Dodaj do ulubionych

Na pociechę po Swiętach

13.04.04, 22:38
czyli kartka z kalendarza-zdzieraka na dzień dzisiejszy.

"W dawnej Polsce jadano zwykle wiele, często i bardzo pożywnie, głównie
dlatego, że tęga, a najlepiej opasła sylwetka świadczyła o zamożności
człowieka, o jego wysokim statusie społecznym. Były też wtedy żarłoki co się
zowie. Na przykład niejaki Bohdan, dworzanin księcia Bazylego Ostrogskiego
zjadał na śniadanie ćwiartkę baraniny, gęś, kilka kapłonów, pieczeń wołową,
ser, trzy bochenki chleba, dwa garnce miodu. Jego obiad to: dwanaście sztuk
mięsa, tyleż cielęciny, baraniny i wieprzowiny, gęś, prosię, trzy pieczenie
(wołowa, barania i cielęca), wina i miodu cztery garnce, do tego gorzałka."

Ciekawi mnie tylko, z czego w Starej Polsce było mięso?
Obserwuj wątek
    • habitus Re: Na pociechę po Swiętach 14.04.04, 08:06
      "Sztukamięs", to wołowina o ile pamiętam.
    • ralston Re: Na pociechę po Swiętach 14.04.04, 09:06
      Rany! No ja, przyznaję się, zjeść potrafię niemało - ale gdybym wrąbał to co
      ten pan - niechybnie zszedłbym śmiertelnie zmierzchu nie doczekawszy...
    • anahella Re: Na pociechę po Swiętach 15.04.04, 01:21
      Skoro ksiaze trzymal na dworze owego Bogdana to musial miec jakies zalety;)
      • all2 Re: Na pociechę po Swiętach 15.04.04, 09:17
        :) Może miał bogate życie wewnętrzne?
      • ralston Re: Na pociechę po Swiętach 15.04.04, 09:23
        anahella napisała:

        > Skoro ksiaze trzymal na dworze owego Bogdana to musial miec jakies zalety;)
        >
        Ksiaze, skoro trzymal na dworze owego Bogdana to musial miec nie lada jakie
        szalety;)
    • all2 Mądrości ze zdzieraka cd. 21.04.04, 08:52
      19.04.
      Musli to mieszanka przetworów zbożowych, jej nazwa pochodzi od nazwiska
      szwajcarskiego chłopa, który nakarmił rodzinę zmiotkami ze stodoły.

      20.04.
      Gdy wpadamy w furię, pamiętajmy, że nawet gniew powinien być przemyślany. Oto
      parę rad, które pomogą nam okazywać to bardzo ludzkie uczucie w sposób
      rozsądny:
      - Nie kieruj się emocjami, pamiętaj o problemie, który wzbudził twój gniew.
      - Nie roztrząsaj, jak zmienić niepożądaną sytuację.
      - Pamiętaj, że twój gniew wywoła równie gniewną reakcję.
      - Gdy cię coś nagle rozzłości, nie wybuchaj od razu.
      - Zastanów się, na jakie konsekwencje twego gniewu jesteś przygotowany.
      - Daj sobie czas na zastanowienie się, co chciałbyś osiągnąć przez swój wybuch.

      18.04
      Awokado faszerowane
      • awee Re: Mądrości ze zdzieraka cd. 21.04.04, 09:28
        all2 napisała:

        > - Gdy cię coś nagle rozzłości, nie wybuchaj od razu.


        O dobre. To coś w rodzaju: "Uwaga, teraz będę straszyć"
    • all2 Re: Na pociechę po Swiętach 29.04.04, 01:32
      24.04

      SWIATEK NASZ JEST BARDZO MIŁY!

      Swiatek nasz jest bardzo miły:
      Bartek pracuje ponad siły,
      Za to Wit robi niewiele.
      Piotr obdziera i w niedziele,
      Jaś pełza przez życia drogę,
      Zdziś podstawia ludziom nogę,
      Franio kłamie jak najęty,
      Prot całuje możnych w pięty,
      Stach rozbija, Leoś kradnie,
      I zabawnie jest, i ładnie.

      M. Rodoć
    • awee Regulamin 26.05.04, 12:51
      REGULAMIN FIRMY PORTRETOWEJ

      Motto:
      Klient musi być zadowolony.
      Nieporozumienia wykluczone.


      Regulamin wydrukowany jest w tym celu, aby oszczędzić firmie mówienia po wiele
      razy tych samych rzeczy.


      § 1. Portrety wytwarza firma w następujących rodzajach:

      1. Typ A - rodzaj stosunkowo najbardziej tzw. "wylizany". Odpowiedni raczej
      dla twarzy kobiecych, niż męskich. Wykonanie "gładkie", z pewnym zatraceniem
      charakteru na korzyść upiększenia. względnie zaakcentowania "ładności".

      2. Typ B - rodzaj bardziej charakterystyczny, jednak bez cienia karykatury.
      Robota bardziej kreskowa niż typu A, z pewnym podcięciem cech
      charakterystycznych, co nie wyklucza "ładności" w portretach kobiecych.
      Stosunek do modela obiektywny.

      3. Typ B + d - spotęgowanie charakteru, graniczące z pewną karykaturalnością.
      Głowa większa niż naturalnej wielkości. Możliwość zachowania w portretach
      kobiecych "ładności", a nawet jej spotęgowania w kierunku pewnego
      tzw. "demonizmu".

      4. Typ C, C+Co, Et, C+H, C+Co+Et, itp. Typy te wykonywane przy pomocy C2H5OH,
      i narkotyków wyższego rzędu -obecnie wykluczone. Charakteryzacja modela
      subiektywna - spotęgowanie karykaturalne, tak formalne, jak psychologiczne,
      nie wykluczone. W granicy kompozycja abstrakcyjna, czyli tzw. "Czysta Forma".

      5. Typ D - to samo osiągnięte bez żadnych sztucznych środków.

      6. Typ E i jego kombinacje z poprzednimi rodzajami - dowolna interpretacja
      psychologiczna, według intuicji firmy. Efekt osiągnięty może być zupełnie równy
      wynikowi typów A i B - droga, którą się do niego dochodzi, jest inna, jako też
      sam sposób wykonania, który może być rozmaity, ale nie przekracza nigdy granicy
      (d). Może być również kombinacja E + d na żądanie. Typ E nie zawsze możliwy
      do wykonania.

      7. Typ dziecinny (B + E)-z powodu ruchliwości dzieci czysty typ B jest
      przeważnie niemożliwy - wykonanie więcej szkicowe.

      W ogóle firma nie zwraca wielkiej uwagi na wykonanie ubrania i akcesoriów.
      Kwestia tła należy tylko do firmy-żądania w tym względzie nie są uwzględniane.
      Zależnie od stanu firmy i trudności danej twarzy, portret może być wykonany
      w jedno, dwa, trzy do pięciu posiedzeń. Przy dużych portretach z rękami lub
      w całej figurze, liczba posiedzeń może dojść i do dwudziestu.
      Ilość posiedzeń nie przesądza o dobroci wytworu.

      § 2. Zasadniczą nowością firmy w stosunku do przyjętych zwyczajów jest możność
      odrzucenia portretu przez klienta, jeśli portret czy pod względem wykonania,
      czy podobieństwa nie odpowiada klientowi. Klient płaci wtedy 1/3 ceny, przy
      czym portret przechodzi na własność firmy. Klient nie ma prawa żądać
      zniszczenia portretu. Zasada ta stosuje się oczywiście tylko do typów A, B i E,
      czystych, bez dodatku d - to znaczy bez dodatku przesadnej charakterystyki,
      czyli do tzw. "typów seryjnych". Zasada ta wprowadzona została dlatego,
      że nigdy nie wiadomo, czym kogo zadowolić można. Pożądana jest dokładna umowa,
      na tle ściśle określonej decyzji modela co do typu. Album z "próbkami" (ale
      nie "bez wartości") jest do obejrzenia w lokalu firmowym. Gwarancją klienta
      jest to, że firma we własnym interesie nie wypuszcza wytworów mogących popsuć
      jej markę. Może być wypadek, że firma sama nie uzna swojego wytworu.

      § 3. Wykluczona absolutnie jest wszelka krytyka ze strony klienta. Portret może
      się klientowi nie podobać, ale firma nie może dopuścić do najskromniejszych
      nawet uwag, bez swego specjalnego upoważnienia. Gdyby firma pozwoliła sobie
      na ten luksus: wysłuchiwania zdań klientów, musiałaby j u ż dawno zwariować.
      Na ten paragraf kładziemy specjalny nacisk, bo najtrudniej jest wstrzymać
      klienta od zupełnie zbytecznych wypowiedzeń się. Portret jest przyjęty lub
      odrzucony - tak lub nie, bez żadnego umotywowania. Do krytyki należy również
      konstatowanie podobieństwa względnie niepodobieństwa, uwagi co do tła,
      zakrywanie ręką części narysowanej twarzy w celu dania do zrozumienia, że to ta
      część właśnie się nie podoba, powiedzenia takie jak: "Jestem za ładna", "Czy ja
      jestem taka smutna?", "To nie jestem ja", w ogóle wszystko, i to tak pod
      względem dodatnim, jak i ujemnym. Po namyśle, ewentualnie po poradzeniu się
      osób trzecich, klient mówi tak (lub nie) i koniec-po czym podchodzi (lub nie)
      do tak zwanego "okienka kasowego", tzn. po prostu wręcza firmie umówioną sumę.
      Nerwy firmy, ze względu na niesłychaną trudność zawodu tejże, muszą być
      szanowane.

      § 4. Niedozwolone jest pytanie się firmy o jej zdanie o wykonanym portrecie,
      jako też wszelkie rozmowy na temat rysunku znajdującego się w robocie.

      § 5. Firma zastrzega sobie prawo rysowania bez świadków, o ile to jest możliwe.

      § 6. Portrety kobiece z obnażonymi szyjami i ramionami są o jedną trzecią
      droższe. Każda ręka kosztuje jedną trzecią ceny. Co do portretów z rękami
      lub w całej figurze - umowy specjalne.

      § 7. Portret nie może być oglądany aż do ukończenia.

      § 8. Technika jest mieszaniną węgla, kredek, ołówka i pastelu. Wszelkie uwagi
      techniczne są wykluczone, jak również żądanie poprawek.

      § 9. Firma podejmuje się wykonania portretów poza lokalem firmowym jedynie
      w wypadkach wyjątkowych (choroba, podeszły wiek itp.), przy czym musi być
      gwarantowana firmie skrytka, w której można by pod kluczem przechowywać
      nie ukończony portret.

      § 10. Klienci są obowiązani zjawiać się punktualnie na seanse, gdyż czekanie
      źle wpływa na nastrój firmy i może źle wpłynąć na wykonanie wytworu.

      § 11. Firma udziela rad co do oprawy i pakowania portretów, ale nie podejmuje
      się takowego. Dyskusja nad oprawą wykluczona.

      § 12. Firma zostawia zupełną swobodę co do ubioru modela i stanowczo nie
      zabiera głosu w tej sprawie.

      § 13. Firma prosi o uważne przestudiowanie regulaminu. Nie mając żadnej
      egzekutywy, liczy na delikatność i dobrą wolę klientów co do wypełnienia
      warunków. Przeczytanie i zgodzenie się na regulamin uważa się za równoznaczne
      z zawarciem umowy. Dyskusja nad regulaminem jest niedopuszczalna.

      § 14. Umowa na raty lub na weksle nie jest wykluczona. Ze względu na niskie
      i tak ceny, żądanie ulg nie jest pożądane. Przed zaczęciem portretu klient
      płaci jedną trzecią ceny tytułem zadatku.

      § 15. Klient dostarczający firmie portrety, czy tzw. "agent firmy", w razie
      dostarczenia tychże na sumę 1000 zł dostaje jako premię portret własny lub
      żądanej osoby w dowolnym typie.

      § 16. Przesłanie przez firmę dawnym klientom zawiadomień o jej przybyciu
      do danego miejsca nie ma na celu wymuszania na nich nowych portretów, tylko
      ułatwia zamówienia tychże tym znajomym klientów, którzy na podstawie widzianych
      prac mieliby ochotę na coś podobnego.

      § 17. Poleca się klientom nieodwijanie portretów po zawinięciu ich przez
      oddział pakowniczy firmy i oddawanie ich natychmiast do oprawy w celu
      uniknięcia zniszczenia takowych, co się niejednokrotnie zdarzało.
      • habitus Re: Regulamin 26.05.04, 12:55
        awee napisała:

        > REGULAMIN FIRMY PORTRETOWEJ
        >
        > Motto:
        > Klient musi być zadowolony.
        > Nieporozumienia wykluczone.

        Bardzo dziękuję. Regulamin przekażę zainteresowanym firmom ku rozwadze i
        zastosowaniu. :)))
      • anahella Re: Regulamin 26.05.04, 23:17
        Taaaaki regulamin i ani slowa o portretach trumiennych;)
        • all2 Re: Regulamin 26.05.04, 23:24
          anahella napisała:

          > Taaaaki regulamin i ani slowa o portretach trumiennych;)

          Khem khem. Nie to forum, ale komentarz sam ciśnie się na usta ;))
    • all2 Re: Na pociechę po Swiętach 27.05.04, 09:32
      25.05
      Szyna żelazna

      Szyna żelazna w ogniu rozgorzała,
      Tak pod młotem narzekała:
      "Kiedyż się tego tyrana pozbędę
      I dopókiż znosić będę
      Takie i ciosy, i męki!"
      Ale próżne skargi, jęki,
      Póty ją bito, tłuczono,
      Aż ją na młot przerobiono.
      Zapytasz mię zapewne, co robiła potem?
      Z wszystkich młotów najsroższym była dla szyn młotem.

      Franciszek Morawski

      26.05
      Z potępienia wiekuistego tylko matka wybawić może.
      Narcyza Zmichowska
      • aand Re: Na pociechę po Swiętach 27.05.04, 09:38
        A co mówi dzisiejsza kartka? :)
        • habitus Re: Na pociechę po Swiętach 27.05.04, 09:42
          aand napisał:

          > A co mówi dzisiejsza kartka? :)
          Nie wiem co mówi dzisiejsza ale do wczorajszej mam suplement.

          "Pozwalając na robienie z siebie ofiary, hodujesz w sobie kata".
          • all2 Re: Na pociechę po Swiętach 27.05.04, 09:46
            habitus napisała:

            > "Pozwalając na robienie z siebie ofiary, hodujesz w sobie kata".

            V
            • aand Re: Na pociechę po Swiętach 27.05.04, 09:48
              all2 napisała:

              > V

              V Victoria

              V- Victor
              • all2 Re: Na pociechę po Swiętach 27.05.04, 10:16
                :)
        • all2 Hm... ;) 27.05.04, 09:44
          27.05
          Pyszna zupa krem z zielonego groszku

          1 l wywaru z mięsa, kości i włoszczxyzny, 50 dkg mrożonego groszku, łyżka
          masła, 15 dkg gęstej śmietany, 2 łyżki mąki, 2 żołtka, cukier, sól.

          Do wrzącego wywaru wrzucić zamrożony grosze, gotować 8 minut. W wywarze
          pozostawić w całości tylko niewiele groszku, którego resztę przetrzeć przez
          sito. Zupę doprawić mąką rozmieszaną w śmietanie, zagotować, dodać przetarty
          groszek i dobrze wymieszać. Zółtka rozmieszać z masłem i połączyć z zupą.
          Podgrzać bez gotowania. Podawać w filiżankach z grzankami z bułki albo
          groszkiem ptysiowym.
          • habitus Re: Hm... ;) 27.05.04, 10:09
            all2 napisała:

            > 27.05
            > Pyszna zupa krem z zielonego groszku

            Duży rozrzut rad :)))))))
            • all2 Re: Hm... ;) 27.05.04, 10:15
              Dlatego uwielbiam zdzieraki :)
              • janiolka Re: Hm... ;) 27.05.04, 10:17
                all2 napisała:

                > Dlatego uwielbiam zdzieraki :)

                mnie zawsze kusi, zeby przeczytac jeszcze przed powieszeniem ;)
                • all2 Re: Hm... ;) 27.05.04, 10:22
                  Ja tylko kartkuję wyrywkowo, najlepsze i tak się zawsze schowa :)
    • all2 aktualizacja :) 24.06.04, 01:58
      16.06

      Charakter a grupa krwi

      Grupa krwi A: Osoby podatne na choroby cywilizacyjne, jak zawał, miażdżyca,
      reumatyzm, kamica nerkowa, cukrzyca. W kontaktach osobistych są wierne,
      przyjacielskie. Sę sumienne, obowiązkowe, odznaczają się wybitną inteligencją.

      Grupa krwi B: Jej posiadacze to osoby wrażliwe, delikatne, spokojne, stawiające
      duże wymagania sobie i otoczeniu.

      Grupa krwi 0: Osoby energiczne, przebojowe, mają silną wolę oraz dużą siłę
      fizyczną i psychiczną. Rzadko chorują na choroby cywilizacyjne.

      Grupa krwi AB: Natury pełne sprzeczności. Najczęściej kierują się w życiu
      uczuciami i emocjami, mają trudności z podejmowaniem decyzji.

      18.06
      Sałatka nadniemeńska

      21.06
      Zwiędłe na jędrne

      Jeśli już się zdarzyło, że zielona sałata zwiędła, to nie wyrzucaj jej. Przed
      użyciem zanurz sałatę na chwilę w zimnej wodzie z dodatkiem cukru; mniej więcej
      ąyżka cukru na litr wody.
      Zwiędnięte rzodkiewki odzyskają jędrność i świeżość, jeśli zanurzysz je w
      wodzie liśćmi do dołu.
      Stare lub zwiędnięte ziemniaki będą smaczniejsze, jeśli przed ugotowaniem w
      całości włożymy je do zimnej wody, a następnie ugotujemy z niewielką ilością
      mleka.

      23.06
      Ojciec i syn

      Ignaś się bawił
      Pałac z kart stawił.
      Już wniósł dach i szczyt i wieże. -
      Jakże ich upadku strzeże,
      Jak wstrzymuje się z oddechem,
      Radość objawia uśmiechem:
      Ostatnią kartę zasunął.
      Wszedł ktoś, wiatr dmuchnął, gmach runął.
      Płacze, dziatwa zeń się śmieje, -
      Tak synu, rzekł ojciec stary,
      Walą się nasze zamiary
      I nasze piękne nadzieje.

      Ignacy P. Legatowicz
      • awee ....a gdzie sałatka n....? :) n/t 24.06.04, 08:09
        • all2 :))) tu 25.06.04, 00:07
          przezornie zachowałam karteczkę ;)

          Proszę bardzo:

          Sałatka nadniemeńska.
          5-6 ziemniaków, 2 ogórki kwaszone, duże jabłko (najlepiej kwaskowe), 4 cienkie
          parówki, czubata łyżka posiekanej rzeżuchy, sól, pieprz, pół szklanki majonezu,
          nieco sałaty i kilka gałązek pietruszki, strąk świeżej papryki

          Ziemniaki, jabłko i ogórki pokrajać w kostkę. Parówki obrać z osłonek, pokrajać
          na cienkie krążki. Posiekać rzeżuchę. Wszystkie składniki dobrze wymieszać,
          dodać sól i pieprz, potem majonez. Wyłożyć do salaterki, przybrać listkami
          pietruszki, paskami papryki i krążkami świeżych parówek, które odkładamy z tych
          przeznaczonych do sałatki. Podajemy na stół obłożoną listkami sałaty.
          • jarek-ny Re: :))) tu 25.06.04, 05:22
            z kwiatka na kwiatek?
            Lubilem to.

            ale to se ne vrati

            ------------------------
            nigdy nie uciszycie szumu oceanu
          • ogabignac Sałatka na klasówkę;) 25.06.04, 06:14
            Na klasówkę na którą jesteśmy nieprzygotowani.
            Surowe ziemniaki zjedzone w takiej ilości powodują gorączkę i silne
            rozwolnienie.




            all2 napisała:

            > przezornie zachowałam karteczkę ;)
            >
            > Proszę bardzo:
            >
            > Sałatka nadniemeńska.
            > 5-6 ziemniaków, 2 ogórki kwaszone, duże jabłko (najlepiej kwaskowe), 4
            cienkie
            > parówki, czubata łyżka posiekanej rzeżuchy, sól, pieprz, pół szklanki
            majonezu,
            >
            > nieco sałaty i kilka gałązek pietruszki, strąk świeżej papryki
            >
            > Ziemniaki, jabłko i ogórki pokrajać w kostkę. Parówki obrać z osłonek,
            pokrajać
            >
            > na cienkie krążki. Posiekać rzeżuchę. Wszystkie składniki dobrze wymieszać,
            > dodać sól i pieprz, potem majonez. Wyłożyć do salaterki, przybrać listkami
            > pietruszki, paskami papryki i krążkami świeżych parówek, które odkładamy z
            tych
            >
            > przeznaczonych do sałatki. Podajemy na stół obłożoną listkami sałaty.
            >
          • awee Dzięki :) 28.06.04, 12:01
            all2 napisała:
            > przezornie zachowałam karteczkę ;)

            Ojej. Ale teraz możesz ją spokojnie wyrzucić, przecież masz już e-wersję ;)
      • ralston Re: aktualizacja :) 03.07.04, 22:59
        all2 napisała:


        > 21.06
        > Zwiędłe na jędrne
        >
        > Jeśli już się zdarzyło, że zielona sałata zwiędła, to nie wyrzucaj jej. Przed
        > użyciem zanurz sałatę na chwilę w zimnej wodzie z dodatkiem cukru; mniej więcej
        >
        > ąyżka cukru na litr wody.
        > Zwiędnięte rzodkiewki odzyskają jędrność i świeżość, jeśli zanurzysz je w
        > wodzie liśćmi do dołu.
        > Stare lub zwiędnięte ziemniaki będą smaczniejsze, jeśli przed ugotowaniem w
        > całości włożymy je do zimnej wody, a następnie ugotujemy z niewielką ilością
        > mleka.
        >
        Wczoraj w telewizji pokazywali jak w supermarkecie Champion przerabia się
        zwiędłe kurczaki na świeże i zwiędły bigos na świeży. Obrzydliwe...
    • all2 7 lipca 12.07.04, 16:48
      Każdy gest coś znaczy

      Dotykanie ust - jeśli w chwilach napięcia dotykasz palcami ust, to oznacza, że
      potrzebujesz pocieszenia, które unajdowałeś przy matczynej piersi. Substytutami
      piersi są także końcówki okularów, ołówki lub papierosy.

      Niszczenie rzeczy - gdy delikatnie obgryzasz pióro, zapewne jesteś mędrcem
      zamkniętym w sobie. Jeśli jednak gryziesz je przesadnie, zdradzasz niepewność,
      a nawet drzemiącą w tobie siłę destrukcyjną.

      Maniacy czystości - zacieranie dłoni, częste ich mycie czy zbędne czyszczenie
      nosa wyraża chęć uwolnienia się od poczucia winy.
      • janiolka Re: 7 lipca 12.07.04, 19:18
        all2 napisała:

        > Dotykanie ust - jeśli w chwilach napięcia dotykasz palcami ust, to oznacza,
        że potrzebujesz pocieszenia, które unajdowałeś przy matczynej piersi.
        Substytutami piersi są także końcówki okularów, ołówki lub papierosy.

        a mnie uczyli, ze dotykanie ust w chwilach napiecia to mozliwosc mijania sie z
        prawda. nieswiadomie ponoc staramy sie powstrzymywac klamstwa, ktore mowimy...
    • awee Re: Na pociechę po Swiętach 19.07.04, 12:01
      Wyobraź sobie że zawsze masz czas
      Wszystko jest dobrze i wszystko w sam raz
      Wyobraź sobie że możesz tak stać
      Nad głową zorze i miętowa mgła
      Wyobraź sobie że zawsze masz czas
      Jak duch symetrii rozpięty na drzwiach
      Nikt ci nie powie jak długo ma trwać
      Pogodny letarg w pół kroku do gwiazd
      Wyobraź sobie że zawsze masz czas
      Nie musisz jeść i nie trzeba też spać
      Nie trzeba myśleć nie trzeba się bać
      Nie trzeba nic tylko trzeba mieć czas
      Wyobraź sobie że zawsze masz czas
      I kołysz się w miętowej mgle
      Jak konik morski nad malachitowym dnem
      Kołysz się cały czas
      Kołysz się aż do dna
      Kołysz się zawsze
      Kołysz się
      Wyobraź sobie że zawsze masz czas
      Kupiłem globus i teraz mam dwa
      Zbieram na trzeci mniej więcej od lat
      Tak jakoś zleci w dostatku mój czas
      Wśród tych globusów na Prozaku i dat
      I nawet jeśli mówię coś od rzeczy
      Czy nawet kiedy nie chcę mówić nic
      To nawet wtedy kołysz swój berecik
      To nawet wtedy kołysz kołysz się
      Nawet w deszczu
      Do siedmiu słońc
      Wyobraź sobie że zawsze masz czas
      • aand Re: Na pociechę po Swiętach 19.07.04, 17:05
        Awee, ale masz kalendarz! :)))
        • all2 Re: Na pociechę po Swiętach 19.07.04, 18:21
          Ach ten czas :)))
          No to rzut oka w przyszłość.

          Co zabrać na samotną wyprawę?

          1. Zestaw do rozpalania ognia: szczelnie zapakowane zapałki, świeczkę (bezcenna
          pzy zapalaniu ogniska), krzemień (może być używany nawet gdy jest mokro), szkło
          powiększające (przy jego pomocy można rozpalić ogień w słoneczne dni).
          2. Igły (w tym jedna bardzo gruba), nitka, haczyki (duże i małe), żyłka, metr
          mocnego sznurka.
          3. Kompas (przed wyjazdem sprawdzamy, czy nie jest uszkodzony).
          4. Giętką piłkę (nie zabieramy uchwytów, które zawsze można dorobić).
          5. Niezbędne lekarstwa i środki opartunkowe, skalpel, spinacz do bandaży,
          wodoodporne plastry.

          Ja bym tu dorzuciła parę rzeczy...

          --
          Don't tell. Show.
          • chatka_ Re: Na pociechę po Swiętach 19.07.04, 18:36
            Ja bym pare odrzucila :)))
            • all2 Re: Na pociechę po Swiętach 19.07.04, 23:29
              chatka_ napisała:

              > Ja bym pare odrzucila :)))

              Smiało, Chatko. NIe żałuj sobie. To z czego rezygnujemy?

              P.S. I jak było w Czorsztynie? :)
              • chatka_ Re: Na pociechę po Swiętach 20.07.04, 00:08
                all2 napisała:

                > Smiało, Chatko. NIe żałuj sobie. To z czego rezygnujemy?

                Zrezygnowalabym ze wszytkiego, wlacznie z samotna wyprawa. Nie zebym sie bala,
                ale ponoc smutek wywoluje podobne reakcje co strach...pragnie sie miec wokol
                siebie ludzi. To tak a propos nastrojow.
                >
                > P.S. I jak było w Czorsztynie? :)

                O dziekuje :) Udal sie pobyt bardzo! Zalezalo mi zeby zrobic cos nowego i cos
                mocno przezyc. Gdyby tylko oto chodzilo, to powinnam juz
                siedziec do konca wakacji w domu - plan wykonany w 200 %! :) Spokojnie wiec
                wracam do rodziny na wies. Pozdrawiam wszystkich mnostwo serdecznie!
                • all2 Re: Na pociechę po Swiętach 20.07.04, 00:19
                  chatka_ napisała:

                  > Zrezygnowalabym ze wszytkiego, wlacznie z samotna wyprawa. Nie zebym sie
                  bala,
                  > ale ponoc smutek wywoluje podobne reakcje co strach...pragnie sie miec wokol
                  > siebie ludzi. To tak a propos nastrojow.

                  Samotności też się czasem pragnie. To tak a propos nastrojów ;) I jeszcze:
                  ludzie ludziom nierówni.


                  > > P.S. I jak było w Czorsztynie? :)
                  >
                  > O dziekuje :) Udal sie pobyt bardzo! Zalezalo mi zeby zrobic cos nowego i cos
                  > mocno przezyc. Gdyby tylko oto chodzilo, to powinnam juz
                  > siedziec do konca wakacji w domu - plan wykonany w 200 %! :) Spokojnie wiec
                  > wracam do rodziny na wies. Pozdrawiam wszystkich mnostwo serdecznie!

                  To wracaj pod gruszę, bo gorąco ostatnio. Czy program zinternetowania polskiej
                  wsi też został już wykonany w 200%? :)
                  • chatka_ Re: Na pociechę po Swiętach 20.07.04, 00:36
                    all2 napisała:

                    > Samotności też się czasem pragnie. To tak a propos nastrojów ;) I jeszcze:
                    > ludzie ludziom nierówni.

                    A czasem nie pragnie i wzrost ludzi nie ma wiekszego znaczenia :), oby tylko
                    byli i co wiecej, zechcieli rozmawiac ze soba a nie ze mna.

                    >
                    > To wracaj pod gruszę, bo gorąco ostatnio. Czy program zinternetowania
                    polskiej wsi też został już wykonany w 200%? :)

                    Hm...z łączem na wsi coraz gorzej, kiedys bylo dwa dziennie a teraz tylko jedno
                    i to z przesiadka :))) Ale nie narzekam, to tylko godzine od domu, jak
                    zatesknie to jeszcze tego samego dnia wpadne pomyszkowac :) papa


                    • chatka_ Re: Na pociechę po Swiętach 20.07.04, 00:44
                      Chyba nawet mam tu gdzies pod reka pare fotek z wakacji :)
                      Hm...a jak ktos woli nie wiedziec jak wygladam? To niech nie patrzy na zdjecia
                      portretowe, jest ich pare np. L :))) Mam nadzieje, ze to w ogole nie ma
                      znaczenia :)

                      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=24330&k=10&q=Pamiątka%20z%20czorsztyna%
                      20:)&nxt=0
                    • all2 Re: Na pociechę po Swiętach 20.07.04, 00:47
                      chatka_ napisała:

                      > A czasem nie pragnie i wzrost ludzi nie ma wiekszego znaczenia :), oby tylko
                      > byli i co wiecej, zechcieli rozmawiac ze soba a nie ze mna.

                      to ostatnie, to święte słowa ;)
                      papa :)
                      • chatka_ Re: Na pociechę po Swiętach 20.07.04, 00:53
                        all2 napisała:
                        > to ostatnie, to święte słowa ;)
                        > papa :)
                        >
                        Swiete, bo swietego czlowieka - C.S Lewisa. Calosc cytatu przesle Ci na
                        skrzynke, moze jutro jak zdaze znalezc :)
                        • all2 Re: Na pociechę po Swiętach 20.07.04, 00:58
                          dzięki :)
                          a fotki - aż pozazdrościłam Ci tego Czorsztyna :)
                          ale pod gruszą na pewno będzie równie ładnie :)
                          • chatka_ Re: Na pociechę po Swiętach 20.07.04, 01:04
                            Ach pod grusza jest pieknie, cicho i spokojnie pomimo wycia syren policyjnych
                            wozow, dzikich okrzykow Apachow i placzu najmlodszego rodzenstwa, ktore za
                            reszta nie nadaza :)))
                            • all2 Re: Na pociechę po Swiętach 20.07.04, 01:12
                              zabierz kredki, plastelinę, klocki Lego i duuużą ilość plasterków ;)
                              • chatka_ Re: Na pociechę po Swiętach 20.07.04, 01:18
                                all2 napisała:

                                > zabierz kredki, plastelinę, klocki Lego i duuużą ilość plasterków ;)

                                Wpadlam juz na ten pomysl pare postow wyzej :))) Dzieki All :)
          • aand Re: Na pociechę po Swiętach - dziś pakowanie :) 19.07.04, 21:59
            all2 napisała:

            > Ach ten czas :)))
            > No to rzut oka w przyszłość.

            Chyba rzut oka do plecaka? ;)

            > Co zabrać na samotną wyprawę?

            No właśnie, zastanówmy się :)

            > 1. Zestaw do rozpalania ognia: szczelnie zapakowane zapałki, świeczkę
            (bezcenna pzy zapalaniu ogniska), krzemień (może być używany nawet gdy jest
            mokro), szkło powiększające (przy jego pomocy można rozpalić ogień w słoneczne
            dni).

            Zapalniczka. Dopiero wtedy widać różnicę gdy ma się rozpalić ogień mokrą
            podróbką Zippo, a mokrą oryginalną Zippo. Osobiście jednak używam radzieckiego
            modelu z lat 50-tych. Niezawodna, może tylko trochę paliwożerna. Chciałbym
            zobaczyć jak komuś uda się rozpalić ogień szkłem powiększającym. A jeszcze
            lepiej tym krzemieniem :) Dobre do książek przygodowych :)

            > 2. Igły (w tym jedna bardzo gruba), nitka, haczyki (duże i małe), żyłka, metr
            > mocnego sznurka.

            Strasznie mało tego sznurka ;) Ja mam w zapasie linkę "czwórkę" - 12 metrów. I
            opuśćić można na tym człowieka, i w razie czego przyciąć sznurowadła, i pranie
            można rozwiesić :)

            > 3. Kompas (przed wyjazdem sprawdzamy, czy nie jest uszkodzony).
            > 4. Giętką piłkę (nie zabieramy uchwytów, które zawsze można dorobić).
            > 5. Niezbędne lekarstwa i środki opartunkowe, skalpel, spinacz do bandaży,
            > wodoodporne plastry.

            Zamiast tej piłki to używam noży. Jeden mniejszy, syzoryk z kilkoma ostrzami,
            drugi większy, ze sztywną rękojeścią i piłką na ostrzu. Poręczniejszy niż ten
            brzeszczot :)

            > Ja bym tu dorzuciła parę rzeczy...

            A jakich? :)

            > --
            > Don't tell. Show.
            • all2 Re: Na pociechę po Swiętach - dziś pakowanie :) 19.07.04, 22:41
              aand napisał:

              > > Ach ten czas :)))
              > > No to rzut oka w przyszłość.
              >
              > Chyba rzut oka do plecaka? ;)

              Jedno i drugie - bo to z braku ciekawszych kartek (ach, wszędzie tylko ta
              kuchnia ;) ściągnięte awansem z 2 sierpnia. Aż się boję przypuszczać, że
              autorzy zdzieraka przewidzieli, że dopiero wtedy można będzie się gdzieś
              ruszyć... :(

              > Zapalniczka. Dopiero wtedy widać różnicę gdy ma się rozpalić ogień mokrą
              > podróbką Zippo, a mokrą oryginalną Zippo. Osobiście jednak używam
              radzieckiego
              > modelu z lat 50-tych. Niezawodna, może tylko trochę paliwożerna. Chciałbym
              > zobaczyć jak komuś uda się rozpalić ogień szkłem powiększającym. A jeszcze
              > lepiej tym krzemieniem :) Dobre do książek przygodowych :)

              Taaak. Dobrze jeszcze, że nie każą wozić dwóch wysuszonych kawałków drewna ;)
              Pewnie też czytali Karola Maya.

              > Strasznie mało tego sznurka ;) Ja mam w zapasie linkę "czwórkę" - 12 metrów.
              I
              > opuśćić można na tym człowieka, i w razie czego przyciąć sznurowadła, i
              pranie
              > można rozwiesić :)

              Tu pełna zgoda, sznurka nigdy za wiele. Haczyków bym nie polecała, bo to można
              sobie palce pokłuć grzebiąc w plecaku.

              > > 3. Kompas (przed wyjazdem sprawdzamy, czy nie jest uszkodzony).

              Ja to myślałam, że tacy, co potrafią krzemieniem ogień rozpalić, to i kompasu
              nie potrzebują ;)

              > Zamiast tej piłki to używam noży. Jeden mniejszy, syzoryk z kilkoma ostrzami,
              > drugi większy, ze sztywną rękojeścią i piłką na ostrzu. Poręczniejszy niż ten
              > brzeszczot :)

              Zgadzam się w zupełności, szczególnie jeśli scyzoryk ma jeszcze nożyczki ;)

              > > Ja bym tu dorzuciła parę rzeczy...
              > A jakich? :)

              Kredki, plastelinę, klocki Lego... ;)
              • ineess Re: Na pociechę po Swiętach - dziś pakowanie :) 19.07.04, 23:09
                Ja bym dorzyciła wiersz awee zapakowany w przezroczystą folie i napisany takimi
                literami, żeby go można było w razie potrzeby odczytywać bez okularów.

                "Wyobraź sobie że zawsze masz czas
                Wszystko jest dobrze i wszystko w sam raz
                _______________________________________________
                Wyobraź sobie że możesz tak stać
                Nad głową zorze i miętowa mgła
                Wyobraź sobie że zawsze masz czas
                Jak duch symetrii rozpięty na drzwiach
                Nikt ci nie powie jak długo ma trwać
                Pogodny letarg w pół kroku do gwiazd
                Wyobraź sobie że zawsze masz czas
                Nie musisz jeść i nie trzeba też spać
                Nie trzeba myśleć nie trzeba się bać
                Nie trzeba nic tylko trzeba mieć czas (...)"
                ;-)
                • all2 Re: Na pociechę po Swiętach - dziś pakowanie :) 19.07.04, 23:21
                  Pewnie masz rację. Ja ostatnio jestem w dość mało romantyczno-egzystencjalnych
                  nastrojach, więc raczej dorzuciłabym kilka zapasowych plasterków na różne
                  pokaleczone części ciała i duszy.
                • awee pakowanie :) 20.07.04, 08:05
                  ineess napisała:

                  > Ja bym dorzyciła wiersz awee zapakowany w przezroczystą folie i napisany
                  > takimi literami, żeby go można było w razie potrzeby odczytywać bez okularów.
                  > ;-)


                  O! I to jest bardzo dobry "dorzut" ;) Autor ucieszyłby się chyba też :)
          • awee Re: "praktycyzm" 20.07.04, 08:39
            all2 napisała:

            > Co zabrać na samotną wyprawę?
            > 1.
            > 2.
            > 3.
            > 4.
            > 5.
            > Ja bym tu dorzuciła parę rzeczy...

            A może wystarczy jedna:
            1. Pieniądze - za które można bez dźwigania kupić to i owo, a z bagaży to chyba
            bagaż doświadczeń ;)
        • awee Re: Na pociechę po Swiętach 19.07.04, 18:48
          aand napisał:

          > Awee, ale masz kalendarz! :)))


          Ba! W taki kalendarz to nawet kopnąć miło....by było ;)
          • chatka_ Re: Na pociechę po Swiętach 20.07.04, 01:20
            awee napisała:

            > aand napisał:
            >
            > > Awee, ale masz kalendarz! :)))
            >
            >
            > Ba! W taki kalendarz to nawet kopnąć miło....by było ;)

            Awee!!! zawsze masz jeszcze czas! :)
            • awee Re: :) 20.07.04, 08:17
              eeee....to właśnie była owa forumowa spontaniczność, o której była mowa na TT
              przy jakiejś okazji.
    • all2 Trochę za późno, ale... 22.07.04, 03:08
      może jeszcze komuś się przyda.

      3.07

      Dieta przedegzaminowa
      Nauka na czczo idzie jak z kamienia (roztargnienie, trudności w zapamiętywaniu,
      nerwowy niepokój, nagłe uczucie zmęczenia). Rano i przed południem pamięć nasza
      jest bardziej chłonna, a umysł jaśniejszy. O godz. 17-18 szklanka herbaty i coś
      słodkiego, trochę dżemu, miodu. O godz. 20 - pauza w pracy - pora na kolację.
      Przygotowujemy kanapki z wędliną posypane szczypiorkiem lub rzodkiewką. Po
      kolacji chwila odpoczynku - słuchamy w milczeniu muzyki.
      Zasada: w czasie intensywnej pracy umysłowej odżywiamy się często w małych
      ilościach. Pamiętajmy o cukrze, białku, apniu i fosforze (ser, ryby, jajka i
      wędliny).
      • aand Re: Trochę za późno, ale... 23.07.04, 08:30
        Przyda się, przyda. W wrześniu sesja poprawkowa ;)
    • all2 05.08 09.08.04, 00:37
      Pranie pierza

      Pierze w poduszkach też się brudzi, dlatego też należy je wyprać co 3-4 lata. W
      tym celu przygotowujemy kilka woreczków z tetry albo batystu. Wsypkę poduszki
      nadpruwamy i przyszywamy w to miejsce pierwszy woreczek. Trzeba teraz przesypać
      ostrożnie do niego część pierza, odpruć od wsypki i zaszyć. Postępujemy tak aż
      przesypiemy do nich całe pierze. Zanurzamy je w ciepłej mydlanej wodzie i lekko
      wygniatamy. Po odciśnięciu przekładamy do drugiej miski również z ciepłą
      mydlaną wodą. Płuczemy woreczki kilkakrotnie, stopniowo obniżając temperaturę
      wody, aż ostatnia będzie zupełnie zimna. Trzeba je teraz odcisnąć i suszyć na
      sznurze na powietrzu.
    • all2 Coś na upały :) 13.08.04, 01:07
      08.08

      Kwas chlebowy

      100 g chleba razowego, 150 g cukru, 8 g drożdży, 25 g rodzynek, 2,5 l wody

      Przegotować wodę z cukrem; ostudzić, dodać czerstwy chleb razowy (lub skórki),
      rozkruszone drożdże i pozostawić na 12 godzin. Po tym czasie przelać do
      butelek. Do każdej butelki włożyć parę rodzynek (umytych) i butelkę zakorkować.
      Przetrzymywać w chłodzie (najlepiej w piwnicy). Po 12 godzinach kwas jest
      gotowy do picia.
      • ralston Re: Coś na upały :) 09.09.04, 16:43
        A ja kupuję kwas chlebowy z Jasionówki. Jest regularnie dostępny w moim
        osiedlowym sklepie i chyba skutecznie walczy z importowanym ukraińskim.
        • all2 Re: Coś na upały :) 12.09.04, 01:34
          Rals, nie cenisz rękodzieła?
          • ralston Re: Coś na upały :) 13.09.04, 09:29
            all2 napisała:

            > Rals, nie cenisz rękodzieła?


            Cenię, alem zbyt leniwy jest...
    • all2 26.08 12.09.04, 01:36
      Zosia i róża

      Puszcza Zosia zwiędniętą różę z pięknej ręki,
      Mówiąc z wzgardą: rzucam cię, boś straciła wdzięki.
      - Pamiętaj, rzecze róża, żeśmy równe z sobą,
      Coś ze mną zrobiła, jutro zrobią z tobą.


      Karol Tetmajer
    • all2 11.09 13.09.04, 10:44
      Włosy jak lustro

      Włosy lśnią, gdy płaskie komórki na ich powierzchni zachodzą na siebie - tak
      jak dachówki. Im zaś bardziej są spłaszczone, tym mocniej odbijają światło.
      Pamiętajmy, że nic tak nie działa korzystnie na włosy, jak właściwa ich
      pielęgnacja, połączona ze spożywaniem dużych ilości świeżych owoców i warzyw. A
      nic nei działa tak szkodliwie, jak sztuczne prostowanie, częsta trwała
      ondulacja i niewłaściwe barwienie. A czy wiecie, że lśniące włosy to oznaka nie
      tylko zdrowia, lecz podobno także... dużej sprawności seksualnej właściciela
      takiej czupryny?
    • all2 12.09 13.09.04, 10:48
      Staropolska zupa piwna

      2 żółtka, duża szklanka jasnego piwa (butelkowego), 1/2 szklanki śmietany, 1,5
      łyżeczki cukru, odrobina cynamonu

      Zółtka roztrzepać wraz ze śmietaną, połączyć z piwem, które gotujemy z wodą,
      cukrem i cynamoem, uważając, żeby nie wykipiało. Potem piwo wlewać wąskim
      strumieniem, a gdy mieszanka się spieni, rozlać napój do filiżanek lub kubków i
      podawać z gorącymi grzakami do obiadu albo jako lekkie samodzielne danie
      obiadowo-kolacyjne. Smietanę można zastąpić żółtkami, zwiększając ich liczbę do
      czterech.
    • all2 Awansem - 21.10 20.10.04, 19:39
      Herbaciarze mądrzejsi od kawiarzy?

      Osoby spożywające znaczne ilości produktów zawierających flawonaidy, np.
      herbatę, zmniejszają u siebie o połowę ryzyko wystąpienia zawału serca. Herbata
      działa też relaksująco i jednocześnie ożywczo. Stwierdzono również, że
      herbaciarze są... inteligentniejsi, lepiej potrafią kojarzyć i rozumować,
      odznaczają się większą przytomnością umysłu i są bardziej zrelaksowani.
      Amatorzy herbaty mają więc szansę żyć lepiej i dłużej. Kobiety pragnące mieć
      dzieci i wypijające codziennie przynajmniej pół filiżanki herbaty odznaczają
      się większą płodnością; ich szanse na zajście w ciążę są dwukrotnie wyższe.
    • all2 23.10 20.10.04, 19:44
      Herbaciany ocet

      Bardzo dobry, smaczny i delikatny ocet domowy można przyrządzić z listków po
      wyparzonej herbacie. Potrzeba ich 15-20 dkg, oprócz tego 2 l wody (najlepiej
      oligoceńskiej lub mineralnej bez gazu) i 8-10 czubatych łyżek cukru. Listki
      wkładamy do szklanego naczynia (np. dużego słoja), sypiemy cukier i zalewamy
      wodą. Słój obwiązujemy gazą i odstawiamy w dość ciepłe miejsce. Gdy fermentacja
      ustanie, a ocet się wyklaruje i odpowiednio skwaśnieje, cedzimy go dokładnie
      przez gęste płótno, zlewamy do butelek, które następnie korkujemy.
    • all2 Re: Na pociechę po Swiętach 20.10.04, 19:48
      Czy wiesz, że...

      Majonez wynalazł kardynał Richelieu (1585-1642). Uczcił w ten sposób zdobycie
      przez Francuzów twierdzy Mahon.

      W rzymskich przepisach kucharskich często można znaleźć wzmiankę o słynnym
      garum. Była to pasta rybna o nadzwyczajnym smaku, lecz po dziś dzień nie znamy
      jej składu. Znawcy starożytności uważają, że były to wnętrzności jakiegoś
      gatunku makreli, poddane fermentacji i przecedzone przez gęste sito.

      W dawnych Chinach, skąd pochodzi herbata, początkowo spożywano ją w postaci
      pasty z wymoczonych liści, nie zaś pito. Do smakołyków należała mieszanina
      herbaty ze stopionym masłem.
    • all2 26.10 - z dedykacją dla Wolfa :) 03.11.04, 02:13
      Idylla maleńka taka

      Idylla maleńka taka:
      Wróbel połyka robaka,
      Wróbla kot dusi niecnota,
      Pies chętnie rozdziera kota,
      Psa wilk z lubością pożera,
      Wilka zadławia pantera,
      Panterę rwie lew na ćwierci,
      Lwa - człowiek, a sam, po śmierci,
      Staje się łupem robaka,
      Idylla maleńka taka...

      M. Rodoć
    • all2 19.10 03.11.04, 02:17
      Olejki piękności

      Olejki do pielęgnacji ciała mogą mieć różne działanie w zależności od rodzaju
      zawartych w nich składników.
      - Oczyszczające ekstrakty roślinne to np. janowiec, geranium, majeranek i
      orzech laskowy.
      - Odprężające ekstrakty roślinne to bergamotka, mandarynka, melisa, nerola i
      drzewo różane.
      - Uspokajające ekstrakty roślinne to rumianek, miód, lawenda, mimoza,
      pomarańcza i drzewo sandałowe.
      - Ożywiające ekstrakty roślinne to rozmaryn, mięta, jagoda jałowca, cytryna i
      cynamon.
    • all2 24.10 03.11.04, 02:21
      Skorpion
      24.10-22.11

      Znak podlega planecie Pluton. Urodzeni pod nim są zaborczy, agresywni, pełni
      energii, o silnych osobowościach, kipiący werwą oraz temperamentem. Walczą
      wytrwale aż do zwycięstwa, choć nie zawsze z otwartą przyłbicą. Potrafią być
      szlachetni i wspaniałomyślni, ale nie zapominają wyrządzonych im krzywd.
      Trzymają się ich pieniądze, do których mają szczęście! Są żądni wiedzy i
      poznawania nowych rzeczy, ale bywają leniwi i chaotyczni, co nie przeszkadza im
      w odnoszeniu sukcesów. Nie muszą się bać o brak powodzenia, a to ze względu na
      tajemniczy i magnetyczny urok. Uwielbiają ciężką pracę, są idealnymi ojcami
      rodzin i... tajnymi agentami.
      • habitus Re: 24.10 03.11.04, 16:57
        all2 napisała:

        > Skorpion
        > 24.10-22.11
        >
        > Znak podlega planecie Pluton. Urodzeni pod nim są zaborczy, agresywni, pełni
        > energii, o silnych osobowościach, kipiący werwą oraz temperamentem. Walczą
        > wytrwale aż do zwycięstwa, choć nie zawsze z otwartą przyłbicą. Potrafią być
        > szlachetni i wspaniałomyślni, ale nie zapominają wyrządzonych im krzywd.
        > Trzymają się ich pieniądze, do których mają szczęście! Są żądni wiedzy i
        > poznawania nowych rzeczy, ale bywają leniwi i chaotyczni, co nie przeszkadza im
        >
        > w odnoszeniu sukcesów. Nie muszą się bać o brak powodzenia, a to ze względu na
        > tajemniczy i magnetyczny urok. Uwielbiają ciężką pracę, są idealnymi ojcami
        > rodzin i... tajnymi agentami.

        Wykapany Jurek. No, ojcem rodziny nie jest, ale już się nie zarzeka, że się
        nigdy nie ożeni. Co do agentury - nie wiem. Jest w końcu tajna :))
    • all2 4.11 - Rady dla kierowców 05.11.04, 21:22
      Miej w samochodzie latarkę. Swiatło daje poczucie bezpieczeństwa.

      Nie oceniaj ludzi na podstawie wielkości ich samochodów.

      Po powrocie z nad morza umyj dokładnie samochód, żeby spłukać sól.

      Nie hamuj niepotrzebnie, gdy za tobą jedzie wielka ciężarówka. Tamtemu kierowcy
      trudniej sią rozpędzić.

      Ządaj wstępnej wyceny naprawy, nim się na nią zdecydujesz.

      W nocy na pustej drdze nie zabieraj autostopowicza, nawet gdyby miał aureolę i
      skrzydła.

      Uśmiechnij się na skrzyżowaniu do kierowcy sąsiedniego auta.
      • habitus Re: 4.11 - Rady dla kierowców 05.11.04, 21:52
        Ależ ja dokładnie tak właśnie robię!!! :)
        • all2 Re: 4.11 - Rady dla kierowców 05.11.04, 23:10
          czytałaś ten sam kalendarz? ;)
          • habitus Re: 4.11 - Rady dla kierowców 05.11.04, 23:12
            Nie, ja mam taki porządek wewnętrzny :))
            • all2 Re: 4.11 - Rady dla kierowców 05.11.04, 23:15
              A ta sygnaturka to może z jakiegoś większego dyktanda? Zafundowałabym młodemu ;)
              • ralston Re: 4.11 - Rady dla kierowców 05.11.04, 23:16
                all2 napisała:

                > A ta sygnaturka to może z jakiegoś większego dyktanda? Zafundowałabym młodemu ; )

                Sadystka... ;)
                • habitus Re: 4.11 - Rady dla kierowców 05.11.04, 23:19
                  To ćwiczenie na dykcję :))))
                  Powtórz szybko:
                  Poczmistrz z Tczewa, rotmistrz z Czchowa.
                  • ralston Re: 4.11 - Rady dla kierowców 05.11.04, 23:21
                    I rewolwer z nawazelinowaną lufą ;)
                    • habitus Re: 4.11 - Rady dla kierowców 05.11.04, 23:22
                      Lojalna Jola...
                      • all2 Re: 4.11 - Rady dla kierowców 05.11.04, 23:25
                        Przyznaj się Habi, pobierasz lekcje dykcji z myślą o rozpoczęciu kariery
                        aktorskiej czy trafiłaś na jakiś skarbczyk? I kto tu jest sadystą??? ;)
                        • habitus Re: 4.11 - Rady dla kierowców 05.11.04, 23:29
                          Eeee, nie. Nigdy nie chciałam być aktorką. Nawet jako nastolatka. Mam
                          przyjaciółkę aktorkę i znam jej koleżanki - trudny zawód i duży stres.
                          Przeszukuję internet w poszukiwaniu newsów na stronę i do "Ćwiczeń duchowych", i
                          czasami przez Googla na coś trafię.
                • all2 Re: 4.11 - Rady dla kierowców 05.11.04, 23:24
                  ralston napisał:

                  > Sadystka... ;)

                  Tak czekałam, kto to pierwszy powie ;)
                  A Tobie to nie przyszło do głowy? Nie mów że nie, bo nie uwierzę ;) No może
                  jako jakaś wyjątkowo dotkliwa kara, za szczególne przestępstwo - hm? :)
                  • habitus Re: 4.11 - Rady dla kierowców 05.11.04, 23:25
                    Dziecko nie może popełnić takiego przestępstwa....
                    • all2 Re: 4.11 - Rady dla kierowców 05.11.04, 23:28
                      Nie ma obawy, da się sprowokować ;)
                      • habitus Re: 4.11 - Rady dla kierowców 05.11.04, 23:33
                        Dziecku...własnemu...?
                        • ralston Re: 4.11 - Rady dla kierowców 05.11.04, 23:34
                          habitus napisała:

                          > Dziecku...własnemu...?
                          >
                          Cudzego nie tykam ;)
                          • habitus Re: 4.11 - Rady dla kierowców 05.11.04, 23:37
                            Takie czasy nadeszły, że jak syn musiał skorzystać z wiedzy urologa musiał wejść
                            z ojcem. Lekarz zażądał.
                            • ralston Re: 4.11 - Rady dla kierowców 05.11.04, 23:39
                              Ano niestety. Popaprane trochę te czasy...
                          • all2 Re: 4.11 - Rady dla kierowców 05.11.04, 23:39
                            No jasne. Takie czasy, że trzeba od małego uodparniać na prowokacje
                            intelektualne :)
    • all2 20.11 21.11.04, 22:56
      Zgorzkniały hipochondryk

      Z naukowych obserwacji wynika, że najwięcej hipochondryków spotyka się wśród
      ludzi, którym psycholodzy przypisują skłonność do egocentryzmu, czyli oceniania
      wszystkiego z punktu widzenia własnej osoby. To oni częściej niż inni martwią
      się swoim stanem zdrowia, czują się bardziej nieszczęśliwi. Autorzy badań
      sugerują, że usposobienie egocentryczne sprzyja powstawaniu syndromu
      chronicznego zmęczenia, pojawianiu się bólów przewlekłych, podrażnieniu
      jelit. "Chorzy z urojenia" to zwykle osoby ponure i lekko nerwowe, które tylko
      wyczekują nowych dolegliwości i interpretują je bardziej negatywnie niż osoby
      patrzące na świat pozytywnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka