noizzy
02.07.07, 02:56
No tak - wszyscy są na Openerze ("A co to jest Open`er?"), więc wykorzystam
niecnie ten fakt do tego, żeby pierwszy raz w życiu otworzyć miesięczne
zestawienie:P
A oto moja czerwcowo-truskawkowa lista w porządku ni to chronologicznym, ni to
alfabetycznym, czyli w żadnym właściwie:
Art Brut - Ban Bang Rock`n`Roll
Art Brut - It`s a Bit Complicated - właściwie to obie płyty nie powinny mi się
podobać, bo jakoś nie trawię takich przybrudzonych, niedorobionych dźwięków i
niby to śpiewania, niby to krzyku, ale jednak... Nie mogę się od tych albumów
oderwać :)
Leszek Możdżer - Impressions on Chopin
Możdżer&Preisner - 10 Easy Pieces on Piano
Możdżer,Danielsson,Fresco - Between Us and The Light
Możdżer Danielsson,Fresco - The Time - jestem fanatykiem Możdżera :) i na
dodatek ów pan z "mojego" miasta pochodzi, a trochę lokalnego patriotyzmu nie
zaszkodzi
The Brian Jonestown Massacre - Their Satanic Majestic`s Second Requiem
The Brian Jonestown Massacre - Take It From The Man
The Brian Jonestown Massacre - Thank God For Mental Illness - żadna z trzech
jakoś specjalnie mi się nie podobała szczerze powiedziawszy
The Sea and the Cake - Everybody - nie może się ten album ode mnie odkleić, a
konkretnie to od moich uszu :)
Tom Waits - Rain Dogs
Tom Waits - Real Gone
Son House - The Original Delta Blues
Slim Harpo - Best of..
Skip James - Complete early recordings
Missisipi John Hurt - The Immortal Mississipi - czyli się rozblusiłem trochę :)
Kula Shaker - Peasants, Pigs & Astronauts - yes, yes, yes! A cze67 wiszę za
naprowadzenie na ten album piwo albo i flaszkę jakowąś :)
Kula Shaker - Strangefolk - starrram się polubić, ale średnio mi to wychodzi:/
Mr. Bungle - Mr. Bungle - jeju, ile ten Patton tego nagrał, bo zaczynam się
gubić :)
Elliott Smith - XO
Elliott Smith - Either Or
Elliott smith - New Moon - świetna muzyka, a gdybym stawiał gwiazdki to by
było *****, a gdybym stawiał oceny to by było 9/10 przynajmniej :)
Donnie - Daily News - nuuudny niby new gospel
Amorphous Androgynous - kolejna (po Brianie Eno) płyta mieszcząca się (chyba)
w ambiencie, która mi się spodobała
Habakuk - A Ty Siej - Kaczmarskiego lubię średnio, a te covery takoż
Tymon&Transistors - Wesele (OST) - genialne :)
Tymon&Transistors - Don`t Panic! We`re From Poland - po kilku przesłuchaniach
i wyrzuceniu kilku piosenek kolonijnych, nawet da się to strawić
The Fratellis - Costello Music - duuużo energii, dzięki której wymęczone
Arctic Monkeys mogę odłożyć na półkę. Jedynym minusem jest to, że kawałek z
tej płyty ("Chelsea Dagger") wykorzystano w reklamie piwa, którego nie wolno pić:P
The Detroit Cobras - Tied&True - w sumie fajny pomysł, żeby nagrać na nowo
kawałki z prehistorii, które hitami się nie stały, mimo swojego potencjału,
chociaż można by to zrobić ciekawiej
Mano Negra - The best of... - jakoś mnie to nie rusza
Rob Tognoni - The Ironyard
Rob Tognoni - Capital Wah - byłem ostatnio na koncercie owego pana i bawiłem
się świetnie. Świetnie rozbroił "Hey Joe", chociaż wersja nagrana na płycie
nie jest już taka ciekawa