badrak 21.03.05, 17:53 Poszukuje rodziców dzieci z takimi stopami, proszę dajcie znać! Pozdrawiam agata Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
radlena Re: stopy końsko-szpotawe 21.03.05, 23:36 a czego potrzebujesz informacji o sposobie leczenia, zaopatrzeniu ort. czy jeszcze czegos innego pozdrawiam Odpowiedz Link
badrak Re: stopy końsko-szpotawe 22.03.05, 11:42 Potzrebuje wszelkich informacji, o rehabilitacji, operacji, dosłownie wszystkiego. Gdzie najlepiej w Polsce operują takie stopy.Jak wygląda rehabilitacja po operacji, czy dziecko póxniej normalnie chodzi, czy ma proste nóżki. Moja 3 tygodniowa córeczka urodziła się właśnie z taka wadą.Bylismy juz u ortopedy, który zalecił masaże i szyny na noc. Mam jeszcze 1000 pytań, dlatego szukam rodziców, lub osób, które przeszły juz tą drogę. Agata Odpowiedz Link
monkastonka Re: stopy końsko-szpotawe 22.03.05, 13:45 Hej Podam ci namiary do ortopedy do którego i my jeździmy z maciusiową nózką. Wiem że dr Napontek jest wybitnym specjalistą we własnie takich wadach jak stopy końsko - szpotawe Podaję ci linka do jego strony internetowej zobacz ciekawe przypadki. Wiele osób własnie z tego forum jak się okazuje do niego jeździ, Jest z Poznania to dość daleko od Wrocławia jak dla nas ale warto. Naprawdę ludzki i mądry człowiek oraz bardzo dobry specjalista. www.ortop.com.pl Tam znajdziesz namiary na gabinet w którym przyjmuje prywatnie, klinikę i szpital. Dr Marek Napiontek. Polecamy Monka i Maczek Odpowiedz Link
badrak Re: stopy końsko-szpotawe 22.03.05, 20:09 My jesteśmy z Olsztyna, więc dla nas to bardzo daleko. czy możesz mi napisać ile kosztuje u niego wizyta, i czy operacja tez kosztuje. Agata Odpowiedz Link
monkastonka Re: stopy końsko-szpotawe 22.03.05, 22:46 Hej Wizyta kosztuje 130 zł a jezeli chodzi o pozostałe koszty nie mam pojecia bo Maciusia czekają operacje za parę lat dopiero ale on też przyjmuje w szpitalu i to jest na NFZ Jest dobry ale faktycznie jak macie daleko to może poszukać coś bliżej. Pozdrawiam Monika Odpowiedz Link
mamajedrusia Re: stopy końsko-szpotawe 25.03.05, 22:06 Witaj! Mój synek który teraz ma 5 mies.(2,5 korygowane) urodził się ze stopami końsko szpotawymi. Na początku ze względu na jego zły stan ogólny założono mu na nóżki luski. Prawidłowo jednak powinno się zakładać gipsy na nogi.Teraz też przez to przechodzimy.Gipsy są zakładane aż do pachwinki i zmieniane co tydzień pod kontrolą ortopedy. Przy zakładaniu gipsów lekarze nastawiają odpowiednio stope na własciwe miejsce. Z tego co mi wiadomo takie gipsy nosi się di 6 miesiąca życia najdłużej. Jeśli nóżka naprostuje sie wczesniej to super!!! Jędruś nosi gips już 2 miesiące i jest niesamowita poprawa w zasadzie nóżki wróciły do pozycji normalnej.Jest to trudne do leczenia bo takie nawet naprostowane stópki lubią wracać do pozycji patologicznej. Jeśli nie wyleczy się ich gipsami to konieczna jest opreracja która polega na otworzeniu stóp i naciągnięciu mięśmia i kości.Nosi się tez obuwie rehabilitacyjne jak dziecko zacznie chodzić lub stawać na nóżki, mniej więcej do około 3 lat. Dzieci chodzą potem normalnie , beż żadnej różnicy , jednak nie leczona wada prowdzi do tego , że dziecko stąpa zawnętrzem stopy i w efekcie ni umie chodzić. Prawde mówiąc o szynach nie słyszałam....u nas we Wrocławiu leczy się to gipsami. Pozdrawiam i głowa do góry ....to wcale nie straszna wada Monika i Jęduś Odpowiedz Link
ula712 Re: stopy końsko-szpotawe 30.06.05, 12:02 Mój synek ma 2m-ce od 6 tyg. ma zmieniane gipsy.Leczymy się w Białymstoku,bo jesteśmy z Suwałk.Zastanawiam się czy gipsy będą bez przerw żadnych aż do zabiegu.Czy nic nie dzieje się ze skórką pod gipsem Odpowiedz Link
karolinamon Re: stopy końsko-szpotawe 26.03.05, 11:01 Cześć Przede wszystkim nie wpadaj w panikę. dzieci obecnie są zupełnie zdrowe po rehabilitacji, a w najgorszym wypadku po operacji. Ja sama odchodziłam od zmysłów dowiedziawszy się, ze moje dziecko będzie miało takie stopy (dowiedziałam się po badaniu USG w ciąży), ale mówię ci z własnego doświadczenia: to owszem, na maksa upierdliwe, ale nie jest to tragedia :-)))) Moje dziecko urodziło się ze stopami dosłownie pod katem 180 stopni w przeciwną stronę. Zdecydowanie polecam Napiontka- my jezdzilismy co tydzien z warszawy do poznania na zmiany gipsu. Warto -on jedyny leczy wg tej metody w naszym pięknym kraju (tzn chwalą się też np w POznaiu i Otwocku, ale kłamią) Metoda nazywa się metodą Ponsettiego (poszukaj sobie w internecie, to taki staruszek co wyleczył już chyba z 1000 dzieciaków) i jest bardzo skuteczna. POzwala na uniknięcie operacji (nie zawsze ale często). TYle, ze trzeba to zacząć bardzo wczesnie- 3 tygodnie to najwyższa pora, bo chodzi o to żeby tkanki były jeszcze bardzo plastyczne. Generalnie po 6-8 tygodniu zaczynają twardnieć i terapia jest mozolniejsza. Gips powinno się zmieniać co tydzień, więc jak zaczniecie np w 3-4 tygodniu to do 8 będzie miała dzidzia juz prawie z głowy naprostowywanie (tzn nie całą terapię, bo do tego dochodzą jeszcze drobne zabiegi w międzyczasie i noszenie odpowiedniej szyny z bucikami). Dla pociechy powiem ci, ze spotykalismy tam parę z... zakopca. Siedem godzin w jedną stronę... Tez co tydzień. Zalety Napiontka są jednak większe niż wady: przede wszystkim jest najlepszym specjalistą w Polsce, a lecząc dziecko u niego masz duze szanse, ze uchronisz je przed operacją. (To ważne na przyszłość, np żeby w czasie dorastania mu się nie wracały problemy) To zajebisty, ciepły gość. Przyznam szczerze, nasza Jagoda wyglądała tak, że w szpitalu lekarze odwiedzali ją jak jakieś małe monstrum, tymczasem teraz ma 4 miesiące i już tylko buciki ortopedyczne na zdrowych stopach. Natomiast nie daj się zwieść opowieściAMI innych fachowców, ze robią tą samą metodą. Bo NIE robią. Ale jesli nie możesz lub nie chcesz do niego jezdzic to też sie nie zalamuj: inne metody, choć kończą się zwykle operacją dziecka i rehabilitowaniem go w gipsach, to tez sa skuteczne. Jest to tylko o tyle męczące, ze takie dziecko jak już zaczyna chcieć chodzić to się bardzo w tych gipsach awanturuje, (poza tym to bolesne wizyty i te dzieciaki starsze strasznie to przezywały) ale suma sumarum te dzieci też normalnie chodzą potem. Jedyne co Napiontek mówił, to ze nie poleca im zawodowego sportu- ale ileż z nas uprawia sporty az tak na maksa? jesli chcesz sie czegos dowiedziec w sposób mniej chaotyczny niz w tym liscie to zadzwoń do mnie (0502276870), wiem bardzo duzo na temat nóżek, ich przyczyn, leczenia, powikłań, prawdopodobieństwa przy następnych dzieciach etc. Podaję ci tez telefon do Napiontka: (61)8335980, (61)831 0379 Trzymaj się, wesołych świąt i nie bój się, będzie ok karol Odpowiedz Link