dianitra
08.06.05, 14:59
Chyba na temat aborcji, powiedziałam juz wszystko. Nieprzekonanych nie mam
zamiaru przekonywać, bo i do czego? Ze wierzę w Boga, że jest mi ciężko, ze
mimo to mam udane małżeństwo, że aborcja to była dla mnie ostateczność, ze
nie żałuję. Dyskusja zmieniła sie w jakiś dziwny sąd nad mim zyciem i nie
które rzeczy biorę do siebie a inne poprostu są tak okropnie przykre. Nie
wiem czy będę pisac na tym forum, bo nie jestem aż tak (brak mi słowa).
Uszanuję twoją wolę, że nie moge zamieszczac linka, tak jak uszanowałam
blokadę, ale skoro nie moge go zamieszczać nie bedę piać. Pewnie znów
usłysze, że jestem dziecinna, ale co mi tam.
Dobiła mnie ta ekskomunika. Barzo. i tylko w woli wyjaśnienia dodam, że mój
ksiądz nie nałozył takowej na mnie.
Pozdrawiam was wszystkie.
Ps Lubię to forum i czytam je czesto.