zmijka78
05.06.08, 14:24
Może spróbujecie odpowiedzieć mi na kilka pytań, strasznie martwie się o moja
pociechę. Otóż skończyła już 13 miesięcy, a nie chodzi, mało tego nawet nie
stoi. a jak próbuję ją postawić to nózki podkula, absolutnie nie ma mowy o
chodzeniu. Niepokoi mnie inna też rzecz, a mianowicie, nawet nie
raczkuje...Przemieszcza się na pupie, samodzielnie siada i z prędkością
światła pokonuje duże odległości tylko nie na czworakach a na tej pupie.
Dwukrotnie byłam u neurologa, który stwierdził, że nie ma powodu do niepokoju,
najlepszym rozwiązaniem jest czas i troche cierpliwości. Ale ilez można mieć
tej cierpliwości? Ortopeda też twierdzi że ma czas, ale moja pediatra mnie
zmartwiła, gdyż skierowała nas do poradni rehabilitacyjnej, a tam powiedzieli
że mała jest dość wiotka i trzeba ja ćwiczyć. Więc od przyszłego tygodnia
zaczynam rehabilitację, ale skoro neurlogicznie jest ok, to co może być nie
tak? Czy 13miesieczne dziecko nie powinno sie podciągać do stania (u niej nie
ma o tym mowy)?
Pediatra nigdy nie widziała żadnych problemów a tymczasem tam mi mówią że za
poźno przychodzą. Czy ona nigdy nie będzie chodziła?
Co może byc przeszkodą skoro napięcie mięsniowe jest w porządku?
Dziewczyny co mi możecie poradzić???