Dodaj do ulubionych

Wiosenne oczarowanie...

04.04.04, 21:21
Właśnie popijam herbatkę o jakże uroczej handlowej nazwie 'wiosenne
oczarowanie'. Kryje się pod tym mieszanka czarnych herbat cejlońskich i
chińskich z domieszką poziomki, truskawki, mandarynki i... stokrotki.
Aromat ma bajeczny. Intensywny zapach poziomki unosi się w pokoju. A w smaku
też niczego sobie...
Obserwuj wątek
    • habitus Re: Wiosenne oczarowanie... 04.04.04, 21:28
      ralston napisał:

      > Właśnie popijam herbatkę o jakże uroczej handlowej nazwie 'wiosenne
      > oczarowanie'. Kryje się pod tym mieszanka czarnych herbat cejlońskich i
      > chińskich z domieszką poziomki, truskawki, mandarynki i... stokrotki.
      > Aromat ma bajeczny. Intensywny zapach poziomki unosi się w pokoju. A w smaku
      > też niczego sobie...
      Uff, a ja już myślałam, że o pryncypiach zapomniałeś. Co za ulga :)
      • ralston Re: Wiosenne oczarowanie... 04.04.04, 21:36
        Hmmm... pryncypia siedzą w salonie i oglądają telewizję. Na szczęście nie
        wiedzą, że ja tutaj - bo by mi się oberwało, że się nie uczę...
        • habitus Re: Wiosenne oczarowanie... 04.04.04, 21:38
          ralston napisał:

          > Hmmm... pryncypia siedzą w salonie i oglądają telewizję. Na szczęście nie
          > wiedzą, że ja tutaj - bo by mi się oberwało, że się nie uczę...

          Co wy byście bez kobiet zrobili? Tak...
          • stiah Re: Wiosenne oczarowanie... 04.04.04, 21:45
            A czego ty się tak nie uczysz? Prognoza pogody taka, że w najbliższych dniach
            profesorem można zostać.
            • ralston Re: Wiosenne oczarowanie... 04.04.04, 21:48
              Jaka by tam pogoda nie była - ciągnie wilka do lasu. A do Kampinoskiej mam
              raptem 5 km. Rowerem to tylko chwila...
              • ogabignac Re: Wiosenne oczarowanie... 04.04.05, 22:02
                Dziś pierwszy poważny(15km) wypad rowerem doliną rzeki Würm - po polsku Robak.
                • habitus Re: Wiosenne oczarowanie... 04.04.05, 22:45
                  Co za bezpretensjonalna nazwa dla rzeki :))
                  • juliettamasina Re: Wiosenne oczarowanie... 04.04.05, 23:35
                    przepiękna :)
                    • anahella Re: Wiosenne oczarowanie... 04.04.05, 23:50
                      Moze nad jej brzegiem jakis hacker wymyslil internetowego robala?;)
                      • ogabignac Re: Wiosenne oczarowanie... 05.04.05, 05:13
                        Rzeka wypływa z jeziora o tej samej nazwie a właściwie teraz o nazwie Starnberg.
                        Jest to największe jezioro w Niemczech u podnóża Alp i leży w rynnie
                        polodowcowej. Niedaleko jest niewiele mniejsze Ammersee.
                  • ralston Re: Wiosenne oczarowanie... 05.04.05, 11:22
                    habitus napisała:

                    > Co za bezpretensjonalna nazwa dla rzeki :))


                    A nasz Wieprz to lepszy? :)
    • poziomk Re: Wiosenne oczarowanie... 05.04.05, 08:39
      > Aromat ma bajeczny. Intensywny zapach poziomki unosi sie w pokoju

      Nie przypominam abysmy sie spotkali u Ciebie ;-)
      • fringilla Re: Wiosenne oczarowanie... 06.04.05, 21:05
        Ja ostatnio wieczorami popijam "strażniczkę wagi"...
        • juliettamasina Re: Wiosenne oczarowanie... 06.04.05, 21:54
          moją faworytką ostatnio jest mieszanka czerwona "Kleopatra" z cudownym
          aromatem, którą kupiłam w przejściu podziemnym koło Rotundy, gdzie zaprowadziła
          mnie Anahella, kobieta wielu talentów, także wyśmienita parzycielka herbaty.
          • anahella Re: Wiosenne oczarowanie... 06.04.05, 22:58
            juliettamasina napisała:

            > kobieta wielu talentów, także wyśmienita parzycielka herbaty.

            Oups! Moja skora na buzi wzbogacila sie o duzy procent magenty i yellow;)
            • juliettamasina Re: Wiosenne oczarowanie... 06.04.05, 23:20
              ściągnij ją, albo lepiej dodaj cyjanu, to opalona będziesz ;)
              przypomina mi się Twoja herbata parzona przez dwa dni, drugiego dnia była
              jeszcze smaczniejsza :D
              • anahella Re: Wiosenne oczarowanie... 06.04.05, 23:49
                juliettamasina napisała:

                > przypomina mi się Twoja herbata parzona przez dwa dni, drugiego dnia była
                > jeszcze smaczniejsza :D

                I tak oto powstaja legendy;)
                A ja teraz nie pije herbaty, wczoraj nabylam droga kupna sokowirowke, wiec gdy
                bedziesz w Wawie, to zapraszam na sok z marchewki i jablka.
                • habitus Re: Wiosenne oczarowanie... 06.04.05, 23:56

                  A póki Julietta nie przyjedzie - to ja mogę przyjść...
                  ;)
                  • anahella Re: Wiosenne oczarowanie... 07.04.05, 00:24
                    habitus napisała:

                    >
                    > A póki Julietta nie przyjedzie - to ja mogę przyjść...

                    Mozesz, oczywiscie. Mozesz tez z Julietta:) A potem pojdziemy popatrzec jak
                    J.M. zasuwa w ogrodku na rubiezy miasta;)
                    • habitus Re: Wiosenne oczarowanie... 07.04.05, 00:25
                      No tak, to potem możemy przyjść i popatrzeć jak ja zasuwam na przeciwnej rubieży
                      :)))))))))
                      • anahella Re: Wiosenne oczarowanie... 07.04.05, 00:34
                        NO tak, a ja bede miala wyrzuty sumienia, ze nie kopie, nie pikuje, nie
                        podlewam;)
                        • habitus Re: Wiosenne oczarowanie... 07.04.05, 00:35
                          A ty możesz parzyć i przynosić herbatę oraz czytać nowe odcinki powieści.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka