Dodaj do ulubionych

3dziecko..?

08.04.11, 16:33
Jednak założe nowy temat.Na to forum wchodziłam wielokrotnie i nie pomyślałam ze stanę przed tak trudnym wyborem.Mam 37lat,bardzo się boję.Jestem w 3ciązy.Czytam o Waszych przeżyciach,bólu,pustce,Boję się,ze jezeli dokonam aborcji to stanę się psychicznym wrakiem.Mój synek ma 2lata,gdybym urodziła to miałby 32miesiące.Córka jest pełnoletniaCzy będę potrafiła spojrzec mu w oczy?A z drugiej strony-czy sobie poradzę z ciażą,porodem,dwójką małych dzieci?Czy to wszystko ogarnę?Jak poradzimy sobie finansowo?
Nie wiem co mam robić?Boję się,bardzo się boję.
Wiesia,Anioł Stróż i inne mądre kobiety proszę napiszcie coś bo im więcej myślę to czuję coraz większą panikę.Naprawdę nie wiem co zrobić.Czy nie jestem za stara ?
Obserwuj wątek
    • nati1011 Re: 3dziecko..? 08.04.11, 17:18
      zacznę od końca...

      za stara? 37 lat. Niektóe kobiety dopiero ZACZYNAJĄ myśleć o dzieciach w tym wieku wink Moja koleżanka - właśnie 37 letnia - na dniach bezie rodzić kolejne dziecko. Moja ciotka urodziła - czwarte dziecko mając 40 lat, a dokłądnie 2 lata potem piąte. Najstarszy miał wtedy 21 lat. Wiek do 40 lat w zasadzie nie ma żadnego negatywnego wpływu na ciażę - zwłaszcza kolejną. A i po 40 -tce ogromna wiekszość ciąży przebiega bez komplikacji.

      Czy sobie poradzisz? A dlaczego maasz nie poradzić? Tyle kobiet sobie radzi, a może nawet mają więcej dzieci, mniej pieniedzy i wieksze kłopoty... chceć to móc. A kobiety to genetycznie silne stworzenia.

      Myśłę, że nie tyle chcesz się pozbyć ciąży, co się zwyczajnie boisz. I to zupełnie naturalne. Przecież nawet jak ciaża jest planowana i wyczekiwana, to i tak kobietę dopada strach - jak to będzie...

      Daj sobie trochę czasu. Ochłoń. Zastanów się, co tak naprawde jest problemem i czy naprawdę nie da sie ich pokonać. Może wcale nie bezie tak źle.

      MOżesz też napisć co budzi twoje najwieksze obawy.
      • mama.rozy Re: 3dziecko..? 08.04.11, 18:20
        z własnego doświadczenia-z trójką jest o wiele łatwiej niż z dwójkąsmile
        a w zasadzie-będziesz z dwójką,starsze pewnie niedługo wyfrunie z domu
        jak pisze nati-wiele kobiet dopiero w tym wieku zaczyna myślec o macierzyństwie,a Ty jesteś do przodu z dwójkąsmile
        dasz radę
        pozdrawiam
    • incognito.x Re: 3dziecko..? 08.04.11, 21:22

      Za stara??? Kobieto moja mama urodziła mojego brata w wieku lat 39 26 lat temu, a moja przyjaciółka, obecnie 41latka, jest właśnie w ciąży z 4 dzieckiemsmile
      Kobiety nieraz mają trzy i więcej maluchów do ogarnięcia - dwoje to luksussmile Spokojnie, wszystko będzie dobrze!
    • twoj_aniol_stroz Re: 3dziecko..? 09.04.11, 16:38
      I cóż więcej mogę napisać smile Panika jest normalna, zwłaszcza jak nasz plan był zdecydowanie inny od tego co się wydarzyło. Ważne by się temu nie poddać tylko spokojnie (w miarę możliwości rzecz jasna wink) przemyśleć całą sytuację. Warto sięgnąć po kartkę papieru i spisać elegancko obawy. Z doświadczenia wiem, że napisane straszą zdecydowanie mniej smile
      Tak dla otuchy wklejam historię stworzenia matki smile
      Dobry Bóg zdecydował, że stworzy... MATKĘ. Męczył się już z tym od
      sześciu dni,kiedy pojawił się przed Nim anioł i zapytał:
      - To na nią tracisz tak dużo czasu?
      Bóg rzekł:
      - Owszem, ale czy przeczytałeś dokładnie to zarządzenie? Posłuchaj,
      ona musi nadawać się do mycia, prania,lecz nie może być z
      plastiku... powinna składać się ze 180 części, z ktorych każda musi
      być wymienialna... żywić się kawą i resztkami jedzenia z
      poprzedniego dnia... umieć pocałować w taki sposób, by wyleczyć
      wszystko - od bolącej nogi aż po złamane serce... no i musi mieć do
      pracy sześć par rąk...
      Anioł z niedowierzaniem potrząsnął glową:
      - Sześć par?
      - Tak! Ale cała trudność nie polega na rękach - rzekł dobry Bóg -
      Najbardziej skomplikowane są trzy pary oczu, które powinna mieć mama.
      - Tak dużo?
      Bóg przytaknął:
      - Jedna para, by widzieć wszystko przez zamknięte drzwi,zamiast
      pytać: "Dzieciaki co tam wyrabiacie?". Druga para ma być umieszczona
      z tyłu głowy, aby mogła widzieć to czego nie powinna oglądać, ale o
      czym koniecznie musi wiedzieć. I jeszcze jedna para, żeby po kryjomu
      przeslać spojrzenie synowi, który wpadł w tarapaty, a które
      mówi: "Rozumiem to i kocham Cię".
      - Panie - rzekł anioł kładąc rękę na Bożym ramieniu - połóż się
      spać. Jutro też jest dzień.
      - Nie mogę - odparł Bóg - a zreszta już prawie skończyłem. Udało mi
      się osiągnąć to, ż sama zdrowieje, jeśli jest chora, że potrafi
      przygotować sobotnio-niedzielny obiad na sześć osób z pół kilograma
      mięsa mielonego oraz jest w stanie utrzymać dziewięcioletniego
      chłopca pod prysznicem.
      Anioł powoli obszedł ze wszystkich stron model matki przyglądając mu
      się uważnie, a potem westchnął:
      - Jest zbyt delikatna.
      - Ale za to jaka odporna! - zawołał z zapałem Pan - Zupełnie nie
      masz pojęcia o tym co potrafi osiągnąć i wytrzymać taka jedna mama!
      - Czy umie myśleć?
      - Nie tylko, potrafi także zrobić najlepszy użytek z szarych komórek
      i dochodzić do kompromisów.
      Anioł pokiwał głową, podszedł do modelu matki i przesunął palcem po
      policzku.
      - Tutaj coś przecieka - stwierdził.
      - Nic tu nie przecieka - uciął krótko Pan - to łza.
      - A do czego to służy?
      - Wyraż radość, smutek, rozczarowanie, ból, samotność i dumę.
      - Jesteś genialny! - zawołał anioł.
      - Prawdę mówiąc, to nie ja umieściłem tutaj tę łzę - melancholijnie
      westchnął Bóg.
    • iktoto Re: 3dziecko..? 10.04.11, 13:56
      za stara? chyba żartujesz. jesteś w kwiecie wieku smile, to dobry czas na ciążę.
      ja mam 38 lat, dziesięciolatka i dwulatkę w domu. jestem po aborcji. nie życzę Ci moich przeżyć zwiazanych z aborcją. kobiety różnie radzą sobie z aborcją, sama widzisz po wpisach kobiet jakie bywają odczucia. jedne kobiety przeżywają traumę, inne wypierają i udają że nic się nie stało. w końcu to wyłazi na różny sposób.
      Twoja dwulatka miałaby kumpla do zabawy smile
      pytasz, czy będziesz umiała spojrzeć dzieciom w oczy? a czy będziesz umiała spojrzeć sobie w oczy?
      co partner na to?

      monika
      • nowako-wa Re: 3dziecko..? 10.04.11, 20:57
        Za stara ...właśnie- ja mam 39 lat i oprócz dwóch dorosłych chłopaków- roczną córkę na stanie smile
        Zwariowałabym bez Niej...Wiesz jakie to beznadziejne jak dzieci z domu wyfruwają? A jak wspaniale jest mieć rodzeństwo dwa lata starsze?
        Na dziecku też można oszczędzać- jadę bez słoiczków, najtańsze pampki i swoje mleczko do tej pory- zabawki najzyklejsze parę szt. Dziecko potrzebuje miłosci a nie kasy....
    • ela696 Re: 3dziecko..? 11.04.11, 19:18
      Za stara? No co Ty? Żartujesz? Znam wiele kobiet, które urodziły po 40 a Tobie jeszcze troche brakuje. Moje drugie dziecko też urodziłam sporo po trzydziestce i nie czuje sie za staro.
      Twoje nienarodzone dziecko to wspaniały kompan dla Tojego 2 latka. Minie trochę czasu a będą się razem baiwić.
      Wszystko sie jakoś poukłada, dasz radę.
      Pytasz co robić? Przyjmij to maleństwo, daj mu szanse i nie bój się. Nie będziessz żałować, zobaczysz.
    • nordynka1 Re: 3dziecko..? 12.04.11, 15:36
      Witajcie

      piszę tu po raz pierwszy choć podczytuję czasem

      też mam 37 lat, też jestem w 3 ciąży, mam dwoje Maluchów 6 i niecałe 4 lata, małe mieszkanie (2 pok) i męża bez pracy (nowej ani widu ani słychu), jest mi ciężej fizycznie niż poprzednio

      nie boję się, jestem...szczęśliwa

      nie wiem jak damy rade, nie wiem, nie wiem z kim zostaną dzieci jak przyjdzie do porodu (ktoś musi mnie chociażby zawieźć do szpitala), nie wiem na ile nam starczy kasy , nie wiem jak się pomieścimy w tym mieszkanku, nie ma pojęcia, mamy za mały samochód i żadnych perspektyw na większy,

      ale mamy siebie

      czasem dopada mnie takie "nastraszanie", jakby ktoś kusił "nie dacie rady, zobacz jak inni mają wygodnie, będziecie jeść chleb z dżemem, będziecie na siebie wrzeszczeć w tym ciasnym mieszkaniu" itd itp

      wystarczy że moje Maluchy przytulą się do brzuszka pytając co tam u dzidziusia, wystarczy że posłucham jak o nim rozmawiają (np ich dialog z wczoraj "a jak my mamy na nazwisko? "no mama xx, tata xx, ty xx , ja xx i dzidzius xx"), i strachy znikają

      choć wcale nie jest łatwo słuchać że X kupuje właśnie drugie mieszkanie, a Y poleca nam kupno innego w wyjątkowo taniej ofercie jedyne 8,5 tys za m2, a Z właśnie zmienia samochód na nowy za jedyne 80 tys bo tamten "ma już 5 lat" - każdy ma 1 lub max 2 dzieci, trudno, my nie będziemy mieć 140 m2 ani domu, ale dzieci nie potrzebują wypasionej chałupy tylko obecności rodziców
      co miał Bóg jak się rodził w stajni? tylko rodziców, to znaczy że miał wszystko co niezbędne dla dziecka - obecność przyjmujących go rodziców

      aborcja nigdy nie jest dobrym wyjściem, taką się tylko chwilowo wydaje, potem i tak wyłazi szydło z wora czyli prawda - babki "po" dość już tu napisały....

      dacie rade, zobaczysz,

      trzymam kciuki i pozdrawiam mocno
      • mamaanieli Re: 3dziecko..? 13.04.11, 14:32
        uwazasz ze jest wielka roznica miedzy dwojka dzieci a trojką? nie. pracy w zasadzie tyle samo, ale latwiej bo to juz rutyna. i umie sie czasem zarzadzac. tez sie balam, gdy bylam w trzeciej ciazy. urodzilam i zwariowalam z radochy. teraz mam 4 dzieci, pracuje zawodowo i gdybym "wpadla" z piątym, bardzo bym sie cieszyla. nie rob glupoty, ktorej bedziesz zalowac cale zycie. ty juz masz troje dzieci! kwestia, czy trzecie - dzieki Tobie - przezyje.
    • immer.sonne Bardzo Wam dziękuję 14.04.11, 09:53
      We wtorek mam usg i dowiem się który to tydzień ciaży.Nie jestem w stanie stwierdzić na podstawie ostatniego okresu .To trochę dziwna myśl,ze bedziemy mieć troje dzieci.Dziękuję za Wasze wsparcie.Odezwę się,pozdrawiam
      • mama.rozy Re: Bardzo Wam dziękuję 14.04.11, 15:04
        przyjdź kiedyś do nas na to forumsmile
        forum.gazeta.pl/forum/f,16714,Rodziny_WIELODZIETNE_z_wyboru_.html
        • nowako-wa Re: Bardzo Wam dziękuję 14.04.11, 21:29
          odzywaj się bo my bardzo przeżywamy wink
      • immer.sonne Jestem po usg 20.04.11, 11:03
        Podejrzenie martwej ciąży"zawartość rozlana".Dzisiaj jadę do szpitala Praskiego.Nie czuję ulgi,czuję się winna.Boli.
        • twoj_aniol_stroz Re: Jestem po usg 20.04.11, 12:03
          Nie jesteś winna, to pokusa, której nie słuchaj, nie dyskutuj z nią. Boli na pewno, ale nie wpędzaj się w poczucie winy. Na myśli, które napływają do głowy nie mamy wpływu, ale możemy za nimi podążać lub mozemy je ignorować, odrzucać. Te, które przychodzą Ci do głowy na temat poczucia winy natychmiast odrzucaj, nie dodawaj sobie bólu i cierpienia. I tak bardzo boli, to po co masz cierpieć jeszcze bardziej.
          Przytulam mocno...
        • immer.sonne a jednak SERCE BIJE ! 23.04.11, 14:39
          Dziewczyny,w usg była pomyłka.Dziecko żyje,ciąża trwa 8tygodni.Na 28listopada mam termin porodu.Opłacało się czekać ponad 4godziny w szpitalu aby usłyszeć tak radosną wiadomośćsmile
          • mama.rozy Re: a jednak SERCE BIJE ! 23.04.11, 16:42
            dużo świątecznych uściskówsmile
            dawaj znacsmile
            • sz40 Re: a jednak SERCE BIJE ! 24.04.11, 23:10
              Gratulacje! mam 40 lat, dwie córki 20lat i 16lat, od 4 miesięcy jestem ponownie młodą mamusiąbig_grin mam cudowną maleńką córcię najdroższy skarb jak mozna sobie wyobrazićbig_grin. Wiem co czujesz, bo przezywałam to samo. Obawy i strach mijały z każdym dniem mojej ciąży, dodam, że mam wspaniałą ginekolog, która ciągle mi powtarzała, że wszystko będzie w porządku i miała racjęsmile o dziwo nawet poród którego się strasznie obawiałam, a który trwał długo, bo 12h jakoś przeżyłam i powiem Ci, że te ostatnie bóle bardzo chciałam zapamiętać, bo wiem, że już mi nie będzie dane ponownie dać nowego życia, a córcia urodziła się zdrowiutka, silna i bardzo duża, ważyła 4100 i 62 cm długości i stwierdzenie, że dzieci rodzone w późnym wieku są często chore i mają wady genetyczne to jedna wielka bzdura. Najważniejsze to dbać o siebie i rób to dbaj o swoje dzieciątko i siebie, ciesz się rosnącym brzuszkiem. Pozdrawiam i życzę zdrowiasmile
          • twoj_aniol_stroz Re: a jednak SERCE BIJE ! 26.04.11, 10:33
            Ależ radosna wiadomość!! Wspaniale!!!
            • nowako-wa Re: a jednak SERCE BIJE ! 26.04.11, 13:15
              Najbardziej się cieszę ....że Ty się cieszysz smile
              • karolus6614 Re: a jednak SERCE BIJE ! 27.04.11, 15:21
                Dziewczyny musze gdzies napisać...postanowiłam,że zrobie to tu ponieważ tez chodzi o 3 dziecko.Jestem drugi dzień po aborcji farmakologicznej...Nie widzieliśmy z mezem innego rozwiazania,w gre nie wchodziła adopcja...dosadnie piszac wolałam usunac niż oddać...a cale życie powtarzałam,że lepsza jest adopcja niz aborcja,ale szybko okazało sie,że jednak nie.To było nasze trzecie dziecko nie dalibysmy sobie rady...tzn no jakos na pewno byśmy dali,ale jak?W maleńkim wynajmowanym mieszkanku,ja jeszcze bez pracy.Długo by opowiadać.Nie mogłam narazic moich dzieci na skrajna biede.Teraz ledwo dajemy sobie rade,a ja by poszły do szkoły to co?Nie ma szans na utrzymanie.Mieszkamy sami z mezem,nie mamy na miejscu nikogo do pomocy,nawet nie ma dziadków,babc nikogo...To była bardzo trudna tecyzja,najtrudniejsza ze wszystkich w moim życiu.Czasami przy najwiekszej uwadze zdażaja sie wpadki.Czuje sie egoistka,sama usprawiedliwiam siebie,że to dopiero 3-4 tydzień ciazy,galaretka,tak jest łatwiej,ale bardzo boli...Czy załuję?Pewnie!Zawsze bede tego żałować,zawsze bedzie boleć,zawsze bede mysleć czy chłopiec czy dziewczynka,jak by wygladało...ale wiem tez,że musiałam to zrobic i pomimo tego,że bol jest ogromny nie mogłam podjac innej decyzji.Na poczatku czułam ulge,że sie udało przeplatana była ze łzami goryczy,dwa sprzeczne uczucia,tak tez jest i dziś.Jak bedzie za 5 lat?Zastanawiam się czy zapalic mu swieczkę?Boje sie,że sie złamie,nawet pisac o tym ciezko...to byłby przełomowy moment,który mogłby mi bardzej to wszytsko uświadomić,bardziej dosadnie bym to odczła,teraz jest jeszcze lekki szok.Jestem osobą srednio wierzacą,ale ciagle myśle,że wysłałam tego aniołka spowrotem.Jestem silna,to była koniecznosc,jdnak nie dociera to jeszcze do mnie w 100proc nie wiem co bedzie pózniej.Mój mały okruszek...
                • reniatoja Re: a jednak SERCE BIJE ! 10.05.11, 19:08
                  Karolus, nic z tego nie rozumiem, co napisałaś.

                  Skoro, zawsze byłaś zwolenniczką adopcji, a nie aborcji, to dlaczego zmieniłaś zdanie - wiedząc, ze bedziesz załowała aborcji, mówiąc o nim dwa dni po -mój mały okruszek. Dlaczego uznałaś nagle - mając, jak twierdzisz, od zawsze ugruntowany ten pogląd, że jednak nie adopcja, lecz aborcja? Naprawde tego nie rozumiem, co sie zmieniło. Dlaczego aborcja była koniecznoscią u osoby o tak wyklarowanych pogladach na ten temat?

                • nordynka1 Re: a jednak SERCE BIJE ! 03.06.11, 10:54
                  przykro mi bardzo...........

                  wiesz, żeby normalnie po tym żyć i ocalić to co się ma czyli rodzinę będziesz musiała zmierzyć się z prawdą - nazwac po imieniu to co się stało, przeżyć żałobę, - inaczej tak czy siak wszystko się rozp...., nie teraz to za jakiś czas

                  znajdziesz tu pomoc, przyjdź jak zechcesz

                  w rodzinie mojego męza była aborcja, wiemy po skutkach - wszytsko jestw niej nie tak - niby z zewnątrz ok ale jak żyjesz z nimi, jesteś blisko to popieprzone równo są wzajemne relacje wszystko jest jakby czymś skażone i bardzo trudne do normalnego funkcjonowania - dłuugo szukaliśmy przyczyny, co się mogło stać, że to tak cholernie paskudnie wygląda. Nic nie pasowało. Wpadły nam w ręce materiały o syndormie poaborcyjnym. Wypisz wymaluj o naszej rodzince. Toczka w toczkę, wszystko - o rodzicach do siebie wzajemnie, o rodzicach do dzieci o dzieciach i skutkach dla nich w dorosłym życiu - wszyściuteńko. A aborcja lekko licząc miała miejsce ok 45-48 lat temu. Wlecze się do dziś i - co więcej - ma dalsze skutki w kolejnym pokoleniu.

                  Pamietam o Was w modlitwie, trzymam kciuki
                  daj sobie pomóc i Twojej rodzinie
    • immer.sonne Jestem po usg połówkowym :) 22.07.11, 20:57
      Dziewczyny
      Tak jak obiecałam,odzywam się.Lepsza połowa ciaży za mną,teraz rośnie mi brzuch,mam obrzeki ale cieszę się bo dziecko jest zdrowe.Po raz kolejny znałam płec-to chłopczyk smile Kopie,spac nie daje.Pokochałam gosmile
      Termin porodu-28listopada.
      Pozdrowienia
      • bellagnos Re: Jestem po usg połówkowym :) 22.07.11, 21:54
        Trzymaj się twardo smile pozdrawiam smile
        • mama.rozy Re: Jestem po usg połówkowym :) 22.07.11, 22:20
          to na Święta juz będziesz na pełnych obrotachwink
          powodzenia
          i nogi do góry-jak możesz to często odpoczywaj
          no i dawaj znac
          uściski
          • nowako-wa Re: Jestem po usg połówkowym :) 23.07.11, 20:00
            Jak miło tu przeczytać taki wpis wink
        • immer.sonne Trzymam się :) 24.07.11, 13:28
          Dziękuję dziewczyny.Tylko boję się porodu.córkę rodziłam sn ponad 12 godzin.Przy drugim dziecku miałam cc i szczerze mówiąc tez liczę na cc.Zobaczymy co dalej.Pozdrawiam i dziękuję za Wasze wsparcie.
          • mama.rozy Re: Trzymam się :) 24.07.11, 15:15
            to ja zapraszam cię na te fora,może Cie tam trochę odstresujemysmile
            forum.gazeta.pl/forum/f,548,Dobry_porod.html
            forum.gazeta.pl/forum/f,16714,Rodziny_WIELODZIETNE_z_wyboru_.html
            • immer.sonne Mamo Róży-dziekuję 24.07.11, 15:24
              Zajrzę smile
              • 0oo.oo0 Re: Mamo Róży-dziekuję 24.07.11, 22:24
                To mamy termin na ten sam dzień:p
                • mama.rozy jeszcze razem urodzicie:) 24.07.11, 23:21
                  powodzenia dziewczyny
                  jesteście radością tego forumsmile
          • koral-inka dodam jeszcze 04.08.11, 16:10
            ze gratuje 3 dzieckasmile)
            Ja jestem wprawdzie młodsza od Ciebie, ale ma 3 dziecko z 29 listopadasmile

            Dzieci z listopada są supersmile
            Życzę szczęśliwego i łatwego porodu.

            Moja 3 dziewczyna jest świetna i super się żyje z 3smile)
            • iktoto Re: dodam jeszcze 04.08.11, 21:43
              popieram, dzieci z listopada są super. ja urodziłam się 21ego hehe :]
              • immer.sonne Strzelce tak :)Ale boję sie,ze bedzie skorpion :) 08.08.11, 12:14
                Moja młoda jest strzelcem.Synek typowym upartym barankiem.Oby był strzelec smile
                Pozdrawiam Dziewczyny,to juz 24tydzien.Musze wytrzymac do konca wrzesnia co najmniej,bo potem można uratowac dziecko.Ten krwiak na kosmówce to mi już wychodzi bokiem,kazde usg jest sporym stresem.Ale Mały zyje,kopie i usiłuje wydostac się żebrami czyli z Nim Ok a to najważniejsze.
                • mama.rozy Re: Strzelce tak :)Ale boję sie,ze bedzie skorpio 08.08.11, 12:51
                  moja najmłodsza próbowała wyjśc moim gardłemwink
                  powodzenia,dawaj znacsmile
                  • aga16dwa Re: Strzelce tak :)Ale boję sie,ze bedzie skorpio 16.09.11, 23:46
                    Przepraszam,ze pisze w tym miejscu, moze nieodpowiednim,ale jestem tu perwszy raz. Jestem wsytuacji, która wtej chwili całkowicie mnie przerasta. Mam 36 lat i troje sporych juz dzieci: 12,10 i 9 lat. Do tej pory z trudem,ale jakoś radziliśmy sobie,ja pracowałam dorywczo,bez zadnego ubezpieczenia, a mąz normalnie ,na umowie o pracę, ale za najnizsze pieniadze. Nie jesteśmy ludzmi nieodpowiedzialnymi, zabezpieczaliśmy się przed nieplanowaną ciązą nieprzerwanie od 9 lat. Niestety,teraz po 9 latach to zabezpieczenie zawiodło. Stało się to w momencie,gdy mąz stracił pracę , i to w taki sposób,ze nie nalezala mu się ani zadna odprawa, ani zasiłek. Ja mam nędzne grosze, nawet te troje dzieci utrzymujemy z trudem ( dobrze,ze chociaz mają w szkole darmowe obiady, a kuzynka daje mi ubrania po swoich dzieciach).Po urodzeniu dziecka nie nalezą mi się zadne pieniądze, zaden zasiłek macierzynski ,bo pracuję na umowę o dzieło, więc po urodzeniu dziecka tzeba będzie pracę zakończyć i zostać bez pieniędzy. Teraz to jest juz dla nas koniec wszystkiego. W mojej i męza rodzinie zadne oddanie dziecka nie wcvhodzi w ogóle w grę, jeśli to zrobię, będą się znęcać nade mną psychicznie , i to codziennie, bo mieszkamy w domu teściów i codziennie się z nimi widzę. Juz od wielu tygodni prawie wcale nie śpię, bo kładę się i budzę w nocy tylko z tą myślą, jestem juz prawie do niczego. Mimo, ze jestem osobą wierzącą, to myślałam o aborcji farmakologicznej, to było dla mnie jeszcze dopuszczalne, na samym początku, bo czułam, ze wytlumaczyłabym sobie, ze w mojej sytuacji muszę to zrobić. Niestety, na farmakologię było juz trochę za pózno. Pewnej nocy, gdy rozmawialiśmy po cichu o tym wszystkim z męzem, dzieci obudziły się w drugim pokoju i usłyszały część naszej rozmowy, więc wszystko wiedzą. Najgorsze ,ze najstarszy syn (12 lat) powiedział, ze on się w zyciu nikomu nie przyzna,ze ma jeszcze jednego brata lub siostrę, ale jednocześnie nie wyobraza sobie, ze mogłabym to dziecko zabić. Jednak mimo to wszystko na wszelki wypadek zdobyłam i odłozyłam sumę pieniędzy,potrzebną na zabieg za granicą imam jeszcze tylko 3 ostatnie tygodnie na podjęcie ostatecznej decyzji. Przemyślałam sobie to wszystko na rózne sposoby i boję się ,ze teraz będziemy juz zyli w strasznej nędzy. NA początku myślałam tylko o jednym: ze ta ciąza jest bardzo niechciana ,ze nienawidzę tego dziecka i nie mogłam wydarować sobie,ze ono jest. Teraz jednak jest mi go strasznie zal! Wiem, ze kazdy odradzi mi to robić teraz, nie mam jednak w nikim z rodziny zadnego konkretnego oparcia, mąz powiedział,ze po prostu jaką ja podejmę decyzję, to on ją przyjmie. Moze jednak lepiej usunąć i na siłę zapomniec, starać się zagłuszyć sumienie i zyć tak,jak dawniej? Muszą być przeciez jakieś mechanizmy obronne, bo inaczej człowiek wykończyłby się psychicznie, a wiem, ze jak urodzę to dziecko,to nie pomoze mi w zaden sposób nikt, bo zyję w dość specyficznym środowisku, a pracy tez juz pewnie nie znajdę, tę nędzną znalazłam z trudem , a mieszkamy w rejonie największego bezrobocia w Polsce. Proszę, odpiszcie i poradzcie cośkolwiek!
                    • wiesia140 Re: Strzelce tak :)Ale boję sie,ze bedzie skorpio 17.09.11, 08:09
                      Zapytam się , bo wiem ,że niektórzy ludzie o tym nie wiedzą. Orientowałaś się , czy należy wam się wsparcie z opieki społecznej ? Zasiłki celowane i taki podobne rzeczy. Mechanizm wyparcia istnieje tylko mam nieodparte wrażenie ,że u ciebie się nie da się tego wyprzeć. Twoje załamanie to najgorsza rzecz jaka może się wam w tej sytuacji przydarzyć.
                      • summerspring Re: Strzelce tak :)Ale boję sie,ze bedzie skorpio 17.09.11, 10:23
                        A konkretnie z jakiego województwa/miasta jesteś? Jeśli nie chcesz pisać tu napisz na maila gazetowego.
                        • mama.rozy z tego,co wiem 17.09.11, 11:45
                          byłaś w opiece społecznej?czy przysługuje Ci bezrobocie?
                          • mama.rozy Re: z tego,co wiem 17.09.11, 11:48
                            mąż jest w tej chwili na zasiłku dla bezrobotnych i ma ubezpieczenie?może Cię do niego dopisac?
                    • immer.sonne Agnieszko! 18.09.11, 11:27
                      Nie mów,ze nie ma kto Ci pomóc.My jesteśmy,jest forum e-mama.Są instytucje.
                      Nie zagłuszysz wyrzutów sumienia,one się pojawią o czym świadczy wiele historii z tego forum.Nasze 3 dziecko pojawiło się tez w trudnym momencie,wysłuchuję rózne komentarze na ten temat ale mam ten komfort,ze mieszkamy sami i mogę się od tego całkowicie odciąć.Jestem teraz w 30 tyg ciaży.To dziecko wiele zmieni,na dobre bo nasz synek ma prawdopodobnie autyzm i wiesz cieszę się,ze bedzie ktoś małego wspierał oprócz nas.Chyba tak musiało byc.
                      Agnieszko-nie napisałas gdzie mieszkasz.Jesli gdzies w mazowieckim to moze się spotkamy i porozmawiamy.Mogę pomóc Ci z rzeczami dla dziecka.
                      Proszę-spróbuj nie przejmowac się opiniami innych jadowitych ludzi.Napisz jeśli mogę Ci w czymś pomóc.Pozdrawiam
                      • mamaanieli Re: Agnieszko! 18.09.11, 21:50
                        Akurat wredni ludzie gadają zawsze. Do matek jedynaków - że mają jedynaków. Do matek wielodzietnych - że mają więcej dzieci. Czym ty się przejmujesz? Finansowo z pewnością (!) sobie poradzicie. Bo jedno dziecko, przy trójce, różnicy nie robi. Nie będzie się przelewało, ale radę dacie. A cieszyć się tym małym będziesz bardzo. Tak to już jest. Nie rób głupstw. Rozejrzyj się wokół - jestem pewna, ze są ludzie, którzy w realu chętnie pomogą. Pisz co u ciebie. Ochłoń i nie rób czegoś, czego będziesz do końca zycia załowac. Strach jest najgłupszym doradcą.
                        • nowako-wa Re: Agnieszko! 19.09.11, 14:17
                          Gdybyś się zdecydowała ....mam dużo rzeczy po córeczce- obecnie 1,5 roczku i część ma synowa po chłopczyku (7 miesięcy) chętnie oddam....
                          Sama mam 39 wiosen , 2 dorosłych chłopaków i jestem po aborcjach- to straszne piekło- nie wchodz w to...
                          Dopiero radość życia odzyskałam przy córeczce, wcześniej zaliczyłam chorobę psychiczną , szpital, depresję- to jest naprawde piekło....
                          Finansowo też mogłabym coś wspomóc- odezwij się ...
    • immer.sonne Agnieszko,niepokoimy się o Ciebie 21.09.11, 17:12
      odezwij się,opisz co czujesz.Proszę
      • wiesia140 Re: Agnieszko,niepokoimy się o Ciebie 21.09.11, 20:10
        Aga prosimy odezwij się do nas
      • aga16dwa Re: Agnieszko,niepokoimy się o Ciebie 21.09.11, 20:51
        Dziękuję wam za wszystkie odpowiedzi. Nie pisałam nic przez ostatnie dni,bo zjakiegoś powodu nie miałam internetu. Ztego tez powodu nie umówiłam się jeszcze konkretnie na zabieg. Za to cały czas myślę, czy to ma sens. Na początku myślałam tylko o tym, ze chcę i muszę się tego pozbyć, zebyśmy mogli jakoś przyzwicie zyć.Właściwie to mieliśmy się juz decydować, ale w tym tygodniu mój mąz powiedział, ze na tym etapie to juz nie powinnam tego robić, bo to juz jest człowiek. I właśnie tu jest problem. Tu czuję ten opór. Pytał ktoś ,skąd jestem - z woj. mazowieckiego, zjego południowego krańca-powiat szydłowiecki. Z MOPS-u to teraz pewnie by się nalezał zasiłek celowy na opał (chyba ok.200 zł). Męzowi nie nalezał się zasiłek dla bezrobotnych, bo zwolnił się z pracy sam gdyz dali mu takie warunki i stanowisko pracy , ze on nie mógł jej wykonywać. Ztego tez powodu nie nalezała się takze odprawa. Na razie chyba pójdzie do pracy na 3 mies. na umowę-zlecenie ,i tak powiedział, ze dłuzej nie wytrzyma, bo to same nocne zmiany. Czy ktoś moze orientuje się, czy jeśliby mój pracodawca zmienił mi umowę choć na 2-3 mies. na normalną umowę o pracę (choć wątpię, czy by się zgodził), to nalezałby mi się jakiś choćby minimalny zasiłek macierzyński? Bo nie przysługuje mi chyba nawet te 1000 zł becikowego,skoro nie byłam pod opieką lekarską przed 10 tyg.?
        • summerspring Re: Agnieszko,niepokoimy się o Ciebie 22.09.11, 09:37
          Wysłałam maila na pocztę gazetową.
          • mamaanieli Re: Agnieszko,niepokoimy się o Ciebie 22.09.11, 11:19
            idź do lekarza teraz. jesli dziecko ma ponad 10 tygodni, jest juz normalnie ukształtowanym człowiekiem! popatrz na zdjecia takich dzieci. I uspokój sie. na "zabieg" nazbierasz a boisz sie ze nie wyzywisz dziecka? dacie rade, bo zycie sie zmienia jak w kalejdoskopie. i dzis nie masz pracy - jutro bedziesz ja miec. do tego - ludzie pomogą. zapytam znajomą, która sie zna na przepisach - jak ci mozna pomóc jesli chodzi o zasiłek i becikowe.
            • 0oo.oo0 Re: Agnieszko,niepokoimy się o Ciebie 22.09.11, 22:49
              A do 10 tyg to trzeba będzie od przyszłego roku chyba iść, poza tym myślę, że lekarz jak będziesz chodziła nie zrobi problemów i Ci podpisze papierek, że byłaś. A skoro mówisz, że i tak mieszkacie z rodziną, pracy tutaj nie ma, to co Wam zależy poszukać gdzieś indziej, przeprowadzić się? Można spróbować wyjazd za granicę gdzieś, nie wiem, co robił Twój mąż, ale np. budowy w Norwegii są mocno opłacalne, jest forum oddam/przyjmę, gdzie ludzie oferują ubranka po swoich dzieciach, na gumtree można poszukać, bo też czasami ktoś coś oddaje. Wiele mam z tego forum już zaoferowało Ci pomoc.
              Też miałam wcześniej dylemat, z zupełnie innych powodów niż Ty, ale najważniejsze, że dzidzia jest ze mną,a dzisiaj to już nasz 30 tydzień i mimo czarnego myślenia na początku, teraz zdaje mi się, że cały wszechświat mi sprzyja. I to chyba ta mała dzidzia daje mi tyle siły.
              • wiesia140 Re: Agnieszko,niepokoimy się o Ciebie 23.09.11, 07:51
                Aga napisz mi na priv , czy pobierasz jakieś świadczenia z mops .
                Moja koleżanka jest pracownikiem socjalnym , popytam się jej , czy nie należy i coś dodatkowego.
                Ooo.ooO ci już co jeszcze możesz przejrzeć w internecie , ja ci dam linki do tego forum.gazeta.pl/forum/f,834,Oddam_Przyjme_Praca_dorywcza.html

                forum.gazeta.pl/forum/f,693,Szukam_pracy_oferty.html
        • ewabuc Re: Agnieszko,niepokoimy się o Ciebie 23.09.11, 14:30
          Droga Agnieszko
          Ja jestem po aborcji to najgorsza Rzecz jaka zrobiłam ale to już pewnie wielokrotnie czytałaś.
          Jeśli nadal jesteś w ciąży ja Ci pomoge.Pisz na mail ewa.buc@interia.pl
          Nawet moge pomoc finansowo.Nie mowiac o rzeczach dla dziecka.Błagam Cie nie rob tego.Ja pomoge
          • gosia.rogoda12 Re: Agnieszko,niepokoimy się o Ciebie 24.09.11, 10:22
            Agnieszko, jestem otwarta na pomoc dla ciebie, na gumtree jest mnustwo ogłoszeń oddam za darmo - dużo jest dla małych dzieci: ubranek, zabawek.
            Można by było zrobić jakiś projekt specjalistyczny, aby tobie pomóc.
            Agnieszko aborcja to najgorszy cios ostrym nożem w psychikę kobiety, możesz sobie to wyobrazić??? będziesz bardzo cierpieć, z twojego opisu wynika, że jesteś osobą wrażliwą - zastanawiasz się, masz dylemat, masz wątpliwości oznacza to, że jesli dokonasz aborcji możesz mieć poważne problemy natury psychicznej, pamiętaj także o skutkach fizycznych takich jak: zakażenie, infekcja dróg rodnych co prowadzi do krwotoku i przy tym nawet zagrożenia życia. Jest wiele osób, które doświadczyły, stanęły przed olczem śmierci i nie mogą pogodzić się ze stratą dziecka.
            Pamiętam i myślę o tobie. gosia
            • wiesia140 Re: Agnieszko,niepokoimy się o Ciebie 26.09.11, 09:27
              To dziecko już jest , ono już istnieje, czasu nie cofniesz , nie wchodź w aborcję , naprawdę nie warto tam wchodzić , ty się już miotasz, po może być jeszcze gorzej , poczytaj sobie to forum zobacz jak silne mogą być wyrzuty sumienia zwłaszcza u osób i jak to się , które tak jak ty miotały się wcześniej ( spójrz jak to się przełożyło na ich relacje rodzinne).... .
              Nie życzę ci tego , ale się o ciebie boję ,że ty tego tak bezboleśnie nie przejdziesz. Twoja sytuacja finansowa może się zmienić , ale aborcji już nie cofniesz.
        • madzia1708 lekarz Ci napisze ze byłas pod opieką 26.09.11, 13:17
          od 10tego tygodnia
          a z umową o prace to byłoby super, żeby Ci zmienił ze zlecenia na umowe na czas określony, wtedy miałabyś macierzyński
          • aga16dwa Re: lekarz Ci napisze ze byłas pod opieką 27.09.11, 10:16
            Cześc dziewczyny! Chciałam wam bardzo podziękowac za chęc pomocy dla mnie i wsparcie. Chcę wam dziś napisac, że ...jednak nie pojechałam, mimo ,że się już szykowałam...Chyba umnie przeważyło to, że osoba,ktora dawała mi kontakt na ten zabieg powiedziała mi tak: Ja dam pani ten adres, ale nie radzę tego robic, bo to jest już człowiek, tam każdy paluszek jest juz wykształcony. WiedziaLam o tym, ale nie chciałam sobie tego uświadamiac, bo tak mi było łatwiej to zrobic. Jednak nie umiałam o tych słowach zapomniec i dlatego stchórzyłam.Gdybym trafiła na kogos innego, kto by mi tak nie mówił, bo ja wcale nie chciałam o tym myślec, to może byłoby inaczej... Dziwne jest dla mnie to, że mimo tej wielkiej złości ,rozpaczy,pzyszła mi do głowy myśl, że ...już nie mogę się doczekac kiedy to dziecko przytulę... A myślałam, że juz mam kompletną rodzinę i że nie ma w moim sercu miejsca dla tego dziecka...
            • immer.sonne Agnieszko,bardzo się cieszę :) 27.09.11, 11:24
              Ja też myślałam,ze nasza rodzina jest pełna i miałam ogromne wątpliwości co mam zrobic gdy okazało się,ze jestem w 3 ciaży.Już 32 tydzień i za dwa miesiące powitamy kolejnego chłopczyka,który teraz spać mi nie daje,wchodzi w zebra ..ale kochamy Go już i niepokoimy się gdy się nie rusza..Gdybyś potrzebowała ubranek dla dziecka,to proszę odezwij się.
              Pozdrawiam i mocno sciskam
            • madzia1708 jesteś dobrą kobietą 27.09.11, 12:26
              i wspaniałą matką
              ale teraz zajmij się sprawami formalnymi, pogadaj z pracodawcą, żeby zawarł z Tobą umowę o pracę i tak przy zleceniu płaci za Ciebie takie same składki ZUS, nie będzie więc Go to drozej kosztowało. miałabyś przynajmniej macierzyński, zawsze to prawie pół roku, coś w tym czasie znajdziesz, mąż też pewnie do tej pory sobie poukłada.
              a może własnie dzięki temu maluszkowi Wam się zacznie lepiej układać?
              to dobra decyzja
              cieszę się, że tak zdecydowałaś
              pisz do nas
              ja też mam masę ubrań dla maluszka, mogę wysłać smile
              • mama.rozy Re: jesteś dobrą kobietą 27.09.11, 12:56
                dużo,dużo uścisków i gratulacjesmile
                dzielna kobieta!
                a teraz do roboty,jak pisze madzia.zadbaj o świadczenia,mąż niech szuka pracy.pomożemy,w czym będziemy mogły.
                trzymaj się i dawaj znac
                • wiesia140 Re: jesteś dobrą kobietą 28.09.11, 09:15
                  gratuluje

                  daj znać jak i co
            • mamaanieli Re: lekarz Ci napisze ze byłas pod opieką 28.09.11, 09:12
              ogromnie się cieszę. i już się cieszę na myśl, jaka będziesz szczesliwa gdy urodzisz i przytulisz dzieckosmile idź do lekarza na usg, zacznij dbać o siebie. dasz rade. jesli czegos potrzebujesz - pisz.
            • madzia1708 moge też sie zobowiazac 28.09.11, 12:47
              ze bede Ci pake pieluch wysylac co miesiac smile no albo kupowac na allegro, zeby od razu szlo do Ciebie, zeby nie trzeba bylo po pocztach sie tułać big_grin

              oj oj, jak ja lubie takie zakończenia big_grin no tak się cieszę, że nie masz pojęcia nawet
              • nowako-wa Re: moge też sie zobowiazac 28.09.11, 19:43
                Jaka to ulga i przyjemność przeczytać takie słowa smile
                Ubranek mam też ful, wiec jak bedziesz znała płeć i będzie blizej, daj znać , chętnie pomożemy- gdyby było tragicznie finansowo też dawaj znać ...
                I koniecznie tapaj za tą umowa- ja tak kilka dziewczyn prowadziłam , miały potem macierzyński, wychowawczy , a żeby nie robić kłopotu pracoawcy jak najwcześniej na chorobowe - powiedz że ty też pójdziesz mu jak trzeba na rękę smile

                Pamiętaj że w życiu- zycie jest najważniejsze... i miłość wink
    • immer.sonne Jeszcze tylko 16dni do terminu.. 12.11.11, 07:23
      Boję się tej chwili a jednocześnie czekam na spotkanie z tym małym żabem,który przewrócił nasze zycie do góry nogami..

      U nas nie do końca ok,tesciowa ma wyłoniona stomię.Od miesiaca lezy w szpitalu.Stan ciężki.Wczoraj miała podawany tlen.Radość przeplata się ze smutkiem.Tak chciąłam się z Wami podzielić.Czasem nie daje rady..
      • mamaanieli Re: Jeszcze tylko 16dni do terminu.. 12.11.11, 11:30
        a wszystko dla malucha masz? smile pozdrawiam (ja tez czasem nie daje rady:smile takie życiesmile))
        • mama.rozy Re: Jeszcze tylko 16dni do terminu.. 12.11.11, 15:58
          stomia bo nowotwór?może jeszcze nie jest tak źle?
          a czas przed porodem to ciężka sprawa.trzymaj się.
          • 0oo.oo0 Re: Jeszcze tylko 16dni do terminu.. 13.11.11, 23:25
            chyba bardzo dobrze Cię rozumiem, bo prawie tyle samo do końcasmile
            Ale powinnyśmy się cieszyć i dziękować, że dzieci nie wychodzą wcześniej i będą donoszone i przez to na pewno zdrowszesmile
            • bellagnos Re: Jeszcze tylko 16dni do terminu.. 14.11.11, 10:02
              Ja swoje przenosiłam o 5 dni to dopiero przeżycie, szczególnie dzień terminu a tu nic wink Jak będziecie już rodziły i miały dostęp do prysznica to polecam polewać gorącą wodą brzuch i kręgosłup w czasie skurczu bo go skraca i mniejszy ból, no i przyspieszyło mi to rozwarcie, trzymajcie się dzielnie smile
        • immer.sonne 21 listopada-trzymajcie kciuki.Mam cc 15.11.11, 10:51
          Tak,mam prawie wszystko dla dziecka.Pozostały jakies drobiazgi,musze dokupic np wiecej pieluch.Tesciowa miała polipy,jeszcze nie ma wyników biopsji i lekarze unikaja tego tematu(chyba moja ciaża ma taki wpływ i się o mnie boją).

          Trzymajcie kciuki -21 listopada o 7 rano musze byc w szpitalu i bede miec cesarskie cięcie.To moj drugi raz(córka urodzona sn)więc wiem co mnie czeka.Mam nadzieję,ze po raz pierwszy nie bedę bac się o życie dziecka.Włąsnie dlatego zdecydowałam o porodzie przez cc.I na szczęscie ordynator mnie poparł smile

          Dziękuję Wam za wsparcie.Pozdrawiam
      • madzia1708 fajnie, że zaraz będzie z Wami Bączek :) 14.11.11, 08:59
        a z teściową? no już nie tak fajnie, ale trzeba wierzyć, że będzie w porządku

        trzymaj się Immer smile
        • immer.sonne . 15.11.11, 11:00
          Madzia,fajnie napisałaś.Immer tzn po niemiecku zawsze.Ty też zawsze się trzymaj smile
          A ja musze sie trzymać,dla dzieci,męża,tesciowej,naszego domowego zoo.
          Wiecie,ze jakoś teraz szkoda mi rozstać się z tym brzuchem?Skarpetki zakładam już błyskawicznie dzięki technice zakładania bokiem.Mam problem z butami,ale daję radę.Jakoś dziwnie,ze wkrótce lokator będzie na świecie.I muszę w końcu pomyślec o odchudzaniu smile
          • madzia1708 ano fajnie wyszło :D 15.11.11, 13:41
            mi zostało sadła po Krzysiu big_grin ale huk tam, grunt, ze chłopaki zdrowe są i ja też smile
    • immer.sonne Nordynko1 15.11.11, 11:09
      Napisałaś w kwietniu,ze jestes w ciaży.Czy już urodziłaś?Co u Ciebie?
      • aga16dwa Re: Nordynko1 16.11.11, 14:33
        Dawno nic tu nie pisałam, więc nie wiem, czy mnie jeszcze ktoś pamięta,ale chcę wam napisac, ze wiem juz napewno,ze będę miec małą dziewczynkę. Ogromnie się z tego cieszymy,choć bardzo się jednocześnie martwię,jak sobie poradzimy.Mąz robi teraz kursy na kierowcę zawodowego i przewóz rzeczy,a to bardzo drogo kosztuje.Niestety jest to konieczne, żeby się przekwalifikować.Ja czuję się dobrze,więc dokąd mogę, to pracuję.Staram się nie załamywać i jakoś trzymać,choć to czasem trudne,bo ja nie umiem tak po prostu iść do MOPS-u i prosić o jakąś pomoc, bo nigdy tego nie robiłam.
        • bellagnos Re: Nordynko1 16.11.11, 17:40
          Nie ma się czego wstydzić, na forum pomocne emamy wszystko
          Ci wyjaśnią co i jak załatwić np dodatek mieszkaniowy itp
          A jak z wyprawką dla dziecka, masz już wszystko??
          • aga16dwa Re: Nordynko1 16.11.11, 18:11
            Dodatku mieszkaniowego nie dostanę, bo mieszkamy nie w bloku,a w domku,zresztą nie naszym,tylko teściów,oni dali go nam ,pod warunkiem, ze będziemy ten dom utrzymywać.Wyprawki nie mam na razie wcale,dopiero muszę na nią odłożyć trochę pieniędzy,bo ostatnio piec nam się zepsuł i musieliśmy kupić nowy,więc wydaliśmy wszystkie oszczędności, a po swoich dzieciach (2 chłopców i dziewczynka) już dawno wszystko powyrzucałam i powydawałam, bo po prostu już się takiej sytuacji nie spodziewałam.
            • nowako-wa aga16dwa 16.11.11, 20:42
              Napisz do mnie na priv:
              aldi.boleslaw@vp.pl, bo mi sie gazetowa nie otwiera- mam sporo rzeczy po córeczce, mogę wysłać i ewentualnie jakąś gotówką też mogę wspomóc smile
            • bellagnos Re: Nordynko1 16.11.11, 20:53
              Podobnie ja, już troszkę rzeczy odłożyłam, zostało mi trochę pieluch tych najmniejszych biedronkowych, próbka kremu .
              Ale myślę też o was jeśli chodzi o bieżące, potrzeby dla was czy dla dzieci,zbliża się Mikołaj czy święta, napisz czego konkretnie byście potrzebowali, możesz tu a możesz na meila.
    • immer.sonne I jest już ..:) 25.11.11, 05:45
      Dziewczyny,miałam ogromną niespodziankę gdy zamiast synka urodziła się mała panienka Zdrowa,sliczna i bardzo zarłoczna 21listopada-15.40,3550,52cm,9pkt.Buziaki
      • mamaanieli Re: I jest już ..:) 25.11.11, 08:31
        Super smile wielkie, wielkie gratulacje! niech się zdrowo chowa smile)) jak ma na imię?
      • bellagnos Re: I jest już ..:) 25.11.11, 11:18
        Cudownie !! Gratulacje!! Jak przebiegł poród??
      • madzia1708 super :) 25.11.11, 16:14
        Buziak w piętkę dla Maleńkiej od ciotki Madzi kiss*****

        Z Tobą w porządku?jak się czujesz? cyce nie bolą?
      • iktoto Re: I jest już ..:) 25.11.11, 20:08
        21 listopada to bardzo dobry dzień na rodzenie dzieci. urodziłam się tego dnia parę lat wcześniej smile
        pozdrawiam
        Monika
    • immer.sonne Malutka 25.11.11, 12:29
      Miała byc Adasiem,nie wybraliśmy imienia dla dziewczynki poniewaz 3usg wykazały płec męską.Dzisiaj podejmiemy decyzję,ciężki wybór..

      Bellagnos-bylo cesarskie ciecie i powiem szczerze,ze poprzednie ciecie zniosłam o wiele lepiej.W czasie operacji spadek ciśnienia,potem silny ból macicyZle sie czuje,szew mnie rwie.Od wczoraj funkcjonuję bez Ketonalu.

      Byłam tak pewna płci ,ze wszystkie rzeczy dla dziewczynki oddałam dla potrzebującej dziewczyny i teraz mała ma ubranka dla chłopca.Ale to nic.Jakos pomału dokupię.

      Bardzo dziękuję za istnienie tego forum i zycze wszystkim,którzy mają wątpliwosci by tu zajrzeli.

      Moment w którym usłyszałam płacz córki a chwile pozniej Ja zobaczyłam był dla mnie prawdziwym cudem.Mały słodki Skorpionek smile

      • mama.rozy Re: Malutka 25.11.11, 12:48
        gratulacje i dużo uściskówsmile
      • bellagnos Re: Malutka 25.11.11, 13:37
        aga16 się nie odezwała a ja mam trochę ciuszków po anieli, i właśnie kupiona wit d i k nie spojrzałam ze daje się do 3 m k, jeśli chcesz podaj mi adres na gazetowego , ciuszki nie są idealne, większość po koleżanki córce ale mogą posłużyć. poza tym nie ma nic złego w niebieskim kolorze.
        • bellagnos Re: Malutka 25.11.11, 13:40
          no chyba ze nie masz problemu z finansami to poszukam inna mamę.
          • mamaanieli Re: Malutka 25.11.11, 14:03
            imię Anielka polecam smile)
            • nowako-wa Re: Malutka 25.11.11, 15:33
              Ja też składam gratulacje młodej mamie- bo dziecko jednak odmładza, a ty będziesz miec dwoje maluszków- jeszcze zobaczysz jak będą ekstra sie bawić smile
              Nie zapomnę jak z dumą spojrzałam w lustro po porodzie- w wieku 38 lat urodziłam pierwszą córeczkę ...
        • ewa.buc Re: Malutka 25.11.11, 15:47
          Witam mam stały kontakt z aga 16 też mam dla jej królewny ciuszki wiec jak coś pisz na mój mail prześle adres mail agnieszki. ewa.buc@interia.pl
      • ewa.buc Re: Malutka 25.11.11, 15:53
        Serdeczne gratulacje
        • face92 Re: Malutka 25.11.11, 20:24
          Zazdroszczę i gratuluję.
          • bellagnos Re: Malutka 25.11.11, 20:32
            Tak dla ogólnej informacji, jest jeszcze jedna dziewczyna, która kiedyś tu na forum rozważała aborcje powodu wad dziecka, urodziła tak jak ja w sierpniu, jako ze nie wróciła tu z informacją nie będę podawać niku.
            • 0oo.oo0 Re: Malutka 26.11.11, 00:25
              Gratuluje i zazdroszcze strasznie, bo u mnie nadal cisza. Chyba bede w ciazy 10 miesiecy:p
      • twoj_aniol_stroz Re: Malutka 27.11.11, 15:16
        Gratuluję z całego serca smile
        Skorpionki są fajne, wiem bom sama skorpion i córka też skorpion smile
        • lilia-wodna Re: Malutka 28.11.11, 22:34
          Bardzo gratuluję i cieszę się! smile Witamy prawdziwą "kinder-niespodziankę" na świecie! smile
          • aga16dwa Re: Malutka 28.11.11, 22:51
            No i ja tez się dołączam z gratulacjami. Aż trudno tylko uwierzyć, że aż trzykrotnie potwierdzona płec na usg i nie sprawdziła się.A więc chyba i u mnie jeszcze wszystko możliwe,choć już dwa razy się potwierdziło, że dziewczynka
            • twoj_aniol_stroz Re: Malutka 30.11.11, 18:58
              Znam historię, gdzie ciąża była zagrożona, więc monitorowana bardzo czesto, usg za każdym razem wskazywało dziewczynkę i rodzice byli przeszczęśliwi, że dziewczynka, bo mieli już chłopca w domciu. Wszystko kupione dla dziewczynki, rodzice do szpitala, cesarka i wychodzi na korytarz położna z radością informując tatusia:"gratuluję, ma pan syna" na co tatuś: "Co pani piep...y głupoty, u nas będzie córka!" big_grin
              • immer.sonne Zyjemy..:) 30.01.12, 20:17
                tak,dla nas tez narodziny córki a nie syna były ogromnym zaskoczeniem.Miała długą pepowinę i moze to zmyliło lekarza?Nie wiem,ale cieszę się z tego małego Skorpionka.Jak to określił pediatra-Mała bedzie najlepszym terapeutą dla Piotrusia(mały ma autyzm) i chyba tak jest bo ją głaszcze i przytula .
                Anioł-teraz juz wiem,ze nawet Skorpiony są fajne smile
                Face92-za Ciebie szczególnie trzymam kciuki.Jesteś w wieku mojej najstarszej pociechy smile
                Pozdrowienia
                • twoj_aniol_stroz Re: Zyjemy..:) 31.01.12, 08:19
                  No pewnie, że skorpiony są fajne! Co prawda mój mąż miewa wątpliwości, ale cóż on jest niewierny Tomasz, więc ma do nich prawo big_grin
                  Pozdrawiam Was serdecznie i trzymajcie się cieplutko w te siarczyste mrozy smile
    • babicka_pl Re: 3dziecko..? 31.01.12, 23:11
      Przeczytałam twój wątek i bardzo cię podziwiam, urodziłaś mimo wątpliwości byłaś silna. Łza się w oku kręci, gdy czytam o twojej córeczce, cieszę się razem z wami. Mam dwoje dzieci, nie wiem jak zachowała bym się na wiadomość o 3. Mam nadzieje, że nie będę stała przed takim wyborem, za każdym razem gdy kocham się z mężem właśnie tego się boję, wpadki. Nie dałabym rady tego udzwignąć, dlatego tak bardzo podziwiam ciebie. Życzę wam zdrówka. Jesteś naprawdę dobrą matką.
    • dablusi Re: 3dziecko..? 05.02.12, 22:42
      Hej Koleżanko, tak przypadkiem weszłam dziś na ową stronę i przeczytałam Twój list. Ja rok temu dokładnie rok - wylam jak bóbr jak okazało się, że jestem po raz trzeci w ciąży, szukam znajomej które mi wtedy pomogła - Monice, właśnie chciałabym jej podziękować i napisać co słychać?
      Moja Droga, jestem w pełni świadoma co Ci piszę, mojemu dziecku lekarze nie dawali szans , że będzie zdrowe - mówili, że układ nerwowy się nie rozwinie byłam tak załamama, jak i Ty teraz jesteś na tym forum poznałam osobę, która była po aborcji i ze wszystkich sił mi tego odradzała, wiem jak czeka się na każdego @, żeby pomóc - jak będziesz chciała to wyślę Ci moje maile pisane do Moniki (kobietki z tego forum ) może one pomogła Ci podjąć tę właściwą decyzję - urodzić dzidziusia - dzis jestem szczęsliwą mamą - trzeciego synka Arona smile
      Edyta
    • immer.sonne Po czasie 10.03.12, 11:21
      Dziewczyny
      Tak naprawdę narodziny corki daly mi duzo siły i odmłodziła mnie ta Gadzinka o jakies 10lat.Patrze na ten wpis z 8kwietnia 2011 i myślę sobie,ze głupia byłam jak miałam te wątpliwości smile
      Tak słodko śpi ten mały Skarb,ze mam ochotę Ją zjeśćsmile

      Babiczko-znam Cie z innego forum .Dziękuję za miłe słowa smile
      • immer.sonne Dablusi 10.03.12, 11:23
        Edytko-bardzo dziękuję.Tez miałam kontakt z Moniką smile
        • mamaanieli Re: Dablusi 13.03.12, 07:14
          smile)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka