nana30
17.09.04, 23:53
Kiedys doradzilas mi wizyte u neurologa z moim dzieckiem(teraz 3.5 m-ca).
Bylam, pani dr stwierdzila niewielkie zwiększone napięcie mięśniowe i
zaleciła rehabilitację. Byliśmy tam wczoraj , p. rehabilitantka zrobila calą
serię badań, łącznie z podnoszeniem za nogi i stwierdziła, ze owszem napięcie
jest, zwlaszcza jednostronne(po porodzie przez dłuższy czas kładł glowę na
prawą stronę, teraz juz tego nie robi) i zaleciła na razie odpowiednio nosić
dziecko, i przekręcać za bioderka na brzuszek- pewnie wiesz o co chodzi.
Mam pytanie całkiem z innej beczki. Moje dziecko jest b. niespokojne od
kilku dni, a od wczoraj po tych badaniach strasznie! Poza tym kilka razy
cwiczylam dzis z nim obracanie za bioderka na brzuszek i ..nie wiem czy to
zbieg okoliczności, ale maly zrobil się strasznie płaczący -we wczorajszą noc
ciągle się zrywał z płaczem co mu sie nie zdarzało, dziś niepokoj cały
dzien- nawet ulubiony hamak nie podziałał uspokajająco. Chcialam zapytać, czy
uwarzasz, że zachowanie dziecka może mieć związek z naszą wizytą na
rehabilitacji i naszymi (na razie niewielkimi) cwiczeniami? Czy jest mozliwe
(pewnie głupie pytanie) że podczas takich badan (wywijanie na wszystkie
strony dzieckiem, podnoszenie za rózne kończyny)można dziecku zrobic krzywde?
(tzn rehabilitant). Podczas tych badan dziecko bardzo płakało, ale moze to
normalne. Czy moze niepokój mojego dziecka nie ma nic wspolnego z
rehebilitacją i to np. sprawy ząbków?
Sorry, ze tak sie rozpisalam, ale jestem zaniepokojona, maly do tej pory
nigdy sie tak nie zachowywal i czuje ze dzis mam w perspektywie nieprzespana
noc
Z gory dziekuję za odpowiedż
Pozdrawiam
Nana