mechanikk 01.10.07, 09:06 www.ateaseweb.com/2007/10/01/radiohead-announce-new-album-in-rainbows/ Możliwe, że to Państwa zainteresuje :P Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nienietoperz Re: In Rainbows 01.10.07, 19:18 A ile Panstwo zaplacicie za In Rain Bows? Mozna wedle uznania... Odpowiedz Link
mechanikk Re: In Rainbows 01.10.07, 19:45 A kto z Państwa kupi discbox za 40 poundów? :> Odpowiedz Link
abranova Re: In Rainbows 02.10.07, 21:37 O właśnie, a ja miałam zapytać, czy ktoś zamierza ściągać i potem czy mógłby się jakoś podzielić z biedniejszymi... Chociaż przede wszystkim to liczę na recenzje, może doczekam do stycznia albo nie będzie na co czekać ;) Odpowiedz Link
pagaj_75 Re: In Rainbows 02.10.07, 22:20 Ja się łamię cały czas czy wykupić ten download, tym bardziej, że jeśli chodzi o cenę chłopaki piszą na stronie "it's up to you" (i zapewniają "no really, it's up to you :)) więc możliwe, że kupię. Bo na pewno nie wywalę 40 quid na ten box, niech się nawet nie łudzą ;) A jak się złamię, to dam znać. PS. Ale skoro "it's up to you" to może wygospodarujesz jakieś 3-4 funciachy? ;) Odpowiedz Link
nienietoperz Re: In Rainbows 02.10.07, 22:43 Nie ma dyskusji, download wykupic trzeba (chocby placac 0.10 funta = 60 Groszy Polskich). Pytanie tylko, czy a) placimy 60 groszy i olewamy; b) placimy 60 groszy (bo kupimy kiedys plyte, a przynajmniej tak sobie mowimy) c) placimy taka sume, jaka bylibysmy sklonni zaplacic za nowy album Radiohead, gdyby pojawil sie w warzywniaku pod blokiem It's up to you - (or to me); na razie walcze miedzy opcjami b i c :-) Odpowiedz Link
pagaj_75 Re: In Rainbows 02.10.07, 23:20 nienietoperz napisał: > c) placimy taka sume, jaka bylibysmy sklonni zaplacic za nowy > album Radiohead, gdyby pojawil sie w warzywniaku pod blokiem nie przesadzajmy ;) średnia cena całego albumu w mp3 w sklepie takim jak bleep.com wynosi około $10, czyli jakieś 30PLN. i to jest chyba max co można dać za album w postaci cyfrowej, choć kolega Grimsrund i tak pewnie by mnie wyśmiał (ach, te krakusy ;) ) Odpowiedz Link
pszemcio1 Re: In Rainbows 03.10.07, 07:55 no i dalej nie wiem jak to będzie z tą wersja cd. no bo na kij mi vinyle - nie mam adaptera i miec nie zamierzam więc box odpada. chciałbym zawartośc dwóch albumów na cd, na CD wyjdzie to w 2008 ale chyba nie wiadomo czy tam bedą wszystkie te utwory z boxu Odpowiedz Link
grimsrund Re: In Rainbows 12.10.07, 00:03 > max co można dać za album w postaci cyfrowej, choć kolega > Grimsrund i tak pewnie by mnie wyśmiał (ach, te krakusy ;) ) [ tu emituje spóźnione o tydzień 'hłe hłe hłe' :)) ] Odpowiedz Link
nienietoperz Re: In Rainbows 10.10.07, 11:03 Otoz juz jest prosze Panstwa. Juz sie slucha. Odpowiedz Link
kawa_malinowa Re: In Rainbows 10.10.07, 15:06 już nie chcę być macochą Agaty Młynarskiej. znowu chcę być żoną thoma yorke'a. oł gasz, oł gasz, oł gasz - cała recenzja :) Odpowiedz Link
pszemcio1 Re: In Rainbows 10.10.07, 20:50 no co jest kurwa? ściema wszyscy walą że ich ta płyta nie obchodzi? Odpowiedz Link
pagaj_75 Re: In Rainbows 10.10.07, 21:00 no to sam napisz co o niej sądzisz ;) ja właśnie kończę pierwsze słuchanie. nie rozwala, ale też jakiegoś bolesnego upadku nie ma. piosenkowo, bez odjazdów i już teraz obawiam się, że to będzie druga najmniej ulubiona moja płyta RH (po Pablo Honey, ofkors). Odpowiedz Link
kawa_malinowa Re: In Rainbows 10.10.07, 21:27 jak to? ta plyta wciąga straszliwie. od jakiegoś czasu przerzucamy się z kumplem określeniami na jej temat przez smsy i inne komunikatory - jest hipnotycznie, nastrojowo, och, ach, jesień as fuck momentami. to będzie chyba moja druga/trzecia w kolejności ulubionych. :) Odpowiedz Link
pagaj_75 Re: In Rainbows 10.10.07, 21:45 kawa_malinowa napisała: > jak to? bo widzisz, Kawo, ja należę do tych marudnych krytykantów, którzy oczekują, że artysta będzie ich zaskakiwał czymś stale i WOGLE. a "In Rainbows" jakoś nowego oblicza tego zespołu nie pokazuje. no ładne to jest, ale jakoś nie czuję podniety. no sorry. a już smutkiem mnie napawa co zrobiono z pięknym (i dającym nadzieję na trochę innyt album) w pierwotnej wersji "Arpeggi" zamieniając je w "Weird Fishes" :/ Odpowiedz Link
kawa_malinowa Re: In Rainbows 10.10.07, 23:37 hmm... mnie ta płyta mimo wszystko zdziwiła - jest lżejsza, a w dźwiękach jest więcej no nie wiem, światła... w pierwszej chwili miałam nawet, a co to takie radosne jest (muzycznie), potem stwierdzilam, ze jest cacy. Czy to musi caly czas zaskakiwac? Dla mnie zawodzący głos Thoma Yorka jest jedną z najpewniejszy rzeczy na świecie, zaczyna śpiewać, potem włacza mi się percepcja tekstu i stwierdzam, że jestem w domu :) A z tą płytą to mam chyba jakieś szczególne uwarunkowania do, które tłumaczyć można chociażby gałczyńskim; 'bo jesień, wie pan, głupia historia'. A ta płyta jest idealna na wieczór w parku, bo sprawdzilam. No ale, ok, ok computer to to raczej nie jest, ani HTTT też nie :) Ale może ja już pójdę spać. Odpowiedz Link
obly Re: In Rainbows 11.10.07, 11:35 najsmieszniejszy jest drugi kawałek pt bodysnatchers nagrany w konwencji: a jakby to zagrał pearl jam? generalnie takie jak to radiohead fajnie ze jest. nie przekona mnei do nich zadna płyta, nei mam zadnych uwag i złego słowa nie mogę powiedzieć. ale raczej widze ze takimi lepszymi Mysłowicami mi ta płyta jadzie. raczej szukają z kogo by tu... oprócz charakterystycznego vocalu nie ma w kapeli za dużo ciekawego. nagrali za to kilka epokowych kawałków. ale nie na tej płycie. ta jest za bardzo pomiędzy. mówi to nie fan, wiec nie bierzcie tego na serio. ostatnio wolę taką płytę: IKON - Signs, w kategorii około electro-pop - piekna i którą bardzo polecam The wind up bird - Whips, w kategorii smuty - (nazwy kawałków układająsie w zdanie: Sorry, That I`ve, Become, This, Monster, I love, You, A lot ) i king snake roost - w kategorii post punk ale to chyba porusze w osobnym wątku Odpowiedz Link
pszemcio1 Re: In Rainbows 11.10.07, 14:55 obly napisał: > najsmieszniejszy jest drugi kawałek pt bodysnatchers nagrany w > konwencji: > a jakby to zagrał pearl jam? akurat ten kawałek mi sie najbardziej podoba:) > ale raczej widze ze takimi lepszymi Mysłowicami mi ta płyta jadzie. > raczej szukają z kogo by tu... oprócz charakterystycznego vocalu nie > ma w kapeli za dużo ciekawego no ba , wszyscy wiedza że Tomek jest zapatrzony w Mietalla Walusia Odpowiedz Link
braineater czemu nie... 11.10.07, 14:58 przekleję, co napisąłem gdzie indziej, bo mi się nie chce na nowo: A ja powiem tylko tyle, że ten sposób, to jedno z najlepszych zabezpieczeń antypirackich, jakie widziałem. Bo jest tak - gdyby płytka była w sklepie i kosztowała 40Ł, to niewątpliwie bym ją ściągnął, odsłuchał parę razy i o niej zapomniał, jak o pozostałych płytach RH, których fanem nie jestem zbytnim, choć lubię wiedzieć, co grają aktualnie. Natomiast w tej sytuacji, kiedy mam świadomośc, że mógłbym ja mieć za 1p (60 groszy), nie będę jej ściągał, bo czułbym się głupio i lekko na bakier z moralnością. Nie interesuje mnie aż tak bardzo, by kombinować jak tu zapłacić te 60gr by ją mieć, a jeśli ściągnąłbym ją bez płacenie, to wyszedłbym przynajmniej w swoich oczach, na mocno pazernego głąba. P:) Odpowiedz Link
obly Re: czemu nie... 11.10.07, 15:08 no pieknie Nazywam sie Piotrek i jestem Mocno Pazernym Głąbem. yyy moja moralnosc nie jest uzalezniona od granicy finansowej chyba tak sądzę. chociaż nie wiem. to ja sie bardziej utożsamiam z tym: www.youtube.com/watch?v=MTbX1aMajow Odpowiedz Link
braineater Re: czemu nie... 11.10.07, 15:13 Piotrusiu, wiesz przecież, że ja nie po to, i zeby coś tam. Po prostu - jak mam świadomośc, że żeruja na mnie chuje pośrednicy, to leję na nich i ciągnę. Tu pośredników wyeliminowano, sa goście, którzy nagrali płytę i chcę ją sprzedac ludziom. Znam gości z poprzednich płyt, nie przekonali mnie do siebie, acz nie mam ich za beztalencia tudziez plasticzane gwiazdki, do których nie mam żadnego szacunku, w związku z tym, uznając, że nie zasłuzyli sobie niczym na moje 60gr, nie chcę uznawać też, że w jakikolwiek sposób zasłuzyli na to, coby za darmo zgarniać ich robotę. Ot tyle. Lekka hipokryzja, ale robi mi dobrze na ego :) P:) Odpowiedz Link
nienietoperz Re: czemu nie... 11.10.07, 15:34 Jest to niewatpliwie bardzo dobra okazja na sprawdzenie promowanej przez Braineatera teorii o slusznosci i praktycznosci wolnego dostepu do dobr kultury. Obawiam sie niestety, ze przecietne ego jest mniejsze od przecietnej pazernej glabowatosci, i wynik badania moze wypasc negatywnie. Nie to, zebym uwazal, ze chlopcy do plyty doloza, maja juz moje 2 funty i pewnie jeszcze w 2008 dostana z 8 za plyte w formie dotykalnej. Z uklonami, NN Odpowiedz Link
braineater Re: czemu nie... 12.10.07, 18:15 rozważań cd, rozpisany na podpunkty: overclockers.com/tips01225/ P:) Odpowiedz Link
negativ.nein Re: In Rainbows 16.12.07, 13:28 obly napisał: > najsmieszniejszy jest drugi kawałek pt bodysnatchers nagrany w > konwencji: > a jakby to zagrał pearl jam? mnie ten kawałek pachnie krautrockiem :oooo in rainbows, fajna płyta. no i pierwszy album rh, który spodobał mi się od razu. może dlatego, że podeszłam doń bez żadnych oczekiwań, czy spięcia. w dalszym ciągu jednak nie zadeklaruję się jako fan zespołu. Odpowiedz Link
braineater Re: In Rainbows 11.10.07, 01:32 pszemcio1 napisał: > no co jest kurwa? ściema wszyscy walą że ich ta płyta nie obchodzi? czemu zaraz ściemę? P:) Odpowiedz Link
cisnowiec Re: In Rainbows 10.10.07, 21:42 Bardzo ładna płyta. Bardzo. Obawiam się o dobre miejsce (ostatnio niezagrożone) kwartetów fletowych Mozarta w przenośnym mp3. I dobrze! Odpowiedz Link
pszemcio1 Re: In Rainbows 11.10.07, 17:07 ja powiem tyle, ja bardzo ale to bardzo sie staram dotrzeć do saedna tego albumu żeby powiedzieć że jest genialna itd, ale kurna ciągle mi wychodzi że to jedna z ich najsłabszych. wiem że poprzeczka masakrycznie wysoko itd, ale prawde tez trzeba umieć powiedzieć. no przy kid A , ok c czy nawet amnesiacu to trochę nie daje rady. jest to poziom zaledwie HTTT , tamta była za długa, było kilka wypełniaczy ale i kilka przebłysków co zwalały z nóg. tu jest równiej, bez przebłysków raczej, ale i bez mielizn. dobry album ale nic więcej Odpowiedz Link
pszemcio1 Re: In Rainbows 11.10.07, 20:43 pszemcio1 napisał: > ja powiem tyle, ja bardzo ale to bardzo sie staram dotrzeć do saedna > tego albumu żeby powiedzieć że jest genialna itd, ale kurna ciągle > mi wychodzi że to jedna z ich najsłabszych. wiem że poprzeczka > masakrycznie wysoko itd, ale prawde tez trzeba umieć powiedzieć. no > przy kid A , ok c czy nawet amnesiacu to trochę nie daje rady. jest > to poziom zaledwie HTTT , tamta była za długa, było kilka > wypełniaczy ale i kilka przebłysków co zwalały z nóg. tu jest > równiej, bez przebłysków raczej, ale i bez mielizn. dobry album ale > nic więcej boszzzz.. jak ja czasem pierdolę bez sensu przepraszam wszystkich obawiam się ża włanie przy tym doznałem idę spać Odpowiedz Link
grimsrund Re: In Rainbows 12.10.07, 00:06 Przyznam się bez bicia, że ostatniodniowe pszemciowe monologi czytam z coraz większym zaniepokojeniem. Może czas na bloga? ;) Odpowiedz Link
pszemcio1 Re: In Rainbows 12.10.07, 07:37 grimsrund napisał: > Przyznam się bez bicia, że ostatniodniowe pszemciowe monologi czytam > z coraz większym zaniepokojeniem. Może czas na bloga? ;) wiem, wiem, słyszałem że cos nie tak. rodzice też sie o mnie martwią :/ Odpowiedz Link
pagaj_75 Re: In Rainbows 12.10.07, 11:40 no i tu pszemcio opisał dokładnie moje odczucia co do tej płyty. generalnie brak killerów. niczego, co by człowieka rozwalało na dzień dobry jak "National Anthem" na przykład. ale też brak przynudnawych zawodzeń i jęczeń z HTTT. dziesięć sympatycznych piosenek i tyla. rozśmieszają mnie komentarze w typie "nie oceniać po pierwszym przesłuchaniu". głuchym trza być, żeby przy pierwszym słuchaniu nie zauważyć, że drugie "Kid A" to to nie jest. Odpowiedz Link
pytajnick techniczne 11.10.07, 22:43 słuchajcie, ponoć piraty chodzą po sieci tylko w 160 kbps. czy kupowane mp3 w podobnej? Odpowiedz Link
pytajnick Re: techniczne 11.10.07, 22:46 How would you respond to complaints about the sound quality — that 160 isn’t a high enough bitrate? I don’t know, we talked about it and we just wanted to make it a bit better than iTunes, which it is, so that’s kind of good enough, really. It’s never going to be CD quality, because that’s what CD does" (z wywiadu z Greenwoodem na RollingStone.com - tnij.com/rErh ) Odpowiedz Link
roar Re: techniczne 12.10.07, 08:23 Greenwood powiedział: > I don’t know, we talked about it and we just wanted to make it a > bit better than iTunes, which it is, so that’s kind of good > enough, really. LAME, Joint Stereo - dobrze. Ale, o zgrozo, stały bitrate, to jest zwyczajnie proszenie się o jakąś wtopę. Toteż stwierdzenie, że jest lepiej niż w iTunes ździebko ryzykowne. No ale nawet jeśli, to i tak 95% słuchaczy (w tym ja) nie zauważy różnicy... :) A muzycznie nie doznałem póki co, jakby nawet poniżej "The Bends", o HttT nie wspominając. Choć i tak myślę, że "kupię" (bo na razie, oczywiście, Soulseek Records/Megastore), choćby z racji, że póki co tylko Amnesiaka (Czy Kid A też? Nie pamiętam...) mam w oryginale. W imię zasad. Odpowiedz Link
pytajnick Re: In Rainbows 12.10.07, 10:45 Powiem Wam, że ostatnio miałem wrażenie, że od kilku lat najbardziej kreatywną i ciekawą postacią - jakże przecież ciekawego - Radiohead jest Phil Selway. I teraz to się potwierdza, przynajmniej na drugi rzut ucha w kierunku nowej płyty (płyty???). Gdyby nie on, to by nie za bardzo było czego słuchać, tzn. byłaby pełna powtórka z Radiohead (nie żeby cokolwiek "In Rainbows" było specjalnie odkrywcze - może kilka lat temu - ale szczerze mówiąc odkrywczość nie jest dla mnie wartością najwyższą). Rozbawił mnie na przykład początek Reckonera nawiązujący do słynnego Amen Break - wreszcie ktoś nie sampluje go (czego i ja nie uniknąłem ;-), ale sympatycznie nawiązuje. Na razie pł... album ani grzeje, ani ziębi. Odpowiedz Link
ton2 Re: In Rainbows 12.10.07, 18:10 Mozliwe, ze i to panstwa zainteresuje... www.pitchforkmedia.com/article/feature/46272-pitchforks-guide-to-radioheads-in-rainbows ... wszystkie piosenki z In Rainbows w wersjach koncertowych plus krotkie historie ich powstania. A ja tymczasem wracam do sluchania. Odpowiedz Link
nienietoperz Re: In Rainbows 18.10.07, 23:34 No dobra, chyba moge juz cos napisac. Strasznie trudno sie do tego zabrac, bo niby plyta nowa, a przeciez kawalki znane, slyszane na zywo i przez siec. Refleksja pierwsza - ile kapel mogloby/chcialoby sie na to zdecydowac? Z jednej strony rozladowuje to moze troche oczekiwanie, z drugiej powoduje, ze plyte bedzie sie rozbierac na kawalki drobne i najdrobniejsze, szukajac, do czego mozna sie tu doczepic. Refleksja druga: In Rainbows sprawia wrazenie zgodnej, harmonijnej calosci, niewatpliwie znacznie bardziej pogodnej niz kiedykolwiek do tej pory. Sztuczka ryzykowna, ale udana, bo bronia sie po prostu melodie, po prostu aranzacje, po prostu slychac jesli nie wielki band w wielkiej formie, to grupe bardzo utalentowanych muzykow, ktorzy wiedza czego i jak chca. Jak ktos napisal zdaje sie w Guardianie, po raz pierwszy od bodajze OKC Radiohead nagralo plyte nie muszac i nie probujac czegokolwiek nikomu udowadniac. Ani tym, ktorzy chcieliby nowego przelomu, ani tym, ktorzy chcieliby `more of the same'. I po prostu nagralo plyte bardzo dobra. Mam sporo szacunku dla `wielkich i slynnych', ktorzy nie probuja na sile udowodnic, jacy to sa na czasie albo jacy to sa wciaz ci sami, mimo uplywu lat. Inny podobny przyklad to (jak na razie) moja plyta roku czyli nowe Einsturzende Neubauten. Dla porzadku nieuniknione porownania dyskograficzne - 'Kid A' to nie jest, ale juz dalej, jesli chodzi o prosty poziom muzyczny (a nie przelomowosc, nowatorstwo, etc.) nie widze zadnej plyty, ktora In Rainbows przebija. No i dwa faworyzowane kawalki - piekne 'Arpeggi' (ktore moim zdaniem nie stracilo na dodaniu Dziwnych Fishes) i banalnie proste `House of Cards'. Z uklonami, NN Odpowiedz Link
qqwweerrtt1 Re: In Rainbows 22.10.07, 06:11 To ciekawe co piszesz. Rzeczywiscie wydaje mi sie, ze pod wzgledem warsztatowym jest to najlepsze Radiohead. Nawet moze troche (jak na Radiohead) zbyt akademickie. Ale mi sie bardzo podoba. Niemniej zupelnie inaczej odbieram ta pogodnosc. Dla mnie jest to bardzo bardzo smutna plyta. Jest w niej jakies zmeczenie. Szczegolnie w tekstach. Na razie ulubione kawalki to: Jigsaw Falling into Place i Reckoner. Odpowiedz Link
cze67 Re: In Rainbows 22.10.07, 09:43 Ta piosenka co ją puszczają w Trójce (video tape?) jest słabiutka, nijakutka. No, ale ja nigdy nie przekonałem się do tego zespołu. Odpowiedz Link
pszemcio1 Re: In Rainbows 23.10.07, 10:41 cze67 napisał: > Ta piosenka co ją puszczają w Trójce (video tape?) jest słabiutka, > nijakutka. No, ale ja nigdy nie przekonałem się do tego zespołu. > no może nie az tak dramatycznie słaba ale na pewno jedna z dwóch najsłabszych na płycie, drugi to hajpowany (zupełnie nie wiem dlaczego) House of cards - taka piosenka w sam raz do zaspiewania przez Mietalla ;) Odpowiedz Link
simek90 Re: In Rainbows 23.10.07, 19:11 Dla mnie płyta jest tylko świetna, to znaczy że wymiatają tylko jakieś 6 na 10 otworów, a nie wszystkie tak jak na KID A i OKC. Polecam recenzje z Screenagers.pl z którą się prawie że całkowicie zgadzam. Najtrafniejsze zdanie: "Radiohead brzmi obecnie jak... Radiohead" i chyba to najbardziej boli wszystkich fanów(w tym mnie). Gdy słuchałem pierwszy raz KID A to nie wiedziałem co się dzieje, a na IR wszystko jest świetnie, perfekcyjnie, ale według planu. Z RH po prostu jak dla mnie nie da się już więcej wycisnąć, co nie znaczy że nie są wspaniali(dla mnie to zespół o takich samych dokonaniach jak Bitelsi). Z jednej strony zwyczajnie cieszyłbym się, gdybym takie płyty dostawał od nich co rok, a z drugiej mogli by już skończyć nagrywać, no, chyba że znowu czymś zaskoczą i zachwycą(ale czym tu jeszcze można)? Odpowiedz Link
pytajnick Re: In Rainbows 23.10.07, 22:46 A co powiecie na argument, że najnowsze Radiohead po prostu nie jest tak ładne jak OK czy Kid A? One były odkrywcze, kosmiczne, zaskakujące, jakieśtam jeszcze - ale przede wszystkim bardzo piękne, czysto estetycznie. IR nie jest aż takie piękne, jest? Odpowiedz Link
qqwweerrtt1 Re: In Rainbows 24.10.07, 02:10 Wedlug sa zdecydowanie ladniejsze niz te z Kid A. Nie zrozum mnie zle, Kid A byl przez dlugi czas moja ulubiona plyta. Ale jednak ostatnio najchetniej wracam do OK Computer czy Amnesiaka. Mi sie plyta bardzo podoba. Nr 4,7,9 sa bardzo piekne, czysto estetycznie. Do tego Faust Arp, czyli troche taki Idioteque w stylu Nicka Drake, tez jest bardzo ladny. A co do zaskoczenia. No coz Tom York spiewajacy 'O sole mio' z Pavarottim bylby zaskakujacy, ale sorry, ja bylm to wyrzucil do kosza, czy raczej skasowal z dysku:) Moze ten drugi dysk jest bardziej progresywny? Takie przeciwienstwo Kid A/Amnesiac. Odpowiedz Link
roar Re: In Rainbows 24.10.07, 12:05 > Faust Arp, czyli troche taki Idioteque w stylu Nicka Drake I heard it! I can't un-hear it! Dobra, powiem chyba coś bardzo niepopularnego, ale problem z tą płytą jest taki, że słychać w niej olbrzymie niewykorzystane rezerwy. Jest miałka, nijaka, a ciągle słychać, że ten zespół mógłby spokojnie nagrać jeszcze coś wielkiego, i to w tym samym stylu, gdyby tylko... nie wiem, to oni powinni wiedzieć. (Mogę zgadywać, że płyta jest zbyt plastikowa, sterylna, niedoaranżowana - jak się słyszy takie smyki w Faust Arp czy perkusję w Reckonerze (dwa najlepsze kawałki) to trudno nie żałować, że nie potraktowali w ten sposób reszty materiału.) I nie, nie czekałem na UUU, BOGU NOWY REJDIOHED cztery lata, nie miałem żadnych oczekiwań, nie sprawdzałem koncertowych wersji na YouTubie, nic nie robiłem. Odpowiedz Link
pszemcio1 Re: In Rainbows 24.10.07, 13:57 co wy z tą sterylnoscią? którys raz juz o tym słyszę i nie czaje. kid a był milion razy sterylniejszy Odpowiedz Link
roar Re: In Rainbows 24.10.07, 14:16 pszemcio1 napisał: > co wy z tą sterylnoscią? którys raz juz o tym słyszę i nie czaje. > kid a był milion razy sterylniejszy Nie sterylny, a elektroniczny. W Kid Eju nie było słychać, że pomiędzy dźwiękami nic nie ma. Odpowiedz Link
pszemcio1 Re: In Rainbows 24.10.07, 18:45 roar napisał: > > Nie sterylny, a elektroniczny. W Kid Eju nie było słychać, że pomiędzy dźwiękam > i nic nie ma. > No minimalistyczny i elektroniczny, a w efekcie sterylny z czego w życiu by mi nie przyszło robić zarzutu w przeciwieństwie do przeciwników "Inrainbows". Sąd o nicości między dźwiękami to taki zgrabny retoryczny wybieg, którego ani się zanegować nie da ani specjalnie obronić, więc do niczego nie zaprowadzi. Ja w sumie nie wiem, po początkowej niechęci do "Inrainbows" zauważyłem, że słuchanie jej niesamowicie mnie kręci. Taki "15 steps" na poziomie 0.40s gdzie wchodzi gitara, a potem wokal - to jest coś czego mi nie dał żaden utwór na "Amnesiacu" i "HTTT", "Bodysnatchers" to by się zajebiście wkomponował nawet w "Ok computera" - ukłon w stronę tych co chcieli gitar, no i powalający finał. "Nude" to wiele poziomów, polecam przez słuchawki - bezbłędnie wyprodukowane(aaa i nie kumam też zarzutów o jakieś niedopracowanie produkcji bo i takie się pojawiają) co zresztą tkwi w sprzeczności z rzekomą sterylnością raczej. "Weird/Fishes arpeggi" to obecnie mój ulubiony utwór rh ever. Pewnie sie to zmieni, ale póki co nic lepszego sobie nie wyobrażam - no gdzie tu pustka między dźwiękami? To przeciez muzyka podwodnych stworów, posuwna bardziej niż mix wody z mydłem w płynie. No i kurde, pierwszy raz od ok. comp chyba są tu prawdziwe melodie, tez uwielbiam kid eja, ale to się tam odbywało na innych zasadach trochę , takie prawdziwe melodie są właśnie tu. Nie wiem czy to dobrze czy nie, może nawet się cofają, ale co z tego jak słucham tego z otwratą paszczą. Męczy mnie już troche bidulenie nad tym, że to nie jest rewolucja. I żeby nie było że mi się podoba wszystko. Takie "All I need" wydaje mi się nieco toporne głównie przez tego sampla przewodniego (czy jak to zwał). Chociaż finał znów zajebiście płynie. "Videotape" to chyba jeden z ich najsłabszych kawałków, gdzie pomysłu nie widzę w ogóle - i tu akurat produkcja ratuje całość. No i nieszczęsne "House of cards" co to wszyscy lubią nawet jak narzekają, że album nienowatorski (akurat to najbardziej konwencjonalny kawałek ostatnich lat więc trochę paradoks) - nuda. Ale już taki "Faust Arp" to miniaturowe dzieło sztuki, "Reckoner" - majstersztyk - numer 2 zaraz po "Weird fishes", proszę obczaić na poziomie 2:35 - kto tu nie doznaje ten bezduszna świnia ;). To jest inny album bo mi do ucha wpływa, a takie HTTT czy Okej to waliły w mózgownice regularnymi tąpnięciami. Ale kurwa podoba mi się . Naprawdę mi się podoba!!! I trochę mnie to martwi bo widzę, że to powoli przestaje byc trendy <palacz> no dobra , troche za bardzo poleciałem ide se zwalić si ja Odpowiedz Link
qqwweerrtt1 Re: In Rainbows 25.10.07, 17:34 Mowienie o sterylnosci In Rainbow to wedlug mnie pomylka. Prosze posluchac chociazby gitary w Reconerze i porownac ja z Knives Out z Amnesiaca. W Reconerze gitara jest troche niechlujna. Progi niepodociskane, dzwieki niedograne. Podobnie w Jigsaw. Zupelne przeciwienstwo Knives Out. Tam gitara jest jak zyletka. Dokladna, bezbledna. Drugi przyklad, w In rainbows, tak mi sie wydaje, wiele partii ktore mialy byc zagrane przez smyczki lub syntezatory, jest przez kogos nucona. To sprawia wrazenie jakby plyta nie byla studyjna, a nagrywana na zywo. Poszukalem tez tej przez wielu zachwalanej orginalnej wersji Arpeggi. Wedlug mnie jest po prostu nudna. Dodanie gitar i sekcji perkusyjnej zrobilo z tego utworu naprawde fajny kawalek. Ma fajny rytm, fajnie sie rozwija. Powoli przekonuje sie tez do House of Cards. Troche denerwuje mnie ta gitara w stylu jakiegos reggae, ale mozna przywyknac. Ogolnie mam bardzo podobne odczucia. Jak pierwszy raz uslyszalem ta plyte to pomyslalem co to qrwa jest. Tez przez to niechlujstwo. Ale dalem jej szanse i bylo warto. Ta plyta ma sens. Od poczatku do konca. W przeciwienstwe wlasnie do HTTT, ktore widze teraz jako zestaw piosenek. Na HTTT, jak wszedzie, sa piosenki lepsze i gorsze, ale chyba bez spojnego planu. Doloze jeszcze, ze, wedlug mnie, In Rainbows to muzycznie najlepsza plyta RH. Chodzi mi o strone warsztatowa. Nie wiem czy to dobra nazwa. Mysle, ze jakby rozpisac z niej partyture to by sie okazalo ze jest najlepiej zorganizowana i najbogatsza. Jak sie wsluchuje w te wszystkie glosy, to dochodze do wniosku, zie sa przypadkowo dodanymi odglosami lub roznymi niezaleznymi melodiami jak np. na OK Computer. Prosze mnie zle nie zrozumiec, to nie jest krytyka OK Computer. Tam to przeciez bylo tez celowo zrobione i dawalo niezwykly efekt chaosu. Na In Rainbows jest inaczej. Tu ludzie robia ten chaos przez swoja niezaradnosc. To jest nawet zabawne, bo daje takie fajne zestawienie: nieomylna elektronika (ktora tez przeciez masowo jest tu obecna) i ludzie. Ale jestem patetyczny:) pozdrawiam Odpowiedz Link
braineater Free? Steal it, anyway 20.10.07, 11:16 www.forbes.com/technology/2007/10/16/radiohead-download-piracy-tech-internet-cx_ag_1016techradiohead.html Jednak smutne. P:) Odpowiedz Link
roar Re: Free? Steal it, anyway 20.10.07, 13:25 Smutne? A to czemu? Mamy piękny dowód na wyższość dystrybucji rozproszonej nad scentralizowaną. Mamy doprowadzenie do absurdu większości sloganów zwolenników korporacyjnej kontroli nad informacją i piękne obnażenie ich mentalnego zacofania - już od samego tytułu poczynając! No sorry, ja tu się zwijam ze śmiechu. Odpowiedz Link
pytajnick renoma robi swoje 29.10.07, 10:12 www.metacritic.com/music/artists/radiohead/inrainbows Odpowiedz Link
ilhan Re: renoma robi swoje 29.10.07, 10:21 To lepsze: www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=99&ShowArticleId=65402 Odpowiedz Link
nienietoperz Re: renoma robi swoje 29.10.07, 10:30 Sweeet... Oprocz ogolnej antysocjalistycznej wymowy najbardziej podobal mi sie awangardowy `A-Kid' i niepozornie zapowiadajace sie kawalki napedzane hipnotycznym groovem. Akurat oba wymienione zaczynaja sie od wychwalanej przez pana Staniszewskiego sekcji rytmicznej, a wiec niepozornie zapowiadaly sie chyba jesli chodzi o tytuly. A poza tym: chwala wielkim wytworniom ratujacym mlode niezalezne zespoly! Odpowiedz Link
roar Re: renoma robi swoje 29.10.07, 13:44 > www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=99&ShowArticleId=65402 Jako naczelnemu socjaliście, komuniście i generalnej kanalii forum pozostaje mi jeden komentarz dla panów z Dziennika: Suck it, bitches! Odpowiedz Link
pagaj_75 Zaraza się szerzy ;) 29.10.07, 14:31 Pewien czarny rapista, niejaki Saul Williams, który dwa lata temu debiutował sympatycznym self-titled, teraz wraca i rozpowszechnia swój nowy album w sposób niemal identyczny jak Radiohead: niggytardust.com/ Różnica jest taka, że tym razem są tylko dwie opcje cenowe: albo za darmochę dostajesz empetrzy 192kbps, albo za 5 baksów masz do wyboru 192kbps, 320kbps lub FLAC-i (pliki zapisane w bezstratnej kompresji). Odpowiedz Link
ilhan Re: In Rainbows 31.10.07, 14:42 Moja nowa ulubiona recenzja "In Rainbows": estebanbuttez.blogspot.com/ Odpowiedz Link
pytajnick teledysk 05.12.07, 21:44 Pierwszy z nowej płyty, do "Jigsaw Falling Into Place". Teledysk taki jak i dystrybucja - chałupniczy. www.youtube.com/watch?v=GoLJJRIWCLU Pierwsza minuta ciekawa, potem się nudno robi. Kiedy przypomni mi się "Karma Police"... Odpowiedz Link
abranova Re: teledysk 06.12.07, 11:49 A ja właśnie nie jestem pewna, czy teledysk jedynie wygląda na amatorski a tak naprawdę wszystko jest dokładnie wyreżyserowane. Chociaż w sumie wszyscy muzycy zachowują się w typowy dla siebie sposób, łącznie ze swoistą ekspresją sceniczną Jonny'ego Greenwooda ;))), która tu mnie po prostu rozbraja. Mnie teledysk nie znudził, ma jakiś magnetyzm w sobie chociaż nie wiem jak go odbiorę przy drugim, trzecim i kolejnym obejrzeniu... Odpowiedz Link
pytajnick Re: In Rainbows 15.05.08, 17:29 Odświeżyłem sobie po (długiej) przerwie i zupełnie pozytywne wrażenia, gdy tak posłuchać "In Rainbows" bez spinania się i całej otoczki. Monotonia brzmienia i klimatu rekordowa jak na Radiohead, jakby przeciwieństwo mega-przesytu HTTT, ale może dzięki temu nie odpycha. Może przed równie rekordowymi smutkami chroni słuchanie tego w pełnym słońcu (a wydawało się że płyta na wieczór). Odpowiedz Link
greekzz Re: In Rainbows 06.04.09, 15:30 Nie wiedziałem za bardzo gdzie to podpiąć, a nie chciałem nowego wątku zakładać: technologie.gazeta.pl/technologie/1,81010,6468291,Radiohead_bedzie_zeznawac_przeciwko_RIAA.html Odpowiedz Link