Dodaj do ulubionych

do mam których dzieci mają WNM

10.12.06, 21:38
Jestem mamą 9,5mc chłopca, który jest wcześniakiem z 32tc i ma WNM. Jest
rehabilitowany NDT Bobath. Mam kilka pytań odnośnie rozwoju. Mój synek
jeszcze nie siedzi sam(leci na boki), nie raczkuje i nie za bardzo chce się
przekręcać a jeżeli już to z pleców na brzuch ale też z moją pomocą tzn.
pomagam mu przyciskając miednicę. Jak jest z tym rozwojem u waszych dzieci?
Czy rzeczywiście przez to WNM może ten rozwój ruchowy być opóźniony?
Dzięki za odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • izzy69 Re: do mam których dzieci mają WNM 11.12.06, 00:00
      Moja Amelka 18 grudnia skończy 1,5 roku. Rehabilitowana jest metodą NDT od 4
      m-ca życia. Gdy miała 9.5 m-ca też tylko ledwo siedziała, no może przewracała
      się plecy-brzuch. Zaczęła sama siadać w 11 m-cu, raczkować w 13, w 16 m-cu
      postawiła pierwsze kroki. Obecnie chodzi samodzielnie, ale jeszcze dość
      chwiejnie. Rehabilitowana jest cały czas i będzie pewnie jeszcze długo.
      Umysłowo rozwija się prawidłowo i z perspektywy czasu wszystkie umiejętności
      zdobywała w granicach normy. Ja się strasznie denerwowałam jej rozwojem, teraz
      dopiero trochę się uspokoiłam, choć naprawdę, nie było aż tak źle.
      Trzymajcie się cieplutko i ćwiczcie,ćwiczcie,ćwiczcie, a wyjdziecie na prostą.
      Pozdrawiam.
      • liniosek Re: do mam których dzieci mają WNM 11.12.06, 10:51
        do izzy69 widze ze twoja Amelka ruchowo rozwija sie tak jak moja mala.Z ta
        roznica ze moja mala zaczela raczkowac w wieku 11 miesiecy ,a samodzielnie
        siadla jak miala 12 miesiecy (z czworaku).Teraz mala ma skonczone 15 miesiecy
        chodzi przy wszystkim za raczke,lecz nie chce sie puscic i isc
        samodzielnie.Ostatnio lubi sobie spacerowac na kolanach,chodz tez widze jej
        chec do chodzenia.Cwicze z mala w dalszym ciagu (onm),chodz tez juz czekam z
        niecierpliwoscia az ruszy i pojdzie samodzielnie.Napisz mi jak i kiedy Twoja
        Amelka przelamala sie i ruszyla samodzielnie,bo teraz ja sie denerwuje tym
        wszystkim.Acha i jakie macie cwiczenia bo my cwiczylismy voita,a teraz
        cwiczenia na pilce i masaz nozek i raczek bo w nozkach ma wnm i chodzila
        sztywno.
        • izzy69 Re: do mam których dzieci mają WNM 13.12.06, 01:02
          Amelcia długo nie chciała się puścić, ciągle tylko przy meblach i na czworakach.
          Mam kuzynkę, taką matkę-polkę która przychodzi do mnie ze swoimi "dzieciami" i
          kiedyś stwierdziła "dość tego, Amelka ciotka nauczy cię chodzić" i zaczęła ją
          do mnie puszczać i asekurować rękami i tak po godzinie Amelka zaczęła robić po 3
          kroczki. Wieczorem z mężem też tak zaczęliśmy ją puszczać i nagle poszła sama
          ...do klatki z chomikiem (jej przyjaciel) i to tak z 10 kroczków.
          Na drugi dzień byłyśmy na rehabilitacji (bobath od początku) i porozmawiałam z
          rehabilitantem,żeby przychodził do nas prywatnie. Ćwiczy Amelcię 3 razy w
          tygodniu w domu ( nie pamiętam nazwy metody, ale jest to Vojta dla starszych
          dzieci) + 1 w przychodni piłka, wałek,schody,poręcze itp. No i odkąd zaczęliśmy
          tą sesje to jest coraz lepiej. Amelcia nie chodzi coprawda tak,żeby ją puścić na
          chodnik, ale w obrębie pokoju, chodzi sobie samodzielnie.
          Pozdrawiamy i życzymy dalszych postępów.
          • liniosek Re: do mam których dzieci mają WNM 13.12.06, 11:03
            izzy 69 Ja juz tez nie mam sily,mala chodzi przy wszystkim domaga sie reki aby
            ja prowadzic.Byl taki czas ze robilam tak jak twoja kuzynka i mala wtedy sie
            odwazyla proby byly od mamay do taty i td.Potem sama zaczela sie puszczac np od
            lawy 3 kroki do lozka,i w tedy mala przeliczyla sie nie zlapala sie lawy i
            wywrocila sie od tamntej pory przestala sie puszczac.W czoraj znowu wznowila
            proby puscila sie reki pare krokow i znowu sie trzymala.Nie wiem czy teraz w
            koncu sie zacznie chodzenie czy znowu jakis upadek przerwie proby.Mala jeszcze
            rownowagi nie moze utrzymac i tu jest wlasnie problem bo odwage to ma.Napisz mi
            prosze czy twoja Amelka tez ma problem z rownowaga ?
            • mama.mati1 Re: do mam których dzieci mają WNM 13.12.06, 16:06
              Mój synek ma jeszcze nieznaczne WNM w jednej nóżce. Sprawa z jego chodzeniem
              wyglądała podobnie. Mając 17 miesięcy zrobił pierwsze kroczki, ale z równowagą
              to było długo na bakier.Jednak intensywna rehabilitacja pozwoliła to
              zniwelowac. Wyrównało się napięcie w obręczy barkowej i biodrowej, a to
              powodowało właśnie zaburzenia równowagi. Z tygodnia na tydzień było coraz
              lepiej. Po domu nauczył się ładnie chodzic. Gorzej było na otwartej
              przestrzeni, na trawie, na chodniku. Chodził wolno i co najmniej dziwnie. Do
              tego go zarzucało na jedną stronę. Teraz jest już nieźle. Będziemy walczy z
              koślawymi stopami. Neurolog kazał nam powoli odstawiac rehabilitacje. Zostaje
              basen i hipoterapia. Póki co uważa, że ma niezgrabny chód, ale nie jest to już
              patologia typu przykurcz ścięgna czy ciągnięcie nóżki, chodzenie na palcach.
              Takie dzieci potrzebują po prostu więcej czasu aby się przełamac i rozchodzic.
              Na pewno rehabilitacja im pomoże. Zastanawiam się tylko jak to będzie dalej z
              upływem czasu i oczywiście za parę lat w przyszłości? Czy te problemy mogą się
              całkowicie zniwelowac czy jednak małe WNM zostanie? I jaki to będzie miało
              wpływ na jakośc chodu? Może pomogą nam mamy starszych dzieciaczkó ze WNM?
              Jeżeli macie pytania do mnie to zapraszam. Spróbuję sobie dokładnie przypomniec
              nasze zmagania z chodzeniem. Mat ma teraz 21 mcy.
              Pozdrawiam
              Mama Mateuszka
              • izzy69 Re: do mam których dzieci mają WNM 14.12.06, 00:30
                mama.mati1 napisała:

                > Takie dzieci potrzebują po prostu więcej czasu aby się przełamac i rozchodzic.
                > Na pewno rehabilitacja im pomoże. Zastanawiam się tylko jak to będzie dalej z
                > upływem czasu i oczywiście za parę lat w przyszłości? Czy te problemy mogą się
                > całkowicie zniwelowac czy jednak małe WNM zostanie? I jaki to będzie miało
                > wpływ na jakośc chodu?

                Mój rehabilitant twierdzi,ze Amelka i bez ćwiczeń pewnie niedługo zaczęłaby
                chodzić, ale nie to jest najważniejsze. Ważne jest wyuczenie pewnych
                prawidłowych wzorców, żeby np. nie przewracała się potem.
            • izzy69 Re: do mam których dzieci mają WNM 14.12.06, 00:24
              Właśnie o tą przeklętą równowagę chodzi. Amelka ma dużo ćwiczeń na równowagę i
              faktycznie tak jakby z dnia na dzień jest lepiej. Dużo daje piłka , walec itp.
              Co do wywracania, to akurat u nas nie ma problemu, bo Amelka zawsze jakoś ląduje
              na pupie, zresztą jest bardzo twarda i siniaki ją nie zniechęcają.
              • liniosek Re: do mam których dzieci mają WNM 15.12.06, 12:21
                mielismy wizyte u terapeuty.Nasz terapeuta stwierdzil ze malej malo brakuje do
                samodzielnego chodu,problem nie jest taki jak ja myslalam tzn ze mala nie ma
                duzego problemu z rownowaga.Stwierdzila ze za niedlugo ruszy tylko musi sie
                przelamac,bo po upadku mala panicznie boi sie puscic,stwierdzila ze nie tak
                potrzebuje czymania jak tylko asekuracji i bycia przy niej,bo to jej dodaje
                pewnosci.Owszem dalej mamy trenowac rownowage w formie zabawy,bo to tez sie jej
                przyda.
      • agamagafon Re: do mam których dzieci mają WNM 11.12.06, 11:03
        Może najpierw szczerze pogratuluję izzy69 czytałam bardzo często twoje posty
        może dlatego że nasze córeczki mają tak samo na imię ale też dlatego że podobnie
        jak ja bardzo niepokoiłaś się o swoje dziecko.U mojego dziecka też napięcie
        bardzo długo trzyma chociaż rehabilitujemy się odkąd mała skończyła 3 miesiące
        (20 grudnia skończy 11 miesięcy)teraz jest już o niebo lepiej ćwiczymy Vojtą do
        gwiazdki i później mała będzie ćwiczona tylko bobathami ale już tylko z
        rehabilitantką. Izzy to cudowniwe że Amelka sama już tupta cieszę się razem z
        Tobą i szczerze gratuluję oraz podziwiam za wytrwałość.
        Dziewczyny na forum zawsze pisały ćwicz, ćwicz i jeszcze raz ćwicz tak mówiła
        moja rehabilitantka jak ja się podłamywała a teraz z perspektywy czasu mogę
        powiedzieć i ja. Wzmożone napięcie może być przyczyną późniejszego wykonywania
        wszytskich czynności przez nasze dzieci. Ja czytałam posty matek które urodziły
        dzieci w tym samym czasie co moje i łapałam się za głowe. Jak one już
        przekręcały się na brzuch to moja jeszcze nie potrafiła przekręcić się na
        boczki. jak moja zaczęła przekrecać się na brzuch to ona już raczkowały i
        wstawały. teraz już same chodzą a moja jeszcze nie wstaje ale za to raczkuje.
        Ale ja już wyluzowała zresztą dzięki cudownej rehabilitantce która mówi że
        będzie dobrze i ja jej wierzę.Nie będę orginalna i powien to samo betsi życzę
        wytrwałości w ćwiczeniach. pozdr :)
    • agakosz Re: do mam których dzieci mają WNM 12.12.06, 18:34
      Moja Majka ma 10 m-cy i urodziła się na przełomie 31 i 32 tygodnia. Jest na
      podobnym etapie rozwoju. Też przekręca sie tylko z brzucha na plecy, nie siedzi.
      Ja o WNM dowiedziałam się 2 tyg. temu. Byłam przerażona bo rehabilitant
      nastraszył mnie mózgowym porażeniem. Maja jest od niedawna rehabilitowana i
      widzę już małe postępy a raczej postępiki :)
      Dziewczyny na forum "Wcześniaki" dodały mi otuchy i wiary, że wszystko będzie
      dobrze, tylko musimy ćwiczyć i ćwiczyć.
      Betsi80 informuj o postępach twojego synka, bo sama jestem ciekawa jak mu będzie
      szło.
    • betsi80 Re: do agakosz 12.12.06, 18:45
      CZeść Agakosz!Mój synek jest rehabilitowany ok. 6mcy i efektów za bardzo nie
      widzę. Tak jak pisałam nie chce nawet się za bardzo przekręcać. Już nie wiem co
      robić. Jak uczyłaś swoją małą tego i jakie ćwiczenia wykonujecie w domu. Jestem
      tym wszystkim załamana i nie wiem co robić żeby ten rozwój ruszył do przodu. A
      skąd jesteście? Chętnie bym z wami utrzymywała kontakt.
      • agakosz Re: do agakosz 13.12.06, 18:37
        Jesteśmy z Włodawy. Jeżeli chodzi o przekręcanie się na plecy z brzuszka to nie
        uczyłam jej, jakoś samo jej wyszło, ale chyba głównie z tego powodu, że bardzo
        nie lubi leżec na brzuszku, obrotu z pleców na brzuszek uczę ją wg. instrukcji
        pani fizjoterapeutki, siedzenia i podpierania też uczę wg. wskazówek.
        A jaką metodą rehabilitjecie synka? W domu też ćwiczycie?
        • betsi80 Re: do agakosz 13.12.06, 21:39
          Mój synek jest rehabilitowany metodą NDT Bobath. W domu ćwiczymy ale teraz mu
          wychodzą zęby i cały czas płacze, więc nie za bardzo chce cokolwiek robić.
          Jeżeli chodzi o naukę siedzenia to on nie chce sie opierać na rączkach o
          podłogę. Twoja mała próbuje już pełzać do zabawki lub raczkować? Twoja Majka
          nie protestuje w domu przy tych ćwiczeniach.
          • agakosz Re: do agakosz 18.12.06, 11:17
            Moja Majka jeszcze nie próbuje raczkować, jak odsunę jej zabawkę to się denerwuje, że nie może jej dosięgnąć, czasami próbuje ją chwycić i leci na buzię. Opierać się dopiero ją uczymy, sama robi to jeszcze rzadko i tylko w niektórych pozycjach, ja poprostu stawiam jej rączki, rozprostowuję paluchy i przytrzymuję w łokciu, żeby nie zgięła. A jeżeli chodzi o protesty przy ćwiczeniach, to zależy od dnia, jak ma dobry humor to piszczy z radości jak ją kładę na kocyk i wszystko chętnie wykonuje, a czasami jęczy czały czas, też wychodził jej teraz ząbek. Najmniej lubi ćwiczenia na piłce.
            Kupiłam jej na allegro kilka nowych zabawek edukacyjnych, mam nadzieję, że troche pomogą w usprawnieniu rączek.
    • betsi80 Re: do mam których dzieci maja WNM 12.12.06, 18:45
      CZeść Agakosz!Mój synek jest rehabilitowany ok. 6mcy i efektów za bardzo nie
      widzę. Tak jak pisałam nie chce nawet się za bardzo przekręcać. Już nie wiem co
      robić. Jak uczyłaś swoją małą tego i jakie ćwiczenia wykonujecie w domu. Jestem
      tym wszystkim załamana i nie wiem co robić żeby ten rozwój ruszył do przodu. A
      skąd jesteście? Chętnie bym z wami utrzymywała kontakt.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka