Dodaj do ulubionych

Poranna Kafffffka na forum :)

    • fionna Re: Poranna Kafffffka na forum :) 09.09.05, 17:16
      Dziś wraca husband- muszę w koncu coś ugotowac. Będę robić hachis parmentier -
      pierwszy raz, mam nadzieję, że wyjdzie . Mogę ewentualnie dać do spróbowania.
      • fajka7 Fionna, hmm, CO bedziesz robic??? n/t 09.09.05, 21:13
        • fionna Re: Fionna, hmm, CO bedziesz robic??? n/t 09.09.05, 21:59
          hehe - dlatego uwielbiam francuski - zwykła rzecz, a jak pięknie się nazywa,
          takie ziemniaki to pomme de terre (jabłka ziemi), a hachis to taka zapiekanka,
          składająca się z puree ziemniaczanego, mielonego mięso wołowego i parmezanu
          (czy innego sera). To typowe danie kuchni francuskiej (wcale nie żabie udka),
          istnieje wiele wariacji - można dodawać do puree inne warzywa (np. marchewki,
          używać rózne mięsa itd.
    • jo5 Iza dzięki za linka, nie pamiętałam gdzie go 12.09.05, 07:35
      czytałam!!!
      Zostało mi trochę smalcu z arcyprzyjemnego weekendu, to pijecie kawę czy kwaśne
      mleko? :))
      • fionna Re: Iza dzięki za linka, nie pamiętałam gdzie go 12.09.05, 09:52
        ja tam kawę poproszę - legero z mleczkiem raz
        • makoba Re: Iza dzięki za linka, nie pamiętałam gdzie go 12.09.05, 10:39
          Jo to sie na zapleczu objada, wiec sie juz nad Toba Fionna zlituje:)
          Prosze kawke.
          • jo5 Sama mi dałaś ten słoik nutelli!! 12.09.05, 10:51
            Dobrze wiedziałaś, że nie odpuszczę, dopóki dna nie ujrzę :))
            A owsianki jak się nie doczekałam, tak się nie doczekałam!!
            Fionna a wyszło Ci to francuskie coś?
            • makoba Po kontroli u rehabilitantki 12.09.05, 17:37
              No i wszystko ok u Michasia:)))
              Dopiero dzis dowiedzialam sie, ze mojemu synkowi grozil niedowlad lewej strony
              ciala, tylko nie chcieli mnie denerwowac... Co do szczepien polecila mi pani
              Jola Fundacje na Nieklańskiej (w-wa) i pania Mazurczak, ktora przeprowadza
              neurologiczne dzieciaki przez szczepienia. W cenie wizyty (jeszcze nie znam) sa
              odrazu szczepionki made in France. Podobno tak lepiej, bo oddzielne kupowane w
              przychodniach sa jakies stare ruskie, a calosc MMR II nie podawac bo za wielkie
              ryzyko nawrotu. Co o tym sadzicie? Znacie ta Fundacje?
              Buziaki.
            • fionna Re: Sama mi dałaś ten słoik nutelli!! 12.09.05, 22:42
              aszi wyszło bardzo dobre - stary zjadł i ciągle żyje. Ja się boję o swoją dietę
              w tej Szkocji - kuchnia jest podobno paskudna i ciężka - trzeba to zapijać
              whiskey. Specjalność to haggis (przypomina rzeczywiście zużytego pampka) czyli
              żołądek biednego baranka faszerowany czymś (wolę nie wiedzieć czym).
              Ja dziś znowu kontuzjowana - wracałam z SI, niosę młodego na rękach (wiecie
              jaka pogoda jest teraz - duszno, ubranie się lepi), potknęłam się na schodach,
              padłam na kolana - 2 dziury w spodniach, zdarte kolano i goleń - ale młodemu
              nic się nie stało. Poproszę więc coś mocnego na tę jedną nóżkę (i żeby
              zdezynfekować ranę).
              Młody też kontuzjowany - dopiero w domu zauważyłam - ma na ręce ślady - wygląda
              jak ślady jakiejś małej paszczęki - chyba ostro było w żlobku dzisiaj.
              Ugryzienie musiało być dość mocne, bo ślad wygląda jak wypalony - najpierw
              myślałam, że to taka pieczątka-tatuaż, ale ślady zębów wyraźne.
              • makoba Re: Sama mi dałaś ten słoik nutelli!! 13.09.05, 00:17
                Cos mocnego na nozke dla Fionny juz niose. Co do ugryzien to nigdy nie zapomne,
                jak moja Ania w przedszkolu ugryzla kolezanke centralnie w policzek. Ale
                kulturka pelna byla, bo sie najpierw kolezanki spytala, a ta jej pozwolila.
                Chodzilo potem biedne dziewczatko z krwiakiem przez 2 tygodnie... a Ani ukarac
                nie moglam ni jak, bo za przyzwoleniem to zrobila. Dobrze, ze rodzice tej
                ugryzionej mieli poczucie humoru.
                Buziaki, dobranoc.
    • fionna dziś jestem pierwsza 13.09.05, 08:40
      na początek kaffka of korz i jeszcze coś do odkażenia nogi
      • makoba moze jako klientka, ale obsluga nie spi:) 13.09.05, 09:20
        Kawusia podana prosze pani :) a ta dezynfekcja to ma byc wewnetrzna, czy
        zewnetrzna? :)))
        pozdr
        • tomczaczka Re: moze jako klientka, ale obsluga nie spi:) 13.09.05, 09:44
          Fionna straszne te tragedy Was dotknęły, najbardziej szkoda dzinsiorów :-))
          Też bym się chętnie zdezynfekowała, wewnętrznie ofkors, obsługa co proponuje?
          • uma76 ja wewnętrznie 13.09.05, 10:04
            bardzo potrzebuję dezynfekcji!!! jakieś doły mnie trzymają od miesiąca prawie
            :-((( Sama do końca nie wiem skąd ci one...
            To ja szklaneczkę proszę... no własnie co ta obsługa proponuje?
            • tomczaczka Śpi, śpi obsługa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.09.05, 10:21

              • uma76 Re: Śpi, śpi obsługa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 13.09.05, 10:35
                śpi i pochrapuje do tego!
              • jo5 Nie obsługa śpi, tylko nietrzeźwi goście :)))))) 13.09.05, 10:37
                Więcej alkoholu dzisiaj nie podajemy, bo się awanturują!!
                • uma76 Re: Nie obsługa śpi, tylko nietrzeźwi goście :))) 13.09.05, 11:06
                  ja się nie awanturuję tak złośliwie - mnie się szaleńczo podoba ten nowiutki
                  ochroniarz ;-)))) może jest szansa na jekieś obezwładnienie...! Kontakt
                  cielesny z takim ciałem... hmmmm... mniam! Albo chociaż reprymendę?!?
                  • tomczaczka Re: Nie obsługa śpi, tylko nietrzeźwi goście :))) 13.09.05, 11:15
                    A kto by się złośliwie awanturował!
                    Ja po prostu głodna jestem bo zaspałam i z kanapek nici!!
                    A polaczka głodna też zła!
                    • jo5 Re: Nie obsługa śpi, tylko nietrzeźwi goście :))) 13.09.05, 11:53
                      no dobra, macie tu po kanapce, a ochroniarz kosztuje 300 zł na godzinę :)))
                      Na obiad będzie pomidorowa ze świeżych pomidorów, tylko Monka musi przyjść
                      doprawić :))
                      Marta - jeszcze raz Ci gratuluję Michała!!
                      Uma - dół Ci się poprawił po awanturce??
                      Fionna - mam nadzieję, że się nie wybierasz do sklepu z porcelaną, bo jeszcze
                      będziemy musiały zrobić zrzutkę na zniszczenia, jakie tam poczynisz!!! CO się z
                      Tobą dzieje?? Tak się przejęłaś tym wyjazdem? Możemy jechać za Ciebie :DDD
                      I jeszcze mam pytanie do Tomczaczki - w poniedziałki nie pracujesz??
                      • tomczaczka Re: Nie obsługa śpi, tylko nietrzeźwi goście :))) 13.09.05, 14:13
                        kanapki boskie a tę zupkę za świeżych pomidorów to chyba w myśli Wam
                        podpowiedziałam bo pichciłam ją wczoraj dla Myszki prawie do 23.00
                        Jo - W poniedziałki pracuję owszem owszem ale albo jestem ledwo ciepła po
                        weekendzie albo roboty full i nie ma czasu na neta. A jeszcze jedno może jestem
                        monotematyczna ale zawiesiłam sprawę kaszki mannej bo protestowała i znów mamy
                        kaszki błyskawiczne i budzenie nocne. A Jasiek jak tam?
                        • fionna Re: Nie obsługa śpi, tylko nietrzeźwi goście :))) 13.09.05, 22:37
                          coś mocnego poproszę - niech się ten tydzień już skończy - dziś stary miał
                          stłuczkę i potem jeszcze talerz stłukł, uważajcie na nas, bo jesteśmy
                          niebezpieczni
                          • iza_luiza Re: Nie obsługa śpi, tylko nietrzeźwi goście :))) 13.09.05, 23:28
                            Ja też mam dosyć, nikt mi nie mówił, że jak dziecko idzie do szkoły to się nie
                            ma kiedy w tyłek podrapać, qrde...
                            Nigdy się tyle obiadów nie nagotowałam, ja wymiękam. W dodatku te kursy z
                            Maćkiem dwa razy dziennie do szkoły, a ona ma tylko 4 lekcje, więc ledwo wrócę
                            i coś kupię, wstawię jakieś gary i musze drałować spowrotem. I ledwo Maciek
                            oczy zmruży bo chce się przespać to musze go budzić bo musimy do szkoły
                            zapitalać. W efekcie Maciek nie śpi w dzień, bo jak mozna to mu się nie chce a
                            jak mu się chce to nie można. Ćwiczenia są do bani bo Maciek się słania ze
                            zmęczenia. Pada późnym popołudniem a o 2-giej w nocy harcuje wyspany.
                            Przeraża mnie też perspektywa zapitalania do tej szkoły w deszcz i mrozy, bo
                            wiadomo, że tu nie ma przebacz. Chyba, że Macka zostawię z psem...:/
                            Jeszcze mam dzisiaj rocznicę ślubu ale jakoś tak...
                            wszyscy zbyt zmęczeni, wypiliśmy winko, zjedliśmy makaron i to by było na tyle.
                            To ja poprosze kogoś do pomocy :/
                            może być ten ochroniarz...
    • fajka7 No i po komisji 13.09.05, 16:34
      Kurcze tyle czekania i nie wiadomo co, a tu 10 min. i po sprawie. Zadnych
      pytan - fakt, nie ma o co pytac, wszystko widac, ale jednak. Wiadomo - poszlam
      z nastawieniem bojowym, a pani tym razem nawet nie chciala wiedziec jak
      mieszkam ;)
      ciekawe na ile czasu bedzie orzeczenie..
      aha- dala cos na telefon, ale nie wiem o co chodzi, rabat jakis czy co?
      • tomczaczka Re: No i po komisji 14.09.05, 07:15
        Kurcze Fajka dobrze masz że już po ja zbliżam się dopiero do złożenia wniosku
        ale jakoś przeraża mnie fakt komisji bo pierwszy raz... a ja nie przeżyję
        głupich pytań. A o co chodzi z telefonem?
        • fajka7 Re: No i po komisji 14.09.05, 09:33
          Nie wiem o co chodzi z telefonem, ale to chyba jakas ulga na abonament czy co?
          Nie wiem, ale raczej powinno byc, ze bedzie mi latwiej a nie trudniej. Ale nie
          kumam do konca, bo to jest dlatego, ze on nie mowi. Ale skoro nie mowi to po co
          mu w ogole telefon? A moze skoro nie mowi to zamiast telefonu zainstalujemy
          telewizor zeby pokazal? :) A propos telewizora to jakies ulgi na abonament tez
          sa - czytalam kiedys w kolejce na poczcie, ale nie pamietam dla kogo te ulgi,
          dla niewidomych?
          W ogole ta komisja to 1 pani doktor w gabinecie, nie tam ze caly sztab siedzi i
          oglada jak kosmite, wiec sie nie denerwuj.
          Pozdrawiam, fajka
          • tomczaczka Re: No i po komisji 14.09.05, 10:09
            Fajka przypomnieło mi się o tym telefonie rzeczywiście to chodzi o ulgę w
            abonamencie ma taką moja znajoma z niepełnosprawnym dzieckiem i legalnie nie
            płaci w ogóle za abonament RTV (ja też nie płacę ale cichosza). Dziecko ma
            niepełnosprawne już 20 lat a dowiedziała się o tym z 2 lata temu dopiero,
            straszne co?
            A co do komisji to martwi mnie trochę to że nie mamy żadnej dokumentacji poza
            zaświadczeniem od neurologa, które też dopiero się pisze? Chyba nie uda mi się
            z tym orzeczeniem a przydało by się odliczyć chociaż te 500zł m-cznie na rehab.
            • fajka7 Re: No i po komisji 14.09.05, 10:49
              Ale to nie trzeba miec calego segregatora dokumentow. Nie kazde schorzenie jest
              opisywane przez 5 specjalistow po 10 razy w roku. Mojej kumpeli dziecko ma
              astme, lekarz napisal, ze to juz jest przewlekla forma astmy czy jakos tak-
              chodzi o to ze stala i juz. U nas trzeba wypelnic taki formularz, w ktorym sa
              punkty do odhaczenia, ze np dziecko w zwiazku z choroba wymaga stalej obecnosci
              opiekuna, transportu na zajecia, lekow itd. Zeby uzyskac orzeczenie nie trzeba
              od razu umierac :)
              • monkastonka mocna kawa :D + kawałek pysznego ciasta 14.09.05, 12:23
                maciuś ma zapalenie cewki moczowej :( i siedze na zwolnieniu :)
                • tomczaczka Re: mocna kawa :D + kawałek pysznego ciasta 14.09.05, 12:29
                  Monka a co to za diabeł te zapalenie c. itd.? Ciężka sprawa?
                  • jo5 Re: mocna kawa :D + kawałek pysznego ciasta 14.09.05, 19:27
                    Sluchajcie mi lekarka tlumaczyla, ze trzeba we wniosku opisac co sie robi z
                    dzieckiem w domu - ćwiczenia, inhalacje itd. no wiec nasza wniosek to byl
                    elaborat, nie dolączalam żadnych dokumentow, tylko ksero zdjęć (że nie
                    portretowych to chyba jasne :D) i ksero wpisów neurologa, neurochirurga i
                    pulmonologa z książeczki.
                    Tomaczaczka - zmobilizowana przez Ciebie ugotowalam kaszkę mannę Jasiowi i się
                    lajza obudzil godzine wczesniej niż zwykle!!! A Ola dlaczego zaprotestowala?

                    Z telefonem to jest tak, że opiekunowi niemówiącej osoby przysuguje 50% zniżki
                    n aabonament w TP. Dzisiaj dostalam broszurkę. W wolnej chwili Wam napiszę co w
                    Niej jest. Jak chcecie to mogę Wam przeslac ksero.
                    Monka - dbaj o Maciusia!!!

                    A w ogóle to Pani Psycholog Jasia mnie tu namierzyla!!! I gdzie tu anonimowość
                    internetu!!
                    • jo5 Re: mocna kawa :D + kawałek pysznego ciasta 14.09.05, 20:54
                      pomocspoleczna.ngo.pl/x/1924
                      to jest tekst tej broszurki, o której pisalam wyżej :))
                    • tomczaczka Jo nic mi nie pasuje, 15.09.05, 10:57
                      Jo nic mi nie pasuje,
                      -w którym miejscu opisywałać co robisz w domy bo w moim wniosku nie ma osobnego
                      miejsca załącznik jakiś czy co,
                      - a zdjęcie to ćwiczeń
                      - neurolog, neurochirurg itd. pisali coś w książeczce? u mnie książeczka czysta
                      jedynie jakieś zapisy poporodowe i o szczepieniach nic poza tym.
                      A Olci to chyba ta kasza nie smakowała popiła ze 3 dni dolewałam jej soku
                      słodziłam itd. ale i tak nic z tego nie chciała jeść nic, jak tyko zaciągnęła
                      się był płacz i zgrzytanie...i szła spać bez jedzenia. Natychmiast powróciły
                      błyskawiczne trudno się mówi :-(
                      • jo5 Tomczaczka a ile masz wniosków? 15.09.05, 11:51
                        1.bo ja miałam dwa - jeden wypełniał lekarz, a drugi rodzice :))
                        2.zdjęcia to dołączałam USG główki :))
                        3.ja prosiłam i neurologa i neurochirurga i pulmonologa i okulistę i nikt mi
                        nie robił problemów z wpisem do książeczki a dla mnie to było łatwiejsze niż
                        wyciąganie od każdego kartoteki, zwłaszcza że poza neurochirurgiem to
                        wszędzie prywatnie

                        a co do kaszki - czy spróbowałaś sinlaka? Bo Jaś nie może, bo to jest alergik
                        totalny, teraz z drżeniem oczekuję reakcji na tą mannę, chociaż w zasadzie to
                        nie ma znaczenia co On pije, dzisiaj znowu obudził się godzinę wcześniej :((
                        i to mimo chleba z szynką na kolację!!!
                        Ale Agata śpi do 7 ostatnio, a zawsze się budziła o 5 na mleko :))
                        pozdrowionka, jo
                        • makoba poratujcie kawą... 16.09.05, 09:57
                          bo mi wyszla... a dzien taki paskudny, leje, zimno, brrrr
                          • tomczaczka Re: poratujcie kawą... 16.09.05, 11:49
                            Spoko lavazza z ciśnieniówki masz u mnie jak w banku. U nas też leje i brrrr
                            a i jeszcze po piwku i po kawałku pizzy dla wszystkich bo takie było menu na
                            mojej wczorajszej rocznicy ślubu a pizza świeża bo wczorajsza wylądowała w koszu
                            • jo5 Re: poratujcie kawą... 16.09.05, 13:38
                              ja też poproszę o kawkę i coś na ząb ( ta pizza może być). Jeszcze jakbyście
                              jakieś masaże załatwiły, to już byłby raj :))
                              Nie mam obiadu na dzisiaj :((
                              Za to mam pytanie do Izy - czy Maciek jest objęty jakimiś zajęciami
                              psychologicznymi? tak na marginesie, to współczuję Ci tego drałowania po Luizę
                              pozdrawiam, jo
                              P.S.acha - Tomczaczka która to rocznica?? i dlaczego pizza wylądowała w koszu?
                              taka mała, rocznicowa awanturka ? :))
                              • tomczaczka Re: poratujcie kawą... 16.09.05, 14:29
                                Część wylądowała w żołądkach ale nie miałam pojęcia że nie podołamy rozmiarowi
                                XXL, cieniasy jesteśmy ale po 8 godz pracy, 3 rehabil. i Olcia usnęła ok. 22 to
                                już nawet imprezować mi się nie chciało. Może za rok wymyślimy coś
                                ambitniejszego niż ta pizza.
                                Aha czwarta już albo dopiero sama nie wiem...
                                Udanego weekendu życzę poleżcie trochę i słońca
                              • iza_luiza Re: poratujcie kawą... 17.09.05, 18:48
                                Maciek nie ma żadnych zajęć psychologicznych, nawet jeszcze nie byłam z nim u
                                psychologa...:/
                                Mamy póki co SI i rehabilitację, do psychologa zamierzam go wkrótce zapisać.
                                A czemu pytasz ? polecasz coś ? :)
                                • jo5 Re: poratujcie kawą... 19.09.05, 07:38
                                  pewnie że polecam - psychologa w Poznaniu :DDD, zwłaszcza ze pewnie zaraz
                                  przeczyta te słowa, więc tzreba się podlizać :DDDD
                                  a tak na poważnie- my trafiliśmy n aturnus rehabilitacyjny w Kiekrzu. I tam
                                  były "witanki", to też w zasadzie zajęcia z SI, tyle że śpiewane. I Jaś
                                  naprawdę chwytał o co tam chodziło! Ponieważ na zajęcia chodziła też Agata,
                                  więc w domu musiałam śpiewać wszystko, czego się nauczyliśmy w Kiekrzu. Teraz
                                  Jaś sobie siedzi w łóżeczku, mruczy pod nosem w swoim języku i pokazuje rękami!!
                                  Może w Warszawie też ktoś prowadzi takie "śpiewane" zajęcia? Poza tym idź do
                                  psychologa, bo dobry pscyholog podpowie Ci wiele prostych rozwiazań, które
                                  pozwolą Ci stymulować Maćka. Bo przecież tak sobie myślę, że skoro jest tak
                                  ważna wczesna rehabilitacja ciała, to ducha chyba też?
                                  pozdrawiam, jo
                                  • iwpal Re: poratujcie kawą... 20.09.05, 08:16
                                    Żeby nie było, ze Was namierzam czy co ;-)), ale muszę małe sprostowanie
                                    "I tam były "witanki", to też w zasadzie zajęcia z SI, tyle że śpiewane."
                                    Witanki sa na bazie metody Ruchu Rozwijającego W.Sherborne - tez dostarczają
                                    dziecku wrażeń sensorycznych, ale na bazie innych relacji (głównie w grupie); A
                                    to śpiewanie... to nie jest w czystej metodzie, ale dzieci to lubią,a ja musze
                                    też w końcu coś zrobić z tym, czego się nauczyłam w szkole muzycznej
                                    :-)). SI Zwykle prowadzi się indywidualnie, chyba, ze zbierze się grupka (2-3
                                    dzieci) o bardzo zbliżonych problemach w tym zakresie i ma się duuuuza salę.
                                    • jo5 Wiedziałam :))))))) 20.09.05, 08:53
                                      wiedziałam, wiedziałam, że ten głos jest szkolony!!!!!!!!!

                                      Czyli w dużym uproszczeniu "witanki" to jednak też zajęcia z SI. Moim zdaniem
                                      bardzo rozwijające:))). Do dzieci o wiele lepiej trafia niż suche zajęcia. Jaś
                                      do tej pory mruczy sobie pod nosem i pokazuje!!! Iwpal - czy to jest ważne czy
                                      metoda jest "czysta" czy nie? no może w Vojcie to ma znaczenie, ale już w NDT
                                      każdy rehabilitant ćwiczy "po swojemu" i efekty są :)) poza tym z tego co
                                      czytałam, to integracja sensoryczna to także zachowania w grupie - czy się
                                      mylę??
                                      Wcale nie namierzasz, w ogóle :DDDDD
                                      pozdrawiam, jo
                                      P.S. Ta kawa ma być "wzmocniona"?
                                      • iwpal Re: Wiedziałam :))))))) 20.09.05, 09:10
                                        Integracja sensoryczna wpływa na funkcjonowanie w grupie (dzieckoz zaburzeniami
                                        sensorycznymi, z róznymi nadwrażliwościami, z nietolerancją ruchu bedzie na
                                        pewno bardzo źle funkcjonować w grupie).
                                        Nie namierzam, tylko sobie czytam, a tak poza tym, to czyta dużo wiecej osób
                                        niż pisze (takze "z branzy").
                                        Jak sie już prowadzi zajęcia, to jak zwał tak zwał, ale niektórzy chodza też na
                                        SI, a niektórzy na W.Sherborne.
                                        A kawe poproszę z prądem, bo ja tez mam małe dzieci, które nie zawsze chcą spać
                                        w swoim łózku.
                                      • uma76 Re: Wiedziałam :))))))) 20.09.05, 09:17
                                        A tak nawiązując do Sherborne, to ja kiedyś chodziłam przez rok do Domu Małego
                                        Dziecka i ćwiczyłam tą metodą z dzieciaczkami - bardzo fajna metoda, która
                                        wiele dobrego przynosi ;-))) Fajnie Iwona, że ją przypomniałaś ;-)))
                                        Ja próbuję niektórych elamentów z moim synkiem (zmodyfikowanych nieco ;-))))
                                        Wie juz skubany gdzie łokieć, gdzie kaolanko... Pozdrawiam
                          • beciakoz Re: Zniżka RTV 16.09.05, 11:50
                            Coś ostatnio czytałam że owszem jest ale zmieniają się przepisy i nie płaci się
                            abonamentu tylko jeśli z osobą niepełnosprawną (I gr inwalidzka) mieszka nie
                            więcej niż 2 osoby.
                            • makoba weekondowe przygotowania:) 18.09.05, 10:25
                              Szykuje Wam dziewczyny na jutro placek ze sliwkami:) Do tego moze byc grzane
                              winko bo zimno cos sie nam zrobilo...
                              bedzie tez bigosik, bo obgrzewany lepszy:)
                              Buziaki.
                              • jo5 no czekam, czekam na ten bigosik :)) 19.09.05, 07:42
                                Na dworze tylko 5 stopni, no ale Wy nie wstajecie o 6, więc nawet nie
                                zauważycie jak jest zimno :(
                                Chyba już niedługo będzie kontrola - zauważyłaś, że Szefowa się ostatnio nie
                                pojawia, oj będzie dym :))))
                                • tomczaczka Jak to nie wstajecie!!!!!!!!!!!!! 19.09.05, 09:08
                                  I o 6 i o 4 i o 1 o której tylko sobie zażyczy moja Mała
                                  a chłodek to ja odczuwam jak trzeba, spaceruję do pracy piechotką z 10 min
                                  codziennie. Sie bardziej bójta kontroli PIP bo to żle mi się kojarzy
                                  • makoba A kiedy ta kontrola? :) 19.09.05, 16:01
                                    No wlasnie Jo, co z ta Nasza Szefowa? Cos sie ostatnio nie pokazuje... Ja to
                                    nawet celowo nocna zmiane ostatnio wzielam, a tu nic. A myslalm, ze punktuje, no:)
                                    Bigosu jest sporo, starczy dla wszystkich, ale ja wczoraj chyba za czesto
                                    probowalam i dzis o czerstwym chlebku jestem, bo sie cos przyplatalo i mi
                                    zoladek na lewa strone wywraca.
                                    Trzymajcie sie cieplo dziewczyny.
                                    Pozdrawiam.
                                    • iza_luiza Re: A kiedy ta kontrola? :) 19.09.05, 23:21
                                      Ja właśnie wypiłam przed telewizorem i w kapciach kufelek Guinessa,
                                      nie da się ukryć, że się starzeję... :/
                                      ale już za miesiąc dziewczynki powitam od was Portugalię :)
                                      mój małżonek zostaje z Maćkiem na włościach, będzie się wykazywał jako kur
                                      domowy (niepełny co prawda, bo tylko z jednym dzieckiem, ale zawsze) :P
    • fajka7 Pierwsza! :)) 20.09.05, 08:07
      normalnie jaja, ja tu stoje prawie w butach gotowa do przedszkola, a ten
      piernik spi i nawet okiem nie dyga!
      i w dodatku lezy na podlodze, bo sie wzial z materaca stoczyl
      dobrze ze ma spiwor to mu tylek nie marznie
      ide go w ten tylek kopnac bo sie na sniadanie spozni - mowilam wczoraj, ze
      czempienie po nocach to juz nie dla niego, bo obowiazki poranne czekaja
      dlaczego on sie mnie nigdy nie slucha??
      pozdrawiam, fajka
      • uma76 Re: Pierwsza! :)) 20.09.05, 08:10
        Ja tez tu byłam, tylko akurat czytałam zaległości ;-))))
        Dobrze, że Rycerz w śpiworku, to pewnie nie poczuje dotkliwego kopniaczka
        mamuni... Oby...
        Kaffke, plisss!
        • jo5 Re: Pierwsza! :)) 20.09.05, 08:16
          hihihihi
          no, moje drogie pierwsza to ja zawsze jestem :))
          Kawa prosto z ekspresu dla Was, moje drogie :))
          Fajka zdejmij te buty i ciuchy, bo się zgrzejesz. I podnieś to dziecko z
          podłogi!! Czyżbyś się już przyzwyczaiła do wstawania o 6 rano?
          • fionna Czwarta (jak dobrze policzyłam) 20.09.05, 08:47
            Ja się nie mogę przestawić na ten tryb żłobkowo-szkolny - ciągle jestem
            spóźniona, nienawidzę tego, ale jeszcze bardziej nienawidzę porannego wstawania.
            Młody ma się dobrze - z niego tzw. weteran żłobkowy, ciągle gada (ostatnio nurt
            fekalny), biedne ciocie już mają dość (usiłuje łazić po drabinakch), w domu
            zrezstą też ma ostatnio jakąś obsesje wspinaczkową.
            Ja tradycyjnie - kawa+dużo mleka
            • igge Re: Czwarta (jak dobrze policzyłam) 20.09.05, 09:25
              Cześć dziewczyny. Ja też poproszę duuuuuużą kafkę. Budzik dzwonił po szóstej
              ale mała tak słodko spała, że szkoda było mi ją budzić więc wytłumaczyłam
              sobie, że ma lekki kaszelek (to prawda!)i zostawię ją w domu. Szkoda tylko
              rehabilitacji o 8 przed przedszkolem. Odwołałam. Boję się strasznie
              jutrzejszego poranka bo Miśka ma mieć z samego ranka narkozę i zastrzyki
              botoksu. Zawiezie nas do szpitala babcia bo tatuś w Krakowie a autobusem
              zajełoby mi to dwie godziny.
              • iza_luiza Re: Czwarta (jak dobrze policzyłam) 20.09.05, 10:37
                A co tu taki tłok od rana ? promocja jakaś na kawę dzisiaj czy cuś ?
                mój leżak zajęty, ochroniarz zajęty...
                poproszę dużą latte i jakieś dobre ciastko, no i chyba dziewczynki kartę
                stałego klienta czas wprowadzić... dla stałych klientek :)))

                Fajka, to twój odwrotnie jak mój, bo mój Maciek jeździł na głowie już o 3-ciej
                w nocy a potem "wstał" o 6:30 i rozpoczął apiać od nowa. A teraz śpi skubany :/
                A matka z nosem w klawiaturze..
                • fajka7 Re: Czwarta (jak dobrze policzyłam) 20.09.05, 11:16
                  Bierz moj lezak. W taka pogode chetnie popatrze jak zazywasz kontaktu z natura,
                  a ja tymczasem kocyk, kawa i popatrzymuy co tu slychac. Powiedzmy, ze jestem z
                  Newsweeka i robie ranking knajp ;)
                  • uma76 Co ty fajka - Makłowicz się nazywasz?!? 20.09.05, 11:22
                    ;-))))))))))) he he he
                    • fajka7 Makłowicz nie Makłowicz o jakos trzeba dbac ;) 20.09.05, 12:09
                      tu zerkne tam zerkne, paluszkiem bo blacie przejade, albo i pod blatem i juz
                      widze, ze beda klopoty :)
                      • uma76 znalazłaś te zaschniete... 20.09.05, 12:24
                        gluciki pod blatem?!? ups!
                        • jo5 Ty kapusiu!!! 20.09.05, 12:52
                          • uma76 kap kap... 20.09.05, 12:57

              • jo5 Chodżcie dziewuszki wszystkie na kawkę :))) 20.09.05, 10:54
                Widzę, że wszystkie dzisiaj wzmocnienia potrzebujecie, już przygotowałam kawę,
                która Was postawi na nogi.
                Igge - rozumiem, że bardziej się obawiasz jazdy z babcią niż narkozy? Trzymamy
                kciuki, daj znać jak Wam poszło. Mam nadzieję, że nas wszystkie poinformujesz o
                rewelacyjnych efektach :))
                a jak jesteśmy przy szpitalach, to Annall już powinna wrócić - wiecie co u Niej?
                Fionna ty nadal jesteś rozkojarzona - byłaś piąta, no chyba że mnie nie
                liczysz :))

                Dla informacji ogólnej - karta stałego klienta jest, tylko niestety dla
                klientow awanturujących się i wypijających zbyt duże ilości alkoholu Szefowa
                zakazała wydawać :) Ubierz Iza krawat, jako że "gość w krawacie jest mniej
                awanturujący się" to może Ci da?
                • fionna Re: Chodżcie dziewuszki wszystkie na kawkę :))) 20.09.05, 14:04
                  Moja droga, nie wnikam, co miałaś z matematyki, ale do czterech zliczyć nie
                  umiesz - Ty byłaś trzecia, ja czwarta.
                  Poproszę jeszcze kaffkę, bo spać mi się chcę okrutnie. Może być z koniaczkeim
                  • jo5 Re: Chodżcie dziewuszki wszystkie na kawkę :))) 20.09.05, 14:11
                    masz tu kaffkę z koniaczkiem i policz dokładnie!!! Pzred Tobą była jeszcze
                    Iwpal!!
                    A w stopnie z matematyki to akurat tarfiłaś kulą w płot :DDDD
                    • fionna Re: Chodżcie dziewuszki wszystkie na kawkę :))) 20.09.05, 14:37
                      Bo się wkleiła w niewłaściwym miejscu - trzeba porządnie, po kolei, a nie
                      gdzieś w środku - trudno znaleźć potem.
                      • jo5 Re: Chodżcie dziewuszki wszystkie na kawkę :))) 20.09.05, 14:47
                        A ja Ją wyczaiłam dzisiaj przez przypadek - posortowałam wątek od najnowszego,
                        bo mi się przewijać nie chciało :))) No i przez to odnoszę wrażenie, że nie
                        zawsze na temat pisałam :)))
                      • tomczaczka Re: Chodżcie dziewuszki wszystkie na kawkę :))) 20.09.05, 14:52

                        Czytam sobie czytam i aż się boję odezwać żeby nie oberwać bo jakieś
                        towarzystwo kłótliwe dzisiaj. Popijam se za to w konciku spokojnie capucino i
                        zagryzając ptasim mleczkiem w promocji
                        • makoba Re: Chodżcie dziewuszki wszystkie na kawkę :))) 20.09.05, 15:46
                          Tomczaczka, a poczestujesz kolezanke tym ptasim? Uwielbiam waniliowe....
                          mniam... :)))
                          Znacie moze jakies fajne przepisy na salatki z makaronem? Albo na takie grube
                          rurki makaronu z nadzieniem? Poratujcie w potrzebie:)
                          Buziaki.
                          • iwpal Re: Chodżcie dziewuszki wszystkie na kawkę :))) 20.09.05, 16:20
                            "Bo się wkleiła w niewłaściwym miejscu - trzeba porządnie, po kolei, a nie
                            gdzieś w środku - trudno znaleźć potem."
                            To, ze niby o mnie :-((
                            Sorry, nie chciałam mieszać szyków.
                            Ta kaffka to się robi pózno-popołudniowa ;-)
                          • tomczaczka Re: Chodżcie dziewuszki wszystkie na kawkę :))) 21.09.05, 07:17
                            Spoko została jeszcze jedna warstwa a nie tuczą bo takie w pewnym sensie są
                            takie łapówkowe....

                            Nie wiem Makoba czy jeszcze aktualne ale ja stąd nauczyłam się robić fajne
                            canelloni
                            • makoba Re: Chodżcie dziewuszki wszystkie na kawkę :))) 21.09.05, 08:57
                              Mniam, Jo, pychota!!!!, Dzieki Tomczaczka, jak wyprobuje to dam znac:) Lapie
                              kawke i zmykam szykowac sniadanie dla dzieci.
                              Buziaki.
    • jo5 Dzisiaj kakao :))) i świeży chleb z powidłami ::)) 21.09.05, 07:09
      i proszę o pokojową atmosferę, bo znowu Tomaczaczka się zestresuje i nie daj
      boże Siła Fachowa obrazi :))
      A tak na marginesie nie widziałyście gdzieś kontrolera, gdzieś się przyczaił i
      szuka minusów :))
      Acha - powidła też świeże :D
    • tomczaczka Zapomniałam Wam powiedzieć że 21.09.05, 13:59
      mój Misiek dał wczoraj ze dwa kroki. Sama. Ona była przeszczęśliwa a ja sama
      nie wiem bo zgodnie z zaleceniami ma zacząć chodzić jak najpóźniej się da...
      • jo5 No nie, bo Ci walnę :))))))))))))))))))))))))))))) 21.09.05, 14:12
        Nie dość Małpo, że nam nie powiedziałaś OD RAZU, to jeszcze "sama nie wiesz"!!
        Przecież to fantastyczna informacja :))))))) Jako doświadczona matka Ci mówię -
        i tak na razie będzie jeszcze raczkować, bo chodzenie to ogromny wysiłek - a
        Tobie kamień z serca :))))) A nam nadzieja, że nasze też będą śmigały :DDDDDD
        Buziaki Tomczaczka, wyściskaj Oleńkę i za następne "sama nie wiem" masz ode
        mnie kopa, i pewnie od paru innych osób też :DDDDDDD
        • makoba Re: No nie, bo Ci walnę :)))))))))))))))))))))))) 21.09.05, 14:17
          O kurcze!!! Wspaniala wiadomosc!!! Az mnie zatkalo i o malo sie kanapka nie
          udlawilam. ja to sie do tedo klapsa dla Ciebie dolacze, bo siedziala wczoraj
          kawke se pila, ptasie zarla, a o dziecku nic nie powiedziala, no! A tak wogole,
          to ucaluj Mala od ciotki a sama sie wez i upij soczkiem jablkowym i swietuj
          kobieto!!!
        • tomczaczka Re: No nie, bo Ci walnę :)))))))))))))))))))))))) 21.09.05, 14:25
          Dzięki wielkie ale musisz wiedzieć, że jeszcze z tydzień temu skakałabym do
          góry razem nią, ale po ostatnich kilku żywiołowych dyskusjach z moją mądrą reh.
          stwierdziłam że no dobra będę ją przetrzymywać z tym niechodzeniem jak długo
          się da. I po tych kilku samodzielnych kroczkach wiem że kobitka miała rację
          Olcia chwieje się jak trzcina na wietrze, słabizna jeszcze strasznie. Ale i tak
          jestem przeszczęśliwa
          • fionna Re: No nie, bo Ci walnę :)))))))))))))))))))))))) 21.09.05, 22:24
            Failte (to nic brzydzkiego zapewniam),
            Znam ten ból - mimo wszystko się cieszę i ściskamy małą bohaterkę mamusiową(w
            końcu jak robi coś sama, to sobie nie powinna zaszkodzić).
    • jo5 Tort węgierski dzisiaj ::))))))))) 22.09.05, 07:26
      Urodzinowy - Agatka kończy trzy lata :DDDD
      • tomczaczka Wielkie całuski :-)))))))))))))) 22.09.05, 07:59
        dla Agatki oczywiście, kawał kobitki już z niej, co? A torcik owszem, chętnie,
        zawsze. Będzie przedszkolakowa impra z picolo(czy jak tam to się pisze)?
        • iwpal Re: Wielkie całuski :-)))))))))))))) 22.09.05, 08:11
          MOC SERDECZNOŚCI!!!
          • makoba Uwaga!!!! Uwaga!!!! 22.09.05, 08:37
            Specjalnie dla naszej kochanej Solenizantki Agatki wysatapi zabka!!!!
            Dla Agatki mnostwo buziakow, usciskow i zyczen.
            ŻABKA
            • tomczaczka Re: Uwaga!!!! Uwaga!!!! 22.09.05, 09:14
              Żabka boska i pewnie coś gada ale nie mam w robocie głośników posłucham w domku
            • monkastonka Patrzcie patrzcie jak się towarzycho rozbestwiło 23.09.05, 00:14
              Nie mam internetu w robocie a w domu czasu
              ale mam was na oku pamiętajcie i patrze wam na rece.
              Za te napiwki JO to ty se karoryferki załozysz chyba :D
              Ech interesik kwitnie jak miło tylko rączki zacierac.
              Buziaczki i pifko dla wszystkich na koszt firmy a co się bede
              raz kiedys tu jestem to chyba moge .............
      • igge Re: Tort węgierski dzisiaj ::))))))))) 22.09.05, 12:29
        NAJNAJNAJNAJNAJsłodsze zyczenia dla Agatki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • agabu Re: Tort węgierski dzisiaj ::))))))))) 22.09.05, 15:31
        Sto lat dla Agatki
        ach, cóż za piękne imię... :-)
      • monkastonka Re: Tort węgierski dzisiaj ::))))))))) 23.09.05, 00:16
        Ło matko ale masz u mnie minusa ze mi nic nie gadałaś :((((((((((((((
        I ciocia Monika tak nawaliła wstyd wstyd wstyd
        zamorduje cię JO JO JO
        Duży buziak i dużo słońca i słodyczy Monka z Maczkiem życzy :D:D:D
    • tomczaczka Gabi, where are you? 22.09.05, 10:20
      no właśnie nie wiecie co się dzieje z forumową moderatorką bo nie wiem co
      słychać na Śląsku? A stęskniłam się.
      • makoba Re: Gabi, where are you? 22.09.05, 11:15
        Nasz Matka podjela prace od wrzesnia i zalatana jest:) mam nadzieje, ze sie nie
        obrazi ze zakapowalam:)
        • igge czekoladowe myszki do kawki 22.09.05, 11:48
          • jo5 Re: czekoladowe myszki do kawki 22.09.05, 11:56
            Igge Ty się myszkami nie wykręcaj, tylko gadaj jak było w szpitalu :)
            Dziękuję dziewczyny za życzenia, przekażę jubilatce, no i cool żabkę na pewno
            Jej pokażę. Będzie impreza, będą goście, picolo nie będzie, bo to chemia w
            czystej postaci :))
            A pytanie o Gabi to z ust mi Tomczaczka wyjęłaś - praca pracą, ale odnoszę
            wrażenie, że zapomniała o naszym istnieniu :((
            • iza_luiza Re: czekoladowe myszki do kawki 22.09.05, 13:16
              Sto lat dla szanownej solenizantki !!!!

              Niech się torty czekoladowe pięką,
              prezenty nie mieszczą w pokoiku,
              rodzice do zabawy niech się zwleką,
              i gości niech będzie bez liku :)))
          • igge Re: czekoladowe myszki do kawki 22.09.05, 12:26
            ...niechcący mi się same wysłały...ktoś ma ochotę? Chętnie poczęstuję!!!!
            Wczoraj wieczorem mała wyciągnęła z szafy rurę do pompki od materaca i kazała
            mi przez nią głęboko oddychać. Zachęciło to mojego syna do zabawy i najpierw
            zatkał mi dopływ powietrza kilka razy a potem napluł do rurki! Wspólnie jako
            zespół pielęgniarsko-lekarski zrobili mi 11 zastrzyków toksyny botulinowej i
            kazali zaciskać piąstki przy pobieraniu krwi. Dzisiaj mała powoli zapomina o
            narkozie. Nie była specjalnie przyjemna ale dziewczynka z łóżka obok, która
            miała zastrzyki bez usypiania, "na żywca", po iniekcji długo krzyczała "nie
            chcę", wyrywała się matce, waliła głową w metalowe pręty łóżeczka, gryzła do
            krwi swoją rączkę, kopała i biła mamę etc więc ja już wolę narkozę.
            Przynajmniej mniej bólu i nie ma tego przytrzymywania na siłę przez obcych
            ludzi przy zabiegu. Rodzice tej małej nie powiedzieli też jej co ją czeka, my
            zawsze uprzedzamy córę, że będzie bolało. Monka mimo, że wymiotowała,
            nieprzytomna i otępiała jeszcze ale twardo zażyczyła sobie Mcdonalda i zabawki
            w nagrodę za dzielność. Rewelacyjnych efektów botuliny ja nie widzę. To już
            nasze chyba piąte podanie, mniej więcej dwa razy w roku to robimy. Liczę na to,
            że przynajmniej jej mięśnie mogą dzięki temu lepiej rosnąć. Mimo dużego
            napięcia w nogach i przykurczu w biodrach Monia robi powolne ale postępy i
            jakoś sobie radzi. Teraz trochę wpadłam w panikę, że za mało ją ćwiczę bo mama
            tej 5letniej dziewczynki ze szpitala ćwiczy ją Vojtą 3 razy dziennie. Wstaje
            przed szóstą, żeby przećwiczyć ją przed przedszkolem...Ja ćwiczę tylko raz
            dziennie Bobathami.
    • jo5 Dzięujemy wszystkim zebranym za uczestnictwo 23.09.05, 07:11
      w urodzinach:))))))) Bardzo przyjemnie się czyta takie życzenia. A Agata to
      naprawdę piękne imię :DDD. Jedyne pasujące do tego diabełka :))))
      IGGE - ja też jestem zwolennikiem uprzedzania dziecka o tym co je czeka. Nawet
      jeżeli protestuje, to i tak robi to spokojniej. No i czuje się bezpiecznie.
      Ucałuj Monkę od ciotek za tą dzielność :)))

      Upiekłam Wam jeszcze jeden tort w podziękowaniu za ciepłe słowa :))))) No i
      kawka z...
      • uma76 Jak zwykle.. 23.09.05, 08:53
        ze spóźnionym zapłonem życzenia składam baaardzo serdeczne! bu bu bu
        buziaczki!!! Załapię się jeszcze na torcik do kafki? Piccolo też do mnie nie
        przemawia, więc dziękuję - ale może jakiś trunek dla nieco starszych?
        • jo5 no przeca mówię, że kawka z ..... 23.09.05, 08:59
          Uma, widziałam że Cię wczoraj ochroniarz do domu musiał odwieźć. Może jednak
          nie pij tyle, co?
          • uma76 no, ale kiedy ja tak lubię... 23.09.05, 09:33
            tego ochroniarza!
            • iwpal Re: no, ale kiedy ja tak lubię... 23.09.05, 10:20
              [b]"No i kawka z...[/b] ja też poprosze z... ale tylko w pracy, bo w domu na
              kompie mam trojana i musze go oddać do magika, aby wyleczył :-((
              • makoba Polejcie kobity... 23.09.05, 11:45
                bo sie z lekka zirytowalam ;) A moze wrocimy do tematu spotkania w Warszawie?:)
                Tak ladnie za oknami... Co Wy na to?
                Buziaki.
                • igge Re: Polejcie kobity... 23.09.05, 13:08
                  Makoba kochana nie denerwuj się...Ja tam miałam dużo radości dzięki kaczym
                  kuperkom etc Polać kawy czy herbatki a może czegoś mocniejszego?
                  • tomczaczka Re: Polejcie kobity... 23.09.05, 13:28
                    Ja tam też się uśmiałam że aż monitor zaplułam i musiałam wycierać a moja
                    współpracowniczka patrzyła na mnie jak na czuba.
                    Jak wymyślicie takie spotkanie forumowe w sobotę albo w niedzielę to może i ja
                    się przejadę chociaż trochę daleko do W-wy:-)
                    I polejcie jakimś białym półwytrawnym bo już te herbaty to mi już bokiem wyłażą
                    • jo5 Re: Polejcie kobity... 23.09.05, 14:13
                      Polewam, polewam
                      moja Szefowa też dziwnie na mnie patrzyła :DDDD
                      A ja Wam mówię spotkajmy się w pół drogi pomiędzy Warszawą a Gdańską. Jak
                      patrzę na mapę to widzę, że to Poznań :))))))
                      A dla Iwpal w ramach totalnego lizusostwa "kawa z..." do domu w termosie.
                      Tomczaczka jak tam kroczki Oleńki??
                      • iwpal Re: Polejcie kobity... 23.09.05, 14:42
                        Jo, nie musisz się podlizywać - i tak wam napisze, co naprawdę myśle, bez
                        żadnej taryfy ulgowej ;-)))
                        • jo5 Oj, Iwpal 23.09.05, 14:50
                          zupełnie nie rozumiesz moich intencji!!!!!!!! Ja tylko szukam podejścia,
                          żebyś "witanki" prowadziła :)))))))))
                          • iwpal Re: Oj, Iwpal 23.09.05, 14:56
                            Nie moge!!! Nie dam rady czaso-przestrzennie!!! a poza tym, koleżanka też musi
                            się jakoś wykazać, no nie?
                      • tomczaczka Kroczki to 23.09.05, 14:46
                        ze dwa i bach na pupę. Chcemy coby wszystko się odbywało bez żadnego zachęcania
                        i popędzania, kiedy juz sama będzie gotowa więc idzie to pomaluchu. Jestem za
                        to zachwycona nowymi słówkami które od niej co raz usłyszę i sama już nie wiem
                        czy to zwykły zbieg okoliczności czy rzeczywiście kuma czaczę.
                        Jo masz chyba jakąś inną mapę bo ja wcale nie widziałam tam Poznania jeno
                        Działdowo
                        • gabi11 Re: Kroczki to 23.09.05, 16:11
                          Jak się cieszę! Ktoś wreszcie o mnie zapytał :)))
                          Melduję sie więc :) Jestem, żyję. Tylko mam trochę bieganiny ostatnio i mało
                          czasu żeby poczytać a tym bardziej napisać coś na forum.

                          Popijam sobie już drugą dziś kawkę. Cel: pobudzenie energii w celu podjęcia
                          walki z bałaganem w moim mieszkaniu. Przydało by się coś słodkiego...
                          • makoba Gabi, masz kawalek torta :) 23.09.05, 16:21
                            Siadaj Kochana, odpocznij sobie w milym towarzystwie.
                            Dziewczyny, dzieki Wam uwierzylam ze sa jeszcze na tym swiecie ludzie z
                            poczuciem humoru:))) Wasze zdrowko pije!
                            • iza_luiza Re: Gabi, masz kawalek torta :) 23.09.05, 16:54
                              ja widzę, że tu znowu jakieś niesnaski zaistniały, i to w temacie pupy, o
                              której ja się nie mogę wypowiedzieć bo Maciek jeszcze swojej nie dostrzegł więc
                              tym bardziej nie wiem jak sprawić, żeby ją uniósł :/
                              ja poproszę coś mocniejszego, i tak już boli mnie wątroba, a jeszcze mąż mnie
                              ostatnio doprowadza do szewskiej pasji więc albo się kurde rozpiję albo
                              rozwiodę...
                              • agabu Re: Gabi, masz kawalek torta :) 23.09.05, 17:10
                                w kwestii męża
                                mo już drugi (rozumiecie? DRUGI) dzień jest w domu z Maciem przeziębionym.
                                nadludzki to wysiłek, doprawdy, o czym opowiada dzwoniąc do mnie kila razy
                                dziennie i doprasza się o peany na cześć włąsną i opowiada, jaki to Macio
                                ruchliwy.
                                Medal mu chyba dam czy co.
                                • iza_luiza Re: Gabi, masz kawalek torta :) 23.09.05, 17:21
                                  medal i wieniec laurowy na głowę :)))
                                  za to mój był łaskaw wczoraj zrobić mi awanturę, że on czuje się jak sprzęt
                                  agd, a wszystko dlatego, że jak wrócił z pracy to musiał zmyć naczynia, bo ja
                                  ugotowałam zupę Maćkowi, Luizie zupę i drugie danie (bo taka głupia jestem że
                                  gotuję im co innego), upiekłam szarlotkę, nie wspominając o zakupach,
                                  zapitalaniu z Maćkiem do szkoły z Luizą i po Luizę, w międzyczasie spacerze z
                                  psem doczepionym do spacerówki Maćka, sprzątaniu, praniu, prasowaniu i
                                  rehabilitacji, bo to szczegół. I skoro on się czuje jak sprzęt agd to ogłaszam
                                  konkurs, jak ja się czuję ? bo żadne sensowne porównanie nie przychodzi mi do
                                  głowy :/
                                  no bo robot kuchenny nie wychodzi z psem, nie ćwiczy, nie robi zakupów i nie
                                  biega po szkołach, więc może kurcze robot kuchenny siódmej generacji ??
                                  po co mi to było ?, po co mi to było ?
                                  i ja chcę mieć trzecie dziecko, stwierdzam obiektywnie, że mnie porąbało :(((
                                • fajka7 Gabi o Ciebie to chociaz pytaja a o mnie to... 23.09.05, 17:26
                                  pies z kulawa noga nie wspomni.
                                  Iza sie nie martw ja swojego tylka nie widzialam do dzis i chyba dobrze dla obu
                                  stron :)
                                  Zamawiam swinski mozg z bita smietana bo musze braki uzupelnic. Moj ptasi
                                  mozdzek wyeksploatowal doszczetnie swoje intelektualne popluczyny i zostal
                                  sprowadzony na ziemie.
                                  Pania, ktora zalecila mi mozgowa diete informuje, ze palaszuje az milo i od
                                  razu widze "dalsze postępy".
                                  Tylko nadal ten glupawy chichot... tego nie umiem sie pozbyc, moze mi iwpal
                                  pomoze, bo tu specjalisty trza..
                                  pa, fajura
                                  • jo5 Przecież widzisz Fajka, że Iwpal się miga od 23.09.05, 20:56
                                    obowiązków slużbowych, koleżanką się posluguję. Ponadto śmiem twierdzić, że
                                    najpierw trza by sprowadzić do Ciebie polączenie Religi z nuerochirurgiem, żeby
                                    Ci jakiś mózg przeszczepili :))) Przecież ta sila fachowa musi mieć na czym
                                    pracować!! A sama widzisz, że u Ciebie, co tu dużo gadać materialu brak:))) Iza
                                    coś mówila, że szympansy inteligentne, może niekoniecznie już by się trzeba tą
                                    nieszczęsną świnią poslużyć :))
                                    W kwestii Mężów to ja się nie za bardzo mogę wypowiadać, bo albo mi się trafil
                                    wyjatkowy egzemplarz, albo jak wyjdzie szydlo z worka, to się nie pozbieram do
                                    końca swoich dni. Aczkolwiek na Twoim miejscu Iza, to ja bym się bardzo
                                    cieszyla, że On się czuje jak sprzęt AGD, bo mój jak się tak poczul, to się
                                    w dwa dni zebral i przywiozl do domu silę fachową w postaci zmywarki :))))
                                    • fajka7 Re: Przecież widzisz Fajka, że Iwpal się miga od 23.09.05, 21:28
                                      Ja Ci powiem ze mnie ta swinia to troche intryguje, bo nie z takich organow
                                      roznych stworzen powstaja leki. Inna sprawa czy gdybym to zezarla w oryginalnej
                                      postaci cos by dalo. No - chyba ze mnie to juz swiety-boze-nie-pomoze.
                                      Wiem, zem durna, ale Religa to po co? Czyzbym byla bez serca? No moze, ale to
                                      dlatego ze serce mam na dloni (a dusze na ramieniu ;))
                                      • jo5 Re: Przecież widzisz Fajka, że Iwpal się miga od 23.09.05, 21:41
                                        Będę mówila wolno i wyraźnie, żebyś zrozumiala :DDD
                                        Religa dlatego, że chcialabym żeby ten przeszczep się udal, a Religa mi się
                                        nieodmiennie kojarzy z udanymi przeszczepami :))))
                                        A tak na marginesie jak się ma duszę, to chyba ma się i mózg, co?? A Ty zobacz -
                                        bez serca, bez mózgu, eeeeeeeeeeeeeeeeeee szkoda gadać :))))
                                        • makoba MENU z przymrozeniem oka;) 24.09.05, 23:36
                                          Jako druga po Jo pomoc kafejkowa pragne wszystkie nasze forumowiczki i
                                          forumowiczow (sa tu jacys?) zaprosic na wspaniala uczte, ktora odbedzie sie juz
                                          w poniedzialek. Poniewaz spodziewam sie wielkich tlumow juz dzis prosze o pomoc
                                          w ukladaniu specjalnego menu. Dla kazdego musi byc to, co lubi ( badz
                                          potrzebuje) najbardziej :) A oto moje propozycje:

                                          ptasi mozdzek z owocami morza
                                          wredzisko tasmanskie
                                          pizza kapusiowa
                                          jajko z niespodzianka (z lusterkiem dla egocentrykow)
                                          portugalskie placuszki na ostro
                                          kura domowa w sosie slodko-zgryzliwym
                                          flaki z olejem
                                          baran duszony z ośliną
                                          ochroniarz (nie ochroniarka) w zalewie octowej
                                          usadzone w koszulinie jajo na twardo
                                          bijaca smietana z walkami
                                          babka koscista z rodzynkami
                                          fladra pyskata
                                          barszcz czerwony z koltunami
                                          chudy leszcz z cebulka
                                          ozor gadulski z migdalkami
                                          chytra sztuka miesa

                                          ja oczywiscie zgodnie z moim charakterem skusze sie na ozorek i kure domowa,
                                          mniam... A Wy? Co jecie? Co proponujecie?
                                          • iza_luiza Re: czuję się zdyskryminowana.. 25.09.05, 00:12
                                            a gdzie dania wegetariańskie ?

                                            jak już musi być ten móżdżek, to ja poproszę sojowy :)
                                            • makoba kobieto, okulary zaloz:) 25.09.05, 09:41
                                              A ktora z nas do Piortugalii sie wybiera? Chyba, ze cos pokrecilam... No wiec
                                              wyjasniam, ze podane placuszki portugalskie na ostro sa typowa potrawa
                                              wegetarianska:) a mozdzek sojowy to chyba by Ci nie smakowal moja droga:)
                                              Smacznego.
                                          • jo5 Re: MENU z przymrozeniem oka;) 26.09.05, 07:25
                                            czyżbyś dla mnie przewidziała wredzisko :)))))
                                          • uma76 Re: MENU z przymrozeniem oka;) 26.09.05, 08:13
                                            Mader faker!!!! Czuję się zaszczycona! Dla mnie aż tyle pyszności...! mniam! Na
                                            początek z rańca poproszę moją ulubioną pizzę, a na deser dobrze podszykowanego
                                            ochroniarza w zalewie octowej rzecz jasna! Kocham Cię Martusiu! Jesteś WIELKA!
                                            • fionna Re: MENU z przymrozeniem oka;) 26.09.05, 09:02
                                              ja bym jeszcze dorzuciła haggisy - typowo szkockie danie czyli żołądek owcy
                                              faszerowane wątróbką i płatkami owsianymi - especially for Iza - jest podobno
                                              wersja wegetariańska - faszerowana orzechami (caly ten żołądek jest syntetyczny)
                                              • tomczaczka Re: MENU z przymrozeniem oka;) 26.09.05, 10:04
                                                jako nieodmienny mięsożerca kupę mięcha zamawiam i ochroniarz na deser może
                                                być, ale nie w occie a w muszce tylko. A tych mężów to jak żeśta se wychowały
                                                tak mata, ja póki, co nie narzekam jeno ta zmywara by się przydała, ale jeszcze
                                                trochę i go urobię, myślę. A jak się naczytałam o tych wszystkich mózgach i
                                                żołądkach to mi się przypomnieł taki jakiś chory program z polsatu jak to
                                                wpylali takie zwierzęce języki, oczy czy coś w tym stylu i aż mnie rzuciło.
                                                • fajka7 Re: MENU z przymrozeniem oka;) 26.09.05, 11:19
                                                  czyżby to byly niewyparzone ozory?
                                                  • makoba Re: MENU z przymrozeniem oka;) 26.09.05, 11:47
                                                    Jo, no przeciez sama dobrze o tym wiesz;)
                                                    A pewnie, ze niewyparzone, takie do mnie w sam raz pasuja, a jakie pyszne, mniam:)
                                                    Dziewczyny, a moze jeszcze cos Wam przygotowac? Tylko z tym ochroniarzem to tak
                                                    po cichutku, bo jeszcze watek usuna za kanibalizm:) Tomczaczka, dla Ciebie
                                                    ochroniarz nie w muszce, bo sie nie zmiesci, tylko z mucha bzzzz. Uma, ja tam Ci
                                                    pizza idzie? Dokladke chcesz? Fajeczko, a jak Ci ptasi mozdzek smakowal? Chyba
                                                    lepszy niz te baranie zoladki (Fionna Swintuchu, az mi sie niedobrze zrobilo)?
                                                  • makoba Re: MENU z przymrozeniem oka;) 26.09.05, 12:19
                                                    Ja to sobie jeszcze zafundowalam histerycznie trzesaca sie galarete, tylko nie
                                                    wiem z czego ona jest do cholerki... :) Oswiecicie mnie?
                                                  • jo5 Uprzejmie przypominam, że ochroniarz to ja 26.09.05, 12:35
                                                    i jak mnie zeżrecie, to przestanie być tu tak przyjemnie wrednie, tylko zacznie
                                                    być sielsko, słodko i w ogóle ciu, ciu, ciu. Więc bardzo proszę zastanówcie się
                                                    nad swymi czynami :DDDD.
                                                  • makoba Jo, chyba okulary Ci przyniose.... 26.09.05, 12:43
                                                    bo w menu jest wyraznie "nie ochroniarka":) A moze Ty plec zmienilas? To ja mam
                                                    Cie teraz na forum "trans" szukac??? Lo matko!!!
                                                  • jo5 Ale żeby zaraz "ło matko" 26.09.05, 12:47
                                                    tolerancji trochę!!!
                                                    A tak na marginesie, to poszukaj w necie co jadał Freud, bo widzisz że Iwpal na
                                                    kawkę dzisiaj nie przyszła, pewnie nie znalazła nic dla siebie :DDDDD
                                                  • fajka7 Re: Jo, chyba okulary Ci przyniose.... 26.09.05, 12:48
                                                    ja sie tylko obawiam, ze tych ptasich mozdzkow nie starczy dla wszystkich
                                                    potrzebujacych
                                                  • makoba Ola boga :) Pusty polmisek:) 26.09.05, 12:59
                                                    Trzeba bylo Fajeczko wszystkich tak odrazu nie wyjadac. A tak, widzisz sama...
                                                    Zjadlas co do jednego i zabraklo... Pocieszam sie tylko tym, ze widocznie bardzo
                                                    Ci smakowaly, co za tym idzie Twoj organizm uzupelnial braki :)
                                                  • iwpal Re: Jo, chyba okulary Ci przyniose.... 26.09.05, 13:01
                                                    Jo mnie wywołuje, to się ujawniam, bo ja tak po cichociemnemu.
                                                    Najbardziej mnie interesuje to kościste cośtam (bo sie odchudzam) i chciałabym
                                                    cos słodkiego, co nie leżalo koło słodyczy.
                                                    Nie wiem co jadał Freud, ale chyba od tego był taki zboczony :-)))
                                                  • tomczaczka Re: Uprzejmie przypominam, że ochroniarz to ja 26.09.05, 13:00
                                                    Jo chyba nie sądziłaś że polecę na Ciebie, to ten zgrabny tyłeczek z 2 zmiany.
                                                    Tylko żeby w ramach kanibalizmu ktoś nie odgryzł mu ptaszka
                                                  • makoba Polecam lekture Starowicza 26.09.05, 13:06
                                                    Tam Tomczaczko dowiesz sie kochana czy odgryzac, czy nie ;)
                                                  • tomczaczka Re: Polecam lekture Starowicza 26.09.05, 13:12
                                                    Oświeć mnie bo w ciągu ostatniego roku jedyną lekturą były książki rehab. i
                                                    bajki dla dzieci
                                                  • makoba Re: Polecam lekture Starowicza 26.09.05, 13:16
                                                    Oj Tomczaczka, Tomczaczka... Sama sie o to prosilas :))))
                                                    Oświecenie Tomczaczki
                                                  • tomczaczka zemglałam 26.09.05, 13:22
                                                  • makoba Re: zemglałam 26.09.05, 13:29
                                                    no ja sie nie dziwie, w koncu sama Ci te drinki serwowalam. Az Ci sie jezyk
                                                    placze ("zamglałam") kochana... (czyzbys juz przecwiczyla?) :))))))) szybka
                                                    jestes :))))
                                                  • makoba Czy na sali jest lekarz???? 26.09.05, 13:34

                                                  • uma76 ciekawe czy to zostawią...? 26.09.05, 13:37

                                                  • makoba Re: ciekawe czy to zostawią...? 26.09.05, 13:44
                                                    Umeczko, czyzbys byla zgorszona? ;) To lepiej nie wchodz
                                                    tutaj
                                                  • iwpal Re: ciekawe czy to zostawią...? 26.09.05, 13:45
                                                    Zdjąć, bo jeszcze inni pomdleją i nawet te nóżki i móżdżki i inne babki nie
                                                    pomogą.
                                                    Nie ma lekarza, bo wyjechał na szkolenie, został tylko psycholog i "inni
                                                    pracownicy medyczni".
                                                  • uma76 to ja może szybciutko usta - usta?!? 26.09.05, 13:47

                                                  • makoba Re: to ja może szybciutko usta - usta?!? 26.09.05, 13:49
                                                    Tomczaczka, slyszalas??? Uciekaj!!!! :)))
                                                  • tomczaczka Spoko spoko 26.09.05, 13:58
                                                    speniałam tylko coby mnie szefostwo nie nakryło na takiej pasjonującej lekturze
                                                    bo co im powiem że podsunęła mi ją jakaś makoba? Toć by mnie śmiechem zabili.
                                                  • jo5 Tomczaczka czy Ty twierdzisz, że nie mam zgrabnego 26.09.05, 14:48
                                                    tyłeczka ???????????????????????????????????????????????????????????????????????
                                                    ????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
                                                  • fajka7 A masz? n/t 26.09.05, 14:53
                                                  • tomczaczka Re:Właśnie, proszę o fot. 26.09.05, 14:55
                                                    bo może to kaczy kuperek?
                                                  • makoba Ja wcale zboczona nie jestem:) 26.09.05, 17:03
                                                    Skonczylam ta szkołę :))) wiec
                                                    nie powinnam:)
                                                  • jo5 Re: Ja wcale zboczona nie jestem:) 26.09.05, 21:20
                                                    No tak Marta, to wiele tlumaczy .....
                                                  • fajka7 Re: Ja wcale zboczona nie jestem:) 26.09.05, 22:34
                                                    to na pewno kamuflaz!
                                                  • makoba Co tu tak pusto? 27.09.05, 10:39
                                                    Chyba zescie wczoraj niezle poimprezowaly...:) Dzis polecam mrozona herbatke z
                                                    listkiem miety i salatke grecka.
                                                    Buziaki.
                                                  • fionna Re: Co tu tak pusto? 27.09.05, 11:08
                                                    Mi też ostatnio żołądek (albo i wątroba) nawala, to od tych prochów, co je
                                                    łykam, bo sobie koncertowo załatwiłam ząbka i jestem w trakcie leczenia
                                                  • makoba Znam ten bol.... 27.09.05, 11:22
                                                    Jutro mam dentyste... brrrr... Trzymaj sie Fionna, a za mnie kciuki trzymac
                                                    prosze.:)
                                                  • jo5 też sobie temat znalazłyście:(((( 27.09.05, 11:46
                                                    ja się boksuję z zębami od ponad dwóch lat - na razie to one wygrywają :((((
                                                    i co mi po zgrabnym tyłeczku (sic!), jak niedługo będę musiała wszystkie
                                                    pousuwać, bo nawet leczenie kanałowe zwykle nie pomaga ;((((
                                                    trzymam jutro kciuki Marta - bądź dzielna :DDDD
                                                    Słuchajcie - śniło mi się, że Iza zaszła w ciążę i że to były bliźniaki ;DDDDD
                                                  • fajka7 Re: też sobie temat znalazłyście:(((( 27.09.05, 11:56
                                                    dopiero 2 lata temu zabralas sie za swoje sprochniale czarne pieńki?
                                                    to co sie dziwisz... teraz to szkoda kasy na usuwanie, zaraz same wypadna..
                                                  • jo5 Bo dopiero od dwóch lat mam internet 27.09.05, 12:30
                                                    Skąd wcześniej miałam wiedzieć, że to się leczy??
                                                  • iza_luiza Re: w kwestii ciąży 27.09.05, 22:42
                                                    Jo, jeszcze nie zaszłam i w tym tempie moich widzeń z mężem gdzieś tak do wieku
                                                    emerytalnego mi to nie grozi...
                                                    A tak a propos męża, to pokłóciłam się z nim w niedzielę, nie po raz pierwszy i
                                                    nie ostatni zresztą, nawrzucałam mu co ja o nim myślę, od bezmózgów itp,
                                                    kazałam zejść mi z oczu, bo patrzeć na niego nie mogę. A wczoraj wraca córka ze
                                                    szkoły odebrana przez teściową i słyszę od progu: "a wiesz babciu, jak mama
                                                    mówiła wczoraj do taty ? że nie ma mózgu i żeby się wynosił..." Myslałam, że
                                                    się pod ziemię zapadnę. I czekałam tylko aż powie co mówiłam o teściowej, bo
                                                    też parę słów padło przy wybortach, jako że moja teściowa reprezentuje
                                                    elektorat ojca rydzyka czyli tzw. moherowe berety...
                                                    widzicie na co sobie dzieci chowacie, kochane. Na własnych rodziców doniosą.

                                                    Jo, a jak wyglądałam w twoim śnie ? :)
                                                  • jo5 :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD 28.09.05, 07:06
                                                    no ie mogę, Iza!! Czy Ty chciałaś, żebym od rana się udławiła??? Następnym
                                                    razem otworzę forum po śniadaniu :))))
                                                    W moim śnie wyglądałaś dokładnie jak Luiza, tylko większa i z ogromnym
                                                    brzuchem :) Widac moja wyobraźnie ostatnio szwankuje :((
                                                  • fionna Re: Znam ten bol.... 27.09.05, 12:44
                                                    ja też jutro (i wczoraj byłam i w niedzielę), też trzymam kciuki
                                                  • monkastonka faktycznie czas porządek tu zaprowadzić ot bestyje 26.09.05, 22:04
                                                    tak naprawdę kobitki czasu mam teraz tak maluchno ze pierdnąc za przeproszeniem
                                                    nie mam kiedy
                                                    zazdroszcze wam że se tu tak gadata
                                                    buuuuuu
                                                  • fionna Re: faktycznie czas porządek tu zaprowadzić ot be 27.09.05, 12:54
                                                    i jeszcze poproszę dużo lodu, bo połowa twarzy mi spuchła i wygladam jak
                                                    chomiczek
                                                  • jo5 ło matko 27.09.05, 12:57
                                                    Fionna to co Ty robiłaś z tym zębem??
                                                    Chomiczki są całkiem fajne, no ale lodu oczywiście możesz dostać, bo może
                                                    w Szkocji nie lubią chomików :DDDDDD
                                                  • iwpal Re: ło matko i przez internet 27.09.05, 13:04
                                                    Jo, czy Ty leczysz zęby przez internet??? Kanałowo??? Na którym kanale??
                                                  • jo5 Iwpal i Ty masz moje dzieci leczyć !!!!!!!! 27.09.05, 13:19
                                                    Z internetu się dowiedziałam się, że to się leczy :DDDDDD
                                                    Że też Wam tak wszystko trzeba łopatologicznie !!!!
                                                    Marta - dawaj te móżdżki, bo pilnie potrzebne :)))
                                                  • fajka7 Re: ło matko 27.09.05, 13:06
                                                    myslalam ze w szkocji to szkocka sie aplikuje na wszelkie zlo...
                                                  • tomczaczka Re: ło matko 27.09.05, 13:28
                                                    A chomiczki to wcale nie są fajne, kanibale-zwierzęce wstrętne
                                                  • fionna Re: ło matko 27.09.05, 13:46
                                                    może są i fajne, ale ja wyglądam jak asymetryczny chomik
                                                    dobrze, że mnie dopadło jesczze w Polsce - wydałabym całą dietę na dentystę
                                                    szkocka to pomaga tylko w znieczuleniu - a potem do kowala i ....
                                                    a dlaczego nazywasz chomiki kanibalami? Matka czasami zjada swoje młode jak
                                                    jej podpadną.
                                                  • tomczaczka Re: ło matko 27.09.05, 14:15
                                                    Też kiedyś myślałam że są fajne i kiedyś na studiach pracowałam trochę w
                                                    zoologiku, całkiem było nieźle tyle że zwykle rano pierwszym zajeciem było
                                                    oddzielanie żywych chomiczorów i koszowanie pozostałych połówek, ćwiartek itd.
                                                    Może drastyczne ale prawdziwe szkoda że nie przyjrzałam się chomiczemu mózgowi.
                                                    A co do dentysty to tysz się wybieram ale tu nawet szkocka nie pomoże i kowal
                                                    może chirurg jeno
                                                  • iwpal Re: ło matko co za zezwierzęcenie 27.09.05, 16:03
                                                    FUj, wyrzućcie te chomiki, tu nawet szkocki lód nie pomoże.
                                                    Jo, ja te Twoje dzieci, to teraz już tylko przez internet moge ;-)))
    • jo5 Zębowa kaffffka na forum :DDDD 28.09.05, 07:10
      Jako, że aż trzy obywatelki postanowiły zacząć się leczyć - przed wyprawą
      proponujemy kaffkę uspokajającą :))) A do jakich dentystów chadzacie? Bo moja
      koleżanka to chodzi do takiego diablo przystojnego, podobno koi Jej wszystkie
      lęki :)))
      • fionna Re: Zębowa kaffffka na forum :DDDD 28.09.05, 08:40
        Ja trafiłam na ostry dyżur niedzielny, więc wielkiego wyboru nie miałam
        Okropnie się czuję - mam okropny katar, kaszel i inne tego typu sprawy - do
        tego ząb, chomiczy ryjek i cała jestem uwalona prochami (biorę na raz po 2
        Ibuprony max). Najchętniej położyłabym się w kąciku i umierała sobie w spokoju.
        • uma76 dentłomen ;-) 28.09.05, 09:59
          A ja u mojej dent. byłam z wizytą wczoraj - dwa ząbki za jednym zamachem!
          bardzo dzielna byłam, naprawdę!!!! To chyba jakaś pozębowa kafffka też mi sie
          należy?
          Dodam jeszcze, że wieczór spędziłam na plotach przy pifku u koleżany, więc jak
          wróciłam to Pitu spał rzecz jasna. Rano jak mnie zawołał po obudzeniu, weszłam
          do pokoju on stoi w łóżeczku. Schyliłam się żeby go pocałować, a on wkłada
          palec do buzi (swojej) i jeździ nim po zębach. Ja zdziwiona, ale mowię: tak tak
          tatuś myje ząbki w łazience. On lekko stropiony patrzy na mnie, ja nie wiem o
          co chodzi. Debilka! Na to wszystko wychodzi mąż i sie śmieje... Ślubny mój
          wyedukował synka w dziedzinie stomatologii wieczorkiem... Mały mądrala
          pokazywał tępej matce, że on dobrze wie (o błoga nieświadomości!), gdzie to ja
          się nocami szlajam.... Musiałam mu potem przy obcinaniu paznokci wszystko ze
          szcegółami opisać! A słuchał...! skupiony....! Może rosnie mi w domu mały
          dentysta?!?
        • iza_luiza Re: Zębowa kaffffka na forum :DDDD 28.09.05, 10:18
          Fiona, wiem o czym mówisz bo miałam niedawno tzw. ekstrakcję ósemki, masakra po
          prostu, w dodatku jeszcze karmiłam Maćka ale mimo to nałykałam się tyle
          ibupromów max co się wcześniej nigdy nie nałykałam, w dodatku zrobił mi się
          suchy zębodół i to ścierwo wogóle nie chciało się goić. A dentysta mnie
          namawiał, żeby sobie wszystkie ósemki usunęła, chyba musiałabym na głowę
          upaść :/
          ja wogóle jeśli chodzi o zęby i dentystów to jestem z tych, co na widok
          gabinetu dostają drgawek a jak boli to krzyczą wniebogłosy. Mam swoją
          dentystkę, która mnie zna jak zły szeląg i pieści się ze mną, mówiąc "Iziu,
          tylko raz malutko i koniec, Iziu, nic nie będzie bolało", i zna moją awersję do
          grubego, bo zawsze z ustami pełnymi ligniny jęczę "tylko nie guby, tylko nie
          guby..." a ona na to "Iziu, grubym tylko raz bo naprawdę muszę, ale na
          chwilkę". A z ósemką poszłam do chirurga szczękowego, bo moja mała i drobna
          Pani dentystka już raz kiedyś walczyła z moim zębem dwie godziny i jest to
          temat na odrębny wątek, widok sobą obie prezentowałyśmy opłakany a ja z
          wiszącym na ostatnim korzeniu zębem prawie jej uciekłam z gabinetu. Tak więc
          postawiłam na rosłego i silnego mężczyznę, i rzeczywiście było szybko i
          sprawnie, ale zero cackania się i jak mi załadował swoje rączysko do gęby to
          myślałam, że mi usta rozerwie i będę wyglądała jak Dolly Parton...
          a tak jeszcze a propos zębów to Maćkowi właśnie wychodzi na raz 8 sztuk, 4 na
          dole i 4 na górze, więc spokojne noce odeszły w siną dal :(
          • makoba Re: Zębowa kaffffka na forum :DDDD 28.09.05, 11:24
            Ja tez po ciezkich przezyciach jestem:) Stracilam zaufanie do stomatologow jak
            mi sie baba w niedotruta osemke wwiercila. Zemdlalam poprostu z wiertlem w
            buzce, ktore mnie tak poranilo, ze 3 tyg ze sliniakiem chodzilam. Osemke
            wydlutowali mi w pelnej narkozie bo inaczej im mdlalam. Teraz tez mam takiego
            dentyste, ktory sie cacka i nic mnie nie boli bo 2 glupie jasie mi daje, ale i
            tak mam totalnego stresa, wiec mi polejcie cos mocniejszego, bo sama kaffka nie
            wystarczy.
            p.s. wkleilam fotki 1-dniowego Michalka:)
      • fajka7 Re: Zębowa kaffffka na forum :DDDD 28.09.05, 09:52
        Jestes pewna ze chodzi do dentysty? Moze mysli, ze skoro zeby sie szczerza i to
        same to jest stomatolog?
        Ale Ty to sie upewnij, ze to naprawde lekarz od zebow zanim sie usmiechniesz...
        • jo5 Re: Zębowa kaffffka na forum :DDDD 28.09.05, 14:09
          Teraz to mi przykro, że tak nieprzyjemnie się do mnie odnosisz i wszystim
          opowiadasz o moich pieńkach.
          • makoba UPS.. 28.09.05, 14:23
            Jo, te glupie jasie, to zastrzyki tylko i wylacznie.
            Buziaki.
            • tomczaczka Nie piszcie już o zębach 28.09.05, 14:43
              bo cała szczena mnie już rozbolała przez Was.
              Co do Jaśków Jo Twój synek ma nowego malutkiego imiennika co się wczoraj
              wypchnął na świat mojej koleżance. Śmiszne te małe Jaśki
              • fionna Re: Nie piszcie już o zębach 28.09.05, 21:51
                Ja już mam dość - pierwszy raz w życiu mam leczenie kanałowe - brrr. Pani
                dentystka trochę mnie gania (muszę do niej przychodzić codziennie na płukanie
                (a przy okazji dziabie mi w kanałach takimi drucikami - brrr. Potem mnie
                dopiero zaczyma boleć.
                Wczoraj wieczorem miałam dołek - wracaliśmy z SI, zapakowałam sobie 2 ibupromy
                max, czułam jak mi puchnie twarz - zaczęłam panikować, że na pewno mam już
                jakieś zakażenie, sepsę czy coś takiego. Byłam już gotowa jechać na jakiś nocny
                dyżur, żeby mi wyrwali tego cholernego zęba. W domu doprawiłam się jeszcze 2
                kolejnymi ibupromami i jakoś przeżyłam noc.
                Teraz opuchlizna zeszła trochę, boli mniej, dziś zażyłam dopiero 4 ibupromy.
                Jutro mam egzamin, na który nic nie umiem i chyba się nie dam rady nauczyć
                (jakieś męty straszne).
                Za to młody szaleje w żłobku - panie mówią, że go rozpuściły troszkę (bo to
                taki słodki Bruniś, a tu zaczyna rogi pokazywać) - ucieka ciociom do gąsienicy,
                obraża się na ciocie (jak mówią nie wolno), rzuca w nie klockami - wyrasta z
                niego Bruno the Bandit
                • makoba Re: Nie piszcie już o zębach 28.09.05, 23:03
                  Coz... widze ze ja to juz specjalistka od oswiecen sie robie:)))
                  Fionna kochana, to nie druciki, tylko pilniki...
                  Koncze temat, buziaki, spijcie dobrze.
                  • fionna Re: Nie piszcie już o zębach 29.09.05, 14:57
                    Fakt, troche drapie tym w kanałach, ale ja u dentysty zawsze zamykam oczy i nie
                    patrze na kolejne narzedzia tortur
                    dziś jest nieźle, od wczoraj jestem trzexwa (tzn. nie na prochach)
    • jo5 Kaffffka na powitanie nowego Jaśka :)))) 29.09.05, 07:22
      A dlaczego małe Jaśki są śmiszne, że się tak ośmielę zapytać :))
      Bo mój to jest strasznie poważny facet:))
      • tomczaczka Re: Kaffffka na powitanie nowego Jaśka :)))) 29.09.05, 08:05
        No, Jaśki rosną w siłę, a śmiszne bo śmisznie ziewaja itd. ale Olki jak były
        małe też chyba jeszcze śmieszniej bo strasznie głośno i przeciągle.
        • tomczaczka Re: Kaffffka na powitanie nowego Jaśka :)))) 29.09.05, 08:40
          I włączcie ogrzewanie bo kafka mi zmarzła dosyć tego oszczędzania na stałych
          klientach
          • jo5 Oszczędzaliśmy na prezent dla Michała Marty :)))) 29.09.05, 08:44
            Bo dzisiaj ma imieniny :))))
            Sto lat Michał :))
            • jo5 A teraz osobne zyczenia dla Michała założycielki 29.09.05, 09:16
              forum - Michaś duża buźka :))
              • makoba Re: A teraz osobne zyczenia dla Michała założycie 29.09.05, 09:34
                Jo, tak jak uzgodnilysmy nasze napiwki pojda na niespodzianke dla Michalka
                Gabi:))) w dniu Jego imienin i specjalnie dla Niego wystapia........
                krówki
                • iwpal Re: A teraz osobne zyczenia dla Michała założycie 29.09.05, 10:27
                  Ależ te dzieci maja dobrze w tej Kafffiarence - ciągle imprezy i imprezy :-)))
                  Serdeczności dla Michałka.
                  Krówki sa piękne, tylko nie wiem, co śpiewają :-(( Musze odsłuchać gdzie indziej
                  • iwpal Re: padł 800 post 29.09.05, 10:45
                    Ale supeeeer!!! To był 800-setny (okrągły) post.
                    Może bedziemy obstawiać kiedy padnie 1000, a potem uzbieramy (uzbieracie, bo ja
                    tu tylko pijam) z tych napiwków na nagrode dla zwycięzcy (tego, kto bedzie
                    najblizej daty)??
                    • uma76 wielka BUŹKA ;0)))))) 29.09.05, 11:52
                      dla Michałków! Tańcowały DWA Michały....
                    • jo5 Re: padł 800 post 29.09.05, 11:55
                      Jasne - zauważyłyście dziewczyny - UZBIERACIE. Iwpal tu tylko pije, Wy zapewne
                      też, więc znowu Monka, Marta i ja mamy przekazać CIĘŻKO zarobione pieniądze. No
                      ładnie :))))
                      • fionna Re: padł 800 post 29.09.05, 14:59
                        ale to my płacimy te napiwki, więc w pewnym sensie te pieniądze też są nasze
    • jo5 Kakao i świeża drożdżówka z kruszonką :))) 30.09.05, 08:12
      • iwpal Re: Kakao i świeża drożdżówka z kruszonką :))) 30.09.05, 08:15
        Duża kawę poproszę, bo musze się obudzić przed witankami. A drożdżówkę zjedz
        sobie sama, bo trochę ciałaka Ci się przyda :-))))
        • tomczaczka Re: Kakao i świeża drożdżówka z kruszonką :))) 30.09.05, 08:24
          Sie wczoraj nieźle ubrechałam kulki w...
          • gabi11 Re: Kakao i świeża drożdżówka z kruszonką :))) 30.09.05, 10:25
            Ale ludzi mają problemy! Nieźle się uśmiałam :))

            A ja od kilu dni przeziębiona jestem, zaraziłam juz męża i Michasia. Całą
            trójką kichamy jak najęci.

            A jutro mam ślub i weselicho brata :) Mam nadzieję że mimo choróbska uda się
            trohę zabawić. Michasia zostawiam z teściami, co napawa mnie lekką obawą o to
            czy sobie dadzą radę.
            Asia
            • tomczaczka Re: Kakao i świeża drożdżówka z kruszonką :))) 30.09.05, 10:41
              Gabi czy te weselicho w Siemianowicach bo ja wspominam super "u Karlika" i
              chociaż miałam żałobę było bosko.
              • gabi11 Re: Kakao i świeża drożdżówka z kruszonką :))) 03.10.05, 16:16
                Nie- w Czeladzi. ?"U Karlika" nie byłam. To kiedy wybierasz sie do siemianowic?
    • tomczaczka Re: Poranna Kafffffka na forum :) 30.09.05, 08:17
      Wielkie spóźnione wczorajsze Michałkowe całuski :)
      i dzisiejsze dla wszytkich Małych chłopaków. Ale tylko dla małych bo duże w
      postaci mojego szefostwa które ustawiło mnie od rana to mam ochotę zabić.
      • iza_luiza Re: Poranna Kafffffka na forum :) 30.09.05, 10:27
        Spóźnione życzenia Michałkom składam i całuję w zasmarkane noski (Fajka, jak
        tam dostawa sprzętu na katar :))),
        powinnam Maćkowi jakieś imieniny ustalić, nie wiecie kiedy jest Macieja ?
        • agabu Re: Poranna Kafffffka na forum :) 30.09.05, 11:52
          Iza,
          my jako wyrodni rodzice nie obchodziliśmy jeszcze ani razu imienin Maćka.
          Ale w przyszłym roku pewnie już to zrobimy...
          Znaleźliśmy 15 maja (chyba). Mój mąz po raz pierwszy w życiu okazał się
          potwirnym tradycjonalistą i oznajmił, że imieniny muszą być w pierwszej dacie
          po urodzinach. Znaczy się, że pierwsze imieniny macieja, jakie wypadają po
          urodzinach Macia to będzie dzień jego imienin.
          • iza_luiza Re: Poranna Kafffffka na forum :) 30.09.05, 16:59
            No to nam chyba ten 15 maja też pasuje, bo Maciek jest z marca :)
    • baabcia Re: Poranna Kafffffka na forum :) 01.10.05, 18:31
      grunt to sie wstrzelić z tematem. Byle do 1000
      A dzis to remanent czy co ?
      Usmażyłam błyskawiczne placki ziemniaczane.
      Mogą być ze śmietanką.
      Ziemniaki obrane kroję w kawałki.
      Do kielicha od koktailii /ładniej po ang./
      od robota wbijam jajko albo 2 wrzucam te
      ziemniaki i wio.
      Jak sie utrą dodaje troszeczkę ziemniaczanej mąki sól.
      Smażę w głębokim oleju. Przy nabieraniu zawsze trzeba
      zamieszać bo na dnie zostaje rzadkie.
      Czy nazwa kafejki już jest?.
      Przeczytałam kilkaset pierwszych i kilka ostatnich
      wpisów dlatego nie wiem.
      • iza_luiza Re: Poranna Kafffffka na forum :) 01.10.05, 22:45
        no nie, nowa klientela się pojawiła i taka cisza ? gdzie wy szkolenia 'customer
        care' przechodziłyście ??
        zamiast witać szampanem i chlebem z solą, to ja, już mocno podpita klientka
        muszę się zajmować bo obsługę wywiało, wstyd i hańba :)))
        już babci nalewamy, dzisiaj Dębowe Mocne bo promocja jest :))))
        i witamy serdecznie w skromnych progach :D
        nazwa się jakoś jeszcze nie przyjęła, chociaż propozycje jakieś padały...
        • fionna Re: Poranna Kafffffka na forum :) 01.10.05, 23:43
          kelnerissy pijane leżą pod barem chyba - same musimy się obsłużyć
          Ja trochę przeziębiona jestem - więc się rozgrzewam herbatą po góralsku
          • fajka7 Wy tu ciagle zrecie i zapijacie... 02.10.05, 22:29
            ... zapijacie wysokoenergetycznymi napojami. Ja nie kumam kurcze - normalne
            dziewczyny na normalnych forach to sobie doradzaja jak byc w formie, zrzucic to
            i owo, ubrac sie odpowiednio do sylwetki, a na tych waszych kurka drozdzowkach
            i kakao (kakale?) wychodowalam dupsko az mi w wannie ciasno i sie ostatnio
            zaklinowalam. Do tego kto sie nowy nie pojawi to z nastepna porcja kalorii -
            przychodzi Baabcia i co? wiadomo jak to babcia - staropolska kuchnia ociekajaca
            tluszczem.
            Moze by tak ktos o jakims barze salatkowym pomyslal, luster w domu nie macie?
            Non stop narabane, obzarte i napite i tak od ponad 800 postow.
            Ani razu nikt nie poruszyl tematu aktywnego wypoczynku, witamin, uprawiania
            sportow i zdrowego stlu zycia. Normalnie degrengolada az cellulitisem ocieka.
            Napiwki kradna, pijane pod lada leza, no jakies niziny spoleczne czy co.
            Chcialam dac komus ostanio linka do forum, ale to przeciez wstyd sie przyznac z
            kim sie czlowiek zadaje.
            • jo5 No bo co tu kryć-my normalne to nie jesteśmy :))) 03.10.05, 07:13
              Dlatego dzisiaj od rana podajemy tort czekoladowy a kawa jest z bita śmietaną.
              A Tobie Fajka to nie wstyd z kim się zadajesz, tylko się boisz że nowi za dużo
              zeżrą i dla Ciebie nic nie zostanie :))))
              Chlebem i solą witamy nowe osoby (chleb pieczony w nocy, więc świeży).
              O ile sobie przypominam, to miałyście nas w weekendy zastępować, bo my mamy
              wychodne, ale widzę żeśta zamopniały i larum podnosita. Sałatkę byscie lepiej
              zrobiły, może to ukoi sumienie co niektórych :))))
              Buziaczki, jo
              • iwpal Re: No bo co tu kryć-my normalne to nie jesteśmy 03.10.05, 07:35
                To ja prosze o ten swiezy chleb i ten tort - mniam mniam; i kawke bez
                smietanki, coby smaku nie psuc.
                A z tym, co w tytule - to mów za siebie ;-)
    • haniorek Re: Poranna Kafffffka na forum :) 03.10.05, 07:55
      właśnie wypijam pierwszą kawke z Wami i jest mi szalenie miło. Uwielbiam
      słodycze choć powinnam się ograniczać , ale co mi tam... A macie może
      serniczek? Kawka oczywiscie bez cukru i bez mleczka!
    • haniorek Re: Poranna Kafffffka na forum :) 03.10.05, 08:01
      dzięki za tradycyjne przywitanie chlebem i solą. A zaraz potem wielki kawełek
      tego tortu,poprosze. Napewno jest w stanie zastapic serniczek.
      • jo5 Dla nowych gości znajdzie się i serniczek :)))) 03.10.05, 08:06
        Ale tort też dla Ciebie jest :))))
        Iwpal czy Ty znasz starą prawdę, że głupi gorąco zapewnia o swej mądrości,
        a złodziej głośno mówi o uczciwości :DDDDDD
        • tomczaczka A dla starych tys? 03.10.05, 09:14
          Jo co ty się tak z rana mądrzysz myślsz ze ktoś tak w poniedziałek od razu
          skuma czaczę? I nowe buźki w barze, fajnie bo już mi się nudziły cały czas te
          same
          • iza_luiza Re: A dla starych tys? 03.10.05, 09:30
            Fajka, ty weź jakiś melisal na uspokojenie i zagryź tortem z bitą śmietaną :)
            tomczaczka, jak możesz pisać, że ci się znudziłam :/
            nawet u fryzjera byłam ostatnio, człowiek się stara a tu nikt nie docenia :P
            Jo, ty się weź do roboty a nie leniuchujesz w weekendy, kto cię uczył biznes
            prowadzić, ha ?
            konkurencja nie śpi...
            a wogóle chciałam donieść uprzejmie, że dogadałam się w końcu z faciem w
            kwestii krzesełka, sprowadzi mi jakie chce zamiast drewnianej konstrukcji za
            parę tysięcy, myślę o czymś takim, co wy na to ?:
            www.polak.omedia.pl/
            krzesełko Julia albo safari.
            • tomczaczka Re: A dla starych tys? 03.10.05, 10:04
              Iza ty się z drewnianych konstrukcji nie śmiej jam mam takiego drewnianego
              drewexa i nie narzekam, ale jak by mi ktoś zafundował takie safari to byłoby
              bosko
              • tomczaczka Re: A dla starych tys? 03.10.05, 10:06
                Fryzura boska, dopiero zobaczyłam
                • fionna Re: A dla starych tys? 03.10.05, 10:53
                  Wyjatkowo jestem z rana - może kawałek tortu jeszcze został? Już jestem po
                  egzaminie - zaraz jadę z młodym do lekarza - paskudnie kaszle od jakiegoś
                  czasu, ja zresztą też - muszę się podkurować trochę.
                  • jo5 dla starych tys!! 03.10.05, 13:59
                    no proszę - ja jedna jeszcze o Was dbam, bo Marta i Monka sobie już zupełnie
                    odpuściły, a Wy jeszcze twierdzicie ze się lenię! "tego konia, co dobrze
                    ciągnie, to go jeszcze batem". Pzrypominam, że ja tu tylko pracuję, więc uwagi
                    Izy o nieumiejętnym prowadzeniu biznesu są lekko nie na miejscu. A może po
                    cichu pzrygotowuję grunt na nową kafejkę?? :))
                  • jo5 Re: A dla starych tys? 03.10.05, 14:00
                    acha, krzesło fajne! Jak tyś się z nim wreszcie dogadała?
                    • baabcia Re: A dla starych tys? 03.10.05, 17:09
                      przyniosłam surówkę miała być z ananasem, może któraś z Was znajdzie w niej choć
                      kosteczkę. Dobrze, ze kapusta jest i marchewa.
                      Krzesełko śliczniutkie; takie które można sprowadzić do poziomu ma zaletę w
                      starszym wieku. W czasie plastelinowania trzeba opróżnić ręce żeby sie wydostać
                      i to wyłażenie jest troche trudne. Rozrzut plasteliny jest zminimalizowany.
                      Zakup proponuje uczcić - po lampce Sofii półsłodkiej 8,- buteleczka i lody
                      marcepanowo-pistacjowe, cholera drogie ale podzielne. O znalazłam kostke
                      ananasa, lecę schowac do lodówki, bo w następnej porcji może nie być ani jednej.
                      Wieczorkiem wpadnę na plotki
                      • fajka7 Baabcia 03.10.05, 17:26
                        Ty Babcia a co ty tak tego ananasa zalujesz? wrabalas cala puszke i jakies
                        resztki na zamydlenie oczu?
                        • baabcia Re: Baabcia 04.10.05, 21:35
                          eee po czym sie kapnełas? A tak się starałam...
                          Najgorsze, że wczorajsza wieczorna wizyta przepadła.
                          Tyle jest zajmujących rzeczy na świecie, nie nadążam
                    • iza_luiza Re: A dla starych tys? 03.10.05, 17:11
                      Pojechaliśmy do kolejnego sklepu, gdzie jeszcze nas nie było. Tam po próbie
                      zbycia nas drewnianą konstrukcją wysłali nas do innego sklepu do kierownika,
                      który okazał się gościem rozumnym i nie robił problemów. tudzież nie wciskał
                      nam drewniaka na pół pokoju, tylko zgodził się, żebym sobie wybrała jakiś
                      model "normalny" dostępny na rynku, podała mu producenta, a on to przepuści
                      przez sklep i będziemy mieli :)
                      I za 500-600 zł a nie za 4000, więc mu jeszcze coś zostanie :)
                      okazało się, że trzeba trafić na właściwego człowieka a wszystko staje się
                      proste...
                      • fionna Re: A dla starych tys? 03.10.05, 18:08
                        A ja się raczę herbatką lipową - pycha, nawet bez miodu (w końcu o linię trzeba
                        dbać) - kojarzy mi się ze strychem u babci, gdzie suszyła się lipa, rumianek i
                        zapach był oszałamiający...
                        Młody na szczęście zadowolił się zwykłym krzesełkiem z Ikei (za 50złotych
                        chyba), ale już wiem, że czeka mnie zakup butów ortopedycznych (koło 200zł) i
                        do tego pomarańczowe wkładki. Mam tylko nadzieję, że noga będzie mu rosła w
                        podobnym tempie, jak dotychczas (na razie ciągle nosi 19-20)
                        • iza_luiza Re: A dla starych tys? 03.10.05, 18:33
                          He,he, Fiona, biorąc pod uwagę, że Bruno jest od Maćka o jakiś rok starszy to
                          nieźle, bo Maciek nosi 22-23 :)))
                          no i też mnie będą buty ortopedyczne czekały, bo ma stopy wykoślawione, no ale
                          mamy na to jeszcze czas, najpierw musi usiąść :/
                          więc najpierw krzesełko :)
                          • fionna Re: A dla starych tys? 03.10.05, 22:29
                            Bo Bruno ma stópkę jak Chinka - tzw. raciczki - miałam taką koleżankę w liceum -
                            z 170 cm wzrostu, a stopa około 32 - ciężko chodzić, bo nie ma się tzw.
                            solidnej podstawy
                            W razie czego - będziemy donaszać buty po Dyrektorze
                            • iza_luiza Re: A dla starych tys? 03.10.05, 22:54
                              Fiona, nie ma sprawy, Dyrektor chętnie udostępni, o ile coś z nich pozostanie
                              bo sam donasza po Luizie :P
                              (która tak a propos w wieku lat siedmiu ma stópkę o rozmiarze 33 do 36, zależy
                              gdzie kupowane, ale teściowej kapcie 36 są na nią w sam raz...:/)
    • monkastonka Czy znajdzie się coś dla córy marnotrawnej :> 03.10.05, 22:23

    • monkastonka Buty 03.10.05, 22:27
      Czy macie może namiary na kogoś lub jakiś zakład który robi fajne buty
      sepecjalne ortopedyczne. Jak już muszą być specjalne to muszą wyglądać inaczej
      aż tak bardzo?
      Nie ma mozliwości robić fajnych butków nie rzucających się w oczy.
      Jeszcze letnie i podomowe kapcio sandały są nawet nawet ale byłam wybierać
      jesienne i zimowe to tragedyja ludzie naprawdę
      Czy mówiłam wam że tęsknię za wami bardzo ?????
      Mam teraz tak mało czasu że nawet nie wiem jak się nazywam
      • iza_luiza Re: Buty 03.10.05, 22:52
        Monka, my też za tobą tęsknimy, rzucaj robotę jeśli to ona cię zniewala, i
        wracaj do nas :)
    • monkastonka poproście Jo o przepis na chleb jest rewelka :D 03.10.05, 22:27

    • jo5 Zostało trochę lodów?? 04.10.05, 07:44
      czy wszystko wieczorem pożarłyście? Dzisiaj mamy wielką blachę sernika,
      żebyście juz nie marudziły ::) Kawka oczywiście dzisiaj ze wzmocnieniem, czy
      Wam tez tak ciężko wstać rano?
      Oj, MOnka jak ja za Tobą tęsknię :D A Marta z żałości w łóżku leży, w robocie
      się nie pojawia :))
      A wracając do butów - byliśmy u ortopedy, który uznał nasze buty za 35 zł za
      bardzo dobre!! No ale na zimę to się one za bardzo nie nadają :(( Ale Jaś w tej
      chwili ma 19, chyba też zgłosi się po dyrektorskie obuwie :DDD
    • aaga8 Re: Poranna Kafffffka na forum :) 04.10.05, 08:24
      cześć dziewczyny
      ja to dzisiaj się musze dołączyć choć roboty od groma
      kawa z wkładką - a właściwie to chyba wkładka z odrobina kawy
      mąż dostał wymówienie, opiekunka chora....
      to teraz może być już tylko lepiej chyba?
      no to coś słodkiego do tej wkładki poproszę
      • jo5 Aaga Ty to nawet bez kawy możesz dzisiaj :)) 04.10.05, 08:38
        podoba mi się Twoje racjonalne podejście - faktycznie teraz może być tylko
        lepiej :)) Trzymaj się, bo teraz pewnie Twój Mąż przez pewnien czas będzie
        potrzebował dużego wsparcia. Nie jest łatwo psychicznie pogodzić się z faktem
        utraty pracy - znam to, bo mój mąż dostał wypowiedzenie, jak byłam w ciąży
        z Agatą. I mimo, że sam chciał odejść i robił dobrą minę do złej gry, to
        widziałam, że jednak zabolało. Ale potem jakoś się pozbierał i według mnie dużo
        zyskał - przede wszytskim założył własną firmę i bardzo się angażuje w to, co
        robi :))
        Będzie dobrze.
        • aaga8 Re: Aaga Ty to nawet bez kawy możesz dzisiaj :)) 04.10.05, 10:13
          my w szoku
          M. chyba przede wszystkim wkurzony, że tak go potraktowali
          a ja też myślę, że może to Mu wyjść na dobre...
          • baabcia Re: Aaga Ty to nawet bez kawy możesz dzisiaj :)) 04.10.05, 21:44
            u mnie jest dołująco w robocie stale.
            Jakiś dystans mam do tego dzięki temu
            jestem najdłużej pracującą ale zawsze
            mówię, że jak mnie w końcu zwolnią
            to bdzie wreszcie pierwsza nagroda.
      • makoba Jestem, jestem... 04.10.05, 08:40
        Wy tu dziewczynki na Jo nie narzekajcie, bo od paru dni sama tu zasuwa. Ja sie
        juz z wyra podnioslam, ale i tak ledwo zyje. Ale to tylko i wylacznie Wasza
        wina, a raczej coponiektorych klientek, ktore "zapominaja wziac" ze soba
        portfelika i na kreske biora. A potem w kasie cienko, a tu nowa klientela,
        towaru nie moze brakowac... Wiec zaczelam na boku dorabiac, zeby ta nasza
        kafejka nie splajtowala i zajelam sie tworzeniem stron www. Jak widzicie calkiem
        dochodowy interes, bo od rana ciasto tu blachami wjezdza, a w rogu sali powstaje
        na specjalne zyczenie bar salatkowy. Co do tego gnusniecia, to ja sie z Fajka
        zgadzam i zapowiadam, ze niedlugo juz przy kafejce otworzymy salon fitness:)
        bedzie tez bardzo przystojny trener (Uma...). To ja lece dopilnowac dostawy
        sprzetu do silowni, a Wy tu sobie siedzcie nad ta kawka. Ktos musi pracowac,
        zeby chlac mogl ktos....
        Buziaki
        • makoba Wyjasnienie 04.10.05, 08:43
          Tym trenerem nie bedzie Uma, tylko jej jako milosniczce pieknego meskiego ciala
          zwracam uwage na nowy towar:))))
      • fionna Re: Poranna Kafffffka na forum :) 04.10.05, 08:56
        właśnie zaparzam poranną kafkę - dzisiaj nic słodkiego, bo mam kolejną wizytę u
        dentysty - ciekawe, na ile mnie tym razem skasuje?
        • fionna Re: Poranna Kafffffka na forum :) 04.10.05, 08:59
          A ten trener to jeden, na nas wszystkie?
          • makoba Re: Poranna Kafffffka na forum :) 04.10.05, 09:45
            a ile jest chetnych? na silownie, nie na trenera?:)))
          • makoba Re: Poranna Kafffffka na forum :) 04.10.05, 09:47
            Ja za zeba place po 100 za kazdy kanal i 130 za odbudowe. A w piatek ide na
            rwanie:(((( szosteczki, buuuuu.
            • baabcia Re: Poranna Kafffffka na forum :) 04.10.05, 21:40
              do rwania znieczulaja - nic nie poczujesz nawet jak Ci głowę od korpusu
              oderwą - powaznie. I nawet mijanie znieczulenia jest łagodne
              Kup sobie Arnica firmy Boiron i wpierniczaj już przed dentystą.
          • tomczaczka Re: Poranna Kafffffka na forum :) 04.10.05, 09:54
            To ja proponuję jeszcze salkę rehabilit. dla maluchów a my na stepa obok i tych
            trenerów to cały ful do wyboru!!!
            I kciuki za mnie trzymajcie bo dzisiaj walczę z nadżerką a to chyba gorsze niż
            dentysta
    • aaga8 a uduchowionego jogina 04.10.05, 09:56
      możecie też zatrudnić do tego fitnessu
      strasznie tesknię za powyciąganiem sie we wszystkie strony
      a póki co postanowiłam wziąc swój los w ręce i idę na kurs masażu coby gabinet
      za jakiś czas otworzyć
      • tomczaczka Re: a uduchowionego jogina 04.10.05, 10:02
        aga chętnie poddam się wszelkim terningom na własnych plecach, uwielbiam
        • aaga8 Re: a uduchowionego jogina 04.10.05, 10:08
          no to zapraszam jak tylko gabinet zyska podłogę - o ile jesteś z Warszawy....
          • jo5 no tak, jak coś przyjemnego to zaraz w Warszawie 04.10.05, 11:24
            taki masażyk to ja też bym chciała...
            • makoba Re: no tak, jak coś przyjemnego to zaraz w Warsza 04.10.05, 11:35
              Jo, kochana, siadaj w fotelu:) Wprawdzie, to co skonczylam to tylko krociutki
              kursik, ale obolaly kark potrafie rozluznic:)))
              • uma76 łubudubu łubudubu.... 04.10.05, 13:03
                ... niech nam żyje Marta z naszego Klubu....!
                To śpiewałam ja - Umeczka!
                Genialnie z tym trenerem!
                Ja nienawidzę ćwiczeń, ale wy sobie ćwiczcie dzieweczki, ćwiczcie spokojniutko
                (jakieś boczki i zadki do ładu doprowadzić u coponiektórych należy - FAJKA(!))!
                A ja w tym czasie zapełnię miło czas naszemu meżczyźnie...
                mniam!
              • fajka7 Ja tez chce masaz, ja tez!! czegokolwiek! 04.10.05, 15:12
                ja nawet wlasna lezanke przyniose i krem do masazu! zgadzam sie na kazdy masaz,
                moga byc stopy, dlonie, kark, cokolwiek!!
                • aaga8 Re: Ja tez chce masaz, ja tez!! czegokolwiek! 04.10.05, 15:26
                  leżankę - a właściwie łóżko do masażu też mam
                  refleksologia stóp - prosze bardzo
                  przy dźwiękach muzyki indyjskiej
                  z użyciem olejków aroma....
                  kurczę, wlaściwie to ja też chętnie się położę
                • fionna Re: Ja tez chce masaz, ja tez!! czegokolwiek! 04.10.05, 15:26
                  Ja się zgłaszam na streching - co prawda zawsze myslałam, że jestem za nerwowa
                  na jogę, ale porozciągać to się lubię
                  Tylko żadnego aerobiku - nie cierpię tej debilnej muzyczki, która mu towarzyszy
                  • baabcia Re: Ja tez chce masaz, ja tez!! czegokolwiek! 04.10.05, 21:50
                    tomczaczka jak tam po walce?
                    Mnie pomogło na całe lata wycinanie z wypalaniem brry
                    Trzymaj się .
                    Dziś jak czytam o sposobach z gotowaną cebula to
                    powiem Ci, że chyba bym próbowała.
                    Może Ci podać piwko na ukojenie duszo-ciała.
                    A wy to po południu śpicie czy
                    podrzucacie do domowego ogniska
                    i dopiero w wolnej chwili do knajpy?
                    • fajka7 Re: Ja tez chce masaz, ja tez!! czegokolwiek! 04.10.05, 22:24
                      ja na ten przyklad po knajpach szlajam sie po nocach, a tylko czasami srana -
                      bo srana to ja do przedszkola uczeszczam i nie mam czasu na glupoty
                      • makoba No dobra, to... 04.10.05, 22:33
                        po maluchu dziewczynki a potem grzecznie paciorek, siusiu i spac:)))
                        • fionna Re: No dobra, to... 04.10.05, 22:42
                          2 kanały zostały wypchane, na jutro został jeszcze jeden (w którym jeszcze coś
                          czuję), koszą jak za to jak za zbożę (180zł za pierwszy kanał i chyba 120 za
                          każdy następny). Dobrze, że mam tylko 3 kanały.
                          Ja siedzę w tym tygodniu na L-4 (muszę się doprowdzić do stanu jakiej takiej
                          używalności - stary straszy, że mnie do samolotu nie wpuszczą - będą
                          podejrzewać, że mam ptasią grypę) więc jestem cały czas w barze, a normalnie to
                          z doskoku - jak się uda dostać do kompa w szkole, ewentualnie wieczorem w domu.
                          • tomczaczka Re: No dobra, to... 05.10.05, 07:26
                            fionna no dobre pare minut myślałam o jakich ty kanałach, kobito tyle kasy to
                            ja bym już chyba nowe wolała, bo te kanałowe leczenie u mnie zawsze kończyło
                            się rwaniem.
                            • jo5 Skoro joga i masaże, to dzisiaj zielona herbata 05.10.05, 07:34
                              ale się nie przejmujcie, pod ladą dla Was zawsze się znajdzie jakieś ciasto
                              czekoladowe :)))
                              Tomczaczka, Ty to chyba jeszcze jesteś pod wpływem narkozy (mam nadzieję, że Ci
                              dali). Ale z tymi zębami masz rację, u mnie kanałowe leczenie też się kończy
                              rwaniem :((
                              Mam nadzieję, że dzisiaj też będą masaże, wczoraj tak przyjemnie było :))
                              • aaga8 Re: Skoro joga i masaże, to dzisiaj zielona herba 05.10.05, 07:50
                                well, dzisiaj ja do dentysty - kanałowe w trakcie leczenia brrr
                                i w dodatku dowiedziałam się, że mam kilka zebów do naprawy (chyba rzeczywiście
                                ciąża i karmienie osłabiają, bo wcześniej takiej jazdy nie miałam)
                                no to póki co kawa, potem zapewne rooibos a z tymi ciastkami to sama nie wiem -
                                jakoś coraz trudniej mi zapanowac nad obwodem...chyba sie starzeję...
                              • tomczaczka Re: Skoro joga i masaże, to dzisiaj zielona herba 05.10.05, 07:51
                                no dobra to Wam opowiem, jak się dowiedziałam że jestem jej nosicielką bujałam
                                się z rok zanim się zdecydowałam na badanie lekarskie i jak już znalazłam
                                dobrego speca to on stwierdziła że jest za mała na jakieś wypalanie czy
                                mrożenie NA RAZIE i kwasem ją potraktował solcogyn czy jakoś tak. Nie powiem
                                żeby było przyjemnie ale chociaż nie bolało a ja straszna panikara. No i
                                zobaczymy.
                                Duża kawusia dla mnie bo przez tydzień zero sexu
                                • fionna Re: Skoro joga i masaże, to dzisiaj zielona herba 05.10.05, 08:44
                                  Jak masz zakaz sexu, to lepiej się kawą nie pobudzaj, może herbatka z bromem
                                  np.?
                                  Jak skończę z dentystą, to się wezmę za inne części mojego ciała
                                  • makoba Re: Skoro joga i masaże, to dzisiaj zielona herba 05.10.05, 09:00
                                    Dobra, dziewczyny, bo ja juz nie wyrabiam z tymi masazykami, wiec od dzis mamy
                                    nowego masazyste. Ma na imie Roberto. Zapewniam, ze skuteczny to on jest bardzo...:)
                                    Co do tych zebow nieszczesnych, to Ty Fionna strasznie duzo placisz. Ja chodze
                                    do jednego z bardziej polecanych stomatologow, robi delikatnie, nie ma prawa
                                    bolec i tak jak pisalam nie bierze az tyle, choc dla mnie to i tak sporo. Moze
                                    Ci dac do niego namiary, co?
                                    Babciu, dzieki za rade, ale ja nie moge jeszcze faszerowac sie lekami, bo....
                                    nadal karmie:) Juz 15 miesiac idzie Michalowi, a on dalej ciagnie... I jak ja
                                    mam nie miec problemu z zebami? :)
                                    Buziaki dziewczyny i pamietajcie, na obiad beda placki po zbojnicku i kapusniak,
                                    a na deser piernik z lukrem.
                                    p.s. coca-cola wyplukuje mineraly ze szkliwa, wiec nie polecam, choc sama lubie.
                                    • fionna Re: Skoro joga i masaże, to dzisiaj zielona herba 05.10.05, 09:42
                                      to podeślij na priva - ja wcześniej chodziłam do tzw. swojej dentystki i ona
                                      nie zauważyła? nie dość dokładnie wyczyściła - w każdym razie po założeniu
                                      przez nią plomby ząb mnie ciągle bolał
                                      w zeszłą niedzielę trafiłam, gdzie trafiłam - to było jedyne miejsce jeszcze
                                      czynne w niedzielę po południu, więc nie miałam wyboru - jak po pierwszej
                                      wizycie miałam zapłacić 344zł to mało nie zemdlałam, dodam, że zwykłyu rtg
                                      kosztuje tam 22 zł, a widziałam w W-wie miejsca, gdzie kosztuje 10zł. Na
                                      dodatek kasują za każdego rtg (w Poznaniu tylko za pierwszego - reszta, jeśli
                                      jest w ramach leczenia, jest za darmo).
                                    • baabcia Re: Skoro joga i masaże, to dzisiaj zielona herba 06.10.05, 18:40
                                      myślę, że arnika by nie zaszkodziła. Ale jak nie jesteś przekonana do
                                      homeopatyków i nie masz lekarza znającego sie na tym to masz rację nie próbuj.
                                      A jak zatruwasz zeby do leczenia kanałowego/ Powiedz dent.,że karmisz.
                                      Zaraz idę próbować przepis na naleśniki zorzechami ale zacznę od sosu.
                                      2 jajka, 2 żółtka 4łyz. cukru i 300ml białego wina/ dobrze, ze nie cała butelka/
                                      ubijać na parze wszystko razem do zgęstnienia. Nalesniki normalne posypać
                                      utartymi orzechami cynamon cukier wanilia . Ciepłe polać sosem. Zapraszam - no
                                      po jednym na razie.
      • fajka7 wlasnie wrocilam z MOPSa :(( 05.10.05, 10:35
        dajcie cos dobrego, bo musze sie otrzasnac
        w tak tragicznym urzedzie, w takim skansenie i dziadostwie nie bylam od chyba
        15 lat albo i nigdy
        brak kompetencji, debilne procedury, dramat
        sciganelam z ich www wniosek o zasilek piel. wydrukowalam i wypelnilam
        wniosek 2 strony wiec wydrukowalam 2 kartki po 1 na strone- jasno tlumacze?
        a debil przyjmujacy wnioski mowi, ze go nie przyjmie i mi podklada do
        wypelniena identyczny tyle ze te 2 strony sa na 1 wielkim formularzu zlozonym
        na pol
        to nie koniec jazdy, ale nie chce mi sie pisac
        pozdrawiam, fajka
        • tomczaczka Re: wlasnie wrocilam z MOPSa :(( 05.10.05, 12:27
          bo to może taki Miejski Ośrodek Pomagający Sfrustrować się
          • fajka7 Re: wlasnie wrocilam z MOPSa :(( 05.10.05, 12:39
            daj spokoj - full ludzi, matki z dziecmi, kolejka i krzyki a oni odpierdzielaja
            takie jaja, ze to po prostu jest upokarzajace
            wypierniczyli mnie ostatnio za drzwi z tym wnioskiem, bo nie mialam ksero
            dowodu (a dzwonilam i pytalam czego beda chcieli)
            oczywiscie ksero nie maja nawet odplatnie, wiec wrocilam po 2 dniach i bez
            sensu znowu stalam w tej kolejce
            aha - a teraz mi sie przypomnialo ze babka u ktorej usilowalam zlozyc wniosek
            za pierwszym razem nie kwestionowala ze jest na 2 kartkach
            niech ich swinia powacha!
            • tomczaczka Re: wlasnie wrocilam z MOPSa :(( 05.10.05, 12:53
              No widzisz jaka ja głupia jestem bo w mojej firmie też czasem przyjmuję wnioski
              o zasiłki rodz. czy pielęgn. i w większości sama je wypełniam i tylko daję
              człowiekowi podpisać bo jak on wypełni to z 50 poprawek. Kseruję dowody i takie
              tam inne dokumenty. Jak ktoś sam wypełni chociażby na 20 kartkach (bo tyle u
              niektórych do rodzinnego) to święto, w tym roku to się nie zdarzyło jeszcze ale
              wcale się ludziom tak naprawdę nie dziwię takie głupie te wnioski.
              • uma76 Re: wlasnie wrocilam z MOPSa :(( 05.10.05, 13:33
                z tymi wnioskami to faktycznie masakra... U mnia jeszcze nikt nie przyniósł
                wniosku wydrukowanego z netu, chociaż mozna ;-)))) Tak, że fajka jest genialna,
                a głupi sfrustrowany urzędas tego nie docenia...!
                ale nic to, mnie idzie o tego Roberto od masażyku ;-))))))
                baardzo bola mnie plecki, więc gdzie on?!?????
                • fajka7 Re: wlasnie wrocilam z MOPSa :(( 05.10.05, 14:13
                  ja tam zawsze zanim pojde w kolejki, wydzwaniam wypytac czego chca, zeby mnie
                  nie odsylali potem po jakies drobne pierdoly
                  ale wniosek z wniosku taki, ze sie nie mna co wychylac tylko w kolejce
                  grzecznie kiblowac i dac porzadzic urzedaskowi, co ma kompleksy i wymysla

                  i zeby nie bylo - nic nie mam do urzednikow, moja osobista matka jest jednym z
                  nich, a np. urzad miejski u nas funkcjonuje niemal dokonale (mozna sie umawiac
                  przez internet na konkretna godzine zeby zalatwic dowod czy prawo jazdy), ale
                  dzisiejszy skansen jest niestety karykatura tej calej branzy

                  odebralam orzeczenie wiec sie musze z nim nachodzic i naprawde wytrzeszczam oczy
                  jeszcze podam 1 przyklad: karta parkingowa sie nalezy, wiec zeby dostac karte
                  od firmy ktora wydala orzeczenie (czyli referat ds niepelnospr) musze to
                  orzeczenie wziac, skserowac i isc do pokoju obok ktorego je dostalam i w tej
                  samej firmie zlozyc wniosek o te karte, ktora i tak musza mi dac
                  aha - i jeszcze 25 zl sie nalezy
                  no to wrocilam z orzeczeniem do domu, skserowalam, zrobilam przelew przez
                  internet i wracam zlozyc ten wniosek, a pan jak zobaczyl potwierdzenie przelewu
                  z netu malo trupem nie padl; z kazdej kurna strony je ogladal i czy aby nie
                  genialna podrobka i nie chcial za chiny uwierzyc, ze to sie liczy i pyta czemu
                  nie wplacilam na poczcie (wtedy mialabym to czerwone)
                  nie koniec, bo nalezy sie jeszcze legitymacja - pokoj dalej, przysiegam
                  zaczelam w 308 a skonczylam w 311 i znowu to samo - ksero i wniosek
                  najblizsze ksero pol kilometra dalej
                  i po cholere te wnioski skoro oni to musza wydac, a oryginal orzeczenia lezy u
                  nich w teczce
                  nie mogli wypisac razem z tym orzeczeniem i po sprawie?
                  oba dokumenty do odbioru za miesiac
                  dzieki
                  • aaga8 Re: wlasnie wrocilam z MOPSa :(( 05.10.05, 14:39
                    medal za cierpliwość
                    pozostaje nadzieja, ze nadejdzie dzień, kiedy bedzie lepiej (chyba sama nie
                    wierze w to co piszę)
                    • jo5 Re: wlasnie wrocilam z MOPSa :(( 05.10.05, 14:41
                      Aaga - optymizmu u Ciebie jest za trzech :))))
                      • uma76 się wkleiłam nie tam gdzie trzeba... 06.10.05, 07:59
                        więc ponawiam pytanie: czy ktoś jeszcze - prócz mami - ogląda gotowe na
                        wszystko dziewczęta dziś iwning? dodam, że kafkę spożywam z dżogurtem z wiśni
                        właśnie...
                        • iwpal Do aaga8 06.10.05, 08:06
                          Słyszałyśmy (jestem psychologiem), albo dysleksję, dlatego dzieci z
                          nieharmonijnym rozwojem powinny byćpod opieką psychologa (nie chodzi mi o
                          głebokie patrzenie sobie w oczy, tylko o kontrolowanie rozwoju) przynajmniej do
                          rozpoczecia szkoły, aby wyłapać nieprawidłowości i szybko wdrożyć odpowiednią
                          forme terapii.
                        • makoba Re: się wkleiłam nie tam gdzie trzeba... 06.10.05, 08:13
                          Nie ogladam Umciu, nie mam czasu. A jak mam to w zajaczku siedze i stronki
                          szykuje. Masazysta jest do dyspozycji w kazdej chwili. Na ladzie masz taki maly
                          czerwony guziczek. Jak naciszniesz to Roberto przyleci z oliwka i zaprowadzi Cie
                          do swojego gabinetu:)))) Fionna, odpisalam Ci na priva. Fajka, ja to Cie
                          podziwiam. U na na szczescie jest w miare mozliwie. Dokumentu kseruja sami, a
                          lista potrzebnych papierow wisi na scianie. Jakos przez to przebrnelam, ale i
                          tak zajelo to ponad godzinke. Efektem jest zawrotna kwota 43 zl na kazde z
                          dzieci i jednorazowy dodatek z tytulu rozpoczecia szkoly przez Anie w wysokosci
                          90 zl. Majatek, nie? Mnie jeszcze czeka przeprawa w sprawie dodatku
                          mieszkaniowego. Ciekawe jak tam bedzie i ile makulatury bedzie trzeba doniesc...
                          Serwuje kafffke:)
                          Buziaki.
    • aaga8 Re: Poranna Kafffffka na forum :) 06.10.05, 07:54
      zanim pobiegnę po kawę z mleczkiem (light brrr)i zasiądę do roboty podzielę się
      z Wami najnowszą sugestią lekarki, która powiedziała nam wczoraj, że
      "nieharmonijny rozwój" (u nas to oznacza, że rączki swoją drogą, nóżki swoją a
      głowa swoją - czyli kazda z tych częsci jest na innym etapie, charakterystycznym
      dla innego wieku) jest często w wywiadzie dzieci, u których później sie
      stwierdza ADHD
      słyszałyscie już o czymś takim
      dla mnie ADHD to słowo wytrych, ale z doświadczenia wiem, że z Jaśkiem musze byc
      czujna...więc jestem, ah jo wstchnął krecik, ciekawe co jeszcze wymyślą
    • uma76 Re: Poranna Kafffffka na forum :) 06.10.05, 07:56
      Piję już właśnie czarnulkę, wcinam jogurcik wisniowy, lajcikowo coś dzisiaj...
      A czy ktoś jeszcze ogląda te na wszystko gotowe dziewczęta dziś wieczorem
      oprócz mami?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka