19.06.07, 23:10
Prosze o odpowiedz wszystkie osoby, ktore poddaly sie zabiegowi. W
poniedzialek mam wyznaczona wizyte ostateczna. Podjelam juz decyzje, ale
potrzebne sa mi informacje nt. samopoczucia po, ew. kosekwencji
ile czasu trwa krawanienie?
co jesli macica nie zostanie oczyszczona calkowicie?
czy lekarz-ginekolog jest w stanie rozPoznac zrodlo ew. powiklan-gdyby takie
po aborcji nastapily?
czy obowiazkiem, przy wykonywaniu zabiegu, jest opieka anestezjologa? czy
musze miec znieczuelnie calkowite, miejscowe?
czy nic nie bede czula w czasie zabiegu, czy nie ma mowy, o tym zebym sie
obudzila, albo na zbyt dlugo nie zasnela?
po jakim czasie moge isc do domu?
w co powinnam sie 'zaopatrzyc' po zabiegu?

lekarz wszystko dokladnie mi wytlumaczyl, ale zaley mi na innych opiniach,
dlatego prosze o odpowiedz
Obserwuj wątek
    • wzr1 Re: pilne! 19.06.07, 23:46
      > Prosze o odpowiedz wszystkie osoby, ktore poddaly sie zabiegowi. W
      > poniedzialek mam wyznaczona wizyte ostateczna. Podjelam juz decyzje, ale
      > potrzebne sa mi informacje nt. samopoczucia po, ew. kosekwencji
      > ile czasu trwa krawanienie?
      > co jesli macica nie zostanie oczyszczona calkowicie?
      > czy lekarz-ginekolog jest w stanie rozPoznac zrodlo ew. powiklan-gdyby takie
      > po aborcji nastapily?
      > czy obowiazkiem, przy wykonywaniu zabiegu, jest opieka anestezjologa? czy
      > musze miec znieczuelnie calkowite, miejscowe?
      > czy nic nie bede czula w czasie zabiegu, czy nie ma mowy, o tym zebym sie
      > obudzila, albo na zbyt dlugo nie zasnela?
      > po jakim czasie moge isc do domu?
      > w co powinnam sie 'zaopatrzyc' po zabiegu?
      >
      > lekarz wszystko dokladnie mi wytlumaczyl, ale zaley mi na innych opiniach,
      > dlatego prosze o odpowiedz
      I TAK SIĘ PLANUJE MORDERSTWO Z PREMEDYTACJĄ
    • kizdam47 Re: pilne! 20.06.07, 08:50
      szlag mnie trafia na post nr 1 i trochę mniej na nr 2. Ja juz chyba dam sobie
      spokój, bo nie mogę znieść nie umiejących czytać analfabetów.
    • madzia1708 Re: pilne! 20.06.07, 09:44
      motylica6 napisała:

      > Prosze o odpowiedz wszystkie osoby, ktore poddaly sie zabiegowi.


      ja się dobrowolnie nie poddałam zabiegowi, aczkolwiek miałam skrobankę



      W
      > poniedzialek mam wyznaczona wizyte ostateczna. Podjelam juz decyzje, ale
      > potrzebne sa mi informacje nt. samopoczucia po, ew. kosekwencji
      > ile czasu trwa krawanienie?


      krwawienie trwa 5-7 dni, tak jak przy okresie


      > co jesli macica nie zostanie oczyszczona calkowicie?


      dostaniesz gorączki, zawiozą Cię do szpitala i wyskrobią pozostałości


      > czy lekarz-ginekolog jest w stanie rozPoznac zrodlo ew. powiklan-gdyby takie
      > po aborcji nastapily?


      nie, nie jest w stanie, chybaże Ci uszkodzi macicę, wówczas powie Ci, ze nie
      będziesz mogla mieć więcej dzieci


      > czy obowiazkiem, przy wykonywaniu zabiegu, jest opieka anestezjologa? czy
      > musze miec znieczuelnie calkowite, miejscowe?


      ja nie miałam znieczulenia ogólnego, więc czułam jak mi wyciągają macice na
      zewnątrz, widziałam również te ogromne, metalowe narzędzia



      > czy nic nie bede czula w czasie zabiegu, czy nie ma mowy, o tym zebym sie
      > obudzila, albo na zbyt dlugo nie zasnela?


      jak będziesz miała znieczulenie ogólne, bo pewnie takie będziesz miała, to chyba
      wiesz, ze zawsze jest ryzyko, ze możesz się nie obudzić



      > po jakim czasie moge isc do domu?


      obudzisz się, zapłacisz i do domu, chyba nie sądzisz, ze będziesz leżeć na
      kozetce 2-3 doby

      > w co powinnam sie 'zaopatrzyc' po zabiegu?


      najlepiej podkłady ginekologiczne (mozna kupić w każdej aptece) takie, które
      używa się jak się urodzi dziecko lub duże podpaski, weź też wodę



      >
      > lekarz wszystko dokladnie mi wytlumaczyl, ale zaley mi na innych opiniach,
      > dlatego prosze o odpowiedz
      • szklanka_wody Re: pilne! 20.06.07, 12:42
        > ja nie miałam znieczulenia ogólnego, więc czułam jak mi wyciągają macice na
        > zewnątrz, widziałam również te ogromne, metalowe narzędzia

        Aż mi ciarki przechodzą... Ja także, jak madzia nie miałam znieczulenia
        ogólnego a jedynie miejscowe. Boże, jak to bolało, i wszystko widziałam,
        wszystkie sprzęty, krew itd... sad((
        Do dziś jak sobie przypomnę czuję ten ból i to okropne skrobanie sad

        To straszne, dziewczyno zastanów się jeszcze.
        Nie pisz że nie masz wyjścia, zawsze możesz wybrać inne- lepsze rozwiązanie.
        W przeciwnym razie Twoja psychika zostanie w strzępach.
        • nina190 przemysl to jeszcze tysiac razy!!!!! 20.06.07, 13:04
          zanim bedzie za pozno!!! zabieg masz wyznaczony na poniedzialek wiec jeszcze
          masz czas na to by zmienic decyzje! nie skazuj siebie na ten koszmar ktory z
          pewnoscia cie dopadnie po jakims czasie.to nie splynie z ciebie jak z platka
          tego nie da sie zapomniec ani wymazac z pamieci.poczytaj posty innych kobiet a
          dowiesz sie jak bardzo teraz cierpia!!!!!moze to ci pomoze uratowac SIEBIE
          • motylica6 Re: przemysl to jeszcze tysiac razy!!!!! 20.06.07, 14:17
            Niezbyt rozumiem-co to znaczy 'wyciagaja macice'?!! Czytajac te posty, mam
            wrazenie, ze dobrze-jest miec pelne uspienie, znieczulenie?, zeby nie pamietac,
            nie czuc i nie widziec. Jak na razie staram sie 'nie myslec' i jak najszybciej
            miec to juz za soba. Kompletnie wylaczylam czucie, czekam tylko na
            poniedzielaek. Wiem tylko, zeby sie za duzo nie zastanawiac i zeby nie zwlekac,
            bo o urodzerniu nie ma mowy. Bylabym glupia, gdybym sie zdeycydowala TERAZ na
            tak kompletnie nieprzemyslana ciaze, w takich warunkach i w mojej sytuacji.
            Bylam tez glupia, gdy bez zabapieczenia poszlam do lozka. Cofnac czas i nie
            powtorzyc. Tyle jest we mnie zal.
            Jesli chodzi o ryzyko powiklan- i ew. przyszlych ciaz jestem pewna, ze u mnie
            to nigdy nie bedzie problem, i za teraz zrobie wszystko, zeby sie wydostac z
            pulapki. Czuje sie jak mysz, ktora wcohdzi do sera.. Tak mi ciezko. Musze w tym
            liczyc na siebie. Zalosne,ze pisze o tym na jakims forum, ale kompletnie nie
            wiem co z tym fantem zrobic. Myslalam ,ze mnie to nie moze spotkac. Teraz
            chcialabym przestrzec kazdego, ale nawet nie moge o czyms takim wspomniec.
            Boje sie tez sprawy lakarza. Nie umiem ufac nikomu-i to jeszcze w takiej
            sprawie. Nie wiem kogo mam zapytac, czy mam prawa, gdzie sie zglosic, gdy
            poszlo mu cos nie tak.
            Zrobil mi badanie. Wtrakcie poweidzial'jest', nic nie chcialam widziec,
            slyszec. Mialam jeszcze nadzieje,ze sie mysle,ale skoro on to stwierdzl, Nie
            mglam sie przeciez myslic, chyba z 10 testow sprawdzialm. I 'jest'. Czyli,
            ze 'jest' cos, o czym wiemy oboje i to oznacza jedno. Chcialam zeby
            powiedzial, 'pani sie myl,i ja nic tu nie widze', ale on to potwierdzil, jak
            wyrok smierci. Nie chce myslec-co tam jest takiego,ze uznal, ze cos jest. Nie
            wiem co to ma znaczyc. Cos jest, ale chce o tym jak najmnioej wiedziec. Zeby
            ten czas nadszedl i zebym przestala sie zamartwiac, nie moge juz wytrzymac.
            • madzia1708 Re: przemysl to jeszcze tysiac razy!!!!! 20.06.07, 14:32
              motylica6 napisała:

              > Niezbyt rozumiem-co to znaczy 'wyciagaja macice'?!!



              Normalnie, przecież nie wsadzą Ci półmetrowej "łyżki" do środka, muszą widziec
              co robią, wkładają szczypce, chwytają i wyciągają, otwierają/ rozrszerzają (?) i
              skrobią

              Wiesz Motylica, mam dzisiaj zły dzień, pisałam juz rózne rzeczy i kasowałam,
              dzięki Tobie i Twoim pytaniom wszystko wróciło, choć było to w 2001 roku surprised(
              Przypomniało mi się poronienie i ten przeklęty zabieg, zarodek który wypadł ze
              mnie do sedesu i błony, które sama z siebie wyjęłam....i te upokorzenie jak
              leżałam rozkraczona na tym pieprzonym fotelu z przywiązanymi nogami.... ehhh
              szkoda gadać...to był 6 tydzień ciąży.
              Pewnie nie masz dzieci, bo w życiu byś nie pomyślała, zeby zabić dziecko, nie
              wiesz jakie to szczęście przytulić takiego różowego bobaska, a pózniej
              ślicznego, 4-letniego chłopaka - własnego syna surprised)

              Nie rób tego, nie warto
            • nati1011 Re: przemysl to jeszcze tysiac razy!!!!! 20.06.07, 14:36
              i łudzisz się, ze w poniedziałek będzie po wszystkim?

              Mylisz się. dopiero w poniedziałek zacznie się twój koszmar. Chcesz wyjść z
              pułąpki? To wybrałaś niewłaściwe wyjście. Weszłaś do pokoju matek. Masz
              dziecko. Ono już jest i bedzie z tobą zawsze. Czy tego chcesz czy nie. Nie
              zniknie. Już nigdy nie uda ci się powrócić do pokoju kobiet bezdzietnych. Te
              drzwi otwierają sie tylko wjedną stronę. Teraz już możesz tylko wybierać życie
              lub śmierć. Pamiętaj jednak, że zabijając dziecko, zabijesz też siebie. Te
              drzwi też można tylko w jedną stronę otworzyć. Jeżeli wejdziesz do pokoju z
              napisem śmierć i nie spodoba ci się to co tam zobaczysz, nie będziesz mogła
              wrócić do życia. Twoja decyzja będzie nieodwracalna. Nie pomoże płacz i żal.
              Obudzisz się z narkozy i to nie będzie zły sen. to będzie rzeczywistość.

              Daj sobie szansę. Poczekaj z ostateczną decyzją. Napisz co takiego strasznego
              się wydarzy, jeżeli urodzisz to dziecko? Tak teoretycznie.


              I pamiętaj o jeszcze jednym. Jesteś teraz pod gwałtownym działaniem hormonów.
              Ten stan często można porównać do działania narkotyków lub silnego upojenia
              alkoholowego. Nie jesteś zupełnie sobą. Czy jesteś pewna, że za 2-3 tygodnie,
              jak ochłoniesz - twoja decyzja będzie taka sama? Każda kobieta, która dowie
              się o ciąży - także tej bardzo chcianej - przeżywa trudne chwile. Jest strach,
              przerażenie, niedowierzanie. ... To co teraz odczuwasz, nie wynika z twojej
              nadzwyczaj trudnej sytuacji, ale z udarzenia hormonalnego. Czy podjęłabyś
              najważniejszą decyzję swojego życia mając 2 promile alkoholu we krwi? Pewnie
              nie. To może też przeczekaj kilka tygodni zamieszanie hormonalne i dopiero
              wtedy podejmij taką ważna decyzję? nie bój się. "pomoc" na pewno znajdziesz.
              Wystarczy otworzyć pierwsza lepszą gazetę.
              • motylica6 Re: przemysl to jeszcze tysiac razy!!!!! 20.06.07, 15:35
                Niestety nie moge czekac, chociaz bardzo bym chciala miec wiecej czasu i jakąs
                perspektywe. Tak to juz jest-przekonalam sie nieraz, ze jesli sie przeczeka
                odpowiedni moment, to on przepada. Teraz nie wiem nic o ciazy, za mieasiac,
                dwa, pewnie bym miala jakeis pojecie. Dla mnie jeszcze nie ma ciazy, tylko
                zaraz bedzie.
                Jestem na siebie wsciekla, ze doprawoadzilam do takiej sytuacji. Wielokrotnie,
                gdy 'dzieki sobie' cos mi sie stalo, zaciskalam zeby i probowalam to odwrocic.
                Tak mysle i teraz. Ten zabieg, te wizyty to jest moja kara. Narobilam, to teraz
                mam. Oczywiscie wolalabym czeakc, az samo przejdzie, ale nie przjedzie. Jesli
                teraz czegos z tym nie zrobie, pomimo tego, ze mam opory, ze nie chce, to potem
                bedem musiala sprostac gorszym problemom-niz te natury emocjonlanej. Na które
                zreszta, jestem odporna. Mysle teraz o sobie, o tym co muszę i co zrobic, zeby
                z tych tarapatow wyjsc. Musze byc racjonalna, staram sie nie dzialac pod
                wplywem emocji i odwolywac sie do tego, co myslslaM o takich przypadkach
                wczesniej-a tak kiedys o tym myslslam. Wiem, ze to co jest teraz, co sie ze mna
                dzieje jest falszywe, dlatego robie to, co zrobic musze -przeciw sobie.
                W zyciu bym nie pomyslsa, ze problem aborcji dotknie i mnie, ze serce bym
                oddala za zabieg legalny i zgodny z jakismis standardami. WAydaje mi sie, ze
                lakarz, ktory dla mnie to zrobi, robi to dla pieniedzy. Oddalabym mu je
                wszystkie, tylko niech mnie nie skrzywdzi i niech mnie wybawi.
                Godze sie na to wsyzstko-na wypluwanie ze mnie flakow, na rozmemlanie mnie, na
                krwistosc i brudy. Operacje przeciez sie tez tak przeprowadza, i widok jest
                podobny.
                Na macierzynstwo nie jestem jeszcze gotowa, nie wiem czy bede, ojciec dziecka,
                nie ma o niczym pojecia. On chybaby nie chcial, zeszta ja nie chce go w to
                wlaczac, tylko umiec zalatwic, przejsc, miec za soba. Nie wiem ,jak to sie
                stalo, dlaczego. Od razu zaczelam czukac, chcialam szybko, jak najszybciej,
                zeby mie miec czasu na myslenie o tym. Teraaz juz mam termin, nie wiem czy
                najwczesnijeszy z mozliwych, ale licze dni.
                • madzia1708 Re: przemysl to jeszcze tysiac razy!!!!! 20.06.07, 15:56
                  oczywiście, ze lekarz zrobi to dla pieniędzy, chyba nie sądzisz, ze przejmuje
                  się Twoim losem, czy losem Twojego dziecka, On ma Was gdzieś.

                  Piszesz jak obłąkana....

                  Czekamy tu na Ciebie, bo na pewno tu wrócisz surprised(

                  ps.
                  Mam nadzieję, że napiszę to do Ciebie w przyszłym tygodniu, ze Twoje dziecko
                  będzie miało mądrą i dobrą Matkę.



                  • szklanka_wody Re: przemysl to jeszcze tysiac razy!!!!! 20.06.07, 16:08
                    Ona nie jest obłąkana, jest poprostu bardzo wystraszona.

                    Madziu, kiedyś byłaś w podobnej sytuacji, z pewnością targały Tobą podobne
                    emocje.

                    motylica6- spójż na to przyszłościowo. Poświęć chwilkę i poczytaj inne wątki,
                    doświadczonych dziewczyn. Wyobraź sobie że kiedyś będziesz bardzo cierpieć. Nie
                    wolałabyś tego uniknąć?
                    Ile masz lat?
                    Co z Twoimi rodziacami?
                    Jak sądzisz- jak zareagowaliby na wieść o ciąży?
                    • madzia1708 Re: przemysl to jeszcze tysiac razy!!!!! 20.06.07, 17:11
                      szklanka_wody napisała:

                      > Madziu, kiedyś byłaś w podobnej sytuacji, z pewnością targały Tobą podobne
                      > emocje.
                      >

                      nie byłam w podobnej sytuacji
                      • szklanka_wody madzia1708 20.06.07, 18:00
                        A możesz mi przybliżyć swoją sytuację? Nie mogę doszukać się Twojej historii w
                        wyszukiwarce. Chyba że wcale jej tam nie ma. Rozumiem że nie wszyscy lubią się
                        wywnętrzać. Jeśli nie masz ochoty- nie pisz.
                • karina235 Re: przemysl to jeszcze tysiac razy!!!!! 20.06.07, 16:52
                  Motylico,
                  i ja trafilam na to forum w taki sam sposob, jak i ty. Mialam ustalony termin
                  zabiegu, wszystko mialo przebiegac szybko i bezbolesnie. Caly czas plakalam,
                  czulam do siebie nienawisc za to, ze pozwolilam sobie na ciaze, ze zasluzylam
                  na kare, jaka jest aborcja. Widzialam siebie w roli "mamuski" bez przyszlosci,
                  pieniedzy i ojca dziecka. Tlumaczylam sobie, ze "po" z czasem wszystko wroci do
                  normy.
                  Nie poszlam na zabieg, a dlaczego? Bo dalam sobie czas!!! Przede wszystkim
                  kobieta musi sie oswoic z nowa sytuacja, nie mowie tu o kompletnej akceptacji,
                  bo to przychodzi troche trudniej i pozniej, ale przychodzi. To forum bardzo
                  pomoglo mi w podjeciu najwlasciwszej w moim mniemaniu decyzji, a dokladniej
                  wiele madrych dziewczyn, ktore uswiadomily mi pozytywne aspekty ciazy i
                  macierzynstwa i troche postraszyly konsenkwencjami aborcji.
                  Tego samego dnia, ktorego mialam miec zabieg, zafundowalam sobie normalne usg
                  ciazy. Nie bylam przygotowana na wielkie wzruszenia i nie wiedzialam o ciazy
                  wlasciwie nic, nie wiedzialam nawet, ze bedzie cos widac, nie mowic juz o tym,
                  ze szlam do lekarza z przekonaniem, ze to 5-6 tydzien ciazy, a byl 9-ty. Gdy
                  zobaczylam na monitorze malutkie cialko mojego dziecka z doskonale widoczna
                  glowka, tulowiem i slicznymi raczkami rozryczalam sie jak glupia, az sie cala
                  trzeslam. Nie pamietam, czy kiedykolwiek wczesniej czulam sie tak szczesliwa.
                  Ten dzien na zawsze zapamietam, nie dlatego, ze mialam termin zabiegu aborcji,
                  ale ze doswiadczylam czegos niesamowitego, co wczesniej nie bylo mi dane.
                  Nie chce Ci mowic badz silna kobieta, staw czola problemom i nie poddawaj sie,
                  bo nie o to chodzi. Ale jezeli jestes w stanie (a wierze, ze jestes, bo kazda z
                  nas jest) urodzic, wychowac i kochac swoja dzidzie, daj sobie i swojej dzidzi
                  szanse.
                • nati1011 Re: przemysl to jeszcze tysiac razy!!!!! 20.06.07, 17:58
                  Dla mnie jeszcze nie ma ciazy, tylko
                  > zaraz bedzie.

                  zapewniam cię, że jest. I to nie ciąża - tylko dziecko. Skoro już wiesz, że
                  jesteś w ciaży to jest to całkiem spore dziecko. Miniaturowy człowieczek z
                  bijącym serduszkiem. Skoro lekarz stwierdził że "coś" jest, to musisz być
                  przynajmnej w 6-8 tygodniu. Do poniedziałku minie kolejny tydzień. Miej na tyle
                  odwagi i poszukaj w internecie zdjęć dzieci z tygodnia ciąży w którym jesteś.
                  Pamiętaj że liczy się od dnia ostatniej miesiączki.

                  Wiem, ze to co jest teraz, co sie ze mna
                  >
                  > dzieje jest falszywe, dlatego robie to, co zrobic musze -przeciw sobie.Jesli
                  > teraz czegos z tym nie zrobie, pomimo tego, ze mam opory, ze nie chce, to
                  potem
                  >
                  > bedem musiala sprostac gorszym problemom-niz te natury emocjonlanej. Na które
                  > zreszta, jestem odporna. Mysle teraz o sobie, o tym co muszę i co zrobic,
                  zeby
                  > z tych tarapatow wyjsc

                  zapewnima cię, że nie masz pojęcia co czeka cię "po".

                  Nie uciekniesz przed swoim dzieckiem. Zostałaś wybrana. Otrzymałaś dar.
                  Największy jaki może otrzymać kobieta. Przecież, gdyby kotoś ofiarował ci
                  drogocenną perłę, nie wyrzuciłąbyś jej do kosza, ani nie rozdeptała na oczach
                  darczyńcy. Wzięłabyś ją ostrożnie w dłonie i umieściła w przepięknej
                  szkatułce. O ileż cenniejszy dar rośnie w tobie. Utulony w delikatnych
                  tkankach twego ciała. Bezpieczny. Rytm twego serca kołysze je do snu. Czy
                  naprawdę oddasz ostatnie pieniądze, by do tego bezpiecznego schronienia wpuścić
                  mordercę?

                  Kiedy miałam kilka lat i w głowie zaczęły sie rodzić coraz głupsze pomysły
                  czytałam książkę. Zapamętałam z niej jedno zdanie. Nigdy nie rób niczego, czego
                  bałabyś się powiedzieć mamie. Pamiętam to do dziś.

                  Czy miałabyś odwagę powiedzieć swojej mamie: jestem w ciaży ale zdecydowałam
                  się zabić to dziecko?

    • blanqua Re: pilne! 20.06.07, 18:43
      Motylico, przeraza to, co piszesz
      widac, ze cierpisz, ze targaja Toba silne emocje
      ale warto abys uswiadomila sobie kilka faktow
      wiadomo, one moga bolec - ale moze lepiej wiedziec to teraz niz obudzic sie po zabiegu z cala swiadomosci
      mianowicie - ciaza juz jest. to sie stalo. Jest w Tobie Twoje dziecko, skoro lekarz stwierdzil istnienie ciazy to jest to juz pewien stopien zaawansowania rozwoju
      Wiec fakt pierwszy - ciaza juz jest, dziecko juz jest. Tego nie cofniesz, tego nie zmienisz. uciekanie przed ta swiadomoscia spowoduje, ze po ewentualnej aborcji uswiadomisz sobie tym wyrazniej to, co zrobilas
      Fakt drugi - wydaje Ci sie, ze w dniu aborcji Twoje zycie stanie sie takie jak wczesniej, ze cofniesz sie do momentu, w ktorym ciazy nie bylo. A to bledne myslenie. Bo juz nic nie bedzie takie jak wczesniej. Pozostanie swiadomosc dokonanego czynu. Przede wszystkim jednak bedzie swiadomosc tego ile dni, miesiecy, lat mialoby Twoje dziecko.
      Fakt trzeci - widzisz aborcje jako wybawienie. problemem, z ktorego chcesz sie wybawiac nie jest jednak Twoje dziecko, ale jakis problem w Tobie. Rozwiazanie tego problemu rozwiaze naprawde problem. Zabicie dziecka stanie sie tylko zrodlem kolejnych problemow.
      Fakt czwarty - masz prawo do leku, strachu, wahan, niepewnosci. Zastanow sie jednak czy masz prawo odbierac zycie Twojemu dziecku.
      Nigdy nie jest tak, ze z sytuacji jest tylko jedno wyjscie. Aborcja jest tym najgorszym, gdzie czynu nie da sie cofnac a zostaje jego swiadomosc. Jesli napiszesz wiecej na czym polega Twoj problem bedzie mozna Ci pomoc. Pomoc jest naprawde mozliwe. tylko pozwol sobie pomoc
      pozdrawiam
      Blanka
      • szklanka_wody Re: pilne! 20.06.07, 18:48
        coś mi się wydaje że autorka wątku już tu nie zajży.
        • nina190 dziewczyny trzeba jej jakos pomoc !!!!!! 20.06.07, 19:59
          widac ze dziewczyna jest w strasznym stanie jak w jakims amoku .nie dopuszcza
          do siebie jakichkolwiek informacji na temat ciazy i swojego dziecka ze to juz
          jest i zawsze bedzie a przed oczami ma tylko jedno wyjcie i tak bardzo sie myli
          myslac ze jest onowlasciwe.Widac ze ucieka tak szybko jak tylko potrafi(przed
          swiadomoscia ze chce zabic dziecko-swoje dziecko) ale niestety w pewnym
          momencie zabraknie jej sil by dalej uciekac i wtedy dopadnie ja to czego sie
          nie spodziewa!!!!!patrzac na nia widze siebie taka sama reakcje,takie samo
          zachowanie i calkowita niewiedza o tym co bedzie "PO",tak jak ona za wszelka
          cene chcialam sie pozbyc "problemu" ktory zniknal jedynie na ulamek sekundyi
          powrocil z tak niewiarygodnal sila ze teraz nie moge z tym zyc .Najgorsze jest
          to ze ona nie zdaje sobie sprawy z tego co ja czeka
          • nati1011 Re: dziewczyny trzeba jej jakos pomoc !!!!!! 20.06.07, 21:09
            nino, my chcemy jej pomóc. Jeżeli tylko będzie chciała dostanie wszelką pomoc.
    • reniatoja Re: pilne! 20.06.07, 22:08
      Nie wiem co powiedziec. Chyba Nigdy zadna historia z tego forum nie rozbiła
      mnie tak jak ta. Nie wiem czemu, bo nie jest jakaś szczególna. Ale może
      napisana tak dziwnie, takie jakieś przerazenie bije z każdego Twojego słowa,
      Motylico (od nicka i tytułu wątku począwszy). Nie wiem co Ci powiedzieć, co Ci
      doradzić, nie wiem. Chciałabym, żebyś jeszcze raz sie zastanowiła, zebyś
      zmieniła decyzje i urodziła dziecko - ja nie znam nikogo, kto by załował, ze
      urodził dziecko, sądzę, że Ty też uznałabyś później, ze dobrze sie stało, ze
      jednak nie usunęłaś ciaży.

      Ale przynajmniej Spróbuj jednak sie zatrzymac na chwile - uświadom sobie co tak
      naprawde, NAPRAWDĘ chcesz zrobic. Wczesniej czy później sobie to uswiadomisz,
      ale jeśli zrobisz to teraz, to moze uda Ci się zapobiec czemus nieodwracalnemu,
      być może najwiekszemu błędowi swojego zycia. Nie wiem, ja bym Ci radziła jednak
      nie chować głowy w piasek i swiadomie wybrac jakieś wyjście, a nie tak "byle
      szybciej, byle do poniedziałku, byle nic sie nie dowiedzieć o ciąży, byle
      pozbyc się tego czegoś, co nie wiesz co to włąściwie jest, ale lekarz to
      zobaczył". To strasznie głupie, udawac, że jest się jakimś małym bezrozumnym
      dzieckiem, które niby nie wie, co robi.
      • kasik12121 irnonia 20.06.07, 22:42
        motylico, Ty liczysz dni do konca, a ja liczylam dni do swojego porodu
        a kiedy urodzilam wspominalam, jak przyjemnie bylo byc w ciazy, a z ciaza
        przeciez walczylam
        nie dodam juz, ze moze bylo to spowodowane tym, ze bylo tak ciezko przestawic
        swoje zycie do gory nogami, nowe zycie-z dzieckiem i nadal jest..
    • madzia1708 Motylico 21.06.07, 08:56
      przecież Ty nie chcesz tego zrobić, dlaczego probujesz sama siebie przekonać, ze
      jest inaczej?
      Dlaczego nic nie piszesz, odezwij się
    • tusia911 Re: pilne! 21.06.07, 14:52
      Ja miałam robiony zabieg w grudniu 2005. Miałam robiony bez znieczulenia.
      Trwało to około 5 minut. Ból straszny. Krwawiłam tylko jeden dzień i to
      leciutko. Przez tydzień miałam jeszcze skurcze macicy.
      • tebacha przeczekaj lęk 21.06.07, 23:54
        Motylico, piszesz: "W trakcie powiedział'jest'. Cos jest, ale chce o tym jak
        najmniej wiedziec." Sama piszesz słowa, z których wynika, że przeczuwasz jak
        wielką tajemnicę nosisz w sobie. Tajemnice przerażają. Ale możesz doprowadzić
        do jej rozwiązania. Jeśli nie rozwiążesz, zawsze pozostanie tajemnicą, ale tak
        bardzo mroczną. Coraz mroczniejszą. Nie zabijaj dziecka, Motylico. Czasem w
        panice naprawdę pomroki zalewają umysł. Właściwie zawsze. Na tym polega panika.
        Lęk. Totalnie rozwalający lęk. Ale to uczucie minie. Trzeba je przeczekać w
        bezpiecznym miejscu. Wróć w poniedziałek na forum z dobrą wiadomością. Z
        dzieckiem.


    • asia06 Re: pilne! 21.06.07, 23:54
      No np. po znieczuleniu możesz seię już nie obudzić. i w ten sposób zabić nie
      tylko swoje dziecko, ale i siebie. Warto?
      • motylica6 Re: pilne! 22.06.07, 17:36
        Zabieg poniedzialkowy zostal odwolany. Wczoraj zadzwonil lekarz i stwierdzil,
        ze dopiero w piatek moze. Znalazlam innego lekarza, ktory powiedzial, ze zrobi
        to w pon. Tez mnie badal. Nic nie mowil. Przy wszystkim ma byc anestezjolog, u
        tamtego mialo nie byc. Jestem rozdygotana, nie widuje sie z moim przyjacielem.
        Dzisiaj w autobusie zrobilo mi sie niedobrze, musialam wysiasc. Juz o niczym
        nie mysle, nie wiem czy to zrobie, czy nie zrobie. Opadly ze mnie emocje, w
        momencie, gdy poprzedni lekarz powiedzial, ze wszystko odbedzie sie pozniej.
        Wtedy czara sie przelala i przestalam walczyc. Kolejny lekarz i jego
        badania 'niosly' mnie ze soba i nie mam juz sily sie opierać. Moze pojde do
        zwyklego lekarza przed wszystkim i on mi 'z innej perspektywy' opowie o moim
        staniesmile
        • szklanka_wody Re: pilne! 22.06.07, 18:50
          Moze pojde do
          > zwyklego lekarza przed wszystkim i on mi 'z innej perspektywy' opowie o moim
          > staniesmile

          Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale chyba zaczynasz myśleć rozsądnie.
          • tebacha Re: pilne! 22.06.07, 20:21
            Dobry pomysłsmile ( W autobusach wąchaj sobie jakieś skórki cytrusowe - trochę to
            pomaga przeżyć kilka przystanków w mdłościachwink )
            • benignusia Re: pilne! 22.06.07, 21:00
              pomyśl-już teraz zaczynasz sie wahać.a co bedzie jak to zrobisz??jak sobie tego
              nigdy nie wybaczysz??jak już nie bedziesz mogła mieć dzieci??
              czy nie lepiej porozmawiać z ojcem dziecka,i choćby zdecydować sie na
              adopcje??przecież twojej córeczce,lub synkowi bije już serducho....idz do
              normalnego ginekologa,niech zrobi usg,zobacz kogo masz w sobie.wiele kobiet
              miało takie wątpliwości.i wiele z nich dokonało aborcji .i co??na tym forum
              przeczytaj jak żałują.ile razy myślały jaie by było ich dziecko.co zrobiły.ale
              są też kobiety które tego nie zrobiły.a były już o krok...(np jusow-jest tu jej
              wątek na dole)poczytaj...ty nic nie bedziesz czuła w czasie zabiegu a
              dziecko??nie bede opisywać tego,nie bede wklejać linku ze zdjęciami.wszystko
              jest u góry.
              • jol5.po Re: pilne! 25.06.07, 12:42
                >nie wiem czy to zrobie, czy nie zrobie<
                nie rób
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka