millefiori 20.04.04, 08:28 www.amazon.com/exec/obidos/tg/detail/-/1580082718/qid=1082442508/sr=8-2/ref=pd_ka_2/104-9225302-7239140?v=glance&s=books&n=507846 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
millefiori Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 08:38 Kabel od skanera zostal zezarty albo zapadniety w czarna dziure przeprowadzkowa. Zastapilam kablem od drukarki. Skaner zaswiecil i zatupal. Ze skanu jednak z przeproszeniem nici, bo program sie nie wlacza. Zawezwany Delfin oswiadczyl, ze po ostatnich wymianach wnetrznosci maszyny nie zainstalowal drajwerow, a plytka instalacyjna jest... i tu zamyslil sie gleboko. No, orzeszek w wolaczu, 2 kartony pelne plytek stoja jako czesc barykady w salonie. Moze tam. A moze w jamie Delfina, co=czarnej dziurze tyz. Z przyczyn technicznych przepraszam wiec za opoznienia. Ale jak juz sie dorwe, to przesle tez rozdzial o kociej tworczosci rzezbiarskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 12:25 sobie tu usiądę i poczekam Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 13:06 Czekasz na koci-lapci ? ;oD Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 13:12 tak, to jest wlaśnie to na co czekam. kocikociłapci, dla ścisłości. ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 13:13 znaczy to juz wyzszy stopien ? czy dluzej trwa ? ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 13:19 anene, to raczej 2/3 koci a 1/3 łapci kociłapci to fifti tego i fifti tamtego. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 13:21 Tym niemniej i to i to wizualizuje gdzies w okolicach miziania ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 13:28 Blogiego stania w partiach przyszczytowach moze ? Pietro hal i/lub kosodrzewiny ? Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 13:34 ja tak odbiegając od adremu zapytam: uczono Cię kiedyś logiki??? takiej raczej prawniczej niż matematycznej??? znaczy to pytanie do Balóńa było... Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 13:36 E-e. Znaczy kiedys w ogolnakau probowano wyjasniac mi zawilosci powiazanmiedzy a , b , p i q , ale razcej bez sukcesow (co przyznaje ze skrucha). A potem meczono mnie juz na inne sposoby ;oD Aboco ? ze spytam uprzejmie ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 14:24 a mnie konkretnie o alternatywę łączną i rozłączną chodziło Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 14:41 Hej Jagutko Logiki prawniczej nie mialem, ale za to mam Gugle ;o) Wuala : --------------------------- Expressis verbis zapisano w k.s.h. sposób podwyższenia kapitału. Zgodnie z art. 257 ¤ 2 podwyższenie kapitału zakładowego następuje przez podwyższenie wartości udziałów istniejących lub ustanowienie nowych. Jest to usankcjonowanie istniejącej praktyki. Zaimek "lub" odczytywany zgodnie z zasadami logiki prawniczej jako alternatywa łączna rozwiewa wątpliwości, że podwyższenie może nastąpić na dwa sposoby jednocześnie, tzn. że w jednej uchwale można podwyższyć wartość istniejących udziałów, jednocześnie tworząc nowe. -------------------------- Senator Edmund Wittbrodt: Dziękuję bardzo, Panie Marszałku. Dziękuję też za to wyjaśnienie, lecz właśnie ono utrzymuje mnie w przekonaniu, że powinno być to inaczej zapisane, ponieważ, logicznie rzecz biorąc, jeżeli jest "A lub B", to nie może być "A i B". Bardzo często zapisuje się to wtedy tak: "lub/i". Czy można to łączyć? Z kolei samo "lub" logiczne rozumiane jest jako: tak albo tak. Wicemarszałek Andrzej Chronowski: Proszę. Przewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd Jacek Socha: Mogę powiedzieć, że rzeczywiście często jest dyskusja na ten temat. "Lub" oznacza: i tak, i tak. Mamy wybór, bo jest to alternatywa łączna. Z kolei "albo" oznacza: albo w ten sposób, albo w inny, jest to alternatywa całkowicie rozłączna, jedno nie może być połączone z drugim. Muszę powiedzieć, że osobiście nie podzielam obaw pana senatora, że ten zapis, gdzie są łączniki "albo" i "lub" mógłby wprowadzać niepewność, ponieważ właśnie taka konstrukcja przewiduje możliwość pewnych kombinacji, ale niektóre z nich są w ramach pewnej podgrupy. Tą podgrupą jest część przychodów albo wszystkie przychody, ale istnieje możliwość połączenia tego z częścią lub całością majątku danego przedsięwzięcia. Uważam, że zapis ten jest właściwy. Jest to typowo prawnicza kwestia, nad którą już dyskutowaliśmy i wydaje mi się, że rozpatrywaliśmy ją dosyć szczegółowo. Nie sądzę, żeby był tu błąd. ------------------ Pierwsza poprawka, do art. 3 ust. 1, polega na tym, że wyraz "lub" zastępuje się wyrazem "albo". Chodzi o to, że prezydent albo wydaje rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wojennego albo postanawia odmówić wydania takiego rozporządzenia. Tak więc chodzi o podkreślenie, że jest to alternatywa rozłączna. ---------------------- 2. W przypadku uznania, iż warunkiem stosowania art. 60 § 3 k.k. jest ujawnienie informacji do tej pory nieznanych - czy uprzedni brak wiedzy organu dotyczyć musi zarówno osób uczestniczących, jak też istotnych okoliczności popełnienia przestępstwa, czy też dopuszczalna jest alternatywa rozłączna, a zatem, czy wystarczają-ce będzie jeśli sprawca ujawnia nieznane temu organowi jedynie informacje o osobach uczestniczących lub tylko istotne informacje o okolicznościach popełnienia przestępstwa? ----------------------- Tabelka dla alternatywy pokazuje, iż jest ona zdaniem fałszywym tylko w jednym przypadku – gdy oba jej człony są fałszywe. Gdy przynajmniej jeden człon jest zdaniem prawdziwym – prawdziwa jest również cała alternatywa. Gdy w prognozie pogody słyszymy, że będzie padał deszcz lub śnieg, tymczasem następnego dnia nie będzie ani deszczu, ani śniegu (czyli oba człony alternatywy okażą się zdaniami fałszywymi), to całą prognozę należy uznać za fałszywą. Gdy jednak spadnie sam deszcz (pierwszy człon prawdziwy), sam śnieg (drugi człon prawdziwy), lub też i śnieg i deszcz (oba człony alternatywy prawdziwe), zdanie mówiące że będzie padał deszcz lub śnieg okazuje się prawdziwe. Uwaga na marginesie. Jeżeli ktoś ma wątpliwości co do ostatniego wiersza tabelki dla alternatywy, to są to wątpliwości całkowicie uzasadnione. Tabelka ta ilustruje bowiem tylko jedno ze znaczeń, w jakim alternatywa jest używana. Znaczenie to można opisać zwrotem przynajmniej jedno z dwojga; czy też jedno lub drugie lub oba naraz – jest to tak zwana alternatywa nierozłączna. W języku potocznym alternatywy używamy też często w znaczeniu dokładnie jedno z dwojga; albo tylko jedno, albo tylko drugie (alternatywa rozłączna). W takim rozumieniu alternatywy w ostatnim wierszu tabelki powinno pojawić się zero. W niektórych systemach logicznych oba znaczenia alternatywy są starannie rozróżniane (jest to szczególne istotne dla prawników) i oddawane przy pomocy różnych symboli (najczęściej ^ – dla alternatywy rozłącznej). www.republika.pl/logikadlaopornych/webkrzdlaopornych.htm -- (Jesli chcesz wiecej, to wpisz obydwa te terminy do Gugli (kazdy oddzielnie, bo razem nie wystepuja) -- Z samoksztalceniowo-kolkowym pozdrowieniem B. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 14:55 e, mnie to wystarczy to co mam w podręczniku z logiki... tudziez w notatkach i może to u mnie zboczenie zawodowe (a raczej wykształcone, bo na codzień legislacją sie nie zajmuję, a to głównie tam odgrywa rolę), ale ja po prostu mam uczuelnie na zlepki i/lub czy lub/i (to drugie ładniej wygląda, i ma przyjemniejsze znaczenie bez tego ukośnika w środku ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 15:00 Etam czepiasz sie nieprzystojnie, uzywajac misiowego futra do leczenia swojej alergii ;o) Ale dzieki temu dowiedzialemsie dzis czegos, miedzy innymi tego, ze w tych dwoch alternatywach nie o "i/lub" chodzi lecz o "albo/lub". Dzieki czemu moge sie odszczeknac ;o) B. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 15:15 Jesli juz to pomruczec. Niedzwiedzie nie miaucza (i nie szczekaja - tyzprowda). ;o) To ide mruczec do lasu albo/lub w kosodrzewine ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 15:52 cos podobnego do tego, tyle że miś? www.ratemykitten.com/ratemy/kitten?image=133533 Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 15:56 Raczej takie cos :-) www.ratemykitten.com/ratemy/kitten?image=60080 Odpowiedz Link Zgłoś
pierans takie? 20.04.04, 16:12 www.ratemykitten.com/ratemy/kitten?image=110228 sie czochra Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 16:28 baloo napisał: > Raczej takie cos :-) > > www.ratemykitten.com/ratemy/kitten?image=60080 uroczo się złości :)) Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 15:13 znaczy mnie chodziło, o to, że skoro lub to (w dużym uproszczeniu) i/albo, to i/lub jest bez sensu... ale wolałam najpierw zapytać czy Cię w szkole takich rzeczy uczyli, bo jak nie to nie musisz wiedzieć takich goopot, i nie musisz się poczuwac do błędów... ale miłe, ze siem poczuwasz do samokształcenia (bo ja juz dawno przestałam) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 15:21 Nie uczyli i/lub dlatego poczuwam sie do samoksztalcenia ;oD Jest szansa, ze tuz przed smiercia bede mondry jak cholera. Po prostu rozsadzi mnie dawka niepotrzebnej wiedzy ;oD Tak se postanowilem ;o) B. -- "Taaa, to klasyczna smierc z przewiedzenia" stwierdzil koroner rzuciwszy okiem na rozrzucone po calej bibliotece szczatki Leona. Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 15:25 samobójstwo poprzez zator myślowy Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 15:26 aha, i przy okazji kolejny, osmy grzech glowny : nieumiarkowanie w wiedzeniu i kuciu. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 15:41 aha, ostatnio miałam takie wrażenie że umre z przesytu - i w moim przypadku byłby to raczej zator niż rozsadzenie przez nadmiar wiedzy... Odpowiedz Link Zgłoś
tkanina.czy.dzianina Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 15:45 oraz złamanie jedenastego przykazania, które brzmi: "Nie będziesz wiedział więcej od bliźniego swego" Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 15:52 to właśnie coby nie łamać, dzielę się wiedzą... jako stały bywalec ChP... Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 15:55 baloo napisał: > aha, i przy okazji kolejny, osmy grzech glowny : nieumiarkowanie w wiedzeniu i kuciu. a tego grzechu to raczej nie popełniam - niekiedy rzec bym mogła, że wręcz odwrotnie - wiedzę sobie dawkuję w ilościach iście aptecznych, co niekiedy skutkuje gwałtownymi skurczami żołądka, drżeniem rąk, tudzież innymi podobnymi objawami (na szczęście rzeczone występują li tylko okazjonalnie) Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 15:58 aha,homeopatyczne dawki wiedzy wplywaja dodatnio na samopoczucie , moim zdaniem ;o) Wyjatkiem bywa krotki na szczescie okres przed egzaminami ;o) B. -- Guuuuuuuupi, tfu, serwer. ajbiemoska jego mac. Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 16:30 ...i jeszcze któtszy okres samych egzaminów Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 16:38 aha, a potem taka blogosc ;oD Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 16:55 gdzie czlowieka obsluza , jak angielskiego krola, chocby z zawodu byl kobieta ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 17:01 kak dandi londonski odiet na kaniec uwidiel swiet (wybaczcie wymowe z pozanskiego rodem) Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 17:06 baloo napisał: > gdzie czlowieka obsluza , jak angielskiego krola, chocby z zawodu byl > kobieta ;o) o, a o takiej profesji tom jeszcze nie słyszała... a jakei czynności wykonuje zawodowa kobieta??? i czy jakoś sieone różnia od prawdziwej kobiety??? Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 17:09 ;oD Gdy bedzeisz biegac po antykwariatach w pieransowej sprawie to sie spytaj o "Zawod: kobieta" Hrabala. I "Obslugiwalem angielskiego krola" tegoz Hrabala. Pyszota, mowie Ci ;o) B. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 17:10 aha, zapomnialem odpowiedziec na pytanie : Zawod kobieta polega na byciu kobieta. Prawdziwa ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
karmilla Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 17:12 to nie zawód, to powołanie ;-) mozna by sparafrazować Maxa Webera pisząc jakoweś dizeło pod tytułem :Kobieta jako zawód i powołanie. Kto wie, może się nawet do tego zabiorę. W bliżej nieokreślonej dalszej przyszłości Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 17:19 aha, i widzisz - juz masz cel w zyciu ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
czarnajagoda Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 17:29 aha, byleby się cel w celę nie zamienił... Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Kocikocilapci - do Pierans 21.04.04, 07:44 baloo napisał: > aha, zapomnialem odpowiedziec na pytanie : > Zawod kobieta polega na byciu kobieta. Prawdziwa ;o) Tak tak, od najmlodszych lat przygotowuje sie kobiete do zawodu (zawodow)... Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Kocikocilapci - do Pierans 21.04.04, 08:54 ęno, bycie prawdziwą kobietą jest OK - tak jak ja to rozumiem, hyhy Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Kocikocilapci - do Pierans 21.04.04, 09:04 pierans napisała: > ęno, bycie prawdziwą kobietą jest OK - tak jak ja to rozumiem, hyhy To trzeba dodac jeszcze luksusowa, najlepiej taka, co ma obie lapki lewe i sobie na nich manicury nie odlupie. Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Kocikocilapci - do Pierans 21.04.04, 09:34 millefiori napisała: > Tak tak, od najmlodszych lat przygotowuje sie kobiete do zawodu (zawodow)... A niektore to maja to we krwi i same sie przygotowuja od najmlodszych lat, mimo niesprzyjajacych okolicznosci przyrody (typu brak w domu TV i kolorowych kobiecych tygodnikow oraz staromodni rodzice). Wiem cos o tym ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Kocikocilapci - do Pierans 21.04.04, 09:39 ambitni potrzebują większych przeszkód - za to potem porażają miszczostwem ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Omsknelo sie - zawod cd 23.04.04, 14:26 baloo napisał: > A niektore to maja to we krwi i same sie przygotowuja od najmlodszych lat, > mimo niesprzyjajacych okolicznosci przyrody (typu brak w domu TV i kolorowych > kobiecych tygodnikow I miesiecznikow lakierowanych , ktore moi domowi nazywaja "organy kobiece" > oraz staromodni rodzice). Wiem cos o tym ;o) Tez ale nie tylko przede wszystkim o takie zawody chodzilo, Baloo... Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Omsknelo sie - zawod cd 23.04.04, 14:36 alez ja zadnych konkretnych zawodow nie mialem na mysli. Mie sie rozchodzi o takie jedne mlode, co to od urodzenia przejawia talent do bycia Prawdziwo Kobieto Luksusowo i Famfatal ;o) Pierans wie - prawie, ze zna . Vaud zna osobiscie ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Omsknelo sie - zawod cd 23.04.04, 14:39 To zazdroszczac w/w doinformuje, ze zadnych zdroznosci na mysli nie mialam, tylko chodzilo mi o typowe dla kobiet zawody takie jak: - milosne, - zawodowe (sluzbowe) - zyciowe (generalnie) i inne, do wyboru, ktora sie czym/na czym zawodzic lubi czy musi. Odpowiedz Link Zgłoś
vaud Re: Omsknelo sie - zawod cd 26.04.04, 07:44 baloo napisał: > alez ja zadnych konkretnych zawodow nie mialem na mysli. Mie sie rozchodzi o > takie jedne mlode, co to od urodzenia przejawia talent do bycia Prawdziwo > Kobieto Luksusowo i Famfatal ;o) > Pierans wie - prawie, ze zna . > Vaud zna osobiscie ;o) ---------> Obecna!!! Uprzejmie donosze, ze Femme Fatale, o ktorej mowa, jest najgrzeczniejszym z Szakalat i dzielnie znosi ciosajacych kolki braci. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Omsknelo sie - zawod cd 26.04.04, 17:18 Jak hartowala sie stal czyli... Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Omsknelo sie - zawod cd 26.04.04, 09:52 z tatusia zdarta skóra to cała zbrodnia która Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: Kocikocilapci - do Pierans 23.04.04, 14:27 baloo napisał: >spytaj > o "Zawod: kobieta" Hrabala. I "Obslugiwalem angielskiego krola" tegoz Hrabala. > Pyszota, mowie Ci ;o) > > B. Zgadzam sie w calej grubosci obu w/w tomow Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 13:38 to jest tak na granicy borulasu i hali z łąką IMHO Odpowiedz Link Zgłoś
baloo Re: Kocikocilapci - do Pierans 20.04.04, 13:43 ;o) a teraz niestety musze zmyknac, bo taka jedna nachalna wydra wlasnie sie objawila. Mam nadzieje, ze nie bedziemy "wspolpracowac" zbyt dlugo. Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Nie masz, nie masz drajwerow... 21.04.04, 15:09 Zawartosc obu kartonow sprawdzilam. Nie ma. Dostepny obreb jamy Delfina. Nic. Wcielo. Delfin zostanie przytrzymany i pogoniony do dalszych poszukiwan po zadaniu paszy, zanim powie "Czesc i dzieki za ryby" i splynie. Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: Nie masz, nie masz drajwerow... 21.04.04, 16:13 ale za to zarobisz ładną wazę (kryształową?) Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori So Long and Thanks for all the Fish 22.04.04, 08:19 Ano wlasnie... wg opisu bylo to kuliste akwarium, fishbowl po prostu. A jak slicznie opakowane! Marza mi sie ciuchy w opisanym kolorze. Z luboscia pocytuje: "(...)It was a box. Arthur pushed himself up on his elbows and peered at it. It was a grey box, with a kind of dull lustre to it. It was a cubic grey box, just over a foot on a side. It was tied with a single grey ribbon, knotted into a neat bow on the top. He got up, walked over and touched it in surprise. Whatever it was was clearly gift-wrapped, neatly and beautifully, and was waiting for him to open it. Cautiously, he picked it up and carried it back to the bed. He brushed the dust off the top and loosened the ribbon. The top of the box was a lid, with a flap tucked into the body of the box. He untucked it and looked into the box. In it was a glass globe, nestling in fine grey tissue paper. He drew it out, carefully. It wasn't a proper globe because it was open at the bottom, or, as Arthur realized turning it over, at the top, with a thick rim. It was a bowl. A fish bowl. It was made of the most wonderful glass perfectly transparent, yet with an extraordinary silver-grey quality as if crystal and slate had gone into its making. Arthur slowly turned it over and over in his hands. It was one of the most beautiful objects he had ever seen, but he was entirely perplexed by it. He looked into the box, but other than the tissue paper there was nothing. On the outside of the box there was nothing. He turned the bowl round again. It was wonderful. It was exquisite. But it was a fish bowl. He tapped it with his thumbnail and it rang with a deep and glorious chime which was sustained for longer than seemed possible, and when at last it faded seemed not to die away but to drift off into other worlds, as into a deep sea dream. Entranced, Arthur turned it round yet again, and this time the light from the dusty little bedside lamp caught it at a different angle and glittered on some fine abrasions on the fish bowl's surface. He held it up, adjusting the angle to the light, and suddenly saw clearly the finely engraved shapes of words shadowed on the glass. "So Long," they said, "and Thanks ..." And that was all. He blinked, and understood nothing. For fully five more minutes he turned the object round and around, held it to the light at different angles, tapped it for its mesmerizing chime and pondered on the meaning of the shadowy letters but could find none. Finally he stood up, filled the bowl with water from the tap and put it back on the table next to the television. He shook the little Babel fish from his ear and dropped it, wriggling, into the bowl. He wouldn't be needing it any more, except for watching foreign movies.(...)" (Douglas Adams, The ultimate Hitchhikers Guide, So long and thanks for all the fish, NY 1996, chpt.7, p 504-505.) Dla przypomnienia: "The book begins with Arthur Dent, hitch-hiking randomly through the galaxy, arriving at (as the book's blurb describes it) "the last place in the Universe in which he would expect to find anything at all, but which 3,976,000,000 people will find oddly familiar" - namely Earth, continuing on exactly the same as before it was destroyed. (Except that the dolphins are still gone.) Returning to his miraculously undemolished home, Arthur finds that in his absence he has received an enormous pile of junk mail and a decorative fishbowl inscribed with the words "So Long, and Thanks For All the Fish". Through the rest of the book, he encounters a number of other people who have received similar fishbowls, including a woman named Fenchurch, who may be the only person on the planet who remembers that it was destroyed, and Wonko the Sane, who long ago decided that the world had gone mad and built a wall around it with nothing outside except himself and a particularly nice beach in California. Chapter 21 is a comedy diversion on journalism, cultural progress and sexuality. In it, Adams uses the example of Brequinda on the Foth of Avalars, home to the mythical Fuolornis Fire Dragon. In the end, Arthur leaves Earth again - this time accompanied by Fenchurch, with whom he has fallen in love - and goes in search of God's Final Message To His Creation, the address of which he was given in the previous book in the series. Neither the recreation of the Earth nor the purpose of the fishbowls is ever explained." en.wikipedia.org/wiki/Douglas_Adams#Novels_in_the_HHGG_series Odpowiedz Link Zgłoś
pierans Re: So Long and Thanks for all the Fish 22.04.04, 09:31 jak zawsze mniam! a Holistyczna Adencja Detektwistyczna Dirka Gently? Z kierowcą ciężarówki, który jak jechał w trasę to zawsze padało, biedak nie wiedział, że jest bogiem dzeszczu, hyhyhy! Odtąd jak pada i jadę autem, to krzyczę do nieba, że ja żadną boginią deszczu nie jestem i wypraszam sobie Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: So Long and Thanks for all the Fish 23.04.04, 14:20 A Dlugi Mroczny Podwieczorek Dusz? 1. Elektryczny Mnich potrzebny od zaraz, kontrakt od 14 maja. 2. Wiem, kogo bym najchetniej zamienila w automat do Cocacoli 3. Ile bylo kamieni w Walii? Odpowiedz Link Zgłoś
pieranka Re: So Long and Thanks for all the Fish 23.04.04, 15:09 bo poprzedni ma depresję czy cóś takiego, bo nie pamiętam dokładnie. i konia fajnego miał tene Elemnich. Walhalli? Odpowiedz Link Zgłoś
millefiori Re: So Long and Thanks for all the Fish 26.04.04, 17:20 W Walii; rachube stracil Thor gdzies w okolicach Mid-Glamorgan. Odpowiedz Link Zgłoś