rita78
07.10.06, 18:12
pomyslalam ze moze warto sie podzielic krotkimi informacjami o naszych
podopiecznych...bedzie nam latwiej znalezc wspolne tematy itd...
jak juz napisalam pracuje w 2 klasie integracyjnej. mam w klasie 3 dzieci z
orzeczeniami i 4 wymagajacych wsparcia ( maja opinie ale przez te fatalnie
skonstruowana ustawe - nie maja orzeczen o potrzebie ksztalcenia
specjalnego). dzieciaki z orzeczeniami to 1- uposledzenie w stopniu lekkim i
wada wzroku, przy tym dziecko jest starsze o rok ( odroczone) a obecnie przez
straszliwe zaniedbania ( nie realizowal obowiazku szkolnego przez 1,5 roku )
jest na poziomie 5 lat( wlasnie udalo nam sie osiagnac etap nazywania
podstawowych kolorow i kreslenia calkiem niezle, szaczkow po sladzie). U
chlopca tego najbardziej kuleje grafomotoryka ( czasem mam wrazenie ze w
zyciu nie nauczy sie pisac), pamiec i ogolnie zasob wiedzy o swiecie oraz
slownictwo ( we wrzesniu nie znal pojec jak czerowny, zielony itd). dziecko
pracowite jak mroweczka wiec moze nam sie uda nadrobic stracony przez
rodzicow czas ( dziecko nie przebywa juz w rodzinie biologicznej). drugi
chlopiec ma ADHD ( pelnoobjawowe) i uszkodzenie CUN ( szczerze mowiac nie
jest do konca zdiagnozowany). Glowny problem to zachowanie ( jest agresywny,
nieprzewidywalny, miewa urojenia, ma takze bardzo powazna wade wymowy (
znieksztalca strukture wyrazu) Jesli chodzi o nauke jest to super
inteligentne dziecko i przychodzi mu raczej z latwoscia. Ma ogromnie zanizona
samoakceptacje ( wmawiano mu w przedszkolu ze jest nienormalny, glupi itd).
duzo pracy przed nami. I trzeci chlopiec to dziecko urodzone w 6 miesiacu
ciazy- ma obnizone napiecie miesniowe, jest taki delikatny, meczliwy i
ogolnie schorowany. w pierwszej klasie byl balrdzo placzliwy, marudny, nie
chcial pracowac. teraz dojrzal i jest swietnym chlopakiem. Problemy to -
czytanie, pisanie i ogolna slaba koncentracja uwagi, zaburzenia integracji.
Ponadto mam 1 dziecko z zaburzeniami emocjonalnymi ( infantylny, placzliwy) i
w sumie nie nazwal tego psychiatra, ale czasem trudno sie z nim dogadac- zyje
czasem w swoim swiecie. Mowa bardzo chaotyczna ( salatka slowna)- bardzo
madre dziecko, zero problemow w sferze edukacyjnej. dziewczynka z
podejrzeniem epilepsji ( ale mama nie wybrala sie do szpitala) choc miala
skierowanie. dziecko zawiesza sie podczas lekcji, sztywnieje i ogolnie
brzydko mowiac " bywa dziwna". Jest dzieckiem ryzyka dysleksji. To te
najwieksze problemy moje, ale mam jeszcze 2 chlopcow z problemami w czytaniu
( powaznymi) i wada wymowy ( tutaj cwiczymy percepcje sluchowa) i 2 z duzymi
problemami zachowania, z tym ze jeden jest tzw dzieciakiem po przejsciach (
przemoc w rodzinie, adopcja itd) a drugi to dziecko starszych rodzicow i
tutaj nie moge liczyc na pomoc z ich strony gdyz ci nie widza
problemu...uf...wszystkie dzieciaki sa swietne ale problemy w przestrzeganiu
zasad to moj najwiekszy problem..czesto praca nad zachowaniem zajmuje mi
wiecej czasu niz wspomaganie dzieci z orzeczeniami i terapia.Mamy
ogolnoszkolny system wypierania zachowan nieporzadanych, punktujemy zasady,
wyznaczamy konsekwencje za ich lamanie, jestemy rozliczani z prowadzenia
programu przez dyrekcje...ale wciaz szukam nowych pomyslow i rozwiazan....
no to na razie tyle :)