Dodaj do ulubionych

BAUMKUCH - ratunku!

20.11.09, 11:08
Z prywata lece, potrzeba gnana do dokumentacji:
czy ktos na Hali wie, czy niemiecki Baumkuch(en) ma polską nazwe - nie chodzi
mi o sękacza jako odpowiednik przepisowo-technologiczny, zdecydowanie roznacy
sie od B. struktura powierzchni - tylko o Baumkuch(en)a, takiego ze
sprasowanych bufek z gladka skorka, jak na fotce (po prawej;)):
en.wikipedia.org/wiki/File:Baumkuchen_BMK.jpg
Obserwuj wątek
    • brezly Re: BAUMKUCH - ratunku! 20.11.09, 11:48
      www.slownik-online.pl/kopalinski/BDC27F2DE027293E412565D3002A6B78.php
      Kopalinski jednak sugeruje sekacz.
      • millefiori Re: BAUMKUCH - ratunku! 20.11.09, 12:00
        W tym problem: baumkuchen jak byk jest na sztandarze, gladki, a nie
        rozcapierzony - przy obracaniu baumkuchena wciete ksztalty bufek sa nadawane
        przez pionowe pręty, noz, niemiecki porzadek, rowno ma byc...
        • brezly Re: BAUMKUCH - ratunku! 20.11.09, 12:12
          Niemiecki sekacz - wygladzony?? ':-)
          • millefiori Re: BAUMKUCH - ratunku! 20.11.09, 13:47
            I wypolerowany, na elsterglanz polewa czekoladowa!!! Takie u mnie sprzedaja w
            kazdej cukierni, skrawany wzdluz wcięć miedzybufkowych, jako Baamkuch...
            • brezly Re: BAUMKUCH - ratunku! 20.11.09, 14:05
              No, bo to porzadek musi byc. A poza tym takie sekate sekacze to maja wage
              nierowna, jak to potem rozliczac.
              A jedzo u pani ciasto z makiem?
              Bo na nas tu, znaczy emigrantow z pl czy polnocnych Niemiec, to podejrzanie
              patrza jak makowca przynosim.
              Nie tak jak w Belgii gdzie chcieli raz policje wolac, jak kolezanka w robocie na
              urodziny przyniosla :-)
              • millefiori Re: BAUMKUCH - ratunku! 20.11.09, 15:01
                Pojdzie baumkuchen w cudzyslowiu, z wyjasnieniem o gladkim sekaczu.
                Co do maku, to tu bywa, na buleczkach ziarnistych. W Trewirze w sklepie
                widzialam w opakowaniach po pol kilo, dobrze, ze mi pan przypomnial, toz makowca
                wypiec trzeba na swiateczna okolicznosc. W Budzie bylo lekko, gnalam na dol, do
                August Konditorei po prawdziwy, zawijany, albo, co lubie bardziej, placek makowy
                (bo wiecej w nim maku niz w makowcu standard).
                W Galii, chyba poza regionem Nord, gdzie Slazacy byli, o maku w ziarenkach cisza
                jak makiem zasial, ale za to fabrykuja syrop i galaretke z platkow makowych...
                • millefiori Re: BAUMKUCH - ratunku! 20.11.09, 21:02
                  I takoz poszedł. Moze przejdzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka