10.01.09, 20:34
"Na tym forum, niemożliwe jest otrzymanie adresów lekarzy ani instrukcji jak
domowymi sposobami można usunąć ciążę. ( posty z prośbą o adres, będą usuwane
bez uprzedzenia jak i również posty, które obrażają osoby dla których
dedykowane jest to forum)"

Edyta prosząca o radę po usunięciu ciąży nie zrobiła niczego takiego co
dyskwalifikowałoby ją na tym forum. Ja będąc dla niej uprzejma również tego
nie zrobiłam. A propos zastanawiania się po co tu jestem - nie muszę tego
robić, bo to wiem. A Ty, Madziu, zastanów się kogo bądź czego rottweilerem jesteś?
Obserwuj wątek
    • reniatoja Re: do madzi 10.01.09, 22:05
      To jest forum dla osob, ktore zaluja dokonanej aborcji. Pierwsze
      zdanie ze wstepu do forum. Edyta martwi sie, czy na pewno,
      cytuję: "powiodło się" zabicie jej dziecka. Nie wyraża sladu żalu,
      tylko szuka koleżanek które jej dodadzą otuchy, że aborcja się
      udała, bo pewności nie ma, a nie wiadomo dlaczego nie idzie do
      lekarza sprawdzic co i jak. Za pomoca forum i tak nie ustalimy co
      dalej z jej dzieckiem. W związku z tym uznałam, że to nie jest wątek
      zgodny z formułą tego forum i usunęłam, ja, a nie Madzia.
      • mamaanieli do reni 11.01.09, 08:19
        i bardzo dobrze! a w ogóle, to proponuję przeredagować wstęp pod
        nazwą "forum". wydaje mi się, że dobrze byłoby w punktach
        skonkretyzować jakie są zasady forum, dla kogo ono jest. I bardzo
        konkretnie napisać jakie posty będą NATYCHMIAST usuwane. można też
        podać adres gazetowy forum afirmującego aborcje - jeśli ktoś bardzo
        musi, to niech pisze sobie tam. niedopuszczalne jest, żeby
        dziewczyny opisywały krok po kroku "postępy" w zabijaniu dziecka!
        przeraziły mnie ostatnie dni. a myślałam ze tu mnie juz nic nie
        porazi...
        • nati1011 Re: do reni 11.01.09, 11:19
          mamaanieli napisała:

          można też
          > podać adres gazetowy forum afirmującego aborcje - jeśli ktoś
          bardzo
          > musi, to niech pisze sobie tam.

          No raczej nie - jest jednak jakaś pośrednia pomoc w dokonaniu
          aborcji - przynajmniej w niektórych przypadkach.


          niedopuszczalne jest, żeby
          > dziewczyny opisywały krok po kroku "postępy" w zabijaniu dziecka!
          > przeraziły mnie ostatnie dni. a myślałam ze tu mnie juz nic nie
          > porazi...

          Taki aborcyjny big brother uncertain ja już takie opisy czytywałam, ale
          faktycznie wkurzającej jest to, ze dziewczyna martwi się, czy udało
          jej się dokonać dzieła zniszczenia do końca.

          Przez takie kreatury - jak te ostatnio - kobiety, które ronią w
          sposób naturalny są traktowane jak podludzie w szpitalach. Lekarze
          nie raz wyjmowali z takich rzekomo roniących kobiet rózne specyfiki,
          a potem każdą roniącą traktują jak aborcjonistkę.

          I ostrzegam - jestem pełna współczucia dla kobiet po aborcji, które
          tego żałują - ale każdej, która wejdzie tu po instrukje lub poparcie
          dla swoich planów będę walić prawdę prosto w oczy. Brutalnie i bez
          litości. Wybaczcie, ale do niektórych dociera dopiero jak się go
          młotkiem palnie w głowe. Może choć do jednej dotrze.

          I jeszcze jedna pomocna uwaga - z doświadczenia ostatnich tygodni.
          Dziewczyna, która sie waha bierze udział w dyskusji. Te co są
          zaślepione własną głupotą nie odpowiadaja wcale, lub tylko na posty
          zawierajace poparcie ich decyzji.
          • nati1011 Re: do reni - jeszcze jedno 11.01.09, 11:20
            Czasami wątki rażąco sprzeczne z intencjami forum rozwijają sie
            wręcz tygodniami - czy jest szansa na szybsze reakcje moderacji?
            Może jakiś mail, gdzie mozna zgłaszać wątki do skasowania?
            • kizdam47 Re: do reni - jeszcze jedno 12.01.09, 08:18
              w tym temacie na dzień dzisiejszy możecie liczyć na Renie oraz mnie.
              Przynajmniej tyle mi wiadomo.
          • zero_0 Re: do reni 11.01.09, 21:06
            >I ostrzegam - jestem pełna współczucia dla kobiet po aborcji, które
            >tego żałują - ale każdej, która wejdzie tu po instrukje lub poparcie
            >dla swoich planów będę walić prawdę prosto w oczy. Brutalnie i bez
            >litości.
            Żeby było jasne - zgadzam się z Twoim poglądem, Nati, na temat aborcji, ale w
            Twojej wypowiedzi zmieniłabym fragment: będę walić prawdę prosto w oczy na będę
            walić swoje poglądy prosto w oczy, ponieważ Twoja prawda nie musi być prawdą
            wszystkich. Ja to zrozumiałam niedawno. Nawet gdy jesteśmy święcie przekonani o
            swoich racjach inni mają prawo mieć własne zdanie, nawet najbardziej
            niedorzeczne...abstrahując od przeznaczenia tego forum.

            > Dziewczyna, która sie waha bierze udział w dyskusji. Te co są
            > zaślepione własną głupotą nie odpowiadaja wcale, lub tylko na posty
            > zawierajace poparcie ich decyzji.

            Zbyt uproszczone, pochopne, fałszywe wnioski, zapewniam Cię.
            • nati1011 Re: do reni 12.01.09, 09:25
              Zero

              Prawda jest zawsze tylko jedna. Poglady moga byc różne, ale prawda
              jest jedna. W temacie forum prawdą jest, ze aborcja to zabicie
              dziecka i że nie jest to zabieg nieszkodliwy dla matki. Proste? Jak
              się okazuje nie dla wszystkich. Właśnie tzw poprawność polityczna,
              która zaczełą ludziom mącic w glowie i wmawiać, ze każdy moze mieć
              swoją własną prawde doprowadza do takich tragedii jak aborcja.
              Uczestniczki tego forum uwierzyły, że najlepszym wyjściem bedzie
              zabicie dziecka, ze mają do tego prawo, że to tylko ich wybór, że
              tak bedzie lepiej..... Większość był naprawde do tego przekonana. I
              co? Po fakcie ukazała sie im PRAWDA. Opadły wszystkie maski i
              kłamstwa. Nam chodzi tylko o to, by ta pRAWDA dotarła do kobiet
              zanim bedzie za późno.
              • zero_0 Re: do reni 12.01.09, 12:38
                Nati
                A Ty masz monopol na prawdę???
                Poznałam kobiety, które nie żałowały i nie żałują aborcji i ani im
                to w głowie. I co z nimi? Nienormalne jakieś? Chciałabyś je
                przymusić do urodzenia? A to, że zabiły dziecko (wg nas) do nich
                nigdy nie przemówi. Są różne (równorzędne) filozofie mówiące o tym
                kiedy zaczyna się człowiek (od początku - życie). My wyznajemy tą,
                która mówi, że od początku to życie jest człowiekiem. Inni inaczej.
                I nie ma tu mowy, o żadnej poprawności politycznej i o prawdzie
                absolutnej. Ona jest prawdą dla Ciebie, dla mnie i jeszcze dla
                innych - nie dla wszystkich. Są kultury (plemiona), dla których
                zabijanie ludzi to "normalka".
                Zastanów się, dlaczego właśnie Ciebie - Nati z forum ABORCJA miałby
                ktoś słuchać, skoro ludzie nie chcą słuchać największych autorytetów
                tego Świata...
                Jestem przeciwniczą aborcji, ale mogę mówić tylko o tym co ja po jej
                dokonaniu czuję i nie mogę wmawiać innym, że poczują to samo. Może
                tak, a może nie. Mogę apelować - nic więcej. Decyzja jest
                indywidualna i nie zmienisz tego jak Świat Światem. Proste?
                • nati1011 Re: do reni 12.01.09, 14:27
                  UFFF szkoda, ze przestali nauczać na studiach logiki. wink

                  Wiara a prawda to 2 różne sprawy. Mogę wierzyć lub nie w ufoludki,
                  ale to nie ma żadnego wpływu na to czy one istnieją. Można wierzyć,
                  że rozwijający sie embrion czy płód jest bezkształtną masą lub nawet
                  nie rózni się od kijanki (takie uzasadnienia aborcji też już
                  słyszałam) ale nie ma to żadnego pływu na to czym jest albo czym nie
                  jest rozwijające się dziecko.

                  Są 2 możliwości, albo płód jest człowiekiem albo nie. Nie może być
                  dla mnie człowiekiem a dla pana x żabą. Aczkolwiek pan x może sobie
                  WIERZYĆ, ze płód jest tylko żabą. Wiara nie ma wpływu na to czym lub
                  kim jest płód człowieka. Jedno z nas sie myli, albo ja, albo pan x,
                  ale PRAWDA jest tylko jedna.

                  Oczywiście nie mam monopolu na prawdę. Mylę się - jak każdy. Raz
                  bardziej raz mniej, Nie łudzę sie też, ze nagle wszyscy zaczną mnie
                  słuchać. Ale to, ze ktoś zdecyduje się wybrać źle to już jego wybór.
                  Ja oferuję mu pomoc i inne rozwiązanie. Wybór należy do niego.

                  Są różne (równorzędne) filozofie mówiące o tym
                  > kiedy zaczyna się człowiek (od początku - życie). My wyznajemy tą,
                  > która mówi, że od początku to życie jest człowiekiem. Inni
                  inaczej.

                  No to porosze o przytoczenie jakiejś innej filozofi (bo równorzędny
                  to może być ruch drogowy: prawo i lewo stronny). Kiedy zaczyna sie
                  życie? No poprosze o podanie konkretnego momentu (innego niż
                  poczecie) wraz z logiczną argumentacją. smile




                  • zero_0 Re: do reni 12.01.09, 16:09
                    Proszę, przeczytaj, Nati, jeszcze raz (albo kilka razy) mój post i
                    to ze zrozumieniem, bo mam wrażenie, że odpisujesz komuś innemu wink
                  • spokofacet Re: do reni 12.01.09, 17:36
                    oprocz prawdy jest jeszcze odbiorca tej prawdy. czy odbiorca prawdy majacy 6 lat
                    ma zobaczyc prawde pt. 'wspolzycie plciowe ludzi'?? przeciez prawda jest, ze
                    ludzie wspolzyja seksualnie, i czy z tego powodu dzieci maja te prawde
                    znac/zobaczyc ?!
                    kobieta ktora ma doswiadczenie aborcji albo mysli o niej, musi najpierw dojrzec
                    do prawdy, sama prawda na nic. potrzeba dojrzalosci, przemyslen, doswiadczen,
                    wiedzy. i dlatego wydaje mi sie ze obie macie racje smile jedna z was ma racje, ze
                    prawda jest tylko jedna, a druga z was ma racje w tym, ze ludzie maja (albo
                    przynajmniej tak im sie wydaje) swoje poglady/filozofie zycia itp.

                    problemem wspolczesnosci jest powszechne zdziecinnienie, wokol nas jest pelno
                    Wendy i jeszcze wiecej Piotrusiow Panow, ktorzy zyja w swoich Nibylandiach
                    (czyt. maja swoje poglady filozoficzne).
      • madzia1708 tak jak pisze Renia, chodziło mi o 11.01.09, 09:02
        pierwsze słowa forum, a nie o fragment, o ktorym Ty piszesz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka