renik20
30.10.06, 16:55
Nie potrafię kochać tego dziecka,które we mnie rośnie...Oboje z moim
mężczyzną zastanawiamy się nad usunięciem.Jest to o tyle prostsze,że
mieszkamy w Anglii,gdzie nikt nie ocenia,nie szykanuje-aborcja jest legalna i
bezpłatna.Nie jestem gotow by być matką,mam traumatyczne wręcz przeżycia z
dzieciństwa,myślę,że nie potrafiłabym nie popełnaić błędów mojej
matki...Wiem,że to kiepskie usprawiedliwinie...czuję taką
pustkę,bezsilność,słabość.Mam problemy ze sobą samą-zawsze je miałam-wizyty u
psychologów,terapie,a teraz jeszcze ciąża...Mam tysiąć myśli na sekundę,ale
wydaje mi się,że decyzja o usunięciu będzie tą słuszną...Proszę nie
oceniajcie mnie pochopnie,jeśli chcecie wiedzieć coś więcej-piszcie.