Dodaj do ulubionych

coś mam doła :-(

12.11.07, 01:00
sąsiad zmarł, z sąsiadką-starszą kobitką nie wiem co się dzieje
(jacyś młodzi ludzie kręcili się po jej mieszkaniu i wynosili meble -
wydało mi się to podejrzane więc zgłosiłem sprawę na policję), 28-
letnia sąsiadka wyskoczyła z okna - to wszystko działo się w ciągu
ostatniego tygodnia w tej samej klatce schodowej w której mieszkam :-
(
Obserwuj wątek
    • modliszka24 Re: coś mam doła :-( 12.11.07, 09:54
      jest to problem i nie dziwie sie ja też długo miałam doła jak znajoma mojej mamy
      zmarła 2 lata temu do tej pory często o tym myślę
      • napoleo Re: coś mam doła :-( 12.11.07, 10:56
        najbardziej mnie niepokoi co z tą starszą panią.. wprawdzie miała
        coś z psychiką ale to nie jest powód, żeby rodzina kompletnie się
        nią nie interesowała.. nawet nie wiem czy jest w szpitalu czy nie
        żyje.. gdy jacyś młodzi ludzie zaczeli wynosic z jej mieszkania
        meble to mi się nasunęło tylko jedno podejrzenie - że czekają, aż
        umrze żeby je zająć.. poza tym nie wiem czy w ogóle ktoś kto jest
        tylko zameldowany ma prawo wprowadzić się do czyjegoś mieszkania po
        jego smierci (czy w ogóle mają prawo zmieniać w nim cokolwiek bez
        wiedzy tej pani? zrobić z niej wariatkę i to mieszkanie przejąć?)?
        sąsiadka podpytała tych chłopakow co sie ze starsza pania dzieje..
        powiedzieli ze jest u nich i ze sie nia beda opiekować.. sęk w tym,
        że wczesniej jej nikt nie odwiedzal - a teraz tak nagle tyle osob
        zainteresowanych opiekowaniem się staruszką? cos mi to podejrzanie
        wygląda i boję się, żeby jej krzywdy nie zrobili (w dzisiejszych
        czasachs wszystkiego spodziewac sie mozna).. no a o zdrowie się nie
        dowiem bom nie rodzina wiec kto mi w szpitalu cokolwiek powie..
        zadzwonilem na policje z prosbą by sprawdzili co się dzieje ze
        staruszką (nie wiem gdzie jeszcze moge sie zwrocic).. kurcze, jak
        wracam do domu i widzę te puste okna to cały czas myślę gdzie ta
        pani jest i czy jej sie krzywda nie dzieje :-(
    • aserath Re: coś mam doła :-( 12.11.07, 12:09
      jedni powiedzą ze to chwalebne ze tak się przejmujesz i martwisz, inni ze po co
      sobie tym głowę zawracasz... Ja jestem za drugim rozwiązaniem - jakbym miala na
      wszystko zwracać uwagę to bym oszalała - prosze dzisiaj w gazecie bylo ze matka
      zagłodzila niepełnosprawnego syna na śmierć. no jest to tragednia bez dwóch
      zdan, ale dlaczego ja mialabym sobie psuć dzień zamartwianiem się jaki ten świat
      jest okrutny...

      i pamietaj ze nie wiadomo co sie tam tak naprawdę dzieje u tej sąsiadki -
      wyobraźnia potrafi naprawdę wiele..
      • napoleo Re: coś mam doła :-( 12.11.07, 14:09
        sęk w tym, że znałem tę panią i ją czasem odwiedzałem albo robiłem
        jej zakupy.. a, że była nieco naiwna boję się, że mogła kogoś
        zameldować, a teraz ten ktoś zechce się jej pozbyć - a zrobić z
        kogoś wariata trudno nie jest..
        • napoleo Re: coś mam doła :-( 12.11.07, 14:10
          jak się mieszka gdzies przeszło 20 lat to trudno się nie zżyć z
          sasiadami (nawet tymi niezbyt lubianymi)
          • aserath Re: coś mam doła :-( 12.11.07, 14:53
            ja tam sie nie zżyłam i nie zamierzam, ale ok, wiem ze niektórzy tak mają ze
            znają "wszystkich w bloku" itd. - jest to postawa, którą szczerze podziwiam. NO
            ale skoro byliscie tak blisko, ze i wspóle zakupy byly, to moze czas sie z nią
            znowu spotkać, porozmawiac, zapytac? Jesli tak ciebie to martwi oczywiscie.
            • napoleo Re: coś mam doła :-( 12.11.07, 15:03
              no własnie chciałbym tylko, że tej pani nie ma od jakiegoś czasu (do
              sąsiadów i listonosza wiem, że jest w szpitalu).. ale nie potrafię
              ustalić gdzie i nie wiem, czy w ogóle będę miał prawo ją odwiedzić
    • wiarusik Re: coś mam doła :-( 12.11.07, 12:12
      Wszystkiemu winien-KAPITALIZM LIBERALNY.
    • butterflymk Re: coś mam doła :-( 12.11.07, 14:15
      o boszzzz
      co za tragedie
      u mnie w bloku tez umarło kilka osób
      w ciągu kilku miesięcy
      można się zdołować
      trzeba otaczac się czyms i kims optymistycznym
      uśmiechac się i cieszyc że zyjesz :)
      • napoleo Re: coś mam doła :-( 12.11.07, 14:22
        niestety jak ktoś obok odchodzi zwykle przychodzą refleksje o
        kruchości życia (ze lata lecą jak szalone, a naszych bliskich,
        ukochanych zwierzaków, ulubionych ksiązek - wszystkiego tego z czego
        korzystamy nie będzie - rozsypie się w proch i ulegnie zapomnieniu)
        • figa.kw Re: coś mam doła :-( 12.11.07, 14:28
          A ja wogóle mam doła - ot tak bez szczególnego powodu. Kłopot w tym,
          że myśli które przebiegają mi przez głowę (raczej czarny scenariusz)
          nie jest w stanie nikt rozgonić, bo już siódmą godzinę siedze tu
          sama jak palec.
          • napoleo Re: coś mam doła :-( 12.11.07, 14:33
            życie jest trudne niestety (nikomu nie udało się go przeżyć bez
            zmartwień) - najłatwiej lekkoduchom, którzy zbyt wiele nie analizują
            i za bardzo się tym, co się dzieje dookoła nie przejmują (wtedy
            można oszaleć)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka