glebogryzarka1
16.05.08, 17:56
Dawajcie swoje klasyfikacje. Ja potraktowałem swoją totalnie
przekrojowo, nie uwzględniając w ogóle jakości oprawy graficzno-
dźwiękowej, tylko sam wyekstrahowany i subiektywnie oceniony
(głównie na podstawie stopnia i długości osobistego uzależnienia)
tzw. gameplay. Tak już mam, no; wychowałem się na River Raid. W
związku z czym możecie na spoko ugościć moją klasyfikację jako
szaleńcze bredzenie dziada, niemal równoważne z narzekaniem, że
TERAZ PRAWDZIWEJ MUZYKI JUŻ (prawie) NIE MA. Proszsz.
1. Heroes of Might & Magic III (3DO, PC) 1999
Doskonałe w szczegółach połączenie klimatu świata fantasy rpg
(przebogaty bestiariusz, TAKIŻ repertuar magiczny) i wciągającej
strategii turowej typu Warlords. Replayability - 10/10, czyli: nigdy
się nie znudzi.
2. Sid Meier's Pirates (Microprose/Firaxis, PC) 1987/2004
Większej przygody, niż wcielenie się w kapitana karaibskich piratów,
przed monitorem nie można przeżyć. Znakomite w każdej wersji
(paradoksalnie najstarsza jest najlepsza, mimo pewnej wizualnej
umowności).
3. Kick Off II (Anco, Amiga) 1990
Żaden z symulatorów futbolu nawet się do tej pory nie zbliżył do
Kick Off 2 w zakresie realizmu strategii gry. Tu się _nie da_
strzelić dwóch identycznych bramek. Z uwagi na trudne sterowanie -
tylko dla koneserów (w takim razie co ja tu robię).
4. M.U.L.E. (Electronic Arts, C64) 1983
Jak produkować i handlować, żeby wykończyć konkurencję i żeby
jeszcze skorzystało na tym społeczeństwo. Najprzyjemniejszy możliwy
wykład z podstawowych zasad ekonomii, poparty pasjonującą praktyką.
(ciekawostka: autor tej gry Dan Bunten zakończył swój żywot już jako
Danielle Bunten.)
5. Death Rally (Apogee, PC) 1996
Hiperdynamiczne 'widziane z góry' wyścigi matchboxów, żyłujące
sprzęt do ostatniego megaherca (napisali to chłopcy z Future Crew -
kto wie, ten wie), gdzie okrzyki KURWA DOKĄD i CHUJU JUŻ CIĘ MIAŁEM
to chleb powszedni przy okazji każdego biegu. Niewiarygodnie
dopracowane.
6. Wings (Cinemaware, Amiga) 1990
Koszmar wojny nigdy nie był bardziej romantyczny. Saga o 56 kompanii
powietrznej osadzona w realiach I wojny jest w sumie
pseudosymulacyjną lotniczą zręcznościówką na trzy różne subgame'y
(bombardowanie, ostrzał i patrol), więc treść nienowa, ale co za
forma i jakie literackie zacięcie.
7. Airborne Ranger (Microprose, PC) 1987
"Symulacja pola walki" - tak. Każdy strzał musi być przemyślany,
każdy rzut granatem zaplanowany. Koncepcyjny prekursor wszystkich
lepszych nowoczesnych strzelanek. Kto zaliczy wszystkie misje, ten
szefuje nieludzko, bo ja próbuję już od prawie dwóch dekad.
8. Archon (Electronic Arts, C64) 1983
Co by było, gdyby urozmaicić szachy wprowadzając zręcznościowe
pojedynki figur i opakować całość w fabułę typu magiczny pojedynek
dobro vs. zło. W kategorii 'prosta rozrywka na dwie osoby' z
Archonem konkurować może ewentualnie tylko gra z miejsca 22.
9. Galaga (Namco, automat) 1981
Space Invaders plus. Oryginał spowodował swego czasu (tj. w roku
mojego urodzenia - 1978) poważny kryzys dostępności jenów w bilonie.
Jego rozwinięcie to czysty ideał arkadowej zręcznościówki,
megagrywalny do dziś.
10. Call of Duty (Activision, PC) 2003
Uhonorujmy na koniec coś nowszego. Porywająca ekranizacja nędznego
losu alianckiego sołdata. Najlepszy FPP shooter wszechczasów,
najbardziej godny miana spadkobiercy Wolfensteina i Dooma w prostej
linii. Można dyskutować.
+ druga i trzecia dziesiątka:
11. Pinball Fantasies (Digital Illusions, Amiga) 1993
Flipery. Szybkie. Dużo bonusów, okrzyków i migających światełek.
Wieczór z bańki.
12. Secret of Monkey Island (Lucasfilm, PC) 1990
Najlepsza przygodówka wszechczasów (nie znam - podobno lepszej - gry
Grim Fandango); soczyste dialogi.
13. Speedball II: Brutal Deluxe (Imageworks, Amiga) 1990
Sport dalekiej przyszłości. Podtytuł mówi wszystko.
Oraz: "icecream!... icecream!..." (te lody to pewnie o smaku towotu).
14. Off the Wall (Bally Sente, automat) 1984
Totalnie przeoczona perełka autorstwa ojca wszystkich gier, Nolana
Bushnella.
15. Asteroids (Atari Inc, automat) 1979
Fizyczny realizm tej gry fizycznie boli. A propos. "Masz
asteroidy?". "Ojciec ma, aż czasem nie może usiąść na kiblu".
16. TV Sports: Basketball (Cinemaware, Amiga) 1990
NBA 2008? Hahahahahaha. To jakby porównywać Revolvera do ostatniej
płyty Oasis.
17. Railroad Tycoon (Microprose, PC) 1990
Magia kolei żelaznej. Zbuduj se np. Orient Express i patrz, ile
hajsu przynosi.
18. Great American Cross-Country Road Race (Activision, Atari) 1985
Co znaczy dobrze, niestandardowo opakować klasyczny pomysł. Podróż
życia przez całe Stany pod pozorem zręcznościowych wyścigów a la
Pitstop.
19. Cannon Fodder (Sensible Software, Amiga) 1993
Humor. Czarny. A właściwie czerwony.
20. International Karate aka. World Karate Championship (System
Three, C64) 1986
Żaden Street Fighter ani Tekken nie zapewni satysfakcji, jaką tu
daje zduszony jęk oponenta trafionego mierzonym ciosem w żołądek.
21. UFO - Enemy Unknown (Gremlin, PC) 1993
Wojna z nieznanym i nienazwanym. Raporty z sekcji zwłok kosmitów
dostarczają wrażeń porównywalnych zupełnie z niczym.
22. Dyna Blaster (PC) 1992
No błagam, nawet moja żona w to gra.
23. Lost Patrol (Ocean, Amiga) 1990
Siedmiu skrajnie wyczerpanych ludzi i ich koszmarny spacer przez
wietnamskie zielone piekło.
24. Civilization (Microprose, PC) 1991
Microprose po raz czwarty. Żadne podsumowanie tego typu _nie może_
obejść się bez Cywilizacji. Nie jest to mój absolut, ale też się
kłaniam.
25. Grand Theft Auto (Rockstar, PC) 1997
Spełniony sen wszystkich gangsta wannabes świata.
26. It Came from the Desert (Cinemaware, Amiga) 1989
Przygodowa horror pulpa o inwazji gigantycznych mrówek na spokojne
amerykańskie miasteczko w latach 50. Sugestywna atmosfera grozy i
osaczenia.
27. Striker (Cult Games, Spectrum) 1989
Jedyny znany mi manager piłkarski, który koncentruje się na
prowadzeniu tylko jednego gracza - środkowego napastnika. Proste,
ale jakże wsysa.
28. Wonderboy in Monsterland (Activision, C64) 1989
Mam pewność, że twórcy Zeldy sporo grali w tę kreskówkową,
tasiemcową, przygodową platformówkę.
29. Elvira (Accolade, PC) 1990
Graliście w taką grę planszową "Magia i miecz"? Elvira was zachwyci.
30. Syndicate (Bullfrog, Amiga) 1993
Nieludzkie ryki podpalonej miotaczem ognia ofiary i zostająca z niej
kupa popiołu - to mrozi. Oprawa wyrazista; ale to strategia jest tu
wszystkim. Jak śpiewał (śpiewał, right on) Wojciech Pijanowski:
jednak ja pogodzę was, tylko ja tu rację mam, że myślenie moi
drodzy to na czym stoi cały świat.