać inaczej, ciekawie, prawdziwie..." to że ktoś sie inspiruje nie oznacza jego wtórności, muzyka ewoluuje są też muzyczne rewolty, ale żadko i szybko się kończą przybierając żałosne formy... jest paru nowych wykonawców, którzy niby nic nowego nie robią, ale powalają: amon tobin, the mars volta, squarepusher, primus, kiedyś king crimson, can i krafwerk - oni przynajmniej dali niezłego kopa, jak podejrzewam kiedy wielu z forumowiczów jeszcze na świecie nie było... peace 4 U Odpowiedz Link Zgłoś
janek0 Re: Dobra mądrale, 24.02.05, 23:16 > podsumowaniem "znasz the frames?" co to? przechwałki? no znam framugi, nie chodzi o przechwałki, tylko o problem. teraz się zastanów i powiedz, SKĄD. bo nie uwierzę, że z radia. > zespołów jest sporo na świecie, jakiś czas temu bardzo podobną muze grało "for > carnation", i pare innych...znasz? ale nie o to chodzi > dawno znana jest kwestia " nie dźwięku, który nie byłby zagrany", ci którzy to > zrozumieją mogą robic naprawdę dobrą muzykę... kiedyś fajną rzecz powiedziała > Marta Ptaszyńska (znasz?): "nie sztuką jest zagrać coś nowego, nieznanego, > sztuką jest zagrać inaczej, ciekawie, prawdziwie..." no to teraz mi powiedz, co to znaczy zagrać ciekawie. i skąd wiesz, że ktoś coś zagrał ciekawie. albo inaczej. chłe, chłe. czyżby stąd, że słyszałeś wcześniej kilka tysięcy innych "piosenek" ? Odpowiedz Link Zgłoś
janek0 Re: Dobra mądrale, 24.02.05, 23:50 Gość portalu: daktahu napisał(a): > stąd skąd ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daktahu Re: Dobra mądrale, IP: *.aster.pl 25.02.05, 00:26 stad = z netu, newsletter, mailing, fora itd Odpowiedz Link Zgłoś
aniaikara Heh prawa autorskie!! 26.02.05, 14:29 Uważam,że ochrona praw autorskich nie istnieje, ponieważ piractwo osiągnęło najwyższe szczyty.Każdy kto ma dostęp do inernetu może ściągać wszystko czego dusza zapragnie i to w nieograniczonej ilości.Jeżeli są jakieś limity, to każdy zazwyczaj je omija i ... dalej kradnie, bo to przecież nic innego jak kradzież.No cóż takie nastały czasy ,że tylko niewielu z nasz stać na kupno drogich ale orginalnych płyt w sklepach.Ja tak jak i rzesze innych ściagam muze i filmy z netu, ale czy to powód żebym czuja sie złodziejką??Nie, bo w dzisiejszych czasach robi to każdy i co zmieni fakt że ja przestanę??Jestem zdania,że jeśli mogą inni to mogę i ja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.05, 21:50 Tak- ściągam mp3. Dlaczego? -powód oczywisty-pieniądze...sama nie zarabiam wogóle, swoich pieniędzy nie posiadam -artyści często wcale się przeciw temu nie buntują, -spójrzmy prawdzie w oczy- mp3 to nowa rzeczywistość...tego nie można zatrzymać-miliony osób używają programów takich jak Kaaza, e-donkey, e-mule -jeśli podoba mi się jeden utwór to szaleństwem byłoby kupowanie całej płyty -muzyka to nie cukier-to wartość, do której każdy powinien mieć dostęp -nie uważam za słuszną opinii, że to jest nieetyczne...w tym kraju trzeba myśleć... -nie zgadzam się także ze stwierdzeniem, że taką formę muzyki wybierają ludzie niekochający muzyki, czy jak to było sugerowane na niższym poziomie ( w innym wątku na podobny temat autor napisał, że ktoś kasę zaoszczędzoną na płytach wyda na nowy dresik.... nie skomentuję) - przyznam-lubię muzykę, ale nie mam tak genialnego słuchu, by uważać (jak niektórzy..) format mp3 za badziewie -gdyby nie mp3 to kupowałambym 1-2 płyty na rok...studenci to biedny gatunek -uważam, że przy tak wielkich wydatkach na naukę (architektura) niemożliwe jest kupowanie płyt p.s. jeśli komuś nazwanie mnie złodziejką, idiotką, egoistką, głąbem(jak niektórzy lubią.. ) sprawi przyjemność...to możecie sobie odreagować...w końcu anonimowo i na obcej osobie najłatwiej osobiście starałam się nikogo nie obrazić.... pozdrawiam wszystkich, którzy są tolerancyjni i z odmienności innych czerpią wiedzę i uczą się świata Odpowiedz Link Zgłoś
heavyrock Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 12:59 Gość portalu: dorota napisał(a): > Tak- ściągam mp3. Dlaczego? > -powód oczywisty-pieniądze...sama nie zarabiam wogóle, swoich pieniędzy nie pos > iadam Należy iść do pracy. > -artyści często wcale się przeciw temu nie buntują, Oczywiście, przecież wszyscy chcą pracować za darmo. > -spójrzmy prawdzie w oczy- mp3 to nowa rzeczywistość...tego nie można > zatrzymać-miliony osób używają programów takich jak Kaaza, e-donkey, e-mule > -jeśli podoba mi się jeden utwór to szaleństwem byłoby kupowanie całej płyty Dlaczego wówczas nie płacić za pojedyncze utwory? > -muzyka to nie cukier-to wartość, do której każdy powinien mieć dostęp To samo możemy odnieść do malarstwa czy literaury. Może po prostu każdy sobie weźmie z muzeum jakiś ładny obraz do domu, bo chce mieć dostęp? > -nie uważam za słuszną opinii, że to jest nieetyczne...w tym kraju trzeba myśle > ć... No właśnie, szkoda że autorka postu nie poczyniła wysiłków w tym kierunku. > - przyznam-lubię muzykę, ale nie mam tak genialnego słuchu, by uważać (jak > niektórzy..) format mp3 za badziewie Twoja strata. > -gdyby nie mp3 to kupowałambym 1-2 płyty na rok...studenci to biedny gatunek Studenci mogą też zarabiać. A to, ile kupowałabyś płyt, nikogo nie wzrusza. Są ludzie, którzy mają o wiele droższe hobby, a nie kradną. > -uważam, że przy tak wielkich wydatkach na naukę (architektura) niemożliwe jest > kupowanie płyt A to także nie jest niczyja wina. Każdy może się tak usprawiedliwić. > pozdrawiam wszystkich, którzy są tolerancyjni i z odmienności innych czerpią > wiedzę i uczą się świata Ja też pozdrawiam, tylko co powyższe ma wspólnego z nielegalnym rozprowadzaniem muzyki w necie, to nie wiem. Ale co tam, widocznie jestem mało pojętny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.02.05, 18:52 heavyrock napisał: > > -muzyka to nie cukier-to wartość, do której każdy powinien mieć dostęp > > To samo możemy odnieść do malarstwa czy literaury. Może po prostu każdy sobie > weźmie z muzeum jakiś ładny obraz do domu, bo chce mieć dostęp? Na niejednej ścianie w niejednym domu widziałem Damę z łasiczką albo Słoneczniki. > Studenci mogą też zarabiać. A to, ile kupowałabyś płyt, nikogo nie wzrusza. Są > ludzie, którzy mają o wiele droższe hobby, a nie kradną. Jeśli silisz się na terminologię prawniczą, to chciałbym zwrócić uwagę, że w tym przypadku może być mowa jedynie o ewentualnym naruszeniu praw autorskich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czapski Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.utp.pl 27.02.05, 21:15 a co sądzisz o pozyczaniu ksiazkek z biblioteki, zamiast kupowaniu ich w ksiegarniach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jedna Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 23.02.05, 23:50 Ja się chcę zapytać czy ci z was którzy nie ściągają mp3jek mają same oryginalne programy na kompie, a jeśli nie, to jaka jest według was różnica między ściągnięciem płyty U2 a ściągnięciem photoshopa (tylko nie mówcie, że cena, bo czy lizak czy samochód - kradzież to kradzież). Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek_63 Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 09:28 No tak, jak zwykle odezwalo sie ujadanie "Jestem biedna wiec bede kradla mp3 BO MI SIE NALEZY" i drugie ujadanie "Na pewno nie macie oryginalnych programow w komputerze". Popis buractwa zgodnie z przewidywaniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lecho Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.teleton.pl 24.02.05, 09:59 Piotrek_63 masz rację, takie "jedna baba drugiej babie". Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 13:22 Panowie, unikacie odpowiedzi na pytanie Odpowiedz Link Zgłoś
heavyrock Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 13:40 humbak napisał: > Panowie, unikacie odpowiedzi na pytanie Człowieku, o czym Ty mówisz? Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 13:48 O tym, że zostało zadane pytanie, a ich komentarze nie są odpowiedziami. Odpowiedz Link Zgłoś
heavyrock Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 14:01 humbak napisał: > O tym, że zostało zadane pytanie, a ich komentarze nie są odpowiedziami. Widocznie pytanie ich nie zainteresowało. Mnie też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 14:08 To po co skomentowali wypowiedź? Odpowiedz Link Zgłoś
heavyrock Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 14:13 To już kolejny nurtujący Cię problem... miłego łamania głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
humbak Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 14:19 Dziękuje i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dfg Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.05, 17:25 Tam gdzie w grę wchodzą interesy nie ma miejsca na etykę. tak powiedział mi pewien prof ekonomii. Nie do końca sie z nim zgadzxam, ale nich mu będzie. Jakos we wszystkich tych dyskusjach brakuje mi oto takiego wniosku. Oto nikt nie zwrócił uwagi na fakt iż artyści jakoś nigdy nie zwrócili się do producentów sprzętu CD aby albo ograniczyć możliwości techniczne kopiowania danych na nagrywarce za 50pln albo do każdego nośnika czystego wliczać potencjalne tantiemy. Po drugie sytuacja ze ściaganiem muzyki jest identyczna jak z Windowsem na przykład. BIl Gates okazał się na tyle inteligentny że domyślił się że lepiej jest jak małpa sama weźmie sobie klocki i nauczy się je układać nizby miała się uczyć układania klocków konkurencji. A moze w przyszłosci małpa będzie zatrudniona przy pracy z klockami? Jakie klocki zakupi małpy szef? Od Gatesa? czy weźmie Linuxowe - darmowe, ale dla małpie całkiem nieznane. To samo jest z muzyką. Po co wytwórnie mają ścigać za piractwo, jeśli przyzwyczajony do piosenki klient zechce jej posłuchać jadąc samochodem? I kto będzie musiał kupić prawo do nadawania? Stacja radiowa. A to nie jest juz 50 czy 70 pln ale grube tysiace. I tak się biznes kręci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: haha Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.broker.com.pl / *.broker.com.pl 06.03.05, 13:30 A windowsik i wszystkie programiki oryginalne?! Cos mi sie wydaje, ze nie ZLODZIEJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.02.05, 14:57 piotrek_63 napisał: > No tak, jak zwykle odezwalo sie ujadanie "Jestem biedna wiec bede kradla mp3 BO > MI SIE NALEZY" i drugie ujadanie "Na pewno nie macie oryginalnych programow w > komputerze". Popis buractwa zgodnie z przewidywaniami. Wytłumacz nieburaku, dlaczego płyta kosztuje 70 zł a kaseta z tą samą muzyka 30 zł, pomimo że koszty produkcji kasety są wyższe niż płyty. Odpowiedz Link Zgłoś
grace81 Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 15:05 A niewdrożeni w dyskusję o warzywach mogą odpisać? Wydaje mi się że CD są bardzo drogie z powodu marży, jaką narzucają sklepy. Ta sama płyta rózni się często ceną nawet o 20-30 zł, zależnie od miejsca sprzedaży (Empik, MM i inne). Kasety są tańsze, bo i tak mniej ludzi je kupi, już teraz raczej nie wydaje się kaset z nowymi nagraniami - może tylko w wypadku bestsellerów, które kupią masy ludzkie. Niezależnie od wszystkiego, ściąganie mp3 za darmo, bez uhonorowania artysty za jego pracę jest, co tu dużo mówić, nieładne. Każdy, kto pracuje, czy to pani na poczcie, czy to kolejarz, czy księgowa, czy muzyk, pragnąłby za swoją pracę dostać jakieś pieniądze... chyba to całkiem normalne. Mam wrażenie, że w ramach odwetu za wysokie ceny płyt rozeźlona publiczność krzywdzi tych, którzy na te ceny nie mają i nie będą mieli wpływu. Taka moja skromna opinia. Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 17:12 już teraz raczej nie wydaje się kaset > z > nowymi nagraniami - może tylko w wypadku bestsellerów, które kupią masy ludzkie > . W ogóle ciekawa sprawa z tymi kasetami - nie wiem, czy to zależy od bestsellerów ( spora liczba bestsellerów z ubiegłego roku nie była dostępna na kasetach ), ale np. ostatni album U2 wg moich informacji na kasecie można było dostać jedynie w sieci sklepów Mediamarkt, i to prawdopodonie tylko w Polsce. Oczywiście, album U2 to bestseller - ale ostatni album Krzysztofa Krawczyka też był bestsellerem, a kaset nigdzie ( także w MM ) nie widziałem. A tym bardziej powinny być, bo to polski wykonawca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.02.05, 18:45 grace81 napisała: > Niezależnie od wszystkiego, ściąganie mp3 za darmo, bez uhonorowania artysty z > a > jego pracę jest, co tu dużo mówić, nieładne. Każdy, kto pracuje, czy to pani na > poczcie, czy to kolejarz, czy księgowa, czy muzyk, pragnąłby za swoją pracę > dostać jakieś pieniądze... chyba to całkiem normalne. A czy to normalne, że niektórzy nagrywają piosenki z radia albo z TV i nie honorują w żaden sposób artysty za jego pracę? (Gdyby komuś "odbiło się" abonamentem, to przypominam, że tuner czy to telewizyjny czy radiowy, zamontowany w komputerze nie jest odbiornikiem w rozumieniu odpowiedniej ustawy i jego właściciel nie musi płacić abonamentu). Przy okazji chciałem zauważyć, że w cenę czystych płyt CD, nagrywarek, kserokopiarek itd. są wliczone opłaty, które pobierają instytucje "chroniące" dobra intelektualne. Nawet jeśli używam płyt do nagrywania wordowskich dokumentów, płacę haracz na ZAiKS. Odpowiedz Link Zgłoś
grace81 Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 19:20 Słuchaj, Ty mi tego nie tłumacz, wytłumacz to artyście, który nie zarobił pieniędzy, bo ktoś puścił w eter kopię promocyjną płyty - przecież często albumy można ściągnąć z netu zanim oficjalnie trafiają do sklepów! Niektórzy wręcz puszą się z tego powodu, że ściągnęli album przed premierą, przecież to nienormalne! Nie znam się na prawie, nie jestem w stanie powiedzieć wiele o konkretnych ustawach i paragrafach, ale na 100% jestem przekonana, że używanie programów p2p w celu wymiany plików muzycznych, przerobionych z płyt audio, jest przestępstwem lub wykroczeniem. Inaczej przecież nie przerobiono by Napstera na płatny serwis i przecież artyści tak wiele by nie mówili o szkodliwości nie samego formatu mp3 (pal licho estetykę), tylko o szkodliwości pewnego procederu, przez który tracą. Oczywiście nie mówię o artystach, którzy udostępniają niektóre swoje nagrania w formacie mp3, wma czy rm w celach promocyjnych. To coś zupełnie innego. A co do samego formatu... niektórzy twierdzą, że CD to już przeżytek, bo tylko mp3, ogg czy inne super formaty... Po co zatem premiera płyty, po co oczekiwanie na płytę, po co emocje towarzyszące odtwieraniu opakowania i przyglądaniu się wkładce...? Nie, nie jestem staroświecka, ale coś jest nie w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.02.05, 20:04 grace81 napisała: > Słuchaj, Ty mi tego nie tłumacz, wytłumacz to artyście, który nie zarobił > pieniędzy, bo ktoś puścił w eter kopię promocyjną płyty - przecież często album > y > można ściągnąć z netu zanim oficjalnie trafiają do sklepów! Artysta (poza kilkoma wyjątkami) ode mnie nie dostanie pieniędzy za płytę, która kosztuje 70 zł, bez względu na to czy będą dostępne "alternatywne" odpowiedniki (radio, TV, mp3) czy nie. Gdyby nie było radia, TV i mp3, to ja nie słuchałbym muzyki. Myślę, że wiele jest takich osób. Gdyby nagle ni z tego ni z owego zniknęły możliwości ściągania mp3, wrócilibyśmy do starych, dobrych czasów - radia, grundiga i wciśniętego w odpowiednim momencie przycisku REC, tylko że teraz wyglądałoby to pewnie nieco inaczej. W zasadzie te dwie sytuacja (grundig i mp3) są bardzo podobne, różni je jedynie technika. > Niektórzy wręcz > puszą się z tego powodu, że ściągnęli album przed premierą, przecież to > nienormalne! No i co z tego? Niektórzy ściągają wszystkie filmy, nagrywają na płyty i chwalą się, że mają X filmów, chociaż wcale ich nie oglądają. Takie bezsensowe, nieszkodliwe hobby. > Nie znam się na prawie, nie jestem w stanie powiedzieć wiele o > konkretnych ustawach i paragrafach, ale na 100% jestem przekonana, że używanie > programów p2p w celu wymiany plików muzycznych, przerobionych z płyt audio, jes > t > przestępstwem lub wykroczeniem. Inaczej przecież nie przerobiono by Napstera na > płatny serwis i przecież artyści tak wiele by nie mówili o szkodliwości nie > samego formatu mp3 (pal licho estetykę), tylko o szkodliwości pewnego procederu > , > przez który tracą. Np. Nosowska nie ma nic przeciwko mp3. > Oczywiście nie mówię o artystach, którzy udostępniają niektóre swoje nagrania w > formacie mp3, wma czy rm w celach promocyjnych. To coś zupełnie innego. > > A co do samego formatu... niektórzy twierdzą, że CD to już przeżytek, bo tylko > mp3, ogg czy inne super formaty... Po co zatem premiera płyty, po co > oczekiwanie na płytę, po co emocje towarzyszące odtwieraniu opakowania i > przyglądaniu się wkładce...? Nie, nie jestem staroświecka, ale coś jest nie w > porządku. CD jest przeżytkiem w sensie nośnika. Muzyka dziś nie powinna być sprzedawana na CD, bo jest to nośnik niewygodny (przede wszystkim za duży), ale firmy fonograficzne najwyraźniej przespały. Przydałoby się coś w rodzaju kart flash (i np. odtwarzacz wielkości pudełka zapałek), myzyka mogła by być sprzedawana na czymś podobnym gabarytowo i/lub technologicznie, a tak w takiej formie istnieje tylko "nieoficjalnie" (ludzie kupują odtwarzacze, karty i sami wgrywają muzykę). Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 20:15 Piecyku, sytuacja, ktora opisales porownujac nagrywanie z radia na Grundigu ze sciaganiem mp3, nie rozni sie tylko technicznie. Rozni sie rowniez psychologicznie oraz pod wzgledem najszerzej rozumianej ekonomii, chocby tzw kosztu alternatywnego. Roznice te sa BARDZO ZNACZCE. Zgadzam sie z wieloma Twoimi wypowiedziami i wnioskami, z tym jednak po raz kolejny zgodzic sie nie moge . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.02.05, 20:34 Identyczna sytucja: – źródło: radio – sieć, – sprzęt: magnetofon – komputer, – nośnik: taśma – dysk twardy. Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 20:42 Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a): > Identyczna sytucja: > – źródło: radio – sieć, > – sprzęt: magnetofon – komputer, > – nośnik: taśma – dysk twardy. Bardzo splycasz sprawe: w radio nie leci caly Aqualung jethro Tull (pierwsze lepsza z brzegu plyta) - na necie masz ich dziesiatki jesli poleci w radio to albo bedzie to pozno, albo raz na rok, albo mozesz o tym nie wiedziec - wystarczy ze siadziesz do komputera, wiszesz, klikniesz, idziesz na impreze i po godzinie masz. Twoje koszta zwiazane ze sciaganiem plyty z netu sa niebotycznie mniejsze niz w przypadku nagrywania plyt z radia. Wyobraz sobie ze masz zone ktora rodzi dziecko i pracuje na jakims waznym stanowisku przynoszacym jej dochody i satysfakcje: wtedy do opieki prosi sie babcie, wynajmuje opiekunke, dzwoni do przedszkola i zlobka, a samemu kontynuuje sie prawie takie samo zycie jakim bylo one wczesniej. Psychologiczne aspekty sa jeszcze istotniejsze: ot nic innego jak przeogromny wplyw dostepnosci: na necie "mowisz i masz" (swoja droga arcydebilny zwrot), co do radia to o plyte na ktorej ci zalezy moglbys sie modlic niczym o deszcz na Atacamie; efekty byly by raczej oczywiste Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.02.05, 23:23 spiral_architect napisał: > Bardzo splycasz sprawe: Absolutnie nie, analogia tutaj jest oczywista. > w radio nie leci caly Aqualung jethro Tull (pierwsze lepsza z brzegu plyta) - n > a > necie masz ich dziesiatki Zdarza się, że leci. Poza tym orzy odrobinie chęci, za stosunkowo małe pieniądze można mieć dostęp do kilkuset stacji radiowych nadających audycje w cyfrowej jakości. Ty z kolei znajdź mi płytę „Desire” zespołu Firebirds. Chcę ją kupić i od kilku lat nie mogę jej nigdzie znaleźć. > jesli poleci w radio to albo bedzie to pozno, albo raz na rok, albo mozesz o ty > m > nie wiedziec - wystarczy ze siadziesz do komputera, wiszesz, klikniesz, idziesz > na impreze i po godzinie masz. Kiedyś ludzie jeździli furmankami, a teraz jeżdzą samochodami z klimą. Dalej powinniśmy jeździć furmankami? > Twoje koszta zwiazane ze sciaganiem plyty z netu sa niebotycznie mniejsze niz w > przypadku nagrywania plyt z radia. Nie byłbym tego taki pewien: 1. na coś tę muzykę muszę nagrać (nośnik kosztuje), 2. mogę nagrywać z tunera w komputerze, wtedy kosztuje tyle co ściągnięcie mp3, a nawet taniej, jeśli nie mam dostępu do Internetu (nie muszę za niego płacić). > Wyobraz sobie ze masz zone ktora rodzi > dziecko i pracuje na jakims waznym stanowisku przynoszacym jej dochody i > satysfakcje: wtedy do opieki prosi sie babcie, wynajmuje opiekunke, dzwoni do > przedszkola i zlobka, a samemu kontynuuje sie prawie takie samo zycie jakim byl > o > one wczesniej. A gdyby tutaj staruszka przechodziła do domu starców, a tego domu wczoraj by jeszcze nie było, a dzisiaj już by był. To wy byście staruszkę przejechali, tak?! A to być może wasza matka!!! )) A tak serio, to trochę przesadziłeś z porównaniami. > Psychologiczne aspekty sa jeszcze istotniejsze: ot nic innego jak przeogromny > wplyw dostepnosci: na necie "mowisz i masz" (swoja droga arcydebilny zwrot), co > do radia to o plyte na ktorej ci zalezy moglbys sie modlic niczym o deszcz na > Atacamie; efekty byly by raczej oczywiste Po prostu technika sprzyja słuchaczom. Gdyby takiej techniki nie było, słuchacze radziliby sobie w inny sposób. Kiedyś, gdy Internet nie był powszechny tak jak dziś, ludzie i tak przecież słuchali muzyki i nie kupowali płyt. Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 23:37 Piecyk, zgadz sie nie wzialem pod uwage istnienia cyfrowego radia. "koszty" w przypadku mojego porownania nie mialy absolutnie zwiazku z pieniedzmi Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 23:52 > > Ty z kolei znajdź mi płytę „Desire” zespołu Firebirds. Chcę ją > kupić i od > kilku lat nie mogę jej nigdzie znaleźć. Za czym to ma byc argument ? > > > jesli poleci w radio to albo bedzie to pozno, albo raz na rok, albo mozes > z o > ty > > m > > nie wiedziec - wystarczy ze siadziesz do komputera, wiszesz, klikniesz, > idziesz > > na impreze i po godzinie masz. > > Kiedyś ludzie jeździli furmankami, a teraz jeżdzą samochodami z klimą. Dalej > powinniśmy jeździć furmankami? Nie podoba mi sie ta analogia, bo nie o to chodzi. Nie zwiniesz plyty ze sklepu, a sciagniesz ja, bo w swoim domu przed komputerem czujesz sie BEZKARNY (nie pisze tego o Tobie, lecz w takiej konwencji o kims X) i wcale nie musisz sobie z tego zdawac sprawy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.02.05, 00:09 spiral_architect napisał: > > Ty z kolei znajdź mi płytę „Desire” zespołu Firebirds. Ch > cę ją > > kupić i od > > kilku lat nie mogę jej nigdzie znaleźć. > > > Za czym to ma byc argument ? To była odpowiedź na Twoją uwagę, że "w radio nie leci caly Aqualung jethro Tull". > Nie podoba mi sie ta analogia, bo nie o to chodzi. Nie zwiniesz plyty ze sklepu > , > a sciagniesz ja, bo w swoim domu przed komputerem czujesz sie BEZKARNY (nie > pisze tego o Tobie, lecz w takiej konwencji o kims X) i wcale nie musisz sobie > z > tego zdawac sprawy... A mnie się nie podoba Twoja analogia. Nie muszę kraść płyty, żeby jej legalnie posłuchać (mogę np. pożyczyć od kolegi). Odpowiedz Link Zgłoś
spiral_architect Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 25.02.05, 00:35 Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a): > spiral_architect napisał: > > > > Ty z kolei znajdź mi płytę „Desire” zespołu Firebirds. > Ch > > cę ją > > > kupić i od > > > kilku lat nie mogę jej nigdzie znaleźć. Bo wyczerpal sie naklad i nikt nie bedzie jej dotlaczal bo nie warto. Jesli nie ma i przeszukales wzdluz i wszerz - sciagaj, ja nie mam nic przeciwko temu. Nie jestem moralnym absolutysta lecz relatywista. > > > Nie podoba mi sie ta analogia, bo nie o to chodzi. Nie zwiniesz plyty ze > sklepu > > , > > a sciagniesz ja, bo w swoim domu przed komputerem czujesz sie BEZKARNY (n > ie > > pisze tego o Tobie, lecz w takiej konwencji o kims X) i wcale nie musisz > sobie > > z > > tego zdawac sprawy... > > A mnie się nie podoba Twoja analogia. Nie muszę kraść płyty, żeby jej > legalnie posłuchać (mogę np. pożyczyć od kolegi). oczywiscie, ze nie musisz, ja bynajmniej nie kaze, nie zmuszam, nie sugeruje. Ale jesli wyjdziemy z zalozenia, ze sciaganie mp3 to kradziez (wiem, wiem, nie myslisz tak, ale rzecz w tym zeby przez chwile choc wejsc w skore drugiej strony), to ta bezkarnosc o ktorej pisalem uwidacznia sie tu niczym plama z wina na bialym t-shircie. I dlatego sie sciaga - bo jest sie bezkarnym, co byloby znacznie trudniejsze przy probie przywlaszczenia sobie jakiejs plyty w sklepie muzycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.02.05, 08:59 spiral_architect napisał: > Bo wyczerpal sie naklad i nikt nie bedzie jej dotlaczal bo nie warto. Jesli nie > ma i przeszukales wzdluz i wszerz - sciagaj, ja nie mam nic przeciwko temu. Nie > jestem moralnym absolutysta lecz relatywista. Z chęcią bym ściągnał, tylko skąd? > oczywiscie, ze nie musisz, ja bynajmniej nie kaze, nie zmuszam, nie sugeruje. > Ale jesli wyjdziemy z zalozenia, ze sciaganie mp3 to kradziez (wiem, wiem, nie > myslisz tak, ale rzecz w tym zeby przez chwile choc wejsc w skore drugiej > strony), to ta bezkarnosc o ktorej pisalem uwidacznia sie tu niczym plama z win > a > na bialym t-shircie. I dlatego sie sciaga - bo jest sie bezkarnym, co byloby > znacznie trudniejsze przy probie przywlaszczenia sobie jakiejs plyty w sklepie > muzycznym. Skopiowanie piosenki, czy to z radia czy z Internetu, można porównać do przepisania książki, więc o żadnej kradzieży nie może być mowy. P2P to tylko technologia ułatwiająca wymianę. Gdyby nagle ją zlikwidowano, zapewne powstałyby boardy, na których użytkownicy się ogłaszaliby i wymienialiby muzyką (np. za pomocą e-maili). Odpowiedz Link Zgłoś
braineater Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 20:43 Właściwe z racji wieku nie powinienem się odzywać, bo to czasy dośc zamierzchłe, ale w sumie ciekawym byłoby sprawdzenie ilu z tych antymp3 nastawionych ma jeszce pochowane po domu taśmy szpulowe z ponagrywnymi audycjami z Trójki, gdzie miły pan podawał tytuły, wykonawców, czas trwania płyty/utworu i pozostałe dane z książeczki. Także popierając szacownego piecyka też nie widzę różnicy - i też może mnie nie interesować, że wtedy inne czasy były, sklepów nie było itp - cytując piotrka63 - to nie powód żeby kraść.... Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xionc Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: 213.77.7.* 24.02.05, 18:02 Witam imiennika I to na tyle jeśli chodzi o uprzejmości. Jeśli chodzi o buractwo to niestety ale to ty w tym zakresie przodujesz. Jesteś skończonym prostakiem, który nie potrafi dyskutować w inny sposób niż wylewając na innych wiadra z pomyjami. A teraz do meritum: Mam wykształcenie prawnicze. Ściągam mp3. Nie kasuję ich. Dlaczego? Z bardzo prostego powodu. Ani moralnie, ani etycznie nie są uzasadnione działania prawne podjęte na podstawie aktów o ochronie własności intelektualnej, ponieważ konstrukcja "praw autorskich" czy "własności intelektualnej", to taki sam potworek prawny jak np. progresywny podatek dochodowy. Prawne gó.. wykonane na czyjeś polecenie. Wyjaśnię to na 3 przykładach. PRZYKŁAD 1) Kupiłem mieszkanie. Zapłaciłem dużo. Niestety radość z posiadania i własności ogranicza fakt, że uchwalona niedawno ustawa: a) zabrania wpuszczania do niego obcych b) zbudowania modelu tego mieszkania w skali 1:128, 1:196 i 1:320 c) zezwala poprzedniemu właścicielowi na sankcje prawne, jeśli naruszę pkt 1 i 2... PRZYKŁAD 2) Uchwalona niedawno ustawa zezwala na kontrolę czy na ścianach domostw obywateli nie wiszą reprodukcje malarzy zrzeszonych w związku zawodowym malarzy- pacykarzy. Przedstawiciel firmy BLEJTRAM S.A., która produkuje płótno na obrazy tych artystów zapowiedział ostre reperkusje, wobec osób, które nabyły (nieważne w jaki sposób) rzeczone reprodukcje wykonane na miernej jakości papierze czy tekturze, a nie na wysokiej jakości lnianym płótnie. PRZYKŁAD 3) Zenek był piekarzem. Okna piekarni wychodziły na główną ulicę miasteczka, a zapach unoszący się nad ulicą zachęcał do zakupu bułek i innego pieczywa. Tymczasem stały klient Zenka, Jureczek kupował u niego pieczywo, a potem stawiał je na oknie swojego domu w drugiej części miasta. Zapach z okna Jureczka zachęcał przechodniów do zadawania pytań o przysmak stojący w oknie. Jureczek, człowiek zamożny i dobroduszny częstował swoich sąsiadów bułeczkami, a po pewnym czasie i oni zaczęli kupować pieczywo w Zenkowej piekarni i dzielić się z innymi. Kiedy dowiedział się o tym Zenek wpadł w szał. Jak ktoś śmiał rozdawać jego bułeczki za darmo?! TAKIE bułeczki! Natychmiast pobiegł do policmajstra Józka, sędziego Antka i polityka Wacława, którzy wspólnymi siłami rozgonili Jureczka i jego sąsiadów na cztery wiatry. 2 miesiące później Zenek zbankrutował.... No i teraz morał. Jeżeli mówimy o własności, to trzeba pamiętać, że przeniesienie prawa do rzeczy, powoduje utratę jakichkolwiek uprawnień do tej rzeczy. Tymczasem przy "własności intelektualnej" poprzedni właściciel wciąż może nam czegoś zabraniać. Jakie ma do tego prawo? Czy z kupionym mieszkaniem nie mogę zrobić co chcę? Dlaczego Jureczek nie miał prawa oddać za darmo bułek, które kupił i poczęstować się kupionymi przez sąsiada rogalikami? Własność intelektualna istnieje u twórcy do momentu przeniesienia jej na nabywcę. Od tego momentu ma on prawo zrobić z zakupionym towarem co chcę - zniszczyć, sprzedać, oddać czy wygrywać przez okno tak by słyszało go pół miasta. To jest własność. Wyobrażać sobie sytuację, że koncern Mercedes-Benz zakazuje odsprzedaży używanych modeli swoich aut? Druga rzecz to kwestia uprawnień koncernów. Począwszy od skandalicznego charakteru faktu, że jakiś cieciu produkujący plastikowe krążki, zabrania mi pobrać/wysłać plik (zupełnie inny nośnik!!!) z MOJEJ płyty, za którą zapłaciłem swoje pieniądze, a skończywszy na tym, że cała sytuacja jest spowodowana zmową kilku takich cieciów, którzy zgodzili się nie sprzedawać płyt poniżej pewnej kwoty. A tymczasem rynek tej ceny nie toleruje i właśnie poprzez p2p, obniża wartość ten ceny - ja kupuję płytę X i udostępniam ją Zenkowi, Jurkowi i Magdzie; Magda kupuję płytę Y i udostępnia ją Zenkowi, Jurkowi i mnie; Zenek... itp. W ten sposób każdy z naszej czwórki zapłaci za 1 płytę, ale będzie miało ich 4... Mówisz, ze jak nie będę miał na BMW, to je ukradnę. Nie - jak nie będę miał na BMW, kupię Volkswagena, a jak nie stać mnie będzie na VW, to kupię Skodę. Jak Skoda będzie za droga kupię Fiata126P. Jak i tu się nie da będę jeździł autobusem... A takiej sytuacji nie ma na rynku muzycznym - albo kupię nową płytę Moby'ego na CD albo... nie kupię. Nie mogę kupić płyty Moby'ego w pliku ogg, w mp3 w 320kB/s, ani nawet mp3 w 96kB/s... Mam propozycję dla "tfurców" i "koncernów" - nagrywajcie płyty dla siebie, słuchajcie ich w swoich pałacach, biurach i srebrnych bmw. Wycofajcie ze sprzedaży płyty, odwołajcie koncerty. Zobaczymy kto prędzej zmięknie. "Bye, bye, ms American Pie"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 18:23 powiem tylko jedno: POPIERAM Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 18:50 Ja nie jestem prawnikiem, ale cos mi tu smierdzi w tym co mowisz Otoz: 1. Jezeli janek kupi 10 buleczek zenka i rozda 8 to zostana mu tylko dwie. Wiec jezeli bedzie chcial zjesc 3 to jeszcze jedna bedzie musial kupic. On nie klonuje tych bulczek 2. Kupujac plyte nier stajesz sie wlascicielem praw autorskich tylko kupujesz cos w rodzaju licencji na sluchanie Ja tego dokladnie nie potrafie teraz nazwac, ale to ty jestes prawnikiem, wiec Ty sobie poszukaj w lexie ( bo ja nie mam oryginalnego ;p ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xionc Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.robbo.pl / *.robbo.pl 24.02.05, 21:46 Bułek nie klonuje, ale jest ich właścicielem, tyle ile zje, tyle się naje. Może oddać 10 albo żadnej. A z muzyką jest tak, że nie mogę oddać nawet 10 sekund jej trwania. Więc to prawie taka sama sytuacja jakby piekarz zakazał oddawania tych bułek... Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 23:06 Właśnie nie. Bo jeżeli on odda bułki, to sam nie będzie miał. Tak samo z muzyką - możesz oddać nawet całą płytę - o ile u Ciebie ona nie zostanie - tak jak z tymi bułkami. Nikt ci nie zabroni kupić 20 płyt w empiku i rozdawać je ludziom A więc Twój przykład z piekarzem jest zły. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xionc Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: 213.77.7.* 25.02.05, 10:36 Nie do końca. Od innych dostanie rogaliki, kromkę chleba. Poza tym to tylko przykład. Już pisałem, że własność intelektualna to strasznie pogmatwana i karkołomna konstrukcja prawna. We własności intelektualnej masz ograniczenia rozporządzania własnością. Bo przecież kupując CD nie zależy ci na tym konkretnym krążku, tylko na tym co na nim jest nagrane. To jest przedmiot uwowy sprzedaży pomiędzy Empikiem a tobą... Odpowiedz Link Zgłoś
tomek854 Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 25.02.05, 18:03 No dobra, ale im tych rogalików też ubędzie. Nei rozumiesz? Jeżeli ja kupię sobie płytę i Tobie ją dam a ty kupisz sobie inną i dasz mi, to nie to samo co kiedy ja sobie kupię płytę, przegram ją i dam Ci przegraną i vice versa. We własności intelektualnej masz ograniczenia rozporządzania własnością. Bo > przecież kupując CD nie zależy ci na tym konkretnym krążku, tylko na tym co na > nim jest nagrane. To jest przedmiot uwowy sprzedaży pomiędzy Empikiem a tobą... Jezu, co z Ciebie za prawnik? Ja akurat w tym siedzę bo pisałem kiedyś artykuł poruszający kwestię praw autorskich (choć akurat o programach komputerowych to było). Kupując w EMPiKu płytę stajesz się właścicielem nośnika i masz prawo słuchać zawartej na nim muzyki. Nie stajesz się WŁAŚCICIELEM PRAW DO MUZYKI ZAWARTEJ NA NOŚNIKU. Po za tym generalnie się z Tobą zgadzam, tylko chodzi mi o to, że przykład był nietrafny. Bo dla mnie jeżeli kupuję sobie płytę, której nie mogę przegrac na komputer a nawet "moze spowodować uszkodzenie napędu" to jest skandal- skoro mam prawo słuchac tej muzyki, to nie tylko z danego nosnika ale i z komputera, ipoda, minidisca itd. Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 15:02 > to jaka jest według was różnica > między ściągnięciem płyty U2 a ściągnięciem photoshopa Photoshop nie jest niezbędny do życia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIEDZIELNY Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 16:49 JESTEM PRZECIWNY PIRACTWU ale.............. bez wyrzutów sumienia kopiuję z Netu to, co mam już na wcześniej kupionych płytach lub kasetach... zapłaciłem już? tak...więc uważam ,że drugi raz nie powinienem.... ihopeyouwilllikeme - ....... Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 24.02.05, 17:14 > JESTEM PRZECIWNY PIRACTWU ale.............. > bez wyrzutów sumienia kopiuję z Netu to, co mam już na wcześniej kupionych > płytach lub kasetach... zapłaciłem już? tak...więc uważam ,że drugi raz > nie powinienem.... Nie no, to moim zdaniem w ogóle nie podlega dyskusji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NIEDZIELNY Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 11:57 nabijasz się czy poważnie mówisz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daktahu Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.aster.pl 24.02.05, 23:08 U2 również nie jest niezbędne do życia, a różnica jest taka...że mając sciągniete MP3 u2 trudno coś na nich robić żeby zarobić, mając pirata photoshopa, a wielu profesjonalistów ma, pracując na nim zarabia się sporo i to jest nieetyczne i niemoralne, a chlopcy hakujący piszą "jeśli ci sie podoba, jeśli używasz, kup to" i dlatego riskepta im dah Odpowiedz Link Zgłoś
ihopeyouwilllikeme Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 25.02.05, 12:48 > U2 również nie jest niezbędne do życia, a różnica jest taka... Generanie muzyka nie jest niezbędna do życia. Z punktu widzenia prawa argumenty typu " ściągam, bo nigdzie tego nie można kupić, dostać itp. " są bez sensu - jeśli nie możesz czegoś kupić, to po prostu masz tego nie mieć - i już. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.05, 18:27 to wszystko funkcjonuje na zasadzie wymiany: ktoś ma interesujący nas plik i nam go udostępnia. Nie można zabronić wymiany...to bezsensowne Odpowiedz Link Zgłoś
piotrek_63 Jasne 24.02.05, 18:39 Najlepiej wytlumaczyc wszystko stwierdzeniem "bo tak jest, a prawo jest pokrecone". Owszem, wymiana plikow niby nie jest nienaganna: ja pozwole sciagnac komus od siebie, ktos dalej pusci... ale skoro sa pliki, to znaczy, ze ktos je zripowal z CD i wpuscil w net, nieprawdaz? Ale oczywiscie, jest wyjasnienie: no przeciez to ktos zripowal, co juz mial CD i chcial sobie tylko skladanke zrobic, a przypadkiem umiescil to w shared folder... no czy cos takiego mozna ukarac? Jasne ze nie! Ja przez przypadek pozyczylem samochod z drugiej ulicy i potem go oddalem koledze, ale on po jakims czasie go przekaze bratu, przeciez nic nagannego w tym, ze ludzie sobie pomagaja. Pozdrawiam imiennika. Widze ze jestes jeszcze wiekszym burakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xionc Re: Jasne IP: 213.77.7.* 25.02.05, 12:41 Zaczietrzewienie jest przeciwnikiem zdrowego rozsądku... > ...jest wyjasnienie: no przeciez to ktos zripowal, co juz mial CD > i chcial sobie tylko skladanke zrobic, a przypadkiem umiescil to w shared > folder... no czy cos takiego mozna ukarac? Jasne ze nie! Ja przez przypadek > pozyczylem samochod z drugiej ulicy i potem go oddalem koledze, ale on po > jakims czasie go przekaze bratu, przeciez nic nagannego w tym, ze ludzie > sobie pomagają Ale jak ty nic nie rozumiesz! Przecież ja umieszcząc zripowane CD w necie skorzystałem tylko ze swojego prawa własności, które zezwala mi oddać przedmiot tego prawa komu chcę i za ile chcę! A mówienie, że Pan X napisał piosenkę, sprzedał ją i jeszcze ma prawa decydować co kupujący z tą piosenką może robić, a czego nie to objaw schizofrenii, albo przykład dziewicy, który chciałaby się bzyknąć i zachować hymen... To jest chore... Biorąc pod uwagę ten pogląd jest sposób na biznes - trzeba znaleźć spadkobierców Franciszka Karpińskiego i zgłosić prawa do pobierania wynagrodzenia za używanie i rozpowszechnianie kolędy "Bóg się rodzi", której tekst został przez tego Pana stworzony... Powtarzam, koncepcja własności intelektualnej jest ograniczeniem zwykłego prawa własności, a jej powszechne zastosowanie ma charakter wybitnego nadużcia prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vince Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: 141.186.251.* / *.ems-t.ca 24.02.05, 19:42 Jest taki kraj gdzie problem p/t sciagac czy nie sciagac rozwiazano calkiem prosto : wolno sciagac. Ale, zeby pocieszyc artystow jest podatek od odtwarzaczy mp3 (proporcjonalny do pamieci), ktory pozniej sie im wyplaca. Wilk syty i owca cala. Pragmatyczne podejscie. Ci, ktorzy graja sobie mp3 wylacznie na komputerach, odtwarzaczach moga sobie dalej grac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piecyk gazowy Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 24.02.05, 20:08 W Polsce też jest podobny podatek (pisałem o tym wyżej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vince Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: 141.186.251.* / *.ems-t.ca 24.02.05, 20:23 Jest taki podatek ? I sciaganie dlatego jest legalne ? To o czym my tu mowimy ? Odpowiedz Link Zgłoś
waldson Re: przeciwnicy sciągania-stuknijcie sie w czolo 24.02.05, 20:43 Ciekaw jestem ilu z was jest studentami i skopiowało w częsci lub calości masę ksiązek?Nieeee ,tego to juz nie nazwiecie przestępstwem?Niejedna książka skseroweana przez studenta jest warta więcej niz 2 albumy CD-i co ? Proponuje przeszukiwac plecaki studentów i...profesorów-niejednokrotnie nawet prawnicy wykładają ćwiczenia z "pirackich" ksiązek A dlaczego nie bylo mowy o przestepstwie gdy w erze magnetofonu kolega od kolegi przegrywał sobie kasetę?Czym to sie różni od złodziejstwa z mp3? A jak nagram sobie cos z radia,albo nagram na chociazby vhs film z tv?Ilu z was wy OBŁUDNICY ma lub miało pod telewizorem kolekcje kaset z hitami nagramnymi z tv?Czym to sie rózni od ściągnięcia mp3? Wnioski-Nigdy niewyeliminuje się tzw nielegalnego kopiowania dzieł.Przemysł taki jak fonograficzny jest strasznnie rozpieszczony,ma do utrzymania za duzo krawatów.Jedynym slusznym rozwiązaniem wydaje sie podatek od czystych nosników(w tym papieru ksero)odprowadzany bezposrednio do tworców. Za kradzież uważam to jezeli ktos sprzedaje te kopie i na nich zarabia "Prawo masowo łamane jest prawem niesłusznym" Odpowiedz Link Zgłoś
waldson Re:i jeszcze slowko do xionc'a "prawnika" 24.02.05, 21:01 jakkolwiek zgadzam sie z toba to chyba z prawnego punktu widzenia nie masz racji-fakt -z krazkeim mozesz zrobic co zechcesz:polamac,powiesic na scianie,podetrzec nim tylek(to chyba jednak nie zabardzo).Inna sprawa to zawartośc krązka do ktorej masz prawo ale nie jest to prawo wlasnosci.Kupujac cd itd zawierasz umowe licencję.Nietety taka jest prawda choc sie z tym nie godze i powinno byc tak jak pisales Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xionc Re:i jeszcze slowko do xionc'a "prawnika" IP: 213.77.7.* 25.02.05, 10:44 Trochę się nie zrozumieliśmy. Ja wiem, że nie mam racji jeśli chodzi o obecny stan prawny. Tylko mnie ten stan, ta koncepcja się w ogóle nie podoba. Uważam to za chory pomysł garstki sprzedajnych prawników, którzy ratowali dupy koncernów płytowych... Tak samo jako ten pieprzony progresywny podatek dochodowy. "Nie ma takiej niegodziwości, do której nie posunie się socjalistyczny rząd, gdy mu zabraknie pieniędzy." - ktoś tak powiedział. A ja bym to sparafrazował - nie ma takiej głupoty jakiej nie wymyślą prwnicy za duże pieniądze, i nie ma takich pieniędzy, których za te głupoty nie zapłaciliby ich klienci... Dla mnie koncepcja własności intelektualnej to naruszenie mojego prawa własności do zakupionego towaru. Odpowiedz Link Zgłoś
jakub.wedrowycz Re:i jeszcze slowko do xionc'a "prawnika" 28.02.05, 10:47 > Dla mnie koncepcja własności intelektualnej to naruszenie mojego prawa > własności do zakupionego towaru. a co powiesz o prawie własności przemysłowej ? czy jeżeli prowadzę firmę odzieżową i zakupiłem sobie kurtkę adidasa to automatycznie mam prawo wypruć z niej charakterystyczny firmowy znaczek i przyszywać go na swoich wyrobach ? Przecież zapłaciłem za niego. Jest juz moją własnością. A jeśli ktoś się z tym nie zgadza, to narusza moje prawo własności do zakupionego towaru Odpowiedz Link Zgłoś
piecyk.gazowy Re:i jeszcze slowko do xionc'a "prawnika" 06.03.05, 16:31 akub.wedrowycz napisał: > czy jeżeli prowadzę firmę odzieżową i zakupiłem sobie kurtkę adidasa to > automatycznie mam prawo wypruć z niej charakterystyczny firmowy znaczek i > przyszywać go na swoich wyrobach ? Oczywiście, że możesz, tylko nie masz prawa tego nikomu sprzedawać ani w sposób nieuprawiony czerpać z tego zysków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: d Re: przeciwnicy sciągania-stuknijcie sie w czolo IP: *.crowley.pl 19.05.05, 20:12 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fug Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.acn.waw.pl 25.02.05, 03:14 Sprawa jest prosta. Dozwolony uzytek wlasny dopuszcza np. przegranie plyty od kolegi, zony, czy wuja, czy jakiejkolwiek osoby, z ktora pozostajemy w stosunku towarzyskim. Nie zdefiniowano prawnie, na jaki nosnik przegrywac wolno, a na jaki nie. Zrobienie mp3 z plyty jest "prawnie" rowne przegraniu jej na cd-r, czy kasete. Mp3 jako takie nie maja postaci fizycznej, sa przesylane przy pomocy roznych tuneli transmisji danych - wystawienie wiec na prywatnym serwerze mp3 pochodzacych z posiadanej przez nas plyty i sciagniecie ich przez znajomego NIE JEST PRZESTEPSTWEM. Analogicznie wymiana plikow mp3 ze znajomymi przy pomocy np. technologii p2p, lub jakiejkolwiek innej formy przesylu. Watpliwosci prawne pojawiaja sie natomiast kiedy ow serwer jest publiczny, albo gdy udostepniamy plyte za pomoca klienta p2p osobom, ktorych nie znamy. Tu wlasciwie nie ma watpliwosci - jest to dzialanie nieuprawnione. Analogicznie przestepstwem jest sprzedawanie wykonanych wlasnorecznie kopii plyt, do ktorych nie mamy autorskich praw majatkowych, a takze sprzedawanie tych kopii w innej postaci - takze mp3. Dlatego przed potepieniem w czambul posiadacza kolekcji mp3 zapytajmy go najpierw SKAD ma pliki. Co nie zmienia faktu, ze mp3 jako format zapisu dzwieku nadaje sie co najwyzej do sluchania na spacerze, w przenosnym odtwarzaczu. Rzeklem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lecho Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 IP: *.teleton.pl 25.02.05, 07:53 Zgadzając się poprzednikami, w kwestii jako.ści dodam też, że trudno jest zlepić dobrą płytę np. Pink Floyd lub Porcupine Tree z pojedynczych tracków MP3. Niestety, MP3 nie potrafi zdaje się zachować ciągłości albumu. Chyba, że o czymś nie wiem, wtedy proszę o rozjaśnienie. Poza tytm słuchanie muzyki z komputera, a to ponoć czyni ponad połowa uzytkowników MP3 - to raczej wyłącznie faza przejściowa, kiedyś napewną kupią sobie oryginalne płyty ale te które im zapadną głębiej. Odpowiedz Link Zgłoś
roar Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 25.02.05, 14:04 > Zgadzając się poprzednikami, w kwestii jako.ści dodam też, że trudno jest > zlepić dobrą płytę np. Pink Floyd lub Porcupine Tree z pojedynczych tracków > MP3. Niestety, MP3 nie potrafi zdaje się zachować ciągłości albumu. Chyba, że > o czymś nie wiem, wtedy proszę o rozjaśnienie. O czymś nie wiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
pagaj_75 Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 25.02.05, 14:32 roar napisał: > O czymś nie wiesz. Roar, bądź człowiek i rozjaśnił jak pan prosił Też mam ten problem i chętnie się dowiem jak go rozwiązać. Odpowiedz Link Zgłoś
roar Re: Uczciwosc, etyka, a sciaganie mp.3 25.02.05, 15:32 No dobrze, a więc tak... Najpierw należy odpowiednio zakodować pliki. Większość ripperów pozwala, niestety, na niszczenie oryginału poprzez dodawanie ciszy na początku czy końcu pliku, albo też na jej usuwanie. Wszystkie takie opcje trzeba wyłączyć, tak, żeby kodowane było dokładnie to, co jest zapisane na płycie. Następny problem jest z samym formatem mp3 (w nowocześniejszych, takich jak ogg czy mpc, nie występuje w ogóle, więc szczerze polecam je właśnie), który stosuje stałą długość ramki dźwięku (reszta ostatniej ramki jest zawsze zapełniana ciszą). Tutaj problem rozwiązuje np. używanie do enkodowania LAME'a, który zapisuje wewnątrz pliku informację, ile sampli ciszy z końca usunąć przy odgrywaniu (to zdaje się jest niestandardowe, ale większość playerów potrafi to odczytać). Jeszcze inną sprawą są tutaj odgrywarki, które zamykają i otwierają na nowo wyjście dźwięku przy ładowaniu nowego pliku - trzeba znaleźć taką, która posiada możliwość... kurde, nie wiem, jak to będzie na polski, po angielsku - "gapless output" - i już (zazwyczaj jest też możliwość włączenia opcji usuwania ciszy z początku i końca tracku - często można w ten sposób uzyskać odgrywanie bez przerw i przeskoków nawet w przypadku starych bądź źle zakodowanych plików). Foobar ma to natywnie, inne playery zazwyczaj potrzebują odpowiedniej wtyczki. Odpowiedz Link Zgłoś