Dodaj do ulubionych

Po próbie aborcji farmakologicznej

21.01.07, 20:43
Cześć, jestem po nieudanej próbie (w 8 tyg.) zażyciu zgodnie z zaleceniami na
womenonwaves.org leku cytotec. Dostałam krwawienia, wydaliłam krwiak
wielkości dłoni i myślałam że wszystko zakonczyło się pomyślnie. Niestety po
5 tyg. poszłam na badanie USG i szok - jestem wciąż w ciąży. Jest to 14
tydzień.
Mam do Was pytanie, bo próbuję od kilku dni znaleźć coś na ten temat w
internecie i nic. Czy znacie przypadki, że po zażyciu tego leku kobiety
rodziły zdrowe dzieci? Bardzo proszę o odpowiedź. Znalazłam p.doktor (nie
mieszkam w POlsce), która zaoferowała przeprowadzić aborcję poprzez cięcie
cesarskie, ale ja się zastanawiam nad zatrzymaniem tej ciąży. Jednak nigdy
sobie nie wybaczę jeśli dziecko urodzi się z jakimiś wadami.
Poza tym, że nie mieszkam w Polsce, dodam ze jestem sama tutaj, bez rodziny i
przynajmniej przez 2 lata nie mogę powrócić do Polski. No i bez ojca dziecka,
który jak to często się zdarza twierdzi, że to nie jego...
Dziękuję za pomoc
Obserwuj wątek
    • karolinka1116 Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 21.01.07, 22:59
      nie wiem, jak to jest... bo z aborcja nie miaam nic wspolnego ,ale to co
      zostalo tu napisane jest wrecz obrzydliwe
      katujesz zywe, zdrowe dziecko-skoro tyle przetrwalo, przeszlo swoje, daj mu
      sznase i urodz je
      zdrowe, niezdrowe
      nie zameczaj go teraz cesarskim cieciem-miej nad ta istota litosc, przeciez to
      zywe stowrzenie
      donos ciaze i nie wymyslaj kojenych tortur
      nic nie jest warte tego,zeby sie tak znecac
      to jakis sadyzm, a nie aborcja
    • rosolapka28 Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 22.01.07, 01:14
      to dziecko bardzo chce żyć. Nie zabijaj go, proszę...
    • redudek Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 22.01.07, 08:56
      a co po badaniu usg ? chyba pani doktor cos mówiła o stanie dziecka ?idz może
      na dokadniejsze badanie trójwymiarowe.Jakby nie było to i tak juz za pózno na
      usunięcie ciąży i dziecko powinnas urodzic,jakie by nie było,kazdy ma prawo do
      zycia.Nawet nie mysl o aborcji przez cc,jak mozna zrobić taka katorge własnemu
      dziecku ,tylko po to żeby umarło,żeby znikneło z naszego zycia.
      Takie dziecko nigdy nie zniknie ono bedzie z nami zawsze w sercu,w myslach do
      konca zycia i to jest wtedy wielki ból i rozpacz i zal.
      • szklanka_wody Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 22.01.07, 13:45
        Niesamowite! To poprostu cud!
        Nie pomyslałaś że skoro to dziecko przetrwało ten zamach na jego życie, to musi
        byc to znak iż ma się urodzić. Niesamowicie silna ciąża, skoro przetrwała to co
        temu dziecku zgotowałaś, pewnie będzie zdrowe.

        Moja mama podczas ciązy (nie wiedząc o niej) poszła do lekarza (myślała że
        przekwita) dostała różne leki na wywołanie miesiączki. Te standardowe nie
        pomogły, dostała te mocne. W ulotce pisało że kobieta ciężarna przyjmując ten
        lek poroni, bądź urodzi niepełnosprawne dziecko. Tak się nie stało. Dostała
        krwotoku, ale dzieckoprzetrwało. Wcale w Twoim wypadku dziecko tez nie musi być
        niepełnosprawne. Skro na usg nikt nie stwierdził wad, pewnie ich nie ma, lecz
        dla pewności udaj się na usg dopochwowe, bądź 3 D, po to aby wykluczyć wady.
        • akcentkobiecy Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 22.01.07, 21:15
          Dzięki szklanko_wody.
          Badanie USG nie może wykryć wad płodu. Tylko badanie wód płodowych. Nawet w
          Polsce aborcja jest legalna w przypadku uszkodzenia płodu - zainteresowanych
          odsyłam na stronę: www.federa.org.pl/gdy_lekarz_odmawia.htm
          . To jest jeszcze płód, nie dziecko, nawet kościół nie uznaje
          kilkunastotygodniowego płodu jako człowieka - nie ma pozwolenia na pochówek.
          Mieszkam w kraju islamskim i prawo nie dopuszcza porodu dziecka, które nie ma
          ojca. Jak powiedziałam nie mogę z niego wyjechać. A po urodzeniu dziecka po
          prostu mogę zostać aresztowana jako prostytutka. Stąd ten desperacki krok.
          Dziecko bardzo chciałam i jeszcze bardziej z człowiekiem, z którym spędziłam
          ostatni rok, co najdziwniejsze on też chciał. Ale jak doszło co do czego, po
          prostu ślad po nim zaginął...
          • redudek Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 22.01.07, 22:20
            W Polsce juz zmieniają sie przepisy (bodajże jeszcze w tym miesiącu lub w
            lutym,wchodza w zycie)bedzie mozna pochowac nawet poroniony płód bez względu na
            jego wiek i wagę.
            Jak to nie jest to dziecko ?,ma ręce nogi,serce bije to jest juz żywa istota.
            Uciekaj z tamtąd,po cos tam wogóle pojechała ? Kraje islamskie to ostatnie
            miejsce w którym chciałabym sie znalezć.Kurcze w trudnej sytuacji jesteś,nie
            wiem co ci poradzic a dziecka bardzo szkoda,znowu ma zapłacic jakieś dziecko
            zyciem za błędy dorosłych,paranoja jakas.
            • rozafa Re: kraj islamski 23.01.07, 01:09
              ja tez mieszkalam w kraju islamskim 2 lata i z tego co wiem cudzoziemki sa tam
              traktowane na innych prawach tym bardziej jezeli niemasz meza muzulmanina,
              szariat Ciebie nie dotyczy. Tam gdzie ja mieszkalam aboracja byla calkowicie
              dozwolona na zyczenie kobiety az do 5 miesiaca a pozniej porod prowokowany ,
              niewiem ile kobiet z tego korzystalo, ja tez rozwazalam ewentualnosc zabiegu
              cala ciaze bylam bez lekarza bez badan i tez prowokowalam poronienie a jednak
              dziecko urodzili sie zdrowe bardzo silne i ma ogormna wole prztrwania jest
              niesamowicie pogodne otwarte na swiat dziecko odporne na warunki i piekne i
              wspaniale i z kazdym dniem uswiadami mi ze nie moze beze mnie zyc ze tak bardzo
              mnie potrzebuje.
          • szklanka_wody Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 22.01.07, 22:28
            Z tego co się orientuje w 12 tyg przeprowadza się badanie usg w celu
            wykluczenia zespołu dovna i wodogłowia. Nie pamiętam co tak dokładnie badali
            ale na 100% było to związane z kością nosową i coś z karkiem.

            Swoją drogą, z całym szacunkiem- niesamowicie głupie to wasze prawo uncertain

            Twój przypadek jest niezmiernie trudny i bardzo mi przykro- nie wiem co Ci
            poradzić.
            Nie chcę być dociekliwa, ale ciekawi mnie dlaczego nie mozesz opuścić kraju?

            Jaka kara groziłaby Ci gdybyś zdecydowała sie urodzić?
    • lornetka3 Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 23.01.07, 09:40
      Jeśli mieszkasz za granicą, jak mniemam w kraju, w którym aborcja jest legalna
      (nawet poprzez cc?) to dlaczego nie udałąś się po prostu do lekarza, tylko
      użyłaś cytotec?
      Gdybyś poszła do lekarza, prawdopodobnie miałabyś rozmowę z psychologiem i
      wtedy dowiedziałabyś się czegoś ważnego: że jednak chcesz urodzić to dziecko.
      Ta prawda dotarła do ciebie dopiero teraz, szkoda.
      O deformacjach płodu po zażyciu cytotec lub podobnych "lekow" piszą obrońcy
      życia poczętego. Spróbuj skontaktować się z lekarzem który będzie ci mógł
      odpowiedzieć na pytania odnośnie zagrożen, i koniecznie zrób szczegółowe usg.
      I jeszcze jedno pytanie: dlaczego nie sprawdziłaś wcześniej, nie poszłaś na
      usg? Dopiero po 5 tygodniach???
      • karolinka1116 Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 23.01.07, 11:14
        'To jest jeszcze płód, nie dziecko'-cokolwiek by to nie bylo, jest juz na tyle
        duze, ze jest z tego kupa miesa, krwi, troche kosci- w sam raz na dobry obiad..

        widac, ze jestescie swietnie przygotowani 'na takie ewentualnosci', coz wiecej-
        leć na stoł i kroimy!

        smacznego
        • rozafa Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 23.01.07, 11:37
          nie zartujcie z tej dziewczyny, w niektorych islamskich krajach niema zadne
          rozmowy z psychologiem poprostu idziesz do prywatnej kiliniki jak rowniez i
          normalne szpitale ale tam trzeba byc rejestrowanym oferuja szeroki asortyment
          tzw uslug aborcyjnych w kraju gdzie mieszkalam prywatne kiliniki aborcyjne
          rekalmuja sie w telewizji!!,, mila fachowa obsluga" zadne rozmowy psycholodzy
          nic z tego calkowity wybor kobiety i nikt nie ingeruje w jej decyzje czemu nie
          chce urodzic bo nawet bogate kobiety po 30 robia aborcje na 1 dziecko
          niema zadne ograniczenia
          takze jesli ta kobieta napisala tutaj to widac bardzo zaluje decyzje i obawia
          sie jednak o zycie tego dziecka ktore jest w niej jakolwiek by je nazwala
          dziecko czy plod ale to jest zycie a to zycie jest czescia niej
          a jesli niemacie pojecia co znaczy zycie w islamskiej rzeczywistosci to lepiej
          nie krytykujcie jak nie wiecie na ten temat
          • karolinka1116 Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 23.01.07, 15:43
            'No i jestem po badaniu..
            Ciąża zdrowa, duża, serce pracuje, 14 tydzień, wykształciły się już małe kości,
            pani doktor (zresztą b. fajna) powiedziała, że może już nawet określić płeć ale
            ja powiedziałam, że nie chcę wiedzieć. Od wczoraj nei mogę przestać o tym
            myśleć, nie wiem co robić.
            NIE WIEM CO ROBIĆ!
            Mieszkam sama w kraju islamskim, facet jak się dowiedział, że jestem w ciązy
            przestał utrzymywać ze mną kontakt. Nawet nie mam pewności czy to on jest
            ojcem, bo miałam w tym czasie też skok w bok... (czy jest możliwość w tej
            chwili sprawdzenia kto jest ojcem?)
            Jak na razie nie mam możliwości powrotu do Polski - tutaj pracuję.
            Powiedziałam pani doktor prawdę, że brałam cytotec. Powiedziała, że można
            spróbować jeszcze raz wziąć cytotec ale jest duże prawdopodobieństwo, że albo
            nic znowu nie pomoże, albo mogę trafić do szpitala i potrzebować transfuzji
            krwi. Normalna aborcja jest wykluczona, gdyż kości dziecka mogą mnie poważnie
            uszkodzić, a głowa dziecka też już jest za duża. Drugim rozwiązaniem jest
            cesarka, ale to cholernie drogie i nie bardzo mnie na to stać.
            Pomóżcie!

            panikujesz!!!!
            pozwol sie rozwinac ciazy, masz juz 'duze' dzxiecko
            nie kpie z ceibie
            nie usuwaj
            nie szukaj
            poznaj plec

          • lornetka3 Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 24.01.07, 00:23
            widzisz rozmowa z psychologiem jest NIEZBĘDNA w tej sytuacji. Bo kobieta może
            dokonać wczesnej 9BARDZO WCZESNEJ) aborcji bez ubocznych skutków, jeżeli ona
            sama jest pewna swojej decyzji. Ja uległam presji: nie miałam pracy, już dwójka
            dzieci, sytuacja mieszkaniowa - to przeważyło no i mąż który nie znosił
            sprzeciwu, wiedziałam też jakie jest stanowisko innych członków rodziny (choć
            nokt się nie dowiedział...) ale ja sama... nie byłam do końca pewna... i teraz
            odczuwam tego skutki i chyba tak już będzie zawsze sad
            Rozmowa z postronną osobą, psychologiem - jest bardzo potrzebna.
    • rozafa Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 23.01.07, 16:39
      jak juz pisalam wczesniej jako cudzoziemkaw kraju islamskiem jestes traktowana
      na innych prawach, szariat Ciebie nie dotyczy zatem nie powinnas sie obawiac ze
      urodzisz dziecko niebedac mezatka.Ja tez urodzilam moje dziecko w kraju
      islamskim i wtedy jeszcze niemialam meza dopiero slub wzielismy ponad miesiac
      po porodzie.
      • szklanka_wody Do autorki wątku 03.02.07, 20:39
        napisz prosze co u Ciebie?
    • uuuaa Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 08.07.07, 23:25
      witam Cie akcentkobiecy. Ja również jestem po nieudanej próbie przerwania
      ciązy farmaceutykami, z tym że mieszkam w polsce.... i jestem obecnie w 39
      tyg ciązy, czekaqm na córke (teraz naprawde na nią czekam) i uwierz mi z
      sercem na ramieniu ponieważ również obawiam sie czy dziecko będzie zdrowe(na
      usg lekarz nie jest w stanie stwierdzić wszystkiego) chętnie podziele sie z
      Tobą informacją kiedy już urodze.........pozdrawiam Agata
      • kasik12121 Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 09.07.07, 00:25
        jaka informacja?
        ze masz dziecko, ze je chcesz, kochasz?
        co innego jest na poczatku, co innego pozniej
        akcent chyba to wie, albo nigdy sie nie dowiedzial...
        • uuuaa Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 10.07.07, 21:55
          nie!!! droga Kasik12121 informacja na temt czy dziecko urodziło sie zupełnie
          zdrowe, czy też będzie ponosić skutki mojej ..bezmyślności?? głupoty???
          bezduszności??? wyrachowania??? strachu??? bezsilności??? nazywaj to jak
          chcesz!!!!!!!!!!! ja wiem jedno, chyba jednak Ktoś nad nami "jest" skoro
          moja córcia jednak"jest" a raczej będzie za pare dni, MIEJMY NADZIEJE ŻE
          ZDROWA czego i -akcent- życze!!!!!!!!!!!!
          • nati1011 Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 10.07.07, 22:31
            uuua

            każdy z nas popełnia błędy,. czasami chwilę po nich łapiemy się za głowę. Ale
            nie wszystko można "odkręcić". Tobie się udało. opaczność czuwała nad wami. I
            na pewno będzie to robić nadal. "Góra' potrafi docenić nasze odważne decyzje.
            Większośc kobiet w twojej sytuacji kontynuuje niestety "dzieło"

            Twoja córcia już jest. Za parę dni bedzie tylko z drugiej strony brzucha, ale
            przecież już jest twoim dzieckiem. Trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie i
            życzę wam obu dużo miłości i pięknych wspólnych chwil razem, ale już inaczej. I
            ciesz się tymi ostatnimi dniami, bo jeższe nie raz będziesz je z tęsknotą
            wspominać, gdy miałaś swoje dzieciątko tak bardzo blisko, tak bezpieczne.
            • kasik12121 Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 11.07.07, 10:45
              Akecnt byla - w juz zaawansowanej? ciazy 14 tydzien! 1/3 ponad! Do tego z
              mentalnoscią islamska i brakiem moralnosci. Nie dosc ze zaplaNOWALA ta ciaze,
              to jeszcze skutecznie, z premedytacja planowala wykwintnte ciecie cesarskie. Z
              jej postow bil prymitywizm, wcale nie blyo to przerazenie, strach, i te inne..
              To byla kalkulacja. Po prostu glupia baba z tej 'akcent'-'muchomorek'
              • madzia1708 Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 11.07.07, 11:14
                kasik12121 napisała:

                > Akecnt byla - w juz zaawansowanej? ciazy 14 tydzien! 1/3 ponad! Do tego z
                > mentalnoscią islamska i brakiem moralnosci. Nie dosc ze zaplaNOWALA ta ciaze,
                > to jeszcze skutecznie, z premedytacja planowala wykwintnte ciecie cesarskie. Z
                > jej postow bil prymitywizm, wcale nie blyo to przerazenie, strach, i te inne..
                > To byla kalkulacja. Po prostu glupia baba z tej 'akcent'-'muchomorek'



                taaaaaaaaaaaa
                A Kasik, czy tam Karolinka to bohatera, mądra kobieta, bo urodziła.....
                Nie badź śmieszna dziewczynko
                • kasik12121 Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 12.07.07, 15:27
                  Madziu? jestes na forum aBORcjia.gazeta, tu wszystko jest smieszne

                  a muchomor to prymityw jest, jak wiekszosc tu sie zglaszjacych...
                  ale lubie to forumsmile
                  • uuuaa Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 13.07.07, 16:26
                    Dlaczego nazywasz nas prymitywami??????? poprostu , z tego czy innego powodu
                    trafiłyśmy na to forum, ktoś po aborcji, ktoś inny jeszcze po nieudanej
                    próbie, inna osoba zaś zastanawia sie czy to jest jakieś wyjście ,planuje...lub
                    zamierza zaplanować aborcje,... ktoś inny jeszcze wpadł tu na momęt aby
                    poczytać o odczuciach jakie temu strasznemu wydarzeniu towarzyszą sam
                    natomiast nigdy nie miał z tym nic wspólnego, (ja np. weszłam na strone
                    dziecko.pl i tym sposobem powoli znalazłam sie tu, a zanim znalazłam to forum
                    pisałam tylko na forum lipiec 2007 forum kobiet które rodzą w lipcu) tak
                    więc nie rozumiem dlaczego tak jednoznacznie oceniasz osoby tu obecne!!!!!!!!!!!
            • uuuaa Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 13.07.07, 16:29
              Nati1011 dziękuje Ci za słowa zrozumienia, nie traktuje ich jak swojego
              rodzaju rozgrzeszenie ,jedynie kolejny raz uświadamiam sobie że
              miałam............kupe szczęścia smile
              • nati1011 Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 13.07.07, 16:42
                uuua,

                nalezą ci się wyjątkowe słowa uznania. Uważam, że twoja decyzja wymagała więcej
                odwagi niż przyjęcie dziecka, które pojawiło się trochę "nie w porę". Owszem -
                zrobiłaś coś głupiego - ale potem wspięłaś się na sam szczyt, decydując się
                urodzić dziecko, mimo iż nie miałaś pewności, czy twoje działanie mu nie
                zaszkodziło. Chylę czoła. Jestem pewna, że twoje dziecko wynagrodzi ci twoją
                odwagę i miłość.

                A głupimi wpisami sie nie przejmuj. Chcemy dotrzeć do jak największej liczby
                osób, więc trafiają tu też czasem "inni" ludzie. smile)
                • kasik12121 Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 14.07.07, 19:59
                  roZNYch sie tu spotyka...

                  Akcent jesy wylomem, akcnet to nieprzecietniak, akcent to 'wyrachowaniec''
                  gdyby rzeczywiscie ciaza byla dla niej czyms.. ludzkim to
                  a) po zaplanowaniu jej nie dopuszczalaby mysli o usunieciu
                  b) po tej slaWEtnej probie-od razu, co sil w noggach, pojechalaby sprawdzic,
                  czy sie udalo..
                  c)nawet dla zartu nie pisalaby o jakims cieciu... przeciez to...zwracać sie
                  chce..

                  akcent to jakas ladacznica, co z wieloma i dla wielu- i nawet nie pewnie, tylko
                  z pewnoscia..poza tym jest strasznie obrzydliwa.. chyba najobrzydliwsza.. nie
                  umiem tylko wytlumaczyc jej dostepu do interentu-jakis islamista jej udostepnil?
                  • majaa22 Re: Po próbie aborcji farmakologicznej 12.08.07, 00:04
                    Do kasik...jest obrzydliwa poprostu
                    ohydna!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!bleeeeeeeeee zygac sie chce
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka