03.12.05, 00:53
witam.czytam te wasze wypowiedzi i w niektórych widzę opis mojego dziecka. też
miał asymetrię, wzmożone napięcie mięśniowe itp. i mam pytanie. skąd wiecie że
powodem tego jest np. niedotlenienie i że nie jest to porażenie mózgowe. ja
byłam już z moim dzieckiem u trzech neurologów i żaden nie powiedział mi czy
mały był niedotleniony, nie potwierdzili też ani nie zaprzeczyli porażenia
mózgowego. czy wy mieliście robione w tym kierunku jakieś specjalistyczne badania?
od dwóch miesięcy mały nie jest też rehabilitowany bo nagle nadgonił wszystkie
zaległości(siedzi,raczkuje,wstaje-ma 9miesięcy) i dwóch rehabilitantów
stwierdziło że nie mają już co z nim robić. mnie jednak wydaje się że tak do
końca nie jest wszystko ok. ma dalej zaciśnięte piąstki i w czasie snu odchyla
główkę do tyłu. czy ktoś też ma taką sytuację? co robić dalej?
Obserwuj wątek
    • osmag Re: ??? 03.12.05, 09:20
      W ocenie rozwoju dziecka pod uwagę bierze się nie tylko same umiejętności, ale
      również jakość tego ruchu. Na pewno dobrze byłoby wyjaśnić powód tych
      zaciskanych rączek bo w tym wieku nie powinno się to zdarzać.To odginanie
      główki też wygląda na zaburzenia napięcia mięśniowego. Może to powodować w
      przyszłości problemy manualne, a to potrzebne jest do samoobsługi i nauki
      pisania. Zaburzenia napięcia mogą być powodem wad postawy.
      Myślę, że potrzebujesz naprawdę dobrego neurologa.
    • misia1007 Re: ??? 04.12.05, 15:16
      U mnie dokładnie tak samo. Mieliśmy asymetrię i WNM, po kilku miesiącach
      ćwiczeń neurolog stwierdził, że już jest wszystko OK z napięciem. Mała nie
      siedzi nawet posadzona, zaraz przechodzi do czworaków, czworakuje ładnie, na
      wszystko się wspina. Neurolog twierdzi, że nie lubi po prostu siedzieć, bo w
      tej pozycji nie ma dla niej nic ciekawego (nigdy nie była sadzana). W nocy też
      w dalszym ciągu odgina główke do tyłu tak jakby zaczynała odwracac się z pleców
      na brzuszek, odgina głowę, troszkę się przekręca i tak już zostaje, śpi b.
      nieskopojnie. Zwróciłam lekarce na to uwagę, powiedziała, że to jeszcze
      pozostałość napięcia i przejdzie. Idziemy jeszcze na kontrolę w połowie
      stycznia, bo może się okazać że po stymulacji dziecko się dobrze rozwija, a
      potem może nastąpić zastój i trzeba jeszcze troszkę poćwiczyć. Też jestem tym
      zaniepokojona, niby się cieszę, że już się te ćwiczenia skończyły, ale jakoś
      tak wewnętrznie czuję niepokój czy napewno wszystko OK. Nie chcę iść prywatnie
      do neurologa żeby potwierdzić tę diagnozę, bo wiem co usłyszę, wszyscy maja
      przecież jakiegoś "polecanego" superrehabilitanta....zawsze coś w dziecku
      wynajdą, nie będzie to konsultacja obiektywna. Poczekam te parę tygodni i
      zobaczę.
      • mama2325 Re: ??? 04.12.05, 19:18
        misia1007 a ile miesięcy ma twoje dziecko? od kiedy i jak długo ćwiczyliście?
        ja byłam z małym prywatnie ale jak było z nim bardzo źle. miał iść na rezonans
        ale trzeba było czekać w kolejce i do tego czasu stan małego się poprawił i
        jutro neurolog ma podjąć decyzję czy to badanie jest konieczne. a czy twoje
        dziecko miało wykonywane jakieś badania? czy wogóle wiesz co spowodowało to WNM.
        jak czytałam wypowiedzi innych mam to one wiedziały np że to przez niedotlenie,
        że to nie jest porażenie mózgowe.mnie lekarz nic żaden lekarz nie wyjaśnił. a tobie?
        • misia1007 Re: ??? 05.12.05, 14:29
          mała ma 9 miesiecy, rehabilitowana od 4 mca zycia, ale wtedy miala jeszcze
          rozwórke zalozona, wiec ta rehabilitacja to byla taka jakby jej w ogole nie
          było, dopiero potem intensywna 3 razy w tyg po 30-50 minut. skonczylismy 2 tyg
          temu. nie wiemy co spowodowalo wnm, nie mielismy badan, jak zaczelam sie
          lekarki wypytywac to powiedziala, ze ubiegnie moje pytanie, ktorego bohje sie
          zadac i powiedziala, za to nie jest porazenie mózgowe, ale moim zdaniem i wielu
          innych osob nie mozna tego tak łatwo potwierdzic ali wykluczyć. Zresztą, z
          medycznego punktu widzenia nie ma to większego znaczenia, trzeba ćwiczyć i już.
          Tylko taka niepewność jest dobijająca, skąd jesteś, ja z w-wy i rehabilitowałam
          w przychodni na szajnochy - byłam zadowolona.
          • annia.7 Re: ??? 06.12.05, 08:39
            Ja mam te same wątpliwości, moje dziecko ma roczek, nie siedzi, nie pełza.Miał
            robione różne badania (tomograf, morfologię) i nic nie wykazało. Ale też nie
            dowiedziałam się co jest tego przyczyną. Czasami jak o tym wszystkim myślę to
            robi mi się słabo.A jak jest u waszych dzieci z psychiką? Mój niektóre rzeczy
            wydaje mi się, że rozumie, ale jeżeli chodzi o pokazywanie różnych czynności
            rączkami, to nie mogę go niczego nauczyć(z wyjątkiem cześć). Zastanawiam się
            czy nie jest to spowodowane tym napięciem w rączkach. Jak to u was wyglądało?
            • mama2325 Re: ??? 06.12.05, 22:28
              bylam wczoraj z małym u lekarza, która stwierdziła że jest duża poprawa co
              zresztą sama zauważyłam. mówiłam jej o tym odginaniu główki do tyłu to mi
              powiedziała że to nic złego, że widocznie tak lubi( mnie się to jednak nie
              podoba-powiem o tym na rehabilitacji). mój mały jest w wieku twojej córeczki. ja
              zaczęłam rehabilitację w 4miesiącu i trwała 2miesiące ale tylko dlatego że
              niektóre ćwiczenia zaczęły wykrzywiać kręgosłup i wtedy szukałam nowego
              rehabilitanta. zanim znalazlam nie cwiczylam bo balam sie ze cos pogorsze, a w
              tym czasie maly zrobil duze postepy i nowa rehabilitantka powiedziala że on
              sobie sam poradził i już nie trzeba ćwiczyć. przez te dwa miesiące ćwiczyłam w
              domu po dwa, trzy razy kilka ćwiczeń dziennie. jestem ze śląska. na początku
              mały był rehabilitowany w rudzie śl. i nikomu nie polecam. za wcześniej dostał
              ćwiczenie przygotowujące do siadu i wykrzywił sobie kręgosłup. teraz właśnie
              chodzimy na rehabilitację tylko tego kręgosłupa do katowic(jest ok) i wspomnę o
              tej wygiętej główce może da nam jakieś ćwiczenie.
              pytałam o przyczynę wnm ale nic się nie dowiedziałam- nie wiadomo....
              a co do porażenia to lekarz do trzeciego roku życia podobno nie jest w stanie
              jednoznacznie potwierdzić ani wykluczyć porażenia bo do tego czasu dziecko się
              bardzo intensywnie rozwija i wszystko się może zdażyć.
              odpowiadają na pytanie annia7:
              lekarka na dzień dzisiejszy twierdzi że łapie kontakt z otoczeniem ale tak
              szczerze mówiąc nie mam pojęcia co on powinien umieć i rozumieć mając 9miesięcy
              biorąc po uwagę psychikę. napiszcie jeżeli wiecie. ja sama widzę że reaguje na
              otoczenie, cieszy się gdy widzi znajome mu osoby, klaszcze w dłonie a właściwie
              w piąstki (no bo są zaciśnięte),ale żeby coś rozumiał... nie wydaje mi
              się(napiszcie czy powinien) od listopada czyli jak miał 8miesięcy siedzi,
              raczkuje, a teraz stoi jak się na czymś podciągnie.
              • misia1007 Re: ??? 07.12.05, 19:46
                jeśli chodzi o sferę psychiczną to mała umie machać papa, uczymy ją języka
                migowego, wydaje mi się,że rozumie, ale nie pokazuje żadnych znaków. Jak
                zapytam słownie i migając gdzie jest dany przedmiot to z reguły wskazuje.
                śmieje się głośno, nasladuje miny, cieszy się na widok znanych osób. Też trudno
                mi powiedzieć czy w tym kierunku rozwija się prawidłowo, bo nie mam żadnego
                porównania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka