Dodaj do ulubionych

Zryw narodowy.

22.04.04, 08:05
Właśnie jak podały Sygnały Dnia zaczyna się w Olsztynie akcja sprzątania
najbrudniejszych rejonów miasta. Ludzie dzwonią, urzędnicy oglądają i
zapisują a gromady bezrobotnych złapanych na roboty interwencyjne mają
swoje pięć minut. No i dobrze, niech zarobią.

Jeszcze wcześniej mieliśmy powstania narodowe. W większości przegrane ale
jest chlubna karta w historii ku pokrzepieniu serc i patriotycznego
wychowania młodzieży.

Potem odzyskanie niepodległości i niewykorzystane lata międzywojenne z
błędami w polityce zagranicznej, sobiepaństwem elit, z pauperyzacją wsi.

Solidarność - odrodzenie narodu i ogromna nadzieja. Nagle staliśmy się
lepsi, mądrzejsi - mogliśmy wziąć sprawy w swoje ręce.
Ale nie - błędy w prywatyzacji, korupcja i powiązanie służby dla państwa
z prywatą i kryminalnym podziemiem, upadek służby zdrowia, bezrobocie.

Następny zryw na horyzoncie - z Lepperem na czele.
Ma być receptą na całe zło, na sitwę i przekręty.

Czy musi tak być?
Czy po udanych akcjach znowu spoczniemy na laurach?
Będziemy znowu obchodzić następną rocznicę udanego zrywu, przypinać
ordery i ronić łzy przy Mazurku Dąbrowskiego.
Czy to już jest nasza cecha narodowa, że tylko walczyć umiemy ale z
pracą już gorzej?
A praca od podstaw, żeby codziennie ktoś zamiatał śmieci w Olsztynie,
żeby po spowiedzi i śtrasnym za nie żalu zacząć od nowa - przestać chlać,
bić żonę i dzieci, zarabiać.
Obserwować bacznie wybranych rzez siebie polityków i radnych, chodzić do
urzędów i zatruwać życie decydentom co i dlaczego zadecydowali.
Organizować się w społeczeństwo obywatelskie.
Obserwuj wątek
    • ralston Re: Zryw narodowy. 22.04.04, 08:48
      W sumie masz rację, że romantyzm u nas zawsze brał górę nad pozytywizmem.
      Łatwiej nam było się bić niż orać. Ale ostatnie lata pokazały, że potrafimy też
      ciężko pracować. Czego nam wobec tego jeszcze braknie do tego, żeby zostać
      społeczeństwem obywatelskim? Bo obawiam się, że zmiana obecnych 'elit' na te
      nadchodzące, widoczne na horyzoncie samo z siebie nic nie wniesie...
      • ogabignac Re: Zryw narodowy. 22.04.04, 10:06
        Mogę tylko powtórzyć pytanie.
        Zacznie się znowu od tego, że ktoś zabłyśnie na wsi czy na swoim osiedlu
        i weźmie sprawy w swoje ręce. Jak będzie na tyle bystry, że go zaraz
        sceptycy nie usadzą zacznie działać na szczeblu gminy gdzie chętnie
        wciągną go do jakiejś partyjki(bo brak im gwiazd).
        Wejdzie w komitywę z najsilniejszymi wykopując po drodze słabszych i już
        gotowy kandydat na radnego, może na posła - znajdzie się na listach.
        A potem już go wśród tych najmniejszych nikt nie zobaczy.
        Chyba, że ulokuje się wygodnie na gminnym stołku by rozdawać koncesje,
        pozwolenia - generalnie nie swoje.
        PS. Byłem raz całkiem przypadkowo na rozprawie jakiegoś białostockiego
        chuligana i włamywacza. Myślałem, że tak jak tutaj, ludzi interesuje jak
        zostanie wymierzona sprawiedliwość i co spotka oprycha.
        Okazało się, że byłem sam, wszyscy wpatrują się we mnie jak w UFO a czara
        się przebrała jak pani sędzia zarządała bym przedstawił się i pokazał swój
        dowód osobisty. Wyszedłem. Nie zależało mi by chuligan miał moje namiary.
        • jarek-ny Re: Zryw narodowy. 22.04.04, 16:25
          Mysle, ze trzeba 2-3 pokolen wychowanych w demokracji aby to zmienic. Tylko czy
          przetrwamy ten czas jako narod wolny? Nie wiem - mam nadzieje, ze tak.

          A swoja droga juz jakis starozytny kronikarz, ktory odwiedzil ziemie polskie
          pisal, ze wsrod miejscowych plemion brak jakiejkolwiek wladzy i panuje anarchia.
          • anahella Re: Zryw narodowy. 22.04.04, 20:29
            jarek-ny napisał:

            > Mysle, ze trzeba 2-3 pokolen wychowanych w demokracji aby to zmienic.

            Ja mysle, ze trzeba wielu pokolen wychowywanych w kulcie pracy, a nie
            pracoholizmu czy pogoni za pieniedzmi. Te dwa ostatnie demoralizuja.
            Nalezy uczyc ludzi, ze praca to nie tylko sposob na zdobywanie pieniedzy ale
            radosc tworcza. Uswiadomilam sobie to wiele lat temu, jak sluchalam opowiesci
            glazurnika, ktory ukladajac mi plytki w lazience opowiadal o swojej robocie.
            Dzis pewnie juz jest na emeryturze, ale ja do dzis zazdroszcze mu tej radosci,
            z jaka ukladal glazure.
            • ralston Re: Zryw narodowy. 22.04.04, 23:34
              To ciekawe. Może glazurnicy tak mają? Bo mój także wyraźnie swoją pracę lubi.
              Potrafi o niej z pasją opowiadać i dąsać się jeśli nie chce się słuchać jego
              opinii, tylko chcieć mieć zrobione po swojemu :)
              • anahella Re: Zryw narodowy. 24.04.04, 00:49
                ralston napisał:

                > To ciekawe. Może glazurnicy tak mają? Bo mój także wyraźnie swoją pracę lubi.
                > Potrafi o niej z pasją opowiadać i dąsać się jeśli nie chce się słuchać jego
                > opinii, tylko chcieć mieć zrobione po swojemu :)

                Chyba jednak tak maja:)))))))
            • ogabignac Re: Zryw narodowy. 24.04.04, 05:05
              Kult pracy i odpowiedzialność za wykonaną pracę a nie hasła, że pierwszy
              milion trzeba ukraść.
              Potępienie dla tzw. omijających przepisy czy nie płacących podatków.
              Tylko jak to zrobić?
              Najlepszy efekt osiągnięto np. w Niemczech gdzie wieki rozbicia na setki małych
              wspólnot-księstw jednoczyły ludzi wokół wodza. Łatwiej było zobaczyć łamiących
              prawo i od razu karać przez wystawienie na widok publiczny lub chłostę,
              łatwiej ściągać daniny dla wspólnej obrony czy budowy murów obronnych.

              Czy dziś mamy gloryfikację rzetelnej i uczciwej pracy?
              Raczej wątpię - byłem jakiś pół roku temu w Cechu Rezemiosł na Warszawskiej
              i pytałem jak cech reaguje na skargi klientów którym schrzaniono np. glazurę.
              W żaden sposób - nie ma wpływu na tych zrzeszonych i tych poza, nie ma
              wpływu na wydawanie koncesji na prowadzenie zakładu rzemieślniczego, nie
              posiada rzeczoznawców do kontroli wykonanych prac.
              Robią tylko kursy zawodowe które i tak nie są konieczne by zostać np.
              glazurnikiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka