Dodaj do ulubionych

Robert Leszczyński - komercja?

10.08.02, 18:39
Po tym jak Robert Leszczyński zasiadł w jury, w polsatowskim "Idolu" pod
adresem redaktora "GW" padło wiele oskarżeń o komercję i tak dalej. Ja też
chciałbym zabrać głos w tej sprawie i wysłuchać opinii innych. Może nawet sam
R.L coś tu skrobniesmile. Napisałem już taką opinię w jednym z tematów na forum
i nie ma sensu, żebym się powtarzał, więc skopiowałem swój tekst. Czy przez
udział w "Idolu" Robert Leszczyński się skomercjalizował? - dyskusja otwarta.

Odwolujac sie do wypowiedzi S. Latkowskiego, ja tez chcialbym wyrazic swoja
opinie na temat: "Czy przez udzial w polsatowskim "Idolu" znany dziennikarz
muzyczny Robert Leszczynski skomercjalizowal sie?". Nie wiem ile osob
czytajacych moja wiadomosc slucha hip-hopu, ale pozwole sobie przytoczyc
fragment piosenki "Friko" Grammatika: "wielu mowi pieniadz brudzi (...) lecz
tylko tym co przy trackach mysla skarbonka".
Nie sadze by R.L. swoj udzial w "Idolu" traktowal jako szybki tylko zarobek
pieniedzy, a za przeproszeniem gowno go obchodzilo kto wygra. Moge sie mylic,
ale nie sadze. Nie pisze tego wcale, zeby sie Robertowi podlizacsmile, ale takie
jest moje stanowisko w tej sprawie. Ciekawi mnie jakie jest Wasze? Piszcie.
Celem "Idola" nie bylo wykreowanie kolejnego Michala Wisniewskiego czy
Britney
Spears i do tego czlonkowie jury dopuscic nie chcieli. Idola mamy takiego
jakiego mamy. Czy okaze sie czyms dobrym, czy wrecz przeciwnie, czyms bardzo
zalosnym zobaczymy. Osobiscie jednak glosowalbym na Eweline Flinte.
Prawdopodobnie Robert czyta te slowa i tu chcialbym zadac pytanie, ktore na
pewno zainteresuje wszystkich. Bedziesz w 2 edycji "Idola"? Okkej, a teraz
chcialbym wprowadzic taki fajny zwyczaj, ktory stosowany jest juz w Action
Magu, do ktorego zreszta pisuje. Niech kazdy napisze co sluchal piszac swoja
wiadomosc. Ja sluchalem: Prodigy - Breathe i Fenomen - Szansa. Oka, dzieki za
uwage, czekam na opinie, na ten temat. Baton
PS. Musze sie pochwalic, ze jestem jednym z tych szczesliwcow, do ktorych
Robert napisalsmile.

Obserwuj wątek
      • Gość: zgnilec@poczta.fm - OBAWA PRZED SYNDROMEM "POIDOLOWEJ" ALICJI IP: *.bg.univ.gda.pl 26.11.02, 11:13
        jestem pod piekielnym wrazeniem gosi kunc(chyba dobrze pamietam nazwisko),
        która genialnie zinterpretowala little wing Hendrix'a. jednoczesnie zwyczajnie
        sie boje, ze w razie ewentualnej wygranej w idolu podzieli smutny los
        beznadziejnej "poidolowej" kreacji alicji janosz czy szymona wydry.
        slyszac "rymy czestochowskie" smile) w piosence tego ostatniego zwyczajnie chowam
        sie ze wstydu pod stół. Dodam tylko ze wytrzymalem przed tele tylko po to by
        moc go skrytykowac.
        Mam wiec pytanie do pana Leszczynskiego... Jaki sens ma kreowanie takiej alicji
        czy szymona????? Takich jak oni w polskiej tzw. muzyce jest od groma, te same
        teksty o niczym te same plytkie melodie. szymon wydra w finale idola
        rzeczywiscie byl swietny, glos i osobowosc ktora przyciagala i budziła
        nadzieje.... a tu taki "poidolowy" KLOPS....
        czy pan panie Leszczyński ma jakikolwiek wplyw na to co dzieje sie z tymi
        ludzmi po finale? czy ktokolwiek z jury ma ?? jesli tak to CO WY Z NIMI
        ZROBILISCIE? jesli nie to ZROBCIE COS bo jesli Gosia Kunc czy ktokolwiek z tej
        edycji idola (np. gosc od smoke on the water, czy dziewczyna ktora zobaczyla
        prawdziwa twarz marlona kozakismile))))zmarnuje swoj talent i zaspiewa jak teraz
        alicja janosz to ja przestaje wierzyc w pana szczere ( a zakladam ze oceny jaki
        epan nam serwuje sa szczere) intencje i podpisze sie pod tym ze idol JEDNAK
        NISZCZY A NIE ROZWIJA LUDZI....
        pozdrawiam i czekam na odpowiedz
        jacek
    • ugugunana Pacha kata - naga foka... 11.08.02, 17:30
      baton3 napisał:

      Czy przez
      > udział w "Idolu" Robert Leszczyński się skomercjalizował?

      Widzę, że jesteś wrogiem komercji i miłośnikiem talentu Roberta... Napiszę więc
      tak - nie skomercjalizował się tylko spopularyzował się... *-)

      > Nie sadze by R.L. swoj udzial w "Idolu" traktowal jako szybki tylko zarobek
      > pieniedzy, a za przeproszeniem gowno go obchodzilo kto wygra. Moge sie mylic,
      > ale nie sadze. Nie pisze tego wcale, zeby sie Robertowi podlizac...

      Myślę, że boski Bobby dopłacił jeszcze Polsatowi za swoje uczestnictwo w jury -
      wszak traktował ten konkurs jak misję dziejową... Udało mu się - Siuśmajtkowata
      Alicja ma talent na miarę nie przymierzając Tracy Chapman... *-)

      Nie piszę tego wcale, żeby mu się podlizać...

      Pisząc powyższe słuchałem jęków mojej babci staruszki - jest odjazdowa, może
      coś wysampluje i wykorzystam w moim solowym hip-hopowym projekcie... Tylko co
      na to krytycy... Lepiej nie zadawać sobie tego pytania, ponieważ stanowi ono
      przyczynek do komercyjnego myślenia... Idę zlepiać materiał kładąc lachę na
      popową bardachę...

      Bob przypucował się już dawno, że w Idolu 2 udziału nie weźmie... Bo niby
      po co? Wszak - MISSION COMPLITED...

      PZDR. Ugugunan - najlepszy raper podziemia...

      P.S. Bob, jeśli chcesz popracować z prawdziwym artystą to możesz coś skrobnąć
      na mojego mejla - słyszałem, że próbujesz żonglować analogami... Chętnie
      posłucham... O stronę literacką niech Cię głowa nie boli... PA!
      • baton3 Re: Pacha kata - naga foka... 11.08.02, 18:41
        Zamieszczajac ten temat na forum nie chodzilo mi tylko o wygloszenie swojej
        opinii, ale wysluchanie innych. Wiele osob sadzi, ze szacowny redaktor
        Leszczynski poprzez udzial w "Idolu" skomercjalizowal sie. Ja takze chcialem
        sie na ten temat wypowiedziec i jak dla mnie to komercja nie jest i nie byla.
        A skad ty mozesz wiedziec czy jestes przeciwnikiem komercji, czy nie? BTW:
        siedze juz jakis czas w kulturze hip-hopowej (maluje, pisze teksty) i
        faktycznie nie lubie zbytnio komercji. NIe chodzi mi tu o sprzedawanie plyt, bo
        to by byla glupota, ale np. podkladanie swojej muzy do reklam vide:K44 - Gruby
        Czarny... to juz przegiecie. A co do milosnika talentu R.L. Faktycznie podoba
        mi sie jego styl pisania, ale czy to grzech? Sam pisuje do Action Maga, a w
        przyszlosci zamierzam isc na dziennikarstwo i warto z czegos czerpac wzorce.
        Spopularyzowal sie? - na pewno i tu sie z Toba zgadzam.
        Nie wiem czy wiesz, ale jury nie mialo pozniej wplywu na to, kto zostanie
        Idolem, a pretensje kieruj pod adresem ludzi, ktorzy na Alicje Janosz
        glosowali. Wykorzystywanie odglosow babci w swojej muzyce do komercji sie nie
        zaliczasmile. I zapamietaj na przyszlosc, zanim cos powiesz pomysl...

        Baton
    • Gość: ratnka@interia. pl Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.02, 21:50
      Baton, nie wiem ile obiektywizmu było w twoim liście.Jasne, możesz szanować
      Roberta, słuchać muzyki jakiej chcesz itp., ale....trochę mniej egzaltacji.
      Facet wyparł się tego co naprawdę lubi, co szanuje. Słuchaj- to jest coś
      takiego co Herbert nazwał "płynięciem z prądem". Pójśice na łatwiznę, bo tak
      jest fajnie, bo będę znany, bo będę mógł wyrazić swoje poglądy na forum.Pojawią
      się fanki. I w tym momencie nie jest ważne, że te same dziewczyny mają
      plakat "boskiego Enrique", że pretensjonalnie piszą na forum o "fajnych
      ciuszkach roberta". Wiesz o co mi to, chodzi? o to, że wielbiciel
      alternatywnej muzyki dał się porwać przez machinę komercyjno- konsumpcyjną.
      poczytaj sobie książkę młodego rosyjskiego pisarza (jest już przekład polski)
      Pielewina- "Generation P", to wtedy lepiej zrozumiesz o co mi chodzi.
      Aha, słucham teraz dorsów i marleya (nie ze względu na dredy)
      • baton3 Re: Robert Leszczyński - komercja? 13.08.02, 22:16
        Po pierwsze dzięki za wiadomość, ale przejdźmy już do Twojej wypowiedzi.
        Obiektywizmu było na pewno więcej niż subiektywizmu, ponieważ nie znam Roberta
        Leszczyńskiego osobiście, także bez najmniejszej obawy mogę wyrażać swoje
        opinie, nieważne jakie by były. Jedno pytanie, gdzie ta przesada ("trochę mniej
        egzaltacji") się objawiła, objawiała? Drugie pytanie, czemu biorąc udział w
        Idolu R.L. wyparł się swoich idei!? Nie wiadomo jakie motywy nim
        kierowały...Czy naprawdę myślisz, że zrobił to tlyko dlatego, żeby stać się
        popularnym i tak dalej!?
        Po części jednak masz racje. Przejdźmy dalej. W czasach hegemonii, jak ja to
        określam "cukierkowatych gwiazdeczek" owy człowiek starał się narzucić nam
        pewne poczucie estettyki, w tym co słuchamy. Na pewno utopijnym marzeniem
        byłoby pomyśleć, że wszyscy przestaną słuchać Britney Spears i zaczyną słuchać
        muzyki rockowej, hip-hopu, ale chociaż ktoś stara się tą sytuację zmienić i
        chwała mu za to. Książki nie czytałem, ale na pewno wkrótce się za nią
        rozejrze. Słucham teraz Prodigy i 2Pac'a.
        PS. Mieszkasz w Bydgoszczy? To mamy do siebie niedaleko, bo ja mieszkam w
        Toruniusmile.
        • Gość: ratanka Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.02, 16:32
          przepraszam cię bardzo, ale za co mu chwała? za to, że autorytatywnym tonem
          wygłasza swoje opinie, które po prostu z założenia mają być ORYGINALNE.
          Chwilami miała wrażenie, że Robertowi nie chodziło o to, aby bronić tego w co
          naprawdę wierzy (muzycznie rzecz jasna), ale o to by być na przekór innym.
          szanowałam jego wypowiedzi do czasu, gdy powiedział po występie jednej
          z "cukierkowych", że rynek jest pełen pięknych dziewczyn, które za bardzo nie
          umieją śpiewać i on to kupuje. A przecież ciągle powtarzał, że szuka idola AD
          2002, do cholery. Gdzie tu konsekwencja. A tak poza tym, to gdy mówi Anno
          Domini to niepotrzebnie dodaje "roku", AD domini samo w sobie oznacza "Roku
          Pańskiego", ale może się czepiam.Mam jeszcze parę uwag, ale nie chcę się tu
          wymądrzać. Zgadza się- chwilowo mieszkam w Bydgoszczy smile
          słucham janis joplin. pozdrawiam
        • Gość: ratanka Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.02, 16:39
          baton, przepraszam. dopiero wysyłając mój list zobaczyłam, że nie odpisałam na
          żadne z Twoich pytań. a więc tak- jeżeli chodzi o egzaltację, to posłuchaj jak
          Robert się unosi gdy mu coś się coś podoba. jasne, chodzi o to, aby nie być
          chłodnym, no ale bez przesady. a co do tego co nim kierowało- chyba najlepszą
          odpowiedzią jest to, że w drugiej edycji też będzie jurorem, chociaż na łamach
          gazety powiedział, że nie. Gratuluję konsekwencji i ciekawe co ma taką siłę
          przekonywania.
          • baton3 Re: Robert Leszczyński - komercja? 14.08.02, 19:28
            elO againsmile. za co mu chwała? nie lubię się powtarzać, ale za to właśnie, że
            pokazał innym, że oprócz Ich3 istnieje jeszcze wiele innych zespołów grających
            dobrą muzykę. Może nie powiedział wprost jakie to zespoły, ale swoimi opiniami,
            nawet włosami prezentował alternatywne przekonania. Ja takiego wrażenia nie
            odczułem, ale to nie znaczy, że inni nie mogli ("Chwilami miała wrażenie, że
            Robertowi nie chodziło o to, aby bronić tego w co
            naprawdę wierzy (muzycznie rzecz jasna), ale o to by być na przekór innym.") Co
            do jego wypowiedzi o "cukierkowych" zgodzę się z Tobą absolutnie. A jeśli
            chodzi o Anno Domini...czepiasz siębig_grinD, ale masz rację. Zgadza się, jest
            niekonsekwentny. Co ma taką siłę przekonywania? Wyczułem delikatną aluzję, a ja
            powiem wprost - NAJPRAWDOPODOBNIEJ pieniądze. Zadaję sobie teraz pytanie. Czy
            kolejny świetny dziennikarz, ze swoimi poglądami na muzykę faktycznie dał się
            połknąć komercji? pozdrawiam i muszę powiedzieć, że świetnie się z Tobą
            polemizujesmile. słuchałem Fenomen - Sensacja.
            • Gość: ratanka Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 13:03
              cze. tak mi się wydaje, że temat red. Leszczyńskiego tak trochę się już
              wytarł.doszlismy do pewnych wspólnych i nie-wspólnych wniosków i nie ma sensu
              wgłębiać się w szczegóły, bo niedługo facet naprawdę uwierzy, że ma do
              spełnienia jakąś misję dziejową i zgłosi się na jurora "drogi do gwiazd", co
              byłoby do zniesienia, bo jak wiadomo: co za dużo... itd. Chociaż nie- to
              przecież twarz Polsatu. powiedzmy sobie szczerze- robert bezpowrotnie stracił
              twarz "nieugładzonego" outsidera. trudno- jego problem.
              rzuć inny temat!smile
              słucam pidżamy- złodziei zapalniczek i futro
        • Gość: lili;o) Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.krosno-podwale.sdi.tpnet.pl 28.11.02, 11:18
          Robert Leszczynski-komercja?-moim zdaniem nie,duzo mu mozna zaucic szczegolnie
          przez maile staje sie jak bestia i gasi ludzi tak jak wojewodzki, nie chce
          chyba w twarz tego mowic wiec nabiera pewnosci w listach kiedy nie widzi ich
          reakcji na slowa ktore adresuje w ich kierunku.Mnie tez zjechal jak trzeba w
          liscie mimo ze mnie nie zna,coz przezyje to hahaha!ale do czego zmierzam w swym
          zawilym mailu...zmierzam do tego ze jaki jest leszczynski to jest(czyli gosciem
          ktrory ma swe zdanie i rani czesto ludzi,nawet bardzo)ale komercyjny nie
          jest .pozdrawiam .
    • miotka7 Re: Robert Leszczyński - komercja? 14.08.02, 17:41
      Moim zdaniem R.L.dobrze zrobił biorąc udział w IDOLU.Można Bylo gorzej trafić z
      obsadą jurorską(bez nazwisk, bo nie oto chodzi).Starał sie mieć
      wpływ,przynajmniej na początku programu,kto przejdzi dalej i pomiędzy
      jakimi "osobowościami"ludzie będą wybierać.Spełnił swoją dziejową misję i
      przynajmniej na razie nie grozi nam Kaja Paschalska-bis.
    • Gość: eska71 Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 14.08.02, 21:40
      Kiedy dziennikarz prasowy- KRYTYK (!) bierze udział w programie typu "Idol"
      podejmuje ogromne ryzyko. Z góry wiadomo, że pojawią się głosy, iż uległ
      komercji. Ale swoją postawą może się obronić. Jeśli tylko będzie konsekwentny.
      Czy Robertowi to się udało? Komentowanie "na żywo" to zupełnie inny typ
      opiniowania niż notki prasowe. Tutaj nie można wprowadzić korekty. Na przykład
      stwierdzenie Roberta, że udział Patrycji Wódz w "Idolu" to dowód na wysoki
      poziom programu, powaliło mnie na kolana! Później nie dało się
      tego "wygładzić". Faworyzowanie Eweliny ( słuszne!) i ostateczny "wybór" na
      własnego idola Szymona to też niepotrzebny zamęt-polityka, która się zemściła.
      Kreowanie się na misjonarza, który będzie kształtował gust muzyczny mas,
      drażniło i nie przyniosło oczekiwanego efektu. Nie mam pretensji do Roberta, że
      wziął udział w programie. Błędy, które popełnił, pewnie go czegoś nauczyły.
      Będzie za nie płacił jeszcze długo. Kiedyś ktoś, kto sięgnął po jego artykuł,
      myślał o autorze ( bez urazy!):"Jakiś Leszczyński", dzisiaj myśli:"TEN
      Leszczyński". Ludzie z lupą w ręku przyglądają się każdemu słowu, nie szczędzą
      złośliwych komentarzy - i dobrze, jeśli ma to wpłynąć na jakość recenzji. Mnie
      osobiście irytuje cała otoczka jaka wytworzyła się po programie. Nie wiem po co
      Pan Redaktor biegał co dwa dni do innego portalu na czat i wywnętrzniał się (
      czasem niezbyt cenzuralnie!), pełnił nawet rolę moderatora na czacie u Alicji-
      co było nieszczere. Zadeklarował, że będzie odpisywał na wszystkie listy, choć
      z góry było wiadomo, że fizycznie nie jest to możliwe. W końcu obwieścił
      światu, na łamach własnej gazety, że w II edycji udziału nie weźmie, a teraz
      okazuje się, że jednak tak. Tłumaczenie, że dopiero niedawno otrzymał taką
      propozycję to kolejny dowód na to, że niezbyt poważnie traktuje czytelników.
      Pełne zaskoczenie-prawda? Nikt by się tego nie spodziewał! Elementarne błędy. W
      każdym razie ja stałam się bardzo podejrzliwa, a wiarygodność Redaktora leci na
      łeb na szyję. Pożyjemy, zobaczymy ...ocenimy.

      Czego słucham gdy piszę? Cohena-bo pogoda pod zdechłym Azorkiem, a na "doły"
      Cohen jest najlepszy! Pozdr. smile
    • mallina Re: Robert Leszczyński - komercja? 17.08.02, 00:15
      kto by pomyslal ze fakt iz otrzymalo sie maila od redaktora L. moze wpedzic w
      taka euforie a fakt ciaglego oczekiwania na odpowiedz powoduje rozdraznienie...

      chcial redaktor byc popularny to i jest, chyba jak na razie jest ucieszony ze
      jest "tym" Robertem..
      a nawet jak da sie zauwazyc jest autorytetem w sprawach zwiazanych z muzyka dla
      wielu osob..smile)))

      za niedlugo bedzie mogl przeprowadzac spokojnie wywiady z gwiazdkami typu
      britney, gdyz...... hahahahahaaa lepiej nie konczesmile)))))
      • vulture Re: Robert Leszczyński - komercja? 17.08.02, 13:07
        mallina napisała:

        > kto by pomyslal ze fakt iz otrzymalo sie maila od redaktora L. moze wpedzic w
        > taka euforie a fakt ciaglego oczekiwania na odpowiedz powoduje
        rozdraznienie...
        >

        A ja dostałem kiedyś kilka listów z Wojskowej Komisji Uzupełnień i się nie
        chwalę!
          • vulture Re: Robert Leszczyński - komercja? 17.08.02, 23:46
            Gość portalu: eska71 napisał(a):

            > vulture napisał:
            >
            > > A ja dostałem kiedyś kilka listów z Wojskowej Komisji Uzupełnień i się nie
            >
            > > chwalę!
            >
            > A ja dostałam ataku śmiechu!!! A to bezpieczne nie jest !!! smile))

            A kto powiedział że obcowanie z WKU jest bezpieczne?
            • Gość: eska71 Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.02, 17:05
              vulture napisał:

              > A kto powiedział że obcowanie z WKU jest bezpieczne?

              O! To na pewno bezpieczne nie jest! Ale ja do sprawy podeszłam badziej
              egoistycznie. Przy ataku śmiechu można ulec: zakrztuszeniu, zachłyśnięciu,
              niedotlenieniu, a wtedy określenie-"Umrzeć ze śmiechu"- nabiera nowego wymiaru!
              Po drugie: uboczne efekty estetyczne. Rozmazał się mój misterny makijaż.
              Przyjaciele stwierdzili, że nie będą się ze mną pokazywać w miejscach
              publicznych, gdy znajduję się w takim stanie. Zamiast tańczyć gdzieś do białego
              rana musiałam im w domu przyrządzić kolację!!! Apeluję więc: więcej powagi! smile))
                    • smile_anastacia Re: ŚMIECH TO ZDROWIE 19.08.02, 20:34
                      Gość portalu: Sylwia napisał(a):

                      > To chyba dawno nie widziałaś Redaktora. Otóż dredy ma bardziej żółte niż
                      siwe,
                      > a na czubku głowy pojawiły się ciemne odrosty. No i oczywiście zrezygnował z
                      > kontarstującego pudru. Chyba straciłaś idola...

                      Rzeczywiście tak jest, ale trudno
                        • Gość: eska71 Re: tour de leszcz IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 19:03
                          vulture napisał:

                          > No to zostawcie w cholerę Leszczyńskiego i podziwiajcie mejkap i garderobę
                          > Maryli Rodowicz, zażerając się lodami "Maryla".

                          Nikt nie może być tak wdzięcznym obiektem naszych obserwacji jak Redaktor!!! I
                          nie należy się zrażać kontrowersyjną nieco polityką estetyczną jaką obecnie
                          uprawia! smile
                        • Gość: eska71 Re: ŚMIECH TO ZDROWIE IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 20.08.02, 23:46
                          To ( niestety!) było do przewidzenia. Kobiety prędzej czy później schodzą na
                          temat mody i urody. A mnie zmartwił fakt, że Redaktor eksperymentuje z własnym
                          wizerunkiem. Przecież mógłby się podobać. Gdyby tak jeszcze:
                          -po ludzku go ostrzyc ( jego dredy kojarzą mi się z pasożytami przewodu
                          pokarmowego w ilościach hurtowych)
                          -przefarbować (słowiański blond jest za mało WYRAZISTY)
                          -dobrać koloryzujące soczewki (Redaktor o PIWNYM spojrzeniu!)
                          -odchudzić (krągłości u mężczyzn są nieapetyczne)
                          -wydłużyć ( miałby wtedy już pełne prawo patrzeć na innych "z góry" i
                          pielęgnować swą manię wielkości)
                          -odpowiednio przyodziać (te warstwy bezkształtnych podkoszulków wyglądają
                          podejrzanie u 35-latka).
                          Taki odnowiony Redaktor mógłby służyć społeczeństwu jeszcze przez wiele lat!
                          I spokojnie moglibyśmy go krytykować za to, że uległ komercji!!! smile))
                          • vulture KRYĆ SIĘ - MUTANT 21.08.02, 00:09
                            Gość portalu: eska71 napisał(a):

                            > To ( niestety!) było do przewidzenia. Kobiety prędzej czy później schodzą na
                            > temat mody i urody. A mnie zmartwił fakt, że Redaktor eksperymentuje z
                            własnym
                            > wizerunkiem. Przecież mógłby się podobać. Gdyby tak jeszcze:
                            > -po ludzku go ostrzyc ( jego dredy kojarzą mi się z pasożytami przewodu
                            > pokarmowego w ilościach hurtowych)

                            SAL SOLO?

                            > -przefarbować (słowiański blond jest za mało WYRAZISTY)

                            LIONEL RICHIE?

                            > -dobrać koloryzujące soczewki (Redaktor o PIWNYM spojrzeniu!)

                            MAXWELL?

                            > -odchudzić (krągłości u mężczyzn są nieapetyczne)

                            JARVIS COCKER?

                            > -wydłużyć ( miałby wtedy już pełne prawo patrzeć na innych "z góry" i
                            > pielęgnować swą manię wielkości)

                            SALETA?

                            > -odpowiednio przyodziać (te warstwy bezkształtnych podkoszulków wyglądają
                            > podejrzanie u 35-latka).

                            D'ANGELO? smile
                            > Taki odnowiony Redaktor mógłby służyć społeczeństwu jeszcze przez wiele lat!
                            > I spokojnie moglibyśmy go krytykować za to, że uległ komercji!!! smile))

                            matko...
                              • Gość: eska71 Nowy model IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 22:58
                                Sylwia! Czemu tak pesymistycznie? Próżność ludzka nie zna granic.
                                A teraz oświadczenie! Chciałabym zdementować pogłoski, jakoby przepis na nowego
                                Redaktora to krok do realizacji moich perwersyjnych pragnień. Takie zarzuty są
                                bezpodstawne!!! Ja tylko chciałam nieśmiało zauważyć, że wizażyści są
                                najwidoczniej jeszcze na urlopach, a tu robota czeka! Trzeba się będzie nieźle
                                napracować, żeby uzyskać stan równowagi pomiedzy tym jak Redaktor wygląda, a
                                tym jakie obecnie głosi poglądy. Teraz kontrast jest zbyt widoczny.
                                Ideologiczny outsider-to zjawisko już Redaktora nie dotyczy, więc należy szybko
                                zuniwersalizować image. Świeżo wygenerowany model będzie się ładnie komponował
                                z kanapą w studio ( Oooo! Nic nie wspomniałam o manierycznym, niedbałym
                                siedzeniu Redaktora na kanapie! Przeoczenie!) i z wystrojem wnętrza. Gdyby
                                obiekt się opierał to producenci programu "Idol" mają swoje sposoby... smile))
                                • Gość: Sylwia Re: Nowy model IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 22.08.02, 11:31
                                  Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                  > Sylwia! Czemu tak pesymistycznie? Próżność ludzka nie zna granic.
                                  > A teraz oświadczenie! Chciałabym zdementować pogłoski, jakoby przepis na
                                  nowego
                                  >
                                  > Redaktora to krok do realizacji moich perwersyjnych pragnień. Takie zarzuty

                                  >
                                  > bezpodstawne!!! Ja tylko chciałam nieśmiało zauważyć, że wizażyści są
                                  > najwidoczniej jeszcze na urlopach, a tu robota czeka! Trzeba się będzie
                                  nieźle
                                  > napracować, żeby uzyskać stan równowagi pomiedzy tym jak Redaktor wygląda, a
                                  > tym jakie obecnie głosi poglądy. Teraz kontrast jest zbyt widoczny.
                                  > Ideologiczny outsider-to zjawisko już Redaktora nie dotyczy, więc należy
                                  szybko
                                  >
                                  > zuniwersalizować image. Świeżo wygenerowany model będzie się ładnie
                                  komponował
                                  > z kanapą w studio ( Oooo! Nic nie wspomniałam o manierycznym, niedbałym
                                  > siedzeniu Redaktora na kanapie! Przeoczenie!) i z wystrojem wnętrza. Gdyby
                                  > obiekt się opierał to producenci programu "Idol" mają swoje sposoby... smile))
                                  Widzę, że fajnie jest robić sobie jaja z Redaktora, ale tak na poważnie, to nie
                                  rozumiem do końca jednej rzeczy. A mianowice dlaczego macie mu za złe udział w
                                  Idolu, skoro chyba dokładnie oglądacie (niektórzy z Was) program. Bo zeby
                                  eska71 zauważyła rozwalonego na kanapie Redaktora, to jednak trzeba oglądać
                                  program.
                                  • vulture Re: Nowy model 22.08.02, 11:57
                                    Gość portalu: Sylwia napisał(a):
                                    Widzę, że fajnie jest robić sobie jaja z Redaktora, ale tak na poważnie, to nie
                                    >
                                    > rozumiem do końca jednej rzeczy. A mianowice dlaczego macie mu za złe udział
                                    w
                                    > Idolu, skoro chyba dokładnie oglądacie (niektórzy z Was) program. Bo zeby
                                    > eska71 zauważyła rozwalonego na kanapie Redaktora, to jednak trzeba oglądać
                                    > program.

                                    Ja nie mam niczego nikomu za złe - skoro nic normalnego nie ma w telewizji, to
                                    przełącza się na Polsat, żeby polać. I tym razem stacja ta spełniła moje
                                    wszelkie oczekiwania.
                                  • Gość: eska71 Re: Nowy model IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 18:44
                                    Gość portalu: Sylwia napisał(a):

                                    > Widzę, że fajnie jest robić sobie jaja z Redaktora, ale tak na poważnie, to
                                    nie
                                    >
                                    > rozumiem do końca jednej rzeczy. A mianowice dlaczego macie mu za złe udział
                                    w
                                    > Idolu, skoro chyba dokładnie oglądacie (niektórzy z Was) program. Bo zeby
                                    > eska71 zauważyła rozwalonego na kanapie Redaktora, to jednak trzeba oglądać
                                    > program.

                                    No to chwilkę na poważnie, bo my tu tak sobie czasem żartujemy.
                                    Oczywiście, że program ogladałam. Uważam, że aby wypowiadać się na jakiś temat
                                    trzeba być dobrze zorientowanym. Zastanawiają mnie ludzie, którzy twierdzą, że
                                    absolutnie czegoś nie oglądają, nie słuchają, nie czytają bo to szmira. Trzeba
                                    mieć nie lada wyobraźnię, aby móc precyzować sądy na podstawie wyłącznie
                                    własnych wizji.
                                    Nie ukrywam, że "Idola" oglądałam dla jurorów-ich opinii i umiejętności
                                    znalezienia się w sytuacji. Co o niektórych sądzę napisałam m.in. w poście z
                                    14.08., a także w wielu innych wątkach na portalu gazety.pl. Polecam lekturę.
                                    Pozdr. smile
                            • Gość: eska71 Re: KRYĆ SIĘ - MUTANT IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.02, 22:44
                              Vulture! Czy ja już wspominałam, że Twoje wypowiedzi zagrażają mojej równowadze
                              emocjonalnej?!!! Przeżyłam kolejny atak śmiechu. I znowu czeka mnie ostracyzm
                              towarzyski. Ale... niech stracę! Zastanawia mnie tylko jedno.
                              Zawołanie: "matko..." to jęk zawodu czy objaw (hm!)aplauzu? Po czyjej jesteś
                              stronie??? Dobrze się zastanów nad odpowiedzią! smile))
                              • vulture Re: KRYĆ SIĘ - MUTANT 22.08.02, 01:17
                                Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                > Vulture! Czy ja już wspominałam, że Twoje wypowiedzi zagrażają mojej
                                równowadze
                                >
                                > emocjonalnej?!!! Przeżyłam kolejny atak śmiechu. I znowu czeka mnie ostracyzm
                                > towarzyski.

                                Trenujże opanowanie... a jakby do Ciebie do pracy wszedł nagle Michał
                                Wiśniewski w interesach? Przecież nie wypada Ci się tak po prostu rzucać z
                                wymiotami do okna.


                                Ale... niech stracę! Zastanawia mnie tylko jedno.
                                > Zawołanie: "matko..." to jęk zawodu czy objaw (hm!)aplauzu? Po czyjej jesteś
                                > stronie??? Dobrze się zastanów nad odpowiedzią! smile))

                                To ani zawód ani aplauz. To szok.
                                • Gość: eska71 Re: KRYĆ SIĘ - MUTANT IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 18:18
                                  vulture napisał:

                                  ... a jakby do Ciebie do pracy wszedł nagle Michał
                                  > Wiśniewski w interesach?

                                  Dlaczego mnie straszysz???
                                  Na szczęście nic mi nie grozi. Listę niepożądanych osób sporządziłam już dawno
                                  ( i stale ją aktualizuję), a ochrona wie co ma robić.
                                  >

                                  > > Zawołanie: "matko..." to jęk zawodu czy objaw (hm!)aplauzu?
                                  > To ani zawód ani aplauz. To szok.

                                  Hm! Dyplomata? Polityk? A może jednak zwolennik męskiej solidarności?
                                  • Gość: eska71 NA KANAPIE IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 22.08.02, 18:52
                                    Miałam się już nie czepiać, ale Sylwia mnie sprowokowała, więc kontynuuję.
                                    Czasem odnoszę wrażenie, że Redaktor ćwiczy na studyjnej kanapie jogę. Za punkt
                                    honoru obrał sobie siad zwany "kwiatem lotosu". Zmyślnie pozawijane kończyny
                                    dolne to dobitny dowód na gibkość Redaktora. Chyba, że się mylę i to nie jest
                                    wpływ kultury Wschodu, a efekt zamerykanizowania. Czyli: nogi na stół panowie!
                                  • vulture Re: KRYĆ SIĘ - MUTANT 23.08.02, 08:44
                                    Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                    > vulture napisał:
                                    >
                                    > ... a jakby do Ciebie do pracy wszedł nagle Michał
                                    > > Wiśniewski w interesach?
                                    >
                                    > Dlaczego mnie straszysz???
                                    > Na szczęście nic mi nie grozi. Listę niepożądanych osób sporządziłam już
                                    dawno
                                    >
                                    > ( i stale ją aktualizuję), a ochrona wie co ma robić.

                                    Nie znasz dnia ani godziny - a jakbyś go spotkała, zupełnie przypadkowo,
                                    kupując n.p. cienie do powiek? Albo barszczyk w proszku (on chyba tego używa do
                                    farbowania włosów)?



                                    > > > Zawołanie: "matko..." to jęk zawodu czy objaw (hm!)aplauzu?
                                    > > To ani zawód ani aplauz. To szok.
                                    >
                                    > Hm! Dyplomata? Polityk? A może jednak zwolennik męskiej solidarności?

                                    Nie - to naprawdę jest efekt szoku. Takie uczucie, mimo wielu widzianych i
                                    słyszanych rzeczy, czasami jeszcze człowieka dopada.
                                    • Gość: eska71 Re: KRYĆ SIĘ - MUTANT IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 19:05
                                      vulture napisał:

                                      > Nie znasz dnia ani godziny - a jakbyś go spotkała, zupełnie przypadkowo,
                                      > kupując n.p. cienie do powiek? Albo barszczyk w proszku (on chyba tego używa
                                      do
                                      > farbowania włosów)?


                                      O rany! A ja dotąd żyłam tak spokojnie w swoim bezpiecznym, poukładanym świecie.
                                      Wygląda na to, że nie będę również bezpieczna w salonie tatuażu i punkcie
                                      wszczepiania kolczyków, które to miejsca tak chętnie odwiedzam. Koniec z
                                      odprężeniem i relaksem.

                                      >
                                      > > > > Zawołanie: "matko..." to jęk zawodu czy objaw (hm!)aplauzu?
                                      > Nie - to naprawdę jest efekt szoku. Takie uczucie, mimo wielu widzianych i
                                      > słyszanych rzeczy, czasami jeszcze człowieka dopada.

                                      Brawo! Zdrowe ludzkie odruchy sa zawsze w cenie.
                                      • Gość: eska71 NA KANAPIE- ERRATA IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.02, 19:17
                                        Do ostatniej wiadomości: "Na kanapie" wkradł się błąd. Otóż zaprzyjaźniony
                                        jogin uświadomił mi, że to, co Redaktor wyczynia na wizji ze swoimi kończynami
                                        dolnymi, nie ma nic wspólnego z pozycją medytacji!!! Redaktor manifestuje w ten
                                        sposób swoje niezadowolenie z faktu, że sadzany jest obok Jacka Cygana. Pan
                                        Cygan jest wyższy, a przeciwnicy chcą te dysproporcje pomiędzy jurorami
                                        wykorzystać. Można podejrzewać, że stoją za tym wpływowi fani Kasi Nosowskiej,
                                        którzy ciągle jeszcze pamiętają pewien głośny incydent sprzed lat.
                                        • vulture JESTEŚCIEZAJEBIŚCIKOCHAMWAS 23.08.02, 20:51
                                          Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                          > Do ostatniej wiadomości: "Na kanapie" wkradł się błąd. Otóż zaprzyjaźniony
                                          > jogin uświadomił mi, że to, co Redaktor wyczynia na wizji ze swoimi
                                          kończynami
                                          > dolnymi, nie ma nic wspólnego z pozycją medytacji!!! Redaktor manifestuje w
                                          ten
                                          >
                                          > sposób swoje niezadowolenie z faktu, że sadzany jest obok Jacka Cygana.

                                          DObrze, że Zapendowska się nie rozbiera w ramach protestu, że jest sadzana koło
                                          Wojewódzkiego, który jest sto tysięcy lat młodszy od niej. A nawiązując do
                                          powyższej rozmowy o Michale W., uważam iż to on właśnie powinien być jurorem
                                          klejnej edycji "Idola" - kogóż bowiem kochamy bardziej niż jego? Mi-chał, Mi-
                                          chał, aaaa!!!
                                          • Gość: eska71 NOWY JUROR ??? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 16:49
                                            vulture napisał:

                                            > DObrze, że Zapendowska się nie rozbiera w ramach protestu, że jest sadzana
                                            koło
                                            >
                                            > Wojewódzkiego, który jest sto tysięcy lat młodszy od niej.

                                            Ej, Ty męski szowinisto!!! Żeby wypominać wiek kobiecie?! Zapendowska jest
                                            cool!!!


                                            A nawiązując do
                                            > powyższej rozmowy o Michale W., uważam iż to on właśnie powinien być jurorem
                                            > klejnej edycji "Idola" - kogóż bowiem kochamy bardziej niż jego? Mi-chał, Mi-
                                            > chał, aaaa!!!


                                            I Ty się nie boisz tego głośno mówić?!!! Wyobraź sobie, że ktoś weźmie sobie do
                                            serca Twoje słowa i uzna, że Wiśniewski się nadaje!
                                            -w końcu jest obyty z kamerami, grywa w filmach brzydzącego się komercją
                                            reżysera Latkowskiego
                                            -umie się wysławiać, choć bywa monotonny w doborze słownictwa ( A tak na
                                            marginesie i całkiem poważnie-polecam wszystkim artykuł w ostatniej "Polityce"
                                            dotyczący kariery słowa "zaj...isty". Warto!)
                                            -zna się na muzyce jak nikt, sam posiada WYJĄTKOWY wokal
                                            -NIEZIEMSKO wygląda.

                                            Sadzają go obok naszego Redaktora i co? I Redaktor jest w śmiertelnym
                                            niebezpieczeństwie! Powszechnie wiadomo, że Wiśniewski nienawidzi dziennikarzy.
                                            Konsekwencje byłyby tragiczne. Dlatego natychmiast usuń swego posta, bo to
                                            właściwie taka nasza prywatna rozmowa i może jeszcze nikt nie czytał. smile
                                        • Gość: Sylwia Re: NA KANAPIE- ERRATA IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.08.02, 23:59
                                          Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                          > Do ostatniej wiadomości: "Na kanapie" wkradł się błąd. Otóż zaprzyjaźniony
                                          > jogin uświadomił mi, że to, co Redaktor wyczynia na wizji ze swoimi
                                          kończynami
                                          > dolnymi, nie ma nic wspólnego z pozycją medytacji!!! Redaktor manifestuje w
                                          ten
                                          >
                                          > sposób swoje niezadowolenie z faktu, że sadzany jest obok Jacka Cygana. Pan
                                          > Cygan jest wyższy, a przeciwnicy chcą te dysproporcje pomiędzy jurorami
                                          > wykorzystać. Można podejrzewać, że stoją za tym wpływowi fani Kasi
                                          Nosowskiej,
                                          > którzy ciągle jeszcze pamiętają pewien głośny incydent sprzed lat.
                                          Gdybym ja miała siedzieć obok Cygana, to przybrałabym podobną pozę, co
                                          Redaktor. A wzrost tu nie ma nic do rzeczy, bo chyba i tak jest wdzięczny
                                          reżyserowi, że nie posadził go obok Kuby smile
                                          • Gość: eska71 WAŻNE MIEJSCE IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 16:31
                                            Gość portalu: Sylwia napisał(a):

                                            > Gdybym ja miała siedzieć obok Cygana, to przybrałabym podobną pozę, co
                                            > Redaktor. A wzrost tu nie ma nic do rzeczy, bo chyba i tak jest wdzięczny
                                            > reżyserowi, że nie posadził go obok Kuby smile

                                            Sylwia, jak Ty to sobie wyobrażasz? Przecież Kuba przeważnie, w ramach
                                            wyrażania zainteresowania tym kogo słucha, na kanapie LEŻY !!! Dwóch leżących
                                            obok siebie jurorów to już lekka prowokacja: estetyczna i obyczajowa. Mogłaby
                                            to być też sugestia, że program upada( wycieńczona komisja!). Zresztą takie
                                            próby były już czynione. W odcinkach przedfinałowych. Panowie siedzieli obok
                                            siebie ( na pomarańczowej sofie), ale Wojewoda musiał cały czas kurczowo
                                            trzymać się krawędzi żeby nie spaść. Stwierdził więc, że na taki układ to on
                                            więcej nie pójdzie, za żadne pieniądze! Zagroził zerwaniem kontraktu, dlatego
                                            zmiany w finale były konieczne. Nie dziwię się. W końcu to delikatny i kruchy
                                            mężczyzna jest i nie miałby żadnych szans z Redaktorem, gdyby tak poróżnili się
                                            w ocenie uczestników. Ten zrzuciłby go niechybnie! Redaktora nie można było też
                                            posadzić w środku, bo to w końcy SKRAJNY krytyk. Same kłopoty.
                                            A co do Jacka Cygana to nie rozumiem, co masz mu do zarzucenia? Redaktor go
                                            bardzo lubi. Sam chwalił się jak to balowali u p. Jacka w domu całą noc, aż się
                                            biedaczek pochorował ( Redaktor- nie p.Cygan!) pozdr. smile
                                            • Gość: Sylwia Re: WAŻNE MIEJSCE IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.08.02, 19:21
                                              Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                              > Gość portalu: Sylwia napisał(a):
                                              >
                                              > > Gdybym ja miała siedzieć obok Cygana, to przybrałabym podobną pozę, co
                                              > > Redaktor. A wzrost tu nie ma nic do rzeczy, bo chyba i tak jest wdzięczny
                                              > > reżyserowi, że nie posadził go obok Kuby smile
                                              >
                                              > Sylwia, jak Ty to sobie wyobrażasz? Przecież Kuba przeważnie, w ramach
                                              > wyrażania zainteresowania tym kogo słucha, na kanapie LEŻY !!! Dwóch leżących
                                              > obok siebie jurorów to już lekka prowokacja: estetyczna i obyczajowa. Mogłaby
                                              > to być też sugestia, że program upada( wycieńczona komisja!). Zresztą takie
                                              > próby były już czynione. W odcinkach przedfinałowych. Panowie siedzieli obok
                                              > siebie ( na pomarańczowej sofie), ale Wojewoda musiał cały czas kurczowo
                                              > trzymać się krawędzi żeby nie spaść. Stwierdził więc, że na taki układ to on
                                              > więcej nie pójdzie, za żadne pieniądze! Zagroził zerwaniem kontraktu, dlatego
                                              > zmiany w finale były konieczne. Nie dziwię się. W końcu to delikatny i kruchy
                                              > mężczyzna jest i nie miałby żadnych szans z Redaktorem, gdyby tak poróżnili
                                              się
                                              >
                                              > w ocenie uczestników. Ten zrzuciłby go niechybnie! Redaktora nie można było
                                              też
                                              >
                                              > posadzić w środku, bo to w końcy SKRAJNY krytyk. Same kłopoty.
                                              > A co do Jacka Cygana to nie rozumiem, co masz mu do zarzucenia? Redaktor go
                                              > bardzo lubi. Sam chwalił się jak to balowali u p. Jacka w domu całą noc, aż
                                              się
                                              >
                                              > biedaczek pochorował ( Redaktor- nie p.Cygan!) pozdr. smile
                                              Znowu mnie zaskakujesz swoją wiedzą na temat Idola, ba! na temat poszczególnych
                                              jego odcinków i wypowiedzi Redaktora z Idolem związanych. Wszystko wskazuje na
                                              to, że jesteś wierną (nie mylić z bierną!!!) fanką Idola. Wiec by powrócić do
                                              głównego tematu wątku (komercha czy też nie), to albo program nie jest
                                              komercyjny i dlatego go oglądasz, albo jesteś równie komercyjna jak Redaktor (w
                                              końcu on robi to samo co telewidzowie - ogląda występy).
                                              P.S. Nie zauważyłam, aby we wcześniejszych odcinkach Kuba trzymał się krawędzi,
                                              bo w Spin Clubie (chyba o te odcinki chodzi) na kanapach nie było!!! żadnych
                                              krawędzi. Swoją drogą Kuba musiałby położyć się na kanapie bardzo nisko, aby
                                              zniżyc się do poziomu (wzrostu oczywiscie) Redaktora.
                                              • Gość: eska71 CO Z TĄ KOMERCJĄ? IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.02, 11:22
                                                Gość portalu: Sylwia napisał(a):

                                                > Znowu mnie zaskakujesz swoją wiedzą na temat Idola, ba! na temat
                                                poszczególnych
                                                >
                                                > jego odcinków i wypowiedzi Redaktora z Idolem związanych. Wszystko wskazuje
                                                na
                                                > to, że jesteś wierną (nie mylić z bierną!!!) fanką Idola.

                                                Co ja na to poradzę, że mam dobrą pamięć wzrokową. Nigdy nie sądziłam, że mi
                                                się te informacje do czegoś w życiu przydadzą! A jednak.
                                                Czy jestem fanką "Idola"? Nie, bo nie przywiązuję się do programów
                                                telewizyjnych. Nie oglądam np. seriali , bo pewnie stałabym się ich niewolnicą.
                                                Ale na takie niewinne uzależnienie wyraziłam zgodę w tym przypadku. To czysta
                                                ciekawość. Chciałam się przekonać jaką formułę ma program i jak się rozwinie.
                                                I przekonałam się. Koniec, kropka. Nie wysyłałam SMS-ów, nie kupiłam płyty, nie
                                                interesuje mnie specjalnie jak potoczą się dalsze losy finalistów. Chyba marny
                                                ze mnie fan!
                                                Czy program jest komercyjny? Oczywiście! Od początku takie było założenie. Nikt
                                                nie obiecywał, że uczestnikami będą sami studenci konserwatorium, a
                                                akompaniament przypadnie w udziale Wielkiej Orkiestrze Symfonicznej pod
                                                batutą... Widzowie mogli oglądać program w rozdeptanych kapciach i
                                                rozchełstanych szlafrokach, głośno mieszając herbatę i mlaszcząc przy jedzeniu
                                                kolacji- jeśli taka była ich wola. Fraki i wieczorowe suknie nie były wymagane!
                                                Dodatkowo program zarobił solidne pieniądze, a być może ktoś przy okazji zrobi
                                                karierę. Dlatego ja osobiście nie czuję się rozczarowana, oszukana, zubożona
                                                estetycznie, bo wiedziałam co będę oglądać. Natomiast uważam, że
                                                nieporozumieniem jest dorabianie teorii jakoby "Idol" miał stanowić jakiś
                                                wzorzec artystyczny, być drogowskazem dla polskiej sceny muzycznej.


                                                Sylwia, nie do końca zrozumiałam o co Ci chodzi w zdaniu:

                                                "...albo jesteś równie komercyjna jak Redaktor (w
                                                >
                                                > końcu on robi to samo co telewidzowie - ogląda występy)"

                                                ale postaram się do niego ustosunkować.

                                                Miło mi, że posadziłaś mnie razem z Redaktorem na jednej kanapie, ale nasze
                                                role trochę się różnią. Ja jestem osobą prywatną, która ogląda program w
                                                domowym zaciszu. Robię to z ciekawości, z nudów ... powód właściwie nie jest
                                                istotny. Robert nie ogląda występów jako anonimowy widz, ogląda je jako KRYTYK,
                                                dziennikarz. Robi to zawodowo. Jego opinie nie są ( przynajmniej nie powinny
                                                być) prywatnym widzimisię. Powinny opierać się na rzetelnej wiedzy muzycznej,
                                                znajomości rynku i mediów. Wykształcenie socjologiczne też chyba nie
                                                przeszkadza w ocenie tego, jakie moga być reakcje ludzi po ich usłyszeniu.
                                                Czyli podsumowując: ja mogę być głucha, stronnicza, nieobiektywna, infantylna w
                                                ocenach-krytyk NIE! Robert Leszczyński-tylko jako Robert Leszczyński- może
                                                oczywiście pozwolić sobie na "prywatny odsłuch". Ale o tym moglibyśmy sobie
                                                pogadać "po godzinach", przy piwie, a nie w obecności kilku milionów widzów.

                                                I jeszcze jedno. Podkreślam, że nie mam pretensji do Roberta, że wziął udział w
                                                programie. Obawiam sie tylko, że on sam nie odpowiedział sobie do końca na
                                                pytanie, jaką rolę ma w nim pełnić.
                                                pozdr.
    • Gość: Jenny Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.csk.pl 23.08.02, 21:26
      Idola oghlądałam w miarę regularnie. Od początku moją sympatię wzbudził właśnie
      Robert Leszczyński, lecz w miarę upływu czasu, moja sympatia do niego malała.
      Działo się tak głównie dlatego, że pan Leszczyński nie był za bardzo
      konsekwentny w swoich opiniach. Przed wejściem do finału Patrycji Wódz
      wypowiadał się o niej bardzo pochlebnie ("jesteś żywym dowodem na wysoki poziom
      tego programu") a póżniej zaprzeczał sam w sobie , mówiąc w finałowych
      koncertach, że wygląda znacznie lepiej niż śpiewa. A tak na marginesie to ona
      nie wygląda najlepiej. Poza tym " zdradził" w finale Ewelinę , której to tak
      gorąco kibicował przez cały program. Po zakończeniu pierwszej edycji słyszałam
      jak zarzekał sie że nie weżmie udziału w drugiej edycji, bo zazwyczaj drugie
      części są gorsze niż pierwsze , a tutaj jednak okazało się że znalazł się w
      jury. Straciłam do niego zaufanie, i wiem że kiedy będę oglądać drugą edycję
      będę wiedziała , że czasami pan Leszczyński może zaprzeczyć sam sobie w jednym
      z następnych odcinków programu. Ponadto uważam , że nie wziąl udziału w tym
      programie dla sławy , bo zarzekał się w wywiadach że go bardzo denerwują
      autografy i ta popularność.
        • Gość: N Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 24.08.02, 22:52
          A tak właściwie to czy ktoś z was dokładnie się orientuje ile Redaktor ma
          wzrostu?Co do Kuby to mogę powiedzieć,że jest olbrzymem-miałam okazję widzieć
          go na żywo i kiedy przechodził obok musiałam zadrzeć głowę mocno do góry,żeby
          spojrzeć mu w twarz,a sama do małych nie należę (mam 176cm).Poza tym Wojewoda
          jest przeraźliwie chudy,jeszcze bardziej niż to widać w telewizji.Ale chyba
          odbiegamy od tematu...
          • Gość: Sylwia Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.08.02, 00:01
            Gość portalu: N napisał(a):

            > A tak właściwie to czy ktoś z was dokładnie się orientuje ile Redaktor ma
            > wzrostu?Co do Kuby to mogę powiedzieć,że jest olbrzymem-miałam okazję widzieć
            > go na żywo i kiedy przechodził obok musiałam zadrzeć głowę mocno do góry,żeby
            > spojrzeć mu w twarz,a sama do małych nie należę (mam 176cm).Poza tym Wojewoda
            > jest przeraźliwie chudy,jeszcze bardziej niż to widać w telewizji.Ale chyba
            > odbiegamy od tematu...
            Cygan ma 178cm, a jak stanęli obok siebie, to Redaktor był nizsy. Sądzę, że ma
            jakieś 170cm.
            • Gość: pipi Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: 217.153.21.* 25.08.02, 13:10
              Gość portalu: Sylwia napisał(a):

              > Gość portalu: N napisał(a):
              >
              > > A tak właściwie to czy ktoś z was dokładnie się orientuje ile Redaktor ma
              > > wzrostu?Co do Kuby to mogę powiedzieć,że jest olbrzymem-miałam okazję widz
              > ieć
              > > go na żywo i kiedy przechodził obok musiałam zadrzeć głowę mocno do góry,ż
              > eby
              > > spojrzeć mu w twarz,a sama do małych nie należę (mam 176cm).Poza tym Wojew
              > oda
              > > jest przeraźliwie chudy,jeszcze bardziej niż to widać w telewizji.Ale chyb
              > a
              > > odbiegamy od tematu...
              > Cygan ma 178cm, a jak stanęli obok siebie, to Redaktor był nizsy. Sądzę, że
              ma
              > jakieś 170cm.

              Muszę was zasmucic.Miałam okazje stać obok Redaktora i jako istota o wzroscie
              170cm Robert był ode mnie wyższy i to o dobrych parę centymetrów(nie miał
              obcasów!!!) i myślę,że On leje na to ile ma wzrostu i ma rację bo nic na to nie
              poradzi.Z reszta widziałam nizszych i nie wiem co tu tak przeżywać...

          • Gość: eska71 WAŻNE MIEJSCE-SUPLEMENT IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.02, 11:39
            Jest jeszcze jeden powód tego, że Redaktor i Kuba siedzą w bezpiecznej
            odległości (oddzieleni p.Elą i p.Jackiem). Pomiędzy nimi wytworzyła się
            niezdrowa rywalizacja. To Redaktor miał być tym od masakrowania artystów-
            nieudaczników. A tu nagle wkolegował mu się Wojewódzki.Samozwańczy demon
            intelektu zburzył całą koncepcję. Redaktor nie bardzo umiał znaleźć się w tej
            sytuacji. Panowie próbowali na wizji zachowywać się przyzwoicie, stąd wymuszone
            uprzejmości typu:
            K.W." Robert zaczniesz?"
            R.L."Oczywiście, bardzo chętnie!"
            Ale co się działo poza kamerami? Dość, że Redaktor z odcinka na odcinek miał
            coraz ciemniejszy puder na twarzy ( ukrywał siniaki?), a Kuba wygladał jakby z
            niego uchodziło życie i nawet stracił głos (od błagania, by Redaktor darował mu
            żywot?). Może ktoś zna szczegóły? smile
    • vulture 'IDOL" - WIEM JAK TO SIĘ SKOŃCZY 25.08.02, 13:36
      Cała czwórka będzie pozowała nago do "Hustlera", potem Zapendowska zabierze się
      za pisanie pamiętników, Leszczyński zostanie pustelnikiem (wygląd już
      uzyskuje), Cygan zajmie się eksperymentalną poezją alternatywną, a Wojewódzki
      odda porsche Pawłowi Stasiakowi z Papa Dance, ponieważ to oni zgłoszą się do
      kolejnej edycji "Idola" i wygrają.
      • Gość: eska71 Re: 'IDOL' - WIEM JAK TO SIĘ SKOŃCZY IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.02, 23:42
        vulture napisał:

        > Cała czwórka będzie pozowała nago do "Hustlera", potem Zapendowska zabierze
        się
        >
        > za pisanie pamiętników, Leszczyński zostanie pustelnikiem (wygląd już
        > uzyskuje), Cygan zajmie się eksperymentalną poezją alternatywną, a Wojewódzki
        > odda porsche Pawłowi Stasiakowi z Papa Dance, ponieważ to oni zgłoszą się do
        > kolejnej edycji "Idola" i wygrają.


        Vulture!Wizja intrygująca-nawet bardzo, ale znalazłam pewne mankamenty.

        Co Ty tak z tym rozbieraniem p.Zapendowskiej. To nobliwa kobieta(patrz na jej
        kreacje), najwyżej może się nie doubierać, bo przeoczy fragment własnej
        garderoby.

        Redaktor pustelnikiem?! Czy ktoś widział takiego krąglutkiego pustelnika???
        A co z rzeszą fanek? Jaka pustelnia by to wytrzymała?

        Gabarytowo pasowałby Kuba.Ma odpowiednią tężyznę fizyczną, jeszcze jakaś broda
        do pasa i po sprawie, ale on w czasie medytacji zamęczałby Boga swymi tekstami.
        Zresztą znając jego zamiłowanie do pieniędzy to pustelnia szybko stałaby się
        zaczątkiem nowego Las Vegas.

        Zgadzam się absolutnie, że chłopaki Z Papa Dance repertuarowo i warsztatowo
        pobiliby wszystkich, ale to już stare dziady, a regulamin wyraźnie mówi o
        górnej granicy 28 lat.

        Najbardziej prawdopodobny wydaje się być los Jacka Cygana. Z tym, że to:
        -nie eksperymentalna a ekstremalna
        -nie poezja a proza
        -i nie alternatywna tylko erotyczna
        spisywana w damskich toaletach będzie przedmiotem jego zainteresowania.

        Próbuj dalej! smile))
    • suharka Re: Robert Leszczyński - komercja? 25.08.02, 15:42
      Już się pogubiłam, co było tematem forum. Chodziło czy redaktor Leszczyński
      się skomercjalizował? A tu nagle pojawiają się słowa „poruszające do łez”
      (pękam ze śmiechu czytając je)
      - „Michale W., Uważam, iż to on właśnie powinien być jurorem”
      - „Zapendowska się nie rozbiera w ramach protestu, że jest sadzana
      koło...”
      Program Idol był jednym z, niewielu, które oglądałam z zainteresowaniem,
      urzekła mnie oryginalność redaktora, inteligencja Wojewódzkiego, przenikliwe
      spojrzenie p. Zapendowskiej.
      - Komercyjny – na pewno, ale czy redaktor, Leszyński się
      skomercjalizował? Moim zdaniem nie. Ale nawet, jeśli zrobił to dla pieniędzy,
      to nic dziwnego przecież one mają władzę, a niekiedy rządzą nami. To smutne,
      ale prawdziwe.
      Pozdrawiam redaktorka, baton(a)3
    • Gość: Magda Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.man.polbox.pl 26.08.02, 11:43
      Muszę przyznać, że kiedy zobaczyłam zapowiedź "Idola", byłam przekonana, że
      będzie kolejny program w stylu "Drogi do gwiazd". Natomiast kiedy usłyszałam,
      że jury jest takie "ostre", pomyślałam, że jest jeszcze gorzej. Sądziłam, że
      Polsat chce podążać drogą "niesmacznych" programów amerykańskich, gdzie z
      okrucieństwa wobec ludzi czyni się sposób powiększenie oglądalności. W tym
      kontekście byłam przekonana, że jest to czysta komercha. Jednak właśnie dzięki
      jurorom (szczególnie Robertowi Leszczyńskiemu) zmieniłam zdanie. Cel i
      konsekwencja w jego realizowaniu był bardzo widoczny i wzbudził mój szacunek.
      Leszcz (zdaje się) zaakceptował zasady gry, które zostały narzucone przez
      formuułę komercyjnego programu, ale moim zdaniem był daleko od zaprzepaszczenia
      swoich ideałów. Wręcz przeciwnie, byłam pod wrażeniem, że zaryzykował i
      postanowił spóbować zrobić coś dla podwyższenia poziomu artystycznego polskiego
      rynku muzycznego.
      Pisząc to słucham Ani Dąbrowskiej "I can't run away", Garou, Prodigy też mam na
      składancesmile))
      • Gość: ania Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 12:14
        Gość portalu: Magda napisał(a):

        > Muszę przyznać, że kiedy zobaczyłam zapowiedź "Idola", byłam przekonana, że
        > będzie kolejny program w stylu "Drogi do gwiazd". Natomiast kiedy usłyszałam,
        > że jury jest takie "ostre", pomyślałam, że jest jeszcze gorzej. Sądziłam, że
        > Polsat chce podążać drogą "niesmacznych" programów amerykańskich, gdzie z
        > okrucieństwa wobec ludzi czyni się sposób powiększenie oglądalności. W tym
        > kontekście byłam przekonana, że jest to czysta komercha. Jednak właśnie
        dzięki
        > jurorom (szczególnie Robertowi Leszczyńskiemu) zmieniłam zdanie. Cel i
        > konsekwencja w jego realizowaniu był bardzo widoczny i wzbudził mój szacunek.
        Bardz się cieszę, że program wzbogacił Cię duchowo na tyle, że zaczęłaś czuć
        szacunek do redaktora. Dziewczyno w jakim ty świecie żyjesz? Jak można nabrać
        szacunku za to, że egzaltowany facet nie może zdobyć się na obiektywizm, że
        lansuje to co mu się podoba? A tak poza tym to trochę więcej dystansu- nie
        przyznajesz dotacji dla dzieci głodujących w Afryce, ale oceniasz tylko (AŻ?)
        zdiałalność red.
        > Leszcz (zdaje się) zaakceptował zasady gry, które zostały narzucone przez
        > formuułę komercyjnego programu, ale moim zdaniem był daleko od
        zaprzepaszczenia
        >
        > swoich ideałów. Wręcz przeciwnie, byłam pod wrażeniem, że zaryzykował i
        > postanowił spóbować zrobić coś dla podwyższenia poziomu artystycznego
        polskiego
        >
        > rynku muzycznego.
        > Pisząc to słucham Ani Dąbrowskiej "I can't run away", Garou, Prodigy też mam
        na
        >
        > składancesmile))
        • Gość: Magda Re: Robert Leszczyński - komercja? IP: *.man.polbox.pl 26.08.02, 13:01
          Gość portalu: ania napisał(a):

          > Bardz się cieszę, że program wzbogacił Cię duchowo na tyle, że zaczęłaś czuć
          > szacunek do redaktora. Dziewczyno w jakim ty świecie żyjesz? Jak można nabrać
          > szacunku za to, że egzaltowany facet nie może zdobyć się na obiektywizm, że
          > lansuje to co mu się podoba? A tak poza tym to trochę więcej dystansu- nie
          > przyznajesz dotacji dla dzieci głodujących w Afryce, ale oceniasz tylko (AŻ?)
          > zdiałalność red.

          Dziewczyno! Co nazywasz obiektywizmem. Jak byś to zdefiniowała? Praca krytyka
          polega na lansowaniu tego, co sam uważa za wartościowe. A może powiniem wg
          Ciebie najpierw zrobić sondaż co się najbardziej podoba ludzim, a potem takich
          lansować? Wtedy naturalnie mielibyśmy kolejny zespół "Ich troje" i to byłaby
          rzeczywiście komercha, a wtedy R.L. by się rzezczywiście zeszmacił. Cała idea
          pragramu polegała na tym, że zaproszono różnych ekspertów posiadających
          odmienny gust i dzięki temu, jako całość mieli szansę zbliżyć się do twojej
          upragnionej obiektywności.
          Oczekujesz również dystansu... Na początku mojej poprzedniej wypowiedzi
          zaznaczyłam zarówno swój dystans jak i pejoratywne nastawienie do tego
          programu. Nie sądzę, żeby przyznanie, że szanuje się cudzą pracę i
          zaangażowanie równało się jakiemuś cholernemu "wzbogaceniu duchowemu" i
          postawieniu tej kwestii na równi z problemem głodujących dzieci w Afryce.
        • Gość: pablo g. Idol - tego IM trzeba IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 26.08.02, 13:09
          Cały ten program Idol to jedna wielka maszyna do robienia pieniędzy. Od
          początku był tak pomyślany i nie należało się po nim spodziewać niczego więcej.
          Te nadzieje na zmianę gustów myzycznych Polaków to tylko beczka śmiechu z
          baranów, którzy tak myśleli. Z samych zapowiedzi puszczaych w Polsacie, z
          obrazów luzdi pchajacych się przez wąskie drzwi do jakichś sal gimnastycznych,
          możnabyło odczytać, że cały ten cyrk to trampolina do lepszego życia dla
          patałachów myślących, że mają jakiś talent.
          Pytanie, czy Leszczyński się skomercjalizował ma tylko jedną odpowiedź. Ktoś
          kto bierze KOMERCYJNĄ kasę za udział w KOMERCYJNYM cyrku i macza się w tym po
          zcubek KOMERCYJNYCH dredów, musi sie SKOMERCJALIZOWAĆ. Nie mam nic przeciwko
          uczciwemu zarabianiu kasy, ale wkurza mnie, że ktoś pozuje na gościa z dredami,
          który ma wszystko w d.... i mówi, że ma jakąs misję, że nie weźmie udziału w
          następnej edycji, po czym idzie do kasy po kolejny czek.
          Ja w Polsacie oglądam tylko program motoryzacyjny 4x4, a Idola oglądałem 2
          RAZY, bo mnie zmusiła sytuacja. Program to naprawdę irytujący, angielski
          uczestników raniący uszy, a wykonania utworów musicalowo-jaramarczno-wymuszone.
          Polsat wyszedł "na swoje" dzięki reklamom i SMSom, ale płyta chyba furory nie
          zrobi, bo ten "segment" rynku już dawno zajęli Ich3.

          Pablo G. - spodziewam się ostrej reakcji wielbicieli R.L. , ale taki
          już los
                • pawelgoly Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 15:31
                  Gość portalu: mirabilis napisał(a):

                  > W jednym z wywiadów Wojewódzki uznał, ze negliż Leszcza musi wyglądać
                  > imponującosmile)) A swoją drogą czy często nachodzi Cię pokusa, żeby wyobrazić
                  > sobie co R.L. ma pod koszulką?

                  Jeżeli sugerujesz, że mam kosmate myśli na temat R.L. , tu jesteś w błędzie. A
                  swoją drogą, to czy dopytywanie się o cudze kosmate myśli nie jest chore?
                    • pawelgoly Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 16:07
                      mirabilis napisała:

                      > Kto wie, może moje "myślenie" o twoich kosmatych myślach jest tak samo
                      > kosmatesmile) Jak myślisz?
                      Droga mirabilis. Widzę, że chcesz doprowadzić do swoistego pojedynku
                      na "kosmatość". Ja jestem gotowy, ale nie wiem, czy to forum nie pęknie w
                      szwach swej poprawności politycznej.
                      czekam!
                      • mirabilis Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 26.08.02, 16:10
                        pawelgoly napisał:


                        > Droga mirabilis. Widzę, że chcesz doprowadzić do swoistego pojedynku
                        > na "kosmatość". Ja jestem gotowy, ale nie wiem, czy to forum nie pęknie w
                        > szwach swej poprawności politycznej.
                        > czekam!

                        Widzę, ze boisz konkurencji moich "kosmatych" myśli, ale spokojnie, muszę
                        przyznać, że twoje opisy przypuszczalnego negliżu R.L., zostawiły z tyłu
                        rywalismile))
                                          • Gość: eska71 Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 19:14
                                            Ależ tu dzisiaj ruch! Myślałam, że się nie dopcham! Emocje sięgają zenitu!
                                            mirabilis i pawelgoly -Wy to koniecznie udajcie się do jakiegoś specjalisty:
                                            fryzjera, golarza, kosmetyczki czy gdzie tam... bo ta kosmatość Waszych myśli
                                            zaczyna zarastać mi monitor. Oczywiście przemawia przeze mnie ZAZDROŚĆ i to
                                            jest chyba zrozumiałe! Jeszcze mała prośba. Zabierzcie ze sobą Redaktora. Będę
                                            wdzięczna. smile))
                                            pozdr.
                                                • Gość: ratanka Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 19:50
                                                  nie "wchodziłam" na tę stronę już ponad tydzień i teraz aż jęknęłam.Matko co za
                                                  poziom! niech zgadnę- gimnazjum klasa 2. Przynajmniej w rozwoju
                                                  emocjonalnym.cieszę się z drugiej strony, że wasze libido jest tak silnie
                                                  rozwinięte- przy ujemnym przyroście naturalnym (ku któremu zmierzamy)tak pełna
                                                  entuzjazmu i zgody na płeć przeciwną młodzież to prawdziwy skarb. A tak poza
                                                  tym "Idol" skończył się jakieś dwa miesiące temu- fajnie, że go jeszcze
                                                  przeżywacie. Z waszym entuzjazmem dotrwacie do drugiej edycji.
                                                  • Gość: eska71 Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 20:13
                                                    Gość portalu: ratanka napisał(a):

                                                    > nie "wchodziłam" na tę stronę już ponad tydzień i teraz aż jęknęłam.Matko co
                                                    za
                                                    >
                                                    > poziom! niech zgadnę- gimnazjum klasa 2. Przynajmniej w rozwoju
                                                    > emocjonalnym.cieszę się z drugiej strony, że wasze libido jest tak silnie
                                                    > rozwinięte- przy ujemnym przyroście naturalnym (ku któremu zmierzamy)tak
                                                    pełna
                                                    > entuzjazmu i zgody na płeć przeciwną młodzież to prawdziwy skarb. A tak poza
                                                    > tym "Idol" skończył się jakieś dwa miesiące temu- fajnie, że go jeszcze
                                                    > przeżywacie. Z waszym entuzjazmem dotrwacie do drugiej edycji.




                                                    Trochę nas poniosło, a powinniśmy uważać na poziom, bo na stronę powróciła pani
                                                    profesor ratanka i przywołuje nas do porządku! Racja. Ale pani profesor, my
                                                    gimnazjaliści z drugiej klasy mamy jeszcze tydzień wakacji. Proszę być
                                                    wyrozumiałym dla młodzieńczej krnąbrności. smile)) pozdr.
                                                  • Gość: ratanka Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.08.02, 23:35
                                                    Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                                    > Gość portalu: ratanka napisał(a):
                                                    >
                                                    > > nie "wchodziłam" na tę stronę już ponad tydzień i teraz aż jęknęłam.Matko
                                                    > co
                                                    > za
                                                    > >
                                                    > > poziom! niech zgadnę- gimnazjum klasa 2. Przynajmniej w rozwoju
                                                    > > emocjonalnym.cieszę się z drugiej strony, że wasze libido jest tak silnie
                                                    > > rozwinięte- przy ujemnym przyroście naturalnym (ku któremu zmierzamy)tak
                                                    > pełna
                                                    > > entuzjazmu i zgody na płeć przeciwną młodzież to prawdziwy skarb. A tak po
                                                    > za
                                                    > > tym "Idol" skończył się jakieś dwa miesiące temu- fajnie, że go jeszcze
                                                    > > przeżywacie. Z waszym entuzjazmem dotrwacie do drugiej edycji.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > Trochę nas poniosło, a powinniśmy uważać na poziom, bo na stronę powróciła
                                                    pani
                                                    >
                                                    > profesor ratanka i przywołuje nas do porządku! Racja. Ale pani profesor, my
                                                    > gimnazjaliści z drugiej klasy mamy jeszcze tydzień wakacji. Proszę być
                                                    > wyrozumiałym dla młodzieńczej krnąbrności. smile)) pozdr.
                                                    i po cóż ta ironia? przecież ja nie miałam zamiaru was krytykować, bo na to nie
                                                    mam primo czasu, secundo ochoty. podeszłam do was z czytso psychologicznego
                                                    punktu widzenia. a z tą "panią profesor"- jeżeli chcesz być złośliwa to trochę
                                                    więcej inteligencji, bo to naprawdę było na poziomie 2 klasy gimnazjum. ale tak
                                                    wogóle to fajnie, że masz jeszcze tydzień wakacji i cieszę się, że mnie o tym
                                                    poinformowałaś. jestem wzruszona. smile
                                                  • Gość: eska71 Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 18:24
                                                    Gość portalu: ratanka napisał(a):

                                                    > > Gość portalu: ratanka napisał(a):

                                                    > i po cóż ta ironia? przecież ja nie miałam zamiaru was krytykować, bo na to
                                                    nie
                                                    >
                                                    > mam primo czasu, secundo ochoty. podeszłam do was z czytso psychologicznego
                                                    > punktu widzenia. a z tą "panią profesor"- jeżeli chcesz być złośliwa to
                                                    trochę
                                                    > więcej inteligencji, bo to naprawdę było na poziomie 2 klasy gimnazjum. ale
                                                    tak
                                                    >
                                                    > wogóle to fajnie, że masz jeszcze tydzień wakacji i cieszę się, że mnie o tym
                                                    > poinformowałaś. jestem wzruszona. smile


                                                    No cóż, czułam się zobowiązana do pierwszej odpowiedzi, bo Twój pedagogiczny
                                                    komentarz znalazł się dokładnie pod moim postem. Chciałam być również
                                                    przyjacielska, ale chyba nie mogę liczyć na Twoje poczucie humoru.
                                                    Do rzeczy. Nie chciałaś nas krytykować. Czyli wydawanie jęków rozpaczy przy
                                                    czytaniu i okrzyków: "Matko-co za poziom!" to u Ciebie objaw pełnej aprobaty.
                                                    Zarzucasz mi niedostatki inteligencji, bo określenie "pani profesor",
                                                    odnodszące sie do Twojej osoby, uznałaś za prymitywne. To TY pierwsza znalazłaś
                                                    szkolną analogię, ja się tylko dostosowałam do TWOJEJ terminologii.
                                                    Pozwól więc, że teraz ja "podejdę do Ciebie z czysto psychologicznego punktu
                                                    widzenia". Mała rada. Nie demonstruj tak ostentacyjnie swej inteligencji i
                                                    dojrzałości, bo obnażasz swoje kompleksy. Więcej dystansu do siebie. To bardzo
                                                    ułatwia komunikację międzyludzką.
                                                  • Gość: ratanka Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 22:28
                                                    Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                                    > Gość portalu: ratanka napisał(a):
                                                    >
                                                    > > > Gość portalu: ratanka napisał(a):
                                                    >
                                                    > > i po cóż ta ironia? przecież ja nie miałam zamiaru was krytykować, bo na t
                                                    > o
                                                    > nie
                                                    > >
                                                    > > mam primo czasu, secundo ochoty. podeszłam do was z czytso psychologiczneg
                                                    > o
                                                    > > punktu widzenia. a z tą "panią profesor"- jeżeli chcesz być złośliwa to
                                                    > trochę
                                                    > > więcej inteligencji, bo to naprawdę było na poziomie 2 klasy gimnazjum. al
                                                    > e
                                                    > tak
                                                    > >
                                                    > > wogóle to fajnie, że masz jeszcze tydzień wakacji i cieszę się, że mnie o
                                                    > tym
                                                    > > poinformowałaś. jestem wzruszona. smile
                                                    >
                                                    >
                                                    > No cóż, czułam się zobowiązana do pierwszej odpowiedzi, bo Twój pedagogiczny
                                                    > komentarz znalazł się dokładnie pod moim postem. Chciałam być również
                                                    > przyjacielska, ale chyba nie mogę liczyć na Twoje poczucie humoru.
                                                    > Do rzeczy. Nie chciałaś nas krytykować. Czyli wydawanie jęków rozpaczy przy
                                                    > czytaniu i okrzyków: "Matko-co za poziom!" to u Ciebie objaw pełnej aprobaty.
                                                    > Zarzucasz mi niedostatki inteligencji, bo określenie "pani profesor",
                                                    > odnodszące sie do Twojej osoby, uznałaś za prymitywne. To TY pierwsza
                                                    znalazłaś
                                                    >
                                                    > szkolną analogię, ja się tylko dostosowałam do TWOJEJ terminologii.
                                                    > Pozwól więc, że teraz ja "podejdę do Ciebie z czysto psychologicznego punktu
                                                    > widzenia". Mała rada. Nie demonstruj tak ostentacyjnie swej inteligencji i
                                                    > dojrzałości, bo obnażasz swoje kompleksy. Więcej dystansu do siebie. To
                                                    bardzo
                                                    > ułatwia komunikację międzyludzką.
                                                    skarbie, co do szkolnej analogii to czy Ty masz pojęcie gdzie kończy się jej
                                                    kultura i klasa, a zaczyna prymitywizm? nie mam zamiaru się z Tobą kłócić z
                                                    przyczyn wymienionych wczoraj, a poza tym mam szacunek do kontrrozmówcy.
                                                    co do moich kompleksów- jejku Ty to masz zacięcie psychologiczne....ale może
                                                    wypróbuj je najpierw na kimś kogo choć odrobinę znasz.
                                                    dziękuję Ci za jedno- stwierdziłas, że jestem dojrzała-nareszcie ktoś.
                                                    wydrukuję sobie Twój list i codziennie będę na niego patrzyła. A tak poza tym
                                                    zapewniam Cię, że moje kontakty międzyludzkie są bardzo bezpośrednie.....i to
                                                    nie przez Internet.
                                                  • Gość: eska71 Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 18:15
                                                    Gość portalu: ratanka napisał(a):

                                                    > skarbie, co do szkolnej analogii to czy Ty masz pojęcie gdzie kończy się jej
                                                    > kultura i klasa, a zaczyna prymitywizm? nie mam zamiaru się z Tobą kłócić z
                                                    > przyczyn wymienionych wczoraj, a poza tym mam szacunek do kontrrozmówcy.
                                                    > co do moich kompleksów- jejku Ty to masz zacięcie psychologiczne....ale może
                                                    > wypróbuj je najpierw na kimś kogo choć odrobinę znasz.
                                                    > dziękuję Ci za jedno- stwierdziłas, że jestem dojrzała-nareszcie ktoś.
                                                    > wydrukuję sobie Twój list i codziennie będę na niego patrzyła. A tak poza tym
                                                    > zapewniam Cię, że moje kontakty międzyludzkie są bardzo bezpośrednie.....i to
                                                    > nie przez Internet.


                                                    A więc jednak! Młoda -gniewna!!! Na szczęście to z wiekiem przechodzi.
                                                  • Gość: ratanka Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 21:58
                                                    Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                                    > Gość portalu: ratanka napisał(a):
                                                    >
                                                    > > skarbie, co do szkolnej analogii to czy Ty masz pojęcie gdzie kończy się j
                                                    > ej
                                                    > > kultura i klasa, a zaczyna prymitywizm? nie mam zamiaru się z Tobą kłócić
                                                    > z
                                                    > > przyczyn wymienionych wczoraj, a poza tym mam szacunek do kontrrozmówcy.
                                                    > > co do moich kompleksów- jejku Ty to masz zacięcie psychologiczne....ale mo
                                                    > że
                                                    > > wypróbuj je najpierw na kimś kogo choć odrobinę znasz.
                                                    > > dziękuję Ci za jedno- stwierdziłas, że jestem dojrzała-nareszcie ktoś.
                                                    > > wydrukuję sobie Twój list i codziennie będę na niego patrzyła. A tak poza
                                                    > tym
                                                    > > zapewniam Cię, że moje kontakty międzyludzkie są bardzo bezpośrednie.....i
                                                    > to
                                                    > > nie przez Internet.
                                                    >
                                                    >
                                                    > A więc jednak! Młoda -gniewna!!! Na szczęście to z wiekiem przechodzi.
                                                    o widzę kultowe filmy popkultury zaliczone.może i młoda.
                                                  • pawelgoly Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 27.08.02, 07:51

                                                    Przyznaję, że trochę nas poniosło i "zbozcyliśmy" trochę z głównego tematu, ale
                                                    to przecież były tylko emocje. Nie mówili w domku, że emocje to nic złego.
                                                    Jeżeli chodzi o mój wiek to jestem na tyle stary, że nie "zdążyłem" na reformę
                                                    edukacji i gimnazjum mnie nie objęło.
                                                    Wysokie libido nie powinno być chyba powodem do wstydu, skoro tyle zachodu z
                                                    Viagrą i innymi żeńszeniami dla zachowania bądź odzyskania witalności, a z
                                                    twojego tonu można wyczytać pewną gorycz zazdrości i porażki.
                                                    Poziom trzymaliśmy na początku dyskusji, a moja wypowiedź (poniżej i trochę
                                                    powyżej) nie jest chyba żenująco zła:

                                                    Cały ten program Idol to jedna wielka maszyna do robienia pieniędzy. Od
                                                    początku był tak pomyślany i nie należało się po nim spodziewać niczego więcej.
                                                    Te nadzieje na zmianę gustów myzycznych Polaków to tylko beczka śmiechu z
                                                    baranów, którzy tak myśleli. Z samych zapowiedzi puszczaych w Polsacie, z
                                                    obrazów luzdi pchajacych się przez wąskie drzwi do jakichś sal gimnastycznych,
                                                    można było odczytać, że cały ten cyrk to trampolina do lepszego życia dla
                                                    patałachów myślących, że mają jakiś talent.
                                                    Pytanie, czy Leszczyński się skomercjalizował ma tylko jedną odpowiedź. Ktoś
                                                    kto bierze KOMERCYJNĄ kasę za udział w KOMERCYJNYM cyrku i macza się w tym po
                                                    czubek KOMERCYJNYCH dredów, musi sie SKOMERCJALIZOWAĆ. Nie mam nic przeciwko
                                                    uczciwemu zarabianiu kasy, ale wkurza mnie, że ktoś pozuje na gościa z dredami,
                                                    który ma wszystko w d.... i mówi, że ma jakąs misję, że nie weźmie udziału w
                                                    następnej edycji, po czym idzie do kasy po kolejny czek.
                                                    Ja w Polsacie oglądam tylko program motoryzacyjny 4x4, a Idola oglądałem 2
                                                    RAZY, bo mnie zmusiła sytuacja. Program to naprawdę irytujący, angielski
                                                    uczestników raniący uszy, a wykonania utworów musicalowo-jaramarczno-wymuszone.
                                                    Polsat wyszedł "na swoje" dzięki reklamom i SMSom, ale płyta chyba furory nie
                                                    zrobi, bo ten "segment" rynku już dawno zajęli Ich3.

                                                    Pablo G. - spodziewam się ostrej reakcji wielbicieli R.L. , ale taki
                                                    już los
                                                  • vulture Mam pytanie... 27.08.02, 08:04
                                                    pawelgoly napisał:

                                                    >
                                                    > Przyznaję, że trochę nas poniosło i "zbozcyliśmy" trochę z głównego tematu,
                                                    ale
                                                    >
                                                    > to przecież były tylko emocje. Nie mówili w domku, że emocje to nic złego.
                                                    > Jeżeli chodzi o mój wiek to jestem na tyle stary, że nie "zdążyłem" na
                                                    reformę
                                                    > edukacji i gimnazjum mnie nie objęło.
                                                    > Wysokie libido nie powinno być chyba powodem do wstydu, skoro tyle zachodu z
                                                    > Viagrą i innymi żeńszeniami dla zachowania bądź odzyskania witalności, a z
                                                    > twojego tonu można wyczytać pewną gorycz zazdrości i porażki.
                                                    > Poziom trzymaliśmy na początku dyskusji, a moja wypowiedź (poniżej i trochę
                                                    > powyżej) nie jest chyba żenująco zła

                                                    Skąd nagle taka chęć złożenia wyjaśnień? smile))
                                                  • Gość: ratanka Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.08.02, 22:38
                                                    pawelgoly napisał:

                                                    >
                                                    > Przyznaję, że trochę nas poniosło i "zbozcyliśmy" trochę z głównego tematu,
                                                    ale
                                                    >
                                                    > to przecież były tylko emocje. Nie mówili w domku, że emocje to nic złego.
                                                    > Jeżeli chodzi o mój wiek to jestem na tyle stary, że nie "zdążyłem" na
                                                    reformę
                                                    > edukacji i gimnazjum mnie nie objęło.
                                                    > Wysokie libido nie powinno być chyba powodem do wstydu, skoro tyle zachodu z
                                                    > Viagrą i innymi żeńszeniami dla zachowania bądź odzyskania witalności, a z
                                                    > twojego tonu można wyczytać pewną gorycz zazdrości i porażki.
                                                    > Poziom trzymaliśmy na początku dyskusji, a moja wypowiedź (poniżej i trochę
                                                    > powyżej) nie jest chyba żenująco zła:
                                                    >
                                                    > Cały ten program Idol to jedna wielka maszyna do robienia pieniędzy. Od
                                                    > początku był tak pomyślany i nie należało się po nim spodziewać niczego
                                                    więcej.
                                                    >
                                                    > Te nadzieje na zmianę gustów myzycznych Polaków to tylko beczka śmiechu z
                                                    > baranów, którzy tak myśleli. Z samych zapowiedzi puszczaych w Polsacie, z
                                                    > obrazów luzdi pchajacych się przez wąskie drzwi do jakichś sal
                                                    gimnastycznych,
                                                    > można było odczytać, że cały ten cyrk to trampolina do lepszego życia dla
                                                    > patałachów myślących, że mają jakiś talent.
                                                    > Pytanie, czy Leszczyński się skomercjalizował ma tylko jedną odpowiedź. Ktoś
                                                    > kto bierze KOMERCYJNĄ kasę za udział w KOMERCYJNYM cyrku i macza się w tym po
                                                    > czubek KOMERCYJNYCH dredów, musi sie SKOMERCJALIZOWAĆ. Nie mam nic przeciwko
                                                    > uczciwemu zarabianiu kasy, ale wkurza mnie, że ktoś pozuje na gościa z
                                                    dredami,
                                                    >
                                                    > który ma wszystko w d.... i mówi, że ma jakąs misję, że nie weźmie udziału w
                                                    > następnej edycji, po czym idzie do kasy po kolejny czek.
                                                    > Ja w Polsacie oglądam tylko program motoryzacyjny 4x4, a Idola oglądałem 2
                                                    > RAZY, bo mnie zmusiła sytuacja. Program to naprawdę irytujący, angielski
                                                    > uczestników raniący uszy, a wykonania utworów musicalowo-jaramarczno-
                                                    wymuszone.
                                                    > Polsat wyszedł "na swoje" dzięki reklamom i SMSom, ale płyta chyba furory nie
                                                    > zrobi, bo ten "segment" rynku już dawno zajęli Ich3.
                                                    >
                                                    > Pablo G. - spodziewam się ostrej reakcji wielbicieli R.L. , ale taki
                                                    > już los
                                                    to już w tak młodym wieku trzeba wiagrę zażywać. naprawdę bardzo współczuję.
                                                    jedno pytanie czy Ty masz jakiś koszmar związany ze szkołą? ale to miło, że nie
                                                    objęła Cię reforma szkolnictwa, bo podobno straszne przekręty były z tym
                                                    egzaminem gimnazjalnym. widzisz jakie masz szczęście!a tak na serio- nie
                                                    tłumacz mi się.
                                                    czy wy się uparliście- jedna z tymi kompleksami, drugi z zazdrością i goryczą.
                                                    Ludzie nie chcę się odsłaniać i dlatego nie odpowiem na te złośliwości, ale
                                                    zapewniam was, że ani zazdrosna nie jestem, ani kompleksów nie mam. Musicie mi
                                                    uwierzyć narazie na słowo. nie tylko zakomleksione kobiety są inteligentne smile
                                                • pawelgoly Re: AAAA!!! 26.08.02, 19:36
                                                  vulture napisał:

                                                  > Boże, a jak nagle zamiast strony forum otworzy się strona z aktem
                                                  Zapendowskiej
                                                  > ?
                                                  To wtedy każdy, kto spojrzy na taki fotos natychmiast dostanie -25 dioptrii,
                                                  jak pani Z. HAHA
                                                  • pawelgoly Re: Jeśli nie sprzeda się płyta finalistów 'Idola 28.08.02, 19:04
                                                    Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                                    > pawelgoly napisał:
                                                    >
                                                    > A czy eska czytała reportaż Leszcza o "pożal się
                                                    >
                                                    > > boże" Tatu w Wysokich obcasach?
                                                    >
                                                    > Czytała, czytała. Z wielką uwagą, jak wszystkie artykuły mojego ulubionego
                                                    > Redaktora. Czyżbyś chciał mnie sprowokować do jakichś wynurzeń? smile
                                                    I co eska sądzi o tym, że zamiast uzyskiwać odpowiedzi na pytania od tych
                                                    Rosjanek, to one ciągnęły go za język i to Leszcz dość pokracznie zdefiniował
                                                    ich "twórczość"
                                                  • Gość: eska71 Z PRASY WZIĘTE. IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 28.08.02, 21:37
                                                    pawelgoly napisał:
                                                    > I co eska sądzi o tym, że zamiast uzyskiwać odpowiedzi na pytania od tych
                                                    > Rosjanek, to one ciągnęły go za język i to Leszcz dość pokracznie zdefiniował
                                                    > ich "twórczość"

                                                    Cóż, rozmowa się nie kleiła, ale muszę wziąć Redaktora w obronę. W końcu o czym
                                                    ma rozmawiać 35-latek z 17-stkami, do tego facet z lesbijkami? (choć to akurat
                                                    jest problematyczne!). Tu nie wystarczy być dziennikarzem z listą pytań, trzeba
                                                    się wykazać wyjątkowym zmysłem pedagogicznym, żeby "pociągnąć za język" takie
                                                    zbuntowane nastolatki. Redaktor liczył na swój wyzwolony image, ale nie
                                                    pomogło. Ratował się więc jak mógł. Kiedy było już naprawdę krytycznie stosował
                                                    heurezę pozorną-zadawał pytanie i sam sobie na nie odpowiadał. To przynosiło
                                                    ulgę obu stronom. Ale chyba musiał czuć się nieswojo, gdy dziewczyny opowiadały
                                                    o swoim producencie Wani. Stwierdziły, że chociaż ma 35-lat (czytaj: jest
                                                    b.stary!) i mógłby być ich ojcem(!) to mimo wszystko traktują go jak
                                                    przyjaciela. Dlatego zaskoczyło mnie, że autor tekstu chciał je zabrać do
                                                    jakiegoś klubu. Dziewczyny wykazały się jednak przytomnością umysłu oraz
                                                    instynktem samozachowawczym ( Może sława Redaktora dotarła już do Moskwy! Ktoś
                                                    mu zrobił "złą prasę"?) i wybrały spacer po Starówce.
                                                    Plus wywiadu: teksty piosenek w oryginale i ich polskie tłumaczenia oraz fakt,
                                                    że autor przyznał się do kilku wpadek, które dziewczyny mu wytknęły. Doceniam.
                                                    Zmęczyła mnie natomiast stosowana przez Redaktora składnia-nadużywanie pytań
                                                    typu: A co? A jak? A gdzie?
                                                    Więcej grzechów nie pamiętam.
                                                    pozdr. smile
                                                  • pawelgoly Re: Z PRASY WZIĘTE. 28.08.02, 21:52
                                                    Ja nie przypuszczałem, że Leszcz nawija po rosyjsku. Kiedyś torturowano mnie
                                                    tym językiem, ale jako dzielny opozycjonista nie dałem się zindoktrynować,
                                                    czego dzisiaj(głupio się przyznać) zaczynam żałować.
                                                    Mnie się wydaje, że Leszcz odrzucił na chwilę myśl, że rozmawia z obywatelkami
                                                    Lesbos i dał się ponieść ich wątpliwym atrybutom kobiecości x 2 . Tak go
                                                    omotały, że stracił nawet te resztki rozumu, co mu po "Idolu" zostały, że
                                                    zaczął mu się plątać język i uwieżył biedaczek, że rodzice o
                                                    ich "nietuzinkowym" związku dowiedzieli się z wideoklipu.
                                                    Pozdrawiam
                                                    P.S. Z tonu wypowiedzi i pewnych określeń wnioskuję, że panna/pani eska ma
                                                    jakiś związkiem ze szkolnictwem. Zgadłem?
                                                  • Gość: eska71 Re: Z PRASY WZIĘTE. IP: *.przemysl.cvx.ppp.tpnet.pl 30.08.02, 18:58
                                                    pawelgoly napisał:

                                                    > Ja nie przypuszczałem, że Leszcz nawija po rosyjsku. Kiedyś torturowano mnie
                                                    > tym językiem, ale jako dzielny opozycjonista nie dałem się zindoktrynować,
                                                    > czego dzisiaj(głupio się przyznać) zaczynam żałować.

                                                    Wiem, o czym mówisz! Też przez to przeszłam, dlatego Redaktor nie mógł mi
                                                    zaimponować, bo ja się nie opierałam. Trzeba być zawsze otwartym na naukę! wink


                                                    > P.S. Z tonu wypowiedzi i pewnych określeń wnioskuję, że panna/pani eska ma
                                                    > jakiś związkiem ze szkolnictwem. Zgadłem?

                                                    Co za podstępny egzemplarz! Nie dam się sprowokować do odpowiedzi. Ani na temat
                                                    szkolnictwa, ani na "temat" pani/panny! Sherlocku Holmesie! smile)) pozdr.
                                                  • pawelgoly Re: Z PRASY WZIĘTE. 30.08.02, 19:47
                                                    Gość portalu: eska71 napisał(a):

                                                    > pawelgoly napisał:
                                                    >
                                                    > > Ja nie przypuszczałem, że Leszcz nawija po rosyjsku. Kiedyś torturowano mn
                                                    > ie
                                                    > > tym językiem, ale jako dzielny opozycjonista nie dałem się zindoktrynować,
                                                    >
                                                    > > czego dzisiaj(głupio się przyznać) zaczynam żałować.
                                                    >
                                                    > Wiem, o czym mówisz! Też przez to przeszłam, dlatego Redaktor nie mógł mi
                                                    > zaimponować, bo ja się nie opierałam. Trzeba być zawsze otwartym na naukę! wink
                                                    >
                                                    >
                                                    > > P.S. Z tonu wypowiedzi i pewnych określeń wnioskuję, że panna/pani eska ma
                                                    >
                                                    > > jakiś związkiem ze szkolnictwem. Zgadłem?
                                                    >
                                                    > Co za podstępny egzemplarz! Nie dam się sprowokować do odpowiedzi. Ani na
                                                    temat
                                                    >
                                                    > szkolnictwa, ani na "temat" pani/panny! Sherlocku Holmesie! smile)) pozdr.
                                                    Proszę nie zamieniać forum w prywatny czat!!!