Dodaj do ulubionych

POMOCY PROSZĘ

29.03.07, 18:24
Jestem okropnie zdołowana...:( Zmieniłam rehabilitanta, dziś miałam z synem
pierwszą wizytę, myślałam że wszystko jest na dobrej drodze bo syn (18 m-cy)
zaczął wreszcie ładnie raczować i powoli podciągać się przy meblach...
myslałam... Okazało się, że mały owszem raczkuje ale chodzić będzie po około
roku intensywnej rehabilitacji Bobathami (plus Vojta na wyciszenie). Jest
niestety duże prawdopodobieństwo, że nigdy nie będzie chodził normalnie,
tylko tak jak "kaczuszka". Że zawsze będzoe miał problemy. Teraz skupiamy się
na nauce chodzenia a potem na ewentualnym korygowaniu wad postawy nóżek.

Boże ile to potrwa? Czy moje dziecko będzie zawsze inwalidą? Czy nie ma szans
na pełnosprawność? Tak się boję... Ryczę, drżę... a do tego właśnie niedawno
dowiedziałam się, że jestem w kolejnej ciąży - zagrożonej - jak ja mam
ćwiczyć z maluszkiem, co wybrać???

POMOCY - napiszcie, że przy spastyce nóg od kolan w dół (niewielkiej) są
jednak szanse na prawidłowe chodzenie. Proszę...
Obserwuj wątek
    • iwpal Re: POMOCY PROSZĘ 29.03.07, 20:13
      Raczej sa blade szanse na całkowicie prawidłowe chodzenie (moze być
      niezauważalne dla otoczenia, specjalista wychwyci), jeżeli jest niewielka
      spastyka kończyn dolnych, ale przecież nie powoduje to znacznego inwalidztwa;
      dziekco bedzie samodzielnie sie poruszać, uczyć, bawić z rówieśnikami, mieć
      kolegów, założy rodzinę - to jest wazne; wasze nastawienie do dziecka
      (pozytywne na maxa) ułatwi mu życie. A rehabilitowac trzeba, aby nie pojawiły
      sie bolesne przykurcze, bo to bedzie rzeczywisty problem.
      • iza_luiza Re: POMOCY PROSZĘ 29.03.07, 21:05
        Pomyśl sobie tak. Moje dziecko na przykład ma lekooporną padaczkę, wadę oun
        powodującą znaczne upośledzenie. Narazie ma 3 lata i dopiero samodzielnie
        usiadł, nie wiem czy będzie chodził, mam taką nadzieję. Ale nigdy nie będzie w
        pełni sprawny, nigdy nie pójdzie sam z kolegami na piwo, nie założy rodziny,
        nie będzie miał dzieci, nie będzie grał w piłkę ani jeździł na rowerze, nie
        opowie mi jak było w szkole, nawet specjalnej do której kiedyś trafi...

        Mogłabym tak wyliczać do końca strony, ale i tak jestem szczęśliwa, bo usiadł,
        bo ma szansę na chodzenie, i wogóle że jest. Widziałam dzieci w znacznie
        gorszej kondycji, jestem szczęśliwa, że to tylko to, co nas spotkało. Chociaż
        moje dziecko jest i do końca życia będzie niepełnosprawne, nie tylko ruchowo
        ale także umysłowo. Mimo to nie zamieniłabym się z Tobą, bo nie oddałabym go za
        dziesięć zdrowych lub zdrowszych od niego dzieci :)
        Zmień nastawienie, zacznij widzieć pozytywy, a wszystkim Wam od razu będzie
        łatwiej :)
        twoje dziecko też odczuwa tą presję z twojej strony, i myślę że mu to wcale nie
        pomaga, że chciałby abyś go akceptowała z wszystkimi jego niedoskonałościami.
        Dużo siły i wytrwałości życzę, i pozdrawiam,
        Iza
        • ulya Re: POMOCY PROSZĘ 29.03.07, 21:37
          Dziękuję Ci kochana za życzenia wytrwałości, siły i spokoju - nie wiem tylko
          czy mam prawo je przyjąć.... Rzeczywiście moja sytuacja względem twojej wydaje
          się błaha... Tobie również, z całego serca życzę wiary i wytrwałości i bardzo
          podziwiam Twoją siłę i opanowanie. Jesteś naprawdę niezwykle dzielną osobą,
          chciałabym również dojść do tej siły którą Ty masz w sobie. Dziękuję ogromnie
          za odzew w moją stronę, ja róznież nie zamieniłabym mojego najdroższego synka
          na żadne inne najzdrowsze nawet dzieci...

          Pozdrawiam Cię bardzo, bardzo serdezcnie.
      • ulya Re: POMOCY PROSZĘ 29.03.07, 21:41
        dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze jedno pytanie: czy w takim razie w tym
        najlepszym przypadku (że mały będzie samodzielnie się poruszał bawił i będzie
        jego choroba mało widoczna dla otoczenia) możliwe jest aby takie dziecko w
        późniejszym wieku normalnie ćwiczyło na lekcjach wf, trenowało jakiś tam sport,
        itp? Czy wejdzie samo na drzewo? Czy wogóle nie mam się takiej ruchowej
        samodzielności spodziewać?
        • iwpal Re: POMOCY PROSZĘ 29.03.07, 22:35
          >ulya napisała:
          możliwe jest aby takie dziecko w późniejszym wieku normalnie ćwiczyło na
          lekcjach wf, trenowało jakiś tam sport,itp? Czy wejdzie samo na drzewo? Czy
          wogóle nie mam się takiej ruchowej samodzielności spodziewać?<
          Wróżenie nie jest moja najmocniejszą stroną - na takie pytania bedzie mógł
          odpowiedzieć Tobie terapeuta prowadzący dziecko.
          Odpowiem inaczej - znam osobiście dzieci o małym stopniu niepełnosprawności,
          które chodza po drzewach, ale znam tez dzieci o większym stopniu
          nepełnosprawności ruchowej, ktore spełniają sie w inny psosób, dzięki
          przymiotom swojego umysłu, radosci i zyczliwosci dla innych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka