Dodaj do ulubionych

Bonifacy wylegiwał się na piecu...

04.03.04, 21:06
foto.onet.pl/mojalbum/mojalbum.html?r=0&id=17620
Obserwuj wątek
    • chatka_ Re: Bonifacy wylegiwał się na piecu... 04.03.04, 22:13
      Otworzyl Wam sie ten link?
      • czarnyaniolek Re: Bonifacy wylegiwał się na piecu... 04.03.04, 22:17
        nie...
        • chatka_ Re: Bonifacy wylegiwał się na piecu... 04.03.04, 22:22
          Zdaje sie, ze Maurus niechcacy zapodal link do swojej skrzynki, przez ktora
          wchodzi na fotoalbum, bo pojawia sie okienko do logowania :(
          • czarnyaniolek Re: Bonifacy wylegiwał się na piecu... 04.03.04, 22:24
            dokładnie ..
            • chatka_ Re: Bonifacy wylegiwał się na piecu... 04.03.04, 22:27
              foto.onet.pl/albumy/album.html?id=17620&q=Bonifacy&k=2
              a teraz? :)))
              • aanneett Re: Bonifacy wylegiwał się na piecu... 04.03.04, 22:35
                a teraz to co innego :)
                • chatka_ Re: Bonifacy wylegiwał się na piecu... 04.03.04, 22:37
                  Maurus, to dwie dziewczyny, mama z coreczka? :)
                  • maurus Re: Bonifacy wylegiwał się na piecu... 05.03.04, 07:26
                    Sorry za tę wpadkę z linkiem.
                    To nie matka z córką, tylko siostrzyczki bliźniaczki. Część zdjęć pochodzi
                    sprzed pół roku, gdy były jeszcze malutkie, inne sprzed paru dni. Dlatego na
                    jednych kicie są mniejsze, a na innych większe. Gdy będę miał trochę czasu
                    napiszę więcej i może dodam jeszcze parę fotek.
                    Pozdrowienia.
                    • maurus Re: Bonifacy wylegiwał się na piecu... 05.03.04, 07:27
                      Zaraz, zaraz! A skąd wiedziałaś, że to dziewczyny?
                      • chatka_ Re: Bonifacy wylegiwał się na piecu... 05.03.04, 22:17
                        maurus napisał:

                        > Zaraz, zaraz! A skąd wiedziałaś, że to dziewczyny?

                        Kotki maja szyje...:))) I mniejsza ksztaltna głowke.
    • ralston Re: Bonifacy wylegiwał się na piecu... 05.03.04, 08:53
      O! Maurus żyje! :)
      • maurus Re: Bonifacy wylegiwał się na piecu... 05.03.04, 16:03
        Zmartwychwstałem :)
        • ralston Re: Bonifacy wylegiwał się na piecu... 05.03.04, 16:31
          Już?! Przecież dopiero co Wielki Post się zaczął... ;)
          • maurus Re: Bonifacy wylegiwał się na piecu... 05.03.04, 16:40
            W dzisiejszym świecie, gdy życie stało się tak szybkie...
            Wybacz mi ten falstart.
            • ralston Re: Bonifacy wylegiwał się na piecu... 05.03.04, 16:50
              To fakt - od czasu gdy Bonifacy zwykł był się wylegiwać na piecu wiele się
              zmieniło. Życie nabrało tempa... Czasem zdecydowanie za szybko to wszystko
              biegnie, żadnej stabilizacji, żadnego oddechu...
    • ralston Re: Bonifacy wylegiwał się na piecu... 06.03.04, 10:41
      A co robi Bonifacy jak mu się nudzi, można zobaczyć tutaj:

      www.tiscalinet.ch/holybell/Avator.htm
      :)
      • chatka_ Re: Bonifacy wylegiwał się na piecu... 07.03.04, 13:38
        ralston napisał:

        > A co robi Bonifacy jak mu się nudzi, można zobaczyć tutaj:
        >
        > www.tiscalinet.ch/holybell/Avator.htm

        Ten filmik to doskonaly odsmucacz hm... tak jak i kotek w domu :)
    • ralston Wojowniczy Kot Ninja 07.03.04, 13:26
      www.fun.from.hell.pl/2004-01-16/ninja-cat.jpg
      :)
      • maurus Re: Wojowniczy Kot Ninja 07.03.04, 21:49
        Pewnie ktoś mu chciał dać tabletkę.
        Historia stara jak świat i pewnie wszyscy znają, ale może ktoś jeszcze nie
        czytał:

        JAK ZAAPLIKOWAĆ KOTU TABLETKĘ

        1. Weź kota na ręce i otocz go lewym ramieniem tak, jak się trzyma niemowlę.
        Umieść palec wskazujący i kciuk prawej ręki po obu stronach pyska i naciśnij
        lekko trzymając tabletkę w pozostałych palcach prawej ręki. Gdy kot otworzy
        pysk wpuść tabletkę, pozwól kotu zamknąć pysk i przełknąć.

        2. Podnieś tabletkę z podłogi i wyciągnij kota spod tapczanu. Ponownie otocz
        kota lewym ramieniem i powtórz cały proces jeszcze raz.

        3. Wyciągnij kota z sypialni i wyrzuć rozmamlaną juz tabletkę.

        4. Wyjmij nowa tabletkę z opakowania, otocz kota lewym ramieniem jednocześnie
        trzymając lewa ręka wierzgające tylne nogi. Rozewrzyj pysk kota i palcem
        wskazującym prawej ręki wepchnij tabletkę tak głęboko jak się da. Przytrzymaj
        kotu zamknięty pysk i policz do dziesięciu.

        5. Wyciągnij tabletkę z akwarium a kota z garderoby. Zawołaj żonę do pomocy.

        6. Przyduś kota do podłogi klinując go miedzy kolanami jednocześnie trzymając
        wierzgające przednie i tylnie łapy. Nie zwracaj uwagi na niskie warczące
        odgłosy wydawane w tym czasie przez kota. Niech żona przytrzyma głowę kota
        jednocześnie wpychając mu drewniana linijkę miedzy zęby. Następnie wsuń
        tabletkę wzdłuż linijki miedzy rozwarte żeby i intensywnie pogłaszcz kota po
        gardle co skłoni go do przełknięcia.

        7. Wyciągnij kota siedzącego na karniszach i rozpakuj nowa tabletkę. Zanotuj
        sobie, żeby wymienić firanki. Pozbieraj kawałki porcelany z potłuczonej wazy,
        możesz je posklejać później.

        8. Owiń kota w ręcznik kąpielowy, a następnie niech żona położy się na kocie
        tak, żeby tylko jego głową wystawała spod jej pachy. Umieść tabletkę w środku
        plastikowej rurki do napojów. Przy pomocy ołówka otwórz kotu pysk i wcisnąwszy
        rurkę miedzy rozwarte zęby mocno wdmuchnij tabletkę do środka.

        9. Sprawdź na opakowaniu, czy tabletki nie są szkodliwe dla ludzi, a następnie
        wypij jedna butelkę piwa żeby pozbyć się nieprzyjemnego smaku w ustach.
        Zabandażuj żonie rozdrapane ramie, a następnie przy pomocy cieplej wody z
        mydłem usuń plamy krwi z dywanu.

        10. Przynieś kota z altanki sąsiada. Rozpakuj następna tabletkę. Przygotuj
        następną butelkę piwa. Umieść kota w drzwiczkach od kredensu tak, żeby przez
        szczelnie wystawała tylko jego głową. Rozewrzyj mu pysk łyżeczka od herbaty i
        przy pomocy gumki "recepturki" strzel tabletka miedzy rozwarte zęby.

        11. Przynieś śrubokręt i przykręć wyrwane zawiasy z drzwiczek na swoje miejsce.
        Wypij piwo. Weź butelkę wódki. Nalej do kieliszka i wypij. Przyłóż zimny
        kompres do policzka i sprawdź, kiedy ostatnio byłeś szczepiony na tężec.
        Przemyj policzek wódka w celu zdezynfekowania rany i wypij kolejny kieliszek
        aby ukoić ból. Podarta koszule możesz juz wyrzucić.

        12. Zadzwoń po straż pożarną, żeby ściągnęli tego pier... kota z drzewa.
        Przeproś sąsiada, który wjechał samochodem w plot próbując ominąć kota
        przebiegającego przez ulice. Wyjmij kolejna tabletkę z opakowania.

        13. Skrępuj tego drania przy pomocy sznurka od bielizny związując razem
        przednie i tylnie łapy, a następnie przywiąż go do nogi od stołu. Weź grube
        skórzane rękawice ogrodnicze. Wciśnij tabletkę kotu do gardła popychając dużym
        kawałkiem polędwicy wieprzowej. Juz nie musisz być delikatny. Przytrzymaj głowę
        kota pionowo i wlej mu dwie szklanki wody wprost do gardła żeby spłukać
        tabletkę.

        14. Wypij pozostałą wódkę z butelki. Pozwól żonie zawieźć się na pogotowie.
        Siedź spokojnie, żeby doktor mógł zaszyć ci ramie i wyjąć resztki tabletki z
        oka. Po drodze do domu wstąp do sklepu meblowego i kup nowy stół.

        15. Zadzwoń do schroniska dla zwierząt, żeby zabrali tego mutanta z piekła
        rodem i sprawdź, czy pobliskim sklepie zoologicznym nie maja chomików.

        JAK ZAAPLIKOWAC PSU TABLETKE

        1. Zawiń tabletkę w plaster szynki i zawołaj psa.
        • all2 Re: Wojowniczy Kot Ninja 07.03.04, 21:57
          Chyba założę wątek alternatywny: Jak zaaplikować dziecku tabletkę...
          Przeżyłam jedno i drugie. Dziecko było gorsze.
          • chatka_ Re: Wojowniczy Kot Ninja cd 07.03.04, 22:14
            Jeśli lekkomyślnie zdecydowałeś się wykąpać swojego kota, zmień zamiar i nie
            czyn tego. Jeśli jednak trwasz uparcie w swoim postanowieniu, weź mydło
            kąpielowe, do balii nalej wody, naszykuj ręcznik lub dwa, jodynę, nici
            chirurgiczne gazę i bandaże - nie od rzeczy byłaby butelka brandy – i parę
            rękawic ochronnych. Możesz także zawiadomić nablizszego krewnego, jeśli
            potrafisz być przewidujący.
            Najpierw złap kota i wsadź do balii. Namydl go, jeśli jeszcze jesteś w stanie
            to zrobić, następnie spłucz, jeśli kot jest to w stanie znieść. Wycieraj kota
            ostrożnie, aby krew nie kapała na czyste futerko. Teraz możesz go puścić i
            nalać sobie kieliszek brandy.

            Eric Gurney "Jak żyć z wyrachowanym kotem"
          • ralston Re: Wojowniczy Kot Ninja 07.03.04, 22:51
            all2 napisała:

            > Chyba założę wątek alternatywny: Jak zaaplikować dziecku tabletkę...
            > Przeżyłam jedno i drugie. Dziecko było gorsze.
            >

            To ja mam w tym obszarze raczej dobre doświadczenia. Wyjąwszy pierwszą próbę -
            dość traumatyczną :)
            • all2 Re: Wojownicze Dziecko Ninja 08.03.04, 17:38
              To powiedz jak to zrobiłeś, bo u mnie skończyło się na zastrzykach - okazało
              się że łatwiej doprowadzić Wojownicze Dziecko Ninja do przychodni i dać mu siłą
              serię zastrzyków niż namówić do połknięcia tabletki :(
              • przyjaciolka1 maurus ! 08.03.04, 18:03
                jak wyciagnac zwijajaca sie ze smiechu przyjaciolke spod stolika komputerowego -
                jak bedziesz mial cos takiego to napisz.Dam rodzinie,naucza sie na pamiec.
                Jezeli chodzi o dzieci,to gdyby dalo sie rozpuscic tabletke w wodzie (
                mozna ja uprzednio zmiazdzyc w jakisik sposob ) to rozpuscic w bardzo malej
                ilosci wody i wciagnac to do jednorazowej plastikowej strzykawki,po czym ( bez
                igly ale ) wstrzyknac to dziecku do buzi ( mozliwie gleboko,ale z boku - nie
                prosto do gardla )
                • ralston Re: maurus ! 08.03.04, 18:16
                  Eee... jak nie pójdzie prosto w gardło, to Wojownicze Dziecko Ninja wypluje na
                  bank. Jak pójdzie prosto w gardło, to się z kolei zakrztusi... Nie ma dobrych
                  metod.
                • all2 Re: maurus ! 08.03.04, 20:41
                  Przyjaciółko, a potrafisz splunąć tak żeby zatrzymało się na suficie? :)))
                  Całkiem nieduży pięciolatek potrafił.
                  To było całkiem jak z tym kotem, tylko jeszcze gorzej :)
                  Tabletki były duże, w polewie i piekielnie gorzkie w środku. No nie dało rady,
                  łatwiej było pod pachę i do przychodni dwa razy dziennie, a tam trzy osoby
                  musiały go trzymać przy zastrzyku. Czysta przemoc niestety.
                  Zaden kot mi teraz niestraszny ;)
              • ralston Re: Wojownicze Dziecko Ninja 08.03.04, 18:21
                Wiesz - nie znam odpowiedzi na to pytanie. Właściwie to nic nie zrobiłem. Jakoś
                same nauczyły się połykać tabletki. Starszy to nawet wolał tabletkę od syropu
                jeśli był taki zamiennik. Młodsza trochę pluła czasami - ale tylko jak bardzo
                malutka była. A - no bo potem to nie pamiętam żeby chorowała - co najwyżej
                jakieś lekkie infekcje, co to wystarczy Cebion i wapno w syropie, ewentualnie
                jakąś echianaceę...
                • all2 Re: Wojownicze Dziecko Ninja 08.03.04, 20:46
                  Ja na razie też mam spokój, tfu tfu tfu. Ale tak zbieram pomysły, bo nigdy nie
                  wiadomo kiedy się przyda :) Ty masz chyba jakieś lepsze modele :)))
                  • ralston Re: Wojownicze Dziecko Ninja 08.03.04, 21:23
                    all2 napisała:

                    > Ja na razie też mam spokój, tfu tfu tfu. Ale tak zbieram pomysły, bo nigdy
                    nie
                    > wiadomo kiedy się przyda :) Ty masz chyba jakieś lepsze modele :)))

                    Może nowsze? Twój pięciolatek to ile ma dzisiaj?
                    • all2 Re: Wojownicze Dziecko Ninja 08.03.04, 21:47
                      Siedem. Ale to widać seria limitowana... ;)
              • maurus Re: Wojownicze Dziecko Ninja 08.03.04, 22:03
                To może zawinąć w szynkę i zawołać dziecko?
                • ralston Re: Wojownicze Dziecko Ninja 08.03.04, 22:35
                  maurus napisał:

                  > To może zawinąć w szynkę i zawołać dziecko?


                  W szynkę? Chyba w Kinder Bueno :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka