sol-ey 07.11.08, 12:59 Jestem w ciąży z mężem mojej siostry! Nie wiem co robić! Chyba usunę. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
twoj_aniol_stroz Re: Jestem w ciąży!!!!!!!!!!! 07.11.08, 13:51 Powiem tak: jedną głupotę już zrobilaś, czyli przespałaś się z mężem siostry. Drugiej już nie rób. Aborcja naprawdę nie jest rozwiazaniem problemu, jest tylko pozornym wyjsciem z sytuacji. Proponuję na spokojnie zastanowić się nad całą sytuacją, a już na pewno nie podejmować decyzji w popłochu i bez zastanowienia. Może napisz tu jak wyglada cała sytuacja i wspólnie zastanowimy się co robić dalej. Odpowiedz Link
sol-ey Re: Jestem w ciąży!!!!!!!!!!! 07.11.08, 14:40 Ja mam już za sobą dwie aborcje, w tym jedną ciąży bliźniaczej, więc jestem w temacie. Nie chcę jednak wciąż tego robic, ale tym razem znow muszę, no bo co, mam urodzić dziecko mężowi mojej siostry??? Oni nie mają dzieci, choć się starają od lat. Mąz siostry wie i chce żebym urodziła, wręcz oszalał ze szczęścia, a co z siostra??? Ona nas zabije. Nie, nie mogę tym razem urodzić, jestem skazana na aborcje. Po raz trzeci i to swojego czwartego dziecka. Odpowiedz Link
mamaanieli Re: Jestem w ciąży!!!!!!!!!!! 07.11.08, 15:46 chcesz mieć czworo dzieci na sumieniu, czy nową szansę w życiu? zrobiłaś siostrze świnstwo. a teraz chcesz zabić dziecko swoje i tego faceta?? przemyśl to. Odpowiedz Link
twoj_aniol_stroz Re: Jestem w ciąży!!!!!!!!!!! 07.11.08, 15:48 Ale to nie jest sposób na życie. Najwyższa pora przerwać ten krąg i stanąć oko w oko z prawdą. Martwisz się, że siostra Was zabije. Jakie Was? Tu nie ma Was, tu jesteś Ty, która nie miała skrupułów przed seksem z mężem własnej siostry i jest facet, który bedąc mężem nie miał krztyny skrupułów, żeby przespać się z siostrą własnej żony. Powtarzam, aborcja nie jest metodą na rozwiązanie tego problemu, bo on leży znacznie głębiej, a jest nim wierność małżeńska, brak szacunku dla uczuć drugiego człowieka, w tym wypadku najbliższego, bo siostry. Doskonale zdaję sobie sprawę, że bywają sytuacje kiedy panowanie nad sobą i własnymi chęciami zaczyna być problematyczne, ale... jest to ostatni dzwonek, żeby błyskawicznie zwiać i nie narobić sobie problemów. Rozumiem także, że bywają małżeństwa, które przeżywają kryzysy i byc może małżeństwo Twojej siostry właśnie taki kryzys przechodzi, ale seks z jej mężem w Twoim wykonaniu temu małżeństwu i szczęściu siostry wcale nie pomaga, a wręcz przeciwnie. Tu jest sedno probelmu, to dziecko jest skutkiem wcześniejszych działań, które były kompletnie bez sensu. Teraz martwisz się co z siostrą, a wcześniej? Przeraża mnie suchość kalkulacji w Twoim wykonaniu: "nie mogę tym razem urodzić", "jestem skazana na aborcję" - nie, nie jesteś skazana na aborcje, nie musisz kolejny raz zabijać swojego dziecka, wystarczy, że przejrzysz na oczy i porzadnie przemyślisz swoje życie i postępowanie. Odpowiedz Link
nati1011 Re: Jestem w ciąży!!!!!!!!!!! 07.11.08, 16:53 Przyznam szczerze, że pierwsze co przebiegło mi przez myśl, to że twój post jest tylko prowokacją. Ale cóż. Zakładam, ze istnieje cień szansy iż jest to prawda - nie takie rzeczy to forum już widziało. Wiesz - chyba najpierw to powinnaś pójść do łazienki i wsadzić głowę pod kran. I puścic zimną wodę. Dziewczyno - ile ty masz lat? 2 aborcje za sobą, teraz ciaża ze szwagrem? Co dalej? Jak wyobrażasz sobie swoje życie? Starość? Co chcesz w zyciu osiągnąć? Bo nie wierzę, że zaliczyć jeszcze paru facetów. Spójrz na siebie. Czy naprawdę tak ma wygladac całe twoje życie? A może to ostatnia szansa by coś zmienić. Nie wiem dlaczego usunęłaś tamte ciąże. Ale teraz masz jeszcze szansę. NIe, nie na ocalenie dziecka. Na ocalenie siebie. Myślisz, ze jak usuniesz ciażę, to wymażesz też romans ze szwagrem? Tego już nic nie zmieni. Ciaża to tylko jedna z konsekwencji. Powiem ci szczerze. Ja na miejscu twojej siostry nie chciałabym was więcej widzieć. Ani ciebie, ani męża. I to bez różnicy, czy taki romans skończył się ciąża czy też nie. Myślisz, ze jak usuniesz ciażę, to siostra ci przebaczy? Watpię. Co chcesz jej powiedzieć: wiesz siostra miałam romasn z twoim mężem, zaszłam z nim w ciążę... Ale nie martw się siostra, usunęłam. Dziewczyno, czy ty się widzisz? Powiem ci jedno - jedyna szansa dla Ciebie to postanowić - od zaraz - zmienić swoje życie. Jak bedziesz gotowa to zrobić, to znajdziesz wyjście z tej trudnej sytuacji. Takie, które pozowli ocalić choć tą resztkę twojej godności, którą można jeszcze ocali. I na pewno znajdziesz wśród nas pomoc, jak to osiągnać. Choć nie obiecuję, że bedzie łatwo. Skoro szwagier się cieszy, to może - z dwojga złego - warto rozważyć wychowanie z nim dziecka. Sprawa i tak sie wyda, cokolwiek zrobisz. Może kiedyś siostra zrozumie. Odpowiedz Link
sol-ey Re: Jestem w ciąży!!!!!!!!!!! 07.11.08, 21:02 Zakładam, ze istnieje cień > szansy iż jest to prawda a ja chciałabym żeby to byl sen! To siostra odbiła mi kiedys swojego obecnego męża, to wszystko pokrecone. o jakiej godności Ty mówisz?? Nie ma juz nic. Prawie codziennie się upijam od dwóch tygodni. Moj facet jest od trzech miesięcy w Australii, na święta wraca. Co jemu powiem? Pewnie zdradzał mnie tam naprawo i lewo, choć dziennie rozmawiamy na skype. Zarabiam trochę ponad 3 tys. - jak utrzymać na godnym poziomie dziecko znienawidzonego faceta jeśli zostane sama bez nikogo?? Tamte ciąze, to z moim obecnym facetem. On wie o usunięciu tej bliźniaczej, bo razem podjęlismy tą decyzję, ale nie wie o usunięciu drugiej, nikt nie wie. Co ja mu powiem - wiesz, twoich dzieci nie chciałam, ale męża siostry to urodzę - tak mam powiedzieć??????? Odpowiedz Link
mamaanieli Re: Jestem w ciąży!!!!!!!!!!! 07.11.08, 21:13 a co to ma za znaczenie co jemu powiesz?? to nie ważne czyje to dziecko. wazne że to DZIECKO, czlowiek który zyje. to znaczy, że jeśli zabiłaś starsze dzieci, to młodsze też musisz zabić?? to co napisała któraś z dziewczyn weź sobie do serca: narobiłaś w życiu głupot. nie jesteś osobą, jak sądze szczęśliwą. masz teraz wielką życiową szanse, żęby w końcu zacząć wszystko od poczatku, wiele zmienić, wyprostować. nie "usuwaj" tej ciąży, bo będziesz dalej brnąć w bagno, w którym jestes. dziecko może wiele naprawic w TOBIE. i jeszcze o pieniądzach: niejedna dziewczyna rodziła nie mając nawet grosza przy duszy. a dziecko ma tez ojca i utrzymywac macie je razem. dziecko to dar, więc w końcu PRZYJMIJ TEN DAR... Odpowiedz Link
ada_ada_0 Re: Jestem w ciąży!!!!!!!!!!! 08.11.08, 09:09 Ręce opadają jak się czyta takie wątki.... co za ludzie chodzą po tym świecie, autorka wątku dała sobie przyzwolenie do zabijania!!! bo nazwijmy to po imieniu ty zabijasz swoje dzieci jedno po drugim. Aborcja to nie jest antykoncepcja!!! W ogóle jak można pójść do wyra z mężem siostry?! do tego wszystkiego ty też jesteś w związku, dziewczyno zastanów się nad sobą poważnie ale kompletnie masz zatracone wszytskike wartości. Pewnie, upijaj się dalej, a co!!! Po prostu brak słów... tobie nie ma co nawet radzić bo z twoim podejściem kolejne dziecko zosanie wyskrobane (( Odpowiedz Link
nati1011 Re: Jestem w ciąży!!!!!!!!!!! 08.11.08, 09:52 Sol-ey, pomału Stracić to ty już dużo nie możesz - niestety. Ale możesz dużo zyskać. Piszesz, ze szwagier sie cieszy. Potem, ze go nienawidzisz, ale kiedyś byliście razem, tylko siostra ci go odbiła... Trochę to pokręcone naprawdę. Może zacznij od początku. Zamknij oczy i wyobraź sobie, ze nie ma zadnych przeszkód. Mozesz wszystko. I odpowiedz sobie na pytanie: czego tak naprawdę chcesz? W sumie opcje masz 3(z pewnymi wariacjami). Zostać ze swoim facetem, związać sie ze szwagrem lub zacząć zupełnie nowe życie. Zapomnij na chwilę o przeszłości, o pieniądzach, siostrze, rodzinie... Czego TY byś chciała. Bo na pewno nie chcesz dalej tak żyć jak dotąd. I nie wierzę, zę chcesz zabić swoje czwarte dziecko. Jak już bedziesz wiedzieć czego chcesz - choćby to było najbardziej nierealne. Napisz. Spróbujmy to poukładać i znaleźć dla ciebie szansę. To forum już wiele widziało. NIe takie skomplikowane historie udawało się tu naprostować. Wiesz, czasem wystarczy spojrzeć z boku na sytuację i dostrzega sie to, czego nie widzi ktoś, kto tkwi w tym po uszy. Mogę ci obiecać, ze znajdziesz tu pomoc. Jedyne, w czym ci nie pomożemy to aborcja, bo ona nic nie rozwiązuje - wbrew pozorom. Daj sobie trochę czasu. W końcu nawet jeżeli nadal bedziesz chciała (?) usunąć, to te 2 tygodnie nie przeszkodzą. Przynajmniej bedziesz wiedziała, że zrobiłaś wszystko co w twojej mocy. Pośpiech jest złym doradcą. A moze jednak uda sie coś wymyśleć? I przestań pić. To szkodzi dziecku. A moze jednak zechcesz go urodzić? Odpowiedz Link
mamaanieli Re: Jestem w ciąży!!!!!!!!!!! 08.11.08, 10:43 i jeszcze jedno: ile jeszcze dzieci zamierzasz "usuwać"?? jaką masz gwarancję, że to będzie już ostatnie "usunięcie"??? wydaje mi się, że staczasz się moralnie coraz bardziej. A co potem?? kolejna "przerwana ciąża", dalej życie bez sensu (jeśli nie masz zaufania do obecnego partnera, bo piszesz że pewnie cię zdradza, to do cholery, dlaczego z nim jesteś... przecież nie dla wspólnych dzieci)... chaos i ból. chcesz tego dalej? zlituj się nad tym dzieckiem, ale i nad sobą. bo tak dalej żyć nie można. jesteś kowalem swojego losu więc zacznij go zmieniać pozytywnie. i nie rób głupot. ojciec twojego dziecka cieszy się, ze ono jest. i ty się ciesz. bo po dwóch aborcjach to powinnaś wyć ze szczęścia, że los dał ci jeszcze kolejną szansę. Odpowiedz Link
nati1011 Re: Jestem w ciąży!!!!!!!!!!! 08.11.08, 11:48 to ja dodam jeszcze jedno. Nie chcę cię straszyć - raczej ostrzec. Jesteś trzeci raz w ciaży. Dwie już usunęłaś. Oczywiśćie zdarza się, że kobiety dokonują aborcji wielokrotnie, ale prawdą jest też, zę każda aborcja zwiekasz istotnie ryzyko niepłodności. To dziecko moze być ostatnim, które masz szansę urodzić. Co bedzie, jeżeli po tej ciaży nie uda ci sie już nigdy zajść w kolejną? Wiesz jakim dramatem dla kobiet jest bezpłodność? Jesteś gotowa podjąć takie ryzyko? Sytuacja nie jest łatwa. ALe jeżeli ojciec dziecka cie kocha, a byliście kiedyś razem - to moze jego małżeństwo z siostrą - po porzuceniu ciebie, było jednak pomyłką? Może to jednak wy jesteście dla siebie stworzeni? Odpowiedz Link
ada_ada_0 Re: Jestem w ciąży!!!!!!!!!!! 08.11.08, 14:27 > to ja dodam jeszcze jedno. Nie chcę cię straszyć - raczej ostrzec. > Jesteś trzeci raz w ciaży. Dwie już usunęłaś. Oczywiśćie zdarza się, > że kobiety dokonują aborcji wielokrotnie, ale prawdą jest też, zę > każda aborcja zwiekasz istotnie ryzyko niepłodności. ... to raczej nie wystraszy autorki wątku, a raczej ucieszy, nie będzie musiała wyskrobac kolejnego dziecka... Odpowiedz Link
sol-ey ada 08.11.08, 16:15 Jasnowidzka! Wie co mnie wystraszy, a co ucieszy! Przepowiedz mi moją przyszłość w każdym z wariantów w takim rtazie, a sobie liczby do lotto! Ze też ja wcześniej w swoim życiu na Cebie nie trafiłam. Gdyby moja corka miała być taka jak Ty, to lepsza chyba skrobanka... Odpowiedz Link
nati1011 Ada 08.11.08, 18:16 uważaj, żebyś za jakiś czas nie znalazła się po drugiej stronie barykady. Odpowiedz Link
ada_ada_0 Re: Ada 08.11.08, 19:47 > uważaj, żebyś za jakiś czas nie znalazła się po drugiej stronie > barykady. Tego akurat się nie boję bo nigdy nie zabiłabym życia które się we mnie rozwija. Odpowiedz Link
nati1011 Re: Ada 08.11.08, 20:48 Ada to nie takie proste. tyle się znamy ile nas sprawdzono. Wierzę, ze dziś sobie tego nie wyobrażasz, ale życie może postawić cie w róznej sytuacji. Obyś wtedy miała wystarczajaco sił Odpowiedz Link
twoj_aniol_stroz Re: Ada 09.11.08, 14:56 Oj Ada, niestety życie błyskawicznie weryfikuje nasze radosne poglądy w stylu "ja nigdy", "ja zawsze" Zbyt wiele znam takich przypadków i uwierz mi, że ta weryfikacja jest obrzydliwym doświadczeniem. Odpowiedz Link
sol-ey nati, mamaanieli, aniol 08.11.08, 16:25 Dziękuję wam dziewczyny, że chcecie uratować moje dziecko i mnie przed kolejnym upadkiem, ale nie wiem jeszcze co zrobię. Jestem zupełnie obezwładniona. Skoro to morderstwo, to czemu nie ma za nie żadnej kary w Polsce dla kobiety, a dla lekarza tylko do trzech lat? Odpowiedz Link
sol-ey Re: nati, mamaanieli, aniol 08.11.08, 16:54 I jeszcze pytanie - która z was dokonała aborcji? Odpowiedz Link
nati1011 Re: nati, mamaanieli, aniol 08.11.08, 18:15 Na tym forum niemal wszystkie dziewczyny są po aborcji - nie liczac jednorazowych oburzonych "gości" w stylu ady. Ale ci "świeci- oburzeni" trafiają na krótka, a potem na szczeście wracają do swoich zajęć. Ale jest tu też kilkuosobowa grupa dziewczyn niemających za sobą doświadczenia aborcji - przynajmniej nie osobiście. Od kilku lat wspieramy dziewczyny na tym forum. Pomagamy zarówno tym "przed" jak i "po". Odpowiedz Link
nati1011 Re: nati, mamaanieli, aniol 08.11.08, 18:09 Sol-ey "nie wiem co zrobię" brzmi j uż trochę lepiej niż: "Muszę usunąć" Sol-ey - tak szczerze mówiąc, to ja bardziej martwię się o Ciebie niż o dziecko. Jeżeli zdecydujesz się je zabić, to wróci do Nieba i spotka się ze swoim rodzeństwem. Choć straci oczywiście możliwość poznania świata i swojej Mamy to z Was dwojga i tak wyjdzie na tym lepiej. Ty natomiast będziesz musiała z tym żyć. I nie wydaje mi się, by to życie było pełnią szczęścia i radości - przynajmniej nie wynika to z twoich postów. Czy poprzednie aborcje zapewniły ci spokój? Czy byłas po nich szczęśliwa i spełniona? Czy moze powtarzałaś jak mantrę: tak było lepiej, to mniejsze zło, nie miałam innego wyjścia... Na tym forum było wiele dziewczyn w sytuacji rówinie ciężkiej czy skomplikowanej jat twoja. Były przekonane, ze nie dadzą rady, że muszą, że tak bedzie lepiej. Wiele z nich - także pod wpływem zaoferowanej pomocy - zmieniło zdanie. Dziś są szc zęśliwymi matkami i nie wyobrażają sobie życia bez dziecka. A wiekszość tego co miało być przeszkodą nie do przezwycieżenia wcale nie była taka straszna. Choc oczywiście nie zawsze było łatwo. Część odzywa sie czasem na forum, inne pisza prywatne maile, ale żadna nie zgłaszała reklamacji. Te, których nie udało sie przekonać dokonały aborcji. I choć były pewne, ze to jedyne wyjście często waracały na forum zrozpaczone i nieszczęsliwe. Inne znikały. Ale żadna nie wróciła i nie powiedziała, że jest dziś szczęśliwa. Żadna z tych, która trafiła na to forum przed aborcją nie napisała,że to my się myliłyśmy. Niestety. >Skoro > to morderstwo, to czemu nie ma za nie żadnej kary w Polsce dla kobiety, a dla > lekarza tylko do trzech lat? Czy napewno kobieta nie ponosi kary? Sama sobie odpowiedz na to pytanie. aborcja to tylko jedno z wyjść. Są jeszcze inne - niemal każde lepsze niż "TO" Odpowiedz Link
ada_ada_0 dziewczyny 08.11.08, 19:45 Nie jestem tu jednorazowym gościem... to prawda że pisze pierwszy raz ale zagladam tu przynajmniej od 2 lat... Rozumiem ze ktoś mógł raz zbłądzić, ale to miałaby być kolejna aborcja autorki wątku, chyba to właśnie pokazuje nam jakim ona jest człowiekiem. Odezwałam się dlatego ze właśnie również chcem uratować to maleństwo, napisałam może za ostro... przepraszam. Ale jak czytam takie wątki to mnie szlag trafia bo jest wiele kobiet które czekają na maleństwo, a taka Sol-ey zabija jedno po drugim z zimną krwią bo jakoś nie widać zeby poprzednie aborcje ją czegoś nauczyły. Forum czytam od dawna i często osoby z taki nastawianiem jak autorka "robią swoje" mimo wsparcia takich osób jak nati1011 czy anioł_stróż i... inne pomocne dziewczyny- i to mnie wkurza, może zimny kubeł wody pomoże. Sol-ey prosze nie zabijaj swojego dziecka, daj mu szanse ciebie pokochać. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
mamaanieli Re: dziewczyny 08.11.08, 20:03 ada, zaczynasz pisać jak czlowiek. to milo. soley woła o ratunek. nie potępiaj czlowieka, postaraj sie pomóc. soley - nie zabiłam wlasnego dziecka. ale jestem na tym forum dobrych pięć lat. i widziałam niejedno. i powiem ci tylko tyle: nie ma gorszej decyzji niż aborcja. dziewczyny, które decydowały się na urodzenie dziecka, mimo często koszmarnych sytuacji życiowych, wracają tu szczęśliwe. co nie oznacza, że nie kosztowała ich wiele wysiłku ta decyzja. dziewczyny, które abortowały - wracają zniszczone i potwornie żałują. i żałują nawet te, które przez kilka - kilkanaście dni "walczyły" tu z nami... to przygnębiające. Odpowiedz Link
sol-ey Re: dziewczyny 08.11.08, 22:09 Mąż siostry chce jej powiedzieć o dziecku i rozstać się z nią. Nie zgadza si na aborcję, ale on nic nie wie o poprzednich. Żadna z osób, które wymieniłam nie wie całej prawdy o mnie. Każdy coś tam, ale nikt całości. Już się gubię. Może nie donosiłabym tej ciąży, gdybym zdecydowała się, że nie usuwam??? Boj się pójść do lekarza, to chyba 8 tydzień licząc od poczęcia. Wizytę mam w środę. Nie pojawiła się druga miesiączka. Czas się kurczy! Mój facet wciąż nic nie wie. Myślę, że kocham to dziecko, ale nie wiem czy to wystarczy by je zostawić w spokoju. Mam taki mętlik jak nigdy. Trochę mnie to dziwi, bo jako recydywistka powinnam mieć większy luz, a tu jakieś wahania u mnie...Nie wiem też jakim cudem znalazłam się tutaj??? Jedno co postanowiłam już, to to, że nie będę się upijać dla własnego dobra a przy okazji i dla dziecka. Źle się czuję, idę spać. Dobranoc. Odpowiedz Link
nextlain Re: dziewczyny 08.11.08, 22:50 Moim zdaniem tearz powinno byc dla Ciebie najwazniejsze Ty i dziecko, Jesli nie czujesz sie na silach, nie mow siostrze i powstrzymaj jej meza. To wszystko moze poczekac. Skup sie na sobie- Ty jestes najwazniejsza. Ty i Twoje dziecko. Ono jest Twoje i nie musisz byc z jego ojcem. Facet zawsze moze odjesc albo cos odwalic, dziecko to bezwarunkowa milosc. Twoja do niego zreszta tez bedzie juz wkrotce. Wez gleboki oddech i sprobuj sie odprezyc. Pamietaj- to Twoje zycie, kazdy popelnia bledy, ale zyje sie dalej. Odpowiedz Link
nati1011 Re: dziewczyny 09.11.08, 10:34 Sol-ey mleko sie już wylało i nic już nie poradzisz - przeszłosci nie zmienisz. Ale przyszłość możesz. Sprawa nie jest łatwa. Tym bardziej trzeba sie dobrzez zastanowić, by nie skomplikować jej już bardziej. Zanim cokolwiek zrobisz odpowiedz sobie- tak szczerze - na kilka pytań. - czy chcesz być ze swoim chłopakiem? I czy są na to jakieś realne szanse? - czy chcesz być z ojcem dziecka? Czy są szanse, żebyście stworzyli rodzinę? Jeżeli tak, to jakie jest ich (szwagra i siostry) małżeństwo? Coś musi być nie tak - bo do tego wszystkiego by nie doszło, ale może da się jeszce ich małżeństwo ocalić. Jeżeli nie, to może faktycznie tu leży jakaś możliwość. Pozostaje wtedy problem jak o wszystkim powiedzieć siostrze. - jeżeli nie chcesz zostac z ojcem dziecka, ani z chłopakiem - to może jakieś inne rozwiazanie. Jeżeli zdecydujesz sie na taką mozliwość, to podpowiemy, co mozesz dalej zrobić. Czy teraz mówić całą prawdę? Z jednej strony to dość dobra okazja, by raz na zawsze zrzucić z siebie cieżar, ale... ja nie wiem jak na to zareaguje twoja rodzina. Z drugiej strony, jak twój chłopak się o wszystkim dowie, to on moze powiedziec o wcześniejszej aborcji - tak na złość. Moze wiec lepiej przyznać sie do aborcji ojcu dziecka (ale tylko jeżeli zdecydujecie sie zostać razem). Sol-ey musisz sobie najpierw odpowiedzieć. Wiem, ze wchodzimy coraz głebiej w twoje życie. Ale im więcej beziemy wiedzieć, tym łatwiej bedzie nam coś doradzić. Oczywiście mozesz też pisać na maila - nie jest wskazane zbyt wiele szczególów prywatnych zamieszczać na forum. nati1011@gazeta.pl I w taki sam sposób do innych (nick i @gazeta.pl) Odpowiedz Link
skp110 Re: dziewczyny 09.11.08, 23:32 > Myślę, że kocham to dziecko, ale nie wiem czy to wystarczy by je > zostawić wspokoju. Mam taki mętlik jak nigdy. Trochę mnie to > dziwi, bo jako recydywistka Recydywictce też może "odtajać" serce, człowiek jest zdolny do zawrócenia ze złej drogi > Jedno co postanowiłam już, to to, że nie będę się upijać > dla własnego dobra a przy okazji i dla dziecka Rozsądna decyzja, ciekawe tylko jak pociąg do alkocholu jest związany ze śmiercią poprzecnich dzieci, czy zostały zabite żeby nie przeszkadzać w piciu, czy przez picie chcesz zapomnieć o zabitych? Odpowiedz Link
nati1011 Re: dziewczyny 08.11.08, 21:02 Ada - jeżeli chcesz pomóc, to musisz najpierw popatrzec z miłością na tą dziewczynę. Jak na swoją najdroższa siostrę. NIe pomożesz wgniatając ją w ziemię. Nie wiemy dlaczego Sol-ey zrobiła to co zrobiła.ALe na szcześliwą raczej nie wygląda. Może nie umie pokochać, bo nikt jej nigdy nie kochał? Może została skrzywdzona, zdradzona, zostawiona sama sobie... Jeżeli kobieta otrzymuje wsparcie od ojca dziecka to niemal nigdy nie zabija. Sol-ey poprosiła o pomoc - i tą pomoc uzyska. Czy skorzysta? Nie wiem. Mam nadzieję. Bo potrzebuje tej pomocy jak mało kto na tym forum. I pamiętaj Sol-ey mówimy też o realnej pomocy - nie tylko wsparciu na forum. często osoby z taki nastawianiem jak autorka "robią swoje" mimo > wsparcia takich osób jak nati1011 czy anioł_stróż i... inne pomocne dziewczyny- > i to mnie wkurza, może zimny kubeł wody pomoże. Każdy post na forum jest wołaniem o pomoc. To, ze nie zawsze się udaje to znak, ze nie potrafiłyśmy dotrzeć do dziewczyny. Jest to łątwiejsze przy spotkaniu twarzą w twarz, ale na forum wiemy tylko tyle ile dana osoba chce nam ujawnić. I kiedy przestaje sie odzywać nie mozemy już nic zrobić. Dlatego tak ważne jest, by czasem powstrzymać kciuk nad klawiaturą i nie kopać już leżącego. Dla mnie osobiście każda stracona Matka jest osobista tragedią i nie raz już odchorowałam taką stratę. Odpowiedz Link
twoj_aniol_stroz Sol-ey 09.11.08, 15:07 Sama piszesz, że kochasz tego malucha pod swoim sercem Wiem, ze teraz dopadł Cię strach i panika, no przyznaję, że mnie też by dopadł w takiej sytuacji To chyba normalne. Ale to są najgorsi doradcy z możliwych. NIE SLUCHAJ ICH !!! Nati mądrze Ci napisała, Mamaanieli też, ja już nic więcej mądrego nie napiszę. Jedyne co mogę Ci obiecać to obecnie moją goracą modlitwę o uratowanie Ciebie i maleństwa. Na później mogę też obiecać pomoc materialną Odpowiedz Link
mamaanieli Re: Sol-ey 10.11.08, 09:20 kochasz swoje dziecko. uwierz w to. tamte straszne historie nie mają juz teraz znaczenia. kochasz, więc daj mu i sobie szansę. gdybyś czegoś potrzebowała (mam małe dziecko, właściwie... to moje czwarte dziecko to chętnie się podzielę ubrankami) mogę też dać ci dobry fotelik samochodowy. pozdrawiam bardzo ciepło. A. Odpowiedz Link
sol-ey Re: Sol-ey odezwij się, proszę 12.11.08, 16:45 Nati, nie jest w porządku. Byłam u lekarza. Poszłam z myślą, że pozwolę raczej temu dziecku żyć, a on nie widział akcji serca płodu. To chyba koniec. Dziwnie się czuję. Wypluta. To kara, przypadek czy coś innego??? Odpowiedz Link
nati1011 Re: Sol-ey odezwij się, proszę 12.11.08, 17:52 Przykro mi Sol-ey. Czy to już ostateczna diagnoza? Czasem bicie serduszka uwydatnia sie dopiero ok 10 tygodnia. Czy lekarz powiedział coś wiecej? Co dalej? Jeżeli jednak dziecko obumarło - nie powinnaś za bardzo szukać winnego. Czasem tak sie zdarza. Wiele ciaży kończy sie naturalnie na tym etapie. Nie dopatrywałabym sie w tym jakiejś kary. ALe mam nadzieję, że bez względu na finał cała ta historia bedzie dla Ciebie okazją do refleksji nad swoim zyciem. Nad tym kim jesteś, czego pragniesz i dokąd dążysz. Jeszcze całe życie przed Tobą - ale tylko jedno. Nie zmarnuj go. Poukładaj sobie wszystko w głowie. Podejmij właściwe decyzje - nawet jeżeli mają być bolesne. Nie ma sensu tkwić w sytuacji, która nie ma żadnych szans na przyszłość. Masz za sobą traumatyczne doświadczenia. Musisz je przepracować - uwolnić się od tego co było, wszystkich błędów i pomyłek i zacząć na nowo. Przeszłości już nie zmienisz, ale przyszłość jest w Twoim zasiegu. Pamietaj, ze jeżeli tylko bedziesz potrzebować, to znajdziesz tu pomoc. Odpowiedz Link
twoj_aniol_stroz Re: Sol-ey odezwij się, proszę 12.11.08, 19:48 Sol-ey, a który to jest tydzień? Co ten lekarz powiedział? Może jeszcze jest za wcześnie na bijące serduszko? Jak by nie było to wierzę, że te kilka dni zmieniło sporo w Tobie, wierzę, że będziesz miała dość siły, żeby przemyśleć wszystko co było do tej pory i wyjść na prostą Jeśli potrzebujesz rozmowy, to pisz tu lub na priv, możesz do mnie, myslę, że Nati i Mamaanieli też się nie obrażą jak napiszesz. Odpowiedz Link
iktoto Re: Sol-ey odezwij się, proszę 18.11.08, 11:40 powiem, że nie wiem co powiedzieć, kompletnie mnie zaskoczył cały ten wątek, najpierw, że to prowokacja, potem że to może prawda, że ta historia dzieje się naprawdę, sama nie wiem. Tyle aborcji, Boże kochany, szok nawet dla mnie, kolejna ciąża z mężem siostry, mam pojemną głowe, ale czy aż tak pojemną?? Zarabiasz ponad 3000zł i uważasz, że to za mało na utrzymanie dziecka i siebie, sory, ale to spora kasa na utrzymanie dwóch osób. Akcja serca może być widoczna później, nie można zakładać, że dziecko zmarło. Mam nadzieję, że jednak serduszko bije i ten szok, który przeżyłaś otrzeźwi Cię i dziecko zostanie ocalone i Ty tym bardziej. Moze to Ci otworzy oczy, że robisz tym dzieciom potworną krzywdę, sobie również. Ważniejsza jest ocena Ciebie przez siostrę czy zycie dziecka? Mam nadzieję, że zdązysz za życia przewartościować je i tego Ci zyczę pozdrawiam monika Odpowiedz Link
0golone_jajka Bierz postinor 12.11.08, 20:29 a serio to idź do psychologa i pogadaj, bo jak jest tak jak piszesz, jak pijesz tyle ile pijesz, to raz ze dziecko bedzie niekochane a dwa ze nienormalne. Zmiszczysz jego zycie i swoje. Moze lepiej już teraz załatwić dziecku Niebo? Pamiętajmy, że Ratzinger zlikwidował Otchłań Odpowiedz Link
czas.1 Re: Jestem w ciąży!!!!!!!!!!! 12.11.08, 20:58 Słuchaj, to że tu weszłaś i że napisałaś o tym to świadczy o tym, ze szukasz pomocy. przypadkiem weszłam na to forum, bo szukam materiałów do prezentacji na temat aborcji. wczesniej weszłam na tę stronę: www.aborcja.strony.pl/ i tę: streemo.pl/Portal/2699,Film,piotrek_Aborcja.html mnie przeraziło!!!! mam nadzieję że Ciebie też przerazi i nie usuniesz tego dziecka. Wiem ze łatwo i mówić ale POWAŻNIE TO PRZEMYŚL!!!! Wierze ze dasz jakoś sobię radę! pozdrawiam. Odpowiedz Link
mamaanieli solej 12.11.08, 21:03 przy moich dwóch ciążach akcję serca zaobserwowano dopiero po ósmym tygodniu! po prostu tak mam zbudowaną macicę. czego nie widać było na zwykłym usg. już mnie lekarze kierowali na zabieg! trzeba czekac gdy nic złego się nie dzieje... trzymaj się. Odpowiedz Link
mloda_siuska Re: Jestem w ciąży!!!!!!!!!!! 13.11.08, 21:14 hej, sol_ey co tam u Ciebie? może jest tak u Ciebie jak w przypadku innych kobitek. Odpowiedz Link
sympatyczna1980 Re: soley napisz co u ciebie? n/t 15.11.08, 23:44 moze to kara za to co zrobilas z poprzednimi ciazami? a nie moglas sie zabezpieczac?????? Odpowiedz Link
mamaanieli Re: soley napisz co u ciebie? n/t 15.11.08, 23:52 sympatyczna, żebyś ty kary w życiu nie zaznała. Odpowiedz Link
maja_sara Re: soley napisz co u ciebie? n/t 16.11.08, 00:17 Dziewczyny, nie emocjonujcie się tak. Przecież to jawna podpucha i trollowanie na maxa. Jakaś małolata dorwała się do netu i ma ubaw...żałosne. Odpowiedz Link
mamaanieli Re: soley napisz co u ciebie? n/t 16.11.08, 10:23 może podpucha, może nie. to forum widziało niejedno i niejedną. gdyby takie historie były tylko wymysłem, świat byłby prosty. Odpowiedz Link
loola_kr Re: soley napisz co u ciebie? n/t 18.11.08, 09:05 No może nie podpucha... moja koleżanka ma dziecko z mężem siostry... Ojca wpisała nieznanego. Odpowiedz Link
sol-ey KLAMKA ZAPADŁA 28.11.08, 11:50 Dziewczyny, klamka zapadła. W momencie gdy ja w zasadzie postanowiłam nie usuwac ciązy, okazało się, że serce nie bije... Równocześnie było mi żal i poczułam pewną ulgę. Lekarz wskazał termin kontroli na innnym usg i...JEST!!! Celowo tak buduję to napięęcie, bo już wiem czego chcę i stał się cud!!! Dziecko żyje i pragnę go teraz z całych sił!!! Ale mi zrobiło strasznego psikusa! Będą konsekwencje, ale poniosę je, trudno. Siostra rozwodzi sie z mężem. Jest w szoku, ale zrobię co będę mogła by ratować sytuacje. Rozstałam się ( na raie poprzez Skype ) z chłopakiem, który jest jeszcze w Australii. Teraz myślę tylko o dziecku. Kolejnym, ale pierwszym, któremu pozwalam na to, DO CZEGO MA ŚWIĘTE PRAWO...Dziekuję Wam i serdecznie pozdrawiam )) Odpowiedz Link
iktoto Re: KLAMKA ZAPADŁA 28.11.08, 12:00 ale się cieszę ) Nikt oczywiście nie twierdzi, że będzie super łatwo ale warto zawalczyć o to dziecko, bo Ono już jest i czuje ) Widać potrzebny był Ci wstrząs. Mam też nadzieję, że dacie radę z siostrą poukładać jakoś relacje, że wywalicie kiedyś wszystkie żale pisz co u Ciebie pozdrawiam monika Odpowiedz Link
nati1011 Re: KLAMKA ZAPADŁA 28.11.08, 12:11 Bardzo sie cieszę. No cóż, na pewno niejest to komfortowa sytuacja rodzinna, ale z czasem emocje opadną i mam nadzieję, że obie z siostrą sobie wybaczycie. A maluch na pewno Ci te wszystkei trudy wynagrodzi. ) Jeżeli bedziesz czegoś potrzebować wal śmiało, także na priva. Możesz też czasem napisać co tam u was słychać. Jeszcze trochę i doczekamy się tu na forum małego przedszkola Odpowiedz Link
twoj_aniol_stroz Re: KLAMKA ZAPADŁA 28.11.08, 13:10 Bogu dziękuję i tak bardzo się cieszę )) Jak czegoś będziesz potrzebowała to pisz na priv Jak tylko bedę mogła Ci pomóc w czymkolwiek, to na pewno postaram się Odpowiedz Link
woliwa1 Re: KLAMKA ZAPADŁA 28.11.08, 14:31 cieszę się z Twojej decyzji i poniekąd Ci zazdroszczę, życzę powodzenia po pozdrawiam Odpowiedz Link
mamaanieli Re: KLAMKA ZAPADŁA 28.11.08, 17:15 chwała Bogu!! gdybyś chciała dziewczyńskie ubranka, pisz)) Odpowiedz Link
mama.rozy Re: KLAMKA ZAPADŁA 28.11.08, 19:49 no to gratulacje!!!też mam trochę rzeczy do podzielenia,pisz śmiało.no i może spotkamy się też na innym forum-polecam dobry poród p.katarzyny oleś i karmienie piersią p.moniki staszewskiej.powodzenia. Odpowiedz Link
sylwusia87.0 Re: KLAMKA ZAPADŁA 30.11.08, 20:40 Soley gratuluje jestes dzielna i ciesze sie,ze podjelas taka decyzje Odpowiedz Link
nati1011 co słychać Sol-ey? 16.12.08, 00:58 zaglądasz tu czasem do nas? Napisz jak sie czujesz. Czy wszystko w porządku? Odpowiedz Link