sceptyk14
31.01.06, 08:25
Przeczytalem szereg Twoich, tygrysia_suka, wypowiedzi na temat aborcji. Nie
przekonuja mnie Twoje argumenty antyaborcjonisty , tak jak nie przekonuja
mnie argumenty genepis, smutna 44, i wielu innych, bo nawet kiedy to co Wy
mowicie moze byc przekonywujace w oparciu o poszczegolne przypadki, to jednak
nadal w ogolnym wypadku nie daje Wam prawa pozbawiac kobiety wolnosci wyboru.
Do problematyki aborcji podchodze z meskiego punktu widzenia: sadze, ze
nalezy kobiecie pomoc w jej wyborze, w tym pelna i uczciwa informacja i
zabezpieczeniem jej pod wzgledem finansowym, ale wybor nalezy jej
pozostawic, a nie ograniczac go ustawami antyaborcyjnymi, dlatego np.
jagandra ma moje pelne uznanie.
Od wielu lat nurtuje mnie pytanie, jaki psychologiczny czy inny interes maja
fanatyczni antyaborcjonisci w swoim dzialaniu. Mam na temat tego interesu
poglady ktore przedstawilem na innych forach i na innych watkach, ale tutaj
chodzi mi o szczegol moim zdaniem najbardziej w calej sprawie istotny: co
jest dla antyaborcjonisty czy antyaborcjonistki uzasadnieniem do ingerowania
w sprawy innej kobiety i pozbawiania jej opieki lekarskiej. Kobiety, ktora
jemu czy jej w niczym nie zgraza. Zadawalem to pytanie wielokrotnie,
antyaborcjonisci zawsze unikali odpowiedzi.
Ustawy antyaborcyjne na najprzerozniejsze sposoby utrudniaja lub zabraniaja
dostep do lekarza kobiecie szukajacej aborcji. To jest ingerowanie w jej
sprawy osobiste wtedy kiedy ona nie chce tej ingerencji. Jakim prawem
ingerujecie w jej sprawy osobiste? Na jakiej podstawie? Co Was upowaznia do
takiego utrudniania?
Ingerujecie posrednio w osobiste sprawy kobiet ktorych nie znacie i
ktore Wam w niczym nie zagrazaja. Dlaczego? Czytalem na ten temat dziesiatki
dyskusji i setki argumentow, nie macie zadnego ktory by sie oparl zarzutowi,
ze popierajac ustawy antyaborcyjne uprawiacie przeciwko kobietom agresje.
Mam przeciwko Wam wiele powaznych zarzutow, np. wystawami antyaborcyjnymi
wyrabiacie u kobiet kompleks winy, produkujecie kobiety psychicznie chore.
Ten i wiele innych zarzutow byly przeciwko Wam juz wysuwane wielokrotnie, a
mimo to z zimna, nieublagana, okrutna bezwzglednoscia uastawami
antyaborcyjnymi ktore popieracie odbieracie kobietom wolnosc wyboru.
Mowi sie jakze czesto, ze zycie nalezy do Boga. Ten argument ma taka sama
wartosc jak kiedys mial powaznie wysuwany argument, ze zycie jego podwladnych
nalezy do krola. Bog dal kobiecie wolnosc wyboru, Wy jej go odbieracie. Wy
uzurpujecie sobie prawo do ciala kobiety, zmuszacie ja do donoszenia ciazy
brutalna ustawa, traktujac ja jak gdyby byla bezwolnym naczyniem dla Waszej
poslugi. Na jakiej podstawie odbieracie jej i uzurpujecie sobie prawo do jej
ciala?