traganek
13.12.07, 09:07
Moja córeczka jest wcześniakiem, po długim pobycie w szpitalu. Ma
teraz 20 mcy i od miesiąca raczkuje. Wg rehabilitantki robi to
dobrze. Ma ONM. Jeszcze przed raczkowaniem zaczęła wstawać przy
meblach (było to bardziej podciąganie niż wstawanie). Teraz zaczęla
chodzić przy meblach. Nóżki ma ustawione bardzo na zewnątrz. Prawa
stopa postawiona prawie w całości na ziemi za to lewa bardzo na
wewnętrznej krawędzi. I tak właśnie chodzi. Ćwiczymy nadal vojtą.
Nasza rehabilitantka mówi, że stopy powinny się poprawić wraz z
raczkowaniem. Ale teraz niepokoi mnie to chodzenie. Czy taki sposób
chodzenia nie zdeformuje jej stopy?
Dodam, że byłam z nią ostatnio w ośrodku wczesnej interwencji i tam
lekarz od rehabilitacji kazał nałożyć małej buciki do chodzenia
(usztywniające kostkę), właśnie ze względu na takie ustawienie stóp.
A nasza rehabilitantka (dyplom z vojty) twierdzi, że nie możemy
nakładać bucików. Kompletny mętlik w głowie.
Najgorsze, że mała ma brata bliźniaka, który właśnie nauczył się
samodzielnie chodzić i ona chce go naśladować. Czasami chwyta za
jakieś krzesło i idzie z nim do przodu (pchając je). To już chyba
wogóle źle? Czy ktos może rozwiać moje wątpliwości?