ahhna
02.02.10, 23:05
Polecam Wam dzisiejszy program Drzyzgi "Rozmowy w toku"
(www.rozmowywtoku.onet.pl, pocztylion). Kobieta opowiada tam o
aborcji farmakologicznej w 10 tygodniu ciąży. Myślała, że ciąża się
po prostu w bliżej nieokreślony sposób skończy, a tu zaczął się
normalny niemal poród, zakończony wydaleniem małego, w pełni
ukształtowanego człowieczka. Wyjmowała go z klopa, łamiąc mu przy
tym nóżkę. Potem leżała z nim w łóżku, trzymając na piersiach, aż
ostygł. W końcu pochowała. Ta kobieta ma juz troje dzieci. Warto
posłuchać, jak się dziś czuje ze swoją aborcją. Miała
przeciwwskazania zdrowotne do kolejnej ciąży, a mimo to nie może się
dziś pozbierać. Beczała cała widownia, beczałam, ja, beczała nawet
twardzielka Drzyzga, która nie takie opowieści słyszała. Mam
nadzieję, że komuś da to coś do myslenia, oczywiście nie stałym
forumkom tego forum, bo one WIEDZĄ, ale tym, które jak dziewczyna z
postu niżej myślą nad aborcją farmakologiczną, że to niby tak hop
siup i po sprawie. W końcu jest też realne, publiczne i w miarę
wiarygodne świadectwo, czym jest płód w 10 tygodniu ciąży.
Bynajmniej nie zlepkiem komórek, jak wmawiają to sobie niektórzy. Na
pohybel im.