Dodaj do ulubionych

Na przyszłość

14.05.05, 10:06
Czego wam brakuje w naszym mieście, co bycie chcieli zmienić a co zachować?
Obserwuj wątek
    • piotrmm Re: Na przyszłość 14.05.05, 10:22
      Na początek rzucę, że ja jestem no oczywiście bardzo zadowolony z przejazdu pod
      torami, który rzeczywiście baardzo ułatwia zycie, ale nie byłbym szczery gdybym
      nie znalazł kilku dziur w całym. Po pierwsze brakuje mi połączenia od ulicy
      Łąkowej i Warszawskiej, ale to mam nadzieję jest tylko kwestia czasu. Również
      brak miprzedłużenia ulic biegnących wzdłóż torów i to w obu kierunkach.
      Ale co najważniejsze i co chyba nie bardzo ma już szanse się zmienić, to fakt,
      że nowe ulice trochę nie bardzo wpisują się w urbanistyczą siatkę naszego
      miasta, którą można podciągnąć pod szachownicę, wprawdzie z licnymi
      odstępstwami, ale zawsze, wchodząc w jakąś ulicę nie musimy zastanawiać się
      gdzie wyjdziemy, bo z założenia niejako są one równoległe i nawet niektóre
      trujkątne kwartały nie budzą zdziwienia, bo to tylko przekrzywienie jednej
      ulicy, a nie zaburzenie całego rytmu. Nowe jezdnie zaś wpisują się naprawdę
      nieoczekiwanie, krótko mówiąc tak jak było miejsce. Poniekąd innego wyjścia nie
      było, ale trzeba uważać na przyszłość, bo do jednej takiej ulicy można się
      przyzwyczaić, ale gdy stanie się to regułą, to niestety będzie powodowało
      więcej start niż pożytku. W wielu miastach o nieregularnych siatkach, następują
      procesy wytyczania nowych tras, przebijania przez zabudowane kwartały, co chyba
      nie muszę mówić nastręcza wiele problemów, niedogodności a także kosztów.
      Przypadkowość, w tym momencie może być niebezpieczna - bo zamiast najkrótszą
      drogą będziemy jeździć tą dobrze znaną, a to chyba jest nam niepotrezbne, w
      naszym jak już wielokrotnie zaznaczałem ciasnym mieście:) Że nie wspomnę już o
      pieszych, którzy będąc na zakupach bdą musieli nadłożyć kawał drogi tylko
      dlatego, ze idąc na tak zwany azymut nagle zostaną postawieni przed faktem
      dokonanym, że ulica, która miała ich doprowadzić do domu, skręca i nie
      pozostaje im nic innego jak i im skręcić. Małe zaskoczenia są oczywicie jak
      najmilej widziane, rozszerzenia ulic, placyki, dominanty na zamknięciu ulic,
      osie, lekkie załamania, ale takie, które nie zabużają całości - one urozmaicają
      krajobrazi czynią miasto ciekawszym. Kilka takich miejsc jest - chociżby
      skwerek przy Partnerze, czy zamknięcie ulicy Langiewicza jadąc do
      miasta.Pozostaje mi mieć nadzieję, że to jak wyszły ulice wzdłóż torów to była
      konieczność i ze w przyszłości nasi decydenci nie będą zmuszeni do podejmowania
      decyzji z jednej strony dobrych, a z drugiej szkodzących miastu:)
      • salos1 Re: Na przyszłość 14.05.05, 16:20
        basen powinien byc - chyba nawet sa jakies plany.
        Stary basen jest do bani, zolnierze sie tam myja raz w tygoniu :( nie polecam.
        I brakuje porzadnej dyskoteki:)
        • piotrmm Re: Na przyszłość 14.05.05, 17:52
          oj pewnie, że by się przydał basen tylko taki z prawdziwego zdarzenia:) i tak
          na marginesie, jeśli już są jakieś plany to mam nadzieję, że ktoś uwzględnił w
          nich coś takiego jak szatnie i prysznice dla pojedynczych osób, to dość ważne,
          aby każdy mógł czuć się swobodnie, a wiele osób się krępuje, taka mała rzecz a
          ile radości może sprawić:)
        • piotrmm dyskoteki 14.05.05, 17:54
          deyskoteki, hehe, dawno już nie byłem w Mińsku, ale coś czuję, że nawet jak bym
          był to bym się nie zdecydował:) też myślę, że nie ma tu miejsca, gdzie w pełni
          można byłoby się czuć komfortowo i swobodnie nie zerkając na stojącą grupę
          osiłków:)
          • salos1 Re: dyskoteki 16.05.05, 13:44
            Obecnie ti tylko chyba dujer czasami rztuje sytuacje, ale cos jeszcze by sie
            przydalo z lepsza muzyka. Moze wrocisz do MInska i zalozysz jakas:)
            • piotrmm Re: dyskoteki 17.05.05, 07:05
              No to może najpierw Ty załóż, a potem ja się dołączę do spólki, bo jak będziemy
              czekać na mnie, to jeszcze trzy latka się zejdzie:P
    • piotrmm Starówka 19.05.05, 19:07
      Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, że w naszym mieście tak naprawdę nie
      am starówki? Już słyszę te głosy, a gdzie miałaby być, kamienic nie było! No
      kamienice były, ale raczej nie one stanowią o historycznej przeszłości naszego
      grodu. Nie ma co ukrywać, że dawny Mińsk, poza budowlami reprezentacyjnymi, to
      było miasto drewniane. I znó wiele głosów - te rudery miałyby być starówką?
      Czemu nie:) Tylko gdyby to nie były rudery, tylko odrestaurowane domy, które
      mogły by pełnić funkcje niekoniecznie mieszkalne. Ale nie ma już się chyba za
      bardzo nad tym zastanawiać, bo życie samo podjęło decyzję - brak opieki
      sprawił, że praktycznie nie ma już nienaruszonych kwartałów starej zabudowy, a
      takie pojedyńcze domki, no cóż starówki nie utworzą:(
      Czy jest czego żałować?
      • jackussi Re: Starówka 27.05.05, 06:55
        piotrmm napisał:

        > Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, że w naszym mieście tak naprawdę nie
        > am starówki?

        Starówki nie ma i już nie będzie.Jest jednak teren, gdzie dużym wysiłkiem mozna
        by zorganizować "CENRUM" którego Mińsk nie posiada.Pisze "duzym" bo to pewnie
        tereny prywatne. Otóz cały kwartał biegnący wzdłuz ulicy Nadrzecznej przy
        Srebrnej - i dalej, az do nowego przejazu pod torami ograniczony od zachodniej
        strony ulicą Piłsudskiego.Jest to w dużej mierze obszar nie zurbanizowany, albo
        stoja tam jakieś rachityczne domki, często prawie slumsy.Częśc dałoby się
        wyburzyć. trzeba wyobrażni aby to dostrzec.Do tego wkompnowac w to rzekę.Tam
        powiny mieścić się wszystkie instytucje, nad rzeczką ogródki piwne.itp... w
        poblizu jest kino które spełnialoby funkcję centrum kulturalnego.A że nie da się
        zrobić tego na wzór strodawnych strówek?? A kto powiedział,że "strówka" to tylko
        stre budowle?
        • jackussi Re: Starówka 29.05.05, 11:15
          Pomyliłem ulicę Nadrzeczną z Bulwarną
          oto mapka
          zmj.pl//images/mapa_mm.png
    • piotrmm w którą stronę? 26.05.05, 13:22
      a w którą stronę powinno rozwijać się nasze miasto? Nie chodzi mi bynajmniej o
      kierunek świata, ale o to, czym powinno się stać. Czy budowa czteropiętrowych
      bloków wystarczy? Może powinniśmy spróbować coś wyżej? A może właśnie nie, może
      to unikalny charakter naszego miasta, który należy zachować?? czy jednak taka
      zabudowa wyłącznie mieszkalna (no i troszkę dh przy Hallera) nie grozi nam
      miastem sypialnią dla Warszawy??
      • czajnik.osadzony.kamieniem Re: w którą stronę? 26.05.05, 14:48
        A czy Minsk ma jakis swoj unikalny charakter? Bo ja, mimo wysilkow, nie moge go
        dostrzec. Dookola tylko szablonowosc i groch z kapusta.
        • piotrmm Re: w którą stronę? 26.05.05, 14:58
          Ma, oczywiście, że ma:), na szczęście minęły już czasy wielkiej płyty, kiedy
          nie było różnicy, czy budujemy w Krakowie, Bydgoszczy, czy Gdańsku, tylko
          wytyczano ogromne parcele pod identyczne osiedla. Unikalność nie dotyczy tylko
          starych zabudowań, gdzie rzeczywście łatwo ją dostrzec. Żeby dostrzec charakter
          miasta nie wystarczy po nim chodzić i oglądać. Czasem trzeba usiąść na ławce i
          popatrzeć jak szybko chodzą przechodnie, jakie są futryny w oknach, obejrzeć
          bruzdy na jezdni - jednym słowem się zatrzymać. No ale chyba równie ważne jest,
          by widzieć jak najwięcej innych miast - wtedy dużo łatwiej będzie nam wychwycić
          te drobne różnice, na któe cięzko znaleźć słowa:) A z tych, które łatwo nazwać -
          nasze miast to żółty kolor, dużo podcieni, usługowy parter, zwarta zabudowa,
          zwarte zespoły o jednolitym charakteże zabudowy, krawężniki okalające trawniki
          i chodniki(wbrew pozorom to żadkie zjawisko:), mało naturalnego krztałtowania
          przestrzeni - zwłaszcza w centrum, gdzie natura jest zdecydowanie
          podporządkowana myśli urbanistycznej, dość spora anonimowość jak na tak
          niewielkie miasto, ale jednocześcnie nie obcość:)dość odważna architektóra
          wielorodzinna i dość zachowawcza jednorodzinna... i można tak jeszcze długo:)
          • cudaki Re: w którą stronę? 26.05.05, 18:27
            z urbanisty może coś masz, ale ortografia, niestety w lesie. Uważaj bo susza,
            las może się zapalić przez to "krztałtowanie" i nie tylko.
            • piotrmm Re: w którą stronę? 26.05.05, 22:17
              no tak, ortografia leży i to na obu łopatkach i w pełni zdaję sobie z tego
              sprawę, bije się w piersi. Ech, zeby tylko to było takie łatwe do pokonania:/,
              się staram, ale jak widać z marnym efektem. Wszystkich, którym to przeszkadza
              przepraszam bardzo:/
              ps, za tego urbanistę dzięki:P
            • jackussi Re: w którą stronę? 27.05.05, 06:39
              cudaki napisał:

              > z urbanisty może coś masz, ale ortografia, niestety w lesie. Uważaj bo susza,
              > las może się zapalić przez to "krztałtowanie" i nie tylko.

              Eee tam , czepiasz się kwiatka, który nie przystoi kożuchowi...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka