Dodaj do ulubionych

PKS a BAGS

21.09.06, 09:24
Ostatnio zmuszony jestem jeździć PKS do Warszawy zamiast BAGs-em.
Dla mnie jest kolosalna różnica pomiędzy PKS a BAGs-em. W BAGS-ie czyste autobusy kierowcy w czystych ubraniach (firmowych) nie czuć żadnych zapachów autobusy w wiekszości nowe a w PKS-ie brud stare autobusy, dla mnie PKS jest firmą z innej epoki(tak samo jak i PKP) jeżeli ktoś nie zrobi porządku w tej firmie to nie ma szans w konkurencji z prywatnymi przewoźnikami
Obserwuj wątek
    • margot_may Re: PKS a BAGS 21.09.06, 11:32
      raz bardzo późno wieczorem jechałam z wawy do mińska. wsiadłam do bagsa,
      okazałam miesięczny i zajęłam miejsce za dwoma facetami. mniej więcej w połowie
      drogi wyciągnęli flaszkę i zaczęli pić. zachowywali się głosno itp. i tu moje
      zdziwienie: jak to?! w bagsie? i kierowca nie reaguje?!
      wreszcie dojeżdżamy do mińska, a autobus skręca przed nowym światem, to był
      pks... czyli przejechałam się na miesięcznym bagsa pekaesem...
      potem dopiero mnie oświeciło. niektóre autobusy pks maja podświetlaną tablice
      informacyjną z nazwa miejscowości na pomarańczowo i po prawej stronie u góry,
      jak bags. a ja zmęcznoa nawet nie czytałam, mignęło pomarańczowe, zatrzymało
      się, to i wsiadłam. :)
      • max.ia Re: PKS a BAGS 21.09.06, 12:51
        Ja jezdzilam i bagsem i pks-em i mysle ze zadna z tych firmnie zasluguje na
        pochwale. Co z tego ze kierowca bagsa ladnie wyglada, pachnie...... ci ludzie w
        ogole nie zwracaja uwagi na to ze sa kierowcami komunikacji publicznej i woza
        ludzi a nie worki z ziemniakami. Ale czego sie nie robi aby zabrac klienta
        konkurencji...ta konkurencja to oczywiscie pks i moze kierowcy nie pachna tak
        pieknie ( choc to sprawa indywidualana kazdego z nas)a ich autobusy tez
        pozostawiaja wiele do życzenia to ja jednak zdecydowanie wole te druga
        opcjechociazby z uwagi na moje bezpieczenstwo jazdy.
        a nie ma to jak moj wlasny samochod:):):):)pozdrawiam
    • gixera Re: PKS a BAGS 21.09.06, 14:01
      Ja osobiscie wole jezdzic PKS'em, po pierwsze jest luzniej, a po drugie wydaje
      mie sie, ze szybciej.
      • c43 Re: PKS a BAGS 21.09.06, 14:07
        Gdybym nie był zmuszony w życiu nie wsiadłbym do PKS-u
        • max.ia Re: PKS a BAGS 21.09.06, 18:02
          c43 nigdy nie mow nigdy:):):)
          • michal20005 Re: PKS a BAGS 21.09.06, 19:46
            Ja osobiście wolę PKS. PKS przyjeżdża zawsze wedłóg rozkładu co w
            przeciwieństwie do BAGSa który albo czeka aby wjechac w tym samym momencie co
            PKS.PKS ma może gorsze autobusy ale mnie to nie przeszkadza aby dotrzeć do
            celu.
            • c43 Re: PKS a BAGS 21.09.06, 19:54
              Chyba żartujesz z tą punktualnością PKS-u, jeździ on niepunktualnie różnice 10 min to normalność a rozkład na przystankach nie odpowiada jeżdżącym kursom sprawdź na przy przystanku przy szpitalu w stronę Warszawy powinny być 4 kursy a jeżdża 2 w przeciwieństwie do BAGS-a który trzyma sie rozkładu
              • max.ia Re: PKS a BAGS 21.09.06, 20:47
                a ja mysle ze michal ma racje. jest dokladnie tak jak pisze. kierowcy bagsa
                widzac ze jedzie za nimi autobus pks-u, dojezdzaja do swiatel po czym nie
                przejezdzaja na zielonm swietle w ostatniej chwili!!!!! aby pks nie mogl juz
                przejechac i musial czekac na zmiane swiatel. ale jak wczesniej napisalam czego
                nie robi sie dla kilku zlotych. dla mnie to zenada:(
              • bbqueen Re: PKS a BAGS 22.09.06, 21:01
                z tą punktualnością bags-a to bym polemizowała. przed chwila spod muzeum
                narodowego miał odjechać o 20.47. nie wiem o której był, ale kolejny jest
                dopiero o 21.17 i kumpela wqrwnieta stoi na przystanku. to tak na gorąco.
                natomiast faktem jest, ze żeby "pocelować" w bagsa, to trzeba zarezerwować
                sobie zazwyczaj parę minut "przed" [parę oznacza czasem 5 czasem 10, a nie
                każdy kończy prace tak, zeby sobie postać]
    • solty5 Re: PKS a BAGS 21.09.06, 22:04
      Widzisz robaczku, Bags ma ze 20 aut, a PKS ze 120, więc ile kto ma nowych to
      sprawa bardzo względna. Widziałem w PKS-ie całkiem porzadne auta , reszty
      wrażeń z podróży nie znam bo nie podrożuję środkami lokomocji publicznej. Ale
      nie zachwycaj sie tak BAGS-em bo tam maja w d..ie interes podróżnego tylko
      biznes właściciela(i) a w PKS-ie jeszcze trafiają się uprzejmi kierowcy a może
      nawet tafiają się nieuprzejmi a większośc jest raczej w porzo. Nie dajmy się
      zwariować i nie ulegajmy złudzeniom, Już Kaczuchy uległy złudzeniu, że Lepper
      się odchamił a dzisiaj co? Pozdro. Pochwa. Czeee. Nara..
      • szrek99 Re: PKS a BAGS 22.09.06, 18:08
        solty5 napisał:

        > Ale nie zachwycaj sie tak BAGS-em bo tam maja w d..ie interes podróżnego tylko
        > biznes właściciela(i)

        W PKS-ie w d... mają wszystko - również biznes właściciela. A kultura kierowcy
        raczej nie zależy od miejsca pracy tylko od wychowania.

        Moja żona dojeżdża autobusem do Warszawy i najbardziej mnie irytuje i śmieszy
        kwestia biletów miesięcznych w PKS-ie, które obowiązują od pierwszego do
        ostatniego dnia miesiąca - nie ma możliwości zakupu od 10 do 10. Spóźniłaś się
        jeden dzień - sorry, albo jednorazówki albo jeden dzień krócej za tą samą cenę.
        Komuna pełną piersią.
        • kami_la Re: PKS a BAGS 22.09.06, 18:20
          > W PKS-ie w d... mają wszystko - również biznes właściciela. A kultura kierowcy
          > raczej nie zależy od miejsca pracy tylko od wychowania.
          >
          > Moja żona dojeżdża autobusem do Warszawy i najbardziej mnie irytuje i śmieszy
          > kwestia biletów miesięcznych w PKS-ie, które obowiązują od pierwszego do
          > ostatniego dnia miesiąca - nie ma możliwości zakupu od 10 do 10. Spóźniłaś się
          > jeden dzień - sorry, albo jednorazówki albo jeden dzień krócej za tą samą
          cenę.
          > Komuna pełną piersią.

          A w BAGSie to samo ;-). I mało tego: jeżeli nie zdążysz kupić biletu dwa dni
          przed i po pierwszym, to masz wycieczkę do Dobrego.

        • solty5 Re: PKS a BAGS 22.09.06, 23:41
          a co ma to wspólnego z komuną? frazes dla bezmyślnych.
          • c43 Re: PKS a BAGS 23.09.06, 07:02
            PKS,PKP jak i każda panstwowa firma w naszym kraju to pozostałość komuny,dzięki nam panującym kaczorom jeszcze długo chyba pozostaną i nic sie w nich nie zmieni
            • solty5 Re: PKS a BAGS 23.09.06, 21:23
              łomatko, robaczku jak ty masz takie schematyczne myślenie, to faktycznie gdzie
              nam do XXI wieku. Że państwowe to niby komunistyczne. Powtórka z historii i
              innch pojęć aż sie prosi...
              • c43 Re: PKS a BAGS 24.09.06, 14:55
                Dla mnie wszystkie państwowe firmy w Polsce to pozostałość po komuniźmie PKS, PKP, Poczta Polska, Służba Zdrowia popatrzmy jak one funkcjonują jak jedziemy takim PKP, PKS, idziemy na pocztę czy idziemy do przychodni to tak jakbyśmy się cofali 20 lat. Nasz panujący minister skarbu W. Jasiński ostatnio w ogóle wstrzymał prywatyzacje uważając że państwowe to lepsze a głównie chodzi o to że w prywatnej firmie nie mógłby obsadzić kolesi z PIS-u
          • szrek99 Re: PKS a BAGS 24.09.06, 11:22
            To za komuny człowiek był dla instytucji a nie na odwrót. W chwili obecnej z
            reguły walczy się o klienta - vide: opisywane walki o pasażerów przez kierowców
            BAGSa. Stąd moje wrażenie o pozostawaniu szacownego PKSu w poprzedniej epoce.
    • nie.my Re: PKS a BAGS widziane z zewnątrz. 22.09.06, 07:29
      Witam,
      nie jeżdżę od dawna autobusami ale co dziennie mam nieprzyjemność jeździć tą
      samą trasą co Bags i podziwiam pasażerów. Kierowcy nie patrzą na nic, zajeżdżają
      innym samochodom, wyprzedzają na trzeciego/czwartego, kierują sprzedając
      jednocześnie bilety i pędzą z prędkościami dalece nieodpowiednimi dla autobusów.
      Kierowcy PKSu nie mają takiego ciśnienia i jeżdżą _zdecydowanie_ spokojniej.

      Pozdrawiam

      NieMy

      Aha, mimo wszystkich krytycznych uwag w następny czwartek pewnie wrócę z Wawy
      autobusem ale będę konkretnie wstawiony winem więc będzie mi wszystko jedno. Z
      góry wszystkich współpasażerów przepraszam za mój stan ;-)
      • mariomn Re: PKS a BAGS widziane z zewnątrz. 26.09.06, 17:25
        MOi kochani. W dobie naszych czasów państwowe spółki są, ale prywatni
        przedsiębiorcy także są i będzie ich coraz więcej. W nawiązaniu do waszej
        konwulsji pragnę nadmienić, że mimo waszych dewagacji na temat Mińskich
        przewoźników (PKS,BAGS i nie wymieninych RAPIT, ROBITOUR) jestem nadal
        zwolennikiem komunikacji prywatnej (własnym samochodem). Miałem wątpliwą
        przyjemnośc podróżowania i PKS-em i BAGS-em i powiem wam, że podróż BAGS-em
        jest o wiele szybsza (mimo iż traci sporo po Mińsku) PKS natomiast jeździ
        bardzo wolno, mimo iz jeden i drugi przestrzegaja przepisów ( no może czasami
        troche naciągnymi).
        Nie będę się wypowiadał nad dobrocią jednych nad drugimi. Nie takie moje cele.
        Nadmienie jednak temat kosztów. - Zawsze najtańszy był BAGS ( nie wspominając o
        RAPIT-dzie i ROBITOUR-rze - to sa całkiem inne tematy - dużo tańsze) Zawsze
        przed jakąkolwiek zmiana cen na nizsze pierwszy był BAGS ,-później PKS. Druga
        sprawa to zatrzymywanie (na żądanie) - PKS bardzo niechętnie staje w miejscach
        w których nie ma przystanku (chyba że wysiadający to znajomy kierowcy) BAGS
        natomiast zatrzyma sie wszędzie,nie zważając czy to znajomy czy nie.

        Moim zdaniem komunikacja prywatna ma większe szansedo przetrwania niż "dawna
        publiczna"

        POzdrawiam i zapraszam do refleksji, ale nie na temat "lepiej mi się jedzie PKS-
        em bo bezpieczniejszy, czy BAGS lepszy bo szybszy" - tego typu wnioski
        proponuje sprawdzic samemu, a nie opierać się na opiniach innych pasażerów PKS,
        BAGS, RAPIT, ROBITOUR.

        Pozdrawiam

        Były klient komunikacji publicznej (PKS, BAGS, RAPIT, ROBITOUR)
        • sloggi Re: PKS a BAGS widziane z zewnątrz. 06.10.06, 22:45
          Czy Rapit ma rozkład w sieci?
          • ciastolinka Re: PKS a BAGS widziane z zewnątrz. 07.10.06, 18:40
            o tu -> www.rapit.webpark.pl/rozklady.htm
            • sloggi Re: PKS a BAGS widziane z zewnątrz. 07.10.06, 23:06
              ciastolinka napisała:

              > o tu -> www.rapit.webpark.pl/rozklady.htm

              Wielkie dzięki :)
              • michal20005 LINIA CMENTARNA 29.10.06, 16:33
                listopada - specjalna linia dworzec - cmentarz
                PKS w Mińsku Mazowieckim S.A. informuje, że w dniu 1 listopada 2006r.
                uruchomiona zostanie komunikacja specjalna na trasie dworzec autobusowy –
                cmentarz.

                Trasa i rozkład odjazdów:
                Odjazdy z dworca (stanowisko nr 3) do cmentarza - ulicami Kazikowskiego
                (przystanek), Warszawską, 11-go Listopada (przystanek), Chełmońskiego,
                Budowlaną, Kościelną (przystanek) w godzinach:

                7.00, 7.30, 8.00, 8.30, 9.00, 9.30, 10.00, 10.30, 11.00, 11.30, 12.00, 12.30,
                13.00, 13.30, 14.00, 15.00, 16.00, 17.00

                Odjazdy z cmentarza (przystanek ul. Kościelna róg Budowlanej) - ulicami
                Ogrodową, Warszawską, Kazikowskiego (przystanek), dworzec w godzinach:

                7.10, 7.40, 8.10, 8.40, 9.10, 9.40, 10.10, 10.40, 11.10, 11.40, 12.10, 12.40,
                13.10, 13.40, 14.10, 15.10, 16.10, 17.10

                Cena biletu 2,50 zł. (Uwaga – nie będą sprzedawane bilety ulgowe)

                • michal20005 O Mińskim PKS-ie 29.10.06, 20:17
                  W mińskim PKSie

                  Symbole lub – jak kto woli – przeżytki Polski Ludowej mają się dobrze.
                  Szczególnie te, które miały szczęście do uczciwych zarządców. Takim jest
                  Tadeusz Kowalczyk, prezes mińskiego PKS-u, prowadzący państwowego przewoźnika
                  przez meandry wolnego rynku mimo rosnącej w siłę prywatnej konkurencji, wzrostu
                  cen paliwa i codziennych problemów z 300-osobową załogą

                  Nawet w okresie świątecznym trudno prezesowi Kowalczykowi wygospodarować
                  godzinę na rozmowę. Nie może zostawić problemów na przyszły rok, bo na przykład
                  kierowcę kasującego pasażerów bez wydawania biletów trzeba ukarać natychmiast,
                  by inni nie patrzyli na tolerowane złodziejstwo. Pomagają mu w tych niełatwych
                  decyzjach szefowie związków zawodowych – Zbigniew Wiącek i Józef Kuca. Są
                  partnerami godnymi szacunku, bo – tak jak zarząd – dbają o dobro
                  przedsiębiorstwa, jak również przeważająca część załogi.
                  Miński PKS należy do największych spośród 174 PKS-ów w kraju. Podobnie jak
                  sokołowski i garwoliński, bo już siedlecki to przewozowy średniak. O hierarchii
                  decyduje tabor i liczba pasażerów. Dość wymienić, że codziennie z bazy przy ul.
                  Warszawskiej wyjeżdża w trasę 108 autobusów, a roczna wartość sprzedanych
                  biletów wynosi ponad 20 milionów złotych. I to mimo rosnącej liczby prywatnych
                  samochodów i konkurencji na liniach cieszących się największym powodzeniem.
                  – Z ostatnich trzech lat, ubiegły rok był najcięższy ze względu na blisko 40-
                  procentowy wzrost cen oleju napędowego – podsumowuje prezes. Wzrosły więc ceny
                  biletów (o 50 groszy do i z Warszawy), które i tak nie zrekompensowały skoku
                  cen paliw. Rok był korzystny, ale nie na tyle, by zmodernizować kotłownię i
                  inwestować w zakup nowych autobusów z bieżących wpływów. Zarząd postanowił więc
                  sprzedać 1,2 ha gruntu od ul. Dąbrówki, a za pozyskane pieniądze (ok. 2,5 mln
                  zł) kupił 8 autobusów, w tym dwie z klimatyzacją i WC turystyczne Setry oraz
                  dwa nowe międzymiastowe Solbusy.
                  – Chcę tu wyraźnie powiedzieć, że działki sprzedaliśmy po optymalnej, bardzo
                  korzystnej cenie rynkowej, tj. ok. 200 zł za metr kwadratowy, a niemieckie (9-
                  10 letnie) autobusy, choć używane, wyglądają lepiej od naszych po roku
                  eksploatacji – podkreśla prezes Kowalczyk.
                  Nie bez znaczenia jest też fakt, że kupili je za trzecią część ceny nowego
                  wozu, a dzięki nierdzewnej stali i silnikom Mercedesa wyglądają jak nowe i tak
                  się będą sprawować przez wiele lat. Tak więc dzięki sprzedaży niepotrzebnego
                  terenu, gdzie okoliczni mieszkańcy urządzili sobie śmietnisko, dziś miński PKS
                  może konkurować z najlepszymi – także w usługach turystycznych. Oczywiście,
                  prezesa boli stan dworca, ale na razie niczego sensownego nie można tam zrobić,
                  bo wedle prawa do PKS należy pół budynku. Reszta to tereny PKP (wraz z wjazdem
                  na stanowiska), ale jest szansa, że wreszcie spór własnościowy – pozostałość po
                  PRL-u – znajdzie szczęśliwy koniec. To ważne także w kontekście budowy
                  podziemnego przejścia pod torami.
                  Prezes Kowalczyk odniósł się również do komunikacji miejskiej. Swego czasu
                  burmistrz Grzesiak zaproponował, by po Mińsku jeździły busy, ale nie zamierzał
                  dopłacać w razie finansowej porażki. Dla PKS-u to byłby nóż w plecy, bo ich
                  utrzymanie jest zbliżone do kosztów eksploatacji autobusu, a rentowność
                  znikoma. Poza tym „zdechły” bus bardziej szkodzi środowisku niż dobry autobus,
                  który w rękach wytrawnego kierowcy nie powoduje utrudnień w zatłoczonym
                  mieście. Busową lukę transportową szybko wypełniają linie prywatne, ale to nie
                  one są ewentualnym zagrożeniem dla mińskiego PKS-u.
                  Jeśli już mowa o kłopotach, to dziś największym utrudnieniem są procedury i
                  przewozowy chaos, co szczególnie widać na trasie do Warszawy. Nieopłacalny kurs
                  można bez problemów zawiesić na trzy miesiące, ale uruchomienie nowego to
                  karkołomne zabiegi, nie ma właściwych regulacji prawnych na świadczenie usług
                  przewozowych. To dlatego niektóre autobusy jeżdżą stadami, wyprzedzają się w
                  pogoni za pasażerami, wywołując niepotrzebny tłok i nerwy.
                  A przecież powinno wszystkim zależeć na bezpiecznej i komfortowej podróży.
                  – Jestem pewny, że pasażerowie mają do nas zaufanie, o czym świadczy niewielka
                  liczba zażaleń, które osobiście sprawdzam i koryguję – mówi pan Tadeusz,
                  ciesząc się z satysfakcjonującego przychodu za bilety. Dzięki nowoczesnym
                  Setrom będą też mogli obsłużyć najwybredniejszych wycieczkowiczów. – Taka
                  przyjemność kosztuje dzisiaj 2,90 zł za kilometr lub 58 zł za godzinę jazdy.
                  Mimo widocznego kursu na rozwój, niektórzy malkontenci krytykują działania
                  zarządu i rady nadzorczej. Prezes Kowalczyk robi swoje, a wszystkim próbującym
                  zrobić „interes” na PKS-ie proponuje, by pilnowali własnych piekiełek i
                  kociołków. Nieudacznicy nie mają miejsca w firmie, gdzie się nie miesza, a
                  pracuje. Identycznie myśli Leon Jurek – sekretarz rady nadzorczej i załoga z
                  szefami związków zawodowych. Jeden z kierowców twierdzi wręcz, że gdyby nie
                  prezes Kowalczyk, mińskiego PKS-u już by nie było, a 300 osób poszłoby po
                  zasiłek. Pośredniak tuż, tuż.

                  J. Zbigniew Piątkowski Co Słychać 02 2006r.
                  • solty5 Re: O Mińskim PKS-ie 30.10.06, 18:07
                    Michał a co Ty propagujesz komunikacje publiczną czy "Co słychać" ? Fakt, że
                    tam w tym PKS-ie jakies dziwne rzeczy się dzieją. Facet (prezes Kowalczyk)
                    widać gołym okiem, że coś tam zrobił, może i niegłupiego, a tu go zaraz
                    sruuu.. powieźli bo jakieś debile nie mogą znieść, że w państwowej firmie też
                    może być normalnie. O ile mi wiadomo taki "działacz" buahahahahaha PIS-u
                    Więckowski też maczał w tym paluchy. A firmę w końcu diabli wezmą......
    • c43 Re: PKS a BAGS 16.11.06, 15:30
      Dlaczego w PKS i BAGS tak strasznie grzeją że ludzie muszą nieraz do
      podkoszulka się rozebrać. Dzisiaj jechałem PKS kierowca grzeje niemiłosiernie
      okna pozamykane. Jedni chcą otworzyć okno inni nie pozwalają bo ich przewieję,
      dzisiaj w tym można się było udusić
      • doris1908 Re: PKS a BAGS 22.11.06, 17:11
        Grzeja, to fakt, ale w bagsie nie to mi przeszkadza, chociaż jeżdżę
        sporadycznie, ale o czym chcę napisać: za każdym razem, jak jechałam
        bagsem ,kierowca ucinał sobie dosyć długie pogawędki przez komórkę, rozumie,
        jakby ktoś miał coś pilnego do przekazania, ale dzwoni do kolegi opowiedzic,
        jak to było na imprezie u kolegi,prowadzi autobus jedna reką, ostatnio to
        skasowałby barierkę w wesołej ,bo nie dawał sobie rady, ale co tam
        BEZPIECZEŃSTWO PASAZERÓW. Nie lubię BAGSA. Wolę już jechać PKSem, a co do
        zatrzymywania się poza przystankami, to bags jeszcze nigdy mi się nie zatrzymał
        tam gdzie chciałam, chociaż jest dozwolone w tym miejscu, PKS nie robi mi z tym
        problemu. Na szczęście zmieniam miejsce zamieszkania i bedę to miała w nosie.
        Pozdarwiam :)))
        • kami_la Re: PKS a BAGS 22.11.06, 20:43
          Mówi się "rozumiem" a nie "rozumie"
          • doris1908 Re: PKS a BAGS 28.11.06, 16:28
            Mówi sie "rozumię" a nie rozumiem :/
            • emeelka Re: PKS a BAGS 28.11.06, 17:32
              doris1908 napisała:

              > Mówi sie "rozumię" a nie rozumiem :/

              He, he, he.
              Zainwestuj w dobry słownik, bo takiego słowa nie ma.
              "Rozumie" lub "rozumię" to gwarowa odmiana "rozumiem".
              JA ROZUMIEM. TY NIE ROZUMIĘĘĘĘĘĘSZ?
            • emeelka Re: PKS a BAGS 28.11.06, 17:37
              Prosze bardzo, droga Doris:

              poradnia.polonistyka.uj.edu.pl/?modul=17
              Nie Ty jedna mówisz w ten sposób, niestety....
              • doris1908 Re: PKS a BAGS 30.11.06, 17:51
                Wiesz co? zawsze byłam przekonana,że tak się pisze. Zawsze byłam prymuską z
                polskiego, ale faktycznie w tym momencie zaczęłam sie zastanawiać. Dzięki.
                Pozdrawiam Cię. :))
                • emeelka Re: PKS a BAGS 30.11.06, 19:04
                  Pozdrawiam również ;-)))
    • katalinka5 To, że autobusy w Bagsie są bardziej schludne i 26.11.06, 11:43
      nowsze to chyba każdy widzi...ale zauważ również jakie sa wypchane.. Jeśli
      jedziesz do Mińska z Wawy i wsiądziesz dalej niż na Centralnym to często możesz
      zapomnieć o siedzeniu..
      Wolę PKS. Nie przeszkadza mi, że ich wygląd odbiega od Bagsów. Za to są
      luźniejsze i co ważne..nie objeżdżają całego Mińska...
      Ostatnio jechałam BAGSem. Od Wiatracznej jechałam 35 min do Mińska, a od znaku
      Mińsk do Kościelnej: 30 minut!!!. Chyba po Mińsku to naprawde za długo..
      • katalinka5 Re: To, że autobusy w Bagsie są bardziej schludne 26.11.06, 11:49
        Aha..i jeszcze coś..
        W PKS-ie nie trzeba pokazywać miesięcznego. Mogę sobie wsiąść tyłem jak jest
        ścisk. W BAGSIE zawsze przodem z biletem!!
        A ja wolę tylnymi drzwiami..bo mogę sobie zająć miejsce. Gdybym miała tak
        codziennie stać po 2 godziny do i z Wawy to bym zwątpiła..
        • emeelka Re: To, że autobusy w Bagsie są bardziej schludne 26.11.06, 23:38
          A może chciałabyś dodać "w PEKAESIE wogole nie trzeba mieć miesięcznego"?

          BAGSy są zapchane, jeżdzą długo po Mińsku ale dzięki temu ludzie z nowego
          miasta i okolic cmentarza nie muszą chodzić kilka kilometrów do stacji.Pomyśl
          też o innych.

          To że stoisz 2 godziny w autobusie to Twój wybór - przecież wiesz, że tak jest.
          Jeździj samochodem - zawsze będziesz miała miejsce siedzące a i miesięcznego
          nie trzeba pokazywać :-)))))))))
          • c43 Re: To, że autobusy w Bagsie są bardziej schludne 28.11.06, 20:04
            Gdyby nie to że między 17.15 a 18 nie ma BAGS-a z Dworca Centralnego do Mińska to nawet nie wsiadłbym do PKS-u nie dość że brudne autobusy kierowcy niechlujni to jeszcze jeżdżą stare graty, dzisiaj po raz kolejny zepsuł się autobus z Warszawy.
            • emeelka Re: To, że autobusy w Bagsie są bardziej schludne 28.11.06, 23:31
              Oj - nie chwal! W niedzielę jakiś BAGS rozkraczył się na Nowym Świecie w
              Mińsku :-)))

              Nic dziwnego, że BAGSy czy RaAPITY mają nowsze autobusy: nie zatrudniają całej
              zgraji niepotrzebnej administracji.
              • solty5 Re: To, że autobusy w Bagsie są bardziej schludne 08.12.06, 22:36
                no co Ty? A Ty masz pojęcie o funkcjonowaniu firmy przewozowej?
            • solty5 Re: To, że autobusy w Bagsie są bardziej schludne 08.12.06, 22:37
              No nie chrzań.... wszędzie są czarne owce.
              • obywatelkaswiata bags a pks 08.12.06, 22:44
                Moge powiedziec ze dojazd do warszawy coraz bardziej mnie dobija. dzisiaj na
                przyklad stracilam 4 godziny na podroz :( czy wszedzie musza byc takie korki? a
                kierowcy jezdzic jak im sie podoba a nie wg rozkladu(mowie o bagsie) mam dosc!!!
                • c43 Re: bags a pks 08.12.06, 23:26
                  Chciałbym aby mi dojazd do pracy zajmował 4 godziny w obie strony, przeważnie to jest 4,5 a zdarza sie i pięć (Mińsk Mazowiecki-Służewiec)
                  • emeelka Re: bags a pks 09.12.06, 00:43
                    C45 samochodem czy autobusem?
                    ja codziennie dojeżdzam z Mińska na Wałbrzyską (obok metra służew)i znacznie
                    mniej mi to zajmuje. Samochodem 2 godziny (do 2,5) w obie strony. 1 dzień w
                    tygodniu jadę pociągiem lub autobusem.
                    • c43 Re: bags a pks 09.12.06, 07:22
                      Jeżdzę autobusem dojeżdżam do Dworca Centralnego a potem wsiadam w tramwaj 10 lub 17 i wysiadam przy Galerii Mokotów. Samochodem samemu mi sie nie bardzo opłaca jeździć chociaż dużo zyskał bym na czasie
                      • emeelka Re: bags a pks 09.12.06, 13:42
                        A może wysiadaj w środmieściu, metrem 10 minut do stacji służew i dwa
                        przystanki autobusem do gal. mokotów? Tramwaj faktycznie strasznie długo tam
                        jedzie - tylko że nie musisz sie juz przesiadac.
                        • obywatelkaswiata Re: bags a pks 11.12.06, 15:37
                          nie wiem czy to tylko ja mam takie przygody w bagsie czy inn tez. bo w piatek
                          do wawy jechalam dwie godziny z hakiem.a dzis wyjechalam o 6.20 a na
                          skrzyzowaniu marsa bylam o 8.00 ??? kierowca sie tak slimaczyl ze wyprzedzil
                          nas autobus ktory wyjezdza 10 minut pozniej.pierwszy byl w wawie i pierwszy
                          wystartowal z powrotem do minska??? szok!ale fajny widok widziec ludzi ktorzy
                          jak pociski wylatuja z bagsa i biegna do pracy :) tylko ze mnie to powoli
                          przestaje smieszyc
                          • c43 Re: bags a pks 11.12.06, 16:46
                            Dzisiaj jak w każdy poniedziałek jedzie się dłużej. Ja wyjechałem z domu PKS o
                            6.10 spod szpitala a przy Marsa byłem 7.40, dzisiaj korek był większy niż
                            zazwyczaj ciągnął się od Kajki aż do Marsa. Do pracy się spóźniłem byłem w niej
                            o 8.40. Dopóki nie otworzą wiaduktu (wjazdu i zjazdu z Siekierkowskiej na
                            Płowiecką)i nie poszerzą Płowieckiej ( to też jest w planach)to będziemy się
                            męczyć w porannych korkach. Jak ktoś więcej poczytać o przebudowie Płowieckiej
                            niech wejdzie na forum skyscrapercity.com/showthread.php?t=96631
                            • c43 Re: bags a pks 12.12.06, 12:07
                              Dzisiaj o godz. 22 robotnicy zaczną remont kapitalny dojazdu do nowego węzła:
                              ul. Płowieckiej w stronę Grochowa - między ul. Korkową i Edisona. Drogowcy
                              przeniosą ruch w obu kierunkach na sąsiednią jezdnię w stronę Wesołej. Do marca
                              w każdą stronę kierowcy będą tam mieli po dwa wąskie pasy. Także sytuacja jak z
                              poniedziałku będzie teraz codzienne, zostaję nam tylko pociąg własnie 18 grudnia
                              otwierają tunel średnicowy i od stycznia będę jeździł pociągiem zamiast autobusem.
                              • marbla4 Re: bags a pks 18.12.06, 08:31
                                I nie otworzyli tunelu.
                                Moze przed swietami im sie uda.

                                pozdr
                                M
                      • borka12 Re: bags a pks 15.12.06, 10:32
                        Słuchajcie a może tak zgrać jakieś grupki, które jeżdzą w tym samym kierunku,
                        zrobić składkę na paliwo i jeździć samochodzikiem.
                        Ja codziennie dojeżdzam do Plazy na Wołoskiej. I szczerze mam dość już ścisku,
                        korków nie tylko zresztą w bagsie czy pksie, bo tramwaje też są tak ciasne że
                        kilka czasami trzeba przepuścić.
                        • emeelka Re: bags a pks 15.12.06, 12:57
                          A ja przy Wilanowskiej, na wysokości C.H. LAND ;-) to po drodze.
                          Na razie jeżdze autem, ale niestety tylko do końca roku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka