Gość: 5021315 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 16:38 heh troche to niesprawiedliwe Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: driver Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km IP: *.dyn.optonline.net 23.02.10, 18:11 Gazeta specjalizuje sie w pisaniu glupot. Niech sobie wezmie ten biedak samolot z pobliskiego Madison za 30$ i bedzie w domu za godzine a nie placi za benzyne jak za woly i 16 godzin meczy auto. Znam ludzi ktorzy dojezdzaja CODZIENNIE do pracy samolotem z Los Amgeles do San Framcisco. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jozefk Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km IP: *.Sztabowa.korbank.pl 23.02.10, 18:15 Ok. 800 km w jedna stronę. Wg google map czas przejazdu ok 8h, pewnie da sie przejechac w 7h. To tak czasowo mniej wiecej jak np. Wałbrzych-Warszawa. Kilometrowo porównywalnie z trasa Polska zachodnia - zachodnie Niemcy, Holandia. Ciekawe ile osób u nas tak dojezdza co tydzien. Pewnie troche sie znajdzie. Gdyby to bylo 1600 km w jedna strone to jeszcze rozumiem ze to by bylo dosyc ciekawe :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km IP: 195.150.83.* 23.02.10, 18:22 Mysle ze to 1600 to w dwie strony Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kagan Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km IP: 193.136.157.* 23.02.10, 18:24 A ja mam rodzine w Australii, a prace w Europie. I nikt jakos na mnie lez na lamach GW nie wylewa. A w Australii przez rok mieszkalem w Mebourne, a pracowalem w Sydney... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośc Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km IP: 195.116.98.* 23.02.10, 18:34 A w Polsce jak w jakiejś wiosce upadnie fabryka to mieszkańcy zamiast jechac gdzieś indziej za pracą lamentują ... www.skapiec.pl/#from41355 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domek Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km IP: *.acn.waw.pl 23.02.10, 18:35 A w Polsce przecież są tysiące takich przypadków. Ludziska z całej Polski przyjeżdżają do Warszawy do pracy, nocując w kwaterach, by na weekend wrócić do domu. I tak w kółko. Miesiąc w miesiąc. A do emerytury trzeba czekać dłużej niż do 50. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km IP: 188.33.71.* 23.02.10, 18:39 Ja znam takich, którzy nie pracują i którzy nigdzie nie jeżdża a chodzą, bo nie stać ich na bilet. I co? Wygrana w kieszeni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km IP: *.pools.arcor-ip.net 23.02.10, 18:42 nic specjalnego, mialem tak samo przez kilka lat w poniedzialek rano 300km do pracy i w piatek popoludniu do domu, i co ?? nic Odpowiedz Link Zgłoś
lightcik Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km 23.02.10, 18:48 PO doprowadziła nasz kraj do upadku moralnego holota rules !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal ploch... Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 18:55 a ja dojedzam codziennie godzinke w jedna strone i potem godzinke w druga czli razem 2 godzinki i nie ma mnie na gw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wj_2000 Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km IP: *.spray.net.pl 23.02.10, 19:00 Zastanawia mnie owe 50 lat które pozwoli mu przejść na emeryturę. W systemie państwowym wiek emerytalny to 66 lat - pozwalający przejść 3 lata wcześniej związane z obniżką o ok. 25%. Ale jak facet ma jakąś "zakładową" emeryturę, to wszystko jest możliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km IP: *.chello.pl 23.02.10, 19:04 Ja to proszę pana mam bardzo dobre połączenie.Wstaję rano, za piętnaście trzecia. Latem to już widno.Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem,śniadanie jadam na kolację,więc tylko wstaję i wychodzę. -No ubierasz się pan -W płaszcz jak pada.Opłaca mi się rozbierać po śniadaniu? -Aaaa...fakt. -Do PKS mam pięć kilometry.O czwartej za piętnaście jest PKS. -I zdanżasz Pan? -Nie, ale i tak mam dobrze, bo jest przepełniony i nie zatrzymuje się. Przystanek idę do mleczarni, to jest godzinka. Potem szybko wiozą mnie do Szymanowa.Mleko, wiesz pan, ma najszybszy transport, inaczej się zsiada. W Szymanowie zsiadam, znoszę bańki i łapię EKD. Na Ochocie w elektryczny, do Stadionu. A potem to mam już z górki, bo tak:119, przesiadka w trzynastkę, przesiadka w 345 i jestem w domu. To znaczy w robocie. I jest za piętnaście siódma. To jeszcze mam kwadrans.To jeszcze sobie obiad jem w bufecie.To po fajrancie już nie muszę zostawać,żeby jeść, tylko prosto do domu i góra 22.50 jestem z powrotem. Golę się, jem śniadanie i idę spać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km IP: *.sm-rozstaje.pl 23.02.10, 19:26 tylko cena benzyny w usa w stosunku do zarobkow jest troche inna niz w polandzie ;] tak btw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nn Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km IP: *.aster.pl 23.02.10, 19:29 a jak ktos codziennie dojezdza z lodzi do warszawy i z powrotem? a takich ludzi jest masa... GW tez o tym nie pisze? 1400km tygodniowo - codziennie po 270... Odpowiedz Link Zgłoś
krzak164 Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km 23.02.10, 19:29 mam 46 lat. Pracue w Niemczech. Mieszkam w Polsce. Pracuje od poniedziałku do następnego piątku codziennie. ~12 godzin dziennie. W piątek jadę do domu. Na 3 dni. Wracam w poniedziałek na 8 rano. Nie czekam do emerytury i nie modlę się codziennie o tę emeryturę. Dzieci rosną, ale mają co jeść. Czasami mam tydzien wolnego. Niepłatnego. Raz na 3, 4 wyjazdy. I co mi tu pierdoły o jakimś amerykańcu piszecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km IP: *.236.205.163.ptr.us.xo.net 23.02.10, 19:42 wiele ludzi dojezdza do pracy daleko, w Stanach, Europie i na swiecie, i jaki jeszcze raz jest cel tego mini-artykulu?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ktoś Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km IP: 74.81.224.* 23.02.10, 20:06 Co za problem? W tygodniu dzieciaki i tak w szkole. Autostrady w USA są darmowe i wygodne (z wyjątkiem zeuropeizowanego Wschodu), siada się więc w piątek od razu po pracy w samochód, puszcza muzyczkę, kubek kawy i wio. 7 godzin to wcale nie aż tak dużo, o północy w domu. Albo, jak ktoś napisał powyżej, można i samolotem. Prawdę mówiąc, wolę taką podróż od godziny jazdy zasyfionym tramwajem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal po Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 20:12 a ja dojedzam do szkoly a wy macie tylko prace odbenicie i z glowy a ja mam jeszcze nauke i co i nie narzekam i nie ma o mnie artukuly w gw Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Normal Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km IP: *.centertel.pl 23.02.10, 20:13 Właśnie tak robią tysiące ludzi dojeżdżających na 5 dni do Warszawy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fakej Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km IP: *.csfb.com 23.02.10, 20:43 @ktoś: święta racja, powinno się komunikację miejską zlikwidować bo to tylko wywalanie kasy na coś co jest chyba dla bydła, nie dla ludzi. Ja wolę godzinę spędzić w korku w klimatyzowanym aucie, gdzie mam spokój i gra muzyka niż 15 minut w tramwaju gdzie ktoś nie lubi mydła, lubi czosnek albo ma zapowietrzone jelita, w dodatku zanim ten tramwaj przyjedzie to zdążę zmoknąć na przystanku. Niech się ekolodzy i samorządowcy zamkną wszyscy razem w tych swoich tramwajach i autobusach i wyślą na księżyc a przystanki dla autobusów zamienią na parkingi i pasy dla autobusów uwolnią dla normalnych ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal po Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.10, 20:47 co wy tam wiecie wszyscy o dojezdzaniu tyle co ja wiem zeby jeszcze byly rowne drogi to by bylo milo Odpowiedz Link Zgłoś
tarura Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km 23.02.10, 20:48 Nie tylko czytać, ale i pisać trza ze zrozumieniem. Nie 1600 km tygodniowo albo 8h w jedną stronę, a 160 km dziennie czyli 100 mil, lub 50 mil / 80 km dziennie w jedną strone - miliony w USA tak dojeżdża, 1.5h w jedną strone, w Polsce też, tyle że zabiera to kilka godzin dłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: panjan Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km IP: *.jmdi.pl 23.02.10, 20:50 Bosz, codziennie jade 2 godziny w jedną stronę do pracy, 2 godziny w drugą, tygodniowo daje to 20 godzin w autobusie. I kto tu ma lepiej ? Ja nawet nie opuszczam miasta stołecznego stolicy, a on sobie kawał kraju zwiedzi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Dojeżdża do pracy... 1600 km 23.02.10, 20:51 Ale nius... I pomyśleć, że budowlańcy stawiający tzw. drapacze chmur w Nowym Jorku często przyjeżdżają tam z Arizony. Na weekend wracają do domów. Odpowiedz Link Zgłoś